|
W doktrynie i orzecznictwie występuje w zasadzie jednolity pogląd, że pojęcie „dłużnika”, a tym samym istnienie stosunku zobowiązaniowego (o dowolnym charakterze) należy rozstrzygać zgodnie przepisami prawa cywilnego. Dłużnikiem jest zatem strona zobowiązana w stosunku prawnym zobowiązaniowym do spełnienia określonego świadczenia wobec wierzyciela.
W świetle treści znajdujących się w aktach sprawy umów oraz tytułów egzekucyjnych, nie budzi wątpliwości, że oskarżony był dłużnikiem pokrzywdzonych: (...) S.A., K. C. oraz P. P..
Wypełnienie znamion typu czynu zabronionego określonego w art. 300 § 1 k.k. możliwe jest wyłącznie w czasie, gdy dłużnikowi grozi niewypłacalność lub upadłość, na co wskazuje modalna okoliczność w postaci "w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości".
W ocenie Sądu C. M. działał w warunkach grożącej mu niewypłacalności. Przede wszystkim w chwili czynu posiadał wielu wierzycieli, których zobowiązania były już wówczas wymagalne. Zobowiązania te znacznie przekraczały majątek, którym dysponował oskarżony w dniu 14 czerwca 2016r. Ilość wierzycieli oraz wysokość obciążających C. M. długów przemawiają za przyjęciem, że istniało wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia niewypłacalności oskarżonego. Nie było to jedynie chwilowe wstrzymanie płatności z braku gotówki. Oskarżony już co najmniej od 2015 r. nie wywiązywał się bowiem ze wszystkich swych zobowiązań finansowych. Jednocześnie jednak nie można stwierdzić, aby był już wówczas niewypłacalny. Przed 14 czerwca 2016r. nadal należały bowiem do niego wymienione w przypisanym czynie składniki majątkowe o znacznej wartości.
Co prawda w dniu 14 czerwca 2016r. oskarżony dokonał jeszcze jednej czynności prawnej, tj. zawarł umowę o podziale majątku, na mocy której przekazał żonie spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego, jednak czynność dla dłużników nie miała istotnego znaczenia. Wartość lokalu wskazana w akcie notarialnym wynosiła bowiem 360.000 zł, a jednocześnie na nieruchomości tej były ustanowione hipoteki na łączną kwotę 495.000 zł, jako zabezpieczenie spłaty kredytu hipotecznego. Wyzbycie się tego składnika majątkowego nie pogorszyło zatem sytuacji wierzycieli oskarżonego, gdyż i tak biorąc pod uwagę kolejność zaspokojenia określoną w
art. 1025 kpc, pokrzywdzeni nie mogliby liczyć na uzyskanie korzyści w wyniku ewentualnej licytacji nieruchomości, tym bardziej, że cena wywołania zawsze jest niższa od ceny rynkowej nieruchomości. Nadto przeniesienie na żonę oskarżonego prawa do lokalu mieszkalnego nie zostało objęte zarzutem oskarżyciela.
Nie są zdaniem Sądu wiarygodne twierdzenia oskarżonego, że w ogóle nie zamierzał on działać na szkodę swoich wierzycieli. Wyjaśnienia te sprzeczne są działaniami przez oskarżonego podjętymi, z zeznaniami świadków oraz z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.
Rozważając powyższą kwestię przede wszystkim zauważyć należy, że, jak wynika z zeznań świadków, oskarżony doskonale zdawał sobie sprawę ze swoich zadłużeń wobec pokrzywdzonych występujących w niniejszym postępowaniu. Przed dniem 14 czerwca 2016r. wielokrotnie usiłowali oni wpływać na niego, aby regulował swoje należności. C. M. wielokrotnie zapewniał ich, że będzie je regulował, jednak nie dotrzymywał kolejnych składanych deklaracji.
W dniu 13 kwietnia 2016r. K. C. uzyskał nakazał zapłaty przeciwko oskarżonemu. Przed 14 czerwca 2016r. była już prowadzona egzekucja z wniosku K. C. przeciwko spółkom oskarżonego, w której C. M. brał udział. W dniu 29 kwietnia 2016r. komornik sporządził protokół z rozmowy z dłużnikiem C. M.. W rozmowie tej oskarżony przekazał komornikowi, że ani on, ani spółki nie posiadają „na terenie RP” żadnej nieruchomości, z dalszych wypowiedzi wynikało, że nie ma majątku, który komornik mógłby zająć, a jednocześnie oskarżony złożył kolejne deklaracje, że zadłużenie na rzecz K. C. będzie spłacał (k. 298).
Równie intensywne działania podejmowali pozostali dłużnicy.
P. P. doprowadził do zawarcia w dniu 12 kwietnia 2016r. aktu notarialnego z oskarżonym, w którym poddawał się on egzekucji oraz zobowiązywał się do dokonania w (...) sp. z o.o. płatności kwoty 380.000 zł w 3 ratach w kwotach dwa razy po 50.000 zł i 280.000 zł w ostatecznym terminie do 16 maja 2016r. Zgodnie z treścią akt notarialnego, w razie braku spłaty C. M. miał odpowiadać swoim majątkiem. Oskarżony dokonał jedynie dwóch wpłat, w tym drugiej ze znacznym opóźnieniem. Doskonale zatem wiedział, że nie dotrzymał kolejnej deklaracji, co musi skończyć się w krótkim czasie wszczęciem przez P. P. postepowania egzekucyjnego – wszystkie inne możliwe działania wierzyciel już wszakże wykonał.
