IV KK 51/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 27 marca 2025 r.
SSN Małgorzata Gierszon
w sprawie W. M.
skazanego za czyn z art. 197 § 3 pkt 2 kk i in.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 27 marca 2025 r.,
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
kasacji obrońcy skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 8 sierpnia 2024 r., sygn. II AKa 192/24,
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w Rybniku
z dnia 27 listopada 2023 r., sygn. III K 137/22,
p o s t a n o w i ł
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć skazanego W. M. kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
[J.J.]
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 27 listopada 2023 r., III K 137/22, Sąd Okręgowy w Rybniku
uznał oskarżonego W. M. za winnego tego, że:
w okresie od bliżej nieustalonej daty pierwszej polowy 2021 r. do dnia 22 stycznia
IV KK 51/25
2
2022 r. w R., działajac w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry
powziętego zamiaru, kilkakrotnie doprowadził małoletnią N. R. ur. […] 2009 r. do
poddania się innej czynności seksualnej polegającej na dotykaniu jej po piersiach,
udzie i kroczu, wkładając rękę pod ubranie małoletniej, a także kilkakrotnie usiłował
doprowadzić małoletnią do obcowania płciowego w ten sposób, że usiłował włożyć
palce w pochwę małoletniej, w tym w dniu 22 stycznia 2022 r. stosując wobec niej
dodatkowo przemoc polegającą na przytrzymywaniu pokrzywdzonej ręką w pasie,
jednakże celu nie osiągnął z uwagi na postawę pokrzywdzonej, tj. jej poruszanie się,
szarpanie i wyrwanie z uścisku,
to jest czynu z art. 200 § 1 k.k. i art. 197 § 3 pkt 2 k.k. w zw. z art. 197 § 2 k.k. i art.
13 § 1 k.k. w zw. z art. 197 § 3 pkt 2 k.k. w zw. z art. 197 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2
k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i za to wymierzył mu na mocy art. 197 § 3 pkt 2 k.k. w
brzmieniu obowiązującym do dnia 30 września 2023 r. w zw. z art. 11 § 3 k.k. w zw.
z art. 4 § 1 k.k. karę 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Na mocy art. 41a § 2 i
4 k.k. w brzmieniu obowiązującym do dnia 30 września 2023 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k.
orzekł wobec oskarżonego zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną N. R. w
jakikolwiek sposób, w tym za pośrednictwem innej osoby oraz zakaz zbliżania się
do niej na odległość nie mniejszą niż 50 m. na okres 4 lat. Na mocy art. 46 § 2 k.k.
orzekł wobec oskarżonego nawiązkę względem N. R. w kwocie 30 000 zł.
Wyrok ten zaskarżyła obrońca oskarżonego.
Jej apelację rozpoznał Sąd Apelacyjny w Katowicach w dniu 8 sierpnia
2024 r. Wyrokiem wydanym w tym dniu, sygn. akt II A Ka 192/24, zmienił
zaskarżony wyrok w ten sposób, ze przyjął, iż czyn przypisany W. M. wyczerpuje
znamiona zbrodni określonej w przepisie art. 197 § 3 pkt 2 k.k. w zw. z art. 197 § 2
k.k. i art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. w brzmieniu
obowiązującym do dnia 30 września 2023 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k. i polegał na tym,
że w okresie od bliżej nieokreślonej daty w połowie 2021 r. do dnia 22 stycznia
2022 r. w R., działając w warunkach czynu ciągłego wielokrotnie doprowadził
małoletnią N. R. urodzoną […] 2009 r. do poddania się innej czynności seksualnej,
polegającej na dotykaniu jej po udzie, piersiach i kroczu, wkładając rękę pod
ubranie pokrzywdzonej oraz kładąc się na łóżku obok pokrzywdzonej dotykał ręką
IV KK 51/25
3
jej narządów płciowych, usiłując włożyć palce do jej pochwy, a nadto w dniu 22
stycznia 2022 r. zgwałcił małoletnią pokrzywdzoną w ten sposób, że stosując
wobec niej przemoc poprzez przetrzymywanie w pasie doprowadził do poddania się
N. R. innej czynności seksualnej polegającej na włożeniu ręki pod jej spodnie i
bieliznę oraz dotykaniu jej narządów płciowych i usiłowaniu włożenia palców do
pochwy oraz złagodził orzeczoną wobec oskarżonego karę do 3 lat i 10 miesięcy
pozbawienia wolności; w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Kasację od tego wyroku Sądu Apelacyjnego wniosła obrońca skazanego.
