|
Apelację obrońcy należało uznać za częściowo zasadną.
Ma rację skarżący, kiedy twierdzi, iż zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dostarcza okoliczności wskazujących niewątpliwie na to, iż oskarżony chciał pozbawić życia A. K. (1). Za niewystarczające, zdaniem Sądu Apelacyjnego, należy uznać te przesłanki, na jakich opiera swoje stanowisko Sąd Okręgowy, a mianowicie gwałtowność ataku przy użyciu kawałka betonu wobec niczego nie spodziewającego się pokrzywdzonego, jadącego na rowerze i uderzenie go kilkukrotne z dużą siłą w głowę, najpierw jednokrotne, powodujące upadek z roweru A. K. (1), a następnie, po upadku jeszcze kilkukrotne, zamachowe. Celowanie w twarz i głowę. Poza opisanym przez Sąd pierwszej instancji sposobem działania oraz opuszczeniem miejsca zdarzenia i pozostawieniem pobitego pokrzywdzonego oraz odczuciami świadków obserwujących działanie oskarżonego mówiących o tym (np. A. M. (2) k. 436, I. H. k. 52), iż D. W. chciał zabić pokrzywdzonego, trudno doszukać się innych przesłanek, w tym podmiotowych, wskazujących na działanie oskarżonego z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia A. K. (1). A przecież, zgodnie z utrwaloną praktyką Sąd powinien szczegółowo przeanalizować nie tylko okoliczności przedmiotowe, ale i podmiotowe i inne dotyczące osoby sprawcy, tła zajścia, pobudek, motywacji działania, itd., gdyż, jak przyjmuje się niemal jednolicie w piśmiennictwie i judykaturze (zob. np. Magdalena Budyn-Kulik, w: Komentarz aktualizowany do art. 9 Kodeksu karnego Stan prawny: 2020.06.08 Lex Omega i wyrok SN z 28.06.1977 r., VI KRN 14/77, OSNKW 1978/4–5, poz. 43) ustalenia dotyczące zamiaru muszą mieć charakter całościowy, wynikać z analizy całokształtu okoliczności przedmiotowych i podmiotowych. Nie można domniemywać zamiaru sprawcy, ale musi być on ustalony w sposób pewny, wykluczający jakąkolwiek wątpliwość, w szczególności w wypadku, gdy oskarżony nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wówczas to ustalenie niezbędnego dla skazania za przestępstwo umyślne zamiaru sprawcy winno odbywać się w oparciu o zewnętrzne objawy jego zachowania i całokształt przedmiotowych i podmiotowych okoliczności zajścia, takich jak, sposób działania, liczba zadanych ciosów, ich siła i umiejscowienie (np. we wrażliwe dla życia części ciała), rodzaj i sposób użytego narzędzia, stosunek sprawcy do pokrzywdzonego, jego właściwości osobiste i dotychczasowy tryb życia, pobudki i motywy działania, i wszelkie inne przesłanki wskazujące na to, że sprawca uświadamiał sobie realną możliwość zaistnienia skutku, który swym zachowaniem spowodował bądź na jego zaistnienie się godził. Zatem za niewystarczające należy uznać opieranie się głównie na np. sposobie działania sprawcy, rodzaju użytego narzędzia, liczbie zadanych ciosów, sile, miejscu ich zadania, a także zachowaniu sprawcy po popełnieniu czynu (wyroki SN: z 13.03.1984 r., IV KR 52/84, OSPiKA 1985/1, poz. 13; z 26.10.1984 r., V KR 245/84, OSNPG 1985/6, poz. 79; z 3.10.1981 r., III KR 242/81, OSNPG 1982/5, poz. 63; z 18.11.1980 r., III KR 351/80, OSNKW 1981/6, poz. 31; z 30.06.1975 r., II KR 59/75, OSNPG 1975/11–12, poz. 110; z 6.06.1974 r., II KR 339/73, OSNKW 1974/10, poz. 184; z 2.11.1973 r., I KR 171/73, Biul. SN 1974/1, s. 3; z 26.07.1971 r., I KR 121/71, Biul. SN 1971/10, s. 230; wyrok SA w Lublinie z 25.06.1996 r., II AKa 140/96, Prok. i Pr.-wkł. 1997/9, poz. 20).
Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego przesłanki przedmiotowe czynu są nietrudne do ustalenia i Sąd pierwszej instancji to uczynił, aczkolwiek nie do końca wnikliwie je przeanalizował. Inaczej jest, gdy idzie o pobudki, motywy działania. W tym zakresie materiał dowodowy nie dostarcza pewnych informacji o tych kwestiach. O dalszych istotnych zagadnieniach, a mianowicie o właściwościach osobistych, dotychczasowym trybie życia, Sąd posiada wiedzę m.in. z opinii biegłych, z zeznań matki, wywiadu środowiskowego. To one, jak zasadnie zauważa obrońca, nie zostały podane ocenie przez Sąd pierwszej instancji pod kątem tego, z jakim zamiarem działał oskarżony. W swoich rozważaniach i wnioskowaniu Sąd Okręgowy skupia się przede wszystkim na przesłankach przedmiotowych. Na str. 13 pisze bowiem o tym, iż materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości co do tego, iż celem działania nie było tylko spowodowanie ciężkich obrażeń ciała A. K. (1), ale pozbawienie życia. I analizuje dokładnie sposób jego działania wielość, ilość siłę, sposób zadawania ciosów, okolice ciała w które były one wymierzane. Uwzględnia także i to, iż ofiara była zaskoczona i bezbronna. Z brutalności, bezwzględności siły i wielości ciosów oraz wywołanych następstw działania, dużej liczby obrażeń w obrębie twarzy i głowy wyprowadza zamiar bezpośredni. Brakuje odniesienia do przywołanych okoliczności dotyczących osoby sprawcy i motywów jego działania. Te zaś, jak wynika z chociażby z opinii biegłych, zeznań matki nie wskazują w sposób pewny na takie cechy osobowości oskarżonego, które uzasadniałyby zrodzenie się zamiaru zabójstwa. Wprawdzie świadkowie mówią o tym, iż w przeddzień oskarżony zachowywał się niespokojnie, a biegli piszą i mówią, iż oskarżonego cechuje nieprawidłowa osobowość, ale tych danych nie można uznać, jako przesłanek natury podmiotowej uzasadniających ustalenie, że chciał zabić przypadkowo spotkanego na ulicy pokrzywdzonego i że, jak wskazał to Sad Okręgowy w okolicznościach dotyczących wymiaru kary, jest osobą niebezpieczną. Sąsiedzi inaczej ocenili postawę sprawcy w życiu codziennym. Tak więc ów czyn należy traktować jako incydent w życiu D. W.. Do wniosku o celowym działaniu oskarżonego, zmierzającym do pozbawienia życia pokrzywdzonego, nie przystaje również i to, że oskarżony z pokrzywdzonym nie znali się i sprawca nie miał powodów, aby pozbawiać życia A. K. (1). Obrońca, analizując okoliczności sprawy, stara się ustalić motyw działania oskarżonego, jednakże, zważywszy na to, iż żadna z przedstawionych hipotez (wyładowanie złości, nauczka udzielona pokrzywdzonemu za jego naganne zachowanie, zrobienie bałaganu w śmietnikach) nie znajduje dostatecznego potwierdzenia, a i poczynienie takich ustaleń przez Sąd Odwoławczy, ze względu na kierunek zaskarżenia wyroku, byłoby wątpliwe (art. 434 kpk).
