II CSKP 792/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
30 października 2025 r.
SSN Mariusz Łodko (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Beata Janiszewska
SSN Agnieszka Jurkowska-Chocyk
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 30 października 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej T. D. i Zarządcy masy sanacyjnej D.1 Sp. z o.o.
w restrukturyzacji w G.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie
z 10 czerwca 2021 r., I AGa 43/20,
w sprawie z powództwa D. sp. z o.o. w R.
przeciwko T. D. i Zarządcy masy sanacyjnej D.1 Sp. z o.o.
w restrukturyzacji w G.
o zapłatę,
1. oddala skargę kasacyjną;
2. zasądza od pozwanych solidarnie na rzecz powoda 16 750
(szesnaście tysięcy siedemset pięćdziesiąt) zł tytułem kosztów
w postępowaniu kasacyjnym.
Beata Janiszewska
[wr]
Mariusz Łodko
Agnieszka Jurkowska-Chocyk
II CSKP 792/25
2
UZASADNIENIE
D. sp. z o.o. w R. wniósł pozew o zasądzenie od T. D. 2 700 000 euro z
odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 23 października 2015 r. do dnia zapłaty
tytułem zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie umowy sprzedaży i
dystrybucji produktu z zastrzeżeniem wyłączności.
Postanowieniem z 2 maja 2018 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wezwał do
udziału w sprawie w charakterze pozwanego D.1 spółka z ograniczoną
odpowiedzialnością w R. (obecnie D.1 spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w
G.) – podmiotu odpowiedzialnego solidarnie z T. D. za zobowiązania powstałe w
związku z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą. Wezwana do udziału w
sprawie spółka powstała z przekształcenia przedsiębiorcy – osoby fizycznej
wykonującej we własnym imieniu działalność gospodarczą – na podstawie art. 551 §
5 i art. 58413 k.s.h.
Wyrokiem z 20 grudnia 2019 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie zasądził
solidarnie od T. D. i D.1 spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. na rzecz
powoda 2 700 000 euro z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 23 października
2015 r. do dnia zapłaty i orzekł o kosztach procesu.
Wyrokiem z 10 czerwca 2021 r. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie oddalił apelacje
pozwanych i orzekł o kosztach procesu.
Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, że
23 lipca 2013 r. T. D. prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą D.1 jako
producent oraz I. jak dealer (dalej: „I. ”), którą reprezentował W. T., zawarli umowę
sprzedaży i dystrybucji produktu z zastrzeżeniem wyłączności. W preambule umowy
wskazano, że celem jej zawarcia miało być uregulowanie zasad współpracy,
obejmującej sprzedaż przez producenta dealerowi produktów w postaci lamp
ulicznych oraz udzielenie przez producenta dealerowi wyłączności na sprzedaż
i dystrybucję wskazanych produktów. Producent zadeklarował zdolność osiągnięcia
możliwości produkcyjnych w ilości nie mniejszej niż 100 000 sztuk lamp ulicznych
miesięcznie, w ciągu 3 lat od podpisania umowy, pod warunkiem stopniowego
II CSKP 792/25
3
wzrostu zamówień dealera, a także rozpoczęcie ich produkcji z końcem października
lub początkiem listopada 2013 r.
Producent zobowiązał się do sprzedaży dealerowi produktów w postaci
produkowanych przez siebie lamp ulicznych w ilościach określonych w zamówieniu,
składanym każdorazowo przez dealera w terminach ustalanych każdorazowo przez
strony w odniesieniu do każdego zamówienia osobno, po cenie ustalonej według
zasad ustalonych w § 2 pkt 2 umowy. Zamówienia miały być składane drogą
elektroniczną (e-mail) lub faksem. Producent zapewnił, że jest wytwórcą lamp
ulicznych, w których zastosował unikatowe rozwiązania, na które zgłosił dwa patenty
obejmujące ochronę międzynarodową na cały świat. Oświadczył również, że lampy
uliczne posiadają wszelkie certyfikaty dopuszczające je do sprzedaży.
Umowa została zawarta na czas oznaczony wynoszący 20 lat z możliwością
przedłużenia. Producent udzielił dealerowi wyłączności na sprzedaż i dystrybucję
lamp ulicznych, których jest lub będzie producentem w okresie trwania umowy.
Z tego tytułu dealer miał zapłacić producentowi 2 700 000 euro. W razie rozpoczęcia
w przyszłości produkcji innych nowych produktów zawierających rozwiązania
zastosowane w lampach ulicznych, dealerowi miało przysługiwać prawo ich
pierwokupu i dystrybucji z zapewnieniem wyłączności bez ograniczeń na cały świat.
Przed zawarciem umowy W. T. otrzymał jednoznaczne zapewnienie, że
lampa, która jest przedmiotem umowy, posiada wszelkie certyfikaty dopuszczające
ją do sprzedaży. Pełnomocnik pozwanej W. D. przekonał powoda przed zawarciem
umowy, że jej przedmiotem będzie produkt końcowy, konkretny model lampy, który
będzie można seryjnie produkować. W. T. pozostawał w przeświadczeniu, że ma do
czynienia z lampą – systemem świetlnym z korpusem – czyli oprawą oświetleniową
gotową do produkcji, bez potrzeby prowadzenia badań nad stworzeniem projektu czy
prototypu. To przeświadczenie spowodowało, że W. T. zdecydował się na zawarcie
umowy.
Sąd Apelacyjny ustalił także, iż W. T., reprezentujący I. oraz powodową
spółkę, w wykonaniu umowy dokonał przelewu na rzecz producenta 400 000 euro
tytułem zaliczki. Pozostała kwota, czyli 2 300 000 euro za wyłączność na sprzedaż i
dystrybucję lamp ulicznych została przelana 5 września 2013 r. Środki te, zgodnie z
II CSKP 792/25
4
deklaracją pozwanej, miały sfinansować produkcję lamp, przede wszystkim form
odlewniczych.
Dnia 2 września 2013 r. pomiędzy I. i D. spółka z ograniczoną
odpowiedzialnością w organizacji w R. została zawarta umowa cesji. Na jej
podstawie I. zbyła na rzecz powoda wszelkie wierzytelności wynikające z umowy
sprzedaży i dystrybucji z 23 lipca 2013 r. Nabywca miał wstąpić w miejsce zbywcy i
stać się podmiotem wszelkich praw wynikających z umowy oraz jej stroną. Umowa
została poddana pod reżim prawa polskiego, a w szczególności Kodeksu cywilnego.
Dnia 12 grudnia 2016 r. I. i powód zawarli aneks do umowy z 2 września 2013 r.
Potwierdzono w nim, że na powoda przeniesiono wszelkie wierzytelności
teraźniejsze oraz przyszłe o zwrot kwoty zapłaconej przez zbywcę producentowi na
podstawie umowy z 23 lipca 2013 r., a w szczególności o zwrot 2 700 000 euro
wpłaconej przez zbywcę producentowi na podstawie umowy.
Sąd drugiej instancji ustalił, że utworzenie powodowej – spółki D. – było
uzgodnione przez strony jeszcze przed zawarciem umowy z 23 lipca 2013 r. Spółka
ta po zarejestrowaniu nie miałaby zdolności kredytowej, dlatego umowa z 23 lipca
2013 r. została zawarła z I.. Ostatecznie umowę kredytu zawarł W. T. Pozyskane
środki finansowe pożyczył spółce I., której był udziałowcem i prezesem zarządu. Z
tych pieniędzy spółka przekazała pozwanej 2 400 000 euro na podstawie § 4 umowy
z 23 lipca 2013 r. Począwszy od 2 września 2013 r. wszystkie dokumenty i
oświadczenia kierowane były do powoda jako dealera. Pozwana wiedziała też o cesji
praw z umowy na powoda. Pozwana nigdy też nie kwestionowała statusu powoda,
który w pismach wysyłanych do niej występował jako strona umowy z 13 lipca 2013
r., i sama w swojej korespondencji posługiwała się firmą powoda.
Z ustaleń faktycznych wynika też, że W. T. zainteresował się projektem lamp
drogowym z użyciem innowacyjnego projektu pozwanej – szkła antyrefleksyjnego,
opartego na technologii równoległej wiązki światła. W. D., występujący w trakcie
spotkań jako pełnomocnik pozwanej, faktycznie negocjujący umowę z powodem,
zapewniał, że ma gotowy produkt lampy drogowej zużywającej 80% mniej energii.
Zastosowany w niej układ soczewek połączony z technologią równoległej wiązki
światła miał precyzyjnie oświetlać określony fragment drogi. W. D., zasłaniając się
II CSKP 792/25
5
ochroną patentową, nie pokazał lampy, lecz demonstrował jedynie sposób działania
prototypu.
Przedmiotem umowy stron miała być lampa jednomodułowa o roboczej
nazwie […], ale ostatecznie w umowie użyto ogólnego sformułowania „[…]”. Na
etapie negocjacji i zawierania umowy z 23 lipca 2013 r., strony rozmawiały o
kompletnej lampie drogowej z systemem optycznym o określonych właściwościach.
W. T. otrzymał jednoznacznie zapewnienie, że lampa, która jest przedmiotem
umowy, posiada wszelkie certyfikaty dopuszczające do sprzedaży oraz – iż
przedmiotem umowy jest produkt końcowy – model lampy, którą będzie można
wprowadzić do seryjnej produkcji. W. D. oświadczał, że wszystko jest gotowe do
produkcji, że produkcja jest prosta, tylko brakuje pieniędzy, by ją rozpocząć. Ma
działkę, na której będzie postawiona hala. Pozwana deklarowała, że lampa nadaje
się do sprzedaży. Pozwana zapewniła też, że w ciągu 3 miesięcy wyprodukuje lampy
gotowe do sprzedaży.
W związku z zaciągnięciem kredytu bankowego, dla W. T. istotne było, aby
rozpoczęcie produkcji lamp nastąpiło jak najszybciej. Kredyt miał być bowiem
rozliczony w terminie 2 lat od umownego terminu rozpoczęcia produkcji, o czym
pozwana wiedziała. Ponadto Unia Europejska finansowała wymianę oświetlenia i
dotacje kończyły się w 2017 r., a w 2012 lub 2013 r. wystartował program […], który
służył wymianie oświetlenia w gminach. Wiedząc o tym, pełnomocnik pozwanej W.
D. oświadczył, że produkcja lamp będzie mogła rozpocząć się z końcem października
lub początkiem listopada 2013 r.
Termin rozpoczęcia produkcji wskazany w umowie oznaczał termin
otrzymania lamp do sprzedaży, którą miał zajmować się powód. Cena sprzedaży
lampy uzależniona była od kosztów produkcji określonych przez pozwaną, do której
doliczane były koszty marketingu i dystrybucji ponoszone przez powoda. Do tak
ustalonej ceny doliczany był zysk, dzielony na obu kontrahentów.
Sąd drugiej instancji ustalił również, że pozwana legitymowała się
zgłoszeniem patentowym z 13 lipca 2011 r., w zakresie „[…]”. Drugi wniosek
patentowy, zgłoszony w 2012 r., również dotyczył układu optycznego. Zawierając
umowę z 23 lipca 2013 r., pozwana była gotowa do produkcji wkładu do lampy
II CSKP 792/25
6
(układu optycznego). Nie była gotowa do produkcji gotowych opraw oświetleniowych.
Nie dysponowała linią montażową, a jedynie magazynem na gotowe półprodukty.
Przy zawieraniu umowy poprzednikowi powoda nie została przekazana
dokumentacja techniczna lampy. Powód nie miał także wglądu do dwóch
zastosowanych w lampie patentów ani żadnego egzemplarza lampy wzorcowej
celem prezentacji klientom, jak również certyfikatów dopuszczających lampę do
sprzedaży. Powód został poinformowany, że otrzyma dokumentację po podpisaniu
umowy, co jednak nie nastąpiło, gdyż pozwana nie dysponowała wskazanymi wyżej
dokumentami, o czym przedstawiciele I. nie wiedzieli. W przewidzianym w umowie
terminie rozpoczęcia produkcji powód nie otrzymał dokumentacji lampy, mimo
upominania się o przekazanie dokumentacji celem prezentacji u potencjalnych
odbiorców. Powód otrzymał natomiast 3-4 sztuki lamp przeznaczonych do
prezentacji, z których dwie miały problemy techniczne. Według zapewnień W. D. była
to lampa, która miała różnić się od lampy produkcyjnej jedynie obudową; miał być to
produkt końcowy, objęty certyfikacją. Koszt produkcji lampy nie powinien
przekraczać 150 Euro.
Sąd Apelacyjny ustalił również, że w związku z opóźnieniem rozpoczęcia
produkcji lamp, od początku 2014 r. strony odbyły szereg spotkań. W styczniu i lutym
2014 r. W. D., działając w imieniu pozwanej, informował, jakie są postępy w produkcji
oraz wskazywał na ewentualne problemy. Na spotkaniu 2 stycznia
2014 r. W. D., odnosząc się do zgłoszonych przez W. T. uwag wyjaśnił m.in, że
przekazane lampy są tylko prototypem i wzorcem działania dla jednego modułu
lampy drogowej oraz wyraził gotowość do niezwłocznego wdrożenia lampy do
produkcji i przyspieszenia czasu realizacji prac. W dniu 23 stycznia 2014 r. odbyło
się kolejne spotkanie, na którym W. D. zapewnił m.in., że lampa uliczna będzie
gotowa najwcześniej z końcem marca 2014 r. W trakcie spotkania 31 stycznia 2014
r. pozwana została poinformowana o organizowanych przetargach na lampy w
Polsce i Europie, w których można wziąć udział, oraz o konieczności przedstawienia
danych technicznych lampy ulicznej. Powód poinformował również o wygraniu
przetargu na dostawę 200 lamp ulicznych dla nowej strefy ekonomicznej w D., co
wiązało się z dostarczeniem w połowie kwietnia 2014 r. pierwszej partii 200 lamp.
