II CSKP 887/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
29 maja 2025 r.
SSN Tomasz Szanciło (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Ewa Stefańska
SSN Krzysztof Wesołowski
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 29 maja 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej Z.Ł. i D.S.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z 13 stycznia 2023 r., VII AGa 1077/22,
w sprawie z powództwa E. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M.
przeciwko Z.Ł. i D.S.
o zapłatę,
oddala skargę kasacyjną.
Ewa Stefańska
Tomasz Szanciło
Krzysztof Wesołowski
[P.L.]
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 9 lutego 2022 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził od
pozwanych Z.Ł. i D.S., wspólników S. s.c. w W., solidarnie na rzecz powoda E. sp. z
II CSKP 887/24
2
o.o. w M. kwotę 99 832,87 zł wraz z odsetkami ustawowymi od 6 października 2008 r.
do 31 grudnia 2015 r. i ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r.
do dnia zapłaty (pkt I) oraz oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt II) i
rozstrzygnął o kosztach procesu (pkt III).
Sąd ten ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 6 sierpnia 2007 r. strony zawarły umowę, na podstawie której pozwani
powierzyli powodowi dostawę i montaż drzwi według specyfikacji i harmonogramu,
stanowiących załączniki nr 1 i 2 do umowy. Powód miał dostarczyć 235 sztuk drzwi
na budowę budynku wielorodzinnego, po 1 830 zł netto za sztukę. Reklamacje miały
być wykonywane przez skierowanie konkretnego roszczenia do wykonawcy za
pośrednictwem poczty elektronicznej.
W ramach realizacji pierwszego etapu budowy powód dostarczył 117 sztuk
skrzydeł drzwi i 135 sztuk ościeżnic, co zostało potwierdzone dokumentami
sporządzonymi przez jego pracowników, jak również notatką pracownika
pozwanych. Pomimo że kierownik budowy odmówił podpisania dokumentu
potwierdzającego odbiór dostarczonych drzwi, powód w dalszym ciągu realizował
dostawy i montował drzwi w określonych lokalach mieszkalnych. Okazało się, że
zostały wykute zbyt duże otwory na drzwi wejściowe, ale prace montażowe były
realizowane. Powód zamontował drzwi w 109 lokalach. Na podstawie odrębnej
umowy ustnej powód dostarczył zaś pozwanym 209 listew odbojnikowych na klatki
schodowe, co zostało potwierdzone przez kierownika budowy. Listwy te zostały
zamontowane.
Po wykonaniu prac poprawkowych nie doszło do odbioru prac, a pozwani
przedstawiali zarzuty co do ich jakości, w szczególności wskazując, że drzwi są
wadliwe i występują braki co do klamek, wizjerów i zamków. Pozwani wezwali
powoda do uzupełnienia wad, lecz nie wskazali, w jakim zakresie umowa nie została
wykonana, ani jakie wady występują w zakresie zrealizowanych przez powoda prac.
Wobec tego powód wezwał pozwanych do odbioru wykonanych prac i wystawił dwie
faktury VAT: 13 sierpnia 2007 r. nr [...] na kwotę 107 000 zł i 12 listopada
2008 r. nr [...] na kwotę 53 500 zł, jako zaliczki na wykonanie umowy
z 6 sierpnia 2007 r. Pozwani nie podjęli dalszej współpracy w celu wykonania
II CSKP 887/24
3
drugiego etapu umowy i nie zapłacili powodowi wynagrodzenia z tytułu wykonania
pierwszego etapu umowy. W dniu 1 grudnia 2008 r. pozwani odstąpili od wykonania
pozostałej części umowy, chociaż powód miał już w magazynie wyprodukowane
drzwi.
W lokalach powstały usterki związane m.in. z drzwiami wejściowymi. Pozwani
podpisali dwie umowy z podmiotami trzecimi na wykonanie poprawek w budynku,
niemniej jednak nie wykazano, aby poprawki te były bezpośrednio związane
z pracami montażowymi wcześniej wykonanymi przez powoda.
W tym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powództwo zasługuje na
uwzględnienie w całości co do żądania głównego. Zdaniem tego Sądu zarzut
przedawnienia podniesiony przez pozwanych zasługiwał na uwzględnienie jedynie
co do odsetek ustawowych za okres od 4 września 2008 r. do 6 października 2008 r.
