III KK 520/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 1 grudnia 2025 r.
SSN Marek Pietruszyński
w sprawie Ł.W. skazanego z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k.
po rozpoznaniu na posiedzeniu w Izbie Karnej w dniu 1 grudnia 2025 r. –
w trybie art. 535 § 3 k.p.k. – kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie
z dnia 23 kwietnia 2025 r., sygn. II AKa 39/25
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Nowym Sączu
z dnia 26 listopada 2024 r., sygn. II K 38/24,
na podstawie art. 535 § 3 k.p.k.
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. zasądzić od Skarbu Państwa na rzecz adw. M.G. (Kancelaria
Adwokacka w N.) – obrońcy z urzędu skazanego kwotę 1476 zł, w
tym 23 % VAT za sporządzenie i wniesienia kasacji;
3. zwolnić skazanego od ponoszenia kosztów sądowych
postępowania kasacyjnego.
[WB]
UZASADNIENIE
Z kasacją od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 23 kwietnia
2025 r., sygn. II AKa 39/25, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w
III KK 520/25
2
Nowym Sączu z dnia 26 listopada 2024 r., sygn. II K 38/24 – skazujący Ł.W. za
ciąg przestępstw z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. na karę 4 lat i 6 miesięcy
pozbawienia wolności oraz orzekającego środek kompensacyjny obowiązku
naprawienia szkody – wystąpiła obrońca skazanego.
Skarżąca zarzuciła:
1. Naruszenie prawa materialnego - art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k.
Sąd I instancji, którego rozstrzygnięcie zostało utrzymane przez Sąd
odwoławczy, błędnie przyjął kwalifikację prawną czynu przypisanego oskarżonemu
jako rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia w recydywie, podczas gdy
materiał dowodowy nie potwierdza istnienia znamion przemocy ani gróźb.
Oskarżony przyznał się jedynie do oszustwa (art. 286 § 1 k.k.), a nagranie z
monitoringu nie potwierdza wersji pokrzywdzonych. Polegające na błędnej wykładni
i niewłaściwym zastosowaniu, skutkujących bezpodstawnym uznaniem, że
oskarżony dopuścił się rozboju, podczas gdy zgromadzony materiał dowodowy nie
potwierdza, aby oskarżony użył przemocy, groźby bezpośredniej lub doprowadził
pokrzywdzonego do stanu bezbronności w celu dokonania kradzieży. Wymóg
związku celu i środka między przemocą a zaborem mienia jest warunkiem
odpowiedzialności za rozbój. Brak jego wykazania oznacza, że czyn może co
najwyżej stanowić występek z art. 278 § 1 k.k. lub art. 158 k.k.;
2. Naruszenie art. 5 § 2 k.p.k. (in dublo pro reo) – wersja przedstawiona
przez oskarżonego nie została wykluczona, a sąd nie rozstrzygnął nieusuwalnych
wątpliwości na jego korzyść, pomimo że materiał dowodowy nie pozwala na
jednoznaczne ustalenie wersji przebiegu zdarzenia;
3. Naruszenie art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. – dowolna ocena dowodów.
Sąd nie uwzględnił ograniczonej wiarygodności zeznań pokrzywdzonych (będących
pod wpływem alkoholu), a także dowodu z monitoringu, który nie rejestruje
przemocy, gróźb ani wymuszenia. Ocena dowodów była dowolna, a nie swobodna i
w szczególności polegała na:
a) bezpodstawnym przyjęciu, że zeznania pokrzywdzonego są w pełni
wiarygodne, mimo ich wewnętrznych sprzeczności,
III KK 520/25
3
b) pominięciu istotnych wątpliwości związanych z brakiem zabezpieczonych
śladów (brak odcisków palców oskarżonego na przedmiotach zabranych
pokrzywdzonemu),
c) niedostatecznym odniesieniu się do zeznań świadków obrony.
