II USKP 160/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 28 maja 2026 r.
SSN Renata Żywicka (przewodniczący)
SSN Robert Stefanicki
SSN Ewa Stryczyńska (sprawozdawca)
w sprawie z odwołania L.B.
przeciwko Dyrektorowi Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa Spraw
Wewnętrznych i Administracji w Warszawie
o wysokość emerytury policyjnej i policyjnej renty inwalidzkiej,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 28 maja 2026 r.,
skargi kasacyjnej ubezpieczonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie
z dnia 9 listopada 2023 r., sygn. akt III AUa 798/22,
uchyla zaskarżony wyrok i znosi postępowanie przed Sądem
Apelacyjnym w Szczecinie w zakresie rozprawy w dniu 9 listopada
2023 r. oraz w zakresie wyrokowania i przekazuje sprawę temu
Sądowi do ponownego rozpoznania
UZASADNIENIE
II USKP 160/26
2
Sąd Okręgowy w Szczecinie, wyrokiem z 10 listopada 2022 r. zmienił
zaskarżone dwie decyzje Dyrektora Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa
Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie z 27 czerwca 2017 r. o ponownym
ustaleniu wysokości emerytury policyjnej i policyjnej renty inwalidzkiej L.B., w ten
sposób, że przyznał L.B. prawo do emerytury policyjnej od 1 października 2017 r. w
wysokości ustalonej z pominięciem art. 15 c ust. 1, 2, 3 ustawy z dnia 19 lutego 1994
r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa
Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby
Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej,
Straży Marszałkowskiej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej,
Służby Celno-Skarbowej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (Dz.U. z 2026 r. poz.
505 w brzmieniu obowiązującym w dniu wydania decyzji; zwanej ustawą
„zaopatrzeniową”) oraz policyjnej renty inwalidzkiej w wysokości ustalonej z
pominięciem art. 22 a ust. 1, 2, 3 tej ustawy oraz zasądził od organu rentowego na
rzecz odwołującego się zwrot kosztów procesu.
Sąd Okręgowy, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zgromadzonym w
rozpoznawanej sprawie, uznał, że organ rentowy niewłaściwie zastosował art. 15c
oraz 22a ww. ustawy i w konsekwencji w sposób nieprawidłowy obliczył wysokość
emerytury L.B.
W ocenie Sądu Okręgowego brak jest dowodów, aby ubezpieczony w okresie
od 1 lipca 1976 r. do 31 lipca 1990 r. pełniąc służbę w Wydziale II KW MO a następnie
w Wydziale III WUSW w S. na stanowiskach inspektora, następnie starszego
inspektora, naruszał prawa i wolności innych osób, zwłaszcza osób walczących o
niepodległość, suwerenność i o wolną Polskę, którą to działalność zakłada ustawa
zaopatrzeniowa w stosunku do każdego pełniącego służbę w jednostkach, czy
formacjach wskazanych w art. 13b tej ustawy, przez uznanie jej za wykonywanie
służby na rzecz totalitarnego państwa. W przypadku odwołującego się nie wyszły na
jaw żadne okoliczności, pozwalające obniżyć mu emeryturę, bowiem nie wykazano,
że zwalczał on opozycję demokratyczną, związki zawodowe, stowarzyszenia,
kościoły i związki wyznaniowe, czy łamał inne prawa obywateli.
Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że służba ubezpieczonego w spornym
II USKP 160/26
3
okresie, nie spełnia warunków uznania jej za służbę na rzecz państwa totalitarnego,
mimo, że miała miejsce w jednostkach wymienionych w art. 13b ust. 1 ustawy
zaopatrzeniowej.
Na skutek apelacji organu rentowego Sąd Apelacyjny w Szczecinie, wyrokiem
z 9 listopada 2023 r. sprostował punkt I zaskarżonego wyroku w ten sposób, że w
miejsce zapisu „19 lutego” wpisał „18 lutego” (pkt I), zmienił zaskarżony wyrok w ten
sposób, że oddalił odwołania (pkt II) i zasądził od odwołującego się na rzecz organu
rentowego zwrot kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje (pkt III).
W ocenie Sądu drugiej instancji apelacja organu rentowego okazała się
uzasadniona. Sąd ten zauważył, że odwołujący się niewątpliwie w okresie od 1 lipca
1976 r. do 31 lipca 1990 r. pełnił służbę w jednostkach wymienionych w art. 13b
ustawy zaopatrzeniowej a zatem na podstawie art. 15c i 22a tej ustawy już na tej
tylko podstawie zasadnym było obniżenie jego świadczeń.
