II KK 289/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 14 października 2025 r.
SSN Ryszard Witkowski
w sprawie K. T. skazanego z art. 286 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w dniu 14 października 2025 r. w Izbie Karnej na posiedzeniu
w trybie art. 535 § 3 k.p.k.,
kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Okręgowego
w Warszawie z 27 września 2024 r. sygn. akt IX Ka 814/24 utrzymującego w mocy
wyrok Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy w Warszawie z 9 kwietnia 2024 r.
sygn. akt V K 2494/20,
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć skazanego kosztami postępowania kasacyjnego.
[J.J.]
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z 27 września 2024 r. sygn. akt IX Ka
814/24 na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę utrzymał w mocy wyrok Sądu
Rejonowego dla m. st. Warszawy w Warszawie z 9 kwietnia 2024 r. sygn. akt
V K 2494/20, którym to oskarżony K. T. został uznany za winnego przestępstwa z
art. 286 § 1 k.k. i za to na podstawie tego przepisu skazany na karę 1 (jednego)
roku i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności (pkt I wyroku). Ponadto, na
II KK 289/25
2
podstawie art. 46 § 1 k.k. sąd orzekł wobec oskarżonego obowiązek naprawienia
szkody w całości poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonej kwoty 70 000 zł
(siedemdziesięciu tysięcy złotych) (pkt II wyroku).
Kasację od wyroku Sądu Okręgowego wywiódł obrońca skazanego, który to
zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił:
1. rażącą obrazę prawa procesowego, mającą istotny wpływ na treść wyroku,
tj. art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k. w zw. z art. 79 § 1 pkt 3 i 4 k.p.k. poprzez
nieuchylenie wyroku Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy w Warszawie z
9 kwietnia 2024 r. sygn. V K 2494/20 z uwagi na występowanie oskarżonego
K. T. w postępowaniu przed sądem I instancji bez obrońcy, gdy zachodziła
obrona obligatoryjna ze względu na wystąpienie uzasadnionej wątpliwości
czy jego zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania swoim
postępowania nie była w czasie tego czynu wyłączona lub w znacznym
stopniu ograniczona oraz uzasadnionej wątpliwości, czy stan jego zdrowia
psychicznego pozwala na udział w postępowaniu lub prowadzenie obrony w
sposób samodzielny oraz rozsądny, co skutkowało wystąpieniem
bezwzględnej przesłanki odwoławczej, której Sąd II instancji nie dostrzegł;
2. rażącą obrazę prawa procesowego, mającą istotny wpływ na treść
zaskarżonego wyroku, tj. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw.
z art. 6 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. i art. 202 § 1 i 2
k.p.k., art. 405 § 1 k.p.k. i art. 409 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k. poprzez
niedostateczne odniesienie się do zarzutów apelacyjnych polegające na
niezasadnym przyjęciu, że „postanowienie o dopuszczenie dowodu z opinii
biegłego psychologa wydane po zamknięciu przewodu sądowego miało tylko
znaczenie tylko formalne, jako podstawa dla wydania rozstrzygnięcia
w zakresie przyznania biegłemu psychologowi M. Ż. kosztów z tytułu
sporządzenia opinii”;
3. rażącą obrazę prawa procesowego, mającą istotny wpływ na treść
zaskarżonego wyroku, tj. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw.
z art. 79 § 4 k.p.k. w zw. z art. 202 § 2 k.p.k., poprzez niedostateczne
odniesienie się do zarzutów apelacyjnych polegające na niezasadnym
II KK 289/25
3
przyjęciu, że „nie sposób uznać, że Sąd Rejonowy wydał postanowienie na
podstawie art. 79 § 4 k.p.k. z naruszeniem tego przepisu”, podczas gdy Sąd I
instancji zwolnił z obowiązku obrońcę z urzędu K. T. z uwagi na uznanie za
uzasadnioną opinii biegłych lekarzy psychiatrów w sytuacji, gdy opinia ta nie
została prawidłowo przeprowadzona, gdyż jej element stanowiła opinia
psychologa, która nie została dopuszczona jako dowód z opinii biegłego na
podstawie art. 202 § 2 k.p.k., a została dopuszczona po wydaniu wyroku
Sądu I instancji;
4. rażącą obrazę prawa procesowego, mającą istotny wpływ na treść
zaskarżonego wyroku, tj. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw.