W tym samym okresie dokonania zaległych płatności domagał się od długiego już czasu również D. B. (1). W swoich zeznaniach wskazywał na wielokrotnie deklaracje oskarżonego o spłacie, które jednak nie następowały, w wyniku czego w dniu 8 kwietnia 2016r. pokrzywdzony uzyskał klauzulę wykonalności nadaną na jeden z posiadanych tytułów egzekucyjnych. W dniach 15 i 29 kwietnia 2016r. C. M. dokonał na rzecz spółki reprezentowanej przez D. B. dwóch wpłat na kwoty po 50.000 zł, po czym w maju nie dokonał żadnej wpłaty, i w dniu 15 czerwca 2016r. dokonał wpłaty ostatniej.
Już tylko na marginesie może wskazać, że:
- już w październiku 2015r. na wniosek Urzędu Skarbowego z powodu zaległości publicznoprawnych zajęty był rachunek bankowy oskarżonego w (...) S.A. (k. 483)
- oskarżony nie posiadał innego majątku (luksusowe samochody A. i B. użytkowane były na podstawie umowy leasingu, zaś dom, o sprzedaży którego zeznawał D. B. (1), był własnością żony oskarżonego).
Powyższe okoliczności wskazują bez najmniejszych wątpliwości, że C. M. doskonale zdawał sobie sprawę, że, po pierwsze, grozi mu niewypłacalność, po drugie, że jego dłużnicy będą dochodzić swoich roszczeń, po trzecie wreszcie, że jedynym majątkiem, którym dysponuje, i który może być przedmiotem zaspokojenia dla jego wierzycieli są prawa wieczystego użytkowania nieruchomości wskazanych w zarzucie. W powyższej sytuacji twierdzenia, że nie miał zamiaru działać na szkodę swoich wierzycieli przez darowanie żonie jedynych wartościowych składników swojego majątku są całkowicie niewiarygodne.
W żadnym wypadku o braku zamiaru pokrzywdzenia wierzycieli nie świadczą dokonywane przez oskarżonego częściowe spłaty wierzytelności. Oczywiście nie można wykluczyć, że oskarżony w nieustalonej bliżej przyszłości zamierzał spłacać swoich wierzycieli, co czyni również obecnie. W niczym nie zmienia to jednak zamiaru pokrzywdzenia ich przez zwarcie umowy darowizny z żoną w dniu 14 czerwca 2016r. Pokrzywdzenie to polegało na tym, że wierzyciele nie mogli dochodzić swoich wierzytelności z jedynego majątku dostępnego w dniu 14 czerwca 2016r. na drodze egzekucyjnej. Skazani byli na łaskę i niełaskę oskarżonego i jego chęć lub brak chęci zapłaty bądź długotrwałą drogę postępowania cywilnego i próby uzyskania uznania dokonanej transakcji za bezskuteczną wobec siebie, co ostatecznie po ponad latach udało się P. P..
Za działanie na szkodę wierzycieli można uznać zresztą już zachowanie oskarżonego w dniu 24 lutego 2016r. Już wówczas groziła mu niewypłacalność, a pomimo tego obciążył on znacznie swój majątek zabezpieczeniem rzeczowym w postaci hipoteki na rzecz W. K.. Zachowanie to miało jednak miejsce 4 miesiące przed czynem objętym zarzutem, a tym samym nie mogło być rozpatrywane jako możliwy do przypisania czyn karalny w niniejszym postępowaniu.
Wadliwe było umieszczenie przez oskarżyciela w opisie czynu zabronionego zarzuconego oskarżonemu znamion jednocześnie udaremnienia i uszczuplenia wierzycieli. Przez „udaremnienie zaspokojenia wierzyciela” rozumieć należy wyłącznie całkowite uniemożliwienie zaspokojenia jego roszczenia – wierzyciel nie znajdzie zaspokojenia nawet w części. Natomiast przez „uszczuplenie zaspokojenia wierzyciela” należy rozumieć zmniejszenie zaspokojenia wierzyciela, a więc uniemożliwienie zaspokojenia jego roszczenia w części" (wyr. SN z 3.7.2007 r., II KK 336/06). Wymienione skutki są rozłączne i tym samym względem określonego wierzyciela nie mogą wystąpić równocześnie.