Jak podkreśla doktryna, swoboda oceny dowodów nie oznacza dowolności -
sąd musi opierać swoje rozstrzygnięcia na zasadach logiki, doświadczenia
życiowego i pełnej analizie zgromadzonego materiału dowodowego (por. S.
Steinborn, Komentarz do art. 7 k.p.k.);
4. Naruszenie art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. - brak należytego uzasadnienia
wyroku, polegające na:
a) braku wyjaśnienia, na jakiej podstawie sąd uznał wyjaśnienia oskarżonego
za niewiarygodne,
b) braku odniesienia się do argumentów zawartych w apelacji,
c) braku rozważenia alternatywnych kwalifikacji prawnych czynu.
Obowiązek sporządzenia należytego uzasadnienia orzeczenia ma charakter
gwarancyjny i jego naruszenie może skutkować nieważnością postępowania (zob.
P. Hofmański, Kodeks postępowania karnego. Komentarz, 2020);
5. Naruszenie art. 53 § 1 k.k. – rażąca niewspółmierność kary. Sąd
wymierzył karę 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, pomijając okoliczności
łagodzące: dobrowolne przyznanie się do oszustwa, brak przemocy, pozytywną
opinię środowiskową, stabilizację życiową;
6. Naruszenie art. 46 § 1 k.k. - bezzasadne zobowiązanie do naprawienia
szkody. Zasądzenie obowiązku naprawienia szkody wobec S.G. było
przedwczesne i niezasadne, ponieważ nie udowodniono przestępstwa rozboju - a
jedynie oszustwa.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego
wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz wyroku Sądu Okręgowego w Nowym
Sączu i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji;
alternatywnie – zmianę zaskarżonego wyroku poprzez przyjęcie, że czyn
oskarżonego kwalifikuje się z art. 286 § 1 k.k. i orzeczenie kary z uwzględnieniem
dobrowolnego poddania się karze.
III KK 520/25
4
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym, co
umożliwiało oddalenie jej na posiedzeniu bez udziału stron (art. 535 § 3 k.p.k.).
Rolą postępowania kasacyjnego jest, co do zasady, kontrola orzeczeń
sądów odwoławczych z punktu widzenia najpoważniejszych naruszeń prawa
materialnego lub procesowego, które mają istotny wpływ na treść prawomocnego
orzeczenia. Mając na względzie nadzwyczajny charakter tego środka zaskarżenia
ustawodawca określił, że kasacja przysługuje stronie, stosownie do art. 519 k.p.k.
od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego kończącego postępowanie i tylko z
powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia
prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść tego orzeczenia (art. 523 § 1
k.p.k.) – por. w tym zakresie m.in. postanowienia SN: z 10.03.2021 r., V KK 63/21;
z 18.05.2022 r., II KK 215/22; z 26.01.2023 r., III KK 646/22.
Z analizy zarzutów podniesionych w nadzwyczajnym środku zaskarżenia,
wynika jednoznacznie, że skarżąca wyłącznie domaga się przeprowadzenia przez
Sąd Najwyższy kolejnej, alternatywnej względem instancyjnej, kontroli
prawidłowości orzeczenia sądu pierwszej instancji – w zakresie ocen i ustaleń,
które uczyniono podstawą dowodowo-faktyczną wyroku Sądu Okręgowego,
zaaprobowaną następnie przez Sąd Apelacyjny. O takich intencjach autorki kasacji
przekonuje fakt, że zarzuty tam podniesione stanowią zupełne powielenie zarzutów
podniesionych uprzednio w apelacji tego obrońcy, która nie zadała sobie nawet
trudu ich dostosowania do formalnych wymogów kasacji, choćby poprzez
odwołanie się do jakichkolwiek przepisów bezpośrednio adresowanych do sądu
drugiej instancji. Dlatego Sąd Najwyższy, z korzyścią dla skazanego, kierując się
dyrektywą wynikającą z art. 118 § 1 k.p.k., uznał, że skarżąca kwestionuje sposób
rozpoznania zarzutów apelacji przez Sąd odwoławczy, a więc zarzuty kasacji
opiera – także – na niepowołanych w nadzwyczajnym środku zaskarżenia
przepisach art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.