II CSKP 792/25
7
Pozwana nie wywiązała się ze składanych na spotkaniach zapewnień, w tym
co do terminu wyprodukowania lampy w marcu 2014 r., oraz nie podała jej danych
technicznych. Powód stracił możliwość wygrania przetargu, gdyż m.in. nie
dysponował dokumentacją wykonawczą określającą parametry lampy.
Z ustaleń Sądu drugiej instancji wynika też, że 22 września 2014 r. powód
złożył zamówienie na 100 lamp wzorcowych wraz z kartami technicznymi produktu
i certyfikatami dopuszczającymi go do sprzedaży oraz wezwał pozwaną do
wskazania kosztów produkcji. Zamówienie zostało złożone w celu zweryfikowania
możliwości pozwanej do realizacji produkcji seryjnej lampy. Dnia 24 września 2014 r.
odbyło się kolejne spotkanie, podczas którego W. D. potwierdził, że przyjmuje
zamówienie na 100 sztuk lamp, i oświadczył, że wszystkie problemy zostały usunięte,
a lampy zostały wysłane do certyfikacji. Do 2 października 2014 r. pozwana miała
przedstawić wszystkie elementy potrzebne do kalkulacji ceny, a do 15 października
2014 r. miała dostarczyć 15 sztuk lamp z tego zamówienia oraz udostępnić dane
techniczne.
Zamówienie nie zostało jednak wykonane. Poinformowano powoda, że
w październiku przewidziane jest uruchomienie produkcji prototypów i skierowanie
ich do badań. Cenę części do lampy w wersji podwójnej określono na 1600 zł, kolejna
wersja lampy miała być wykonana taniej o 20-30%. W korespondencji e-mail
z 22 października 2014 r. powód podkreślił, że niewywiązanie się pozwanej z umowy
wyrządziło mu szkodę w wysokości 1 500 000 euro. Wezwał do realizacji zamówienia
z 22 września 2014 r. w nieprzekraczalnym terminie 14 dni od otrzymania pisma.
Ponadto zażądał udostępnienia mu kart technicznych wszystkich modeli lampy
i wyników badań fotometrycznych. Gdyby w tym terminie realizacja zamówienia nie
była dalej możliwa, wyraził gotowość odsprzedania wszelkich praw z umowy, w tym
prawa do wyłączności na sprzedaż i dystrybucję lamp za cenę 4 500 000 euro.
W korespondencji e-mail z 31 października 2014 r. W. D. wskazał na potrzebę
precyzyjnego określenia danych do realizacji zamówienia. W kolejnej wiadomości z
4 listopada 2014 r. oświadczył, że lampa jest skończona. Ponadto poinformował, że
w listopadzie powinny być zakończone wszystkie badania techniczne. Dnia 9
listopada 2014 r. W. D. wystosował do powoda kolejny e-mail, w którym wyjaśnił, że
II CSKP 792/25
8
pozwana zobowiązała się do produkowania i dostarczania lamp ulicznych, ale
umowa nie określała jednak konkretnego modelu lampy czy lamp ulicznych.
Określała jedynie, że zostanie zastosowany w lampie określony system optyczny. W
związku z powyższym ustalenia zawarte w umowie są niepełne. Wyprodukowanie i
dostarczenie towaru wymagają najpierw uzgodnienia przedmiotu zamówienia.
Pozwana wskazała także, że ani z umowy, ani z ustaleń stron nie wynika, iż
rozpoczęcie produkcji miało nastąpić koniecznie z początkiem listopada 2013 r.
Rozpoczęcie produkcji jest bowiem uzależnione od wielu czynników, a jednym z
decydujących jest wybór przez powoda modelu lampy do produkcji.
Na spotkaniu 10 listopada 2014 r. pozwana przekazała powodowi 1 sztukę
lampy wzorcowej z zamówienia z 22 września 2014 r., z zapewnieniem pozwanego,
że certyfikacja potrwa około 4-6 tygodni. Była to lampa dwumodułowa
z doświetlaczami 150 W, z soczewkami szklanymi i posiadała obudowę. Według
zapewnień W. D. docelowa lampa, która miała zostać skierowana do badań, a
następnie produkcji, miała mieć soczewki plastikowe, które nie były wówczas jeszcze
gotowe. Podczas spotkań 2 i 19 grudnia 2014 r. okazało się, że jest bardzo wiele
elementów do poprawy lub nowego zaprojektowania, a system optyczny nie jest i
najprawdopodobniej długo jeszcze nie będzie gotowy. Na spotkaniu 2 grudnia 2014
r. W. D. zapewnił, że koniec badań certyfikujących nastąpi 19 grudnia 2014 r. i wtedy
pozwana zacznie organizować produkcję.
W dniu 30 marca 2015 r. powód otrzymał w formie elektronicznej
sprawozdanie z badań dotyczące badania rodziny opraw oświetleniowych pozwanej.
Nie otrzymał certyfikatu dopuszczającego do sprzedaży. Certyfikat ten dotyczył
wyłącznie zgodności z normami bezpieczeństwa. Jednocześnie powód zlecił innemu
podmiotowi przeprowadzenie takich samych badań lampy wzorcowej, którą otrzymał
10 listopada, oraz dokonanie oceny możliwości wykorzystania sprawozdania z badań
zleconych przez pozwaną. Opracowanie na zlecenie powoda zawierało szereg
krytycznych uwag względem sprawozdania sporządzonego na zlecenie pozwanej,
uniemożliwiających wykorzystanie raportu w procesie certyfikacji wyrobu bez
wykonania dodatkowych badań.
II CSKP 792/25
9
Sąd Apelacyjny ustalił również, że 25 stycznia 2015 r., współpracownik
powoda W. M., przesłał pozwanej e-mail, w którym poinformował, że w załączniku
znajduje się projekt pisma konkretyzującego zamówienia na kilka typów lamp dla
przedstawicieli handlowych, jednakże pismo to oczekuje na akceptację przez W. T.
Po kilku dniach poinformował pozwaną o wstrzymaniu tego zamówienia ze względu
na brak potwierdzenia zamówienia przez W. T. Zamówienie wstrzymano, ponieważ
dotychczasowe zamówienie, złożone we wrześniu na 100 sztuk lamp, nie zostało
zrealizowane. W. T. oświadczył, że nie będzie niczego zamawiał, dopóki nie otrzyma
wyników badan fotometrycznych, certyfikatów i dokumentów z parametrami
technicznymi lampy.
W kolejnych wiadomościach e-mail, m.in. z 26 lutego 2015 r., W. D. ponownie
zażądał, aby W. T. potwierdził moce i dane lamp. Przedstawiciele powoda
odpowiadali, że powód nie jest ich producentem i producent powinien wskazać te
parametry. W dniach 9, 27 marca i 3 kwietnia 2015 r. odbyły się kolejne spotkania
dotyczące aktualnego stanu produkcji lamp. Na spotkaniu 9 marca 2015 r. ustalono,
że pozwana prześle opis techniczny lampy drogowej celem opracowania katalogów
marketingowych przez powoda, określi koszty jej produkcji, a następnie powód ustali
cenę końcową lampy. Podczas kolejnych spotkań, które odbyły się w kwietniu
2015 r., powód nie uzyskał żadnych konkretnych danych o stanie zaawansowania
produkcji, jak i informacji o terminie, w którym zostanie mu przekazana żądana
dokumentacja, umożliwiająca oferowanie katalogu przez dystrybutorów.
Lampa uliczna powinna posiadać certyfikat dopuszczający produkt do
sprzedaży, oraz przejść badania fotometryczne, których to badań nie przeszła
pozytywnie żadna z lamp przekazanych powodowi. Z uwagi na brak postępu
w produkcji powód ponownie wysłał do pozwanej pismo z wezwaniem do realizacji
zamówienia z 22 września 2014 r. i żądaniem przekazania kompletnej dokumentacji
technicznej lampy. Opisując przebieg dotychczasowej współpracy stron przy
realizacji umowy, podkreślił, że mimo zapewnienia pozwanej o gotowości do
produkcji, nie otrzymał dotychczas żadnej lampy i jej danych technicznych celem
przekazania handlowcom oraz publikacji w materiałach marketingowych, opisów
lampy, instrukcji montażu i formularza zamówienia. W kolejnym piśmie z 6 sierpnia
2015 r. powód zwrócił uwagę, że pieniądze, które przekazał pozwanej w wykonaniu
II CSKP 792/25
10
zobowiązania z umowy nie miały służyć rozpoczęciu badań nad tworzeniem projektu
lampy, która zgodnie z zapewnieniem już istniała i co do której został określony
termin rozpoczęcia produkcji.
Dnia 10 sierpnia 2015 r. powód skierował do pozwanej ostateczne wezwanie
do wykonania ciążących na niej obowiązków umownych w terminie 7 dni pod
rygorem skorzystania z przysługującego mu uprawnienia do uchylenia się od
skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu, ewentualnie
odstąpienia od umowy. Ponadto wyznaczył termin 14-tu dni m.in. na dostawę
115 sztuk lamp objętych zamówieniem z 22 września 2014 r., przekazania
certyfikatów, wyjaśnienia i udokumentowania ceny surowców i komponentów,
kosztów produkcji lampy, jej opisu technicznego z zaświadczeniem o dopuszczeniu
lampy do sprzedaży, wyników badań fotometrycznych, danych dotyczących
montażu, mocy i zastosowania lampy pod rygorem odstąpienia od umowy.
Ustosunkowując się do powyższego wezwania, pozwana w piśmie
z 25 sierpnia 2015 r. wskazała m.in., że w czasie współpracy stron nie doszło do
złożenia jakiegokolwiek zamówienia, a podejmowane przez powoda działania
zmierzają wyłącznie do uzyskania pretekstu w celu zerwania umowy, z wykonaniem
której powód sobie nie radzi. Ponadto uznała zarzuty dotyczące nieprzekazania
dokumentacji.
Po bezskutecznym upływie wskazanych wyżej terminów powód złożył
oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod
wpływem błędu, wywołanego podstępnie przez pozwaną oraz odstąpił od łączącej
strony umowy. Przyczyną odstąpienia od umowy było niezrealizowanie zamówienia
z września 2014 r. oraz niewykonanie przez pozwaną wezwania z sierpnia 2015 r.
Ponadto żadna z lamp nie przeszła pozytywnie badań zleconych firmie B.
i Politechnice […], zarówno pod względem spełnienia norm do sprzedaży, jak i
wymagań fotometrycznych.
W zakresie istotnym dla rozpoznania skargi kasacyjnej Sąd Apelacyjny
wyjaśnił, że w postępowaniu Sądu pierwszej instancji nie doszło do uchybień
skutkujących nieważnością postępowania. Sąd pierwszej instancji faktycznie do
udziału w sprawie wezwał pozwanego – D.1 spółkę z ograniczoną
II CSKP 792/25
11
odpowiedzialnością – po przeprowadzeniu dowodów osobowych. Jednakże
nieponowienie tych czynności procesowych, ale już z udziałem dopozwanego,
w ocenie tego Sądu nie skutkowało pozbawieniem go możliwości obrony swych
praw. Zgodnie art. 198 § 3 k.p.c. sąd nie jest związany żądaniem powtórzenia
dotychczasowego postępowania w całości lub w części osoby wezwanej do udziału
w sprawie, o czym rozstrzyga „stosownie do okoliczności sprawy”. Wezwanie do
udziału w sprawie D.1 spółki z ograniczoną odpowiedzialnością było efektem
przekształcenia jednoosobowej działalności gospodarczej T. D., czyli pierwotnie
pozwanego w sprawie podmiotu – w spółkę prawa handlowego. Mimo że spółka ta
nie wstąpiła do procesu w miejsce pozwanej jako sukcesor jej praw i obowiązków, to
istnieją daleko idące podobieństwa do sytuacji, gdy dochodzi do sukcesji procesowej
na skutek dokonania przekształcenia podmiotowego (art. 194 k.p.c.) lub
zawiadomienia innego podmiotu o toczącym się procesie (art. 196 k.p.c.).
Sąd drugiej instancji zwrócił uwagę, że T. D. uczestniczyła w postępowaniu
przed sądem pierwszej instancji – w późniejszej jego fazie, również jako członek
zarządu i jednocześnie udziałowiec wezwanej do udziału w sprawie spółki. Funkcję
tę pełniła także w czerwcu 2018 r., po objęciu większościowych udziałów w spółce
przez nowego wspólnika. W ten sposób pozwana T. D., działająca również jako
prezes zarządu spółki wezwanej do udziału w sprawie, posiadała wiedzę o przebiegu
postępowania, co potwierdziła w trakcie przesłuchania. Tożsamość osoby pozwanej
i organu wezwanej do udziału w sprawie spółki uzasadniała wniosek, że wezwany do
udziału w sprawie podmiot posiadał wiedzę o przebiegu postępowania w sprawie.
Odrębna podmiotowość prawna spółki od pozwanej osoby fizycznej samoistnie nie
uzasadniała zatem obowiązku sądu powtórzenia dotychczasowego postępowania,
właśnie z uwagi na stosowne okoliczności sprawy.