W realiach niniejszej sprawy, w ocenie Sądu, doszło do wystąpienia skutku w postaci uszczuplenia zaspokojenia pokrzywdzonych. W chwili dokonania darowizny dług wobec (...) S.A. z tytułu umowy z dnia 27 kwietnia 2015 r. był już częściowo spłacony i wynosił 220.000 zł. Dzień po dokonaniu darowizny oskarżony wpłacił jeszcze na rzecz wierzyciela 25.000 zł, a następnie całkowicie zaniechał jakichkolwiek wpłat. Nie doszło zatem w wyniku zawarcia umowy darowizny do udaremnienia zaspokojenia Zakładów, gdyż oskarżony częściowo zaspokoił należność wierzyciela. Wprawdzie dług wynikający z tytułu umowy z dnia 17 sierpnia 2015 r. nie został spłacony nawet w części i wynosi wciąż 200.000 zł, to jednak w ocenie Sądu, skoro wierzytelności pokrzywdzonej wynikają z takich samych umów, dotyczą sąsiednich nieruchomości i w zasadzie mogły zostać objęte jedną umową, to w kontekście oceny tego czy doszło do udaremnienia czy uszczuplenia zaspokojenia pokrzywdzonej należy te wierzytelności rozpatrywać łącznie. Nie sposób bowiem uznać, aby w stosunku do jednego pokrzywdzonego doszło jednocześnie do udaremnienia i uszczuplenia jego zaspokojenia jednym czynem oskarżonego.
Podobnie sytuacja przedstawia się w przypadku pokrzywdzonego K. C.. Przed skierowaniem do Sądu aktu oskarżenia uzyskał on od oskarżonego łącznie kwotę 44.886,81 zł, zatem i w tym przypadku czynność sprawcza nie spowodowała całkowitego uniemożliwienia zaspokojenia tego wierzyciela.
Również w wypadku P. P. oskarżony jeszcze przed dokonaniem darowizny uiścił na rzecz wierzyciela dwie wpłaty po 50.000 zł, co miało miejsce w dniu 12.04.2016 r. i 04.05.2016 r., po czym w dniu 10 grudnia 2020r. uiścił kwotę 21.000 zł.
W ocenie Sądu w żadnym wypadku dla oceny zaistnienia skutku w postaci uszczuplenia zaspokojenia wierzycieli nie mają znaczenia obecne trudności w sprzedaży w/w praw wieczystego użytkowania w ramach postępowań egzekucyjnych. Dotychczasowe niezakończenie postępowań egzekucyjnych świadczy jedynie o tym, że obecnie nie zgłosili się kupcy, którzy chcieliby w ramach egzekucji objęte nimi prawa nabyć. Dla przyjęcia, iż ich zbycie przez oskarżonego w dniu 14 czerwca 2016r. było dla wierzycieli i ich interesów obojętne należałoby przyjąć, że prawa te są bezwartościowe, co jest oczywiście nieprawdą. Oba prawa wieczystego użytkowanie były bowiem przedmiotem wyceny przez biegłych rzeczoznawców, którzy określili ich wartość. Brali oni również pod uwagę wszelkie uwarunkowania dotyczące w/w nieruchomości, w tym, w przypadku działki (...) fakt wpisania tej działki do rejestru zabytków.
Uszczuplenie zaspokojenia wierzycieli, jak wyżej wskazano, wynika przede wszystkim z faktu braku możliwości od 14 czerwca 2016r. prowadzenia przez nich egzekucji do tych nieruchomości. W ogóle nie mogli oni zatem doprowadzić do ich sprzedaży. Obecnie jedynie P. P., po uzyskaniu w dodatkowym postępowaniu orzeczenia o bezskuteczności umowy darowizny wobec niego, egzekucję taką może prowadzić, co nie zmienia faktu, iż nie mógł tego czynić wówczas, gdy postępowanie egzekucyjne wszczynał, co uniemożliwiło wcześniejsze prowadzenie licytacji i z pewnością opóźniało uzyskiwanie jakichkolwiek kwot tytułem zwrotu należności, przeciwnie, powodowało konieczność wydatkowania dodatkowych kwot przez wierzyciela w związku z postępowaniem w ramach skargi pauliańskiej.
Czynności przypisane oskarżonemu spowodowały zatem, że dwaj z pokrzywdzonych w ogóle dotychczas nie mogą prowadzić egzekucji ze składników majątkowych darowanych przez oskarżonego żonie, co stale od ponad 4 lat powoduje co najmniej uszczuplenie zaspokojenia ich wierzytelności, zaś P. P. choć może obecnie prowadzić egzekucję, to jednak musiał w tym celu wszczynać dodatkowe postępowanie. Również zaspokojenie jego roszczenia z uwagi na znaczne przesunięcie go w czasie oraz konieczność podejmowania szeregu dodatkowych czasochłonnych i kosztownych czynności związanych z dodatkowym procesem cywilnym zostało zatem uszczuplone.
Bez wpływu na możliwość przypisania oskarżonemu działania w ramach art. 300 § 1 k.k. pozostaje fakt obciążenia działki nr (...) hipoteką umowną do kwoty 700.000 zł. Po pierwsze, hipoteka ta dotyczy bowiem jedynie prawa wieczystego użytkowania gruntu Skarbu Państwa stanowiącego działkę nr (...), druga z działek hipoteką tą nie jest obciążona. Po drugie zaś, oszacowanie nieruchomości prowadzić do wniosku, że jej wartości wynosi 1.839 820 zł, z więc zacznie ponad dwukrotnie więcej niż kwota hipoteki.
|