Nie był natomiast zasadny – w świetle opinii biegłego sądowego – zarzut pozwanych
odnośnie do wadliwego wykonania przez powoda prac, co – ich zdaniem – miało
czynić produkt nieprzydatnym do użytku. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że materiał
dowodowy nie dawał podstaw do przyjęcia wystąpienia wad fizycznych rzeczy
dostarczonych przez powoda, i że istnieje wierzytelność wzajemna, która mogłaby
stanowić podstawę potrącenia.
Wyrokiem z 13 stycznia 2023 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację
pozwanych od powyższego wyroku.
Sąd ten podzielił ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej
instancji. Wyjaśnił, że opinia sporządzona przez biegłego J.R. nie zasługuje na
uwzględnienie, gdyż została sporządzona w powierzchowny sposób, bez znajomości
opiniowanego zagadnienia, a ponadto została bezpodstawnie oparta na błędnych
przesłankach, w szczególności na błędnej opinii prywatnej sporządzonej przez C.G.
Na uwzględnienie natomiast, zdaniem Sądu drugiej instancji, zasługiwała opinia
biegłego W.M., który konsekwentnie wskazywał, że drzwi nie posiadały istotnych
wad, które eliminowałyby je z użytkowania. Niezasadny był zarzut potrącenia
zgłoszony przez pozwanych, którzy nie zdołali wykazać okoliczności powstania i
istnienia wierzytelności wzajemnej. Pozwani nie zdołali także – w ocenie Sądu
II CSKP 887/24
4
Apelacyjnego – w ustawowym, rocznym terminie zgłosić zarzutów z rękojmi, co do
braku indywidualnej dokumentacji technicznej.
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wnieśli pozwani, zaskarżając go
w całości, zarzucając naruszenie:
I. przepisów prawa procesowego:
1/ art. 378 § 1 w zw. z art. 382 w zw. z art. 3271 § 1 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.
przez nierozpoznanie wszystkich zarzutów podniesionych w apelacji, jak
i sporządzenie iluzorycznego uzasadnienia zaskarżonego wyroku, które godzi
w powinności wynikające z powyższych przepisów, co w konsekwencji uniemożliwia
realną kontrolę kasacyjną orzeczenia;
2/ art. 391 § 1 w zw. z art. 378 § 1 w zw. z art. 382 k.p.c. przez przejęcie przez
Sąd drugiej instancji za własne ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji, bez
merytorycznych rozważań w tej kwestii, podczas gdy zarzuty apelacji sprowadzały
się do błędnej oceny materiału dowodowego, a przez to sprzeczności ustaleń Sądu
Okręgowego ze zgromadzonym materiałem dowodowym, co skutkowało
nierozpoznaniem zarzutów apelacyjnych;
3/ art. 232 w zw. z art. 3 w zw. z art. 2262 k.p.c. przez ich nieprawidłowe
zastosowanie i uznanie przez Sąd ad quem, że:
- powód zaoferował materiał dowodowy (dokumentację techniczną dotyczącą
spornych drzwi) w adekwatnej postaci i w odpowiednim czasie, podczas gdy w toku
czynności procesowych ujawniono, że przynajmniej część materiału, na którym
opierał się w znacznej mierze biegły sądowy W.M., była obarczona wadą
nieprawdziwości, nierzetelności, została wytworzona przez powoda i włączona do
postępowania dopiero 2,5 roku po wniesieniu pozwu,
- powód nie wyczerpał swoją postawą dyspozycji art. 3 k.p.c., tj. nie dokonał
czynności niezgodnej z dobrymi obyczajami albo też czynności stanowiącej
nadużycie prawa procesowego, polegającej na celowym opóźnieniu w złożeniu
dokumentacji technicznej, w posiadaniu której spółka – wedle jej twierdzeń – była na
długi czas przed ujawnieniem w materiale dowodowym,
- powyższe zachowanie powoda nie zasługuje na negatywną reakcję ze strony
II CSKP 887/24
5
organów wymiaru sprawiedliwości, podczas gdy jego konsekwencją był dodatkowy
nakład pracy biegłego sądowego W.M., wyrażający się
w konieczności sporządzenia opinii uzupełniających i udziału w rozprawach
sądowych, a nadto konieczność powołania nowego biegłego J.R., m.in. w celu
weryfikacji tez przedstawionych i sformułowanych w oparciu
o zawierającą nieprawdziwe dane dokumentację techniczną przedłożoną przez
powoda, a ponadto to działanie stanowi o braku szacunku do organów wymiaru
sprawiedliwości;
II. przepisów prawa materialnego:
1/ art. 627 k.c. i art. 638 § 1 w zw. z art. 5561 § 1 k.c. przez błędne przyjęcie,
że powód wykonał umowę, tj. drzwi zdatne do użytku w budynku mieszkalnym,
w sytuacji gdy drzwi dostarczone przez powoda nie są wyrobami budowlanymi
w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o wyrobach
