IV KK 138/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Małgorzata Gierszon
Dnia 7 maja 2025 r.
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 7 maja 2025 r.,
sprawy J. Ł.
skazanego z art. 19 § 1 k.k. w zw. z art. 271 § 3 k.k. i inne
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 6 listopada 2024 r., II AKa 108/24,
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w Sosnowcu
z dnia 30 października 2023 r., IV K 56/22,
p o s t a n o w i ł
1) oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2) obciążyć skazanego J. Ł. kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
[PŁ]
UZASADNIENIE
Obrońca skazanego J.Ł. zaskarżył kasacją wyrok Sądu Apelacyjnego w
Katowicach z dnia 6 listopada 2024 r., sygn. akt II AKa 108/24, zmieniający wyrok
Sądu Okręgowego w Sosnowcu z dnia 30 października 2023 r., sygn. akt IV K
56/22 w zakresie pkt 14 poprzez jego uchylenie i w pozostałej części
utrzymującego go w mocy, zarzucając temu orzeczeniu: na zasadach art. 427 § 2
k.p.k. w zw. 438 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 523 § 1 k.p.k. rażące naruszenie przepisów
IV KK 138/25
2
prawa procesowego, mające istotny wpływ na jego treść, a mianowicie:
I. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. poprzez dokonanie wadliwej
kontroli odwoławczej w zakresie zarzutów przedstawionych w apelacji
wywiedzionej przez obrońcę ówczesnego oskarżonego J.Ł., co
przejawiało się w braku dokładnego i rzetelnego rozważenia, wbrew
dyspozycji naruszonych przepisów, wszystkich zarzutów zawartych w
wywiedzionych w sprawie środkach odwoławczych, co tyczy się
zwłaszcza:
1. nierzetelnej kontroli odwoławczej zarzutu zawartego w apelacji obrońcy
w pkt I. 1, Et. a-d, dotyczącego obrazy przepisów postępowania,
mających wpływ na treść wyroku Sądu I instancji, który koncentrował
się na bezzasadnym oddaleniu wniosków dowodowych obrońcy
złożonych przed Sądem I instancji, w sytuacji gdy te dowody były
istotne dla: 1) ustalenia sposobu prowadzenia przez oskarżonego
dokumentacji w ramach przedsiębiorstw N. Sp. z o.o. oraz M. Sp. z
o.o. w okresie dotyczących zarzucanych oskarżonemu czynów, w tym
wiedzy odnośnie ewentualnych nieprawidłowości w prowadzonej
dokumentacji finansowo- księgowej, 2) ustalenia roli jaką w
domniemanym procederze miał pełnić J.Ł. oraz jego świadomości
uczestnictwa w procederze nierzetelnego obrotu wyrobami stalowymi,
3) wzajemnych relacji pomiędzy J.Ł. a T.C. oraz przypisanej przez Sąd
roli oskarżonego w przestępnym procederze, 4) sposobu obrotu
wyrobami stalowymi przez J.Ł., co w konsekwencji doprowadziło do
oparcia się przez Sąd I instancji na niepełnym materiale dowodowym;
2. nierzetelnej kontroli odwoławczej zarzutu zawartego w apelacji
obrońcy w pkt I. 2, dotyczącego obrazy przepisów postępowania,
mających wpływ na treść wyroku Sądu I instancji, który koncentrował
się na obrazie art. 5 § 2 k.p.k. w zakresie w jakim Sąd Okręgowy w
Sosnowcu nie powziął wątpliwości wynikających ze zgromadzonego
materiału dowodowego w zakresie winy J.Ł.;
3. nierzetelnej kontroli odwoławczej zarzutu zawartego w apelacji
obrońcy w pkt I. 3, dotyczącego obrazy przepisów postępowania,
IV KK 138/25
3
mających wpływ na treść wyroku Sądu I instancji, który obejmował
dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w
sprawie materiału dowodowego przez Sąd I instancji, z pominięciem
zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i
doświadczenia życiowego, czego wyrazem była błędna ocena
depozycji T.C. oraz odmowa nadania waloru wiarygodności
wyjaśnieniom J.Ł.;
4. nierzetelnej kontroli odwoławczej zarzutu apelacji obrońcy (pkt II.)
dotyczącego błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę
wydanego orzeczenia, mogącego mieść wpływ na jego treść, które miał
miejsce poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że oskarżony J.Ł. świadomie
pozyskiwał fikcyjną dokumentację finansową od przedsiębiorstw polskich
w celu stworzenia pozorów dokonywania zakupu wyrobów stalowych na
terenie Rzeczpospolitej Polski;
5. nierzetelnej kontroli odwoławczej zarzutu apelacji obrońcy (pkt III.)