Oceny tej nie zmienia fakt objęcia większości udziałów w dopozwanej spółce
w toku postępowania przez nowego inwestora, bowiem T. D. zachowała swoją
pozycję prezesa zarządu pozwanej spółki, uprawniającą do jej reprezentacji, jak i
nadal była jej udziałowcem. W tych okolicznościach wniosek o powtórzenie
postępowania czynności procesowych w całości spełniał również przesłanki
nadużycia prawa procesowego. Pozwana spółka mogła również przystąpić do
II CSKP 792/25
12
udziału w sprawie na jego wcześniejszym etapie w charakterze interwenienta
ubocznego, z którego to uprawnienia nie skorzystała.
Sąd Apelacyjny wyjaśnił, że zarzuty pozwanej kwestionujące ocenę materiału
dowodowego przez Sąd pierwszej instancji były nieskuteczne. Sąd Okręgowy
prawidłowo ustalił stan faktyczny, a następnie dokonał wykładni umowy z 23 lipca
2013 r., wyjaśnił okoliczności związane z wykonaniem umowy, jak też ocenił fakty
związane z cesją praw oraz wyrażeniem zgody przez pozwaną na przeniesienie praw
i obowiązków z niej wynikających. Zarzuty apelacji dotyczące naruszenia przez Sąd
pierwszej instancji zasady swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) nie mogą
natomiast odnosić się do oceny charakteru prawnego umowy, możliwości
odstąpienia od umowy czy uchylenia się od skutków złożonego oświadczenia woli,
jak też skuteczności przejścia praw i obowiązków na powoda na podstawie umowy.
Zdarzenia te nie są bezpośrednią konsekwencją oceny dowodów, ale przedmiotem
kwalifikacji prawnej zdarzeń wynikających z ustalonego stanu faktycznego.
Sąd Apelacyjny wyjaśnił, że wątpliwości budzi kategoryczne stwierdzenie
Sądu Okręgowego, kwalifikujące umowę z 13 lipca 2013 r. jako mieszaną umowę
sprzedaży i dystrybucji z prawem wyłączności na gotowy do produkcji seryjnej
produkt (lampę uliczną), ale zdecydowanie wykluczył, że jest to ramowa umowa
o współpracy, z prawem wyłączności zastrzeżonym na rzecz powoda o charakterze
ciągłym. Oceniana umowa miała cechy charakterystyczne umowy sprzedaży,
uzasadniające zastosowanie art. 535, 536 i 550 k.c. Zarówno taka jej kwalifikacja,
jak i uznanie jej, zgodnie ze stanowiskiem powoda, za umowę dostawy, zdaniem
Sądu Apelacyjnego nie miało wpływu na ocenę zasadności powództwa. Skarżący
skutecznie nie zakwestionował wniosku, że umowa miała definitywny (wykonawczy)
charakter. Jej wykonanie nie wymagało bowiem zawierania dodatkowych umów
realizacyjnych. Ograniczało się do składania przez dealera zamówień ilościowych,
które miały być realizowane w terminach uzgodnionych przez strony oraz za cenę
ustaloną na podstawie § 2 ust. 1 i 2 umowy.
Obowiązek składania odrębnych zamówień przez powoda również nie
przekonywał o ramowym (bazowym) charakterze umowy z 23 lipca 2013 r. Do takich
wniosków nie prowadzi również brzmienie jej preambuły, odczytywanej łącznie
II CSKP 792/25
13
z pozostałymi postanowieniami umowy czy fakt ustalenia długoletniej (20 lat)
współpracy, skoro w postanowieniach przedmiotowo istotnych umowy zostały
określone skonkretyzowane prawa i obowiązki kontrahentów. Zastrzeżenie
w umowie prawa wyłączności sprzedaży na rzecz kupującego (art. 550 k.c.) utrwala
kwalifikację umowy jako mieszanej z elementami umowy sprzedaży i prawem
wyłączności dla kupującego, a nie umowy, która jedynie ramowo określała zasady
przyszłej współpracy. Jedynym parametrem ustalanym w przyszłości miał być
wolumen zamówionych produktów oraz termin realizacji.
Sąd drugiej instancji wyjaśnił, że umowa z 23 lipca 2013 r. nie zawiera
postanowień typowych umowy o dystrybucję (koncesję) wyłączną. Przeciwnie,
umowa zobowiązywała pozwanego do: rozpoczęcia w określonym czasie
wytwarzania określonych lamp ulicznych; wyprodukowanie oznaczonych co do
gatunku rzeczy zgodnie z treścią umowy i załączników oraz dostarczenie (sprzedaż)
dealerowi produktów w ilościach określanych w składanych każdorazowo
zamówieniach za cenę ustalaną według kryteriów wskazanych w umowie. Umowa
nie reguluje natomiast ewentualnych obowiązków dealera wobec producenta
dotyczących zasad kupowania oraz dalszej odsprzedaży towarów na zasadzie
wyłączności, w szczególności sposobu dystrybucji, ilości produktów i ich ceny.
Umowę o dystrybucję (dealerską) cechuje uregulowanie wpływu dostawcy na
organizację dystrybucji, wybór dystrybutorów, określenie zasad sprzedaży, polityki
marketingowej oraz wpływ na cenę sprzedaży.
Sąd drugiej instancji wyjaśnił też, że umowę z 23 lipca 2013 r. zawarto na
20 lat (§ 6 umowy), toteż wynikające z niej zobowiązanie było stosunkiem prawnym
terminowym. Nie miał zatem zastosowania art. 3651 k.c., który reguluje sposób
wygaśnięcia zobowiązań bezterminowych o charakterze ciągłym. Sąd dopuścił
możliwość odstąpienia ze skutkiem ex tunc od umowy wzajemnej o charakterze
ciągłym, z uwagi na terminowy charakter umowy oraz przedmiot zobowiązania,
którym na pewno nie była koncepcja opracowania lampy ulicznej, wymagająca
długotrwałego i nieprzewidywalnego skutku takiego procesu przed wdrożeniem
produktu do sprzedaży. Powód bezskutecznie wzywał pozwaną do wykonania
zobowiązania wynikającego z umowy, lecz pozwana nie przekazała nawet
dokumentacji technicznej lampy – przedmiotu sprzedaży i dystrybucji, czym
II CSKP 792/25
14
uniemożliwiła powodowi udział w przetargach, mimo świadomości zamiarów powoda
w tym zakresie.
Przedmiot umowy, czyli lampy uliczne, nie posiadały też wymaganych
w umowie certyfikatów dopuszczających je do sprzedaży. Nie były też objęte
zgłoszeniami patentowymi. Powód nie miał zatem faktycznej możliwości
wykonywania praw do wyłącznej dystrybucji ustalonego w umowie produktu, gdyż
nie tylko nie otrzymał specyfikacji technicznej produktu, umożliwiającej
uczestniczenie w postępowaniach przetargowych, ale nie otrzymał również produktu
– lampy – gotowego do dystrybucji oraz informacji o kosztach produkcji, niezbędnej
do ustalenia ceny produktu celem oferowania do dalszej sprzedaży. Uchybienia te
uzasadniały odstąpienie od umowy ze skutkiem ex tunc, które skutkowało
powstaniem po stronie pozwanej obowiązku zwrotu tego, co powód świadczył na
podstawie umowy zgodnie art. 494 § 1 k.c. Mimo wielokrotnych wezwań, pozwana
nie wykonała umowy w jakimkolwiek zakresie. Powód, nie dysponując gotowym
produktem oraz niezbędną dokumentacją techniczną, został pozbawiony możliwości
dystrybucji produktu, a w konsekwencji nie mógł korzystać z prawa wyłączności,
które utraciło dla niego jakiekolwiek znaczenie.
Sąd Apelacyjny przyjął też, że powód był uprawniony do odstąpienia od
umowy oraz uchylenia się od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli.
Umową z 2 września 2013 r. zawartą z I. wstąpił w prawa i obowiązki wynikające z
umowy z 23 lipca 2013 r., na co pozwana wyraziła zgodę, działając przez
pełnomocnika – męża, W. D. Pełnomocnik pozwanej 24 września 2014 r. na piśmie
oświadczył, że na mocy zawartych porozumień i kontraktów pozwaną łączy z
powodem umowa z 23 lipca 2013 r. Taka zamiana strony umowy była przedmiotem
wzajemnych ustaleń jeszcze na etapie jej negocjacji. Celowo utworzona spóła miała
wejść w prawa i obowiązki I. oraz zająć się sprzedażą i dystrybucją produktu.
Pozwana w trakcie podjętych działań związanych z realizacją umowy z 23 lipca 2013
r. traktowała też powoda jako kontrahenta. Sąd drugiej instancji przyjął, że zgoda na
przeniesienie obowiązków dłużnika mogła być wyrażona także po zawarciu samej
umowy przenoszącej dług z mocą wsteczną od chwili jej zawarcia. Oświadczenie
takie mogło być zamieszczone w odrębnym dokumencie i złożone którejkolwiek ze
stron umowy. Wyjaśnił, że z wierzytelnością przeszły na powoda również prawa
II CSKP 792/25
15
akcesoryjne, w tym prawa kształtujące uprawniające do odstąpienia od umowy czy
uchylenia się od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli.
Sąd Apelacyjny uznał, że oświadczenie woli może być uznane za złożone pod
wpływem kwalifikowanego błędu (podstępu) w rozumieniu art. 86 § 1 k.c., gdy błąd
dotyczy elementów istotnych czynności prawnej, jak i sfery motywacyjnej, która
stanowiła przyczynę jego złożenia. Zapewnienia pozwanej, która przekonywała
poprzednika prawnego powoda, że posiada dokumentację techniczną i certyfikaty
dopuszczające lampę do sprzedaży, składane ze świadomością, że jest to
nieprawda, utwierdzały powoda w błędnym przekonaniu, że dysponuje produktem
gotowym do sprzedaży i skutkowały zaangażowaniem przez niego z góry znacznych
nakładów finansowych. Było to działanie wypełniające przesłanki podstępu
z art. 86 § 1 k.c. W konsekwencji Sąd ten przyjął, że powód nie zawarłby umowy tej
treści, gdyby wiedział, że pozwana nie dysponuje gotowym do sprzedaży produktem.
Z uwagi na zaangażowanie znacznych środków pieniężnych w uruchomienie
produkcji, uzasadnione było dążenie powoda przez dłuższy czas do wykonania
umowy, mimo upływu umówionego terminu rozpoczęcia produkcji.
Sąd meriti odmiennie natomiast, niż Sąd pierwszej instancji, przyjął, że
uchylenie się przez powoda od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod
wpływem błędu było skuteczne, gdyż nastąpiło przed upływem roku od jego wykrycia.
Bieg terminu z art. 88 § 2 k.c., do uchylenia się od skutków prawnych oświadczeniu
woli, wygasa, w razie błędu – z upływem roku od jego wykrycia. Datę początkową
biegu terminu wyznacza fakt powzięcia definitywnej, sprawdzonej i odpowiadającej
prawdzie informacji, a nie jedynie przypuszczenie lub możliwość dowiedzenia się, że
błąd lub podstęp wystąpił. Ujawnienie działania pod wpływem błędu ma miejsce
wówczas, gdy każda racjonalnie postępująca i należycie dbająca o swoje interesy
osoba zdaje sobie sprawę, że składając oświadczenie, rzeczywiście była pod
wpływem błędu. Decydujący jest stan świadomości osoby powołującej się na błąd.
Pozwana przez długi okres zapewniała powoda o rozpoczęciu produkcji lamp,
a powód jeszcze we wrześniu 2014 r. złożył zamówienie sprzedaży bliżej określonej
ilości lamp. Dopiero w piśmie z 6 sierpnia 2015 r. powód odniósł się do sposobu
wykonywania umowy przez pozwaną, z którego jednoznacznie wynikało, że jest
II CSKP 792/25
16
świadomy wprowadzenia go w błąd. Ewentualnie, jeżeli bieg terminu do uchylenia
się od skutków prawnym połączyć ze złożeniem zamówienia na dostawę 100 lamp
(22 września 2014 r.), to oświadczenie powoda z 11 września 2015 r. również zostało
złożone przed wygaśnięciem uprawnienia do uchylenia się od skutków prawnych
oświadczenia woli.
Sąd drugiej instancji przyjął, że nie było podstaw do uznania nieważności
umowy na podstawie ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji
i konsumentów (Dz. U. z 2019 r. poz. 369 ze zm.; dalej: „u.o.k.k.”). Zastrzeżenie na
rzecz powoda prawa wyłączności na sprzedaż i dystrybucję lamp, których pozwana
jest lub będzie producentem w okresie trwania umowy, nie oznacza wprost, że strony
zawarły antykonkurencyjne porozumienie w rozumieniu art. 6 u.o.k.k. Zarzut
nieważności umowy z tego powodu wymaga nie tylko odwołania się do
postanowienia umowy, które może sugerować istnienie takiego porozumienia, ale
przede wszystkim wykazania, że spełnione są przesłanki uzasadniające faktyczne
zawarcie porozumienia ograniczającego konkurencję.
W ocenie tego Sądu, materiał procesowy nie pozawalał na przyjęcie, że
umowa z 23 lipca 2013 r. należy do porozumień, których celem lub skutkiem jest
wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku
właściwym. Pozwana nie ma w swojej ofercie lampy/lamp jako produktów, które
mogłyby być przedmiotem sprzedaży, jak też nie ma w tym segmencie silniejszej
pozycji rynkowej. Natomiast stopień ingerencji w konkurencję między
przedsiębiorcami, czy też inne efekty rynkowe wywołane przez umowę z 23 lipca
2013 r., nawet potencjalnie w przypadku jej wykonywania, byłby znikomy.