budowlanych (dalej: „u.w.b.”), bowiem powód nie spełnił ustawowego obowiązku
polegającego na tym, iż dopuszczone do jednostkowego zastosowania w obiekcie
budowalnym są te wyroby budowalne, które zostały wykonane według indywidualnej
dokumentacji technicznej, sporządzonej przez projektanta obiektu lub z nim
uzgodnionej, dla których producent wydał oświadczenie, że zapewniono zgodność
wyrobu budowlanego z tą dokumentacją i z przepisami, a zatem wyroby dostarczone
przez powoda posiadają istotną wadę fizyczną i są niezgodne z umową;
2/ art. 638 § 1 w zw. z art. 568 § 6 k.c. przez jego niezastosowanie i błędne
przyjęcie, że pozwani nie zgłosili w ustawowym terminie wad drzwi w postaci braku
indywidualnej dokumentacji technicznej, sporządzonej przez projektanta lub z nim
uzgodnionej, dla których producent wydał oświadczenie, że zapewniono zgodność
wyrobu budowlanego z tą dokumentacją i przepisami, a w związku z tym uprawnienia
pozwanych z tytułu rękojmi wygasły, podczas gdy nastąpiło to z pominięciem, iż
upływ tego terminu nie wyłącza wykonania uprawnień z tytułu rękojmi, jeżeli
sprzedawca wadę podstępnie zataił, co miało miejsce w niniejszej sprawie;
3/ art. 638 § 1 w zw. z art. 568 § 1 w zw. z art. 5 w zw. art. 117 § 21 k.c. przez
ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że – pomimo niekonsumenckiego
charakteru roszczenia – zarzut przedawnienia powinien zostać zbadany
II CSKP 887/24
6
i uwzględniony z urzędu, mimo iż opóźnienie w złożeniu przez pozwanych
oświadczenia o wadach istotnych nie było nadmierne, a ponadto z uwagi na
wyjątkowe okoliczności towarzyszące tej czynności nie istniała możliwość, aby
skutecznie złożyć je we wcześniejszej dacie.
Powołując się na powyższe zarzuty, pozwani wnieśli o uchylenie
zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania
Sądowi Apelacyjnemu wraz z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania
kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna została oparta na obydwu podstawach wskazanych w art.
3983 § 1 k.p.c., zatem w pierwszej kolejności konieczne jest ustosunkowanie się do
zarzutów naruszenia prawa procesowego, albowiem ich prawidłowe zastosowanie
jest warunkiem dokonania właściwej subsumpcji.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazano, że w przyjętym w Kodeksie
postępowania cywilnego systemie apelacji pełnej postępowanie apelacyjne ma
charakter rozpoznawczy, sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału
zebranego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji oraz w postępowaniu
apelacyjnym. Sąd odwoławczy ma obowiązki i uprawnienia sądu merytorycznego,
który może dokonać innej oceny prawnej ustalonego przez sąd pierwszej instancji
stanu faktycznego, odmiennej oceny dowodów i innych ustaleń faktycznych, a także
uzupełnić ustalenia sądu pierwszej instancji. W sytuacji gdy sąd drugiej instancji nie
uzupełnia postępowania dowodowego ani po rozważeniu zarzutów apelacyjnych nie
znajduje podstaw do zakwestionowania oceny dowodów i ustaleń faktycznych
orzeczenia sądu pierwszej instancji, może te ustalenia przyjąć za podstawę
faktyczną swojego rozstrzygnięcia. Wystarczające jest wówczas, by stanowisko to
znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu orzeczenia sądu drugiej instancji.
Wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. obowiązek sądu drugiej instancji nie oznacza
konieczności osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu
podniesionego w apelacji, wystarczające jest odniesienie się do sformułowanych
w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd
drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. m.in.
II CSKP 887/24
7
uchwałę składu 7 sędziów SN z 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC 1999,
nr 7-8, poz. 124; wyroki SN: z 30 września 2016 r., I CSK 623/15; z 13 września
2017 r., I PK 264/16; postanowienie SN z 20 listopada 2024 r., I CSK 3116/24).
Analiza motywów zaskarżonego orzeczenia przekonuje o tym, że Sąd
Apelacyjny odniósł się do wszystkich zarzutów stawianych w apelacji przez
skarżących, a ponadto przyjął za własne ustalenia poczynione przez Sąd pierwszej
instancji oraz dokonał ich oceny prawnej. Została skontrolowana prawidłowość
wyroku Sądu Okręgowego z punktu widzenia właściwych norm prawa procesowego
i materialnego. Skarżący skupili się w apelacji głównie na zarzutach naruszenia art.
