II USK 173/24
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 24 kwietnia 2025 r.
SSN Zbigniew Korzeniowski
w sprawie z odwołania A. Spółki z o.o. w M.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w Olsztynie
z udziałem M.K.
o ustalenie niepodlegania obowiązkowo ubezpieczeniu: emerytalnemu, rentowym i
wypadkowemu z tytułu umowy zlecenia,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 24 kwietnia 2025 r.,
skargi kasacyjnej organu rentowego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku
z dnia 20 grudnia 2023 r., sygn. akt III AUa 452/23,
odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrokiem z 20 grudnia 2023 r. oddalił
apelację Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w Olsztynie od wyroku Sądu
Okręgowego w Olsztynie z 9 maja 2023 r., którym zmieniono zaskarżone decyzje i
ustalono, że ubezpieczony M.K. nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom:
emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu we wskazanych okresach jako osoba
wykonująca pracę na podstawie umów zlecenia u płatnika składek A. Spółka z o. o.
Wnosząc o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania, organ rentowy
powołał się na jej oczywistą zasadność. W ocenie skarżącego, Sąd drugiej instancji
„w sposób oczywiście niewłaściwy zastosował art. 627 i n. k.c. oraz nie zastosował
II USK 173/24
2
art. 750 w zw. z art. 734 i n. k.c. przyjmując, że zawarte między odwołującym a
zainteresowanym umowy mają charakter umów o dzieło. Uchybienie to jest
widoczne „na pierwszy rzut oka”, bez potrzeby dokonywania pogłębionej analizy
treści umowy, stanu faktycznego i przepisów prawnych. Konsekwencją tego
uchybienia było z kolei oczywiście nieprawidłowe rozstrzygnięcie, iż
zainteresowany jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów zlecenia u
odwołującego, nie podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu oraz
zdrowotnemu art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o s.u.s.”.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną odwołujący się wniósł o odmowę
przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania z uwagi na fakt, że skarga kasacyjna
nie jest oczywiście uzasadniona, oraz o zasądzenie od strony przeciwnej kosztów
procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania nie przedstawia
zasadnej podstawy przedsądu i dlatego nie został uwzględniony.
Skarżący nie wykazuje, że skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.
Rozstrzygnięcie sprawy należy sądu powszechnego w dwuinstancyjnym
postepowaniu.
Sąd Najwyższy nie jest kolejną (powszechną) instancją, co wyraża
szczególna podstawa przedsądu z art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c., która jako jedyna ma
na uwadze indywidualny interes strony w przyjęciu jej skargi kasacyjnej do
rozpoznania. Na etapie przedsądu nie ocenia się podstaw kasacyjnych, gdyż
stanowią odrębną część skargi kasacyjnej i dlatego podlegają rozpoznaniu dopiero
po przyjęciu skargi kasacyjnej do rozpoznania.
Sąd Najwyższy związany jest ustaleniami faktycznymi, które w tej sprawie
nie są kwestionowane.
Decyduje zatem prawo materialne. Umowa zlecenia i umowa o dzieła to
umowy o świadczenie usług. Choć są to odrębne rodzajowo umowy, to ich
rozróżnienie może nie być bez wątpliwości, gdyż przedmiot świadczenia i sposób
wykonywania umowy nie zawsze decyduje o rodzaju umowy. Przykładowo efektem
II USK 173/24
3
pracy zatrudnionego może być dzieło choć z definicji pracownik w stosunku pracy
nie jest wykonawcą dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Oznacza to, że wola stron
przy zawieraniu umowy nie jest bez znaczenia. O woli stron prócz nazwy umowy
decydują też ustalenia fatyczne.
Skarga kasacyjna może być zasadna, jednak podstawa przedsądu z art. 398
§ 1 pkt 4 k.p.c. spełnia się tylko wtedy, gdy skarga kasacyjna jest oczywiście
zasadna, czyli gdy sprzeczność z prawem wyroku objętego skargą jest widoczna
jasno i wyraźnie. Taka sytuacja nie występuje w sprawie.
Samo podobieństwo świadczenia M.K. do świadczenia które jest
przedmiotem umowy zlecenia nie jest element przesądzającym na rzecz takiej
umowy.
Brak precyzyjnego oznaczenia przedmiotu świadczenia nie jest przesłanką
negatywną, czyli wykluczającą umowę o dzieło. Umówiony przedmiot świadczenia i
jego wykonanie mogą składać się na umowę o dzieło (art. 627 k.c.).