Zastrzeżenie na rzecz powoda prawa wyłączności nie skutkowało nałożeniem
na pozwaną sankcji finansowych lub innych. Ewentualne niedostosowanie się do
tego zobowiązania mogłoby skutkować dla pozwanej co najwyższej
odpowiedzialnością odszkodowawczą. Nawet jeśli przyjąć, że umowa z 23 lipca
2013 r. mogła ograniczać konkurencję, to bez wątpienia należy ona do porozumień
wertykalnych, do których zastosowanie ma wyłączenie z § 4 rozporządzenia Rady
Ministrów z 30 marca 2014 r. w sprawie wyłączenia niektórych rodzajów porozumień
wertykalnych spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję. Gdyby
II CSKP 792/25
17
ewentualnie uznać, że zawarte w umowie klauzule antykonkurencyjne są nieważne
z powodu ich sprzeczności z art. 6 ust. 1 u.o.k.k., to uwzględniając cel jej zawarcia
i zgodny zamiar stron, należałoby przyjąć, iż umowa jest nieważna w całości. W takim
wypadku powództwo również zasługiwałoby na uwzględnienie, tyle że na podstawie
art. 410 k.c. Sąd Apelacyjny wyjaśnił, że w takim wypadku zarzut przedawnienia
roszczenia nie mógłby być uwzględniony z uwagi na nadużycie przez pozwaną jej
prawa podmiotowego.
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego wnieśli pozwani. Zaskarżyli
ten wyrok w całości, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego:
art. 8 Konwencji Narodów Zjednoczonych o umowach międzynarodowej sprzedaży
towarów sporządzonej w Wiedniu 11 kwietnia 1980 r. (Dz. U. z 1997 r. Nr 45,
poz. 286; dalej jako: „CISC”) w zw. z art. 47 pkt 1 CISC w zw. z art. 49 pkt 1 b.
CISC w zw. z art. 1 pkt 1 lit. a CISC; art. 3531 k.c., art. 354 k.c., art. 535 k.c.,
art. 605 k.c., art. 610 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c.; art. 535 k.c., art. 605 k.c.,
art. 610 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. i art. 3531 k.c.; art. 3651 k.c. w zw. z art. 3531 k.c.,
art. 354 k.c. i art. 65 § 2 k.c.; art. 491 k.c. i art. 494 k.c. w zw. z art. 3531 k.c.,
art. 354 k.c. i art. 65 § 2 k.c.; art. 89 k.c. w zw. z art. 94 k.c. zw. z art. 491 § 1 k.c.
w zw. z art. 58 § 1 k.c.; art. 491 § 1 k.c. w zw. z art. 86 § 1 k.c.; art. 98 k.c.
w zw. z art. 104 k.c. w zw. z art. 522 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.; art. 99 § 1 i 2 k.c.
w zw. z art. 522 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.; art. 65 § 1 k.c. w zw. z art. 60 k.c.
w zw. z art. 522 k.c.; art. 509 § 1 k.c. w zw. z art. 519 § 2 pkt 2 k.c.
w zw. z art. 522 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.; art. 518 § 1 pkt 3 k.c.; art. 6 u.o.k.k.
i art. 7 ust. 3 u.o.k.k. w zw. z art. 58 k.c., art. 3531 k.c. i art. 410 k.c.; art. 5 k.c.
w zw. z art. 117 § 1 i 2 k.c., oraz prawa procesowego: art. 378 § 1 k.p.c.
w zw. z art. 386 § 2 k.p.c.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną powód wniósł o oddalenie skargi
i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona.
W ramach kontroli kasacyjnej badanie nieważności postępowania przed
sądem pierwszej instancji jest możliwe jedynie pośrednio, gdy skarżący w ramach
II CSKP 792/25
18
drugiej podstawy (art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c.) zarzuci sądowi drugiej instancji
naruszenie art. 386 § 2 k.p.c. przez nieuwzględnienie nieważności postępowania
przed sądem pierwszej instancji. Skarga kasacyjna jest bowiem środkiem
zaskarżenia od orzeczeń sądu drugiej instancji, a naruszenia prawa popełnione
przez sąd pierwszej instancji są przedmiotem kontroli apelacyjnej, również
w zakresie, w jakim prowadzą do nieważności postępowania (zob. wyrok SN
z 19 marca 2021 r., V CSKP 20/21 i powołane tam orzecznictwo).
W ramach drugiej podstawy kasacyjnej skarżący zarzucili Sądowi
drugiej instancji naruszenie przepisów procesowych, tj. art. 378 § 1
w zw. z art. 386 § 2 k.p.c., przez nieuwzględnienie przez ten Sąd nieważności
postępowania przed Sądem pierwszej instancji, który nie uwzględnił zgłoszonego
przez D.1 spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, wezwaną do udziału w sprawie,
żądania powtórzenia dotychczasowego postępowania w zakresie dowodów
osobowych (art. 198 § 3 k.p.c.), przez co miał pozbawić pozwanego możności obrony
swych praw.
Uchybienie sądu drugiej instancji, polegające na niewzięciu pod rozwagę –
z urzędu lub w ramach zarzutu apelacyjnego – nieważności postępowania przed
sądem pierwszej instancji, stanowi usprawiedliwioną podstawę kasacyjną
z art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c. tylko wtedy, gdy uchybienie to mogło mieć istotny wpływ
na wynik sprawy (zob. postanowienie SN z 15 maja 2014 r., IV CSK 494/13).
Skarżący mają obowiązek wykazania, że następstwa stwierdzonej wadliwości
postępowania były tego rodzaju, iż kształtowały lub współkształtowały treść
kwestionowanego orzeczenia (zob. wyroki SN z 21 listopada 1997 r., I CKN 825/97,
OSNC 1998 nr 5, poz. 8, i z 20 lutego 1998 r., II CKN 600/97, oraz postanowienie
SN z 30 czerwca 2020 r., IV CSK 706/19). Oparcie skargi kasacyjnych na tej
podstawie kasacyjnej nie mogło odnieść skutku, skoro skarżący nie wyjaśnili w jaki
sposób naruszenie wskazanych przepisów prawa procesowego przez Sądu meriti
kształtowało treść zaskarżonego orzeczenia.
Należy też zwrócić uwagę, że pozbawienie strony możności obrony swych
praw (art. 379 pkt 5 k.p.c.) polega na tym, że strona na skutek wadliwości działań
procesowych sądu lub strony przeciwnej nie brała udziału w całym postępowaniu lub
II CSKP 792/25
19
jego znacznej części, jeżeli skutki tych wadliwości nie mogły być usunięte na przed
wydaniem wyroku w danej instancji. Ocena zaistnienia takiej sytuacji procesowej
dokonywana być powinna w kontekście okoliczności konkretnej sprawy. Chodzi
jednak tylko o wypadki rzeczywistego pozbawienia możności obrony, którego
skutkiem było niedziałanie strony w postępowaniu.
O pozbawieniu strony możności obrony swych praw przesądza kumulatywne
wystąpienie trzech okoliczności: naruszenia przepisów procesowych będących
źródłem uprawnień strony, wpływu tego uchybienia na wyłączenie możności
działania strony w postępowaniu oraz niemożności obrony swych praw
w postępowaniu w następstwie wystąpienia obu uprzednio wymienionych
okoliczności. Nie dochodzi do nieważności postępowania, gdy mimo naruszenia
przez sąd przepisów postępowania strona podjęła czynności w procesie (zob. wyrok
SN z 19 lutego 2021 r., III CSKP 31/21). Skarżący trafnie wnioskują, że stwierdzenie
przez sąd drugiej instancji nieważności postępowania przed sądem pierwszej
instancji obliguje ten pierwszy sąd do wydania wyroku kasatoryjnego na podstawie
art. 386 § 2 k.p.c., jednakże przesłanką takiej decyzji procesowej musi być
stwierdzenie nieważności postępowania. Tymczasem w okolicznościach niniejszej
sprawy brak podstaw do uznania, by miała miejsce nieważność postępowania przed
sądem pierwszej instancji.
Zgodnie z art. 198 § 3 k.p.c. osoby wezwane do wzięcia udziału w sprawie,
a także osoby zawiadomione o toczącym się procesie, które w terminie zgłosiły swe
przystąpienie do sprawy w charakterze powodów, mogą przy pierwszej czynności
procesowej żądać powtórzenia dotychczasowego postępowania w całości lub
w części, stosownie do okoliczności sprawy.
Negatywna ocena przez Sąd meriti żądania powtórzenia czynności
dowodowych przez sąd pierwszej instancji, zgłoszonego przez spółkę wezwaną do
udziału w sprawie, wynikała z faktu, że pozwana T. D. jako przedsiębiorca będący
osobą fizyczną wykonującą we własnym imieniu działalność gospodarczą
przekształciła tę działalność w spółkę kapitałową, stając się wspólnikiem spółki oraz
prezesem jej zarządu. Mimo że między tymi podmiotami nie zachodzi formalna
tożsamość podmiotowa, to znaczenie miało przystąpienie dotychczasowej pozwanej
II CSKP 792/25
20
T. D. do przekształcanej spółki jako wspólnika. W konsekwencji miała wiedzę o
przebiegu dokonanych czynności procesowych. Oceny tej nie zmieniło również
późniejsze przystąpienie do spółki większościowego wspólnika, bowiem stan wiedzy
o czynnościach procesowych nie uległ zmianie, a T. D. nadal była członkiem zarządu
spółki.
Chybione są zarzuty naruszenia art. 378 § 1 w zw. z art. 386 § 2 k.p.c., bowiem
ustawodawca żądanie powtórzenia dotychczasowego postępowania w całości lub
w części (art. 198 § 3 k.p.c.) uzależnił od oceny sądu dokonywanej „stosownie do
okoliczności sprawy”. Pozostawił zatem sądowi meriti rozważenie z jednej strony
interesu podmiotu wezwanego do udziału w sprawie na podstawie art. 194 § 3 k.p.c.,
a z drugiej strony – celowości lub konieczności powtarzania postępowania
dowodowego. Jeżeli sąd uzna, że okoliczności sprawy nie uzasadniają powtórzenia
dotychczasowego postępowania, to może oddalić wniosek, co podlega kontroli sądu
odwoławczego w trybie art. 380 k.p.c., jeżeli oddalenie mogło mieć wpływ na wynik
sprawy. Z art. 198 § 3 k.p.c. wprost zatem wynika, że sąd nie ma obowiązku
powtórzenia dotychczasowego postępowania dowodowego, mimo zgłoszenia
terminowo przez podmiot wezwany do wzięcia udziału w sprawie stosownego
wniosku w tym przedmiocie (zob. postanowienie SN z 31 lipca 2025 r.,
I CSK 1542/24).
Przesunięcie majątku między przedsiębiorcą przekształcanym a spółką
przekształconą na podstawie art. 5841 i następne k.s.h. opiera się na częściowej
sukcesji uniwersalnej, a nie na zasadzie kontynuacji. W wyniku przekształcenia
przedsiębiorcy w spółkę kapitałową dochodzi do powstania nowego podmiotu (spółki
przekształconej) przy zachowaniu jednak bytu prawnego przedsiębiorcy
przekształcanego jako osoby fizycznej. Z dniem przekształcenia powstała w jego
następstwie spółka przekształcona staje się podmiotem praw i obowiązków, których
podmiotem był dotychczasowy przedsiębiorca przekształcany i które związane są
z jego dotychczasową działalnością gospodarczą. Jednocześnie przedsiębiorca
przekształcany przestaje być podmiotem tych praw i obowiązków. Zachowana
zostaje jedynie, w określonych granicach czasowych, solidarna ze spółką
przekształconą odpowiedzialność osoby fizycznej, o której mowa
w art. 551 § 5 k.s.h., za zobowiązania przedsiębiorcy przekształcanego związane
II CSKP 792/25
21
z prowadzoną przez niego dotychczas działalnością gospodarczą, powstałe przed
dniem przekształcenia art. 58413 k.s.h. (zob. uchwałę SN z 26 lutego 2015 r.,
III CZP 106/14, OSNC 2016 nr 1, poz. 1).
Spółka kapitałowa, która w toku procesu nabyła prawa i obowiązki osoby
fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą w związku z jej przekształceniem na
mocy art. 5841-58413 k.s.h., wstępuje do procesu, którego przedmiot dotyczy praw
i obowiązków przejętych (art. 5842 § 1 k.s.h.) bez konieczności uzyskania zgody
strony przeciwnej. W takiej sytuacji nie ma zastosowania art. 192 pkt 3 k.p.c. Jednak
w zakresie roszczeń objętych solidarnością bierną na mocy art. 58413 k.s.h. udział
spółki przekształconej w postępowaniu zainicjowanym przez wierzyciela przeciwko
przedsiębiorcy przekształconemu jest dopuszczalny na skutek wezwania do udziału
w sprawie (art. 194 § 3 k.p.c.) albo w drodze interwencji ubocznej wniesionej przez
spółkę (zob. uchwałę SN z 31 stycznia 2023 r., III CZP 133/22, OSNC 2023, nr 7-8,
poz. 70).
Dokonana zmiana podmiotowa nie była wynikiem następstwa procesowego,
w której nowy podmiot wstępuje do sprawy w miejsce dotychczasowej strony i jest
związany czynnościami procesowymi dokonanymi przy udziale jego poprzednika.
