IV KK 500/24
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 27 lutego 2025 r.
SSN Ryszard Witkowski
w sprawie K.P.
skazanego z art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k. i in.,
po rozpoznaniu w dniu 27 lutego 2025 r. w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art.
535 § 3 k.p.k.,
kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Okręgowego w
Sosnowcu z 13 czerwca 2024 r. sygn. akt V Ka 329/24 utrzymującego w mocy
wyrok Sądu Rejonowego w Będzinie z 23 lutego 2024 r. sygn. akt VII K 818/23,
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. zwolnić skazanego od kosztów postępowania kasacyjnego.
[WB]
UZASADNIENIE
Zarzuty obrońcy okazały się oczywiście bezzasadnymi, co skutkowało
oddaleniem jego kasacji przez Sąd Najwyższy w trybie wskazanym w przepisie art.
535 § 3 k.p.k. Oczywista bezzasadność kasacji zachodzi wówczas, gdy już
pobieżna analiza podniesionych w niej zarzutów wskazuje, że są one nietrafne i nie
mogą doprowadzić do oczekiwanego przez skarżącego rezultatu w postaci
wzruszenia zaskarżonego orzeczenia [postanowienie Sądu Najwyższego (dalej SN)
z 1 lipca 2021 r. sygn. akt II KK 184/21].
IV KK 500/24
2
Z uwagi na konstrukcję i treść zarzutów sformułowanych przez skarżącego
kasacyjnie, Sąd Najwyższy przypomina, iż nie jest wystarczające samo
stwierdzenie, że sąd odwoławczy określonego zarzutu nie rozpoznał, naruszając art.
433 § 2 k.p.k. lub nie rozważył go należycie, czym dopuścił się obrazy art. 457 § 3
k.p.k. Konieczne jest natomiast wykazanie, iż przy dokonywaniu kontroli
odwoławczej uchybienie w rzeczywistości zaistniało, a przy tym także opisanie, na
czym ono polegało oraz wskazanie, dlaczego stanowi tak rażące naruszenie, że
można w swych skutkach przyrównywać je do uchybienia wagi bezwzględnej
podstawy odwoławczej. Jedynie literalne przywołanie w formułowanych zarzutach
norm art. 433 § 2 k.p.k., sugerujące, iż kasacja dotyczy błędów popełnionych przez
sąd odwoławczy, podczas gdy w istocie kwestionowane jest rozstrzygnięcie
zawarte w orzeczeniu sądu I instancji, nie może zostać potraktowane jako
skutecznie podniesiony zarzut kasacyjny. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy w toku
postępowania odwoławczego doszło do tzw. efektu przeniesienia, czyli
zaabsorbowania do orzeczenia sądu ad quem uchybień popełnionych przez sąd
pierwszej instancji, w wyniku nierozpoznania lub nienależytego rozpoznania środka
odwoławczego. W kasacji winny wówczas zostać podniesione i opatrzone
pogłębioną argumentacją zarzuty wskazujące na wadliwe procedowanie tego sądu,
w następstwie czego doszło do przeniknięcia uchybienia, którego dopuścił się sąd a
quo do orzeczenia sądu drugiej instancji (postanowienie SN z 18 lipca 2024 r. sygn.
akt V KK 119/24)
Analizując sformułowane przez skarżącego zarzuty i wyszczególnione w nich
rzekome uchybienia sądu odwoławczego polegające na zaakceptowaniu ustaleń
faktycznych sądu I instancji dokonanej z przekroczeniem granic swobodnej oceny
dowodów, zauważyć należy, iż są one niemal dokładnym powtórzeniem zarzutów
apelacyjnych dotyczących obrazy art. 7 k.p.k., które to zostały rozpoznane
i rozważone w toku kontroli instancyjnej.