233 § 1 k.p.c., w kontekście zasadności dokonanej przez Sąd pierwszej instancji
oceny poszczególnych dowodów, a zatem nie dziwi fakt, że Sąd Apelacyjny
w najszerszym zakresie odniósł się do tej problematyki. Niemniej jednak zaznaczenia
wymaga, że Sąd odwoławczy odniósł się również do kwestii objętych postawionymi
przez skarżących zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, co
znalazło odzwierciedlenie na s. 16-19 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Nie
można zatem uznać, aby Sąd meriti nie odniósł się do kwestii poruszanych przez
skarżących. To, że pozwani tę ocenę kwestionują, samo w sobie nie świadczy
o zasadności podniesionego zarzutu.
Zarzut obrazy art. 232 w zw. z art. 3 w zw. z art. 2262 k.p.c. sprowadzał się do
zakwestionowania faktu, że zaoferowany przez stronę powodową materiał
dowodowy był rzetelny, prawdziwy i stanowił wystarczająca podstawę do uznania
roszczenia powoda za uzasadnione. Należy przy tym podkreślić, że całkowicie
błędne były wywody skarżących związane – jak można domniemywać –
z nadużyciem prawa procesowego w kontekście złożenia przez powoda
dokumentów 2,5 roku po wniesieniu pozwu, co miało skutkować m.in. „dodatkową
pracą wykonywaną biegłego”. W skardze kasacyjnej pomylono dwie instytucje –
nadużycia prawa procesowego i prekluzji dowodowej. Faktycznie, dodatkowe
dokumenty, w tym projekt techniczny nr [...], zostały złożone przez powoda przy
piśmie procesowym z 29 maja 2015 r. (k. 473 i n.), a więc 2,5 roku po wniesieniu
pozwu; m.in. na tych dokumentach bazowali biegli, sporządzając swoje opinie, jak
również opinie uzupełniające, w tym w odpowiedzi pozwanych na opinie biegłego
W.M., oparte na zastrzeżeniach sporządzonych na zlecenie pozwanych przez C.G.
II CSKP 887/24
8
Pozwani nie zgłosili stosownego zastrzeżenia (art. 162 k.p.c.) co do dopuszczenia
dowodu z powyższych dokumentów, co już samo w sobie czyni podniesiony zarzut
za
bezzasadny.
W związku z tym jedynie na marginesie można wskazać, że dodatkowy materiał
dowodowy pozwolił biegłemu sądowemu sporządzić opinię niezbędną do
merytorycznego rozpoznania sprawy, a rolą biegłego jest dostarczenie informacji
wymagających wiadomości specjalnych (art. 278 § 1 k.p.c.), nawet jeżeli wymaga to
„dodatkowej pracy” z jego strony. Przedłożenie w takiej sytuacji części materiału
dowodowego na późniejszym etapie postępowania nie oznacza automatycznie
obowiązku sądu do pominięcia tych dowodów.
Ponadto, zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie,
która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Procesowe rozwinięcie tej zasady zawarte
jest w art. 232 k.p.c., który stanowi, że strony są obowiązane wskazywać dowody dla
stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Wobec tego strona
powodowa, aby uzyskać korzystne dla siebie rozstrzygnięcie, winna wykazać
dochodzone roszczenie tak co do samej zasady, jak i wysokości (zob. np.