Mimo formalnej odrębności podmiotowej pozwanej T. D. oraz przekształcanej spółki,
wezwanej do udziału w sprawie, a także przyjętego skutku przekształcenia, opartego
na częściowej sukcesji uniwersalnej, a nie na zasadzie kontynuacji, tożsamość osoby
pozwanej, która stała się w wyniku przekształcenia jednoosobowym wspólnikiem i
prezesem zarządu przekształcanej spółki, stanowiła wystarczającą podstawę do
oddalania zgłoszonego przez dopozwaną spółkę żądania ponowienia czynności
dowodowych.
Nie budzi wątpliwości, że pozwana T. D. uczestniczyła w czynnościach
procesowych przed przekształceniem w spółkę kapitałową prowadzonej uprzednio
osobiście działalności gospodarczej. Posiadała wiedzę o przebiegu procesu,
podejmowanych czynnościach oraz postępowaniu dowodowym. Stan ten nie uległ
zmianie gdy pozwana stała się jedynym członkiem organu zarządzającego
przekształcanej spółki, uprawnionym do jej reprezentowania we wszystkich
czynnościach sądowych i pozasądowych. Tożsamość osobowa pozwanej oraz
II CSKP 792/25
22
zarządu przekształcanej spółki uzasadniała zatem – „stosownie do okoliczności
sprawy” – nieuwzględnienie żądania powtórzenia dotychczasowego postępowania w
części obejmującej ponowne przeprowadzenie dowodów osobowych. O zasadności
żądania powtórzenia dotychczasowego postępowania nie przekonują natomiast
argumenty skarżących akcentujące formalną odrębność podmiotową pozwanej
osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą oraz przekształconej spółki
kapitałowej. Ścisłe powiązania osobowo-kapitałowe pozwanych pozwalały –
stosowanie do okoliczności sprawy – negatywnie ocenić żądania pozwanego
dotyczące ponownego przeprowadzenia postępowania dowodowego.
Należy też zwrócić uwagę, że w okolicznościach konkretnej sprawy
bezzasadna odmowa powtórzenia dotychczasowego postępowania może
powodować nieważność postępowania z powodu pozbawienia strony możliwości
obrony swych praw (art. 379 pkt 5 k.p.c.). Będą to jednak wypadki wyjątkowe,
bowiem uchybienia procesowe sądu z zakresu postępowania dowodowego – co do
zasady – nie są przyczyną nieważności postępowania z art. 379 pkt 5 k.p.c.,
a stanowią podstawę do kwestionowania przez stronę w apelacji, której wnioski
dowodowe pominięto, ustaleń sądu w zaskarżonym wyroku (zob. wyroki SN:
z 20 sierpnia 2015 r., II CSK 637/14; z 17 stycznia 2002 r., I CK 166/02; z 19 listopada
1997 r., I PKN 377/97, oraz postanowienie SN z 13 stycznia 2016 r., V CZ 82/15).
W obowiązującym modelu apelacji pełnej rola sądu drugiej instancji nie ogranicza się
bowiem do samego aktu kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia, ale obejmuje także
powinność merytorycznego rozpoznania sprawy. Merytoryczne rozpoznanie sprawy
przez sąd drugiej instancji odbywa się przy zastosowaniu właściwych przepisów
postępowania, tj. przepisów regulujących postępowanie apelacyjne, a gdy brak
takich przepisów, przy zastosowaniu unormowań dotyczących postępowania przed
sądem pierwszej instancji (art. 391 § 1 k.p.c.). Skarżący mieli możliwości zgłoszenia
w apelacji, jak i w toku postępowania apelacyjnego wniosków dowodowych
o przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego, z którego to
uprawnienia nie skorzystali.
Skarżący naruszania art. 8 Konwencji Narodów Zjednoczonych o umowach
międzynarodowej sprzedaży towarów sporządzonej w Wiedniu 11 kwietnia 1980 r.
(Dz. U. z 1997 r. Nr 45, poz. 286, dalej: „Konwencja”) w zw. z art. 47 pkt 1
II CSKP 792/25
23
w zw. z art. 49 pkt 1 b w zw. z art. 1 pkt 1 lit. a Konwencji upatrywali
w niezastosowaniu tych przepisów, a w konsekwencji zastosowaniu w sprawie
niewłaściwego prawa materialnego.
Konwencja ma zastosowanie do umów sprzedaży towarów między stronami
mającymi siedziby handlowe w różnych państwach, jeżeli państwa te są
umawiającymi się państwami lub jeżeli normy międzynarodowego prawa prywatnego
wskazują na ustawodawstwo umawiającego się państwa, jako prawo właściwe
(art. 1 ust. 1 Konwencji). Nie budzi wątpliwości, że siedziby handlowe I. w F. (Niemcy)
i T. D. – stron umowy z 23 lipca 2013 r. – znajdowały się w różnych państwach.
Zgodnie jednak z art. 6 Konwencji strony mogą wyłączyć zastosowanie niniejszej
konwencji albo, z zastrzeżeniem artykułu 12, uchylić bądź zmienić skutki
któregokolwiek z jej postanowień. W judykaturze Sądu Najwyższego wyjaśniono
także, że wyłączenie stosowania do umowy sprzedaży postanowień Konwencji może
nastąpić przez dokonanie wyboru prawa właściwego dla umowy sprzedaży (zob.
wyrok SN z 17 października 2008 r., I CSK 105/08, OSNC 2009, nr 11, poz. 153).
W § 7 ust. 3 umowy z 23 lipca 2013 r. strony przyjęły, że w sprawach
nieuregulowanych umową zastosowanie mają przepisy prawa polskiego,
a w szczególności przepisy kodeksu cywilnego. Skoro więc strony umowy dokonały
wyboru prawa polskiego, „a w szczególności przepisów Kodeksu cywilnego”, to
postanowienia Konwencji nie mają w sprawie zastosowania.
Zarzuty naruszenia powołanych postanowień Konwencji nie mogły odnieść
skutku również dlatego, że zarzucając naruszenie m.in. art. 8 Konwencji, skarżący
nie uwzględnili, że przepis ten składa się z trzech jednostek redakcyjnych. Skarga
kasacyjna jest nadzwyczajnym środkiem prawnym przysługującym od
prawomocnych orzeczeń sądów powszechnych drugiej instancji. Obowiązujący przy
jej wniesieniu przymus adwokacko-radcowski, mający zapewnić wysoki poziom
merytoryczny oraz należytą staranność w sporządzeniu skargi, przy uwzględnieniu
wymagań konstrukcyjnych i formalnych wskazanych w art. 3984 § 1 k.p.c., nakłada
na skarżącego powinność precyzyjnego sformułowania podstaw kasacyjnych
(art. 3983 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c.). W ramach każdej z nich, skarżący powinien wskazać
konkretny przepis (artykuł, ustęp, paragraf aktu prawnego) oraz sposób jego
II CSKP 792/25
24
naruszenia, z uwagi na to, że Sąd Najwyższy nie może dokonywać konkretyzacji
postawionych przez skarżącego zarzutów oraz hipotez co do tego, jakiego aktu
prawnego (przepisu) dotyczy podstawa skargi. Sąd Najwyższy jest związany
zakresem zaskarżenia oraz podstawami skargi kasacyjnej (art. 39813 § 1 k.p.c.).
Pozostałe zarzuty oparte na podstawie naruszenia wskazanych w skardze
kasacyjnej przepisów prawa materialnego dotyczą ich niewłaściwego zastosowania
lub niezastosowania, czego skutkiem w ocenie skarżących było: 1) dokonanie
błędnej wykładni oświadczeń woli stron i kwalifikacji przez Sąd meriti umowy
z 23 lipca 2013 r. jako mieszanej umowy sprzedaży, względnie dostawy i dystrybucji
z prawem wyłączności na gotowy produkt, zamiast nienazwanej umowy ramowej
o współpracy w przedmiocie sprzedaży i dystrybucji produktu z prawem wyłączności
zastrzeżonym na rzecz powoda (ramowa umowa o współpracy w zakresie dystrybucji
wyłącznej); 2) a w konsekwencji dopuszczenie możliwości odstąpienia od takiej
umowy, w tym ze skutkiem ex tunc; 3) skuteczne złożenie warunkowego
prawnokształtującego oświadczenia woli oraz uznanie, że powód odstąpił od umowy,
mimo że sąd stwierdził podstawy do uchylenia się od skutków prawnych
oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu; 4) uznanie, że doszło do zmiany
strony umowy za zgodą pełnomocnika pozwanej, mimo nierozważenia, czy
pełnomocnik legitymował się prawidłowo udzielonym pełnomocnictwem do
dokonania tych czynności, a w konsekwencji przysługiwania powodowi legitymacji
czynnej w niniejszej sprawie; 5) dokonanie błędnej wykładni przepisów u.o.k.k.
i pominięcie antykonkurencyjnego charakteru postanowień umowy obejmujących
wyłączność na sprzedaż i dystrybucję, a także błędnej kwalifikacji roszczenia
powoda, które powinno być ocenianie na podstawie przepisów o zwrocie
świadczenia nienależnego w związku z nieważnością umowy z tej przyczyny; 6)
przyjęcie, że podniesiony zarzut przedawnienia roszczenia stanowi przejaw
nadużycia prawa podmiotowego. Ocena powołanych w podstawach kasacyjnych
zarzutów naruszenia prawa materialnego wymaga jednak przyjęcia innej kolejności
niż zaproponowana przez skarżących.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że prawu polskiemu nie
jest znana, jako konstrukcja normatywna, umowna zmiana strony. Z uwagi na to
przyjmuje się, że skutek przekształcenia podmiotowego bez zmiany tożsamości
II CSKP 792/25
25
przedmiotowej można osiągnąć przez dokonanie dwóch odrębnych czynności
przelewu praw (art. 509 i 511 k.c.) i przejęcia długu (art. 519 i 522 k.c.), przy czym
każda z tych czynności musi odpowiadać przewidzianym w ustawie przesłankom jej
ważności (zob. wyrok SN z 24 kwietnia 2019 r., IV CSK 333/18, i powołane tam
orzecznictwo oraz wyrok SN z 8 listopada 2023 r., II CSKP 313/23). Taki też
charakter miało przekształcenie podmiotowe w sprawie.
Chybione są zarzuty skarżących opisane w pkt 8-10 skargi kasacyjnej,
a dotyczące zakresu uprawnień pełnomocnika pozwanej, W. D. Koncentrują się one
głównie na zakwestionowaniu jego uprawnienia do wyrażenia zgody, w imieniu
zastępowanej przez niego pozwanej (jako przedsiębiorcy prowadzącego
jednoosobową działalność gospodarczą) na zamianę strony umowy z 23 lipca 2013
r. Z uzasadnienia tak sformułowanych zarzutów skargi kasacyjnej wynika, że
pozwani nie podważają statusu W. D. jako pełnomocnika pozwanej, natomiast
zarzucają Sądowi drugiej instancji, że powinien dokonać oceny charakteru
umocowania i formy jego udzielenia.
Formułując zarzuty tej treści, skarżący pominęli, że z wiążących Sąd
Najwyższy ustaleń faktycznych stanowiących podstawę zaskarżonego orzeczenia
(art. 39813 § 2 k.p.c.) wynika, że już w trakcie negocjowania warunków umowy
z 23 lipca 2013 r. pozwana T. D. wiedziała o planowanym przeniesieniu praw
i obowiązków z tej umowy na nowo utworzony podmiot (powoda) i nigdy nie
kwestionowała statusu powoda jako strony umowy (k. 12 uzasadnienia Sądu
Apelacyjnego). Podmiot ten miał powstać – zgodnie z ustnymi ustaleniami – właśnie
w celu realizacji umowy, a występował, bez sprzeciwu pozwanej, w trakcie czynności
podejmowanych po zawarciu 2 września 2013 r. umowy przenoszącej prawa
i obowiązki (k. 14 uzasadnienia Sądu Apelacyjnego). Sąd drugiej instancji ustalił
również, że przejęcie długu z umowy nastąpiło za zgodą pozwanej wyrażoną m.in.
w dokumencie z 24 września 2014 r., w którym stosowne oświadczenie woli złożył
jej pełnomocnik – mąż, W. D. i mieściło się w zakresie udzielonego mu umocowania
(k. 12 i 87 uzasadnienia Sądu Apelacyjnego).
Zarzuty naruszenia prawa materialnego nie mogą zatem odnieść skutku,
bowiem powołując się na takie podstawy kasacyjne, skarżący domagają się
II CSKP 792/25
26
weryfikacji ustaleń faktycznych Sądu meriti. Na ich podstawie Sąd ten doszedł do
przekonania, że umocowanie pełnomocnika było skuteczne i obejmowało także
wyrażenie zgody na przejęcie długu. Wnioskowanie takie było uprawnione, skoro
powstanie osoby prawnej (powoda) w celu realizacji umowy z 23 lipca 2013 r. było
z góry założone. Krytyka przez skarżącą orzeczenia Sądu drugiej instancji
w opisanym zakresie jest polemiką z tymi ustaleniami faktycznymi. Tymczasem,
rozpoznając skargę, Sąd Najwyższy nie jest uprawniony ani do badania
prawidłowości ustaleń faktycznych, ani do oceny dowodów dokonanych przez sąd
odwoławczy. Sąd Najwyższy jako sąd prawa, rozpoznając skargę kasacyjną –
nadzwyczajny środek zaskarżenia – jest związany ustalonym stanem faktycznym
sprawy. Związanie to wyklucza także możliwość zbadania przez Sąd Najwyższy, czy
sąd drugiej instancji nie przekroczył granic swobodnej ich oceny, uznając, że
czynności pełnomocnika wiązały pozwaną i czy materiał dowodowy pozwała na taką
ocenę.
