II CSKP 198/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
23 października 2025 r.
SSN Beata Janiszewska (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Ireneusz Kunicki
SSN Marcin Trzebiatowski
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 23 października 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej P. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W.
od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
z 24 marca 2022 r., I AGa 331/21,
w sprawie z powództwa B.Z. zarządcy sukcesyjnego Z.Z. prowadzącego
działalność gospodarczą pod firmą Z. w W. w spadku
przeciwko P. spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W.
o zapłatę,
1. oddala skargę kasacyjną,
2. zasądza od P. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W.
na rzecz B.Z. zarządcy sukcesyjnego Z.Z. prowadzącego
działalność gospodarczą pod firmą Z. w W. w spadku kwotę 2700
(dwa tysiące siedemset) złotych tytułem kosztów postępowania
kasacyjnego.
Ireneusz Kunicki
Beata Janiszewska
Marcin Trzebiatowski
[J.T.]
II CSKP 198/23
2
UZASADNIENIE
Powód Z.Z. wniósł o zasądzenie od pozwanej P. sp. z o.o. w W. kwoty
232 835,83 zł wraz z bliżej określonymi odsetkami. Sąd Okręgowy we Wrocławiu
uwzględnił żądanie co do kwoty 184 288,32 zł, a w pozostałym zakresie oddalił
powództwo, natomiast Sąd Apelacyjny oddalił wniesione od tego orzeczenia apelacje
powoda oraz pozwanej.
W zakresie istotnym dla oceny zasadności skargi kasacyjnej Sąd Apelacyjny
ustalił, za Sądem pierwszej instancji, że w czerwcu 2011 r. powód na podstawie
udostępnionego przez pozwaną projektu budowlanego sporządził ofertę na
wykonanie robót drogowych w ramach prowadzonej przez pozwaną inwestycji
w postaci budowy domu handlowego. W ofercie wskazano, że budowa drogi
kosztować będzie 1 350 000 zł, a dróg manewrowych, placów postojowych
i chodników 2 600 000 zł.
Następnie, 26 sierpnia 2011 r., strony zawarły umowę, zgodnie z którą powód
miał wykonać bliżej wskazaną drogę wraz z rozbiórką drogi dotychczas istniejącej
oraz przeprowadzić roboty zagospodarowania terenu wokół marketu w granicach
opracowania, tj. wykonać wszystkie drogi komunikacyjne, manewrowe, place
postojowe, chodniki i ukształtowanie terenu. Prace miały być wykonane m.in. zgodnie
z projektem wykonawczym. Stosownie do postanowień umowy „roboty nieujęte
w dokumentacji, a konieczne do wykonania umowy, które można było przewidzieć
po zapoznaniu się z dokumentacją, stanowiły przedmiot umowy i nie stanowiły
podstaw do zmiany warunków umowy”. Powodowi przysługiwało wynagrodzenie
ryczałtowe w kwocie 3 875 000 zł netto.
Projekty wykonawcze, na podstawie których powód miał wykonać umówione
prace, zostały mu przekazane dopiero we wrześniu 2011 r. Do udostępniania
dokumentacji dochodziło w ten sposób, że była ona umieszczana przez pracownika
pozwanej w Internecie, gdzie dostęp do niej mieli podwykonawcy strony pozwanej,
w tym także powód.