Oczywista zasadność skargi kasacyjnej ma miejsce tylko wtedy, gdy dla
przeciętnego prawnika z samej treści skargi – bez pogłębionej analizy i
jurydycznych dociekań – w sposób jednoznaczny wynika, że wskazane w niej
podstawy zasługują na uwzględnienie. Skarżący, który powołuje się na tę
przesłankę, powinien wykazać oczywistą zasadność skargi przejawiającą się
kwalifikowanym charakterem naruszenia przepisów prawa. Uzasadnienie wniosku o
przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania przesłanką oczywistej zasadności
wymaga wykazania przez skarżącego niewątpliwe, widocznej na pierwszy rzut okaz,
bez konieczności dokonywania pogłębionej analizy, sprzeczności wykładni lub
zastosowania prawa materialnego lub procesowego z brzmieniem przepisów lub
powszechnie przyjętymi regułami interpretacji. Sam stawiany przez skarżącego
zarzut naruszenia (nawet oczywistego) określonego przepisu (przepisów) prawa,
zawarty w uzasadnieniu wniosku o przyjęcie skargi do rozpoznania, nie prowadzi
wprost do konkluzji, że skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Możliwa jest
bowiem sytuacja, w której zaskarżony wyrok sądu drugiej instancji, mimo błędnego
uzasadnienia, odpowiada prawu (art. 39814 in fine k.p.c.).
Sąd Najwyższy wielokrotnie wyjaśniał w swoim orzecznictwie różnice
występujące między umową o dzieło (art. 627 k.c.) a umową o świadczenie usług,
II USK 173/24
4
do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 734 k.c. i art. 750 k.c.).
W wyrokach z dnia 13 czerwca 2012 r., II UK 308/11 (LEX nr 1235841 i
przytoczone tam orzecznictwo) oraz z dnia 18 kwietnia 2012 r., II UK 187/11
(OSNP 2013 nr 9-10, poz. 115 i przytoczone tam poglądy doktryny) przyjęto, że
umowa o dzieło to umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich
(art. 627 k.c.). W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania
przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego,
indywidualnie oznaczonego rezultatu. Podkreśla się przy tym, że rezultat, o który
umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być
obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać
wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie,
przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami
materialnymi umowy zawartej między stronami. Wypada dodać w tym miejscu, że
poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą,
ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym (rzeczy).
Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności),
bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą
charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734
§ 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami
(gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło
przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie
bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego
odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie
starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony
przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością
za rezultat. Także w doktrynie wskazywane są kryteria umożliwiające odróżnienie
zlecenia od umowy o dzieło.
Jeżeli natomiast umowa wykazuje cechy wspólne dla co najmniej dwóch
różnych rodzajów (typów) umów (np. umowy rezultatu i umowy starannego
działania), to w celu dokonania jej właściwej kwalifikacji prawnej należy posłużyć
się metodą typologiczną, której istota sprowadza się do poczynienia ustaleń w
kierunku, jakie cechy przeważają (dominują) w umowie (wyroki Sądu Najwyższego:
II USK 173/24
5
z dnia 26 marca 2008 r., I UK 282/07, LEX nr 411051; Gdańskie Studia Prawnicze -
Przegląd Orzecznictwa 2009 nr 2, s. 103, z glosą A. Musiały i z dnia 5 maja 2010 r.,
I PK 8/10, Monitor Prawa Pracy 2011 nr 2, s.102). Innymi słowy, w razie
wątpliwości, z jaką umową mamy do czynienia, należy ustalić, cechy której z nich
przeważają w treści i sposobie jej wykonywania. Dopiero wówczas, gdy umowa
poddawana analizie (w swej treści, a zwłaszcza w sposobie wykonywania)
wykazuje z jednakowym nasileniem cechy wspólne dla co najmniej dwóch różnych
wzorców umownych, o jej typie (rodzaju) decyduje zgodny zamiar stron i cel
umowy, który może (ale wcale nie musi) wyrażać się także w nazwie umowy.
Istotne (pomocne) przy kwalifikacji takiej umowy jest też uwzględnienie okoliczności
towarzyszących jej zawarciu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998 r.,
I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449).
W przedmiotowej sprawie ustalono, że płatnik organizował koncerty
muzyczne, aby uatrakcyjnić pobyt gości w restauracjach. W tym celu zapraszał
znanych artystów (solowych i zespoły), którzy cieszyli się renomą w branży,
grających głównie muzykę szantową. W gronie artystów był również M.K.