Kwestia świadomości skazanego co do potrącenia pieszej oraz
wiarygodności jego wyjaśnień została przez sąd odwoławczy rzetelnie rozważona,
poparta analizą całokształtu okoliczności towarzyszących inkryminowanemu
zdarzeniu oraz zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (s. 3 formularza
IV KK 500/24
3
uzasadnienia wyroku). Sąd II instancji wypowiedział się co do przeprowadzonej
przez sąd meriti oceny wiarygodności zeznań I. P. , jak również innych świadków,
co doprowadziło go do podzielenia stanowiska sądu a quo. Jednakowoż zarzut
apelacyjny skarżącego odnośnie wspomnianego świadka nie dotyczył okoliczności
potrącenia pokrzywdzonej, a kwestii związanych z jej kondycją zdrowotną przed
wypadkiem, do której sąd ad quem się ustosunkował, konstatując jednocześnie, iż
pokrzywdzona nie przyczyniła się do zaistnienia zdarzenia, a jej stan zdrowia w
chwili zdarzenia nie miał nic wspólnego z jego przebiegiem (s. 4 formularza
uzasadnienia wyroku). Kluczową dla tych ustaleń faktycznych była opinia biegłego
z zakresu ruchu drogowego, który to nie tylko stwierdził, że pokrzywdzona w żaden
sposób nie przyczyniła się do zdarzenia, ale że nie miała możliwości, by go uniknąć.
Dlatego wbrew twierdzeniom skarżącego, rozważania sądu odwoławczego
dotyczące zakwestionowanej przez obrońcę opinii biegłego z zakresu medycyny
sądowej, nie wykazują cech świadczących o naruszeniu w toku kontroli instancyjnej
art. 433 § 2 k.p.k. bądź art. 457 § 3 k.p.k.
Mając na uwadze przyjętą przez skarżącego formułę omówionych powyżej
zarzutów z kasacji skarżącego oraz treść uzasadnienia wyroku sądu odwoławczego,
Sąd Najwyższy w niniejszym składzie zauważa, iż w orzecznictwie kasacyjnym,
na przestrzeni lat utrwalono pogląd, że sposób wykonania obowiązku z art. 457
§ 3 k.p.k. wobec poszczególnych zarzutów i wniosków apelacji (art. 433 § 2 k.p.k.)
jest pochodną jakości i kompletności wywodu zawartego w uzasadnieniu wyroku
sądu I instancji, a także treści zarzutów apelacji oraz argumentacji, która ma
wspierać te zarzuty. Jeżeli sąd I instancji w swoim uzasadnieniu dokonał
wszechstronnej i kompleksowej oceny wszystkich istotnych okoliczności i w sposób
pełny przedstawił argumentację prawną, to oparcie zarzutów apelacji na tych
elementach, które były już wszechstronnie i kompleksowo rozważone przez sąd I
instancji, co wynika z uzasadnienia wyroku, uprawnia sąd odwoławczy do
ograniczenia swojego uzasadnienia w znacznym zakresie i odesłania do tej
argumentacji, która dotyczy kwestii stanowiącej podstawę zarzutu apelacji
(postanowienie SN z 11 października 2022 r. sygn. akt V KK 332/22). Zadaniem
sądu kasacyjnego nie jest bowiem ponowne przeprowadzanie kontroli apelacyjnej
czy rozpoznawanie zarzutów stawianych przez skarżącego orzeczeniu sądu
IV KK 500/24
4
pierwszej instancji, do czego zmierza autor kasacji, polemizując w zawoalowany
sposób z poczynionymi przez sąd a quo ustaleniami faktycznymi.
Na marginesie Sąd Najwyższy zauważa także, iż sąd odwoławczy w
niniejszej sprawie nie orzekał reformatoryjnie, nie przeprowadzał własnych
dowodów ani też nie dokonywał własnej oceny dowodów przeprowadzonych przed
Sądem Rejonowym w Będzinie zatem nie stosował art. 7 k.p.k., w związku z czym
nie mógł dopuścić się jego naruszenia. Tym samym, chociażby z tej przyczyny za
oczywiście nieuzasadnione należy uznać zarzuty odwołujące się do obrazy art. 7
k.p.k. Przypomnieć tu należy, że zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. (podobnie jak zarzut
z art. 410 k.p.k.) może być podnoszony w nadzwyczajnym środku zaskarżenia,
jakim jest kasacja tylko wówczas, gdy sąd odwoławczy czynił samodzielne
ustalenia faktyczne (postanowienie SN z 6 grudnia 2024 r. sygn. akt II KK 496/24),
co jak wykazano powyżej w niniejszej sprawie, nie miało miejsca.
Biorąc pod uwagę powyższe rozważania, orzeczono o oddaleniu kasacji jako
oczywiście bezzasadnej, jednocześnie zwalniając skazanego z obowiązku
uiszczenia kosztów sądowych postępowania kasacyjnego (art. 637a k.p.k. w zw. z
art. 624 § 1 k.p.k.).
[J.J.]
[a.ł]