postanowienie SN z 17 września 2024 r., I CSK 3762/23). W procesie ciężar dowodu
stanowi wymaganie dostarczania sądowi dowodów potwierdzających fakty pod
rygorem przegrania procesu. Innymi słowy, istotne znaczenie ma aktywność stron
w przedstawianiu materiału procesowego (ciężar dowodu w znaczeniu formalnym;
zob. wyrok SN z 17 lutego 2006 r., V CSK 129/05). Ciężar dowodu w znaczeniu
materialnym (obiektywnym) odnosi się do negatywnego wyniku postępowania
dowodowego, tzn. do określenia, jakie skutki dla praw i obowiązków stron procesu
pociąga za sobą nieudowodnienie sformułowanych przez nie twierdzeń. Pojęcia
ciężar dowodu w znaczeniu formalnym (art. 232 k.p.c.) i materialnym (art. 6 k.c.) są
odmienne, ale pozostają ze sobą w związku, ponieważ na uznanie przez sąd
twierdzeń stron za udowodnione wpływa treść informacji, jakie sąd uzyskuje na
podstawie zgłoszonych środków dowodowych (zob. wyroki SN z 21 grudnia 2004 r.,
I CK 473/04, i z 2 grudnia 2015 r., IV CSK 107/15; postanowienie SN z 28 września
1999 r., II CKN 269/99). Rozkład ciężaru dowodu pozwala zatem wskazać stronę,
która powinna ponieść negatywne skutki nieudowodnienia twierdzeń. Funkcja
ciężaru dowodowego pozwala rozstrzygnąć sprawę merytorycznie, także gdy sąd nie
II CSKP 887/24
9
zdołał w ogóle albo w pewnej części wyjaśnić stanu faktycznego sprawy. Należy
jednak od powyższego odróżnić sytuację, w której sąd oceniał materiał dowodowy,
zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c., i na tej podstawie właśnie dokonał ustaleń faktycznych,
które stanowiły podwaliny orzeczenia. W takim wypadku nie może bowiem dojść do
właściwego lub niewłaściwego rozłożenia ciężaru dowodowego (zob. postanowienie
SN z 16 października 2024 r., II USK 211/23).
W niniejszej sprawie Sądy meriti ustaliły okoliczności faktyczne istotne dla
rozstrzygnięcia sprawy, które pozwoliły zastosować odpowiednie przepisy
materialnoprawne. Oczywiście, strony w trakcie procesu, w ramach swojej
aktywności, powoływały określone dowody i podnosiły zarzuty, w tym np. pozwani
składali zastrzeżenia do opinii biegłego sądowego W.M., oparte na opinii
sporządzanych na ich zlecenie przez osobę trzecią. Jak wynika z motywów
zaskarżonego orzeczenia, Sądy meriti oparły się głównie na opinii tego biegłego,
która pozwoliła bezspornie ustalić, że przedmiotowe drzwi nie posiadały istotnych
wad, które eliminowałyby je z użytkowania. Ponadto podczas rozbiórki drzwi
dostarczonych przez powoda okazało się, że wewnątrz znajduje się rama drewniana,
co wyklucza odkształcenie się drzwi podczas spawania. Podstawę sporządzonej
opinii stanowiły dowody zebrane w trakcie postępowania dowodowego, w tym
dokumentacja techniczna przedłożona przez powoda.
Z powyższego można zatem wywieść, że podnosząc powyżej wskazany
zarzut, skarżący w rzeczywistości nie zgadzają się z dokonaną przez Sądy meriti
oceną dowodów, w szczególności twierdząc, że powinna zostać wzięta pod uwagę
opinia biegłego J.R., a nie opinia biegłego W.M. W związku z tym trzeba podkreślić,
że w ramach kontroli kasacyjnej Sąd Najwyższy nie kontroluje samej oceny
dowodów, a jedynie jej legalność. Nie jest natomiast uprawniony do oceny materiału
dowodowego czy ponownego przeprowadzenia postępowania dowodowego, w tym
oceny lub dopuszczenia kolejnych wniosków z opinii biegłych sądowych. Również
pod pretekstem kwalifikowanego naruszenia prawa materialnego nie można
zmierzać do podważenia dokonanej w sprawie oceny dowodów (zob. np.
postanowienia
SN
z 9 sierpnia 2018 r., II PK 213/17, i z 4 września 2023 r., I CSK 1735/23). Sąd
Najwyższy, jako „sąd prawa”, rozpoznając nadzwyczajny środek zaskarżenia
II CSKP 887/24
10
w postaci skargi kasacyjnej, jest związany ustalonym stanem faktycznym sprawy (art.
3983 § 3 i art. 39813 § 2 k.p.c.). Związanie to wyklucza nie tylko przeprowadzenie
w jakimkolwiek zakresie dowodów, lecz także badanie, czy sąd drugiej instancji nie
przekroczył granic swobodnej ich oceny (art. 233 § 1 k.p.c.). Z tego punktu widzenia
każdy zarzut skargi kasacyjnej, który ma na celu polemikę z ustaleniami faktycznymi
sądu drugiej instancji, chociażby pod pozorem kontestowania błędnej wykładni lub
niewłaściwego zastosowania określonych przepisów prawa materialnego, z uwagi na
jego sprzeczność z art. 3983 § 3 k.p.c., jest a limine niedopuszczalny (zob. np.
postanowienie SN z 23 stycznia 2025 r., I CSK 3415/24).