Sąd Apelacyjny, odmiennie niż Sąd Okręgowy, nie miał wątpliwości co do
prawidłowości zastosowania przez organ rentowy przepisów prawa materialnego.
W ocenie Sądu Apelacyjnego organowi stosującemu art. 15c i 22a ustawy
zaopatrzeniowej nie przyznano uprawnienia do kształtowania treści pojęcia „służby
na rzecz totalitarnego państwa" w sposób dowolny. Ustawa zawiera definicję legalną,
z której wynika jednoznacznie, że okolicznościami przesądzającymi o kwalifikacji
służby danej osoby, jako „służby na rzecz totalitarnego państwa" są wyłącznie ramy
czasowe i miejsce pełnienia służby. Zatem całkowicie zbędne, a nadto sprzeczne z
fundamentalnymi zasadami wykładni jest twierdzenie o konieczności odkodowania
pełnej treści pojęcia „służby na rzecz totalitarnego państwa" przez
indywidualizowanie charakteru tej służby. W istocie bowiem taka wykładnia
sprowadza się do stworzenia nowej normy prawnej, w dodatku sprzecznej z celem i
brzmieniem pozostałych regulacji ustawy zaopatrzeniowej.
Sąd Apelacyjny podniósł, że służba w organach totalitarnej państwowej
przemocy politycznej, w warunkach demokratycznego państwa prawnego nie może
być tytułem do dalszego utrzymywania lub korzystania z przywilejów uzyskanych z
nielegalnej, niegodnej lub niegodziwej służby z natury rzeczy i z punktu widzenia
podstawowych, bo przyrodzonych naturze ludzkiej standardów prawnych i
obywatelskich demokratycznego państwa prawnego, tj. przywilejów z tytułu służby w
II USKP 160/26
4
organach, które w istocie rzeczy były strukturami niebezpieczeństwa państwa
totalitarnego, przeznaczonymi do zwalczania ruchów niepodległościowo-
wolnościowych i demokratycznych dążeń oraz aspiracji do odzyskania lub
przywrócenia podstawowych praw i wolności obywatelskich.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, gdyby nawet iść tokiem rozumowania Sądu
Okręgowego i badać indywidualne czyny ubezpieczonego należałoby zacząć od
ustalenia rzeczywistych obowiązków ubezpieczonego na podstawie akt osobowych,
ale trzeba mieć na uwadze, że pion III SB zajmował się walką z działalnością
antypaństwową, a w latach 1956-1979 ochroną operacyjną przemysłu i rolnictwa.
Wydział II to był kontrwywiad. Ubezpieczony zajmował się zatem pracą operacyjną.
Tego jednak nie dostrzegł Sąd Okręgowy bezrefleksyjnie przyjmując, że
ubezpieczony w toku służby nie zwalczał opozycji, związków zawodowych ani
kościołów, nie naruszał praw człowieka, zaś po 1990 r. kontynuował służbę.
Wbrew ustaleniom Sądu pierwszej instancji, Sąd Apelacyjny wskazał, że
ubezpieczony nie sprzeciwiał się korzystaniu z tajnych osobowych źródeł informacji,
pozyskiwał tajnych współpracowników i kontakty operacyjne. Z opinii służbowej z
lutego 1980 r. wynika, że „przy udziale kierownika pozyskał 4 tajnych
współpracowników i 5 k.o., z którymi pracę oceniono jako postępująco poprawną.
Właściwie i zadowalająco organizował rozpoznanie operacyjne w obiektach. Założył
i prowadził 10 spraw operacyjnego sprawdzenia. Zorganizował jeden lokal
kontaktowy”. W opinii służbowej z czerwca 1981 r. wskazano, że „prowadził jedną
sprawę obiektową po zagadnieniu dziennikarzy zagranicznych, 2 sprawy
operacyjnego sprawdzenia, uwidacznia się jego mała operatywność z uwagi na brak
doświadczenia w pracy w sprawach typowych dla wydziału II. Posiada 6 tajnych
współpracowników, z którymi praca przebiega prawidłowo”.
Mając na uwadze powyższe fakty wynikające z dokumentów zebranych w
aktach osobowych Sąd Apelacyjny stwierdził, że ustalenia Sądu Okręgowego są
sprzeczne z tymi dowodami, a ponadto są niezgodne z prawdą historyczną, a wręcz
zakłamują prawdę czym w istocie była Służba Bezpieczeństwa w PRL.