II CSKP 198/23
3
W toku prac okazało się, że konieczne jest również wykonanie przez powoda
szeregu innych robót, które wymagane były przez inwestora. W szczególności
dotyczyło to przebudowy bliżej określonego skrzyżowania, organizacji ruchu
docelowego na terenie marketu i ułożenia geokraty na skarpach nasypów. Łączna
wartość tych prac wyniosła 149 827,91 zł netto (184 288,32 zł brutto). Zostały one
wykonane przez powoda poprawnie i odebrane; spór między stronami dotyczył
jedynie tego, czy były one objęte umową, czy – przeciwnie – stanowiły roboty
dodatkowe, za które powodowi należne było odrębne wynagrodzenie.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Apelacyjny – w zakresie istotnym dla
rozpoznania skargi kasacyjnej, czyli dotyczącym apelacji pozwanej – ocenił
w sposób zbieżny ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że sporne roboty nie były
objęte umową stron. Sąd Apelacyjny, dokonując w ramach kontroli instancyjnej
wykładni umowy, miał na względzie, że obaj kontrahenci są profesjonalistami, wobec
czego „przygotowana przez nich umowa, jak i wszelkie dokumenty z nią skorelowane,
powinny jednoznacznie określać przedmiot łączącego ich stosunku
cywilnoprawnego”. W ocenie Sądu „[n]ie ma tu miejsca na powoływanie się na
„domysły” lub zwyczaje”. Sąd uznał przy tym za trafną uwagę biegłego, „że od
wykonawcy robót nie można oczekiwać, aby domyślał się, co projektant miał na myśli.
Zadaniem wykonawcy jest wykonanie robót opisanych w sposób jednoznaczny na
projekcie budowlanym, który powinien wskazywać wszystkie materiały, jakie należy
użyć do wykonania danej roboty budowlanej”.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że przebudowa skrzyżowania
i towarzyszącego mu zjazdu, organizacja ruchu oraz ułożenie geokraty, nie były
objęte treścią zobowiązania. Powód wykonał je w ramach poszerzenia zakresu robót
dokonanego już po zawarciu umowy, na podstawie projektu udostępnionego
powodowi we wrześniu 2011 r., czyli w toku realizacji zobowiązania. Równowartość
prac dodatkowych podlegała więc zasądzeniu zgodnie z art. 405 k.c., gdyż pozwana
uzyskała kosztem powoda korzyść w wysokości wartości spornych prac.
W toku postępowania apelacyjnego Sąd drugiej instancji oddalił wnioski
dowodowe (k. 817v.) zgłoszone przez pozwaną, a zmierzające do wykazania, że
sporne prace były objęte umową oraz że projekt wykonawczy przekazano powodowi
II CSKP 198/23
4
jeszcze przed zawarciem umowy. Pozwana, od początku postępowania
reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika, nie zgłosiła zastrzeżenia do
protokołu, o którym mowa w art. 162 § zd 1 k.p.c.
Pozwana wniosła skargę kasacyjną od wyroku Sądu drugiej instancji,
zarzucając naruszenie: (1) art. 649 k.c., (2) art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z licznymi
wymienionymi w skardze postanowieniami umowy z 26 sierpnia 2011 r.,
(3) art. 405 w zw. z art. 632 k.c., (4) art. 405 k.c. w zw. z art. 321 § 1 k.p.c.,
(5) art. 227 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., (6) art. 227 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.
(w innym aspekcie niż w zarzucie piątym), (7) art. 278 § 1 w zw. z art. 233 § 1 w zw.
z art. 391 § 1 k.p.c., a także (8) art. 387 § 21 k.p.c.
Zarzuty pierwszy i drugi zmierzały do zakwestionowania oceny o tym, że
umowa stron nie obejmowała wykonania spornych prac. Zarzut trzeci dotyczył
przyjęcia, że powodowi należało się „dodatkowe wynagrodzenie mające podstawę
w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu, podczas gdy zmiana wynagrodzenia
określonego ryczałtowo może mieć miejsce jedynie wyjątkowo”. Z kolei czwarty
zarzut odnosił się do uznania, „że podstawą dochodzonego przez powoda roszczenia
były przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu podczas gdy powód zarzutów takich
nie podnosił ani ich nie udowodnił” przez co – w ocenie pozwanej – „sąd orzekł ponad
żądanie strony powodowej”.
Zarzuty naruszenia przepisów postępowania dotyczyły nieprzeprowadzenia
bliżej wskazanych dowodów (zarzuty piąty i szósty), błędnego ustalenia stanu
dokumentacji projektowej przy pomocy biegłego z zakresu budownictwa lądowego,
a nie informatyki (zarzut siódmy), a także sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego
wyroku w sposób uniemożliwiający kontrolę jego motywów (zarzut dziewiąty).