Sąd drugiej instancji przekonująco też wyjaśnił, dlaczego ocenił oświadczenie
W. D. w protokole spotkania 24 września 2014 r. jako zgodę pozwanej na przejęcie
przez powoda długu z umowy z 23 lipca 2013 r. Wnioski Sądu meriti wynikały nie
tylko z poddanego ocenie materiału dowodowego, ale również były uzasadnione w
świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego. Kwalifikacja zachowania pozwanej
uwzględniała nie tylko zakres uzgodnień stron dokonanych jeszcze na etapie
negocjacji warunków przyszłej współpracy, jak również okres późniejszy, gdy
pozwana traktowała powoda jak stronę umowy.
Do przejęcia długu w drodze umowy między dłużnikiem a osobą trzecią
(art. 519 § 2 pkt 1 k.c.) dochodzi na podstawie samej umowy (solo consensu).
Skuteczność tej umowy wymaga zgody wierzyciela na jej zawarcie. Zgoda
wierzyciela może być wyrażona zarówno przed zawarciem umowy o przejęcie długu,
jak i po jej zawarciu (art. 63 § 1 k.c.). Zgoda w postaci potwierdzenia ma moc
wsteczną od chwili zawarcia umowy o przejęcie długu (zob. wyrok SN
z 12 października 2005 r., III CK 90/05).
II CSKP 792/25
27
Zarzut naruszenia art. 98 § 1 i 2 w zw. z art. 104 k.c. w zw. z art. 522
w zw. z art. 58 § 1 k.c.; art. 99 § 1 i 2 w zw. z art. 522 w zw. z art. 58 § 1 k.c.
oraz art. 65 k.c. w zw. z art. 60 w zw. z art. 522 k.c. nie mógł więc odnieść skutku.
Chybione są też zarzuty skarżącego dotyczące naruszenia art. 509 § 1
w zw. z art. 519 § 2 pkt 2 w zw. z art. 522 w zw. z art. 58 § 1 k.c. Niewłaściwego
zastosowania tych przepisów skarżący upatrywał w tym, że powód nie nabył
wierzytelności o zwrot 2 700 000 Euro z uwagi na brak zgody pozwanej na przejęcie
długu, w nieważności aneksu z 16 grudnia 2016 r., w nieistnieniu wierzytelności
o zapłatę tej kwoty oraz w tym, iż cesja wierzytelności w tym zakresie sprzeciwiała
się właściwości zobowiązania. Uzasadniając tak sformułowaną podstawę kasacyjną
naruszenia prawa materialnego, argumentowaną niedojściem do skutku zamiany
strony umowy, skarżący w przeważającej mierze próbuje podważyć wnioski Sądu
meriti drogą dokonania własnej wykładni postanowień umowy z 2 września 2013 r.,
jak i celowości i skutków zawarcia aneksu z 12 grudnia 2016 r.
Tak sformułowane zarzuty nie mogły odnieść skutku po pierwsze dlatego, że
powód nie uwzględnił w nich art. 65 k.c., który określa podstawowe dyrektywy
wykładni (interpretacji) oświadczenia woli w celu rozstrzygnięcia ewentualnych
sporów o znaczenie oświadczenia.
Skarżący, dowodząc braku legitymacji czynnej powoda, próbuje podważyć
skuteczność umowy, na podstawie której powód miał wejść w prawa nie tylko
wierzyciela, ale i zobowiązanego z umowy z 23 lipca 2013 r. W opisanej relacji
skarżący nie jest ani adresatem, ani też odbiorcą oświadczenia woli. Pomija też, że
celem i skutkiem umowy z 2 września 2013 r., zatwierdzonej aneksem z 12 grudnia
2016 r., była zamiana strony umowy z 23 lipca 2013 r. Kwestia skuteczności tej
czynności została już wyjaśniona, zatem bez znaczenia dla rozstrzygnięcia są
rozważania skarżącej, co faktycznie było przedmiotem cesji. Wątpliwości w tym
zakresie nie miał zarówno powód, jak i spółka I., czyli strony czynności prawnej,
której skuteczność skarżący próbuje podważyć.
Wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią
(przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo
właściwości zobowiązania (według art. 509 § 1 k.c.). Konsekwencją przelewu
II CSKP 792/25
28
wierzytelności jest zmiana podmiotowa po stronie wierzyciela, polegająca na tym, że
dotychczasowy wierzyciel traci to stanowisko, a w jego miejsce wchodzi nabywca
wierzytelności, który uzyskuje ją w takim samym kształcie, w jakim przysługiwała ona
zbywcy (zob. wyrok SN z 24 lutego 2023 r., II CSKP 847/22). Z wiążących Sąd
Najwyższy ustaleń faktycznych stanowiących podstawę zaskarżonego orzeczenia
(art. 39813 § 2 in fine k.p.c.) nie wynika, aby strony umowy z 23 lipca 2013 r. wyłączały
możliwość dokonania przelewu praw z niej wynikających, jak też, aby uzależniły
skuteczność przelewu od zgody pozwanej. Sąd drugiej instancji ustalił również, że
przedmiot umowy cesji obejmował wierzytelności wynikające z umowy z 23 lipca
2013 r., a nabywca stał się podmiotem wszelkich praw wynikających z tej umowy
oraz jej stroną. Następnie 12 grudnia 2016 r. został zawarty aneks do umowy cesji
z 2 września 2013 r., w którym potwierdzono i utrwalono wolę przeniesienia na
powoda wierzytelności z umowy z 23 lipca 2013 r.
Umowa cesji z 2 września 2013 r. obejmowała wierzytelności wynikające
z umowy z 23 lipca 2013 r. Zamiarem stron umowy – wiadomym i akceptowanym
przez pozwaną – było wstąpienie powoda we wszelkie prawa I. z umowy z 23 lipca
2013 r. Wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią
prawa (art. 509 § 2 k.c.), także uprawnienia kształtujące (zob. postanowienie SN z
22 kwietnia 2010 r., V CSK 376/09).
Chybiony jest również zarzut naruszenia art. 518 § 1 pkt 3 k.c., którego
skarżący upatrują w jego niezastosowaniu z uwagi na wstąpienie W. T. w prawa
wierzyciela do kwoty 400 000 Euro. Takie wnioski skarżących pomijają ustalenia
faktyczne Sądu meriti, z których wynika, że w dniu zawarcia umowy,
tj. 23 lipca 2023 r., W. T., reprezentujący I., wpłacił na rzecz pozwanej zaliczkę
wynoszącą 400 000 euro. Wpłata tej kwoty przez W. T. jako organu spółki będącej
stroną umowy z 23 lipca 2013 r., prowadzi do wniosku, że nie działał on jako osoba
trzecia w rozumieniu art. 518 § 1 pkt 3 k.c. Wątpliwości w tym zakresie wyjaśnia
brzmienie postanowień aneksu z 12 grudnia 2016 r. do umowy cesji wierzytelności,
potwierdzające objęcie nim całej kwoty 2 700 000 Euro. Obydwie umowy zostały
podpisane przez reprezentującego I., jak i powoda – W. T.
II CSKP 792/25
29
Zasadności zarzutu naruszenia art. 89 w zw. z art. 94 w zw. z art. 491
§ 1 w zw. z art. 58 § 1 k.c. oraz art. 491 § 1 w zw. z art. 86 § 1 k.c. skarżący upatruje
w niewłaściwym zastosowaniu tych przepisów i przyjęciu przez Sąd meriti, że powód
skutecznie odstąpił od umowy, mimo złożenia pod warunkiem oświadczenia
prawokształtującego, a także uznanie, że powód odstąpił od umowy, mimo
stwierdzenia podstaw uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli
złożonego pod wpływem błędu.
Odstąpienie od umowy jest jednostronną czynnością prawną, której
dokonanie – drogą złożenia przez podmiot uprawniony oświadczenia woli
określonemu adresatowi – prowadzi do ukształtowania (w badanym przypadku:
zniweczenia) stosunku prawnego między składającym oświadczenie i adresatem.
Sąd Najwyższy wielokrotnie wypowiadał się o tym, że oświadczenia woli mające
z chwilą ich złożenia wpływ na kształt stosunku prawnego między jego stronami
z reguły nie powinny być dokonywane z zastrzeżeniem warunku, a to ze względu na
potrzebę ochrony interesów adresata oświadczenia, którego – z uwagi na przyszły i
niepewny charakter zdarzenia będącego warunkiem w rozumieniu art. 89 k.c. – nie
należy pozostawiać w niepewności co do treści stosunku prawnego, w jakim
pozostaje ze składającym to oświadczenie (zob. wyrok SN z 26 maja 2021 r.,
I CSKP 48/21).
Z wiążących Sąd Najwyższy ustaleń faktycznych Sądu meriti wynika, że
w piśmie z 11 września 2015 r. powód złożył pozwanej oświadczenie o uchyleniu się
od skutków prawnych oświadczenia woli (w umowie zawartej 23 lipca 2013 r.
w przedmiocie sprzedaży i dystrybucji produktu z zastrzeżeniem wyłączności), jako
złożonego pod wpływem błędu wywołanego podstępnie oraz odstąpił od umowy.
Drugie z tych oświadczeń woli powód złożył „[z] ostrożności i na wypadek
kwestionowania przez pozwaną skuteczności uchylenia się od skutków prawnych
oświadczenia woli”.
Chybione są wnioski skarżących, że oświadczenia te zostały złożone pod
warunkiem i z tej przyczyny są nieważne. Powód spójnikiem „oraz” połączył odrębnie
złożone oświadczenia o charakterze kształtującym. Oświadczenia woli są
bezwarunkowe, jasne i niewątpliwe. Powód jednoznacznie dokonał wyboru przez
II CSKP 792/25
30
uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem
kwalifikowanego błędu. Skuteczność tego oświadczenia woli powoda unicestwia
wadliwą czynność prawną, która nie wywołuje skutków prawnych. Skorzystanie
z uprawnienie do odstąpienia od umowy ma wyłącznie alternatywny, a nie
konkurencyjny charakter. Oświadczenie to zostało złożone „z ostrożności”,
w przypadku uznania, że skorzystanie z pierwszego uprawnienia nie będzie
skuteczne. Przyjęta przez powoda formuła miała zapobiegać jedynie
konsekwencjom zakwestionowania skuteczności złożonego oświadczenia – istnienia
przesłanek do uchylenia się od skutków prawnych wadliwie złożonego oświadczenia
woli. Odbiorca oświadczenia nie był zatem w stanie niepewności co do treści
stosunku prawnego, w jakim pozostaje ze składającym oświadczenie woli.
Uprawnienie do uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli
z powodu błędu ma charakter prawa podmiotowego kształtującego. Oznacza to, że
wykonanie tego uprawnienia kształtuje stosunki pomiędzy stronami, prowadząc do
przekształcenia czynności prawnej dotkniętej sankcją wzruszalności (nieważności
względnej) w nieważność bezwzględną. Skuteczność uchylenia się od skutków
prawnych oświadczenia złożonego pod wpływem błędu jest uzależniona od tego, czy
okoliczności zawarcia umowy mieszczą się w hipotezie art. 84 k.c. Strona nabywa
uprawnienie do uchylenia się od skutków prawnych czynności prawnej tylko wtedy,
gdy zostanie zrealizowany stan faktyczny uzasadniający zastosowanie art. 84 k.c.
W takim przypadku oświadczenie woli o uchyleniu się jest skuteczne, a jego
następstwem jest nieważność czynności prawnej (zob. wyrok SN z 14 kwietnia
2021 r., IV CSKP 5/21). Opisana zasada ma zastosowanie także do przypadku, gdy
błąd wywołany jest przez drugą stronę podstępnie (art. 86 k.c.).
Sąd meriti przekonująco wyjaśnił, że powód był uprawniony do odstąpienia od
umowy zawartej 23 lipca 2013 r. w przedmiocie sprzedaży i dystrybucji produktu
z zastrzeżeniem wyłączności. Sąd ten wskazał również na spełnienie przesłanek
uznania za skuteczne uchylenia się przez powoda od skutków prawnych
oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu wywołanego podstępem. Sąd
Apelacyjny nie tylko uznał, że został zrealizowany stan faktyczny uzasadniający
zastosowanie art. 86 k.c., ale również, iż powód wykonał uprawnienie do uchylenia
od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli przed upływem roku od wykrycia
II CSKP 792/25
31
błędu (art. 88 § 2 k.c.). Wykrycie takie oznacza stan świadomości osoby składającej
oświadczenie woli, która dowiaduje się o tym, że błąd miał miejsce. Początek biegu
terminu zawitego do uchylenia się od skutków wadliwego oświadczenia woli należy
zatem co do zasady łączyć z powzięciem przez osobę działającą pod wpływem błędu
pozytywnej wiedzy o rzeczywistym stanie rzeczy. To zaś jest okolicznością
zasadniczo subiektywną. Wykrycie błędu stanowi powzięcie wiadomości o błędzie,
nie zaś możliwość uzyskania takiej wiedzy (zob. wyrok SN z 9 marca 2022 r.,
II CSKP 103/22).
Skoro skarżący nie podnieśli zarzutu naruszenia przez Sąd Apelacyjny
art. 86 i 88 § 2 k.c. przez ich zastosowanie, to spod oceny Sądu Najwyższego uchyla
się zagadnienie oceny zachowania pozwanej T. D. w kontekście podstępu oraz
skorzystania w terminie z uprawnienia kształtującego. Skarżący wprawdzie zarzucili
naruszenie art. 86 k.c., ale wyłącznie w związku z niewłaściwym zastosowaniem art.
