III KK 344/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 19 listopada 2025 r.
SSN Igor Zgoliński
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 19 listopada 2025 r.,
w sprawie A.S.,
dotyczącej umorzenia postępowania na podstawie 1 § 2 k.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt
3 k.p.k. o czyn z art. 216 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.,
kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego
od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach
z dnia 28 czerwca 2024 r., sygn. akt IX Ka 1931/23,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Kielcach
z dnia 10 sierpnia 2023 r., sygn. akt II K 603/22,
postanowił:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć W.N. kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem Sądu Rejonowego w Kielcach z dnia 10 sierpnia 2023 r., sygn. II
K 603/22, postępowanie karne wobec A.S., oskarżonej o to, że w okresie od 21
czerwca 2020 r. do dnia 30 czerwca 2021 r. w K. wielokrotnie znieważyła W.N., to
o przestępstwo z art. 216 § 1 k.k. w zw. zw. z art. 91 § 1 k.k., zostało na podstawie
art. 1 § 2 k.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. umorzone przy ustaleniu, że oskarżona
III KK 344/25
2
A.S. w okresie od 21 czerwca 2020 r. do dnia 30 czerwca 2021 r. w K. w krótkich
odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, wielokrotnie znieważyła
W.N. w jego obecności słowami powszechnie uznanymi za obelżywe i
zakwalifikowaniu czynu z art. 216 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.
Od powyższego wyroku osobistą apelację wywiódł oskarżyciel prywatny,
który kwestionując ustalenia faktyczne wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i
uznanie oskarżonej za winną zarzucanego jej czynu oraz wymierzenie kary
grzywny w wysokości 50 stawek po 50 zł oraz orzeczenie nawiązki w kwocie 2000
zł.
Wyrok został zaskarżony również przez pełnomocnika oskarżyciela
prywatnego, który zarzucił:
1. rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 115 § 2 k.k. w zw. z
art. 1 § 2 k.k. polegające na jego niewłaściwym zastosowaniu poprzez
uznanie przez sąd I instancji, że czyn oskarżonej wyczerpujący dyspozycję
art. 216 § 1 k.k. cechuje znikoma społeczna szkodliwość czynu z uwagi na to,
że przez pewien czas oskarżona i pokrzywdzony byli silnie związani oraz
wadliwe przyjęcie, że jej działania były „impulsywnie emocjonalne" związane
z faktem, iż oskarżona nie może znieść osoby oskarżonego, z którym musi
się spotykać przez wzgląd na dziecko, nieprzyjemne zachowanie
pokrzywdzonego względem niej, który podchodząc do oskarżonej trzyma
przed sobą telefon, a nadto popełnienie przezeń na szkodę oskarżonej
przestępstwa pomówienia i znieważenia, poczucie skrzywdzenia oskarżonej
przez pokrzywdzonego, a nadto brak uprzedniej karalności oskarżonej za
czyny z art. 216 §1 k.k., a które to przesłanki nie stanowią kwantyfikatorów
wskazanych w zamkniętym ich katalogu zawartym w treści art. 115 § 2 k.k.,
a ponadto pominięcie przez sąd I instancji w analizie stopnia społecznej
szkodliwości czynów oskarżonej kwantyfikatorów w postaci rodzaju i
charakteru naruszonego lub zagrożonego dobra oraz rozmiarów
wyrządzonej lub grożącej szkody, zamiaru sprawcy, jego motywacji i
sposobu działania, w tym przede wszystkim wielości zniewag formułowanych
przez oskarżoną wobec pokrzywdzonego,
III KK 344/25
3
2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku i mający
wpływ na jego treść, polegający na niesłusznym uznaniu, że czyn oskarżonej
A.S. jest społecznie szkodliwy w stopniu znikomym, podczas gdy analiza
okoliczności przedmiotowych i podmiotowych zarzucanego jej czynu
prowadzi do wniosku, iż czyn ten cechował się znacznym stopniem
szkodliwości, na co wskazuje bezsprzecznie wielokrotne, konsekwentne, w
pełni świadome dopuszczenie się przez oskarżoną bezprawnego naruszenia
godności, czci, dobrego imienia oskarżyciela prywatnego, pomimo istnienia
po jej stronie świadomości, że jej rozmowy z pokrzywdzonym są przezeń
rejestrowane, czego wbrew odmiennemu ustaleniu sądu I Instancji nie
sposób zakwalifikować jako „nieprzyjemnego zachowania" W.N. wobec niej,
co przemawia za uznaniem, że czyn oskarżonej cechuje znaczna społeczna
szkodliwość, a konsekwencji powinno skutkować skazaniem oskarżonej, a
nie umorzeniem wobec niej postępowania z uwagi na niską szkodliwość
społeczną przypisanego jej czynu.