W odpowiedzi na skargę kasacyjną powód wniósł o jej oddalenie.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna podlegała oddaleniu.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że wbrew twierdzeniom pozwanej
zaskarżone orzeczenie poddaje się kontroli kasacyjnej. Motywy rozstrzygnięcia Sądu
Apelacyjnego są czytelne dla Sądu Najwyższego, a należy uznać, że musiały być
II CSKP 198/23
5
odpowiednio klarowne również dla pozwanej, skoro w skardze kasacyjnej podniosła
ona liczne zarzuty odnoszące się do meritum kwestionowanego rozstrzygnięcia.
Nieskuteczne okazały się także pozostałe zarzuty naruszenia przepisów
postępowania. Te z nich, które dotyczyły nieprzeprowadzenia pominiętych przez Sąd
Apelacyjny dowodów, nie mogły być rozważone w postępowaniu kasacyjnym z uwagi
na ograniczenia wynikające z art. 162 § 2 zd. 1 k.p.c. Skarżąca reprezentowana
przez zawodowego pełnomocnika nie zgłosiła bowiem stosownych zastrzeżeń
do protokołu.
Wbrew stanowisku pozwanej, w zakresie, w jakim przedstawiony przez strony
materiał (dokumentacja budowlana) podlegał ocenie sądu, skorzystanie z pomocy
biegłego do spraw projektowania i kierowania robotami budowlanymi było
usprawiedliwione. Biegły informatyk nie ma bowiem wiedzy właściwej do analizy
dokumentacji tego rodzaju. Wsparcie się kompetencjami biegłego informatyka
stałoby się ewentualnie uzasadnione, gdyby w sprawie nie doszło do pominięcia
wskazywanych wyżej dowodów – co jednak z wyjaśnionych uprzednio przyczyn
pozostaje obecnie poza zakresem badania Sądu Najwyższego.
Co się tyczy zarzutów uchybienia przepisom prawa materialnego, to
zasadnicze znaczenie miało powołanie się skarżącej na naruszenie
art. 65 § 1 i 2 k.c., zmierzające do podważenia stanowiska Sądu Apelacyjnego
w kluczowej dla sprawy kwestii – nieobjęcia spornych prac zakresem zobowiązania
powoda wynikającym z umowy.
Wstępnie należy zauważyć, że zarzut ten został niewłaściwie skonstruowany.
Przedmiotem naruszenia przez sąd mogą być bowiem tylko normy prawa
(wynikające z przepisów), a nie postanowienia umowy – co wprost wynika
z art. 3983 § 1 pkt 1 k.p.c. (zob. postanowienie SN z 6 grudnia 2019 r., V CSK 203/19,
a także wyrok SN z 24 lutego 2023 r., II CSKP 798/22, wraz z przywołanym tam
orzecznictwem). Dążenie strony skarżącej do tego, aby przez pryzmat dyrektyw
wykładni oświadczeń woli i umowy Sąd dokonał interpretacji konkretnych
postanowień kontraktu, adekwatnych do stanowiska strony, nie powinno następować
drogą uzupełnienia zarzutu o wyliczenie przez skarżącą istotnych
– z jej perspektywy – jednostek redakcyjnych kontraktu. W tej bowiem postaci
II CSKP 198/23
6
wybrane postanowienia są bezpodstawnie zrównywane z przepisami prawa, mimo
że art. 3983 § 1 pkt 1 k.p.c. jednoznacznie określa, że podstawę kasacyjną może
stanowić naruszenie prawa materialnego. Cel zamierzony przez stronę, czyli
wskazanie postanowień, które – w jej przekonaniu – zostały zinterpretowane
niezgodnie z normami wynikającymi z art. 65 k.c., zostaje natomiast osiągnięty już
przez odpowiednie nawiązanie do tych postanowień w treści zarzutu, a następnie
w uzasadnieniu podstaw kasacyjnych.