dotyczącego obrazy przepisów postępowania, mogącej mieć istotny
wpływ na treść wydanego orzeczenia, tj. art. 443 k.p.k. w zw. z art. 434
§ 1 k.p.k. w zw. z art. 436 k.p.k. poprzez wydanie przez Sąd Okręgowy
w Sosnowcu w postępowaniu ponownym orzeczenia surowszego -
skazanie J.Ł. za czyn zarzucany mu w pkt X akt oskarżenia, w sytuacji
gdy oskarżony od tego czynu został uniewinniony wyrokiem Sądu
Okręgowego w Katowicach XXI Wydziału Karnego z dnia 24 sierpnia
2020 r., sygn. akt XXI K 43/19, a w sprawie, chociaż została wniesiona
przez oskarżyciela publicznego apelacja na niekorzyść J.Ł., tak zarzuty
apelacji prokuratora związane z uniewinnieniem J.Ł. od czynu
zarzucanego mu w pkt X aktu oskarżenia nie stanowiły podstawy
uchylenia tegoż orzeczenia wyrokiem Sądu Apelacyjnego w
Katowicach II Wydziału Karnego z dnia 17 marca 2022 r., sygn. akt II
AKa 509/20 i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, co
powodowało aktualizację w tym zakresie tzw. pośredniego zakazu
reformationis in peius, o którym mowa w art. 443 k.p.k.; podczas gdy
dyspozycja naruszonych przepisów nakładała na Sąd obowiązek
IV KK 138/25
4
rzetelnego ustosunkowania się do każdego z przedstawionych
zarzutów, zaś orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Katowicach nie spełnia
tych wymogów, gdyż jest lakoniczne, ogólnikowe, a przede wszystkim
nie zawiera sumiennego ustosunkowania się do zarzutów
sformułowanych w apelacji obrońcy, ograniczając się w większości do
przytoczenia ustawowych przesłanek oraz ogólnikowych twierdzeń, bez
konkretnego wyjaśnienia motywacji, która stała za przyczynami uznania
zarzutów obrońcy za niezasadne;
W związku z powyższymi zarzutami, na zasadach art. 427 § 1 in fine k.p.k. w
zw. z art. 518 k.p.k. wniósł o uchylenie zaskarżanego wyroku Sądu Apelacyjnego w
Katowicach II Wydziału Karnego z dnia 6 listopada 2024 r. w sprawie o sygn. akt II
AKa 108/24 i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu
odwoławczym.
Jednocześnie na podstawie art. 532 § 1 k.p.k. wniósł o wstrzymanie
wykonania wyroku Sądu Okręgowego w Sosnowcu IV Wydziału Karnego z dnia 30
października 2023 r. w sprawie o sygn. akt IV K 56/22, zmienionego w zakresie
punktu 14 poprzez jego uchylenie i utrzymanego w mocy w pozostałej części
zaskarżonym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Katowicach II Wydziału Karnego z
dnia 6 listopada 2024 r. (sygn. akt II AKa 108/24), do czasu rozpoznania niniejszej
kasacji, z uwagi na fakt, że w przypadku wykonania orzeczenia w opisanym
zakresie istnieje realne niebezpieczeństwo poniesienia przez skazanego
dolegliwości wynikających z wykonania prawomocnego wyroku.