Sąd Apelacyjny podkreślił, że działania organów bezpieczeństwa państwa
miały charakter systemowy. Czyny poszczególnych funkcjonariuszy z pozoru
nieszkodliwe i nieistotne tworzyły opresyjny system, w którym dopuszczano się też
II USKP 160/26
5
czynów zbrodniczych. Z tych też powodów ustalanie indywidualnej
odpowiedzialności poszczególnych funkcjonariuszy jest niecelowe, gdyż dopiero
suma poszczególnych działań funkcjonariuszy tworzyła system uznany powszechnie
za bezprawny. W sytuacji, gdy dokumenty organów bezpieczeństwa państwa w
szczególności na początku lat 1989 - 1990 były niszczone na masową skalę oraz
zważywszy na fakt, że nie wszystkie przestępcze działania znalazły odzwierciedlenie
w dokumentach organów, ustalanie indywidualnych przewinień funkcjonariuszy na
podstawie dokumentów znajdujących się w archiwum IPN jest niemożliwe i
niecelowe.
Z powyższych względów Sąd Apelacyjny uznał zarzuty apelacyjne za
uzasadnione, co doprowadziło do przyjęcia, że wyrok Sądu Okręgowego jest
nieprawidłowy i w związku z tym na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmieniono
zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalono odwołania.
Od wyroku Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną wniósł L.B. Zaskarżając wyrok
w całości wniósł o jego uchylenie w całości i orzeczenie co do istoty sprawy przez
oddalenie apelacji organu rentowego. We wniosku ewentualnym skarżący wniósł o
uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Szczecinie.
I. W podstawach skargi kasacyjnej skarżący zrzucił naruszenie przepisów
prawa materialnego tj.
1. Art. 15c ust. 1-3 oraz art. 22a w zw. z art. 13b ustawy zaopatrzeniowej oraz
art. 1, art. 2 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o
zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa
Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby
Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej
Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich
rodzin (Dz.U. z 2016 r. poz. 2270, zwanej „ustawą nowelizującą”) przez ich błędną
wykładnię wyrażającą się w uznaniu, że automatycznie przepisy te znajdują
zastosowanie w stosunku do skarżącego wyłącznie z uwagi na fakt pełnienia służby
w jednostkach objętych ustawą nowelizacyjną, gdy brak w sprawie materiału
dowodowego wskazującego na to, że skarżący w ramach swych obowiązków pełnił
służbę na rzecz totalitarnego państwa zdefiniowaną w art. 13b ustawy
II USKP 160/26
6
zaopatrzeniowej, a w związku z tym nieprawidłowe przyjęcie, że spełnione zostały
przesłanki warunkujące ponowne przeliczenie świadczeń;
2. art. 13b ust. 1 pkt 5 ustawy zaopatrzeniowej przez jego błędne zastosowanie
i przyjęcie, że już sam fakt, że skarżący pełnił służbę w pionie III SB, zajmującym się
m.in. walką z działalnością antypaństwową, a skarżący miał w zakresie swych
obowiązków pracę operacyjną oznacza, że świadomie, dobrowolnie i z dużym
zaangażowaniem pełnił służbę w strukturze policji politycznej PRL a tym samym
działał w celu naruszaniu podstawowych praw i wolności innych osób, zwłaszcza
osób walczących o niepodległość i suwerenność Państwa Polskiego,
3. art. 1 oraz art. 2 ust. 1 i 4 ustawy nowelizującej przez ich błędne
zastosowanie, w sytuacji, gdy z informacji o przebiegu służby oraz z materiału
dowodowego zebranego w sprawie nie wynika jednoznacznie, że skarżący do 31
lipca 1990 r. pełnił służbę na rzecz totalitarnego państwa, o której mowa w art. 13b
ustawy zaopatrzeniowej, co doprowadziło do błędnego przyjęcia, że zaistniały
przesłanki do ponownego ustalenia wysokość należnej mu emerytury i renty
inwalidzkiej;
4. art. 33 ust. 1 i ust. 2 ustawy zaopatrzeniowej przez ich nieprawidłowe
zastosowanie i uznanie wystąpienia przesłanek uzasadniających wydanie przez
organ emerytalny decyzji o ponownym ustaleniu wysokości należnych odwołującemu
się świadczeń, podczas gdy nie zaistniała żadna z wymienionych enumeratywnie
przesłanek wznowienia postępowania i wydania nowej decyzji, co doprowadziło do
błędnego przyjęcia, że emerytura i renta inwalidzka należna skarżącemu od 1
października 2017 r. powinna obejmować niższą kwotę;
5. art. 8 ust. 1 Konstytucji RP przez jego niezastosowanie i zaniechanie
