I USKP 144/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 4 marca 2025 r.
SSN Ewa Stryczyńska (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Leszek Bielecki
SSN Robert Stefanicki
w sprawie z odwołania L. i Wspólnicy Spółki jawnej z siedzibą w K.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Krakowie
z udziałem zainteresowanej A. G.
o podleganie ubezpieczeniom społecznym,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 4 marca 2025 r.,
skargi kasacyjnej odwołującej się Spółki od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie
z dnia 18 sierpnia 2022 r., sygn. akt III AUa 1206/18,
1. oddala skargę kasacyjną,
2. zasądza od L. i Wspólnicy Spółki jawnej
w K. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział
w Krakowie kwotę 240,00 (dwieście czterdzieści) złotych
z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie
w spełnieniu świadczenia za czas po upływie tygodnia od dnia
doręczenia orzeczenia zobowiązanemu do dnia zapłaty.
I USKP 144/23
2
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Krakowie, wyrokiem z 12 lipca 2018 r., oddalił odwołanie L.
i Wspólnicy spółki jawnej w K. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział
w Krakowie z 8 września 2017 r., który stwierdził, że A. G., jako osoba wykonująca
pracę na podstawie umowy o świadczenie usług u płatnika składek L. i Wspólnicy
spółka jawna, podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i
wypadkowemu, w okresach: od 7 stycznia 2013 r. do 28 czerwca 2013 r., od 2
września 2013 r. do 31 października 2013 r., od 4 listopada 2013 r. do 30 listopada
2013 r. oraz od 3 lutego 2014 r. do 31 marca 2014 r. Jednocześnie Zakład ustalił dla
A.G. podstawę wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenie emerytalne,
rentowe, wypadkowe i zdrowotne w wysokości i za okresy wskazane w decyzji.
Sąd pierwszej instancji ustalił, że odwołująca się L. i Wspólnicy spółka jawna
(jako zamawiający) zawarła z A. G. (jako wykonawcą) pięć umów nazwanych
„umowa o dzieło” kolejno w dniach: 7 stycznia 2013 r., 15 kwietnia 2013 r., 2 września
2013 r., 4 listopada 2013 r. oraz 3 lutego 2014 r. Na podstawie tych umów
ubezpieczona zobowiązała się wykonać według instrukcji zamawiającego na jego
zamówienie: D. w liczbie odpowiednio: 15.000 sztuk, 15.000 szt., 7.000 szt., 6.000
szt. i 6.000 szt. Każda sztuka w cenie 0,59 zł brutto. Termin realizacji dzieł miał ustalić
zamawiający tj. według bieżących potrzeb firmy. Dla wykonania dzieł spółka miała
dostarczyć ubezpieczonej materiały, a po zakończeniu dzieł wykonawca
zobowiązany był rozliczyć się z otrzymanych materiałów oraz zwrócić te, których nie
zużył. Zgodnie z postanowieniami zawartych umów wykonawca miał wykonywać
prace we własnym lokalu. Ubezpieczona mogła powierzyć wykonanie „dzieł” osobie
trzeciej, ale była odpowiedzialna za jej działanie jak za własne. Zamawiający miał
wypłacić wykonawcy kwotę wg rachunku przez nią złożonego. Podstawą ustalenia
wynagrodzenia miała być liczba wykonanych sztuk.
Spółka L. zajmuje się produkcją anten i osprzętu telewizyjnego. Spółka
zatrudniała pracowników głównie na podstawie umów o pracę, ale także umów
zlecenia i umów o dzieło. Aktualnie spółka zatrudnia 9 osób na podstawie umów o
pracę. W związku ze wzrostem zapotrzebowania na produkty zleca wykonywanie
elementów firmom zewnętrznym.
I USKP 144/23
3
Sąd Okręgowy wskazał, że na podstawie zawartych umów A. G. wykonywała
określone przez spółkę liczby sztuk D. - elementów do anten. Wszystkie elementy
musiały być identyczne, gdyż każdy element miał stanowić część anteny.
Zamówienie na konkretną liczbę sztuk otrzymywała telefonicznie od spółki. Elementy
wykonywała z materiałów dostarczonych przez spółkę, zgodnie z określonymi przez
nią parametrami i wzorem. Ponadto spółka dostarczała jej narzędzia do wykonania
konkretnego kształtu np. rolki. Wykonane przez nią elementy dostarczał spółce jej
mąż. Wysokość wynagrodzenia była uzależniona od liczby wykonanych elementów.