491 § 1 k.c. i błędnym przyjęciem, że powód skutecznie odstąpił od umowy, mimo,
że zaszły przesłanki do uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli
złożonego pod wpływem błędu.
W wyniku uchylenia się od skutków prawnych oświadczenie woli traci moc, co
prowadzi zwykle do upadku czynności prawnej (zob. uchwałę SN z 6 marca 1967 r.,
III CZP 7/67, OSNCP 1967, nr 10, poz. 171, oraz wyroki SN z 12 marca 2002 r.,
IV CKN 827/00, i z 12 października 2017 r., IV CSK 705/16), przy czym skutek ten
następuje z mocą wsteczną (zob. wyroki SN: z 9 lutego 2017 r., III CSK 60/16;
z 12 października 2017 r., IV CSK 705/16; z 24 kwietnia 2013 r., IV CSK 600/12,
OSNC-ZD 2014, nr 2, poz. 26, i z 6 września 2018 r., V CSK 483/17). Oznacza to,
że powstaje taki stan prawny, jaki istniałby, gdyby wadliwe oświadczenie woli nigdy
nie zostało złożone, a czynność prawna nigdy nie była dokonana. Upadek czynności
prawnej jest równoznaczny z odpadnięciem podstawy prawnej spełnionego w jej
wykonaniu świadczenia, co odpowiada kondykcji causa finita i w konsekwencji
rozliczenie powinno nastąpić na podstawie przepisów o świadczeniu nienależnym
(art. 410 k.c.).
Rację ma skarżący, że z chwilą skutecznego uchylenia się od skutków
złożonego oświadczenia woli nie jest możliwa realizacja uprawnienia do odstąpienia
II CSKP 792/25
32
od umowy na innej podstawie. Uchylenie się od skutków złożonego oświadczenia
woli pod wpływem błędu wywołanego podstępem – jeżeli okoliczności zawarcia
umowy mieszczą się w hipotezie art. 84 k.c. i zostanie zrealizowany stan faktyczny
uzasadniający zastosowanie art. 84 w zw. z art. 86 k.c. – unicestwia byt prawny
umowy. Skorzystanie z alternatywnego uprawnienia do odstąpienia od umowy staje
się w takim wypadku bezprzedmiotowe.
Sąd drugiej instancji stwierdził, że powód nie tylko odstąpił od umowy, ale
również skutecznie uchylił się od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli.
Sąd ten jednak wyrok oparł na podstawie art. 494 § 1 k.c., regulującego skutki
odstąpienia od umowy, przyjmując ostatecznie, że nie było podstaw do uznania
umowy za „[n]ieważną z jakiejkolwiek przyczyny”, co wykluczało zastosowania
przepisów o zwrocie świadczenia nienależnego (art. 410 k.c.).
Roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia powstaje, jeżeli zakończenie
stosunku zobowiązaniowego nastąpi na skutek odstąpienia od umowy, jak i na
skutek uchylenia się od skutków wadliwego oświadczenia woli. W obydwu
przypadkach zwrot świadczeń spełnia ten sam cel, mimo że podstawa zwrotu opiera
się na różnej podstawie prawnej. W przypadku odstąpienia od umowy nie ma
jednakże możliwości powołania się przez podmiot, który uzyskał świadczenie
podlegające zwrotowi, na przesłankę wygaśnięcia obowiązku zwrotu bezprawnie
uzyskanej korzyści, zużytej lub utraconej w taki sposób, że nie jest już wzbogacony
(art. 409 k.c.).
Z wiążących Sąd Najwyższy ustaleń faktycznych stanowiących podstawę
zaskarżonego orzeczenia (art. 39813 § 2 k.p.c.) wynika, że dochodzona pozwem
kwota była przedmiotem świadczenia powoda w wykonaniu zobowiązania
wynikającego z umowy z 23 lipca 2013 r. Stwierdzenie upadku tej umowy powoduje,
że kwota świadczona przez powoda może być przedmiotem zwrotu, zarówno na
podstawie art. 494 k.c., którego hipoteza odnosi się do skutków odstąpienia od
umowy, jak i o świadczeniu nienależnym (art. 410 § 1 k.c.). Przypomnieć należy, że
skarga kasacyjna podlega oddaleniu, gdy mimo błędnego uzasadnienia wyrok
odpowiada prawu (art. 39814 k.p.c.). Mimo niezastosowania przez Sąd drugiej
instancji właściwego prawa materialnego wyrok jest prawidłowy, bowiem
II CSKP 792/25
33
zastosowanie innej podstawy upadku umowy prowadzi do takiego samego
rozstrzygnięcia, w szczególności, że skarżący w ramach drugiej podstawy kasacyjnej
nie zarzucił naruszenia art. 409 k.c. przez jego niezastosowanie. W konsekwencji
ocena istnienia przesłanki braku wzbogacenia nie może być rozważana przez Sąd
Najwyższy.
Niezależnie od wyżej przedstawionych argumentów uzasadniających
oddalenie skargi kasacyjnej, również pozostałe powołane w podstawach
kasacyjnych zarzuty naruszenia prawa materialnego są chybione. Przypomnieć
należy, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego
uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze)
stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego (art. 3531 k.c.). Strony mogą
zatem przyjąć, bez jakichkolwiek modyfikacji, określony typ umowy uregulowany
normatywnie, zawrzeć umowę nazwaną, wprowadzając do niej pewne odmienności,
w tym również połączyć cechy kilku umów nazwanych (negotium mixtum) lub
zawrzeć umowę nienazwaną, której treść ukształtują według swojego uznania
(zob. wyrok SN z 21 marca 2013 r., III CSK 216/12). Rzeczywistą treść umowy,
z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, mając na uwadze art. 65 § 2 k.c.,
określa sąd (zob. wyrok SN z 26 stycznia 2024 r., II CSKP 80/23).
W prawie zobowiązań nie wyodrębniono dotychczas szczegółowej regulacji
dotyczącej umowy ramowej. Oznacza to, że nie ma przepisów prawa cywilnego,
które określałyby konkretnie cechy charakterystyczne (konstytutywne) umowy
ramowej i dookreślałyby jej reżim prawny. Trudno też mówić o w pełni
wykształconym, jednolitym typie empirycznym umowy ramowej, który – mocą
ustalonego zwyczaju (art. 56 k.c.) – w pełni substytuowałby ten brak. Decydujące
znaczenie dla określenia treści stosunku prawnego wynikającego z takiej umowy
powinna mieć jej treść oceniana w świetle przepisów prawa zobowiązań. Dotyczy to
także ustalenia, czy – i ewentualnie pod jakimi warunkami – mocą takiej umowy
strony były zobowiązane do zawierania dalszych umów wykonawczych albo
dokonywania innych aktów wykonawczych, zmierzających do zaspokojenia ich
ostatecznych interesów (zob. wyrok SN z 29 marca 2017 r., I CSK 395/16).
II CSKP 792/25
34
W preambule umowy strony odwołały się wprawdzie do pojęcia mogącego
charakteryzować ramowy charakter kontraktu, jednak pozwana oświadczyła
zarazem, że będzie sprzedawała powodowi „lampy uliczne” (§ 2), opisane w § 1 jako
lampa uliczna o regulowanym kącie światła typ D., posiadająca certyfikaty
dopuszczające ją do sprzedaży, z przeznaczeniem do oświetlania dróg, parkingów,
parków, tuneli, dróg rowerowych. Umowa precyzowała też sposób określenia ceny
produktu (§ 2 pkt 2). Pozwana zobowiązana była do uwzględnienia zleceń powoda
w ilościach określanych w składanych przez niego zamówieniach, przy czym
każdorazowo ustalenie miało dotyczyć terminu realizacji (§ 2 pkt 1 in medio). Umowa
konkretyzowała również możliwość produkcyjną na 100 tys. sztuk produktu
miesięcznie, którą pozwana miała osiągnąć w ciągu 3 lat od daty podpisania umowy,
z uwzględnieniem stopniowego wzrostu zamówień powoda (§ 2 pkt 5). Trafnie więc
przyjął Sąd meriti, że tak określone warunki współpracy nie ograniczały się wyłącznie
do technicznego określenia ich ram. Złożenie przez powoda skonkretyzowanego
zlecenia aktualizowało obowiązek pozwanej jego akceptacji oraz ustalenia terminu
realizacji dostawy.
Ramowego charakteru umowy nie dowodzi również ogólny sposób określenia
przedmiotu umowy. Z wiążących ustaleń Sądu drugiej instancji wynika, że
reprezentujący powoda W. T. został zapewniony przez pozwaną, iż dysponuje ona
gotowym produktem – lampą uliczną – energooszczędną, z zastosowaniem
innowacyjnej technologii „równoległej wiązki światła”, posiadającą niezbędne
certyfikaty dopuszczające do sprzedaży. Pozwana potrzebowała jedynie
finansowania na uruchomienie produkcji na większą skalę. Zapewniała też, że
przedmiotem umowy jest końcowy – konkretny model lampy, który można
wprowadzić do seryjnej produkcji. Twierdzenie skarżącego, że „lakoniczny” opis
produktu wyklucza kwalifikację umowy jako definitywnej, jest więc nieuprawnione.
Pozwana, specjalizując się w tym segmencie rynku, mogła sama zadbać
o precyzyjne oznaczenie przedmiotu umowy, jeżeli to oznaczenie było
niewystarczające. Przyjęła jednak we wrześniu 2014 r. do realizacji zlecenie na
sprzedaż lamp, mimo rzekomo lakonicznego określenia przedmiotu umowy. Przez
cały czas utrzymywała też powoda w przekonaniu, że zamówienie zostanie
zrealizowane.
II CSKP 792/25
35
Sąd Najwyższy w wyroku z 6 lipca 2005 r., III CK 3/05, wyjaśnił, że umowa
o dystrybucję towarów (dealerska) zobowiązuje dystrybutora do sprzedaży na
oznaczonym obszarze lub u oznaczonych odbiorców, na zasadzie wyłączności,
dostarczonych jej towarów, przy czym sprzedaż odbywa się w imieniu tej osoby i na
jej rzecz. Podstawowym obowiązkiem przedsiębiorcy jest dostarczanie dealerowi
towarów i niezawieranie bezpośrednich umów sprzedaży z innymi osobami na
obszarze objętym wyłącznością dealera. Do tego rodzaju umowy nie mają wprost
zastosowania przepisy o umowie dostawy, zawarte w art. 605 i następne k.c.,
chociaż umowa dostawy także może być podstawą długotrwałego stosunku
prawnego i gospodarczego. Jednakże umowa dealerska w sposób istotny różni się
od umowy dostawy przede wszystkim tym, że jej celem nie jest tylko periodyczne
dostarczanie odbiorcy przez producenta określonych towarów za umówioną cenę,
ale przede wszystkim sprzedaż tych towarów przez odbiorcę w określony sposób,
promujący je na oznaczonym obszarze lub u oznaczonych nabywców. Istotną
różnicę między tymi umowami stanowi także i to, że przy umowie dostawy to odbiorca
ma prawo do kontroli i nadzoru toku produkcji towarów (art. 608 k.c.), podczas gdy
przy umowie dealerskiej z reguły to producent kontroluje sposób sprzedaży towarów
przez dealera i ustala jej zasady. Prawidłowe wykonanie umowy przez dealera
wymaga dobrej współpracy z producentem, przede wszystkim powstrzymania się od
bezpośredniej sprzedaży towarów objętych umową u odbiorców dealera.
Na mocy umowy dealerskiej jedna ze stron (dealer, dystrybutor) zobowiązuje
się zatem do sprzedaży we własnym imieniu i na własny rachunek określonych
rzeczy nabytych od drugiej strony na uzgodnionym przez strony obszarze bądź
wskazanym w umowie rodzajom podmiotów, natomiast druga strona zobowiązuje się
dostarczać dealerowi towary określonego rodzaju i powstrzymać się od zawierania
bezpośrednich umów sprzedaży z innymi podmiotami na terenie objętym
wyłącznością danego dystrybutora. Sprzedawca nie musi być wytwórcą towarów
sprzedawanych dealerowi. Jeżeli jednak nim jest, do umowy dealerskiej stosować
należy przepisy o umowie dostawy (zob. P. Sobolewski [w:] W. Borysiak (red.),
Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 34, 2025, art. 605, E. Habryn-Chojnacka [w:]
M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626, wyd. 3, 2022,
art. 605).
II CSKP 792/25
36
Analiza umowy z 23 lipca 2013 r. nie daje podstaw do przyjęcia takiego
kierunku jej wykładni, jaki przedstawiają skarżący. Trafne są wnioski Sądu meriti, że
oceniana umowa nie nakładała na powoda jako dealera/dystrybutora jakichkolwiek
obowiązków, charakterystycznych dla umowy dystrybucyjnej. Na jej podstawie
powód nie był zobowiązany do dokonywania czynności wpływających na organizację
dystrybucji, określających zasady sprzedaży, polityki marketingowej czy ceny
sprzedaży, poddanych kontroli pozwanej jako producenta ustalającego zasady
dystrybucji. Akcentowany przez skarżących w uzasadnieniu zarzutu obowiązek
powoda informowania o cenie, po której powód będzie dokonywał odsprzedaży
zamówionych lamp ulicznych (§ 3 ust. 2), nie przekonuje też o zastrzeżeniu
w umowie typowych dla umowy dealerskiej uprawnień kontrolnych sposobu i zasad
sprzedaży towarów. W procesie wykładni umowy skarżący nie uwzględnili bowiem
brzmienia całego tekstu § 3 ust. 2 umowy, który zastrzeżony obowiązek informacyjny
odnosił wyłącznie do potrzeb rozliczenia umowy zgodnie z § 2 ust. 2 i podziału
uzyskanego dochodu.