z art. 79 § 1 pkt 3 i 4 k.p.k. poprzez niedostateczne odniesienie się do
zarzutów apelacyjnych polegające na niezasadnym przyjęciu, że „nie sposób
przy tym uznać, że przeprowadzenie rozprawy w dniu 9 kwietnia 2024 r.
pod nieobecność obrońcy oskarżonego naruszyło jego prawo do obrony,
podczas gdy K. T. występował w postępowaniu przed Sądem I instancji bez
obrońcy;
5. rażącą obrazę prawa procesowego, mającą istotny wpływ na treść
zaskarżonego wyroku, tj. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw.
z art. 6 k.p.k. w zw. z art. 374 § 1 k.p.k. poprzez niedostateczne odniesienie
się do zarzutów apelacyjnych polegające na niezasadnym przyjęciu, że
„Oskarżony został powiadomiony o przebiegu rozprawy - w tym o
procedowaniu pod nieobecność obrońcy, a mimo tego nie złożył żadnych
wniosków w tym zakresie. Oskarżony był przy tym obecny na ogłoszeniu
wyroku. W tym stanie rzeczy, w ocenie Sądu odwoławczego, Sąd Rejonowy
nie naruszył ani przepisu art. 374 § 1 k.p.k., ani art. 6 k.p.k., pomimo
informacji, jaką uzyskał od obrońcy o spóźnieniu oskarżonego”.
Podnosząc powyższe zarzuty, obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego
wyroku Sądu Okręgowego z 27 września 2024 r. sygn. akt IX Ka 814/24 w całości
oraz utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w
Warszawie z 9 kwietnia 2024 r. sygn. akt V K 2494/20 jako sądu pierwszej instancji
w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu
pierwszoinstancyjnym, a także zawarł wniosek o wstrzymanie wykonania wyroku
II KK 289/25
4
Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie z 9 kwietnia 2024 r. sygn. akt
V K 2494/20, wobec którego wyrokiem orzeczono karę 1 roku i 6 miesięcy
pozbawienia wolności - do czasu rozpoznania niniejszej kasacji.
W odpowiedzi prokurator wniósł o oddalenie kasacji obrońcy jako oczywiście
bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Podniesione przez obrońcę zarzuty okazały się oczywiście bezzasadne,
co skutkowało rozpoznaniem i oddaleniem tejże kasacji przez Sąd Najwyższy
w trybie wskazanym w przepisie art. 535 § 3 k.p.k. Oczywista bezzasadność kasacji
ma zawsze miejsce, gdy już pobieżna analiza podniesionych w niej zarzutów
wskazuje, iż są one nietrafne i nie mogą doprowadzić do oczekiwanego przez
skarżącego rezultatu w postaci wzruszenia zaskarżonego orzeczenia
[postanowienie Sądu Najwyższego (dalej SN) z 1 lipca 2021 r. sygn. akt II KK
184/21]. Kasacja jest bowiem nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia o bardzo
rygorystycznych uwarunkowaniach formalnych co do rodzaju i konstrukcji zarzutów
kasacyjnych (postanowienie SN z 24 listopada 2021 r. sygn. akt II KK 422/21).
Zgodnie z art. 523 § 1 k.p.k. może być wniesiona wyłącznie z powodu uchybień
wymienionych w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia prawa, jeśli mogło
ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. W toku postępowania z założenia nie
dokonuje się zatem kontroli poprawności oceny poszczególnych dowodów, nie
weryfikuje zasadności ustaleń faktycznych i nie bada współmierności orzeczonej
kary (postanowienie SN z 13 maja 2014 r. sygn. akt IV KK 125/14). To sprawia, że
postępowanie kasacyjne prowadzi tylko do oceny podniesionych uchybień w
aspekcie rażącego naruszenia przepisów prawa przez sąd odwoławczy, które
mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, a nie zaś do merytorycznego
rozpoznania sprawy, w której kasacja została wniesiona (zob. postanowienie SN z
25 lutego 2014 r. sygn. akt IV KK 6/14). Postępowanie kasacyjne nie jest z
pewnością postępowaniem, które ponawiać ma kontrolę odwoławczą.
Ten nadzwyczajny charakter kasacji sprzeciwia się, z jednej strony, zabiegom
mającym na celu ominięcie ograniczeń procesowych obowiązujących w
postępowaniu kasacyjnym celem wywołania kontroli orzeczenia pierwszej instancji
ze strony Sądu Najwyższego (a zatem prowadzenia przez ten sąd kontroli o
II KK 289/25
5
charakterze apelacyjnym), z drugiej zaś stoi na przeszkodzie wykraczaniu przez
sąd kasacyjny przy rozpoznawaniu nadzwyczajnego środka zaskarżenia poza
granice zaskarżenia i podniesione w nim zarzuty, z wyjątkami wskazanymi jedynie
w przepisach art. 435 k.p.k., art. 439 § 1 k.p.k. i art. 455 k.p.k. (art. 536 k.p.k.).