dokonania przy orzekaniu oceny zgodności art. 15c ust. 1,2,3 oraz art. 22a ust. 1
ustawy zaopatrzeniowej oraz art. 2 ust. 1 i 4 ustawy nowelizującej z Ustawą
Zasadniczą, w ramach procesowej kontroli przepisów, oraz wydanie orzeczenia w
oparciu o te przepisy prawa, mimo istnienia podstaw do ich pominięcia w części
naruszającej Konstytucję, co doprowadziło do nieuprawnionego uznania istnienia
przesłanek do ponownego ustalenia wysokości należnych skarżącemu świadczeń;
6. art. 178 ust. 1 w zw. z art. 87 ust. 1 Konstytucji RP przez jego niewłaściwą
wykładnię i przyjęcie, że Sąd powszechny nie jest uprawniony do dokonywania
II USKP 160/26
7
wykładni przepisów obowiązujących ustaw w zakresie ich zgodności z Ustawą
Zasadniczą i zobowiązany jest do stosowania nawet wątpliwych pod względem
konstytucyjności ustaw do czasu ich wyeliminowania z obrotu prawnego przez
Trybunał Konstytucyjny.
II. Skarżący zarzucił również naruszenie przepisów prawa procesowego, które
miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 379 pkt.4 k.p.c. w zw. z art. 45 ust. 1 Konstytucji przez doprowadzenie
do nieważności postępowania wynikającej z faktu, że rozpoznanie sprawy na etapie
apelacji odbyło się w składzie jednoosobowym zamiast składu trzyosobowego,
pomimo faktu, że taki skład nie zapewnia standardu niezawisłości i bezstronności, a
także uniemożliwia stronie realizację prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy;
2. art. 379 pkt.5 k.p.c. w zw. z art. 214 § 1 k.p.c. przez zaniechanie odroczenia
rozprawy apelacyjnej wyznaczonej na 9 listopada 2023 r. w sytuacji, gdy skarżący i
jego pełnomocnik nie mogli z niezawinionych przyczyn technicznych połączyć się z
Sądem w celu uczestniczenia w rozprawie zdalnej, pomimo informowania o tym
fakcie Sądu telefonicznie i mailowo, bez podjęcia przez Sąd czynności mających na
celu naprawienie problemu informatycznego związanego z brakiem widoczności
oczekujących na rozprawę uczestników połączonych przez stronę […], co
doprowadziło do uniemożliwienia skarżącemu obrony swoich praw na rozprawie
apelacyjnej, przedstawienia swojego stanowiska i wydanie wyroku bez obecności
strony.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna L.B. podlegała uwzględnieniu z powodu zaistniałej w sprawie
nieważności postępowania.
Skarżący upatruje nieważności postępowania po pierwsze w tym, że w sprawie
doszło do wydania przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie wyroku w składzie jednego
sędziego (art. 379 pkt 4 k.p.c.). Skarżący powołuje się przy tym na treść uchwały
Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2023 r. (w sprawie III PZP 6/22).
Wstępnie wyjaśnić należy, że w związku z koniecznością zapobiegania oraz
zwalczania zakażenia wirusem SARS-CoV-2 i rozprzestrzeniania się tej choroby
II USKP 160/26
8
zakaźnej, zgodnie z ustawą z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach
związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych
chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2025 r. poz.
764, zwaną „ustawą COVID-19”) w wersji obowiązującej od 3 lipca 2021 r. (por. art.
4 ustawy z dnia 28 maja 2021 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego
oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2019 r. poz. 1090), postanowiono, że w czasie
obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z
powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania tego z nich, który obowiązywał
jako ostatni, w sprawach rozpoznawanych według przepisów Kodeksu postępowania
cywilnego w pierwszej i drugiej instancji sąd rozpoznaje sprawy w składzie jednego
sędziego, z wyjątkiem spraw rozpoznawanych w składzie jednego sędziego i dwóch
ławników. Prezes sądu mógł zarządzić rozpoznanie sprawy w składzie trzech
sędziów, jeśli uznał to za wskazane ze względu na szczególną zawiłość sprawy lub
precedensowy jej charakter (zob. art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 ustawy COVID - 19,
uchylony art. 28 pkt 2 ustawy z dnia 7 lipca 2023 r. o zmianie ustawy - Kodeks
postępowania cywilnego, ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy -
Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. poz. 1860).