Również strona techniczno-redakcyjna zarzutów kasacji, najdelikatniej rzecz
ujmując, odbiega od doskonałości przynależnej pismu procesowemu kierowanemu
III KK 520/25
5
do Sądu Najwyższego. Ta uwaga adresowana jest jednak jedynie do autorki kasacji,
która – jako adwokat i profesjonalny reprezentant procesowy – winna zadbać o
większą staranność w zakresie sporządzanych przez siebie pism, a w przypadku
środków odwoławczych – szczególnie w najważniejszej części, do której zaliczają
się zarzuty. To spostrzeżenie żadną miarą nie wpływało jednak na zakres ani wynik
przeprowadzonej w niniejszej prawie kontroli kasacyjnej wyroku Sądu
odwoławczego.
Sąd Najwyższy wielokrotnie w swym orzecznictwie wskazywał, że zabieg
procesowy sprowadzający się do powtórzenia w kasacji zarzutów apelacyjnych,
zwłaszcza obejmujących gromadzenie i wartościowanie przez sąd meriti materiału
dowodowego, może okazać się skuteczne w zasadzie wyłącznie wówczas, gdyby
sąd odwoławczy zupełnie pominął argumentację skarżącego zaprezentowaną w
zwykłym środku zaskarżenia, a więc nie wywiązał się z obowiązku
wszechstronnego rozważenia zarzutów apelacji (art. 433 § 2 k.p.k.), nie wyjaśniając
przy tym motywów takiego postąpienia (art. 457 § 3 k.p.k.) – co w niniejszej sprawie
nie miało miejsca.
Sąd Najwyższy, jako „sąd prawa” nie jest natomiast władny dokonywać
ponownej oceny dowodów i na podstawie własnej oceny kontrolować poprawność
dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych. Zadaniem Sądu kasacyjnego jest
jedynie sprawdzenie, czy dokonując ustaleń faktycznych, orzekające w obu
instancjach sądy nie dopuściły się rażącego naruszenia reguł procedowania, co
mogłoby mieć wpływ na ustalenia faktyczne, a w konsekwencji na treść wyroku.
Innymi słowy, kontroli podlegają nie same ustalenia faktyczne, ale sposób ich
dokonania (D. Świecki [w:] B. Augustyniak, K. Eichstaedt, M. Kurowski, D. Świecki,
Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Tom II. Art. 425–673, wyd. VII,
Warszawa 2024, art. 523, teza 22).
W sytuacji, kiedy Sąd odwoławczy w ogóle nie czynił własnych ustaleń
faktycznych, a wyłącznie kontrolował poprawność wywiązania się z powyższego
wymogu przez instancję a quo, analizie kasacyjnej podlega jedynie sposób
rozpoznania zarzutów apelacyjnych – pod kątem zapewnienia stronie rzetelnej i
wszechstronnej kontroli instancyjnej wyroku sądu pierwszej instancji. Najprościej
mówiąc, Sąd Najwyższy nie weryfikuje poprawności procedowania sądu pierwszej
III KK 520/25
6
instancji, tylko sądu odwoławczego. Tymczasem sformułowanie w kasacji zarzutów
dosłownie, bądź co do istoty związanych z postępowaniem pierwszoinstancyjnym
stanowi próbę usytuowania Sądu Najwyższego w pozycji „sądu trzeciej instancji”,
co nie odpowiada ani pozycji ustrojowej Sądu Najwyższego, ani jego prerogatywom
procesowym (por. przywołany art. 519 k.p.k.).