Ocena zarzutu naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c., dokonana z pomięciem opisanej
wyżej wadliwości konstrukcyjnej, prowadzi do wniosku o niezasadności zgłoszonych
przez pozwaną zastrzeżeń. Niewątpliwie w interpretacji umowy nie można było
poprzestać na pierwszym – subiektywnym – etapie tzw. kombinowanej metody
wykładni, uwzględniającym takie znaczenie oświadczeń woli, jakie w chwili złożenia
tych oświadczeń było im nadawane przez strony umowy. Wobec spornych stanowisk
stron nie istniała bowiem możliwość przyjęcia takiego rozumienia umowy, w którym
kwestia sporna, czyli zakres robót drogowych mieszczących się w treści
zobowiązania, dałaby się rozstrzygnąć już na podstawie zgodnie rozumianego
brzmienia umowy. Słowne ujęcie kontraktu w części dotyczącej określenia robót
drogowych przybrało postać na tyle ogólną, że centralnym problemem stało się nie
ustalenie samej w sobie treści zawartych w umowie postanowień, lecz
przeprowadzenie kwalifikacji prac - wykonanych przez powoda, a niewskazanych
wprost w kontrakcie - pod kątem tego, czy należą one do treści zobowiązania, czy
stanowią roboty dodatkowe.
Sąd Apelacyjny trafnie uznał, że punktem odniesienia dla dokonania takiej
kwalifikacji było określenie przez strony przedmiotu umowy, obejmującego
wykonanie dwóch skonkretyzowanych zadań wymienionych uprzednio
w faktograficznej części niniejszego uzasadnienia. Do tych właśnie prac odnosiła się
przyjęta przez strony reguła, że „roboty nieujęte w dokumentacji, a konieczne do
wykonania, które można było przewidzieć po zapoznaniu się z dokumentacją,
stanowią przedmiot umowy i nie stanowią podstaw do zmiany warunków umowy”
(§ 1 ust. 3 umowy).
II CSKP 198/23
7
Skarżąca dążyła w związku z tym do udowodnienia, że analiza dokumentacji
stwarzała powodowi podstawy do przyjęcia, iż wykonanie prac uznanych następnie
za sporne, w istocie powinno być od początku traktowane jako objęte treścią umowy.
Temu służyło zgłoszenie wniosków dowodowych zmierzających do wykazania, jakie
dane wynikały z dokumentacji w tym jej stanie, który powinien być podstawą
dokonania wykładni kontraktu. Pominięcie tych wniosków dowodowych,
nieopatrzone stosownym zastrzeżeniem (art. 162 k.p.c.), wykluczyło jednak
możliwość uwzględnienia w ocenie prawnej materiałów przywoływanych przez
skarżącą, a mających wesprzeć jej stanowisko o szerszym zakresie robót
podlegających wykonaniu już w ramach realizacji zobowiązania, a nie jako
roboty dodatkowe.
Niezależnie od powyższych względów wypada jednak zauważyć, że przyjęty
przez skarżącą model interpretacji umowy został trafnie odrzucony przez Sąd
Apelacyjny. Opierał się on bowiem w istocie na założeniu, że wszystkie informacje
zawarte w dokumentacji, w tym dane techniczne i wzmianki poczynione na mapach,
powinny zostać przez powoda potraktowane jako źródło wiedzy o zakresie
obciążających go prac drogowych. Reakcją Sądu Apelacyjnego na to stanowisko
pozwanej było stwierdzenie, że – wobec zawarcia umowy przez
profesjonalistów – umowa i związane z nią dokumenty powinny jednoznacznie
określać przedmiot zobowiązania, bez powoływania się na „»domysły« lub zwyczaje”,
gdyż „od wykonawcy robót nie można oczekiwać, aby domyślał się, co projektant
miał na myśli”.