Na gruncie tych przepisów w judykaturze Sądu Najwyższego wypowiedziano
pogląd, że odstępstwo od zasady kolegialności składu sądu odwoławczego nie jest
równoznaczne z oczywistym naruszeniem art. 45 ust. 1 Konstytucji RP (zob.
uzasadnienie postanowienia SN z 29 kwietnia 2022 r., III CZP 77/22, LEX nr
3361825). Ostatecznie w związku z licznymi rozbieżnościami w orzecznictwie i
podnoszonymi w nich wątpliwościami (zob. np. uchwałę Sądu Najwyższego z 1 lipca
2021 r., III CZP 36/20, OSNC 2021 nr 11, poz. 74 i powołane tam judykaty), Sąd
Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów, mającej moc zasady prawnej z 26
kwietnia 2023 r. (III PZP 6/22, OSNP 2023 nr 10, poz. 104) przyjął, że rozpoznanie
sprawy cywilnej przez sąd drugiej instancji w składzie jednego sędziego
ukształtowanym na podstawie art. 15 zzs1 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 2 marca 2020
r. o szczegółowych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem
i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji
kryzysowych ogranicza prawo strony do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy (art. 45
ust. 1 Konstytucji), ponieważ nie jest konieczne do ochrony zdrowia publicznego (art.
II USKP 160/26
9
2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji) i prowadzi do nieważności postępowania (art. 379 pkt 4
k.p.c.).
Sąd Najwyższy w składzie powiększonym zauważył, że, podejmując uchwałę
abstrakcyjną, musiał, zgodnie z utrwaloną praktyką, rozważyć temporalny zakres
zastosowania przyjętej wykładni. W tym celu należało uwzględnić - oprócz
argumentów jurydycznych i czysto dogmatycznych - także ustrojowe i społeczne
skutki tej uchwały. W niniejszej sprawie wiążą się one z oceną skutków orzeczeń
wydanych do dnia jej wydania tj. 26 kwietnia 2023 r. włącznie, w składach
jednoosobowych, gdy w świetle Kodeksu postępowania cywilnego w związku z art.
45 Konstytucji RP właściwy był skład kolegialny. Uznanie wszystkich orzeczeń
wydanych do 26 kwietnia 2023 r. w składzie, o którym mowa w art. 15zzs1 ust. 1 pkt
4 ustawy COVID – 19, za dotknięte nieważnością z uwagi na naruszenie prawa
strony do sądu wskutek wydania orzeczenia przez sąd orzekający w składzie
jednoosobowym, zostało ocenione przez Sąd Najwyższy za niepożądane ze
społecznego punktu widzenia. Zmuszałoby bowiem wielu obywateli do ponoszenia
kosztów i trudów ponownego rozpoznawania spraw lub powtarzania postępowań już
zakończonych niezależnie od tego, czy z perspektywy prawa materialnego
rozstrzygnięcie było rzeczywiście wadliwe. Możliwość wzruszania orzeczeń tylko z
powodu dotychczasowego respektowania regulacji art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 ustawy
COVID – 19 - bez uwzględnienia kontekstu konstytucyjnego - nadszarpnęłaby
również wizerunek sądów. Z tych względów, w pełni akceptując argumentację
zawartą chociażby w uchwale pełnego składu Sądu Najwyższego z 28 stycznia 2014
r. (BSA I-4110 4/13, OSNC 2014 nr 5, poz. 49), Sąd Najwyższy uznał, że ochrona
dobra i interesów obywateli, jako najwyższa wartość konstytucyjna (art. 1 Konstytucji
RP), a także powaga władzy sądowniczej i jej znaczenie w działalności państwa,
nakazuje znieść wsteczne skutki wykładni, która legła u podłoża uchwały.
Wbrew stanowisku skarżącego w sprawie nie doszło do nieważności
postępowania z powodu wydania wyroku przez Sąd Apelacyjny w składzie
jednoosobowym. Należy bowiem zauważyć, że już po wydaniu przez Sąd Najwyższy
ww. uchwały weszła w życie - dokonana ustawą z dnia 7 lipca 2023 r. o zmianie
ustawy - Kodeks postępowania cywilnego, ustawy - Prawo o ustroju sądów
powszechnych, ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych
II USKP 160/26
10
ustaw (Dz.U. z 2023 r., poz. 1860) - zmiana przepisów o składzie sądu w
postępowaniu apelacyjnym. W konsekwencji z dniem 28 września 2023 r. został
dodany art. 3671 k.p.c. Ustawodawca, wprowadzając to unormowanie, uchylił
jednocześnie art. 367 § 3 k.p.c., który przewidywał, że w postępowaniu apelacyjnym
sąd rozpoznaje sprawę w składzie trzech sędziów. Obecnie reguła ta została
odwrócona, gdyż zgodnie z art. 3671 § 1 in principio k.p.c., zasadą jest
rozpoznawanie spraw przez sąd drugiej instancji w składzie jednego sędziego.