Skarżący nie są zatem uprawnieni – bez podniesienia właściwych zarzutów –
do negowania na etapie postępowania kasacyjnego dokonanej przez Sądy meriti
oceny dowodów, a tym samym ustaleń faktycznych, także pod pretekstem
kwestionowania zasadności włączenia w poczet materiału dowodowego określonych
dokumentów. W szczególności należy mieć na względzie, że to sąd
przeprowadzający postępowanie dokonuje samodzielnej oceny materiału
dowodowego, bacząc na jego przydatność do rozstrzygnięcia zaistniałego pomiędzy
stronami sporu. Sądy dokładnie umotywowały, z jakich przyczyn oparły się na opinii
biegłego W.M. i Sąd Najwyższy nie ma podstaw (prawnych
i faktycznych), aby tę ocenę zakwestionować. Ponadto skarżący nie zdołali wykazać,
aby określony przez nich dokument nie powinien stanowić podstawy ustaleń
faktycznych, tym bardziej, że Sądy meriti oceniły ten dowód również w kontekście
jego przydatności oraz wiarygodności. Sąd drugiej instancji zaakceptował w pełni
ocenę dokumentu wskazanego przez pozwanych dokonaną przez Sąd pierwszej
instancji, nie znajdując podstaw do jej zakwestionowania. Ponieważ spór o ocenę
dowodów i ustalenie stanu faktycznego nie może być przenoszony do postępowania
przed Sądem Najwyższym, omawiany zarzut był oczywiście bezzasadny.
Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego, należy w pierwszej
kolejności wskazać, że skarżący podnosili, iż drzwi dostarczone przez powoda nie
są wyrobami budowlanymi w rozumieniu art. 10 ust. 1 u.w.b., gdyż nie zostały
wykonane według właściwej dokumentacji technicznej, o której mowa w tym
przepisie, w związku z czym posiadają istotną wadę fizyczną i są niezgodne
z umową. Zgodnie z powołanym przepisem dopuszczone do jednostkowego
II CSKP 887/24
11
zastosowania w obiekcie budowlanym są wyroby budowlane, z wyłączeniem
wyrobów, o których mowa w art. 5 ust. 1, wykonane według indywidualnej
dokumentacji technicznej, sporządzonej przez projektanta obiektu lub z nim
uzgodnionej, dla których producent wydał oświadczenie, że zapewniono zgodność
wyrobu budowlanego z tą dokumentacją oraz z przepisami. W jego ustępie 2
wskazano, że ta indywidualna dokumentacja techniczna powinna zawierać opis
rozwiązania konstrukcyjnego, charakterystykę materiałową i informację dotyczącą
projektowanych właściwości użytkowych wyrobu budowlanego oraz określać warunki
jego zastosowania w danym obiekcie budowlanym, a także, w miarę potrzeb,
instrukcję obsługi i eksploatacji. W ustępie 3 określono natomiast elementy, które
powinno zawierać powyższe oświadczenie.
Analiza indywidualnej dokumentacji technicznej z oświadczeniem,
przedłożonej przez powoda (k. 477-499), pozwala przyjąć, że spełnia ona powyżej
wskazane wymogi. Pozwani nie mogą zatem podnosić zarzutu, że ta dokumentacja
techniczna nie została nigdy sporządzona, czy też została sporządzona
w niewłaściwy sposób. Tak naprawdę, niezależnie od niemożności kwestionowania
oceny dowodów, gdyż w znacznej mierze tego dotyczył ten zarzut, w skardze nie
zawarto żadnych konkretnych wywodów odnośnie do niespełnienia przez przedmiot
umowy warunków wynikających z dokumentacji czy ustawy.
Odnosząc się do kwestii zgłoszenia przez pozwanych w ustawowym terminie
wad przedmiotowych drzwi, zauważenia wymaga, że zgodnie z art. 638 § 1 k.c. do
odpowiedzialności za wady dzieła stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy
sprzedaży, przy czym odpowiedzialność przyjmującego zamówienie jest wyłączona,
jeżeli wada dzieła powstała z przyczyny tkwiącej w materiale dostarczonym przez
zamawiającego. Aby skorzystać z uprawnień wynikających z rękojmi (art. 568 § 1
w zw. z art. 638 § 1 k.c.), niezbędne jest wykazanie przez uprawnionego istnienia
określonej wady i zgłoszenie stosownego roszczenia w ustawowym terminie – roku,
licząc od dnia stwierdzenia wady (art. 568 § 2 k.c.). W myśl natomiast art. 568 § 6
k.p.c. upływ terminu do stwierdzenia wady nie wyłącza wykonania uprawnień z tytułu
rękojmi, jeżeli sprzedawca wadę podstępnie zataił.