O tym zaś, czy sąd odwoławczy rzeczywiście dochował swoich powinności w
zakresie pogłębionej i wszechstronnej kontroli instancyjnej nie decyduje wydanie
orzeczenia niezgodnego z oczekiwaniami danej strony, czy też zamanifestowane w
kasacji określonego przekonania skazanego co do takiego stanu rzeczy, ale w
pierwszym rzędzie pisemne motywy wyroku zaskarżonego tym nadzwyczajnym
środkiem zaskarżenia, analizowane przez pryzmat ocen i ustaleń sądu meriti oraz
zarzutów i argumentacji apelacji.
W sprawie niniejszej Sąd Apelacyjny nie pominął żadnego zarzutu
podniesionego w apelacji, a o ich poprawnym i wszechstronnym rozważeniu, a więc
dochowaniu wymogów stawianych przepisami art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.
przekonują pisemne motywy zaskarżonego kasacją wyroku (s. 5-9). Ponowne
przywoływanie całości zaprezentowanej tam argumentacji jest niecelowe. Tylko
skrótowo wskazać należało, co następuje.
W zakresie pierwszego i ostatniego z podniesionych zarzutów, Sąd
Apelacyjny trafnie przyjął, że brak jest podstaw do kwestionowania przyjętej przez
Sąd I instancji kwalifikacji prawnej przestępstw prawomocnie przypisanych
skazanemu. Skarżąca traci z pola uwagi, że ocena prawna jest następstwem
określonych ocen i wyprowadzonych na ich podstawie ustaleń faktycznych. Dlatego
obraza (naruszenie) prawa materialnego zachodzi tylko wtedy, gdy nie są
kwestionowane ustalenia faktyczne co do tego samego czynu Z tego powodu
zarzut obrazy prawa materialnego co do zasady jest wykluczony, gdy w środku
odwoławczym na tej samej płaszczyźnie (co do tych samych okoliczności)
kwestionowane są właśnie ustalenia faktyczne, czy to bezpośrednio, poprzez
zarzut apelacyjny oparty o art. 438 pkt 3 k.p.k., czy pośrednio – poprzez
kwestionowanie wymowy poszczególnych komponentów materiału dowodowego,
których ocena dokonana przez sąd doprowadziła do ustaleń koherentnych z
przyjętą kwalifikacją materialno-prawną (zob. np. wyrok SN z 23.07.1974 r., V KR
III KK 520/25
7
212/74, OSNKW 1974/12, poz. 233; postanowienia SN: z 19.09.2007 r., III KK
111/07; z 4.01.2007 r., V KK 177/06,; z 18.11.2021 r., III KK 139/21; z 31.03.2022 r.,
V KK 61/22; z 4.04.2022 r., I KK 42/22).
Jeżeli więc skarżąca dopatrywała braku „wykazania związku celu i środka”
między przemocą a zaborem mienia, warunkującego odpowiedzialność za rozbój,
alternatywnie – wadliwego nieobdarzenia wiarą wyjaśnień oskarżonego (w
uzasadnieniu kasacji kilkukrotnie nazwano ten środek dowodowy mianem „zeznań
oskarżonego”), podnoszącego, że wprawdzie dopuścił się przestępstwa, ale
polegało ono na oszustwie (art. 286 § 1 k.k.), to zarzut ten ulokować należało w
sferze wadliwej afirmacji przez Sąd Apelacyjny kompletności i poprawności ocen i
ustaleń Sadu meriti, co zresztą częściowo uczyniono w kolejnych zarzutach.
Tymczasem uwzględniając ustalony przez Sąd Okręgowy stan faktyczny, który
został bez reszty podzielony przez Sąd Apelacyjny, przyjęta kwalifikacja prawna
jest niewątpliwie prawidłowa.