Zaskarżyła wyrok w całości zarzucając temu orzeczeniu:
1. rażące naruszenie przepisów postępowania karnego, mające istotny wpływ na
treść zaskarżonego wyroku, tj. art. 455 k.p.k. poprzez zmianę kwalifikacji prawnej
czynu, przy jednoczesnym dokonaniu zmiany ustaleń faktycznych, poprzez
przyjęcie, że "w okresie od bliżej nieustalonej daty w połowie 2021 r. do dnia 22
stycznia 2022 r. w R., działając w warunkach czynu ciągłego wielokrotnie
doprowadził małoletnią N. R. urodzoną […] 2009 r. do poddania się innej czynności
seksualnej, polegającej na dotykaniu jej po udzie, piersiach i kroczu, wkładając rękę
pod ubranie pokrzywdzonej oraz kładąc się na łóżku obok pokrzywdzonej dotykał
ręką jej narządów płciowych, usiłując włożyć palce do jej pochwy, a nadto w dniu 22
stycznia 2022 r. zgwałcił małoletnią pokrzywdzoną w ten sposób, że stosując
wobec niej przemoc poprzez przetrzymywanie w pasie doprowadził do poddania się
N. R. innej czynności seksualnej polegającej na włożeniu ręki pod jej spodnie i
bieliznę oraz dotykaniu jej narządów płciowych i usiłowaniu włożenia palców do
pochwy";
2. rażące naruszenie przepisów postępowania karnego, mające istotny wpływ na
treść zaskarżonego wyroku, tj. art. 170 § 1 pkt 2 i 5 k.p.k. poprzez oddalenie przez
Sąd II instancji wniosku obrońcy oskarżonego o uzupełniające przesłuchanie w
charakterze świadka M. R. i przyjęcie, że okoliczności objęte tezą dowodową nie
mają znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie, mając na uwadze, iż świadek był już
przesłuchiwany w toku postępowania sądowego, co prowadzi do wniosku, iż dowód
w sposób oczywisty zmierza do przedłużenia postępowania odwoławczego;
IV KK 51/25
4
3. rażące naruszenie przepisów postępowania karnego, mające istotny wpływ na
treść zaskarżonego wyroku, tj. art. 41 § 1 k.p.k. poprzez przyjęcie, że Sąd
Apelacyjny nie dostrzegł naruszenia normy wyrażonej w tym przepisie i przyjęcie,
że nie sposób w procedowaniu SSO X. Y. dostrzec naruszenia zasad
podważających jej obiektywizm i bezstronność przy wyrokowaniu;
4. rażące naruszenie przepisów postępowania karnego, mające istotny wpływ na
treść zaskarżonego wyroku, a to art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k.,
poprzez zupełnie dowolną, przekraczającą wskazania wiedzy, doświadczenia
życiowego i zasady prawidłowego rozumowania ocenę zgromadzonych dowodów w
postaci wyjasnień W. M., zeznań N. R. oraz M. R., a ponadto rażące naruszenie
zasady domniemania niewinności i obowiązek udowodnienia faktów niekorzystnych
dla oskarżonego ponad wszelką wątpliwość, poprzez uznanie, że "ocena materiału
dowodowego i przedstawienie go w zakresie prawdopodobieństwa sprawstwa o
jakim mowa we wspomnianym wyżej przepisie, w tym też zeznań N. R. mieściła się
w granicach wymaganych prawem";
5.rażące naruszenie przepisów postępowania karnego, mające istotny wpływ na
treść zaskarżonego wyroku, a to art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k.,
poprzez zupełnie dowolną, przekraczającą wskazania wiedzy, doświadczenia
życiowego i zasady prawidłowego rozumowania ocenę zgromadzonych dowodów
poprzez uznanie przez Sąd Apelacyjny za zasadne oddalenie wniosku o
uzupełniające przesłuchanie małoletniej pokrzywdzonej N. R., oddalenie wniosku o
dopuszczenie dowodu z oględzin telefonu należącego do N. R., oddalenie dowodu
z wydruków z print screnów kont w aplikacji I. (Sąd błędnie wskazał na M.) N. R.;
6. rażące naruszenie przepisów prawa karnego, mające istotny wpływ na treść
wyroku, a to art. 53 k.k. i art. 60 § 1 i 2 k.k. poprzez niezastosowanie wobec
oskarżonego instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary, podczas gdy
dotychczasowy tryb życia oskarżonego, uprzednia niekaralność i okoliczność, iż
oskarżony nie narusza porządku prawnego, jego właściwości i warunki osobiste
oraz stan zdrowotny pozwalają przyjąć, iż byłoby to zasadne
i wniosła o:
IV KK 51/25
5
1. uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych mu czynów, a to wobec uznania
oczywistej niesłuszności skazania (tak w kasacji - uwaga SN)
2.uchylenie zaskarżonego wyroku oraz
Okręgowego w Rybniku i przekazanie
ponownego rozpoznania;
poprzedzającego go wyroku Sądu
sprawy Sądowi odwoławczemu do
3. zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz skazanego kosztów z tytułu zastępstwa
procesowego w związku z postępowaniem kasacyjnym przed Sądem Najwyższym.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja obrońcy skazanego okazała się bezzasadna i to w stopniu oczywistym.