Ponieważ kasacja jest wyłącznie środkiem kontroli prawomocnych orzeczeń
sądowych, regulacja przewidziana w przepisie art. 519 k.p.k. stawia przed autorem
nadzwyczajnego środka zaskarżenia wymóg wykazania uchybień, których dopuścił
się sąd ad quem w toku odwoławczej kontroli rozstrzygnięcia sądu meriti – czy to
w związku z nierozpoznaniem lub nienależytym rozpoznaniem wszystkich zarzutów
wyartykułowanych we wniesionej apelacji (art. 433 § 2 k.p.k.), bądź też wskutek
zaniechania wyjścia przez sąd odwoławczy z urzędu poza granice środka
odwoławczego wbrew obowiązkowi wynikającemu z ustawy (art. 433 § 1 k.p.k.).
Aby taka kasacja była skuteczna, należy jednocześnie z uchybieniami, którymi
dotknięte zostało orzeczenie sądu pierwszej instancji, podnieść zarzut naruszenia
przez sąd odwoławczy takich konkretnych przepisów, w których świetle zaistnieć
mogło „przeniesienie” owych uchybień do wyroku sądu odwoławczego,
stanowiącego przedmiot zaskarżenia kasacji oraz przez podniesienie stosownej
argumentacji nawiązującej do formułowanego przez autora kasacji zarzutu (tak m.
in. postanowienie SN z 30 marca 2017 r. sygn. akt V KK 35/17). Wobec braku
spełnienia tego warunku i niewykazania przez skarżącego w zarzutach kasacji, iż
sąd odwoławczy nie przestrzegając konkretnych obowiązujących go regulacji (art.
433 § 2 k.p.k.), doprowadził do przeniesienia owych uchybień do wydanego przez
siebie wyroku, jako podnoszące tylko okoliczności dotyczące uchybienia wyroku
sądu I instancji, muszą one zostać potraktowane jako skierowane do tego
orzeczenia, i już przez to samo - uznane za oczywiście bezzasadne [postanowienie
Sądu Najwyższego (dalej SN) z 23 sierpnia 2023 r. sygn. akt IV KK 313/23]. W
konsekwencji tych ograniczeń kontrola kasacyjna realizowana jest co do zasady
tylko przez pryzmat zarzutów kasacji, z tym jednak oczywistym zastrzeżeniem, iż
chodzi o zarzuty mające rzeczywiście kasacyjny charakter (art. 523 k.p.k.), a nie
tylko określone tak przez autora kasacji, a będące, w istocie zarzutami
apelacyjnymi (postanowienie SN z 27 lutego 2007 r. sygn. akt II KK 310/06).
Powielenie w niej argumentacji zawartej we wcześniejszej apelacji może być
II KK 289/25
6
skuteczne tylko wówczas, gdy sąd odwoławczy nie rozpozna należycie wszystkich
zarzutów i nie odniesie się do nich w uzasadnieniu swojego orzeczenia w sposób
zgodny z wymogami określonymi w art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.
Niezależnie od tego, analiza procedowania Sądu Okręgowego prowadzi do
wniosku, że trafnie przyjął on, iż sąd I instancji w sposób rzetelny i prawidłowy
przeprowadził postępowanie sądowe wobec oskarżonego wówczas K. T., nie
dopatrując się przy tym innych okoliczności, o których mowa w art. 433 § 1 k.p.k. in
fine, a zarzuty podniesione przez obrońcę skazanego dotyczą tych samych
okoliczności i zostały powielone z apelacji od wyroku sądu I instancji, pomimo ich
dostatecznego rozpatrzenia w postępowaniu odwoławczym. Dotyczy to zwłaszcza
zasadniczych kwestii stanowiących osnowę kasacji, a więc uchybień związanych z
procesowym ustaleniem stanu zdrowia psychicznego oskarżonego i jego
poczytalności, wynikającym z tego odwołaniem obrońcy ustanowionego z urzędu
oraz w dalszej kolejności procedowaniem bez obecności oskarżonego, które
wnikliwie zbadał i wyczerpująco ocenił sąd odwoławczy w wyniku rozpoznania
zarzutów apelacyjnych (zarzuty z pkt 1, 2, 3 i 4 apelacji). Zasadność ich
powtórzenia w pkt 2, 3, 4 i 5 w kasacji nie znajduje zatem potwierdzenia w
przebiegu postępowania przez sądem II instancji, ani analizie wywodów zawartych
w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w przedmiotowej sprawie.