Podnosząc powyższe zarzuty pełnomocnik oskarżyciela prywatnego wniósł o
uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania
sądowi I Instancji.
Wyrokiem Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 28 czerwca 2024 r., sygn. IX
Ka 1931/23, zaskarżone orzeczenie zostało utrzymane w mocy.
Od tego wyroku kasację wywiódł pełnomocnik oskarżyciela prywatnego,
zarzucając:
1. rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 115 § 2 k.k. w zw.
z art. 1 § 2 k.k., polegające na jego niewłaściwym zastosowaniu poprzez
uznanie przez sąd I instancji, a następnie przez sąd II instancji, że czyn
oskarżonej wyczerpujący dyspozycję art. 216 § 1 k.k. cechuje znikoma
społeczna szkodliwość z uwagi na to, że przez pewien czas oskarżona
i pokrzywdzony byli silnie związani oraz wadliwe przyjęcie, że jej działania
były impulsywne, a ponadto pominięcie przez sąd w analizie stopnia
społecznej szkodliwości czynów oskarżonej kwantyfikatorów w postaci
rodzaju i charakteru naruszonego lub zagrożonego dobra oraz rozmiarów
wyrządzonej lub grożącej szkody, zamiaru sprawcy, sposobu działania, w
III KK 344/25
4
tym przede wszystkim wielości zniewag formułowanych przez oskarżoną
wobec pokrzywdzonego i w konsekwencji dokonanie bezzasadnej oceny, że
stopień społecznej szkodliwości czynu jest znikomy podczas gdy prawidłowe
zastosowanie art. 115 § 2 k.k., polegające na uwzględnieniu i prawidłowej
ocenie wszystkich wymienionych w nim faktorów, nakazuje stwierdzić, że
stopień społecznej szkodliwości czynu popełnionego przez oskarżoną A.S.
jest wysoki,
2. rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 1 § 2 k.k., poprzez
niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że rodzaj czynności wykonawczych
i sposób działania sprawcy, w odniesieniu do czynu znamiona czynu
zabronionego objętego utrzymanym w mocy wyrokiem Sądu Okręgowego
w Kielcach wyroku sądu I instancji, nie uzasadniają przyjęcia większego
aniżeli znikomy stopień społecznej szkodliwości ujawnionego czynu, czyn
ten nie stanowi przestępstwa, w sytuacji gdy sposób i okoliczności
popełnienia czynu, jak również postać zamiaru i motywacja sprawcy w
świetle zebranego materiału procesowego prowadzą do wniosku, że
społeczna szkodliwość zarzucanego oskarżonej czynu z całą pewnością nie
była znikoma, a więc czyn ten stanowił przestępstwo, a także poprzez
przyjęcie subiektywnej, a nie obiektywnej i uzasadnionej rzeczowo miary
tejże społecznej szkodliwości, podczas gdy w przypadku przestępstw
ściganych z oskarżenia prywatnego nie może na ocenę społecznej
szkodliwości rzutować sam fakt konfliktu między stronami, albowiem przy
przestępstwach tego rodzaju jest to reguła, a nie sytuacja wyjątkowa,
3. rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 216 § 1 k.k. -
poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że użyte przez oskarżoną sformułowania
na temat W.N. nie wyrażają pogardy wobec oskarżyciela prywatnego,
podczas gdy w szczególności w świetle pozostałych wypowiedzi, okresu
wypowiadanych słów, mają charakter znieważający,
4. rażące i mające istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia naruszenie
prawa procesowego, tj. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. -
poprzez nierozważenie wszystkich wniosków i zarzutów zawartych w
III KK 344/25
5
apelacji pełnomocnika oskarżyciela prywatnego oraz w apelacji oskarżyciela
i w miejsce rzeczowego ustosunkowania się do każdego z nich, ograniczenie
się do zaprezentowania identycznych twierdzeń jak w uzasadnieniu sądu I
instancji, refleksji ogólnych na temat sprawy, a także niewyjaśnienie w
dostateczny sposób, czym kierował się sąd II instancji, wydając wyrok oraz
