IV KK 204/26
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 17 czerwca 2026 r.
SSN Michał Laskowski
w sprawie J.N.
skazanego za popełnienie czynów z art. 286 § 1 k.k. i z art. 284 § 2 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu bez udziału stron (art. 535 § 3
k.p.k.),
w dniu 17 czerwca 2026 r.,
kasacji obrońcy
od wyroku Sądu Okręgowego w Rybniku
z dnia 27 listopada 2025 r., sygn. akt VI Ka 507/25
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Jastrzębiu - Zdroju
z dnia 30 maja 2025 r., sygn. akt II K 1120/23
postanowił:
1 oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2 obciążyć J.N. obowiązkiem ponoszenia kosztów postępowania
kasacyjnego.
[WB]
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Rybniku, wyrokiem z 27 listopada 2025 r., po rozpoznaniu
trzech apelacji: oskarżyciela publicznego i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego
(obaj żądali orzeczenia środka kompensacyjnego z art. 46 § 1 k.k.) i obrońcy
(zarzucał naruszenie art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k.), utrzymał w mocy wyrok Sądu
IV KK 204/26
2
Rejonowego w Jastrzębiu – Zdroju z 30 maja 2025 r., mocą którego m.in. J. N.
został uznany za winnego popełnienia trzech czynów zabronionych: oszustwa (art.
286 § 1 k.k.), przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej (art. 284 § 1 k.k.) i
przywłaszczenia sobie powierzonej mu rzeczy ruchomej (art. 284 § 2 k.k.), za które
wymierzył kolejno następujące jednostkowe kary pozbawienia wolności: roku i
sześciu miesięcy i dwukrotnie sześciu miesięcy, które połączył węzłem kary łącznej
dwóch lat pozbawienia wolności oraz orzekł obowiązek naprawienia szkody.
Kasację od wyroku Sądu odwoławczego wniósł obrońca. Podniósł w niej
rażące i mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenia prawa procesowego
tj. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. polegające na niewłaściwym
rozpoznaniu zarzutów apelacji obrońcy i zaaprobowanie ustaleń faktycznych
prowadzących do skazania J. N. za wszystkie trzy zarzucane mu czyny i wniósł o
uchylenie zaskarżonego orzeczenia i uniewinnienie skazanego.
W odpowiedzi na kasację oskarżyciel publiczny wniósł o oddalenie jej jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja była oczywiście bezzasadna, w rozumieniu art. 535 § 3 k.p.k.
Krytyka, jakiej została poddana w sposób wszechstronny i wyczerpujący w
prokuratorskim piśmie procesowym, zasługiwała na pełną aprobatę. Oskarżyciel
publiczny nie dość, że przypomniał podstawowe reguły rządzące postępowaniem
kasacyjnym, w tym zakaz formułowania w nim zarzutu błędu w ustaleniach
faktycznych pod pozorem zarzutu obrazy prawa procesowego, to jeszcze
skrupulatnie wykazał, dlaczego in concreto nie może być mowy o nierozważeniu
przez Sąd odwoławczy zarzutów apelacyjnych.
Sąd Najwyższy za celowe uznał jedynie zwięzłe odniesienie się do tych
kwestii, które dla rozstrzygnięcia sprawy na etapie kasacyjnym miały kluczowe
znaczenie.
Sąd Okręgowy w Rybniku szczegółowo i przekonywająco ustosunkował się
do zarzutów apelacyjnych zmierzających do podważenia dokonanej przez Sąd
IV KK 204/26
3
pierwszej instancji oceny stanu faktycznego w tym stanu świadomości
pokrzywdzonego i sprawstwa J. N. co do trzech zarzucanych mu czynów: oszustwa,
przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej i powierzonego mienia. Stan psychiczny Z.
G. został zbadany przez biegłych na etapie postępowania przygotowawczego oraz
sądowego i jak potwierdzają dostępne ekspertyzy charakteryzuje go pewien deficyt
w postaci bezradności, niepełnej orientacji w skomplikowanych procedurach,
zaburzenia nastroju, łatwowierność, naiwność, ale jednocześnie jego zeznania
spełniały kryteria wiarygodności. Dlatego Sąd Rejonowy uznał, a Sąd Okręgowy
podzielił te oceny, że relacja Z. G. jest pełnowartościowa, co nie wykluczało tego,
że wcześniej stał się ofiarą manipulacji i oszustw ze strony m.in. skazanego. Uwagę
Sądu Najwyższego zwrócił fakt, że przesłuchując pokrzywdzonego Sąd Rejonowy
zadawał pytania w taki sposób, że uzyskał obrazowe, ale jednocześnie
kategoryczne odpowiedzi, dzięki czemu dowiedział się o przestępczym sposobie
działania skazanego.