Przechodząc do oceny poszczególnych zarzutów kasacyjnych, zwrócić
należy uwagę na sposób ich sformułowania, albowiem ich autor posługuje się w
nich wspólnym pojęciem „niedostatecznego rozpoznania zarzutów” apelacji, Sąd
Najwyższy przypomina, iż wykazanie wadliwości przeprowadzonej w sprawie
kontroli odwoławczej poprzez zakwalifikowanie uchybień, jako rzekomo
naruszających dyspozycję art. 433 § 2 k.p.k., nie może ograniczać się wyłącznie do
formalnego jego powołania w zarzucie kasacji i stworzenia pozorów nieprawidłowej
kontroli odwoławczej (poprzez sugerowanie np. „nienależytego”, „niepełnego”,
„niewłaściwego”, „nierzetelnego”, „pobieżnego” rozpoznania apelacji), jeśli z istoty
zarzutu odczytywanej z jego uzasadnienia, jednoznacznie wynika, że skarżący
wyłącznie domaga się przeprowadzenia przez Sąd Najwyższy kolejnej, dublującej
kontrolę apelacyjną, weryfikacji prawidłowości orzeczenia sądu pierwszej instancji
czy też stara się forsować subiektywną interpretację wyników postępowania
II KK 289/25
7
dowodowego (zob. postanowienie SN z 27 września 2022 r. sygn. akt III KK 365/22
i cyt. tam orzecznictwo).
Mając na uwadze charakter zarzutów z kasacji obrońcy, wobec uznania ich
za oczywiście bezzasadne przypomnieć należy, iż nie wystarczy stwierdzenie, że
sąd odwoławczy zarzutu określonego rodzaju nie rozpoznał (co skutkuje
naruszeniem art. 433 § 2 k.p.k.) albo nie rozważył go należycie (uchybienie art. 457
§ 3 k.p.k.). Obowiązek rozpoznania wszystkich wniosków i zarzutów wskazanych w
środku odwoławczym, nie oznacza bowiem bezwzględnego wymogu
szczegółowego umotywowania każdego argumentu (postanowienie SN z 3 grudnia
2021 r. sygn. akt IV KK 464/21). Bynajmniej o naruszeniu wymagań wynikających z
art. 433 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k. nie świadczy wyłącznie to, że orzeczenie
nie odpowiada oczekiwaniom danej strony postępowania. Nie stanowi też rażącej
obrazy art. 457 § 3 k.p.k. lakoniczność uzasadnienia. Zgodnie z utrwalonym
orzecznictwem Sądu Najwyższego, stopień szczegółowości rozważań sądu
odwoławczego uzależniony jest od jakości wywodów zawartych w uzasadnieniu
wyroku sądu pierwszej instancji oraz we wniesionym środku odwoławczym i w
zależności od tych czynników może przybierać formę mniej lub bardziej
rozbudowanego wywodu (postanowienie SN z 23 czerwca 2022 r. sygn. akt II KK
82/22), czego granicę ostatecznie wyznacza treści art. 537a k.p.k.
Odnosząc się do treści zarzutu z pkt. 1 kasacji, stwierdzić zasadnie można,
iż jest on w swej istocie tożsamy z przytoczonymi wyżej zagadnieniami, jako że
również odnosi się do okoliczności związanych z procesowym rozstrzygnięciem
wątpliwości co do poczytalności oskarżonego i stanowiącego tego rezultatu w
postaci kwestionowanego zwolnienia z obowiązków świadczenia oskarżonemu
pomocy prawnej obrońcy ustanowionego z urzędu w związku z ustaniem stanu
obrony obligatoryjnej, które to zwolnienie na etapie kasacyjnym zakwalifikowane
zostało jako uchybienie rangi bezwzględnej przyczyny odwoławczej, in concreto z
art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k. (pkt 3 w apelacji).