dlaczego zarzuty i wnioski apelacji pełnomocnika oskarżyciela prywatnego
zostały uznane za niezasadne,
5. rażące i mające istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia naruszenie
prawa procesowego, art. 438 pkt 1a k.p.k. poprzez niewydanie wyroku
uchylającego zaskarżony apelacją pełnomocnika oskarżyciela prywatnego
wyrok sądu I instancji, mimo wydania wyroku przez sąd I instancji z obrazą
prawa materialnego oraz błędnych ustaleń faktycznych w zakresie oceny
wybranych przesłanek warunkujących stopień społecznej szkodliwości czynu
zarzucanego oskarżonej,
6. rażącą obrazę prawa procesowego, która mogła mieć istotny wpływ na treść
zaskarżonego wyroku, tj. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 424 § 1
pkt 1 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., polegającą na przeprowadzeniu
wadliwej kontroli odwoławczej przez dowolną i wybiórczą ocenę dowodów,
sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, co w konsekwencji
nie doprowadziło do zmiany wyroku sądu I instancji; wadliwa kontrola
odwoławcza polegała na braku rzeczowej i obiektywnej oceny podniesionych
w środku odwoławczym zarzutów, a to: bezkrytycznym przyjęciu jako
własnych ustaleń sądu I instancji, że oskarżona A.S. działała pod wpływem
impulsu oraz jej zachowanie spowodowane było istniejącym oraz
występującym konfliktem z W.N., sprzecznym z zebranym w sprawie
materiałem dowodowym dokonaniem wadliwej kontroli poprzez ustalenie, że
W.N. prowokował swoim zachowaniem A.S., podczas gdy z
przedstawionego materiału jednoznacznie wynika, iż ona była często osobą
inicjującą ten kontakt, dokonaniem wadliwej kontroli instancyjnej poprzez
usprawiedliwienie nagannego zachowania oskarżonej kontekstem
sytuacyjnym, podczas gdy oskarżona swoim zachowaniem wyczerpała
III KK 344/25
6
znamiona ostatecznie przypisanego jej przestępstwa, a stopień ich
szkodliwości nie jest znikomy, o czym świadczy premedytacja i świadomość
oraz celowość i konsekwencja działania oskarżonej, która została
potwierdzona wielością podobnych zachowań, a także bezsporny między
stronami i ustalony przez sąd rodzaj użytych sformułowań.
W konsekwencji autorka kasacji wniosła o uchylenie wyroków sądów obu
instancji i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Kielcach do ponownego
rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się oczywiście bezzasadna w rozumieniu art. 535 § 3 k.p.k.,
wobec czego podlegała oddaleniu na posiedzeniu bez udziału stron. Nie doszło
w niniejszej sprawie do obrazy przepisów prawa karnego materialnego tj. art. 115 §
2 k.k. i art. 216 § 1 k.k. Szeroką argumentację w tej materii zaprezentował już sąd II
instancji. Z wywodów tych jasno wynika, podobnie zresztą jak i z uzasadnienia
orzeczenia pierwszoinstancyjnego, że na żadnym etapie postępowania nie zostało
zmarginalizowane znaczenie wypowiedzianych przez oskarżoną do oskarżyciela
prywatnego słów. Wręcz przeciwnie, zostały one odczytane w świetle ogólnie
przyjętych ocen jako znieważające (k. 169). Jednakże nie doszło do skazania
oskarżonej w wyniku uzasadnionego przyjęcia, że brak jest in casu społecznej racji
penalizacji zarzuconych jej zachowań (art. 1 § 2 k.k.). Z tych przyczyn zarzut
obrazy art. 216 § 1 k.k. zawarty w pkt 3 kasacji już prima facie nie znajdował racji
bytu, skoro w wyniku poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych aktywność
oskarżonej została ostatecznie właściwie zakwalifikowana. To, że skarżąca nie
aprobowała oceny stopnia społecznej szkodliwości zarzuconego oskarżonej
zachowania w żadnej mierze nie uprawniało do formułowania tego rodzaju zarzutu.