Prokurator w odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie jako oczywiście
bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje
Kasacja jest oczywiście bezzasadna
Takimi są wszystkie jej zarzuty. Nie spełniają one wymogów tak w zakresie
funkcji kasacji stron jako nadzwyczajnego środka zaskarżenia przysługującego od
prawomocnego wyroku sądu odwoławczego kończącego postępowanie - i przez to
IV KK 138/25
5
samo korzystającego z domniemania zasadności - jak i co do, jedynie
dopuszczalnych, podstaw kasacji. Rygory – co do podstaw kasacji - są określone w
art. 523 § 1 k.p.k. Stosownie do przywołanej regulacji stanowią je, obok uchybień
mających charakter bezwzględnych podstaw odwoławczych wskazanych w art. 439
k.p.k., tylko inne, z nimi porównywalne, rażące naruszenie prawa, które może mieć
istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Z woli ustawodawcy nie każde "inne",
niż o charakterze bezwzględnym, naruszenie prawa może zatem stanowić
podstawę kasacji, Aby nią być musi być "rażące", a więc jaskrawe, rzucające się
wręcz w oczy, poważne, jednoznaczne, oczywiste, a przy tym jednocześnie takie,
że może mieć - nie każdy - ale "istotny", wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Te
kumulatywnie przez ustawę karną procesową wymagane cechy zgłaszanych w
kasacji uchybień, warunkujących jej skuteczność, ma (zgodnie z treścią art. 526 § 1
k.p.k.) wykazać skarżący. Przy tym należy podkreślić – co ma tym bardziej
znaczenie dla oceny przedmiotowej kasacji z uwagi na zaprezentowaną w jej
uzasadnieniu argumentację - iż podstawą kasacji może być tylko „rzeczywiste”
naruszenie prawa noszące wspomniane cechy, nie może nią być na pewno zarzut
błędu w ustaleniach faktycznych. Zarówno wtedy, gdy jako taki jest wprost
podnoszony, jak i wówczas, gdy dla obejścia tego ograniczenia, przyjmuje błędną-
li tylko pozorną -postać zarzutu obrazy prawa materialnego, czy procesowego.
Zważyć jeszcze należy i na to, że Sąd Najwyższy rozpoznaje kasację tylko w
granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów, o czym stanowi przepis art. 536 §
1 k.p.k. Trzy wyjątki wskazane w tym przepisie pozwalające sądowi kasacyjnemu
przekroczyć tak określone granice rozpoznania kasacji w niniejszej sprawie nie
wystąpiły. To oznacza, że obowiązkiem Sądu Najwyższego było rozpoznanie
zarzutów kasacji obrońcy skazanego tylko w takiej formule opisowej i prawnej w
jakich je sformułowano. Równocześnie trzeba też pamiętać i o tym, że wniesienie
kasacji nie inicjuje kolejnej kontroli instancyjnej wyroku Sądu meriti i nie uprawnia
Sądu kasacyjnego do jej powielania. Służy ona wszak – co konsekwentnie od lat
przypomina Sąd Najwyższy – do eliminowania z obrotu prawnego tylko takich
prawomocnych orzeczeń, które z uwagi na rangę uchybień, którymi są naprawdę
dotknięte nie powinny funkcjonować w obrocie prawnym demokratycznego
państwa.
IV KK 138/25
6
To wszystko sprawia, że sporządzenie kasacji nie zawsze jest łatwą
czynnością procesową i nie w każdej sprawie aktualizują się warunki do jej
skutecznego wniesienia.
Analizując treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku w kontekście zarzutów
apelacji obrońcy nie można podzielić wyrażonego w kasacji obrońcy skazanego
J.Ł. stanowiska co do przeprowadzenia przez Sąd Apelacyjny kontroli odwoławczej
tegoż wyroku w związku z nadmienioną apelacją w sposób, który rażąco uchybia
treści wskazanych w podstawie prawnej zarzutu przepisów określających sposób
jej przeprowadzenia, a przy tym jeszcze by to naruszenie tych przepisów mogło
mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego kasacją wyroku. Skarżący w istocie
powtórzył zarzuty apelacji z tym, że nadał im formalnie kontekst kasacyjny poprzez
twierdzenia, że wszystkie one zostały rozpoznane przez Sąd Apelacyjny aż w tak
wadliwy sposób, by można było uznać te działania Sądu za rażąco uchybiające
owym przywołanym normom. Przede wszystkim to, a także użyta przez niego
argumentacja, w przeważającym zakresie powielająca tę zaprezentowana w
apelacji, świadczy o tym, że skarżącv najwyraźniej próbuje skłonić Sąd Najwyższy
do przeprowadzenia na nowo kontroli instancyjnej wyroku Sądu I instancji i czyni to
także poprzez podważanie trafności poczynionych przez ten Sąd i aprobowanych
przez Sąd Apelacyjny ustaleń. Niezależnie od tego wbrew twierdzeniom obrońcy –
co raz jeszcze należy podkreślić - Sąd odwoławczy rozpoznał zarzuty apelacyjne w
prawidłowy sposób i uzasadnił należycie swoją decyzję. To, że uczynił to w sposób
niesatysfakcjonujący autora kasacji nie wystarcza do uznania zasadności
przeciwnych twierdzeń skarżącego.