Tak tylko można ocenić - w świetle regulacji obowiązujących odnośnie funkcji
kasacji, jej przedmiotu i podstaw - wszystkie zarzuty tej skargi. Sposób redakcji tych
zarzutów, ich opis, a także wadliwie wskazana, (również formalnie, za wyjątkiem
dwóch zarzutów, tj. pierwszego i drugiego) ich podstawa prawna pozwalają
wnioskować o tym, że autor skargi nie respektuje wspomnianych unormowań
związanych z kasacją. To zważywszy na rygory art. 536 k.p.k., musiało skutkować
taką, jak ta powyżej wskazana, oceną tej kasacji.
W tej sytuacji przypomnieć należy, iż kasacja jako nadzwyczajny środek
zaskarżenia przysługuje stronom - tak jak w niniejszym postępowaniu - od
prawomocnego wyroku sądu odwoławczego kończącego postępowanie (art. 519
k.p.k.) Taki nadzwyczajny charakter kasacji i jej przedmiot (prawomocny,
podlegający niezwłocznemu wykonaniu, wyrok sądu odwoławczego, kończący
postępowanie) powoduje dalsze - określone stosownymi przepisami - skutki. Po
pierwsze, wniesienie kasacji nie inicjuje kolejnej kontroli instancyjnej, ani też nie
powoduje procesowej możliwości powielenia przez sąd kasacyjny, tej już w sprawie
przeprowadzonej, a tego najwyraźniej oczekiwała (zważywszy na treść skargi) od
Sądu Najwyższego skarżąca. Po drugie, skoro przedmiotem zaskarżenia kasacji
stron jest (in concreto) prawomocny wyrok sądu odwoławczego kończący
IV KK 51/25
6
postępowanie, to właśnie tego orzeczenia powinny dotyczyć (tak w zakresie
warstwy opisowej, jak i normatywnej) zarzuty podnoszone w kasacji. Oczywiście
można i w kasacji wytykać (spełniające określone wymogi przewidziane dla jej
podstaw) uchybienia, którymi jest dotknięty wyrok Sądu I instancji. Niemniej jednak,
by czyniło to taką kasację skuteczną, należy wykazać "przeniesienie" tych uchybień
(poprzez wskazanie przepisów, które Sąd odwoławczy naruszył dopuszczając do
takiej zaszłości procesowej oraz stosowną, uzasadnioną konkretnymi
okolicznościami danej sprawy - argumentację) do wyroku sądu odwoławczego.
Tymczasem lektura uzasadnienia tak samych zarzutów (z wspomnianym już
wyjątkiem pierwszego i drugiego) ocenianej kasacji, jak i ich zaprezentowanej przez
obrońcę (jedynie) motywacji prowadzi do wniosku, iż w oczywistym stopniu nie
dopełniła ona owych wymogów stawianych kasacji, z mocy uregulowań zawartych
w Kodeksu postępowania karnego. Tak w zakresie przedmiotu kasacji, jak i jej
(wyłącznie dopuszczalnych) podstaw.