Sąd Okręgowy podniósł, że istota sporu sprowadzała się do ustalenia
charakteru prawnego umów zawartych pomiędzy odwołującą się spółką a
ubezpieczoną A. G. i w konsekwencji ustalenia zakresu podlegania ubezpieczeniom
emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu.
Na wstępie rozważań prawnych Sąd pierwszej instancji przypomniał treść
art. 6 ust. 1 pkt. 4, art. 12 ust 1, art. 13 ust. 1 oraz 36 ust. 1 i 2 ustawy o systemie
ubezpieczeń społecznych z dnia 13 października 1998 r. (Dz.U. z 2017 r., poz. 1383
ze zm.).
Następnie Sąd Okręgowy wskazał, że w myśl art. 627 k.c. przez umowę o
dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego
(zindywidualizowanego) dzieła (dzieł), a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w
przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za
wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1 k.c., art. 629 k.c. i art. 632
k.c.).
Natomiast zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący
zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego
zlecenie. Przepisy o zleceniu stosuje się odpowiednio do umów o świadczenie usług,
które nie są uregulowane innymi przepisami (art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy
zlecenia, umowa o dzieło wymaga, by starania przyjmującego zamówienie
(wykonawcy) doprowadziły do konkretnego, w przyszłości indywidualnie
oznaczonego (oznaczonych) rezultatu (rezultatów). Umowa zlecenia nie akcentuje
tego rezultatu jako koniecznego do osiągnięcia, nie wynik zatem (jak w umowie o
I USKP 144/23
4
dzieło), lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku, są elementem wyróżniającym
dla umowy zlecenia tj. przedmiotowo istotnym.
Sąd Okręgowy podniósł, że na podstawie zawartych umów A. G. wykonywała
określoną przez zamawiającego liczbę sztuk elementów do anten tzw. D.. Wszystkie
wykonane elementy musiały wyglądać tak samo. Jeden element nie miał żadnego
samodzielnego zastosowania, stanowił część anteny. W ocenie Sądu wytworzenie
tego typu elementów nie zawierało żadnych czynności twórczych, na które miałaby
wpływ wykonująca je. Ubezpieczona nie decydowała o kształcie elementów,
wykonywała je przy użyciu narzędzi dostarczonych przez spółkę, w tym rolek. Co
prawda czynności ubezpieczonej prowadziły do powstania określonego skutku przez
wykonanie elementu anteny, to jednak skutki pracy były uzależnione wyłącznie od
starannego działania wykonawcy. Wykonywanie D. jest szeregiem czynności
wykonywanych z należytą starannością, przy braku istnienia elementu twórczego ze
strony ubezpieczonej. Zainteresowana nie musiała posiadać żadnych szczególnych
umiejętności. Musiała być tylko „sprawna”. Dla Sądu nie bez znaczenia był fakt, że
ubezpieczona wykonywała od kilkudziesięciu do kilkuset takich elementów. Sąd
uznał, że realizacja umów polegała na wykonywaniu powtarzalnych, odtwórczych
czynności, które były związane z bieżącą, branżową działalnością w sposób ciągły.
Celem umowy było uzyskanie takich samych elementów produkcyjnych dla
zaspokojenia potrzeb produkcyjnych zakładu.
W ocenie Sądu Okręgowego bez znaczenia pozostaje okoliczność, że sporne
umowy zostały nazwane „umowami o dzieło”, gdyż nazwa umowy z
wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu wybitnie charakteru umowy
jako umowy o dzieło, nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju
zobowiązania, w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu
oraz okoliczności jej wykonania. Zdaniem Sądu Okręgowego zarówno treść jak i
sposób wykonania przedmiotowych umów wskazują, że były to umowy o
świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego
o zleceniu.
Sąd pierwszej instancji uznał, że celem zawarcia umów było obejście
przepisów ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych zobowiązujących do
opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Zatem skoro pomiędzy
I USKP 144/23
5
ubezpieczoną, a odwołującą się spółką doszło do zawarcia umów o świadczenie
usług, to uzasadnionym było objęcie A. G. ubezpieczeniami emerytalnym, rentowymi
i wypadkowym zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 ustawy o systemie
ubezpieczeń społecznych, o czym prawidłowo orzekł organ rentowy w zaskarżonej
decyzji.