Jest oczywiste, że wszystkie oświadczenia woli, w tym te składane w obrocie
profesjonalnym, podlegają wykładni, która wymaga uwzględnienia także „ustalonych
zwyczajów” (art. 65 § 1 in fine k.c.) i może obejmować ustalenie treści
niezwerbalizowanych wprost w danym oświadczeniu. Z przytoczonej wypowiedzi
Sądu Apelacyjnego nie należy jednak wnosić, że pominął on w wykładni ustalone
zwyczaje jako jeden z czynników odczytania treści umowy (i zobowiązania),
lecz – że w okolicznościach sprawy za istotne uznał wyznaczenie granicy tej treści
zasadniczo na podstawie językowego ujęcia dwóch zadań, czyli robót drogowych
określonych wprost w podpisanej przez strony umowie. Skarżąca nie wykazała
zresztą, że istnieją „ustalone zwyczaje” – w ujęciu subiektywnym (czyli przyjęte przez
II CSKP 198/23
8
strony) lub obiektywnym (przyjęte powszechnie), które wpłynęłyby na
wyinterpretowanie z tekstu umowy innych wniosków co do treści łączącego
strony zobowiązania.
Słuszne jest więc stanowisko Sądu Apelacyjnego, że zakresem zobowiązania
powoda nie były objęte – bardzo obszerne – prace niewskazane wprost w umowie
i wykonywane w miejscach oddalonych od robót wymienionych w kontrakcie.
Zawarcie umowy nastąpiło po uprzednim skalkulowaniu przez powoda wysokości
wynagrodzenia podanego w ofercie na podstawie udostępnionego przez pozwaną
projektu budowlanego, a fakty te stanowią jeden z czynników istotnych dla
interpretacji kontekstowej, czyli uwzględniającej okoliczności (tu: kontekst
zewnętrzny), w których złożone zostały oświadczenia woli składające się na umowę
(art. 65 § 1 k.c.). Zwłaszcza wobec uzgodnienia wynagrodzenia ryczałtowego,
obliczonego po rozważeniu skali i rodzaju prac wynikających z projektu budowlanego,
odrzucić więc należało koncepcję skarżącej, że informacje pojawiające się
w dokumentacji technicznej, nawet niepowiązane wyraźnie z dwoma zadaniami
określonymi przez strony, powinny być dla powoda podstawą przekonania, że
również te roboty są objęte umową.
Oświadczenia woli kontrahentów należało ponadto tak tłumaczyć, jak tego
wymagają, ze względu na okoliczności, w których złożone zostały, zasady
współżycia społecznego, czyli przyjęte w społeczeństwie, w tym także w ramach
stosunków cywilnoprawnych nawiązywanych między profesjonalistami, reguły
uczciwego postępowania, odpowiadającego poczuciu sprawiedliwości. Spośród
różnych możliwych wyników wykładni trzeba było zatem preferować ten sposób
odczytania oświadczeń, który realizuje założenie o ukształtowaniu treści umowy
zgodnie z ideami równowagi kontraktowej, słusznego wyważenia ochrony interesów
każdej ze stron umowy i uczciwego traktowania kontrahenta.
Jest oczywiste, że obrót gospodarczy jest generalnie podporządkowany
regułom rynkowym, w tym dążeniu do osiągnięcia optymalnego efektu
gospodarczego. Czynnik zasad współżycia społecznego nie podważa jednak tego
dążenia, lecz zmierza do przyjęcia takiej perspektywy interpretacyjnej, aby realizacja
celów gospodarczych następowała w warunkach poszanowania także słusznych
II CSKP 198/23
9
interesów drugiego kontrahenta. Ten kierunek wykładni pozwala bowiem już na
etapie tłumaczenia oświadczeń woli wydobyć znaczenie najlepiej wypełniające
postulat osiągania własnych zamierzeń w sposób uczciwy względem partnera
rynkowego – co minimalizuje ryzyko zastosowania innych instrumentów prawnych
opartych na idei zgodności z zasadami współżycia społecznego, a jednocześnie
stwarza pole do kształtowania się pożądanych systemowo postaw kontrahentów
w obrocie profesjonalnym i tym samym do rozwoju życia gospodarczego.