Ponieważ z treści wywołanej opinii psychiatrycznej, sporządzonej przez
dwóch lekarzy psychiatrów, jednoznacznie wynika, iż nie zachodzą wątpliwości co
do poczytalności oskarżonego ani inne mankamenty, które utrudniałyby mu udział
II KK 289/25
8
w postępowaniu i prowadzenie obrony w sposób samodzielny i rozsądny, a sąd a
quo uznał opinię biegłych lekarzy psychiatrów za wiarygodną, jasną, spójną i
przede wszystkim pełną, to spełnione zostały warunki do zastosowania art. 79 § 1
pkt 3 i 4 k.p.k. i stwierdzenia, że dalszy udział obrońcy wyznaczonego z urzędu nie
jest już obowiązkowy. Pamiętać należy, iż niezmiennie to biegli lekarze psychiatrzy
są jedynymi biegłymi uprawnionymi do wypowiadania się o stanie zdrowia
psychicznego oskarżonego.
Badanie psychologiczne oskarżonego albo podejrzanego, realizowane przy
ocenie stopnia jego poczytalności, jest natomiast zawsze tylko badaniem
pomocniczym dla biegłych psychiatrów. Dopóki biegli psychiatrzy opracowujący
zleconą im przez organ procesowy opinię odnośnie do poczytalności oskarżonego,
nie zasygnalizują sądowi lub prokuratorowi konieczności zasięgnięcia opinii
biegłego lub biegłych innych specjalności, nie może być mowy o obrazie art. 201
k.p.k., polegającej na oparciu przez organ prowadzący postępowanie swoich
ustaleń co do poczytalności oskarżonego na opinii opracowanej wyłącznie przez
dwóch lekarzy psychiatrów (postanowienie SN z 6 lutego 2007 r. sygn. akt III KK
259/06, Lex 568058; wyrok SN z 16 marca 2006 r. sygn. akt IV KK 446/05, Lex
183073; wyrok SN z 29 sierpnia 1989 r. sygn. akt WR 349/89, Lex 20406 oraz
Kodeks postępowania karnego – komentarz pod red. Z. Gostyńskiego. Warszawa
1998. s. 553. teza 10; L. Paprzycki Opiniowanie psychiatryczne i psychologiczne w
procesie karnym. Orzecznictwo i piśmiennictwo. Kraków 2006, s. 61-62).
O niepełności opinii sądowo-psychiatrycznej polegającej na niepowołaniu
do udziału przy jej wydaniu biegłego innej niż psychiatra specjalności, a zatem
o ewentualnej obrazie art. 201 k.p.k. można by mówić jedynie w sytuacji, w której
psychiatrzy powołani uprzednio przez sąd lub prokuratora do oceny poczytalności
oskarżonego zasygnalizowali organowi, który ich powołał, konieczności udziału
w wydaniu opinii biegłego lub biegłych innych specjalności (np. psychologa lub
neurologa), a ów organ, ignorując wniosek biegłych psychiatrów, nakazał im
samodzielnie (tj. bez udziału biegłych innej specjalności) wypowiedzieć się co do
pytań zawartych w postanowieniu o zasięgnięciu opinii sądowo-psychiatrycznej, i
na podstawie takiej opinii oparł swoje ustalenia faktyczne.
II KK 289/25
9
Oczywiście powołanie takich biegłych do wypowiedzenia się w przedmiocie
określonych zaburzeń zdrowotnych mogących mieć znaczenie dla właściwej oceny
stanu zdrowia psychicznego bez takiego wniosku, może być oceniane jako
naruszenie art. 202 § 2 k.p.k., albowiem przepis ten ma charakter lex specialis
względem art. 193 § 1 k.p.k. Oznacza to brak dowolności i uzależnia możliwość
udziału psychologa wyłącznie od stanowiska biegłych psychiatrów.
W związku z powyższym Sąd Najwyższy zauważa i przypomina, że ocena
opinii biegłych analizowana być może tylko w zakresie: pełności i jasności sposobu
argumentacji oraz kompletności tj. udzielenia odpowiedzi na wszystkie postawione
przez sąd lub prowadzącego postępowanie przygotowawcze pytania, jej logiczności
i poprawności wnioskowania, zgodnego z zasadami rozumowania (por. wyrok SN z
21 czerwca 1971 r. sygn. akt III KR 18/71, Lex 16639). Ocena w tym zakresie
przynależy wyłącznie organowi procesowemu.