Użyty w znamionach art. 280 § 2 k.k. zwrot „posługuje się” interpretowany
jest w literaturze i orzecznictwie stosunkowo szeroko. W szczególności przyjmuje
się, że „posługiwanie się” ma szerszy zakres znaczeniowy od czasownika „używa” i
obejmuje wszelkie manipulowanie takimi środkami, w tym także ich okazywanie w
celu wzbudzenia w ofierze obawy ich użycia (por. wyrok SA w Lublinie z
14.10.2004 r., II AKa 182/04). Znamię „posługiwania się” obejmuje zachowania,
które polegają nie tylko na użyciu wymienionych w art. 280 § 2 przedmiotów, lecz
także na samej demonstracji, iż sprawca takimi przedmiotami dysponuje i może ich
w dowolnym, wybranym przez siebie momencie użyć (por. wyrok SA w Katowicach
z 29.01.2015 r., II AKa 481/14; wyrok SA we Wrocławiu z 30.04.2014 r., II AKa
108/14). Każda zatem forma demonstrowania broni palnej, noża lub innego
podobnie niebezpiecznego przedmiotu (np. przystawianie go do ciała ofiary lub
chociażby konkludentne prezentowanie groźby natychmiastowego jego
zastosowania) w celu dokonania zaboru rzeczy, zmierzająca do spotęgowania
przemocy, względnie groźby jej zastosowania lub wywołania większej obawy i
poczucia zagrożenia, może być uznana za posługiwanie się tym narzędziem lub
przedmiotem (por. wyroki SN: z 3.05.1984 r., II KR 81/85, OSNPG 1984/11, poz. 99;
z 7.04.1971 r., IV KR 22/71, OSNPG 1971/10, poz. 181; z 29.09.1971 r., IV KR
III KK 520/25
8
186/71, OSNPG 1972/1, poz. 12; z 18.04.1984 r., II KR 73/84, OSNKW 1984/9–10,
poz. 91, i z 12.11.1985 r., IV KR 274/85, OSNKW 1986/9–10, poz. 78; wyrok SA w
Krakowie z 13.12.2005 r., II AKa 244/05, KZS 2006/3, poz. 33; wyrok SA w
Białymstoku z 22.11.2005 r., II AKa 168/05, OSAB 2005/4, poz. 38).
Sąd Najwyższy w składzie niniejszym aprobuje – przyjęty również przez
orzekające w sprawie Sądy – nurt prezentowany w judykaturze, w świetle którego,
kastet, a więc zazwyczaj odlewany z metalu przyrząd przybierający formę
zespojonych ze sobą pierścieni zakładanych na palce, służący do nadawania
większej skuteczności ciosowi pięści, jest desygnatem niebezpiecznego narzędzia,
o którym mowa w typie czynu zabronionego opisanego w art. 280 § 2 k.k. (zob.
wyroki: SA we Wrocławiu: z 23.08.2018 r., II AKa 178/18; SA we Wrocławiu z
28.12.2007 r., II AKa 371/07; SA w Katowicach z 21.01.2010 r., II AKa 397/09; SA
w Gdańsku z 19.12.1996 r., II AKa 344/96, Prok.i Pr.-wkł. 1997, nr 7-8, poz. 21).
Wiedza orzecznicza wskazuje, że ze względu na małą powierzchnię, z którą kastet
kontaktuje się przy uderzeniu, powoduje większe uszkodzenia tkanek i zwiększa
prawdopodobieństwo uszkodzenia kości. To jest jego podstawowa cecha. Przy
wyjątkowo silnym ciosie w czaszkę możliwe jest nawet spowodowanie śmierci
zaatakowanej osoby.
Przy dokonywaniu oceny „niebezpieczności" przedmiotu z punktu widzenia
kwalifikacji prawnej z art. 223 k.k. (także art. 280 § 2 k.k.), istotne znaczenie będą
miały takie cechy (właściwości) przedmiotu, które sprawią, że wykorzystanie
zwykłych funkcji lub działania przedmiotu przeciwko człowiekowi spowoduje
powstanie realnego zagrożenia o równowartości odpowiadającej użyciu broni palnej
lub noża (zob. postanowienie SN z 29.05.2003 r., I KZP 13/03, OSNKW 2003, nr 7-
8, poz. 69). Takiej oceny Sąd Okręgowy dokonał (s. 11 uzasadnienia wyroku),
trafnie dostrzegając m.in., że kastet był metalowy i ocena ta nie została
zakwestionowana przez Sąd odwoławczy.