Należy bowiem odróżnić obrazę prawa materialnego od ustaleń faktycznych, które
zasadniczo pozostają poza kognicją kasacyjną.
W jednakowym stopniu nietrafione było twierdzenie tyczące obrazy art. 115 §
2 k.k. Przypomnieć trzeba, że tej treści zarzut podniesiony został już w apelacji
pełnomocnika oskarżyciela prywatnego, choć inaczej skonstruowany, gdyż w
głównej mierze sprowadzał się do kontestowania ustaleń poczynionych w
III KK 344/25
7
perspektywie art. 115 § 2 k.k. Zarzutem prawa materialnego objęty został natomiast
ten zakres oceny, który odnosił się do braku uprzedniej karalności oskarżonej jako
pozaustawowego kryterium uwzględnionego przez sąd meriti. Zagadnienie to
zostało należycie zbadane przez sąd II instancji, który podzielił uwagę apelacji co
do niezasadności rozpatrywania tej kwestii przy ocenie stopnia społecznej
szkodliwości czynu. Pozostała uwaga sądu koncentrowała się natomiast na
kodeksowych kwantyfikatorach, podsumowanie których prowadziło do wniosku o
braku w zarzucanych oskarżonej zachowaniach tej istotnej cechy przestępstwa.
Fakt, że natężenie społecznej szkodliwości konkretnego zachowania stanowi
pochodną czynników wymienionych w art. 115 § 2 k.k. nie oznacza rzecz jasna, że
waga przypisywana poszczególnym wyznacznikom stopnia społecznej szkodliwości
czynu zawsze powinna być jednakowa. To, który z czynników wymienionych w
omawianym przepisie bardziej, a który mniej, wpływa na stopień społecznej
szkodliwości konkretnego zachowania, zależy w przeważającej mierze od tego, jaki
typ czynu zabronionego wchodzi w grę, oraz od okoliczności konkretnego
przypadku (zob. J. Majewski [w:] G. Bogdan i in., Kodeks karny. Część ogólna, t. 1,
red. A. Zoll, 2004, s. 1391). Nie można podzielić zapatrywań, by w tej mierze sąd
odwoławczy dopuścił się naruszenia obowiązków kontrolnych (art. 433 § 2 k.p.k.)
oraz obraził przepisy nakreślające ramy oceny dowodów. Przypomnieć należy, że
owa ocena w sytuacji wydania orzeczenia utrzymującego w mocy zaskarżony
wyrok różni się co do zasady od tej, której dokonuje sąd I instancji. Winna ona być
zgodna z powyższym unormowaniem, nie zaś mieć za wytyczną art. 410 k.p.k. Sąd
odwoławczy nie ma bowiem obowiązku ponawiania analizy całego materiału
dowodowego, lecz wykazania powodów uwzględnienia bądź nieuwzględnienia
poszczególnych zarzutów środka odwoławczego. W związku z kontestowaniem
oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu dokonał powtórnej oceny wszystkich
normatywnych przesłanek przedmiotowego elementu struktury przestępstwa
dochodząc do wniosków tożsamych z wyprowadzonymi przez sąd I instancji.