W szczególności:
Po pierwsze, samo powtórzenie w kasacji w ramach zarzutów trzeciego, czwartego
i piątego kwestii, które były podnoszone w ramach zarzutów apelacji obrońcy i
uczynienie tego poprzez te wadliwie sformułowane zarzuty, (skoro w podstawie
prawnej odnoszą się one tylko do orzeczenia Sądu I instancji), a także treść
uzasadnienia kasacji (zwłaszcza tej ze strony 4 i 5) pozwalają wnioskować o tym
(co już wyżej dostrzeżono), że skarżąca traktuje swoją skargę - wbrew przypisanej
normatywnie funkcji kasacji, determinowanej jej charakterem nadzwyczajnego
środka odwoławczego - jako kolejny środek odwoławczy, który ma skłonić Sąd
Najwyższy do przeprowadzenia na nowo kontroli instancyjnej wyroku Sądu meriti w
związku z wniesioną przez obrońcę apelacją. O tym, że takie były rzeczywiste
intencje obrońcy skazanego towarzyszące przy jej sporządzeniu, świadczy też nie
tylko zaniechanie sformułowania przez nią w kasacji, wobec Sądu odwoławczego,
zarzutu rażącego naruszenia, z możliwością istotnego wpływu na treść
zaskarżonego wyroku, przepisów regulujących kontrolę odwoławczą, tj. art. 433 § 2
k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k., ale wręcz przyznanie w kasacji przez jej autorkę, że "Sąd
odwoławczy w swym uzasadnieniu, co prawda, odnosi się do każdego z zarzutów
IV KK 51/25
7
apelacji" (s.3) przy równoczesnym braku rzeczowego i konkretnego odniesienia się
do argumentów, które przedstawił Sąd Apelacyjny, krytycznie oceniając te zarzuty
apelacji obrońcy. Skarżąca poprzestała bowiem bądź to na ogólnych konstatacjach,
bądź to na powieleniu tej argumentacji, którą przywoływała w apelacji (por.
uzasadnienie obydwu skarg jej autorstwa)
Po drugie, zarzuty trzeci, czwarty i piąty przez wspomnianą już swoją wadliwość
spowodowaną brakiem jednoczesnego zarzucenia wraz z nimi Sądowi
Apelacyjnemu naruszenia (rażącego z możliwością istotnego wpływu na treść
zaskarżonego wyroku) wskazanych już przepisów regulujących zasady kontroli
odwoławczej, odnoszą się w istocie do wyroku Sądu I instancji, nie będącego
przedmiotem zaskarżenia tej kasacji. Już przez to samo, jako nierespektujące
wymogów z art. 519 k.p.k., są zarzutami oczywiście bezzasadnymi.
Po trzecie, stosownie do treści art. 523 § 1 k.p.k. podstawę kasacji, obok uchybień
przewidzianych w art. 439 k.p.k., może stanowić tylko "inne rażące naruszenie
prawa, które może mieć istotny wpływ na treść" zaskarżonego wyroku.
Przestrzeganie owych wymogów przewidzianych w nadmienionym przepisie, przy
redagowaniu zarzutów kasacji, ma wagę pierwszorzędną, skoro, zgodnie z treścią
art. 526 § 1 k.p.k., to skarżący ma wykazać, iż to przez niego zgłaszane w kasacji
uchybienie Sądu odwoławczego miało charakter "rażący", ale i też taki, że mogło
mieć "istotny" (a więc nie każdy)wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Tylko
bowiem wtedy, taki zarzut czyniłby (co najmniej formalnie) zadość wymogom, które
przepis art. 523 § 1 k.p.k. określa względem podstaw kasacji, innych aniżeli te
uchybienia przewidziane w art. 439 k.p.k. Należy przy tym mieć na uwadze także
treść art. 536 k.p.k., który określa granice rozpoznania kasacji przez Sąd
Najwyższy. Stanowią je określone w skardze granice zaskarżenia będącego jej
przedmiotem orzeczenia i podniesione zarzuty. Trzy wyjątki od tej reguły, w tym
przepisie wskazane, w niniejszej sprawie nie zaistniały, a to oznacza, iż
obowiązkiem (ale i wyłącznie - tak limitowanym - uprawnieniem) Sądu Najwyższego
było tylko rozpoznanie zarzutów kasacji w takim kształcie opisowym i formule
prawnej w jakich je sformułowano. Wobec tego, że skarżąca nie zarzucała Sądowi
odwoławczemu rażącego naruszenia wspomnianych przepisów regulujących
IV KK 51/25
8
zasady przeprowadzenia kontroli odwoławczej przy rozpatrywaniu zarzutów
apelacji, które dotyczyły kwestii powielonych w zarzutach trzecim, czwartym i
piątym kasacji, to Sąd Najwyższy był pozbawiony możliwości rozstrzygania w tej
materii. Nadto - ku czemu brak jest podstaw przy tylko takiej treści kasacji - gdyby
nawet przyjąć, że tę możliwość można wywieźć z regulacji z art. 118 k.p.k., to i tak
odczytane zarzuty byłyby oczywiście bezzasadne. Argumentacja, którą Sąd
Apelacyjny przedstawił w związku z każdym zarzutem apelacji, jest bowiem
kompletna, konkretna, uwarunkowana wskazaniem danych dowodów i
wynikających z nich zaszłości, a także normatywnych uwarunkowań, co czyni ją
przekonywującą.