Od zasady tej przewidziano wyjątki. W składzie trzech sędziów sąd drugiej
instancji rozpoznaje - obligatoryjnie - sprawy: 1) o prawa majątkowe, w których
wartość przedmiotu zaskarżenia choćby w jednej z wniesionych apelacji przekracza
milion złotych; 2) rozpoznawane w pierwszej instancji przez sąd okręgowy jako
właściwy rzeczowo, z uwzględnieniem pkt 1; 3) rozpoznawane w pierwszej instancji
w składzie trzech sędziów na podstawie art. 47 § 4 k.p.c. (art. 3671 § 1 pkt 1-3);
fakultatywnie zaś w składzie trzech sędziów może rozpoznać sprawę szczególnie
zawiłą lub mającą charakter precedensowy (art. 3671 § 3 k.p.c.). Skarżący nie
powołuje się na te wyjątki, lecz koncentruje się na uchwale składu siedmiu sędziów
Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2023 r. (III PZP 6/22).
Trzeba dodać, że z przepisów intertemporalnych wynika, że w postępowaniach
wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie sąd rozpoznaje sprawę
w składzie zgodnym z przepisami ustawy zmienianej w art. 1 w brzmieniu nadanym
ustawą nowelizującą (art. 32 ust. 1 w związku z art. 1 pkt 16 tej ustawy). Wobec treści
powyższych przepisów składy sądów odwoławczych, w postępowaniach wszczętych
i niezakończonych do dnia wejścia w życie przepisów, zatem od 28 września 2023 r.,
zostały ukształtowane zgodnie z regułami przyjętymi w art. 3671 § 1 k.p.c. (uchwała
Sądu Najwyższego z 12 kwietnia 2024 r., III CZP 55/23, OSNC 2024 Nr 9, poz. 85).
Należy podnieść, że Sąd Apelacyjny, rozpoznając przedmiotową sprawę w
składzie jednoosobowym, działał zgodnie z art. 3671 § 1 k.p.c. Przepis ten został
wprowadzony ustawą z dnia 7 lipca 2023 r. (Dz.U. z 2023 r., poz. 1860), która weszła
w życie 28 września 2023 r., czyli po wydaniu przez Sąd Najwyższy uchwały z 26
kwietnia 2023 r., (III PZP 6/22), zaś wyrok Sądu Apelacyjnego zapadł w dniu 9
listopada 2023 r. Należy zatem uznać, że skład Sądu drugiej instancji był zgodny z
przepisami Kodeksu postępowania cywilnego i nową regułą jednoosobowego
II USKP 160/26
11
rozpoznawania spraw cywilnych w postępowaniu w drugiej instancji, wynikającą z
art. 3671 k.p.c., a zatem skład jednoosobowy sądu orzekającego był prawidłowy. Nie
mamy zatem do czynienia z nieważnością postępowania w rozumieniu art. 379 pkt 4
k.p.c., a uchwała Sądu Najwyższego nie ma zastosowania do postępowania przed
Sądem odwoławczym w niniejszej sprawie.
Rację ma natomiast skarżący, że doszło w sprawie do nieważności
postępowania na podstawie art. 379 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 214 § 1 k.p.c.
Należy podnieść, że skutek nieważności określony w art. 379 pkt 5 k.p.c. nie
ma charakteru powszechnego, ocenia się go indywidualnie, biorąc pod uwagę
wszystkie okoliczności konkretnej sprawy. Pozbawienie strony możności obrony
swych praw, aby mogło stanowić przyczynę nieważności, musi być całkowite i w
sposób bezwzględny wyłączyć możność obrony. Znaczy to tyle, że nieważność
postępowania występuje jedynie wtedy, gdy strona postępowania wbrew swej woli
została faktycznie pozbawiona możności działania w postępowaniu lub jego istotnej
części. Stwierdzenie, czy taki stan nastąpił, wymaga ustalenia, czy w konkretnej
sprawie nastąpiło naruszenie przepisów procesowych, czy uchybienie to miało wpływ
na możność działania strony oraz, czy pomimo zaistnienia tych dwóch przesłanek
strona mogła bronić swoich praw. Tylko przy łącznym spełnieniu tych wszystkich
przesłanek można mówić o skutkującym nieważnością postępowania pozbawieniu
strony możliwości obrony swoich praw (art. 379 pkt 5 k.p.c.). Nie każde naruszenie
przepisów proceduralnych może być zatem w ten sposób traktowane.