Dostrzegając w tej mierze obrazę powołanych w kasacji przepisów, skarżąca
polemizowała jedynie z tymi wnioskami, co uznać należało za niedopuszczalne
powielanie zarzutu apelacyjnego zaadoptowanego formalnie do wymogów
kasacyjnych (tj. obraza prawa materialnego zamiast błędu w ustaleniach
III KK 344/25
8
faktycznych). Ponowne badanie wszystkich istotnych z punktu widzenia art. 115 § 2
k.k. okoliczności byłoby więc obecnie dublowaniem kontroli instancyjnej pozostając
w wyraźnej kolizji z istotą postępowania kasacyjnego, którego materia została
ściśle zdefiniowana w art. 523 § 1 k.p.k. Wskazać więc jedynie trzeba, że jako
elementy ustawowe determinujące znikomość społecznej szkodliwości zachowania
oskarżonej zasadnie zostały przyjęte szczególne uwarunkowania w jakich
kierowała ona wobec oskarżyciela prywatnego znieważające słowa (długi
wzajemny konflikt pomiędzy stronami, uprzednie skazanie oskarżyciela prywatnego
za działanie na szkodę oskarżonej, brak porozumienia co do kwestii opieki nad
dzieckiem, długotrwałe pozbawienie oskarżonej kontaktu z dzieckiem). To one
bowiem - jako szeroko rozumiane okoliczności popełnienia czynu - w pełni
oddawały dopiero jego charakter. Bez ich analizy, czego zdawała się domagać
autorka kasacji, wnioski byłyby zgoła odmienne, ale zarazem niekompletne, gdyż
poza zakresem zainteresowania znalazłby się szerszy, nad wyraz istotny dla
orzekania kontekst sprawy, co mogłoby implikować błędny ogląd na motywację
oskarżonej. Natomiast – o czym wspomniano wyżej – kwestia niekaralności A.S.,
choć nie należy do przesłanek określonych w art. 115 § 1 k.k., nie miała przy
kompleksowym ujęciu parametrów stopnia społecznej szkodliwości, decydującego
znaczenia. Nie uszło to uwagi sądu II instancji, który wszak dostrzegł, że ta
okoliczność została niezasadnie uwzględniona i dokonując powtórnej weryfikacji
kontestowanych elementów, wyeliminował ją z katalogu markerów ważenia stopnia
społecznej szkodliwości czynu. Nie mogło to jednak rzutować na ostateczny
wniosek, iż szkodliwość tego czynu cechuje się znikomością, wobec czego nie
stanowi on przestępstwa (art. 1 § 2 k.k.). Sąd II instancji, stosując się do wymogu
rozważenia wszystkich zarzutów środka odwoławczego, ustosunkował się do tej
powielanej obecnie kasacyjnie kwestii uprzedniego skazania oskarżyciela
prywatnego. Wskazał, że dokonał analizy tego orzeczenia i sprecyzował
zasadniczą różnicę w obu sprawach. Była to dostateczna replika na postawiony
zarzut. Nieracjonalne jest stawianie sądowi wymagań, by czynił analizę
porównawczą i badanie de facto sprawy nie będącej przedmiotem postępowania w
sposób, który wykraczał poza procesową potrzebę. Przypomnieć trzeba skarżącej,
domagającej się wszak oparcia wyroku właśnie na ustawowych kryteriach, że
III KK 344/25
9
skazanie oskarżyciela prywatnego w innym postępowaniu w żadnej mierze nie
mogło dyktować treści rozstrzygnięcia w niniejszym procesie. Byłaby to absolutnie
niedopuszczalna dedukcja. Każdą sprawę cechują odmienne zawiłości, wynikające
z odmiennego materiału dowodowego, które – co oczywiste - podlegają
każdorazowej, zindywidualizowanej ocenie sądu orzekającego związanego zasadą
samodzielności jurysdykcyjnej (art. 8 § 1 k.p.k.). Nie jest więc tak, jak
zaprezentowała to skarżąca, że wobec skonfliktowanych stron zapadać muszą tej
samej treści wyroki. Tym samym argument ten był całkowicie chybiony i podobnie
jak ogół pozostałych wskazywał na intencję polemizowania z prawomocnym
wyrokiem, któremu nie zarzucono skutecznie obrazy prawa (art. 523 § 1 k.p.k.).
Z tych względów kasacja jako bezzasadna w stopniu oczywistym podlegała
oddaleniu. Implikowało to orzeczenie o kosztach postępowania, które - adekwatnie
do treści art. 637a w zw. z art. 636 § 1 k.p.k. – obciążały podmiot wnoszący kasację,
a zatem oskarżyciela prywatnego.
[WB]
[a.ł]