Niezależnie od tych powyższych stwierdzeń zauważyć należy, iż:
Po pierwsze, oceniając zasadność zarzutów zawartych w apelacji obrońcy
związanych z oddaleniem przez Sąd Okręgowy wniosków dowodowych obrońcy
skazanego o przesłuchanie wskazanych w jej pkt 1. lit. a do d świadków, będących
kanwą zarzutu I. ppkt a zarzutu kasacji zauważyć należy, co najwyraźniej pomija
skarżący, że Sąd Okręgowy prowadził sprawę J.Ł. po raz drugi, jako że poprzedni
wyrok tego Sądu z 24 sierpnia 2020 r., sygn. akt XXI 43/19, zaskarżony na
niekorzyść J.Ł. i T.S. przez prokuratora, został przez Sąd Apelacyjny w Katowicach
IV KK 138/25
7
wyrokiem z dnia 17 marca 2022 r. (k.64198) - w zakresie dotyczącym J.Ł. -
uchylony i sprawę przekazano Sądowi Okręgowemu w Katowicach do ponownego
rozpoznania. Powodem tej decyzji był "brak rozstrzygnięcia co do 2 spośród 17
czynów zarzucanych oskarżonemu J.Ł.", co w ocenie Sądu Apelacyjnego
skutkowało koniecznością "ponownego przeprowadzenia całego postępowania w
odniesieniu do tego oskarżonego". W uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego - w
zakresie zapatrywań prawnych i wskazań co do dalszego postępowania - Sąd ten
jednoznacznie wskazał i zalecił, aby w toku kolejnego postępowania, Sąd
Okręgowy "w szerokim zakresie wykorzystał możliwość przewidzianą w art. 442 § 2
k.p.k.". Przepis ten wszak pozwala (stwarza możliwość) w wypadku przekazania
sprawy sądowi orzekającemu w pierwszej instancji do ponownego rozpoznania na
to aby przeprowadzając postępowanie w zakresie dowodów, które nie miały wpływu
na uchylenie wyroku, poprzestać na ich ujawnieniu. W związku z tym stanowiskiem
Sądu Apelacyjnego sędzia referent wyznaczony do kolejnego rozpoznania sprawy
skazanego wydał zarządzenie (k.64264), w oparciu o przepisy art. 422 k.p.k. oraz
art. 350a k.p.k. o odstąpieniu od wzywania wszystkich występujących w sprawie
świadków, za wyjątkiem 11 imiennie wskazanych, w tym T.C. (obecnie T.S.). Odpis
tego zarządzenia doręczono obrońcy skazanego, który pismem z dnia 23 września
2022 r. wniósł o przesłuchanie wskazanych w akcie oskarżenia świadków
(wskazanych we wniosku dowodowym apelacji obrońcy - k.64866). Wniosek ten był
ponawiany, ale Sąd Okręgowy go oddalił z argumentacją, że "Sąd wysłuchał już
uprzednio i odtworzył wcześniej zgromadzone zeznania M.K., A.C., M.S., W.M.,
A.S., J.P., A.K., J.K...." i to swoje stanowisko rzeczowo uzasadnił (k.
64315v).Równocześnie analiza procedowania Sądu Okręgowego poprzedzającego
wydanie po raz drugi wobec J.Ł. wyroku skazującego pozwala wnioskować o tym,
że Sąd ten, chociaż , jak już wspomniano - przyczyną uchylenia poprzedniego
wyroku tego Sądu było nie orzeczenie o dwóch zarzucanych J.Ł. czynach, to
jednak przeprowadził postępowanie w zakresie istotnych dla rozstrzygnięcia
dowodów również co do pozostałych zarzucanych temu skazanemu czynów.
Oczywiście - nie z winy, czy zaniechania Sądu - część dowodów nie dało się
bezpośrednio przeprowadzić, czy to z powodu niemożności ustalenia miejsca
pobytu świadków (T.C.), stanu zdrowia świadka (M. H.), czy śmierci (A.B.). Nie bez
IV KK 138/25
8
znaczenia musi tez pozostać i to, że wskazani we wniosku dowodowym apelacji
obrońcy świadkowie: M.K., A.C., M.S., byli nie tylko słuchani przez Sąd Okręgowy
w toku pierwszego rozpoznania sprawy (jak J.P.), ale także w czasie postępowania
przygotowawczego (niektórzy nawet wielokrotnie), podobnie jak W.M. czy A.S.
Istotne jest w tym i to, że postanowieniem z dnia 5 września 2023 r. Sąd Okręgowy
uznał zgromadzony w sprawie materiał dowodowy "zarówno w odniesieniu do akt
postępowania przygotowawczego jak i sądowego i zarówno w odniesieniu do
depozycji osobowych źródeł dowodowych, jak i dokumentów mogących stanowić
dowody w sprawie, za materiał dowodowy, z którego w zakresie w którym nie został
lub nie będzie przeprowadzony bezpośrednio na rozprawie - dopuścił dowód".