Skarżący zdają się nie negować stanowiska Sądu Apelacyjnego, że nie
II CSKP 887/24
12
zgłosili w ustawowym terminie istniejących – ich zdaniem – wad zamontowanych
drzwi w postaci braku indywidualnej dokumentacji technicznej. Skarżący jedynie
wskazali, że ewentualne uchybienie nie było nadmierne, a ponadto ocena dokonana
przez Sąd drugiej instancji była nieuprawniona wobec treści art. 568 § 6 k.p.c., gdyż
– ich zdaniem – doszło do podstępnego zatajenia wady przez powoda. Przy tym ten
zarzut został nieprawidłowo sformułowany, gdyż w niniejszej sprawie miał
zastosowanie art. 568 k.c. w brzmieniu sprzed 25 grudnia 2014 r. – zob. art. 51
ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r.
poz. 1796). Do wejścia w życie w tym dniu nowelizacji wskazany artykuł nie zawierał
§ 6 (zagadnienie dotyczące zatajenia wady było zawarte w § 2). Zatem już tylko z tej
przyczyny zarzut naruszenia art. 568 § 6 k.p.c. nie mógł zostać uwzględniony.
Niezależnie od tego należy wskazać, że przyjmuje się, iż do przyjęcia
podstępnego zatajenia wady nie wystarczy wiedza sprzedawcy o wadzie
i niepoinformowanie o tym kupującego. Podstępne zatajenie wady w rozumieniu art.
568 § 2 k.c. wymaga umyślności, działania sprzedawcy, które może przejawiać się
w maskowaniu wady lub udzieleniu kupującemu zapewniania (zob. np. wyroki SN:
z 5 stycznia 2005 r., II CK 330/04, OSNC 2005, nr 12, poz. 215; z 7 listopada
2013 r., V CSK 579/12, OSNC-ZD 2014, nr 4, poz. 38). Przesłanką jest wiedza
sprzedawcy o tej wadzie (wyrok SN z 27 listopada 2003 r., I CK 267/02). Takie zatem
umyślne działanie sprzedawcy ma na celu utrudnienie wykrycia wady przez
kupującego. Będzie to np. ukrycie lub zamaskowanie wadliwości, a co najmniej
sytuacja, w której sprzedawca, wiedząc o istnieniu wady, nie poinformował o niej
kupującego (wyrok SN z 1 kwietnia 2003 r., II CKN 1382/00).
Z ustaleń dokonanych przez Sądy meriti oraz stanowiska samych pozwanych
nie wynika, aby tego rodzaju sytuacja wystąpiła w niniejszej sprawie. Wręcz
przeciwnie, materiał dowodowy, a w szczególności, opinia biegłego W.M.,
jednoznacznie wskazuje, że przyczyną wykrzywienia się skrzydeł drzwiowych
zawsze w jednym kierunku była nadmierna wilgotność otoczenia.
W chwili bowiem montażu żadne wady nie wystąpiły, problem z krzywizną pojawił się
bowiem dopiero po pewnym czasie, na skutek użytkowania w budynku o określonych
cechach. Biegły stwierdził także, że główną przyczyną wad drzwi nie może być ich
konstrukcja, a wady nie powstały podczas spawania. Dodatkowo otwory drzwiowe
II CSKP 887/24
13
wykonane przez pozwanych były niedostosowane do wymiarów drzwi, za to oni
ponoszą odpowiedzialność. Jeżeli natomiast „wadą” miałby być brak dokumentacji
drzwi lub jej części, to nie sposób mówić o jakimkolwiek zatajeniu wady w powyższym
rozumieniu, gdyż jeżeli z umowy wynikałby obowiązek przedstawienia przedmiotu
wraz z dokumentacją, taki brak byłby oczywiście widoczny dla kupującego.
W związku z tym zastosowanie znajdowały ogólne zasady zgłaszania
roszczeń z rękojmi, w tym przede wszystkim konieczność dochowania ustawowego
terminu, stosownie do art. 568 § 1 k.c. (w brzmieniu obowiązującym do 25 grudnia
2014 r.). W orzecznictwie nie budziło wątpliwości, że ustanowiony w tym przepisie
roczny termin do dochodzenia roszczeń z tytułu rękojmi za wady fizyczne miał
charakter terminu prekluzyjnego (zawitego), po upływie którego roszczenia te
wygasały (zob. np. uchwałę SN z 5 lipca 2002 r., III CZP 39/02, OSNC 2003, nr 6,
poz. 78; wyrok SN z 23 października 2003 r., V CK 343/02). Taka wykładnia
wskazanego przepisu jest mniej korzystna dla kupującego, ale pozostaje w zgodzie
z szeroko pojętą ochroną pewności obrotu, którą istotnie obciąża zakres uprawnień
kupującego wynikający z rękojmi. W orzecznictwie wskazano, że terminy prekluzyjne
(zawite) stanowią ostrzejsze i bardziej intensywne ograniczenie czasowe roszczeń,
do których się odnoszą, bowiem po ich upływie roszczenia te wygasają (zob. np.