Uwagi odnoszące się do zarzutu naruszenia prawa materialnego w zakresie
samej tylko kwalifikacji prawnej prawomocnie przypisanego skazanemu
przestępstwa, odnieść należało w całości także do – pozbawionego szerszej
augmentacji – zarzutu z pkt. 6 kasacji, podnoszącego – w skrócie – że skoro
III KK 520/25
9
skazany nie popełnił przypisanego mu przestępstwa, to brak było również podstaw
do orzeczenia od niego obowiązku naprawienia szkody.
W odniesieniu do zarzutów z pkt. 2 i 3 kasacji, to warunkiem prawidłowego
formułowania zarzutu obrazy (naruszenia) art. 5 § 2 k.p.k. jest powzięcie przez
organ procesowy rzeczywistych wątpliwości, których przy prawidłowej ocenie
materiału dowodowego nie udało się usunąć, a mimo to rozstrzygnięto te
wątpliwości na niekorzyść oskarżonego (postanowienie SN z 15.02.2017 r., V KK
415/16). Nie można równocześnie podnosić zarzutu obrazy (naruszenia) przepisów
art. 5 § 2 k.p.k. i art. 7 k.p.k., gdyż zarzut z art. 5 § 2 k.p.k. dotyczy wtórnej do
ustaleń faktycznych płaszczyzny procedowania. Można o nim mówić dopiero wtedy,
gdy mimo przeprowadzenia postępowania dowodowego w sposób pełny i
wyczerpujący oraz poddania ocenie wszystkich tych dowodów zgodnie z regułami
określonymi w art. 7 k.p.k., nadal pozostają wątpliwości, które nie zostały
rozstrzygnięte na korzyść oskarżonego (zob. m.in. postanowienie SN z
11.05.2017 r., II KK 18/17; wyrok SN z 19.06.2019 r., V KK 239/18).
Trafnie uznał Sąd Apelacyjny, że Sąd Okręgowy miał na uwadze
sprzeczności w wyjaśnieniach samego oskarżonego Ł.W. oraz sprzeczność tych
wyjaśnień z zeznaniami pokrzywdzonych S.G. i R.D., jednak wskazał, które z tych
dowodów i z jakich przyczyn obdarzył walorem wiarygodności (zeznania
pokrzywdzonych) oraz z jakich powodów nie uwierzył w inną wersję prezentowaną
przez oskarżonego, a swoją ocenę Sąd a quo przekonująco uzasadnił, co oznacza,
że pozostaje ona pod ochroną art. 7 k.p.k. Kasacja w tym zakresie przedstawia
argumenty o wyłącznie polemicznym charakterze, ukierunkowanym na subiektywną
ocenę zgromadzonego materiału dowodowego i poczynionych ustaleń.
Oceniając dowody z zeznań złożonych przez pokrzywdzonych w pełni
zasadnie Sąd Apelacyjny skonstatował, że ich zachowanie odpowiadało sytuacji, w
której się znaleźli. Nie sposób zarzucać im, że nie wzywali pomocy, widząc kastet
na dłoni oskarżonego i słysząc jego opowieści o użyciu maczety wobec jakiegoś
człowieka. Trafne było również odwołanie się Sądu do doświadczenia życiowego i
orzeczniczego, tłumaczącego bierność młodych mężczyzn wobec szantażu i żądań
oskarżonego i wyzwalająca ich obiektywnie uzasadniony paraliż woli powodowany
strachem. Poprawne jest również wnioskowanie Sądu odwoławczego, że próby
III KK 520/25
10
wezwania pomocy, o ile pokrzywdzeni by je podjęli, nie musiałyby przynieść
rezultatów, wobec powszechnie znanych obojętnych zachowań otoczenia wobec
obserwowanej krzywdy, nadto – w sytuacji próby wzywania pomocy – nie jest
wykluczona wzmożona agresja napastnika.