Oczywiste jest, że w świetle tych wszystkich zaszłości i regulacji prawnych należało
także dokonywać kontroli oceny dokonanej przez Sąd Apelacyjny w zakresie
zasadności przywołanego zarzutu apelacji. Analiza treści uzasadnienia kasacji od
strony 8 do 16 pozwala stwierdzić, że zostały one całkowicie przez skarżącego
pominięte. Co więcej, uzasadnienie kwestii związanych z nieprzesłuchaniem
bezpośrednim przywołanych powyżej świadków skarżący ograniczył do jednego
akapitu na stronie 9.Zapominając najwyraźniej o tym, że nie wystarczy w kasacji
deklarować samego rażącego naruszenia przez Sąd odwoławczy określonego
przepisu postępowania. Należy przecież - oprócz tego wykazać, że to rażące
naruszenie przepisu prawa zaistniało rzeczywiście, a nadto - co jest zwłaszcza
istotne in concreto - że mogło mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku.
Przy czym tego ostatniego należy wykazać w oparciu o konkretne okoliczności
danej sprawy. Tym powinnościom jednak skarżący nie sprostał.
Po drugie, owa wspomniana analiza stron od 9 do 16 uzasadnienia kasacji
świadczy jeszcze o tym, że jej autor powtarzając argumenty z apelacji i nie
odnosząc się w sposób rzeczowy do tego co w związku z kolejnymi zarzutami
apelacji wskazał Sąd Apelacyjny, w istocie z jednej strony próbował skłonić Sąd
Najwyższy do dokonania raz jeszcze kontroli wyroku Sądu Okręgowego w związku
z wniesioną apelacją, z drugiej nawet - prezentując własne oceny materiału
dowodowego, zresztą bardzo ogólne i subiektywne - podważać poczynione na jego
podstawie przez Sąd meriti i aprobowane przez Sąd Apelacyjny ustalenia
faktyczne. Czynienie zaś tego - tylko w taki sposób - nie jest już w kasacji
IV KK 138/25
9
dopuszczalne.
Po trzecie, obrońca podniósł w uzasadnieniu kasacji, że Sąd I instancji a priori
zdecydował, że ci świadkowie, wymienieni przez niego we piśmie z dnia 21
października 2022 r., co do których Sąd odstąpił od ich bezpośredniego
przesłuchania, nie mają wiedzy na temat faktycznych transakcji, gdy – w jego
ocenie – „mogli posiadać istotne informacje dla rozstrzygnięcia o odpowiedzialności
karnej J.Ł.” (s. 15 kasacji). Tymczasem wymienieni powyżej świadkowie zostali
przecież przesłuchani w postępowaniu przygotowawczym, więc taka ocena Sądu
przydatności ich zeznań znalazła oparcie w znajdujących się w aktach protokołach
ich przesłuchań. Jeśli chodzi o pozostałych wymienionych świadków, to ich
przesłuchanie nie było możliwe, dlatego sąd poprzestał na ujawnieniu protokołów.
Po czwarte, sposób powołania się na zarzut naruszenia art. 5 § 2 k.p.k. stanowi
najwyraźniej wyraz niezrozumienia sytuacji, w których może znaleźć on
zastosowanie. W badanej sprawie istniał materiał dowodowy pozwalający na
dokonanie ustaleń w przedmiocie sprawstwa oskarżonego J.Ł. zarzucanych mu
przestępstw. Wątpliwości co do jego wiarygodności wyrażające się w odmiennej od
dokonanej przez sąd ocenie tego dowodu mogą być podnoszone, ale w ramach
zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k. Dlatego uznać należy, że Sąd II instancji trafnie
rozpoznał ten zarzut.
Po piąte, jeśli chodzi o zarzut 1c dotyczący oceny depozycji T.C., to Sąd II instancji
odniósł się do niego obszernie na s. 6-8 uzasadnienia zaskarżonego wyroku.
Świadek ten podał okoliczności dotyczące działalności J.Ł. nie umniejszając
własnej roli w tej działalności. Istotne znaczenie miała również okoliczność, że te
jego depozycje znajdowały potwierdzenie także w innych dowodach. Dlatego
wymagana ostrożność w ocenie wyjaśnień współoskarżonego została w badanej
sprawie zachowana. Sąd I instancji uzasadnił również ocenę innych dowodów,
która to ocena mieści się w zakresie wyznaczonym przez art. 7 k.p.k.