uchwały SN: z 19 maja 1969 r., III CZP 5/68, OSNC 1970, nr 7-8, poz. 117; z 20 maja
1978 r., III CZP 39/77; OSNC 1979, nr 3, poz. 40; z 30 grudnia 1988 r., III CZP 48/88,
OSNCP 1989, nr 3, poz. 36; z 16 września 1993 r., III CZP 125/93, OSNC 1994,
nr 4, poz. 75; z 5 lipca 2002 r., III CZP 39/02, OSNC 2003, nr 6, poz. 78).
W konsekwencji po upływie terminu z art. 568 § 1 k.c. uprawnienia z rękojmi
wygasały i nie mogły być skutecznie dochodzone przed sądem. W odniesieniu do
roszczeń majątkowych, w tym do roszczenia o obniżenie ceny rzeczy wadliwej,
oznacza to, że powyższy termin był terminem do sądowego ich dochodzenia,
a zatem tylko przed jego upływem roszczenia mogły być skutecznie dochodzone
przed sądem. Niedostateczne dla przerwania terminu określonego w art. 568 § 1 k.c.
było tym samym wyłącznie zgłoszenie roszczeń w piśmie skierowanym do
sprzedawcy, czy podjęcie innych działań, które nie zmierzały bezpośrednio do
skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego. To, niewątpliwie
rygorystyczne dla kupującego, stanowisko, odpowiada celowi rękojmi, nie zaburzając
II CSKP 887/24
14
przy tym znacząco pozycji stron umowy. Uznanie bowiem, że termin określony w art.
568 § 1 k.c. był jedynie terminem przedawnienia, prowadziłoby w istocie do
nieproporcjonalnego obciążenia ryzykiem zawartej umowy sprzedawcy, który
musiałby liczyć się z możliwością wystąpienia przez kupującego z jednym z roszczeń
wynikających z rękojmi przez długi, trudny do skalkulowania okres. Wykładnia taka
byłaby błędna (zob. wyrok SN z 18 czerwca 2024 r., II CSKP 1617/22).
Nie budzi zatem wątpliwości, że w przypadku terminu prekluzyjnego jego
upływ skutkuje wygaśnięciem uprawnień, co sąd orzekający powinien uwzględnić
z urzędu, co też miało miejsce w niniejszej sprawie. Skoro bowiem pozwani nie
zgłosili w ustawowym terminie wad ewentualnych zamontowanych drzwi, Sąd meriti
prawidłowo uwzględnił tę okoliczność z urzędu. Pozwani nie mogą przy tym
dopatrywać się pozytywnych dla siebie skutków prawnych w tym, że przekroczenie
wskazanego terminu nie było nadmierne. Niezależnie bowiem od tego, że do
terminów prekluzyjnych (zawitych) nie stosuje się zasad związanych
z przedawnieniem, tj. możliwości nieuwzględnienia w bardzo wyjątkowych
sytuacjach upływu terminu przedawnienia, to skarżący w żaden sposób nie wykazali,
jakie to szczególne okoliczności zaistniałe w niniejszej sprawie miałyby przemawiać
za nieuwzględnieniem terminu zawitego, po upływie którego roszczenie
uprawnionego wygasa.
Jedynie na marginesie można wskazać, że nawet gdyby przyjąć
(teoretycznie) istnienie wady w postaci braku dokumentacji, to w żaden sposób nie
zostało wykazane (a nawet nie było to podnoszone), jak to wpłynęło na wartość drzwi
użytkowanych od kilkunastu lat i jaka byłaby wartość ewentualnego roszczenia
powodów z tego tytułu. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanych (art.
6 k.c.).
Mając powyższe na uwadze, skarga kasacyjna nie miała uzasadnionych
podstaw, w związku z czym podlegała oddaleniu, o czym orzeczono na podstawie
art. 39814 k.p.c.
Ewa Stefańska
Tomasz Szanciło
Krzysztof Wesołowski
II CSKP 887/24
15
[P.L.]
[r.g.]