Podstawą kasacji, jak to już odnotowano, obok uchybień wymienionych w art.
439 k.p.k., może być tylko "inne rażące naruszenie prawa, jeżeli mogło mieć istotny
wpływ na treść zaskarżonego wyroku". Jest zatem niewątpliwe, że nie każde
uchybienie, którego dopuściłby się Sąd odwoławczy, może stanowić skuteczną
podstawę kasacji. Stanowi ją bowiem tylko takie, które jest "rażące", a więc
jaskrawe, poważne, rzucające się w oczy, oczywiste, a przy tym nadto takie, które
mogło mieć - nie jakikolwiek - ale istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Co
oznacza, że gdyby nie zaistniało to treść owego zaskarżonego wyroku w ważnych
rozstrzygnięciach byłaby inna. Przy tym to skarżący - jak to już odnotowano - ma
wykazać zaistnienie obu, kumulatywnie wszak przez ustawę wymaganych, cech
zgłaszanych przez siebie uchybień. Tymczasem analiza - w tym kontekście - treści
owych zarzutów, a także związanej z nimi treści uzasadnienia kasacji pozwala
wnioskować o tym, że autorka kasacji nie respektowała także i tego wymogu, bo
tego rodzaju rozważań w istocie zaniechała. Jest to zaniedbanie, które musiało też
doprowadzić do krytycznej oceny tej kasacji.
Po czwarte, przytoczona już treść przepisu art. 523 § 1 k.p.k. jednoznacznie
wskazuje na to, że podstawą kasacji - według tej regulacji - nie może być zarzut
błędu w ustaleniach faktycznych. Tak wtedy, gdy jako taki jest wprost podnoszony,
jak i wówczas, gdy dla obejścia tych ustawowych ograniczeń, przyjmuje błędną
postać zarzutu obrazy prawa: materialnego, czy procesowego. W kasacji zatem nie
można podważać samych ustaleń faktycznych, ale - co najwyżej - sposób ich
IV KK 51/25
9
dokonania, przy czym można to czynić w formule zarzutów, które uwzględniają
zaistniały w danej sprawie układ procesowy. Tymczasem analiza treści
uzasadnienia kasacji uprawnia wniosek o tym, że rzeczywistym celem skarżącej
jest (przede wszystkim) podważanie słuszności samych poczynionych przez Sąd I
instancji ustaleń faktycznych, w zakresie uznania sprawstwa skazanego
przypisanego mu przestępstwa, ocenionych jako prawidłowe przez Sąd
odwoławczy. Co nie jest przecież już - tylko w takiej formule - dopuszczalne w
kasacji.
Po piąte, niezależnie od powyższego pierwszy zarzut kasacji jakkolwiek został
formalnie dobrze sformułowany (w zakresie wskazania podstawy prawnej i jest
poprawnie skierowany do wyroku sądu odwoławczego) to jest jednak merytorycznie
chybiony. Przede wszystkim zauważyć należy, że sama treść owego pierwszego
zarzutu kasacji, jak też i jego uzasadnienie (s.3 akapit 2) świadczy o tym, że
autorka kasacji naruszenia przez Sąd Apelacyjny przepisu art. 455 k.p.k. upatruje w
tym, że "Sąd odwoławczy ustalił, że W. M. dnia 22 stycznia 2022 r. zgwałcił
małoletnią. Sąd odwoławczy poczynił własne ustalenie faktyczne zgoła odmienne
od ustaleń Sądu I instancji, dla którego zachowanie z dnia 22 stycznia 2022 r.
