UZASADNIENIE
Oskarżyciel prywatny S. Ł. wniósł akt oskarżenia przeciwko oskarżonemu R. Z. i zarzucił mu popełnienie przestępstwa z art. 217 § 1 kk polegającego na tym, że oskarżony w dniu 1 października 2012 r., około godz. 22.00 w O., przy ul. (...), w sklepie (...) uderzył oskarżyciela prywatnego kilkukrotnie ręką w twarz, w okolice żuchwy.
Sąd Rejonowy w toku rozprawy głównej ustalił następujący stan faktyczny:
Oskarżyciel prywatny i oskarżony byli zatrudnieni u jednego pracodawcy i stąd się znają. Między mężczyznami dochodziło do konfliktów, których eskalacja nastąpiła w czasie i miejscu, wskazanych w zarzucie oskarżenia.
W dniu 1 października 2012 r., około godz. 22.00 oskarżony spotkał oskarżyciela prywatnego w O., na terenie sklepu (...). R. Z. zaczepił S. Ł. i chciał z nim porozmawiać. Chodziło o wyjaśnienie oskarżeń o uszkodzenie opon, które oskarżyciel prywatny miał kierować pod adresem oskarżonego w postępowaniu prowadzonym przez Policję.
(dowody: wyjaśnienia oskarżonego, k. 20, zeznania S. Ł., k. 20-21)
Oskarżyciel prywatny nie chciał rozmawiać z oskarżonym i wobec jego agresywnego zachowania zaczął telefonować na Policję. Gdy oskarżony to zobaczył, uderzył kilkukrotnie ręką w twarz oskarżyciela prywatnego. Doszło do szamotaniny. Następnie oskarżony wyszedł ze sklepu, zaś oskarżycielowi prywatnemu pomogli pracownicy ochrony sklepu.
(dowód: zeznania S. Ł., k. 20-21, zeznania świadka M. J., k. 36)
W dniu następnym oskarżyciel prywatny udał się do lekarza z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej UM we W., gdzie skarżył się na ból lewego kąta żuchwy, okolicy skroniowej lewej, mięśnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego, lewej strony szyi. Biegły nie stwierdził widocznych obrażeń ciała.
(dowód: świadectwo sądowo-lekarskich oględzin ciała, k. 3)
Oskarżony nie był dotychczas karany. Ma w środowisku opinię dobrą. Pracuje, jest kawalerem, mieszka z bratem i ojcem, łoży na utrzymanie domu.
(dowody: dane o karalności, k. 24, wywiad środowiskowy kuratora sądowego, k. 14-17)
Oskarżony w składanych na rozprawie wyjaśnieniach przyznał się do tego, że uderzył oskarżyciela prywatnego lekko, otwartą ręką raz w twarz, ponieważ oskarżyciel go sprowokował, obraźliwie zwracając się do niego, w związku z zarzutami o przebicie przez oskarżonego opon oskarżycielowi prywatnemu.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy zważył, co następuje:
Ustalenia faktyczne Sąd w niniejszej sprawie poczynił na podstawie całokształtu zebranego materiału dowodowego, przede wszystkim na podstawie zeznań oskarżyciela prywatnego oraz częściowo w oparciu o wyjaśnienia oskarżonego.
Nie ulegało wątpliwości, że R. Z. uderzył S. Ł. w twarz. Sam przyznał to, tłumacząc jednak przyczyny swego zachowania aroganckimi słowami oskarżyciela oraz twierdząc, że cios był pojedynczy i lekki.
Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego w zakresie, w jakim przyznał się do uderzenia oskarżyciela, natomiast nie uwierzył twierdzeniom, że uderzenie było jednokrotne. Takiej relacji o przebiegu zajścia przeczy bowiem nie tylko oskarżyciel w swoich zeznaniach, ale także pośrednio świadek M. J.. Świadek ten wskazał bowiem, że usłyszał odgłosy szamotaniny. Nie precyzował wprawdzie, jak długo zajście to trwało, ale z jego relacji wynika niedwuznacznie, że nie sprowadzało się ono do jednego, lekkiego uderzenia. W kontekście zeznań świadka M. J. bliższa regułom doświadczenia życiowego i rozsądnego rozumowania jest wersja oskarżyciela prywatnego co do ilości otrzymanych od oskarżonego ciosów.
Nie było możliwe dalsze szczegółowe ustalanie przebiegu zajścia z wykorzystaniem materiału filmowego, albowiem – jak wynika z informacji dysponenta tego materiału – nie zachowały się nagrania z dnia zdarzenia (k. 23). Nie zmienia to jednak konkluzji Sądu, że – wobec konsekwentnych zeznań oskarżyciela prywatnego oraz w świetle zeznań świadka M. J. – oskarżony kilkukrotnie uderzył w twarz S. Ł..
Zgodnie z art. 217 § 1 kk karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku podlega, kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną.
W ocenie Sądu oskarżony wypełnił swoim zachowaniem znamiona powołanego art. 217 § 1 kk. Nie ujawniły się żadne okoliczności, które poddawałyby w wątpliwość poczytalność oskarżonego w chwili czynu. Z uwagi na stopień swojego rozwoju oraz rodzaj czynu, oskarżony zdawał sobie sprawę z naganności swojego postępowania. Nie zachodziła żadna okoliczność wyłączająca winę lub odpowiedzialność oskarżonego. Istniały podstawy do przypisania oskarżonemu popełnienia zarzucanego mu czynu.