Po szóste, do zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych Sąd odwoławczy odniósł się
na s. 8-9 uzasadnienia. Słusznie zauważył, iż wnioski co do ustalonych faktów
zostały w prawidłowy sposób zrekonstruowane na podstawie ocenionych dowodów.
Brak jest podstaw do przyjęcia, iż czyniąc tak Sąd rażąco uchybił przywołanym
IV KK 138/25
10
przez skarżącego przepisom i jeszcze by mogło to mieć istotny wpływ na treść
zaskarżonego wyroku. A dopiero wtedy taki zarzut kasacji spełniałby owe
wymagane ustawą wymogi skutecznych zarzutów kasacji.
Po siódme, odnośnie zarzutu naruszenia zakazu reformationis in peius, to autor
kasacji pomija, iż konsekwencje zastosowania art. 436 k.p.k. dla zastosowania art.
443 k.p.k. są sporne. Oprócz przedstawionego stanowiska, reprezentowanego
przez T.G. powołanego w kasacji, występuje także pogląd, na który w kolejnej
jednostce tego komentarza także przywołuje T.G., zgodnie z którym zastosowanie
art. 436 k.p.k. nie chroni oskarżonego przed możliwością orzeczenia na jego
niekorzyść w kolejnym postępowaniu w zakresie wynikającym z zarzutu apelacji,
który został uznany za przedwczesny.
Trafnie bowiem zauważa się, że: „…nierozpoznanie w pierwszym postępowaniu
odwoławczym apelacji oskarżyciela jako przedwczesnej nie powoduje, że
oskarżonego "całkowicie chroni" przy ponownym jej rozpoznawaniu
zakaz reformationis in peius. Skoro bowiem był wniesiony także środek na jego
niekorzyść, to pozwala to na wydanie orzeczenia także w takim zakresie, jaki
wynika z nierozpoznanej apelacji wniesionej na niekorzyść oskarżonego (zob. D.
Świecki, Postępowanie odwoławcze w sprawach karnych. Komentarz.
Orzecznictwo, Warszawa 2013, s. 115-116).”
Niezależnie od tego skarżący nie dostrzega też i tego, że ten wskazany
przez niego problem został już rozstrzygnięty w orzecznictwie. W uzasadnieni
postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2016 r., V KK 436/15, Lex
nr 3534796, które daje podstawę do takiego stwierdzenia, zauważono, co
następuje:
„ Sąd Apelacyjny w (...) wskazał również, że "skoro w niniejszej sytuacji procesowej
orzeczenie Sądu Rejonowego w G. zostało zaskarżone apelacją przez obrońcę i
przez prokuratora na niekorzyść oskarżonego w zakresie wymiaru kary, przy czym
sąd odwoławczy ocenę zarzutu przedstawionego przez prokuratora uznał za
przedwczesną, to należy uznać, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy wydane
»surowsze« orzeczenie (należy zaznaczyć, że surowsze tylko co do kary - uwaga
SN) nie naruszyło zakazu reformationis in peius".
IV KK 138/25
11
Stanowisko to należy uznać za prawidłowe. Przemawiają za nim ważkie argumenty,
w pierwszej kolejności natury językowej i logicznej. Dopuszczenie przez
ustawodawcę w art. 436 k.p.k. możliwości ograniczenia rozpoznania środka
odwoławczego tylko do poszczególnych uchybień, podniesionych przez stronę lub
podlegających uwzględnieniu z urzędu, wobec uznania, że rozpoznanie w tym
zakresie jest wystarczające do wydania orzeczenia, a rozpoznanie pozostałych
uchybień byłoby (m.in.) przedwczesne, całkiem jasno wskazuje, że nie chodzi o
zupełne zaniechanie badania kwestii, która w owym pominiętym przez sąd
odwoławczy uchybieniu została podniesiona, ale o to, że badanie to zostało
odłożone w czasie i że w dalszym toku postępowania należy do niego powrócić.