Dla wypełnienia znamion występku oszustwa nie miało żadnego znaczenia
to skąd J. N. miał mieć pieniądze na zakup mieszkania, albowiem nie podlega
dyskusji fakt, że nie ma żadnego śladu po tym aby w ogóle je przekazał
pokrzywdzonemu.
Nie ma też żadnych wątpliwości, że doszło do popełnienia przestępstw z art.
284 § 1 i 2 k.k. Skazany w sposób nieakceptowalny dla człowieka uczciwego
przekonał pokrzywdzonego do zlikwidowania konta w banku wmawiając mu, że
bank zbankrutuje i pieniądze przepadną. Z. G. wycofał wówczas wszystkie
oszczędności, obrazowo opisując Sądowi meriti w jakiej postaci otrzymał gotówkę
w łącznej kwocie 50 tysięcy złotych, a następnie przekazał je J. N. , który zapewniał
zamienić je na dolary i ostatecznie otrzymał z powrotem odpowiednik 20 tysięcy
złotych w dolarach, co oznaczało, że skazany pozostawił sobie, w sposób
nieuprawniony, 30 tysięcy złotych. Zarzut kasacyjny, że pokrzywdzony nie był
nakłaniany do rozporządzenia swoimi pieniędzmi nie ekskulpowało skazanego.
Prawidłowo przyjęto stan rzeczy, że pokrzywdzony, który ze względu na swe
uwarunkowania osobowościowe, był w pewnym sensie uzależniony od skazanego,
zadysponował pieniędzmi będąc pod wpływem J. N. , który dla realizacji swego z
IV KK 204/26
4
góry ukartowanego, nielegalnego interesu, świadomie manipulował nim wzbudzając
mylne wyobrażenie, że troszczy się o jego dobro. Z jednej strony jawił się jako
pełnomocnik i przyjaciel a z drugiej strony bez żadnego tytułu przywłaszczył sobie
prawie 70 tysięcy złotych należących do Z. G. i przejął w sposób bezprawny i
daleko nieetyczny jego mieszkanie. O tym, że pieniądze przynajmniej dwukrotnie
zostały przekazane skazanemu świadczy - wbrew wywodom skarżącego - ogół
dowodów osobowych i rzeczowych, których ocena przeprowadzona na etapie
pierwszoinstancyjnym spotkała się z pełną aprobatą Sądu odwoławczego.
Okoliczność, że wypłacono 50 tysięcy z konta pokrzywdzonego i że uczynił to
skazany została potwierdzona dowodowo przez pracowników banku (i nie ma tu
żadnego znaczenia, jakie wrażenie na M. S. zrobił J. N, ), dokumentacje bankowe a
w końcu też przez I. P. , której skazany wygadał się, że faktycznie przejął tę sumę
od jej brata (k. 16 uzasadnienia SR). Dla ustalenia tego, że pieniądze z pewnością
były przekazywane skazanemu pomocny był fakt, że pokrzywdzony, który wypłacał
tak duże kwoty z banku, pojawił się w Ośrodku Pomocy Społecznej w J. aby
uzyskać pomoc finansową.
W wyniku postępowania kasacyjnego nie stwierdzono zasadności żadnego z
zarzutów nadzwyczajnego środka zaskarżenia, albowiem lektura pisemnych
motywów wyroku Sądu Okręgowego doprowadziła Sąd Najwyższy do wniosku, że
odniesiono się do każdego bez wyjątku zarzutu apelacyjnego i potwierdzono, że nie
ma mowy o tym, aby skazano osobę niewinną.
W tym stanie rzeczy – akcentując, że kasacja obrońcy stanowiła w istocie
próbę skłonienia Sądu Najwyższego do przeprowadzenia kolejnej kontroli
odwoławczej, co z oczywistych racji prawnych nie mogło się powieść – kasację
oddalono w trybie przewidzianym w art. 535 § 3 k.p.k. zaś mając na względzie treść
art. 636 § 1 k.p.k. i 637a k.p.k., obciążono skazanego obowiązkiem pokrycia
kosztów sądowych za postępowanie kasacyjne.
[J.J.]
[a.ł]
IV KK 204/26
5