Wobec powyższego Sąd uznał oskarżonego za winnego czynu opisanego w części wstępnej wyroku i wymierzył mu karę jednego miesiąca ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin. Wymierzając karę Sąd kierował się dyrektywami jej wymiaru, wskazanymi w Rozdziale VI Kodeksu karnego.
W ocenie Sądu orzeczona kara jest adekwatna do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu, które Sąd ocenia jako generalnie niewysokie. Czyn, którego dopuścił się oskarżony, przykry dla oskarżyciela prywatnego, ma jednak obiektywnie dość błahy charakter. Nie świadczy o demoralizacji czy wyjątkowemu natężeniu złej woli oskarżonego, a raczej o nagannej nieumiejętności poskramiania własnych emocji. Nie bagatelizując sprawy trzeba jednak powiedzieć, że przestępstwo, którego dopuścił się oskarżony było drobne i wymierzona przez Sąd kara jest odpowiednia z punktu widzenia jej celów. Stwarza szansę na resocjalizację oskarżonego, czyni zadość społecznemu poczuciu sprawiedliwości, zawiera w sobie element słusznej odpłaty i może mieć wychowawczy wpływ na społeczeństwo. Kara ograniczenia wolności, połączona z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne, niesie w sobie dodatkowy element wychowawczy, sprowadzający się do udzielenia wspólnocie lokalnej rekompensaty za wyrządzone przez oskarżonego zło.
Z tych przyczyn orzeczono jak w pkt I wyroku.
Oskarżyciel prywatny domagał się zasądzenia zadośćuczynienia w kwocie 3000 zł. W myśl art. 46 § 1 kk sąd w takim wypadku ma obowiązek orzeczenia zadośćuczynienia. Do oceny Sądu pozostawała jedynie jego wysokość.
W ocenie Sądu żądana przez oskarżyciela prywatnego kwota 3000 zł jest nieadekwatna do doznanego uszczerbku, tj. krzywdy, a więc szkody o charakterze niematerialnym. Jak wskazał Sąd wyżej, sprawa miała charakter błahy, pokrzywdzony szczęśliwie nie doznał nie tylko żadnego poważnego, ale wręcz – jak wskazał biegły – żadnego widocznego uszczerbku. Ustalanie wysokości zadośćuczynienia musi pozostawać w odpowiedniej relacji nie tylko do subiektywnego poczucia krzywdy przez pokrzywdzonego, ale do obiektywnych elementów zdarzenia. Chodzi więc o to, by pod uwagę wzięte były okoliczności zdarzenia takie jak: charakter naruszeń dóbr pokrzywdzonego, ich intensywność, powstałe następstwa dla pokrzywdzonego. Jak już wskazał wyżej Sąd, w niniejszej sprawie ani ze względu na powstałe skutki, ani ze względu na zachowanie oskarżonego, nie istnieją jakiekolwiek podstawy dla przyjęcia, że zadośćuczynienie orzeczone w postępowaniu karnym oskarżycielowi winno być tak wysokie, jak domaga się tego S. Ł.. Sąd nie może też abstrahować od innych prawomocnie zakończonych w tutejszym Sądzie spraw, w których zadośćuczynienia w kwocie 3000 zł orzekane są za kilkuprocentowe trwałe uszczerbki na zdrowiu. Kwota 500 zł zadośćuczynienia jest adekwatna do krzywdy, której w obiektywnym ujęciu doznał pokrzywdzony. Sąd zwrócił uwagę na to, że do przestępstwa doszło w miejscu publicznym, co dodatkowo potęgowało poczucie krzywdy S. Ł.. Kwota zadośćuczynienia jest też adekwatna do możliwości zarobkowych i majątkowych oskarżonego. Zadośćuczynienie przewidziane w art. 46 § 1 kk, będąc jednym ze środków karnych, winno być orzekane zgodnie z dyrektywami zawartymi w Rozdziale VI Kodeksu karnego (por. z nowszego orzecznictwa np. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 maja 2012 r., IV KK 365/11, Lex 1215334 czy też wyrok Sądu Najwyższego z 1 października 2010 r., IV KK 46/10, Lex 653744). W ocenie Sądu kwota 500 zł pozostaje we właściwej relacji do wskazanych w Kodeksie karnym dyrektyw wymiaru środków karnych, zaś żądana kwota 3000 zł nosiłaby znamiona rażącej surowości. Wobec sytuacji materialnej oskarżonego nie byłoby możliwe jej wykonanie bez nadmiernego uszczerbku dla jego utrzymania.
Z tych przyczyn orzeczono jak w pkt II wyroku.
Orzeczenie o kosztach sądowych zawarte w pkt III wyroku znajdowało podstawę w art. 626 § 1 kpk oraz art. 628 pkt 1 kpk. Oskarżycielowi podlegał zwrot uiszczonej zryczałtowanej równowartości wydatków oraz koszty udzielonej przez pełnomocnika będącego adwokatem pomocy prawnej (§14 ust. 2 pkt 1 oraz § 16 w zw. z § 14 ust. 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie…).
Zarządzenie: 1) odnotować w kontrolce uzasadnień, 2) odpis doręczyć wnioskodawcy, 3) kal. 14 dni 28 stycznia 2013 r.