Powinno to nastąpić w toku postępowania pierwszoinstancyjnego prowadzonego w
następstwie uchylenia wyroku przez sąd odwoławczy, jako że sąd ten nie powróci
już do uchybień (zarzutów), których badanie pominął w oparciu o przepis art. 436
k.p.k., chyba że zostaną podniesione w kolejnym środku odwoławczym. Inna
interpretacja prowadziłaby do skutku odnotowanego przez Sąd ad quem,
mianowicie że skorzystanie w niniejszej sprawie przez Sąd odwoławczy z
unormowania zawartego w art. 436 k.p.k. w odniesieniu do podniesionego przez
prokuratora zarzutu rażącej niewspółmierności kary, uniemożliwiałoby wymierzenie
oskarżonemu surowszej kary przez Sąd pierwszej instancji, jak też czyniłoby
niemożliwym skuteczne zaskarżenie przez prokuratora wyroku tego sądu na
niekorzyść oskarżonego w części dotyczącej orzeczenia o karze. Inaczej mówiąc,
wspomniane postąpienie Sądu odwoławczego, zamykałoby prokuratorowi drogę do
dochodzenia swoich racji, w tym wypadku możliwość skutecznego wykazania, że
oskarżonemu została wymierzona zbyt łagodna kara. Sprzeciwiają się temu reguły
rzetelnego procesu, do których należy i ta, że strona nie może być pozbawiona
dopuszczonej przez prawo możliwości kwestionowania wyroku, o ile dopełniła
przewidzianych w tym zakresie procedur. W rozpatrywanej sprawie byłoby to tym
bardziej nie do przyjęcia, że - według skarżących - prokurator miałby zostać
pozbawiony prawa do kwestionowania wymierzonej oskarżonemu kary z powodu
od niego niezależnego, mianowicie z powodu popełnienia przez Sąd pierwszej
instancji nieprawidłowości, którą Sąd odwoławczy uznał za uchybienie określone
w art. 439 § 1 pkt 11 k.p.k., nakazujące uchylenie wyroku. Z drugiej strony, co też
IV KK 138/25
12
nie może być zaakceptowane, popełnienie tego uchybienia przez Sąd orzekający
miałoby powodować dwojakie, korzystne dla oskarżonego konsekwencje: nie tylko
uchylenie skazującego go wyroku, ale też, mimo wniesienia apelacji na niekorzyść,
niemożność pogorszenia jego sytuacji w toku dalszego postępowania.
Postąpienie sądu odwoławczego po myśli art. 436 k.p.k. oznacza, że organ ten nie
wykluczył zasadności podniesienia przez stronę określonego uchybienia, chociaż
byłoby wskazane, by w celu uniknięcia nieporozumień wprost zaznaczył, że
nierozpoznanie zarzutów podniesionych w środku odwoławczym wniesionym na
niekorzyść oskarżonego, nie wyłącza możliwości podzielenia racji skarżącego przy
ponownym rozpoznaniu sprawy (zob. S. Steinborn, Glosa do wyroku Sądu
Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 20 stycznia 2010 r. (powinno być: 2011 r.),
II AKa 379/10, Wrocławskie Studia Sądowe 2012, nr 1, s. 82; M. J. Szewczyk,
Zakaz reformationis in peius w polskim prawie karnym, Warszawa 2015, s. 160).
Wymaga też podkreślenia, że przepis art. 436 k.p.k. nie wyłącza możliwości
wypowiedzenia się przez sąd odwoławczy co do zasadności wszystkich zarzutach
podniesionych w środku (środkach) odwoławczym. Warto zatem odnotować, że w
sprawie R. B. orzekający jako odwoławczy Sąd Okręgowy w S., mimo uchylenia
wyroku Sądu pierwszej instancji z powodu uchybienia określonego w art. 439 § 1
pkt 11 k.p.k., uznał za celowe odnieść się do niektórych zarzutów apelacji
oskarżonego oraz jego obrońcy, uznając je za niezasadne, chociaż i co do nich
mógł zaniechać wypowiedzi w oparciu o przepis art. 436 k.p.k. W przypadku
zarzutu podniesionego przez prokuratora nie odniósł się do niego krytycznie, np.
wskazując, że w razie braku przeszkód do wydania orzeczenia kończącego
postępowanie zarzut ten byłby uznany za niezasadny.