Ze sposobu działania oskarżonego nie można wyprowadzić również wniosku o nieuchronności skutków w postaci śmierci ofiary, który dopiero uzasadniałby ustalenie zamiaru bezpośredniego zabójstwa. Sąd Apelacyjny stoi bowiem na stanowisku, iż rozstrzygnięcie o postaci zamiaru wymaga jednoznacznego wykazania, a z zamiarem bezpośrednim mamy do czynienia wówczas, kiedy sprawca w danych okolicznościach chce dokonać zarzuconego przestępstwa, albo też zaistnienie skutku w danych okolicznościach jest nieodwołalne, konieczne. Zamiar bezpośredni towarzyszący sprawcy musi się przy tym materializować w podjętych przez niego działaniach, które zmierzają jednoznacznie do jego urzeczywistnienia. Sposób działania sprawcy musi przy tym prowadzić niewątpliwie, lub z bardzo wysokim stopniem prawdopodobieństwa, do wywołania skutku (zob. pod. SA we Wrocławiu w wyroku z dnia 16-10-2019 II AKa 315/19 Legalis). Tymczasem nie tylko wskazane wyżej okoliczności podmiotowe, ale i przedmiotowe, analizowane w szerszym kontekście do takiego wniosku, że oskarżony bezpośrednio dążył do śmierci A. K. (1), nie prowadzą. Oskarżony po zadaniu dynamicznie kilku ciosów w sposób ustalony przez Sąd Okręgowy pozostawił pobitego, który doznał ciężkich obrażeń ciała i udał się do mieszkania. Oczywistym jest, iż działanie oskarżonego było bardzo brutalne, ale nie zadawał ciosów niejako do końca, aż nastąpi zgon napadniętego, a taką możliwość przecież miał, co wskazuje na to, iż zadanie tych kilku cisów w zaprezentowany sposób, było celem jego działania. Pokrzywdzony, chociaż jego stan był poważny, zdołał jeszcze podnieść się, szukać roweru, „był kontaktowy”, aż do chwili, kiedy w karetce pogotowia stracił przytomność. Zaprzestanie zadawania kolejnych ciosów przez oskarżonego pokrzywdzonemu, w sytuacji, kiedy ku temu miał możliwość i pozostawienie pokrzywdzonego w takim stanie po pobiciu wskazuje, zdaniem Sądu odwoławczego na to, iż zamiarem bezpośrednim oskarżonego było właśnie spowodowanie ciężkich obrażeń ciała, które faktycznie zaistniały. Natomiast ze sposobu działania oskarżonego i pozostawienia ofiary z ciężkimi obrażeniami, przy niezaistnieniu okoliczności podmiotowych potwierdzających zamiar bezpośredni, należy wnioskować, o przewidywaniu i godzeniu się przez D. W. na śmierć A. K. (1). Nieuchronności skutku w postaci śmierci Sąd pierwszej instancji nie ustalił. Ale skoro była możliwa i została udzielona pokrzywdzonemu niezwłocznie fachowa pomoc medyczna, która zapobiegła jego śmierci, toteż przestępstwo należało zakwalifikować również jako usiłowanie zabójstwa z zamiarem wynikowym ze spowodowaniem ciężkich obrażeń ciała objętych zamiarem bezpośrednim. Nieuchronność ciężkich obrażeń ciała, jako następstw działania oskarżonego, jest oczywista. Podobnie też, pomimo poziomu rozwoju umysłowego oskarżonego, za niewątpliwe należy przyjąć przewidywanie przez niego mogących zaistnieć najdalej idących skutków podjętego działania, a mianowicie śmierci napadniętego i godzenie się na jej nastąpienie, gdyż, jak stwierdzają jednoznacznie biegli, oskarżony zna i rozumie obowiązujące normy postępowania społecznego w stopniu wystarczającym do funkcjonowania w społeczeństwie oraz podają, że poziom umysłowy pozwala oskarżonemu przewidzieć skutki własnych działań. Dlatego też proponowana przez obrońcę ocena prawna czynu przypisanego oskarżonemu, sprowadzająca się do skazania go tylko za spowodowanie ciężkich obrażeń ciała, jest nie do przyjęcia. Dalej idące następstwa rozwoju psychicznego i funkcjonowania oskarżonego w życiu powinny znaleźć odzwierciedlenie w ustalaniu stopnia winy oraz w wymiarze kary i tak też uczynił Sąd Apelacyjny, natomiast nie mają wpływu na przypisanie oskarżonemu przewidywalności i godzenia się na skutki swojego działania przestępnego.