Realizując przedmiotowe umowy, M.K. wykonywał solo utwory muzyczne „na żywo",
wymienione w załączniku do umowy, w terminie i miejscu konkretnie wskazanym w
umowie. Na koncert składały się zarówno utwory autorskie wykonawcy, jak i
aranżacje utworów innych autorów (tzw. „covery”). Czas trwania koncertu był
ustalany przed samym koncertem. W treści umów wskazywane były przykładowe
utwory, które zostaną wykonane, pełna lista - repertuar był przedstawiany przez
zainteresowanych przed koncertem. Każdy koncert był indywidualny i
niepowtarzalny, ponieważ wykonawca dokonywał autorskiej interpretacji i aranżacji
twórczej wykonywanych utworów słowno-muzycznych. Poszczególne koncerty
odbywały się w innej restauracji, na określonych instrumentach i w odmiennej
aranżacji. Powyższe sprawiało, że każdy z koncertów miał zindywidualizowany,
niepowtarzalny charakter - również z uwagi na czas i miejsce jego wykonania,
atmosferę na scenie i jej oddziaływanie na zgromadzoną publiczność.
W powyższym kontekście warto przytoczyć wyrok Sądu Najwyższego z dnia
8 grudnia 2022 r., II USKP 3/22 (LEX nr 3459972), w którym – posiłkując się
dotychczasowym dorobkiem orzeczniczym Naczelnego Sądu Administracyjnego –
II USK 173/24
6
przyjęto, że przy ocenie charakteru umowy, której przedmiotem jest, ogólnie rzecz
ujmując, wykonanie utworu muzycznego nie można pomijać przewidzianego
prawem autorskim „artystycznego wykonania utworu” (art. 85 ust. 1 ustawy o
prawie autorskim i prawach pokrewnych), do którego zalicza się między innymi
działanie aktorów, recytatorów, dyrygentów, instrumentalistów, wokalistów,
tancerzy, mimów oraz innych osób w sposób twórczy przyczyniających się do
powstania wykonania (art. 85 ust. 2). Jeżeli treścią świadczenia muzyka jest coś, co
dopiero spontanicznie powstanie i z zasady jest niepowtarzalne oraz stoi za tym
długa edukacja w zakresie interpretacji danego gatunku muzyki, to trudno zakładać,
że w umowie w sposób rzetelny da się skrupulatnie opisać, aby później poddać
krytycznej ocenie, sposób wykonania umowy. Zatem z punktu widzenia
oczekiwanego poziomu wykonania dzieła muzycznego (przesłanki jakościowej)
jego oznaczenie następuje per se - przez wybór wykonawcy posiadającego
odpowiedni poziom umiejętności (kunsztu) wymaganego ze względu na rangę
wydarzenia muzycznego. Należy mieć jednak na uwadze, że wymagany przez
zamawiającego poziom „artystycznego wykonania”, jako jednego z elementów
identyfikujących umowę o dzieło, nie jest możliwy do wysłowienia w umowie.
Uprawnione jest stwierdzenie, że umowa o dzieło nie jest umową
niewłaściwą jako podstawa omawianego w rozpoznawanej sprawie zobowiązania.
Ustawowa regulacja umowy o dzieło pozostaje bardziej adekwatna do umowy o
wykonanie koncertu niż ustawowa regulacja umowy zlecenia (wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 19 marca 2024 r., I USKP 138/23, LEX nr 3694965).
Należy także zaznaczyć, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego odnotowuje
się sprawy, w których zapadły już orzeczenia dotyczące tej samej problematyki
między stroną odwołującą się a organem rentowym. Tytułem przykładu należy
wskazać na postanowienia Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2024 r., II USK 81/24,
oraz II USK 158/24.
Mając na uwadze powyższe argumenty i bogaty dorobek orzeczniczy Sądu
Najwyższego wypracowany na kanwie spraw o kwalifikację prawną umów o dzieło,
wobec niewykazania przez skarżącego istnienia powołanej przesłanki przedsądu,
Sąd Najwyższy na podstawie art. 3989 § 2 k.p.c. odmówił przyjęcia skargi
kasacyjnej do rozpoznania.
II USK 173/24
7
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono stosownie do art. 98 § 1,
§ 11 i § 3 k.p.c., art. 99 k.p.c. w związku z art. 39821 k.p.c. oraz uwzględniając
stawkę z § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia z 22 października 2015 r. w sprawie opłat
za czynności radców prawnych.
[SOP]
[r.g.]