W tym stanie rzeczy nie budzi sprzeciwu stanowisko Sądu odwoławczego, gdy ten
krytycznie odnosi się do powołanego przez skarżących wyroku Sądu Najwyższego
z dnia 31 maja 2005 r., V KK 443/04, LEX nr 166869, w którym uznano, że
niedopuszczalne było uwzględnienie przez sąd odwoławczy apelacji wniesionej
przez prokuratora na niekorzyść oskarżonego w sytuacji, gdy wcześniej tenże sąd
odniesienie się do apelacji prokuratora uznał za przedwczesne i uchylił wyrok sądu
pierwszej instancji w wyniku uwzględnienia apelacji wniesionej przez obrońców, tj.
na korzyść oskarżonego. Sąd kasacyjny wyraził wtedy ogólny pogląd, iż zakaz
IV KK 138/25
13
określony w art. 443 in principio k.p.k. rozumieć należy w ten sposób, że możliwość
wydania przy ponownym rozpoznaniu sprawy orzeczenia surowszego niż uchylone
warunkowane jest nie tylko tym, czy orzeczenie to było zaskarżone na niekorzyść
oskarżonego, lecz także, czy wniesiony i tak ukierunkowany środek zaskarżenia
został rzeczywiście rozpoznany i uwzględniony. W piśmiennictwie zasadnie
zwrócono jednak uwagę, że nie można identycznie traktować sytuacji, gdy sąd
odwoławczy wskazał, że środek odwoławczy nie jest zasadny, względnie
pozostawił ten środek bez rozpoznania, z sytuacją, gdy do środka nie odniósł się
merytorycznie z przyczyn wskazanych w art. 436 k.p.k. W konsekwencji
dopuszczenie się przez sąd pierwszej instancji korzystnej dla oskarżonego obrazy
prawa materialnego, czy też wymierzenie mu rażąco łagodnej kary, spowodować
musi wyeliminowanie uchybienia, jeżeli w sprawie wniesiona została apelacja na
niekorzyść, w której prawidłowo wskazano zakres zaskarżenia i zarzuty.
Konieczności takiego postąpienia w postępowaniu ponownym, do czego uprawnia
treść art. 443 i 434 § 1 k.p.k., nie może przecież wykluczyć fakt, że jednocześnie
dopuszczono się innych uchybień, które wymagały uwzględnienia i obligowały do
uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania (zob.
opracowania W. Kociubińskiego: Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 31
marca 2005 r. (powinno być: 31 maja 2005 r.), V KK 443/04, PS 2006, nr 9, s. 199;
Ponowne rozpoznanie sprawy przez sąd pierwszej instancji, Prok. i Pr. 2009, nr 2,
s. 37).
Wymaga zauważenia, że Sąd Najwyższy już wcześniej odszedł od interpretacji art.
443 k.p.k. zaprezentowanej w wyroku z dnia 31 maja 2005 r., V KK 443/04. W
analogicznej sytuacji procesowej nie podzielił zarzutu naruszenia tego przepisu,
wydając dnia 10 sierpnia 2005 r. w sprawie II KK 393/04 postanowienie o oddaleniu
kasacji (LEX nr 200057). Z kolei w postanowieniu z dnia 10 września 2009 r., V KK
87/09, (LEX nr 550549), stwierdził, że nie sposób uznać, iż nieodniesienie się
merytorycznie przez sąd odwoławczy do apelacji prokuratora, wniesionej na
niekorzyść oskarżonego, z powodu jej "przedwczesności", skutkuje zakazem
orzekania na niekorzyść oskarżonego w toku dalszego postępowania. W takiej
bowiem sytuacji apelacja prokuratora nie została nieuwzględniona, a jedynie jej
rozpoznanie zostało odłożone w czasie, do momentu ponownego wyrokowania.
IV KK 138/25
14
Natomiast w postanowieniu z dnia 17 września 2015 r., II KK 71/15 (niepubl.),
został wyrażony pogląd, że w sytuacji, gdy wyrok sądu a quo został zaskarżony
apelacjami wniesionymi zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego, zaś
do jego uchylenia dochodzi jedynie w wyniku rozpoznania i uwzględnienia
niektórych zarzutów środka odwoławczego wniesionego na korzyść, a sąd drugiej
instancji uznał rozpoznanie uchybień wskazanych w apelacji na niekorzyść za
przedwczesne (art. 436 k.p.k.), zakaz wyrażony w art. 443 k.p.k. nie zostanie
złamany, gdy wydany w ponownym procesie wyrok będzie surowszy dla
oskarżonego, w granicach wytyczonych uchybieniami wskazanymi w tym środku
odwoławczym.”
Brak jest zatem podstaw do uznania zasadności ostatniego zarzutu kasacji, skoro
nie można przyjąć by Sąd odwoławczy uchybił i to rażąco przepisom wskazanym w
jego podstawie prawnej i przywołanym w treści owego zarzutu.
Wszystkie te względy zadecydowały o uznaniu kasacji obrońcy skazanego za
oczywiście bezzasadną.
[WB]
[r.g.]