stanowiło usiłowanie zgwałcenia, lecz celu nie osiągnął z uwagi na postawę
pokrzywdzonej, tj. jej poruszenie się, szarpanie i wyrwanie". Tymczasem
porównanie opisów przypisanego przez Sąd Okręgowy oraz Sąd Apelacyjny czynu
skazanemu i dokonanie tego z uwzględnieniem poczynionych przez obydwa Sądy
ustaleń faktycznych w zakresie zdarzenia z dnia 22 stycznia 2022 r., a także
uwzględnienie przy tym rzeczywistej, pełnej treści przepisu art. 197 k.k. nie
potwierdza zarzutu kasacji dopuszczenia się przez Sąd odwoławczy "rażącego
naruszenia przepisów postępowania, mającego istotny wpływ na treść
zaskarżonego wyroku, tj. art. 455 k.p.k., poprzez zmianę kwalifikacji prawnej czynu,
przy jednoczesnym dokonaniu zmiany ustaleń faktycznych". Analiza zapisów 12
strony uzasadnienia zaskarżonego wyroku świadczy o tym, że Sąd Apelacyjny nie
dokonał zmiany ustaleń faktycznych w aspekcie przez skarżącą postulowanym,
przez to samo, że uznał - zdaniem obrońcy wbrew temu co ustalił Sąd i instancji -
że skazany "zgwałcił małoletnią pokrzywdzoną". Autorka kasacji za warunek
kwalifikowania czynu sprawcy jako zgwałcenia, uznała zapewne (jakkolwiek nie
IV KK 51/25
10
zaprezentowała na ten temat żadnych rozważań - por. 2 akapit strony 3 kasacji, co
samo w sobie jest także wyznacznikiem bezzasadności tego zarzutu) zaistnienie
skutku w postaci doprowadzenia innej osoby do obcowania płciowego, należącego
do strony przedmiotowej przestępstwa określonego w art. 197 § 1 k.k. Stanowisko
to jest nietrafne, gdyż opiera się na błędnej interpretacji pojęcia "zgwałcenie" w
prawie karnym, jego konsekwencją byłoby uznanie, że typ kwalifikowany ujęty w art.
197 § 3 k.k., w każdej jego formie, odnosi się tylko do przestępstwa z art. 197 § 1
k.k., a nie ma w ogóle zastosowania przy kwalifikacji prawnej działania sprawcy,
opisanego w art. 197 § 2 k.k. Przeciwko takiej interpretacji czynności sprawczej,
określonej w art. 197 § 1 k.k. jako "zgwałcenie" przemawia wykładnia językowa
przepisu art. 197 k.k., uwzględniająca jego zmiany w całym okresie obowiązywania,
a także wykładnia systemowa odniesiona do konstrukcji prawnej brzmienia
przepisu, w czasie, gdy skazany dopuścił się przedmiotowego czynu,
zawierającego cztery jednostki redakcyjne. Należy w pełni bowiem podzielić
tożsamy w tym względzie nie raz już wyrażany pogląd Sądu Najwyższego (zob.
wyrok Sądu Najwyższego z 12 marca 2013 r., V KK 361/12 oraz jego wnikliwe
uzasadnienie do którego należy w tym miejscu odesłać, a także postanowienie
tego Sądu z 7 kwietnia 2010 r., V KK 272/09) oraz sądów powszechnych ( zob.
wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 19 czerwca 2008 r., II AKa 147/08)
o tym, że "pojęcie "zgwałcenia" zamieszczone w § 3 art. 197 k.k. obejmuje czyny
określone w § 1 i 2 art. 197 k.k.”. Pogląd ten zyskał aprobatę w doktrynie. Przyjmuje
się, że art. 197 k.k. kryminalizuje dwa typy zasadnicze zgwałcenia, to jest
doprowadzenie do obcowania płciowego (§ 1) bądź do poddania się albo
wykonania innej czynności seksualnej (§ 2) (M. Bielski [w:] Kodeks karny pod red. A.
Zolla, Część szczególna. Komentarz, t.II, Warszawa 2008, s.578-579; M.
Rodzynkiewicz [w:] Kodeks karny pod red. A. Zolla, Część szczególna. Komentarz,
t. II, Kraków 2006, s.599; A. Michalska-Warias (w:) Przestępstwo zgwałcenia (red.