W okolicznościach niniejszej sprawy ocena oświadczeń woli dokonana
z przedstawionej tu perspektywy wyklucza przyjęcie, by w sytuacji opisanej wyżej
kalkulacji ceny robót, dokonanej na podstawie materiałów przygotowanych
i udostępnionych potencjalnym oferentom przez pozwaną, treść umowy,
a w konsekwencji ukształtowanego nią zobowiązania, mogła być odczytana
w sposób postulowany przez skarżącą, czyli z uwzględnieniem normotwórczego
znaczenia w istocie wszystkich, także poślednich informacji pojawiających się
w przedłożonej dokumentacji, w tym oznaczeń na mapie, danych przybierających
postać wzmianek, dołączonego pozwolenia na budowę itd.
Nie może być zatem uznany za naruszający dyrektywy wynikające
z art. 65 § 1 i 2 k.c. wniosek Sądu Apelacyjnego, że powód wykonał także roboty
nieobjęte treścią zobowiązania umownego, za które należne mu było dodatkowe
wynagrodzenie. W motywach zaskarżonego wyroku zasadnie wskazano przy tym,
że wobec zawarcia umowy przez profesjonalistów zakres robót powinien być
jednoznacznie określony, a dokumentacja techniczna odpowiednio skorelowana
z treścią kontraktu, dzięki czemu nastąpiłoby stosowne ograniczenie pola do
„przewidywania” konieczności wykonania innych prac oraz eliminowana byłaby
potrzeba „domyślania się” przez wykonawcę zakresu swego zobowiązania.
Jest wprawdzie oczywiste, że proces budowlany zakłada możliwą dynamikę
stanu prac, odpowiednio do przebiegu robót, w tym pojawiającej się nierzadko
potrzeby podjęcia adekwatnej reakcji na zaistniałe potrzeby czy przeszkody natury
faktycznej lub prawnej. Rynek robót budowlanych, w tym drogowych, ma
wypracowane metody zabezpieczenia interesów obu stron na wypadek wystąpienia
takich sytuacji. Argumentacja zawarta w skardze kasacyjnej nie podważyła jednak
II CSKP 198/23
10
trafności stanowiska Sądu, że – wobec umówienia się przez strony na wykonanie
dwóch skonkretyzowanych zadań – roboty sporne między stronami, jako nieobjęte
postanowieniem § 1 ust. 3 umowy, były pracami dodatkowymi. Nie mogły być bowiem
uznane za „konieczne do wykonania” tych zadań, a zarazem takie, które „można było
przewidzieć po zapoznaniu się z dokumentacją”.
Zarzut naruszenia art. 649 k.c. był nieskuteczny z powodu swej
nieadekwatności do stanu sprawy. W stosunkach między stronami nie powstała
wątpliwość co do tego, czy powód ma wykonać wszystkie prace objęte projektem,
a w konsekwencji nie zachodziła potrzeba zastosowania reguły interpretacyjnej
unormowanej w art. 649 k.c. Przeciwnie, bezsporne było, że do obowiązków powoda
jako wykonawcy należały wszystkie prace określone w projekcie, natomiast
rozbieżne były stanowiska stron w kwestii tego, które roboty budowlane należy uznać
za „objęte projektem”, a ściślej: czy należą do tego zakresu prace kwalifikowane
przez powoda jako dodatkowe i wymagające odrębnego wynagrodzenia.
Wbrew oczekiwaniu skarżącej przepis ten nie służy do rozstrzygania na jej
korzyść wątpliwości co do tego, które prace budowlane są objęte projektem (czyli
kwestii kluczowej w niniejszej sprawie), lecz do przesądzenia, że jeśli projektem
stanowiącym część składową umowy zostały objęte określone roboty, to należy
uznać, że wykonawca podjął się wykonania wszystkich tych robót. Zastosowanie
art. 649 k.c. wchodzi więc w rachubę sekwencyjnie później – dopiero po dokonaniu
wykładni umowy (w tym projektu) w celu ustalenia zakresu projektowanych prac.