Strona ma oczywiście prawo, a w przypadku oskarżyciela publicznego,
gdy zaistnieją uzasadniające to okoliczności, nawet obowiązek dokonując oceny
dowodu z opinii biegłych zakwestionować poprawność rozumowania, jakim
posłużyli się biegli, ich obiektywizm, rzetelność zawodową, ale kwestionując
wartość dowodową opinii winna przedstawić konkretne argumenty, które
uzasadniają konieczność uzyskania przez sąd lub oskarżyciela publicznego opinii
uzupełniającej, lub opinii innych biegłych. Tego skarżący w wywiedzionym przez
siebie odwołaniu, na żadnym etapie postępowania odwoławczego, nie uczynił.
Sąd odwoławczy równie wnikliwie odniósł się do twierdzeń skarżącego
sformułowanych w pkt 5 kasacji, stanowiącego powtórzenie zarzutu z pkt 4 apelacji,
który dotyczy drugiego zagadnienia wskazanego jako uchybienie, mianowicie
przeprowadzenia rozprawy w dniu 9 kwietnia 2024 r. pomimo nieobecności
oskarżonego i jednoczesnego zwolnienia wyznaczonego mu obrońcy z urzędu
z obowiązku świadczenia pomocy, co pozbawiło go możliwości obrony. Zarzut ten
został bowiem szeroko, a przede wszystkim wyczerpująco omówiony w
uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego, który to wywód nie sposób uznać za
II KK 289/25
10
niedostateczny, a tym bardziej za błędny. Przeczy temu konfrontacja twierdzenia
skarżącego o naruszeniu art. 6 k.p.k. czy art. 374 § 1 k.p.k. z szeregiem zdarzeń,
czynności i towarzyszących im decyzji procesowych znajdujące oparcie w
powołaniach normach karnoprocesowych, uprawniających sąd I instancji do
przeprowadzenia rozprawy pod nieobecność oskarżonego (s. 4-5 formularza
uzasadnienia wyroku), i których analiza nie wykazała uchybień skutkujących
wystąpieniem naruszeń mogących skutkować zmianą, bądź uchyleniem
zaskarżonego wyroku. Możliwość prowadzenia rozprawy pod nieobecność
oskarżonego to instytucja przewidziana z jednej strony do umożliwienia, a nie
wymuszania korzystania z przynależnych praw strony, z drugiej do zabezpieczenia
postępowania przed obstrukcją procesową. Co oczywiste jej stosowanie wymaga
uprzedniego spełnienia minimalnych standardów w zakresie jawności
postępowania wobec stron, której emanację stanowi obowiązek informowania
uczestników postępowania o stanie sprawy. Standardy te wyznacza
art. 16 k.p.k., który w kontekście art. 374 § 1 k.p.k. wymaga każdorazowego
powiadamiania stron o terminie rozprawy. Rzetelna informacja w tym zakresie
umożliwia oskarżonemu podejmowanie najbardziej racjonalnych z jego punktu
widzenia działań prawnych, optymalne dostosowanie strategii obrony,
odzwierciedlającej jego wolę ukierunkowaną na skuteczną ochronę jego interesu
prawnego. Niewątpliwie najważniejszą decyzją w tym względzie jest ta dotycząca
bezpośredniego bądź pośredniego sposobu prowadzenia obrony, a co za tym idzie
o aktywnym i osobistym udziale w postępowaniu karnym, w tym o obecności na
rozprawie, która zawsze musi być przemyślana i swobodna. Musi ona
odzwierciedlać intencję oskarżonego. Dlatego dopiero prawidłowe spełnienie tego
obowiązku przez sąd otwiera drogę do rozpoznania sprawy, mimo nieobecności
oskarżonego. Zatem warunkiem sine qua non prawnej relewantności takiej decyzji
o kontynuowaniu procesu, jest należyte zawiadomienie strony o terminie rozprawy.