Chodzi więc o sytuację, w której z powodu wadliwości procesowych sądu lub
strony przeciwnej, będących skutkiem naruszenia konkretnych przepisów
postępowania, których nie można było usunąć przed wydaniem orzeczenia w danej
instancji, strona nie mogła - wbrew swej woli - brać i nie brała udziału w postępowaniu
lub jego istotnej części. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 17 kwietnia 2014 r., I USKP
38/23, LEX nr 3715371 i postanowienia Sądu Najwyższego z 24 maja 2023 r., II USK
231/22; LEX nr 3568160 i z 18 grudnia 2014 r., II UZ 58/14, LEX nr 1622316).
Skarżący wiąże zarzucaną nieważność postępowania z zaniechaniem
odroczenia rozprawy apelacyjnej, mimo oczekiwania przez pełnomocnika na łączu
internetowym na rozprawę zdalną i zawiadomienia Sądu o niemożności nawiązania
połączenia on-line (art. 379 pkt 5 w związku z art. 214 § 1 k.p.c.).
II USKP 160/26
12
Zgodnie z art. 214 § 1 k.p.c. rozprawa ulega odroczeniu, jeżeli sąd stwierdzi
nieprawidłowość w doręczeniu wezwania albo jeżeli nieobecność strony jest
wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem albo inną znaną sądowi przeszkodą, której
nie można przezwyciężyć.
W sytuacji, w której rozprawa odbywa na posiedzeniu prowadzonym przy
użyciu urządzeń technicznych, umożliwiających prowadzenie posiedzenia na
odległość (art. 151 § 2 w związku z art. 13 § 2 k.p.c.) (posiedzenie zdalne),
przeszkoda taka może wynikać z niemożności nawiązania zdalnego kontaktu z
sądem przy pomocy urządzeń technicznych. Zdalny kontakt z sądem - w aspekcie
wewnętrznej jawności postępowania - stanowi odpowiednik fizycznej obecności
strony lub jej pełnomocnika i komunikowania się ze składem sędziowskim na sali
sądowej, toteż przeszkodę w jego nawiązaniu przy pomocy urządzenia technicznego
należy traktować analogicznie jak niemożność uczestnictwa w rozprawie
odbywającej się w budynku sądu, spowodowaną niemożnością dotarcia do budynku
lub wejścia na salę rozpraw. Podobnie zatem, jak w razie nieobecności strony na sali
sądowej, nie każdy przypadek nienawiązania przez stronę zdalnego kontaktu z
sądem powinien skutkować odroczeniem rozprawy. Chodzi bowiem o takie sytuacje,
których przyczyny nie leżą po stronie uczestnika postępowania (por. m.in. wyrok
Sądu Najwyższego z 25 października 2023 r., II CSKP 1284/22, LEX nr 3619528).
Z akt sprawy wynika, że pełnomocnik procesowy skarżącego L.B., w
odpowiedzi na apelację zawarł wniosek o wyznaczenie rozprawy apelacyjnej i
rozpoznanie sprawy na rozprawie. Zawiadomieniem z 19 września 2023 r. skarżący
został poinformowany, że termin rozprawy wyznaczony pierwotnie na 26 września
2023 r. został odwołany i równocześnie został zawiadomiony o nowym terminie
rozprawy, który został wyznaczony na 9 września 2023 r. godz. 10.15. Skarżący
otrzymał z Sądu również link umożliwiający mu połączenie się z Sądem w celu
uczestniczenia w rozprawie w trybie zdalnym (k. 218 akt).
W dniu 9 listopada 2023 r. rozprawa zdalna została wywołana z opóźnieniem,
o godz. 10.41. Z protokołu rozprawy apelacyjnej wynika, że w imieniu organu
rentowego połączył się z Sądem jego pełnomocnik. W imieniu odwołującego się,
zaprotokołowano, że nie połączył się nikt oraz, że pełnomocnik został zawiadomiony
prawidłowo (k. 221). Przewodnicząca po odebraniu stanowiska procesowego od
II USKP 160/26
13
pełnomocnika pozwanego organu rentowego, zamknęła rozprawę i po naradzie
ogłosiła wyrok.