Z ustalonego – i wiążącego Sąd Najwyższy (art. 3983 § 3 i art. 39813 § 2 k.p.c.)
– stanu faktycznego wynika, że „projekt stanowiący część składową umowy” nie
obejmował wprost spornych prac, a zarazem z opisanych uprzednio przyczyn nie
można było uznać, by do wniosku o objęciu robót projektem prowadziła pogłębiona
interpretacja zawartej umowy. Powód wykonał więc wszystkie prace określone
w projekcie i tym samym zrealizował w pełni swój obowiązek – bez potrzeby
nawiązywania do stosowania art. 649 k.c., który dla rozstrzygnięcia sprawy okazał
się bezprzedmiotowy.
Przywołane w kolejnym zarzucie kasacyjnym naruszenie art. 405
w zw. z art. 632 § 2 k.c. z dwóch przyczyn nie mogło wpłynąć na uwzględnienie skargi
II CSKP 198/23
11
kasacyjnej. Po pierwsze, art. 632 § 2 k.c. nie ma samodzielnego zastosowania do
umowy o roboty budowlane; skarżący nie wymienił natomiast w zarzucie wszystkich
przepisów pozwalających Sądowi Najwyższemu na zrekonstruowanie normy
właściwej dla umowy zawartej przez strony. Po drugie, przepis ten dotyczy
dodatkowego wynagrodzenia za prace objęte umową, a nie: rozliczenia robót
nieobjętych zakresem zobowiązania wykonawcy. Wskazana ostatnio regulacja nie
znajdowała więc w ogóle zastosowania w niniejszej sprawie.
Zarzut naruszenia art. 405 k.c. w zw. z art. 321 § 1 k.p.c. skarżąca opatrzyła
wyjaśnieniem, że „prace wykonane przez powoda nie wykraczały poza zakres
opisany w dokumentacji projektowej, a nadto podstawa wskazana przez sąd
II instancji nie była podnoszona przez powoda i nie została udowodniona w toku
procesu” (s. 19 skargi kasacyjnej). Z cytowanego wywodu wynika, że skarżąca
ponownie kwestionuje ocenę o nieobjęciu spornych prac zakresem umowy (co
zostało już omówione powyżej), a także podnosi, iż powódka nie wskazała w pozwie
odpowiedniej podstawy prawnej dochodzonego roszczenia.
W tej ostatniej kwestii należy jednak zauważyć, że zgodnie z zasadą da mihi
factum dabo tibi ius powód musi wskazać jedynie odpowiednie fakty, a ich
kwalifikacja prawna należy do sądu. Co się tyczy natomiast tezy o nieudowodnieniu
przez powoda faktów, których ustalenie było konieczne dla zastosowania w sprawie
art. 405 k.c., to wypada przypomnieć, że argumentacja tego rodzaju nie może być
podnoszona w postępowaniu ze skargi kasacyjnej z uwagi na ograniczenia
wynikające z art. 3983 § 3 oraz art. 39813 § 2 k.p.c. Z kolei jeżeli skarżąca chciała
podnieść, że ustalone w sprawie fakty nie pozwalały na zastosowanie art. 405 k.c.,
to pozostaje oczywiste, że omawiany obecnie zarzut jest nietrafny. Powód wykonał
bowiem określone prace, mimo że obowiązek taki nie wynikał z umowy, a skarżąca
niewątpliwie skorzystała, kosztem powoda, z wykonanych prac drogowych.
Tym samym skarga kasacyjna podlegała oddaleniu. O kosztach orzeczono
zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy, ich wysokość ustalając na
podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości
z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
II CSKP 198/23
12
Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 39814 k.p.c., orzeczono jak
w sentencji wyroku.
Ireneusz Kunicki
Beata Janiszewska
Marcin Trzebiatowski
[J.T.]
[SOP]