Sąd Apelacyjny rozważył również kwestię spożywanego przez
pokrzywdzonych alkoholu. Wobec niepodniesienia ani w apelacji ani w kasacji
zarzutu naruszenia art. 171 § 7 k.p.k. uznać należało, że zagadnienie podniesione
przez obronę stanowiło problem z kategorii zdolności świadków do odtworzenia
zapamiętanych zdarzeń (czy szerzej, w ogóle zdolności do zapamiętania
postrzeganych zdarzeń), nie zaś możliwości prowadzenia z nimi czynności
procesowych (których dokonywano niemal bezpośrednio po zdarzeniu). W takiej
zaś sytuacji chodzi o ocenę wiarygodności ich depozycji, a więc ocenę dokonaną w
oparciu o art. 7 k.p.k. (zob. wyrok SN z 5.03.2004 r. V KK 314/03, OSNwSK
2004/1/501; postanowienie SN z 20.02.2008 r., V KK 300/07).
Brak jest podstaw do przyjęcia, że Sądy orzekające w sprawie ocenę tę
przeprowadziły w sposób naruszający reguły procesowe. W kwestii spożywanego
przez pokrzywdzonych alkoholu Sąd Apelacyjny zaakceptował ocenę Sądu
Okręgowego, nieuznającą tego faktu za mogący wpływać na treść ich depozycji.
Obaj pokrzywdzeni zeznawali zbieżnie i stanowczo, sama zaś ilość alkoholu i jego
moc (dwie butelki z zawartością po ok. 100g wiśniówki, niewypitej w całości) nie
była znacząca. Dlatego oba Sądy, kierując się zasadami doświadczenia życiowego,
miały prawo opowiedzieć się za brakiem podstaw, by spożyty alkohol w sposób
poważny wpływał na sposób postrzegania przez pokrzywdzonych rzeczywistości,
nie uniemożliwiał również na możliwość nawiązania rozsądnego kontaktu z nimi ani
zdania relacji o przestępstwie popełnionym na ich szkodę.
Sąd Apelacyjny odniósł się również do dowodu z nagrania wizyjnego z
rejestratora monitoringowego z budynku szkoły Liceum w Z., jednak uznał, że ze
względu na pewne niedostatki tego dowodu, nie mógł mieć on wpływu na wsparcie
jednej z prezentowanych w sprawie wersji. Z kolei w odniesieniu do okoliczności
związanej z utrwaleniem (zrobienie zdjęcia przez jednego z pokrzywdzonych)
wizerunku oskarżonego telefonem komórkowym, Sąd Apelacyjny w pełni logicznie
uznał również, że apelacja w tym zakresie ma charakter jedynie polemiczny,
III KK 520/25
11
przedstawiając własną interpretację tego faktu oderwaną od zeznań
pokrzywdzonych, którym Sąd meriti dał wiarę.
Sąd Najwyższy podziela również pogląd Sądu odwoławczego, że jakkolwiek
oskarżony w ramach swej obrony może prezentować w swych wyjaśnieniach różne
wersje zdarzenia, jednak nie oznacza to, że sąd orzekający nie ma prawa
okoliczności tej wykorzystać przy ocenie tego dowodu, szczególnie gdy w sprawie
występują dowody, w których prezentowana jest konsekwentnie inna wersja niż
lansowana przez oskarżonego.