Z pisma załączonego do akt wynika, że pełnomocnik skarżącego 9 listopada
2023 r., o godz. 10.03 poinformował Sekretariat Sądu, że jest już połączony z Sądem
i oczekuje na wywołanie rozprawy, choć nie łączy się z salą, w której ma się odbyć
rozprawa. Poinformował również, że w sytuacji problemów technicznych prosi o
kontakt i wsparcie techniczne (k 226 akt). O godz. 10.07 Kierownik Sekretariatu
poinformowała pełnomocnika skarżącego, że może wystąpić opóźnienie rozprawy
(k. 225 akt). O godz. 10.40 Kierownik Sekretariatu poinformowała pełnomocnika
skarżącego, że sprawa będzie zaraz wywołana i prosi o cierpliwość (k. 225 akt). O
godz.10.55 pełnomocnik skarżącego poinformował Sekretariat Sądu, że cały czas
oczekuje na połączenie (k. 224 akt). Kierownik Sekretariatu o godz. 10.52
poinformowała pełnomocnika skarżącego, że dostała informację o jego
niepołączeniu się z sądem i że rozprawa została zakończona. Trwa narada i będzie
wydany wyrok (k. 224). Z przedłożonych przez pełnomocnika odwołującego się
dowodów wynika, że kontaktował się on kilkakrotnie z Sekretariatem Sądu
sygnalizując niemożność połączenia się zdalnie i prosząc o kontakt w razie
problemów technicznych. Pełnomocnik jednoznacznie wyrażał swoją wolę zdalnego
uczestniczenia w rozprawie. Załączone do akt dowody (w tym m.in. zrzuty ekranu)
potwierdzają, że pełnomocnik skarżącego podejmował starania aby móc w trybie
zdalnym uczestniczyć w rozprawie, w której ostatecznie nie wziął udziału z przyczyn
technicznych, a więc nie ze swojej winy, lecz z przyczyn leżących po stronie Sądu.
W postanowieniu Sądu Najwyższego z 27 lutego 2026 r. (III CZ 188/25, LEX nr
4040003) wyjaśniono, że wprawdzie zgodnie z art. 376 k.p.c. rozprawa przed sądem
drugiej instancji odbywa się bez względu na niestawiennictwo jednej lub obu stron
(uczestników), jednakże w postępowaniu odwoławczym, na podstawie art. 391 § 1
k.p.c., znajduje zastosowanie art. 214 § 1 k.p.c., a to oznacza, że rozprawę
apelacyjną należy odroczyć, jeżeli sąd stwierdzi nieprawidłowość w doręczeniu
wezwania albo jeżeli nieobecność strony (uczestnika) lub jej pełnomocnika wywołana
jest nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie
można przezwyciężyć. W takim przypadku nie jest konieczny wniosek o odroczenie.
W zaistniałych okolicznościach należy uznać, że w postepowaniu przed
II USKP 160/26
14
Sądem Apelacyjnym doszło do naruszenia art. 214 § 1 k.p.c., gdyż Sąd nie odroczył
rozprawy 9 listopada 2023 r., pomimo wiedzy o tym, że nieobecność pełnomocnika
skarżącego spowodowana była przeszkodą, której pełnomocnik sam nie mógł
przezwyciężyć. Sąd jednak nie odroczył rozprawy, ale ją zamknął i wydał wyrok nie
próbując przezwyciężyć zaistniałych problemów technicznych z połączeniem się z
pełnomocnikiem skarżącego. Tym samym doszło do pozbawienia skarżącego
możności obrony swych praw w istotnej części postępowania, co doprowadziło do
stwierdzenia jego nieważności (art. 379 pkt 5 k.p.c.) w zakresie rozprawy 9 listopada
2023 r. oraz wyrokowania.
Z uwagi na stwierdzoną nieważność, skutkującą koniecznością uchylenia
zaskarżonego wyroku i zniesienia postępowania w tej części, pozostałe zarzuty
skarżącego, odnoszące się do meritum rozstrzygnięcia, nie podlegały rozpoznaniu,
skoro wyrok został uchylony z powodu nieważności postępowania na rozprawie
bezpośrednio poprzedzającej jego wydanie.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c.
i art. 386 § 2 k.p.c. w związku z art. 39821 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
Robert Stefanicki
[SOP]
Renata Żywicka Ewa Stryczyńska