M. Mozgawa Warszawa 2012, s.33)
Po szóste, drugi zarzut kasacji jakkolwiek poprawny formalnie jest też oczywiście
bezzasadny. Dowodzi tego sama treść kwestionowanego w nim postanowienia
Sądu Apelacyjnego o oddaleniu zgłoszonego w apelacji obrońcy wniosku o
przesłuchanie M. R. oceniana w kontekście: sformułowanej w związku z tym tezy
IV KK 51/25
11
dowodowej "na okoliczność istnienia u M. R. mechanizmu projekcji polegającego
na zniekształceniu rzeczywistości w związku z własnym negatywnym przeżyciami z
przeszłości mającymi podłoże seksualne". Słusznie Sąd odwoławczy uznał, że te
okoliczności objęte tezą dowodową nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Jest to tym bardziej niewątpliwe, gdy się zważy na to jak doszło do ujawnienia
przedmiotowego zachowania skazanego i kto, a także dlaczego, je spowodował. Z
poczynionych, i nie kwestionowanych w tym względzie, ustaleń wynika, że
pokrzywdzona następnego dnia po 22 stycznia 2022 r. poinformowała w szkole
swoje koleżanki o tym, jak dzień wcześniej zachował się wobec niej skazany, te ją
nakłoniły "by opowiedziała o sytuacji z wujkiem wychowawczyni klasy". Wraz z
koleżankami udała się ona do tej wychowawczyni, będącej równocześnie
pedagogiem szkolnym i "poinformowała ją o zachowaniu oskarżonego,
(wychowawczyni) dopiero poinformowała matkę małoletniej oraz policję". W świetle
tych zaszłości twierdzenia o "mechanizmie projekcji" u matki pokrzywdzonej jako
(co należy domniemać) źródle bezzasadnego pomówienia skazanego przez
pokrzywdzoną, jawią się jako li tylko spekulacje pozbawione jakiegokolwiek
znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Skoro to nie z inspiracji i wiedzy matki
pokrzywdzonej ta pokrzywdzona zdecydowała się powiedzieć o przedmiotowym
zachowaniu skazanego swojej wychowawczyni, a ta - uznając zapewne
prawdopodobieństwo tego przekazu - nie tylko dopiero wtedy powiadomiła matkę
pokrzywdzonej o tej sprawie, ale także i policję. Sama pokrzywdzona swoich
rodziców wcześniej o tym nie informowała, "z obawy przed tym, że dorośli, w tym
rodzice, jej nie uwierzą". Gdzie więc - w takiej sytuacji - miał zaistnieć ów
"mechanizm projekcji", skoro matka pokrzywdzonej o zachowaniu skazanego
wobec swojej córki wcześniej, przed zawiadomieniem przez nią wychowawczyni,
nic nie wiedziała. Tym samym żadną racjonalną miarą nie można uznać by Sąd
odwoławczy oddalając ów wniosek dowodowy obrońcy skazanego, zawarty w
apelacji, rażąco i z możliwością istotnego wpływu na treść zaskarżonego kasacją
wyroku, naruszył przywołane w omawianym zarzucie przepisy postępowania, a
przecież dopiero wtedy, mogłoby to stanowić skuteczny zarzut tej kasacji.
Po ósme, niezależnie od już przedstawionych argumentów wystarczających do
stwierdzenia oczywistej bezzasadności przedmiotowej kasacji wyeksponować
IV KK 51/25
12
jeszcze należy, iż samo zestawienie treści apelacji obrońcy oskarżonego (i
podniesionych w niej zarzutów) z treścią uzasadnienia zaskarżonego wyroku
jednoznacznie przeczy temu by Sąd odwoławczy, dokonując kontroli instancyjnej
wyroku Sądu Okręgowego, w związku z tą wniesioną przez obrońcę oskarżonego
apelacją, naruszył zasady jej przeprowadzenia, a przy tym uchybienie to miało
rażący charakter i mogło mieć istotny wpływ na treść tegoż zaskarżonego wyroku.
Sama skarżąca - co jeszcze raz należy podkreślić - takiego zarzutu nie podniosła.