Oskarżony ma prawo do swobodnego kształtowania sposobu obrony, w tym
zwłaszcza prawo do świadomej rezygnacji z korzystania z udostępnionych
przepisami procesowymi form jego realizacji, nie wyłączając rezygnacji z
osobistego udziału w postępowaniu karnym. Z tym, iż w takiej sytuacji nie może
skutecznie powoływać się na pogwałcenie tego prawa (wyrok SN z 17 marca 2008
II KK 289/25
11
r. sygn. akt V KZ 10/08, LEX 359317). Z tych też względów nie sposób dopatrzyć
się w decyzji sądu I instancji o kontynuowaniu rozprawy naruszenia wyrażonego w
art. 6 k.p.k. prawa do obrony. Sprawność postępowania nie pozostaje przy tym w
sprzeczności z zasadą rzetelności i uczciwości procesu, albowiem również jest
nierozłącznym elementem składowym prawa do sądu, wyznaczającym standardy
każdego procesu, zarówno wg prawa krajowego – art. 45 Konstytucji RP, jak i
międzynarodowego – art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
W realiach sprawy nie może być także mowy o braku stosownego
pouczenia, skoro podejrzany, a później oskarżony otrzymał formularz ze
szczegółowym wykazem przysługujących mu w procesie praw i ciążących
obowiązków, w tym o możliwości korzystania z pomocy obrońcy, także
ustanowionego z urzędu (art. 78 § 1 k.p.k.), skutkach nieusprawiedliwionej
nieobecności i warunkach skutecznego usprawiedliwienia nieobecności (art. 374
k.p.k. i art. 117 k.p.k., art. 377 k.p.k.). Nadto o terminie rozprawy został osobiście
powiadomiony przez sąd a quo na posiedzeniu w dniu 20 grudnia 2023 r. Ponieważ
oskarżony został prawidłowo zawiadomiony o czasie i miejscu rozprawy,
prowadzenie rozprawy pod jego nieobecność nie narusza prawa oskarżonego do
obrony, wynikającego z art. 6 k.p.k. (zob. wyrok SN z 21 marca 2024 r. sygn. akt I
KK 480/23). Na względzie należy mieć również, iż oskarżony do momentu
zwolnienia obrońcy z urzędu, postanowieniem wydanym w trybie art. 79 § 4 k.p.k.
na rozprawie w dniu 9 kwietnia 2024 r., był przez niego reprezentowany i świadczył
mu profesjonalną pomoc. Oskarżony przed ogłoszeniem wyroku został
poinformowany o przebiegu rozprawy prowadzonej pod jego nieobecność, ale nie
tylko nie usprawiedliwił swojej nieobecności, ale nie złożył też nie żadnego wniosku,
w tym o wznowienie przewodu sądowego. Również na etapie postępowania
odwoławczego nie wykazał okoliczności, z powodu których jego obecność na
rozprawie przed sądem a quo byłaby nieodzowna w stopniu mogącym
spowodować zmianę rozstrzygnięcia.
W kontekście wyjątkowości okoliczności z art. 117 k.p.k., które mogą
stanowić podstawę usprawiedliwienia nieobecności oskarżonego, prawidłowo
powiadomionego o rozprawie i reprezentowanego przez obrońcę, wystarcza
II KK 289/25
12
stwierdzić, iż nie można do nich zaliczyć „zapomnienia o terminie rozprawy”.
Przypomnieć wypada, iż takową usprawiedliwiają tylko te okoliczności, które są od
woli stron niezależne – jak choroba czy klęska żywiołowa lub inna równie poważna
przyczyna. Warto przypomnieć również, że decyzja o usprawiedliwieniu
nieobecności uczestnika na rozprawie należy w myśl art. 117 k.p.k. do sądu, który
„ma obowiązek badać, czy przedstawione usprawiedliwienie wskazuje na
okoliczności rzeczywiście uniemożliwiające stronie stawienie się na rozprawę i
udokumentowane w sposób niebudzący wątpliwości co do zaistnienia tych
okoliczności. Dotyczy to oceny każdego podanego przez oskarżonego powodu, a
zatem nie tylko choroby potwierdzonej zaświadczeniem lekarskim spełniającym
wymogi określone w art. 117 § 2a k.p.k.” (zob. wyrok SN z 27 stycznia 2016 r. sygn.
akt V KK 321/15; wyrok SN z 25 kwietnia 2013 r. sygn. akt III KK 360/12).