W świetle powyższych uwarunkowań na uwzględnienie nie zasługuje twierdzenie skarżącego o tym, iż oskarżony odstąpił od dokonania czynu, bo przecież pozostawił pokrzywdzonego z poważnymi obrażeniami ciała, który, gdyby nie udzielona mu niezwłocznie pomoc medyczna, mógłby umrzeć. Zatem nie wykazał jakichkolwiek odznak czynnego żalu. Zachowanie oskarżonego nie przystawało do jego dotychczasowej linii życiowej i rzeczywiście można je uznać za nieracjonalne, niemniej jednak tę nietypowość należało uwzględnić w ramach strony podmiotowej, a nie przedmiotowej czynu, która (strona przedmiotowa), jednoznacznie przemawia za taką oceną prawną zachowania oskarżonego, jakiej dokonał Sąd Apelacyjny. Wprawdzie biegli w opinii stwierdzili, iż oskarżony prezentuje skłonności do podejmowania zachowań impulsywnych, osobowość oskarżonego jest nieprawidłowa, cechuje ją wybuchowość, drażliwość i słabe modulowanie, emocji, kontrola emocji i uczuciowości wyższej u oskarżonego jest wyraźnie niedokształcona, krytycyzm niedokształcony, obniżony, jednakże, pomimo zaobserwowania przez biegłych takich cech, Sąd odwoławczy, mając na względzie to, iż materiał dowodowy nie potwierdza, aby w życiu codziennym u oskarżonego te cechy się materializowały, czyn oskarżonego potraktował jako zdarzenie incydentalne.
Odnośnie stanu trzeźwości oskarżonego w chwili czynu, to Sąd Apelacyjny w pełni podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, który za przekonującą opinią biegłych zasadnie przyjął, iż oskarżony w chwili czynu znajdował się w stanie „prostego” upicia, które nie ma wpływu na jego poczytalność. Za przyjęciem poglądu Sądu pierwszej instancji o tym, iż oskarżony w chwili czynu znajdował się pod wpływem alkoholu, przemawiają zeznania świadków, którzy widzieli oskarżonego w przeddzień spożywającego alkohol. Ustaleń Sądu Okręgowego nie podważają wyniki badania zawartości alkoholu we krwi, jako że próbki materiału do badań zostały pobrane ponad dobę od zdarzenia.
Zmiana ustaleń faktycznych i oceny prawnej czynu oskarżonego na „łagodniejszą” postać zamiaru, uwzględnienie niedocenionej przez Sąd pierwszej instancji formy popełnienia przestępstwa (usiłowanie), które charakteryzuje się mniejszym ładunkiem ujemności niż dokonanie, jak również dostrzeżony przez Sąd Apelacyjny, a mający wpływ na ocenę stopnia winy i tym samym kary, obniżony poziom rozwoju umysłowego (intelektualnego) oskarżonego sprawia, iż wymierzoną oskarżonemu karę pozbawienia wolności należało uznać, jako za surową. Kara w dolnej granicy zagrożenia będzie sankcją adekwatną do wszystkich przesłanek wskazanych w art. 53§1 kk oraz uwzględniającą zasady i dyrektywy wymiaru kary.
Niewątpliwie w sprawie występuje wiele okoliczności łagodzących, w tym i te przywołane w apelacji przez obrońcę, a mianowicie defekty osobowościowe i zdrowotne oskarżonego, incydentalność podobnego rodzaju zachowań w jego życiu, bardzo dobra opinia środowiskowa, przeproszenie pokrzywdzonego i podejmowane w jego imieniu próby zadośćuczynienia. Ale jeśli dokładnie im się przyjrzymy, to żadna z nich nie ma charakteru „nadzwyczajnego”, uzasadniającego zastosowanie art. 60 kk. Ich nagromadzenie i liczba oraz charakter nie uprawniają do odwołania się do art. 60§2 kk, jako że, i czemu nie sposób zaprzeczyć, występuje też wiele okoliczności obciążających związanych z czynem oskarżonego, w tym zwłaszcza działanie bez powodu, brutalne, pod wpływem alkoholu, spowodowanie poważnych, niekorzystnych następstw w zdrowiu pokrzywdzonego, a według poglądów judykatury (zob. np. wyrok SN z 12.05.1978 r., V KR 72/78, OSNPG 1979/2, poz. 19) szczególnie uzasadniony przypadek to przypadek, w którym istnieją liczne okoliczności łagodzące w samym czynie, a ponadto właściwości i warunki osobiste sprawcy, jego sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie po popełnieniu zasługują na szczególnie pozytywną ocenę. Sąd Apelacyjny uznał zatem, iż kara 8 lat pozbawienia wolności jest dostosowana do okoliczności czynu, stopnia winy i społecznej szkodliwości, właściwości i warunków osobistych oskarżonego, jego zachowania przed i po popełnieniu przestępstwa, a także ma na względzie cele ogólnie i szczególnie prewencyjne, zapobiegawcze i wychowawcze.
|