Choć przepisy art. 74 § 1 k.p.k. czy art. 175 § 1 k.p.k. stwarzają
oskarżonemu (podejrzanemu) szerokie możliwości kształtowania linii obrony, to na
nim spoczywa ciężar skutków doboru określonych form jej prowadzenia. Jeżeli więc
oskarżony zdecyduje się złożyć wyjaśnienia określonej treści, to podlegają one
ocenie jak każdy inny element materiału dowodowego (a więc np. pod kątem
konsekwencji, czy spójności z pozostałymi dowodami). Krytyczna ich ocena, jeżeli
dokonana została przez pryzmat pozostałych składowych tego materiału i w
zgodzie z regułami art. 7 k.p.k. może spowodować, że będą miały charakter
dowodu obciążającego, chociażby zamysł oskarżonego w tym zakresie był
przeciwny. Nawet szeroki zakres gwarancji procesowych oskarżonego
(podejrzanego) nie uprawnia do przyjęcia, że za podstawę orzeczenia brane są
tylko te depozycje, które polepszają jego sytuację procesową, zaś obciążające
miałyby podlegać swoistemu „wyeliminowaniu” z materiału dowodowego (zob. m.in.
postanowienia SN: z 2.02.2022 r., III KK 24/22; z 24.11.2022, II KK 484/22 [cz.
jawna]; z 15.06.2023 r., III KK 204/23).
Zarzuty sprowadzające się do „braku odcisków palców oskarżonego na
przedmiotach zabranych pokrzywdzonemu”, czy „niedostatecznym odniesieniu się
do zeznań świadków obrony” są po prostu niezrozumiałe. Po pierwsze w sprawie
nie utrwalono w formie śladów odcisków palców, a ich dowodowe znaczenie przy
uwzględnieniu charakteru skradzionych przedmiotów (banknoty) wydaje się wysoce
wątpliwe. Po wtóre, nie jest jasne i nie wyjaśnia tego uzasadnienie kasacji, których
świadków obrona ma na myśli, skoro jedynymi przesłuchanymi świadkami w
sprawie byli pokrzywdzeni.
III KK 520/25
12
Z kolei zarzut niewspółmierności kary, z mocy ograniczenia z art. 523 § 1
zdanie drugie k.p.k. nie może stanowić podstawy kasacji pochodzącej od strony
postępowania. Zarzut ten został podniesiony w apelacji, a Sąd odwoławczy
ustosunkował się do niego na s. 9 pisemnego uzasadnienia wyroku. Sąd
Najwyższy przypomina skarżącej, że kara została w niniejszej sprawie orzeczona w
najniższej wysokości przewidzianej w ustawie, co wynikało z popełnienia
przestępstwa z art. 280 § 2 k.k. – którego dolna granica ustawowego zagrożenia
wynosi 3 lata pozbawienia wolności – w warunkach recydywy szczególnej
wielokrotnej (art. 64 § 2 k.k.), obligującej sąd do wymierzenia kary pozbawienia
wolności przewidzianej za przypisane przestępstwo w wysokości nie niższej od
dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę. W sprawie – co nie
uszło uwadze Sądu Apelacyjnego – nie ujawniły się jakiekolwiek okoliczności
warunkujące nadzwyczajne złagodzenie kary.
Uwzględniając powyżej przedstawioną argumentację, wobec niestwierdzenia
jakichkolwiek podstaw do uwzględnienia kasacji, podlegała ona oddaleniu jako
oczywiście bezzasadna.
Na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. zwolniono skazanego od ponoszenia
kosztów sądowych postępowania kasacyjnego, uwzględniając jego aktualną
sytuację życiową i utrudnione zarobkowanie w warunkach izolacji penitencjarnej.
Zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz adw. M.G. (Kancelaria Adwokacka
w N.) – obrońcy z urzędu skazanego – kwoty 1476 zł, w tym 23% podatku od
towarów i usług (VAT) za sporządzenie i wniesienia kasacji znajdowało oparcie w §
17 ust. 3 pkt 2 oraz § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14
maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu
terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z
urzędu (Dz. U. poz. 763 z późn. zm.).
Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w części
dyspozytywnej postanowienia.
[WB]
[r.g.]
III KK 520/25
13