W świetle powyższego, skoro oskarżony przed ogłoszeniem wyroku został
poinformowany o przebiegu rozprawy, a nie złożył żadnych wniosków, to
w okolicznościach podnoszonych w zarzucie przez obrońcę, także w tym aspekcie
nie sposób upatrywać naruszenia prawa do obrony. Obrońca oskarżonego,
zarówno w apelacji jak też i na etapie postępowania kasacyjnego, poza
twierdzeniem, iż wskutek braku tychże pouczeń doszło do uchybień regulacjom z
art. 6 k.p.k. czy 374 § 1 k.p.k., nie wykazał, jaki mogły mieć one wpływ na treść
orzeczenia. Abstrahując od zasadności tego zarzutu, w zaistniałej konfiguracji
procesowej, w której sąd nie uznał obecności oskarżonego za obowiązkową, i tak
brak pouczenia o istnieniu możliwości wnioskowania o wznowienie przewodu
sądowego, nie stanowi a priori naruszenia prawa do obrony. Potrzeba wznowienia
przewodu ma bowiem charakter fakultatywny (postanowienie SN z 14 września
2022 r. sygn. akt II KK 376/22). Zważywszy zaś, iż każdy z podniesionych w kasacji
zarzutów, w mniejszym lub większym stopniu, odwołuje się do zaistnienia w
sprawie stanu obrony obligatoryjnej, który nie miał zastosowania do rozprawy
przeprowadzonej 9 kwietnia 2024 r., również Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw
do uznania, iż ten brak ponownego pouczenia oskarżonego, doprowadził do stanu,
w którym zapadłe w sprawie rozstrzygnięcia obarczone mogłyby być rażącym
uchybieniem mogącym mieć istotny wpływ na ich treść.
II KK 289/25
13
W świetle powyższego niewątpliwie sąd meriti miał kompetencje zarówno
do podjęcia decyzji o prowadzeniu rozprawy pod nieobecność oskarżonego,
jak i zwolnienia z obowiązków obrońcy wyznaczonego z urzędu ze względu na
ustanie warunków obrony obligatoryjnej. To powoduje, iż skorzystanie z tych
dyskrecjonalnych kompetencji organu procesowego w okolicznościach sprawy nie
stanowi okoliczności wskazanej w art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k., lecz może być
rozważane co najwyżej w kontekście opisanym w art. 438 § 2 k.p.k., co na etapie
postępowania kasacyjnego, stosownie do art. 426 k.p.k. nakłada na podmiot
podnoszący taki zarzut obowiązek wykazania w treści kasacji zaistnienia
warunkujących jej skuteczność łącznie przesłanek wyszczególnionych w art. 423 §
1 k.p.k. Zatem wykazania, iż przy dokonywaniu kontroli odwoławczej uchybienie
(naruszenie art. 433 § 2 k.p.k.) zaistniało w rzeczywistości, opisania, na czym ono
polega i w jaki sposób skutkuje tak rażącym naruszeniem przepisów prawa, że
można je przyrównać w skutkach do przewidzianych w prawie procesowym
bezwzględnych podstaw uchylenia orzeczenia (por. np. postanowienie SN z 28
marca 2017 r. sygn. akt III KK 490/16, Legalis, postanowienie SN z 29 grudnia
2021 r. sygn. akt II KK 593/21), a nade wszystko jego istotności. Skarżący nie
wykazał, a Sąd Najwyższy nie stwierdził okoliczności, które wskazywałoby, iż
kwestionowane decyzje sądu a quo rażąco naruszyły prawo, a jednocześnie inne
postąpienie tego sądu w okolicznościach sprawy doprowadziłoby do rozstrzygnięcia
odmiennego co do istoty (zob. postanowienia SN: z 18 maja 2023 r. sygn. akt I KK
93/23; z 26 lipca 2023 r. sygn. akt II KK 275/23 oraz z 30 sierpnia 2023 r. sygn. akt
V KK 261/23). Na uwadze mieć należy, iż wpływ istotny to tylko taki, który prowadzi
do wydania orzeczenia odmiennego co do istoty.
W świetle powyższego, zważywszy, iż stwierdzone naruszenie art. 202
§ 2 k.p.k., w kontekście bezskuteczności kwestionowanego postanowienia z 9
kwietnia 2025 r., wydanego po zamknięciu przewodu sądowego, należy uznać, iż te
objęte zarzutami kasacyjnymi uchybienia, będące już przedmiotem rozpoznania
sądu ad quem, są irrelewantne dla sposobu rozstrzygnięcia sprawy w rozumieniu
art. 523 § 1 k.p.k. Ponieważ powielanie na obecnym etapie postępowania
prawidłowych argumentów sądu odwoławczego i zaaprobowanego przez niego w
zasadniczej części wyroku sądu I instancji nie jest rolą Sądu Najwyższego,
II KK 289/25
14
wystarczającym jest odesłanie autora omawianego nadzwyczajnego środka
zaskarżenia do uzasadnienia sądu ad quem.
Mając na uwadze powyższe rozważania, orzeczono o oddaleniu kasacji jako
oczywiście bezzasadnej, rozstrzygając o kosztach w myśl art. 637a k.p.k. w zw.
z art. 636 § 1 k.p.k.
[J.J.]
[r.g.]