Zastrzeżenie na rzecz powoda wyłączności na sprzedaż i dystrybucję
produktu na cały świat za zobowiązaniem do zapłaty pozwanej 2 700 000 Euro
formalnie ograniczało prawo pozwanej do oferowania przedmiotu umowy (bliżej
określona lampa uliczna) innym podmiotom. Umowa nie konkretyzowała natomiast
realnych konsekwencji prawnych ewentualnego naruszenia prawa wyłączności,
którego naruszenie mogło skutkować wyłącznie odpowiedzialnością
odszkodowawczą pozwanej.
Chybiony był zatem zarzut naruszenia art. 3531 k.c., art. 354 k.c., art. 535 k.c.,
art. 605 k.c., art. 610 w zw. z art. 65 § 2 k.c.
Należy też zwrócić uwagę, że skarżący w ramach podstawy naruszenia prawa
materialnego, czyli art. 65 § 2 k.c. i art. 3531 k.c. przez nieprawidłową wykładnią
umowy oraz charakteru zobowiązań stron, w przeważającej części koncentrowali się
na analizie i ocenie dowodów (k. 32-35). Przedstawili własną ocenę i stanowisko
odnośnie do tego, co było przedmiotem umowy i jak należy rozumieć użyte w niej
pojęcia „lampa uliczna”, którego – w ocenie skarżących – nie skonkretyzowano
w sposób uzasadniający przyjęcie, że pozwana zobowiązała się do produkcji
II CSKP 792/25
37
oznaczonego gatunkowo produktu. Skarżący przeprowadzili też wywód dotyczący
kompleksowej analizy okoliczności sprawy co do sposobu wykonywania przez nich
umowy, uzasadniającego przyjęcie od powoda 2 700 000 Euro. W judykaturze Sądu
Najwyższego wyjaśniono natomiast, że zarzut naruszenia prawa materialnego nie
może być skutecznie uzasadniany próbą zwalczania ustaleń faktycznych, gdyż próba
taka mogłaby ewentualnie odnieść zamierzony skutek wyłącznie w ramach drugiej
podstawy kasacyjnej (zob. wyrok SN z 27 kwietnia 2006 r., II UK 152/05).
Wynikające z tej analizy wnioski skarżących odnośnie do wykładni umowy nie
uwzględniają również, że pozwana była producentem i złożyła oświadczenie, iż ma
opisany w umowie produkt – lampę uliczną – gotowy do dalszej dystrybucji
i posiadający niezbędne do sprzedaży certyfikaty. W rzeczywistości był to prototyp
wymagający dalszych prac badawczych, które trwały jeszcze w czasie, gdy powód
składał oświadczenia zmierzające do zniweczenia skutków umowy. Istotne dla
rozstrzygnięcia nie było zdefiniowanie użytego w umowie pojęcia, ale brak faktycznej
możliwości wykonania umowy i zaoferowania powodowi produktu gotowego do
sprzedaży.
Drugorzędny dla istoty sporu jest akcentowany przez skarżących
długoterminowy charakter współpracy oraz charakter zobowiązania jako
zobowiązania ciągłego (trwałego). Z wiążących Sąd Najwyższy ustaleń Sądu meriti
wynika, że umowa została zawarta na czas określony – 20 lat. Zarzut naruszenia
art. 3651 k.c. nie może zatem odnieść skutku, bowiem przepis ten dotyczy
zobowiązań o charakterze ciągłym, ale bezterminowych. Zobowiązanie terminowe
charakteryzuje określony z góry w ustawie lub czynności prawnej jego termin
końcowy, czyli zdarzenie przyszłe i pewne, którego zaistnienie spowoduje
wygaśnięcie zobowiązania. Wyrażona w art. 3651 k.c. artykule zasada nie odnosi się
zatem do zobowiązań ciągłych terminowych.
Zobowiązanie z umowy terminowej, zawartej na okres wielu lat, może
stanowić zobowiązanie o charakterze ciągłym. Taka kwalifikacja umowy nie oznacza
jednak, że wykluczona staje się możliwość odstąpienia od umowy. Sąd Najwyższy
w wyroku z 15 maja 2007 r. (V CSK 30/07), wyjaśnił, że odstąpienie od umowy
wzajemnej, w której świadczenie jednej ze stron ma charakter ciągły, jest
II CSKP 792/25
38
dopuszczalne. Odstąpienie od takiej umowy wywołuje co do zasady skutek ex nunc.
Jeżeli bowiem przypadające za pewien okres świadczenia ciągłe lub okresowe
zostały już wykonane, nakładanie na obie strony obowiązku zwrotu wszystkiego, co
już sobie wzajemnie świadczyły, nie byłoby uzasadnione ani interesem wierzyciela,
ani względami gospodarczymi.
Istotne dla rozstrzygnięcia sprawy jest to, że pozwana nie wykonała umowy
z 23 lipca 2013 r. w jakimkolwiek zakresie. Jak wyjaśnił Sąd Apelacyjny, pozwana
nie zrealizowała złożonego zamówienia na sprzedaż pierwszej partii lamp ulicznych
z uwagi na to, że mimo złożonego w umowie zapewnienia oraz podejmowanych
w dalszym okresie prób realizacji umowy, nie posiadała gotowego produktu,
zdatnego do wdrożenia do produkcji i dalszej dystrybucji. Dysponowała jedynie
prototypem lampy wymagającym prowadzenia prac badawczych oraz uzyskania
certyfikatów niezbędnych do sprzedaży. Ustalony przez Sąd meriti zgodny zamiar
stron umowy ukierunkowany był natomiast na sprzedaż gotowego produktu,
posiadającego konkurencyjne rozwiązania techniczne oraz zapewnienie powodowi
wyłączności sprzedaży i dystrybucji lampy, z gotowością rozpoczęcia produkcji na
przełomie października/listopada 2013 r. (§ 2 ust. 5 umowy).
Powód nie otrzymał nie tylko lampy gotowej do dystrybucji, ale także
specyfikacji technicznej produktu oraz rzetelnie wyliczonych kosztów jej produkcji,
pozwalających na przygotowanie oferty sprzedaży. W ten sposób zastrzeżone prawo
wyłączności na sprzedaż i dystrybucję, z czym wiązało się zobowiązanie powoda do
zapłacenia pozwanej 2 700 000 Euro, miało iluzoryczny charakter. Wyłączność na
sprzedaż i dystrybucję gotowego produktu nie została bowiem wykonana w żaden
sposób. W świetle powyższych wniosków nie wytrzymuje krytyki argumentacja
skarżących, że związanie postanowieniami o wyłączności pozbawiło pozwaną,
a następnie spółkę D.1, możliwości swobodnego korzystania z patentów
i podejmowania współpracy z innymi kontrahentami, zwłaszcza że umowa nie
zawierała żadnych ograniczeń w zakresie korzystania przez pozwaną z posiadanych
patentów.
Skuteczne zniweczenie skutków umowy oświadczeniem o odstąpieniu
ze skutkiem ex tunc powoduje, że powstaje obowiązek rozliczenia stron na
II CSKP 792/25
39
podstawie art. 494 k.c. Warunkiem realizacji prawa wyłączności obejmującego
dystrybucję produktów było ich uprzednie wytworzenie i dostarczenie, czego
pozwana nie uczyniła.
Zarzuty naruszania art. 491 k.c. i art. 494 w zw. z art. 3531 k.c., art. 354 k.c.
i art. 65 § 2 k.c. nie mogły więc odnieść skutku.
Wymagania konstrukcyjne i formalne skargi kasacyjnej (art. 3984 § 1 k.p.c.)
nakładają na skarżącego obowiązek precyzyjnego sformułowania podstaw
kasacyjnych (art. 3983 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c.). W ramach każdej z nich skarżący powinien,
w wyodrębnionej tematycznie części skargi, wskazać konkretny przepis (artykuł,
ustęp, paragraf aktu prawnego) oraz sposób jego naruszenia. W przypadku pierwszej
podstawy kasacyjnej skarżący powinien określić, czy uchybienie polegało na błędnej
wykładni, czy na niewłaściwym zastosowaniu prawa materialnego
(zob. postanowienie SN z 14 marca 2025 r., II CSKP 2232/22).
Sąd Najwyższy jest związany zakresem zaskarżenia oraz podstawami skargi
kasacyjnej (art. 39813 § 1 k.p.c.). Oznacza to powinność Sądu Najwyższego
merytorycznego rozpoznania jedynie tych zarzutów materialnoprawnych
i procesowych, które zostały wytknięte przez skarżącego, a zarazem
niedopuszczalność poszukiwania lub uwzględnienia z urzędu innych – wprawdzie
obiektywnie występujących, lecz niewytkniętych przez skarżącego - uchybień
materialnoprawnych i procesowych, bez względu na ich ciężar i znaczenie dla wyniku
rozpoznania skargi. Zarzut naruszenia art. 6 i 7 ust. 3 u.o.k.k. w zw. z art. 58 k.c.,
art. 3531 k.c. i art. 410 k.c. nie może odnieść skutku już tylko z tego względu, że
zarówno art. 6 u.o.k.k., jak i art. 58 k.c., składa się z kilku odrębnych jednostek
redakcyjnych, co zostało przez skarżących pominięte przy redagowaniu podstaw
naruszenia przepisów prawa materialnego.
O prawidłowym albo nieprawidłowym zastosowaniu prawa materialnego
można mówić dopiero wówczas, gdy ustalenia stanowiące podstawę wydania
zaskarżonego wyroku pozwalają na ocenę tej kwestii. Zastosowanie lub
niezastosowanie danego przepisu prawa materialnego jest bowiem pochodną
ustaleń faktycznych. Skarżący nie może więc oczekiwać skuteczności zarzutu
naruszenia prawa materialnego na podstawie własnej wersji stanu faktycznego, którą
II CSKP 792/25
40
uznaje za prawidłową. Zarzucając niewłaściwą wykładnię i błędne uznanie przez Sąd
drugiej instancji, że umowa z 23 lipca 2013 r., obejmująca wyłączność na sprzedaż
i dystrybucję, nie stanowiła porozumienia antykonkurencyjnego, skarżący pominął,
że wnioski takie powinny wynikać z ustalonego w sprawie stanu faktycznego.
Uzasadnienie skargi kasacyjnej nie przekonuje, że ustalenia faktyczne
zaskarżonego wyroku – poza brzmieniem umowy o wyłączności na sprzedaż
i dystrybucję – pozwalały na zastosowanie art. 6 i 7 u.o.k.k. i przyjęcie, że
porozumienie należy do kategorii porozumień ograniczających konkurencję.
Skarżący, zarzucając niezastosowanie tych przepisów, nie wskazuje, które ustalenia
faktyczne zaskarżonego orzeczenia pozwalały m.in. na wnioski: czy oraz w jaki
sposób postanowienie umowy wywierały negatywny wpływ na konkurencję, określały
stopień naruszenia, definiowały rynki właściwe oraz udział w nich stron
porozumienia, jak również - że oceniane postanowienie umowy z 23 lipca 2013 r.
miało na celu lub skutkowało wyeliminowaniem, ograniczeniem lub naruszeniem
konkurencji i z tej przyczyny jest zakazane.
Zamieszczenie w umowie klauzuli o wyłączności na sprzedaż i dystrybucję nie
oznacza, że jest to porozumienie ograniczające konkurencję. Brak stosownych
ustaleń faktycznych nie uzasadnia zatem wprost zarzutu naruszenia prawa
materialnego przez niewłaściwe jego zastosowanie, a skarga kasacyjna nie jest
środkiem do bezpośredniego podważania ustalonego stanu faktycznego
(art. 39813 § 2 in fine k.p.c.), w szczególności, gdy skarżący nie powołuje się na
określone naruszenie przepisów prawa procesowego w związku z dokonywaniem
ustaleń faktycznych.
Błędna wykładnia prawa polegać może z kolei bądź na zastosowaniu normy
nieistniejącej, bądź na mylnym zrozumieniu treści lub znaczenia przepisu prawnego,
względnie niezrozumieniu intencji ustawodawcy. Mimo obszernego uzasadnienia
zarzutu naruszenia art. 6 i 7 u.o.k.k. skarżący nie wykazali, dlaczego Sąd drugiej
instancji nieprawidłowo zrozumiał treść tych przepisów.
Sąd Apelacyjny wyjaśnił, że roszczenie powoda mogłoby się przedawnić
jedynie w sytuacji, gdyby uzasadnione było nieważnością postanowień umowy na
podstawie art. 6 ust. 2 u.o.k.k., a w konsekwencji też nieważnością umowy w całości.
II CSKP 792/25
41
W takim wypadku przyjął jednak, że podniesienie przez pozwaną zarzutu
przedawnienia byłoby nadużyciem prawa podmiotowego (art. 5 k.c.). Skoro zarzut
naruszenia art. 6 u.o.k.k. nie odniósł skutku, to chybiony jest również zarzut
naruszenia art. 5 w zw. z art. 117 § 1 i 2 k.c. który jest bezprzedmiotowy.
Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 § 1 oddalił skargę
kasacyjną oraz a stosownie do art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz § 10 ust. 4 pkt 2
w zw. z § 2 pkt 9 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października
2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie obciążył skarżącego kosztami
postępowania kasacyjnego.
Beata Janiszewska Mariusz Łodko Agnieszka Jurkowska-Chocyk
[wr]
[r.g.]