Co więcej, przyznała nawet to, że Sąd ten rozważył wszystkie zarzuty tej apelacji,
tyle tylko, że - czego dowodzą przedstawione w tym względzie rozważania - w
sposób przez nią nie oczekiwany. Dopatruje się ona bowiem naruszenia przepisów
poprzez nieuzasadnione zaakceptowanie przez Sąd odwoławczy dowolnej oceny
dowodów i jej przez ten Sąd powielenie. Te twierdzenia - niezależnie od
sygnalizowanych już uwarunkowań normatywnych związanych z wskazanymi
wadami zarzutów kasacji - są jednak wysoce niewystarczające do uznania jej
zasadności. Skoro Sąd Apelacyjny rozpoznał wszystkie podnoszone w apelacji
obrońcy zarzuty i uczynił to w sposób konkretny, odnoszący się wprost do treści
tych dowodów, które przywoływała na uzasadnienie zarzutów apelacji jej autorka, a
te rozważania Sądu są przy tym szczegółowe i z pewnością zasługują na miano
rzetelnych, to fakt, że prezentowane przy tym oceny wyroku Sądu meriti są
niekorzystne dla skazanego i nie podzielają tych ocen, które wyraziła w apelacji
obrońca nie wystarcza - co oczywiste - do uznania, że Sąd Apelacyjny
przeprowadził kontrolę odwoławczą tego wyroku Sądu I instancji w sposób
sprzeczny z standardami i wymogami jej przeprowadzenia. Znamienne przy tym
jest i to, że skarżąca w ogóle do tej rzeczowej, uwarunkowanej treścią
przywołanych dowodów, argumentacji Sądu Okręgowego kompletnie i rzeczowo się
nie odniosła, poprzestając na swoich (zresztą bardzo ogólnych i subiektywnych)
ocenach. To odnosi się także do trzeciego zarzutu kasacji. Sąd odwoławczy
bowiem na s. 5 i 6 uzasadnienia zaskarżonego wyroku poprawnie wskazał powody
dlaczego uznał pierwszy zarzut apelacji za bezzasadny.
Po dziewiąte, ostatni zarzut tej kasacji jest oczywiście bezzasadny i to z wielorakich
względów. Przede wszystkim dlatego, że stanowi w istocie niedopuszczalny w
kasacji zarzut błędu w ustaleniach faktycznych. Możliwość podnoszenia zarzutu
IV KK 51/25
13
obrazy prawa materialnego aktualizuje się wszak wtedy, gdy skarżący aprobuje
poczynione w sprawie ustalenia faktyczne, stanowiące podstawę skarżonego przez
niego orzeczenia. Gdy zaś je kwestionuje, to wówczas powinien to czynić bądź za
pomocą zarzutu obrazy prawa procesowego, bądź też zarzutu błędu w ustaleniach
faktycznych. Nie stosując wobec skazanego nadzywyczajnego złagodzenia kary
Sąd Apelacyjny nie mógł rażąco naruszyć art. 60 § 1 i 2 k.k., skoro jednocześnie
nie ustalił zaistnienia okoliczności, które by za takim orzeczeniem przemawiały. Sąd
Apelacyjny dał temu wprost wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku
stwierdzając, że "w okolicznościach powołanych w zarzucie apelacji, a dotyczących
w istocie zachowania oskarżonego przed i po czynie, nie dopatrzono się wypadku
przewidzianego w ustawie, bądź szczególnie uzasadnionego wypadku
pozwalającego uznać, że nawet najniższa kara przewidziana za przestępstwo (3
lata pozbawienia wolności) byłaby niewspółmiernie surowa, co sprzeciwiało się
zastosowaniu wobec niego, po myśli art. 60 § 1 lub 2 k.k., instytucji
nadzwyczajnego złagodzenia kary". Nadto przywołanie w omawianym zarzucie art.
53 k.k. oraz wskazanie dalej okoliczności, które - zdaniem obrońcy - powinny
doprowadzić do orzeczenia wobec skazanego instytucji nadzywczajnego
złagodzenia kary dowodzi, że obrońca opisała ten zarzut w formule zarzutu rażącej
niewspółmierności kary, skoro w ogóle nie wykazała w czym owo rażące
uchybienie treści art. 53 k.k. miałoby się objawiać, a wnoszenie kasacji przez strony
z powodu tylko tak zredagowanego zarzutu nie jest dopuszczalne. Dodać należy,
że obrońca w apelacji podnosiła zarzut rażącej niewspółmierności kary. Sąd
odwoławczy dokonując zmiany zaskarżonego wyroku, która "skutkowała nieco
łagodniejszą oceną poziomu społecznej szkodliwości" przypisanego skazanemu
czynu i mając na uwadze dotychczasową jego niekaralność zdecydował się
złagodzić orzeczoną wobec skazanego karę.
Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji
postanowienia.
[J.J.]
[r.g.]
IV KK 51/25
14