Na skutek apelacji odwołującej się spółki Sąd Apelacyjny w Krakowie,
wyrokiem z 18 sierpnia 2022 r., oddalił apelację i orzekł o kosztach postępowania.
Sąd drugiej instancji ponownie analizując materiał dowodowy zebrany w
sprawie, w pełni zaaprobował ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego w zakresie
istotnym do rozstrzygnięcia sprawy i przyjął je za własne. Ustalenia te są kompletne
i dotyczą istotnych dla sprawy okoliczności i zostały dokonane na podstawie
prawidłowo przeprowadzonych i ocenionych dowodów. Sąd Apelacyjny podzielił
również ocenę prawną dokonaną przez Sąd pierwszej instancji.
Sąd Apelacyjny podniósł, że cechą charakteryzującą umowę o dzieło jest to,
że jej wykonanie prowadzi do rezultatu, podczas gdy umowy o świadczenie usług
polegać mają na starannym działaniu. Umowa o dzieło może dotyczyć zarówno
wykonania unikalnego przedmiotu lub utworu, jak i rzeczy, nie wymagającej dla jej
wytworzenia szczególnej wiedzy, umiejętności czy talentu. To samo dotyczy usług.
Mogą mieć tak samo charakter wysoko kwalifikowany, jak i powszechny (zwłaszcza
jeśli dotyczą czynności faktycznych). Pomocną dla rozróżnienia dzieła i usług jest
cecha samoistności rezultatu w przypadku dzieła. Dziełem jest to, co ma byt
niezależny od twórcy, a równocześnie stanowi samo w sobie określoną wartość.
Dziełem jest przedmiot lub utwór o autorskim i twórczym charakterze, stąd w
orzecznictwie te dwie ostatnie cechy uznaje się również za kryteria rozróżnienia
rezultatu umowy o dzieło od rezultatu umowy o świadczenie usług.
Sąd drugiej instancji wskazał, że celem rozróżnienia obu rodzajów umów
można przywołać charakterystyczne cechy obu z nich. Przykładowo umowa o
świadczenie usług zawierana jest zazwyczaj na określony czas i jest rozliczana w
jednostkach czasu. Wynagrodzenie jest raczej stałe, a jeśli umowa dotyczy różnych
czynności, to ma charakter uśredniony. Umowa o dzieło jest silniej przez samo
dzieło, czyli jej rezultat, zdeterminowana. O ile czas wykonania dzieła zazwyczaj jest
dookreślony, to jednak jego upływ nie ma dla samej istoty dzieła znaczenia.
I USKP 144/23
6
Zamawiający oczekuje dzieła, a czynności, nakład pracy które do jego stworzenia
prowadzą, nie mają dla niego znaczenia. Ucieleśniają się one niejako w dziele, które
stanowi skumulowaną wartość zarówno pracy, talentu, umiejętności jak i wiedzy
twórcy. Wykonawca dzieła nie podlega nadzorowi zlecającego dzieła podczas pracy,
samodzielnie ją organizuje w miejscu i czasie, natomiast świadczenie usług wiąże
się ściśle z miejscem lub czasem ich wykonywania i w tym zakresie jest od nich
zależne np. godzin obsługi klientów, przebiegu procesu produkcyjnego, organizacji
pracy w zespole.
Sąd Apelacyjny podniósł, że A. G. wykonywała na podstawie spornych umów
konkretne przedmioty, a zatem jej praca kończyła się widocznym rezultatem. Rzeczy
te jednak nie miały charakteru samoistnego. Służyły do montażu anten, których
produkcją zajmowała się odwołująca się spółka (anteny T.). Powstawały również w
ramach technologii przyjętej i stosowanej przez spółkę, zgodnie z projektem
wspólnika – J. B. Były częścią dzieła autorstwa zamawiającego. Same w sobie nie
były w żaden sposób zindywidualizowane, a jeśli były unikalne, to nie dzięki pracy
ubezpieczonej, ale technologii wypracowanej przez odwołującą się spółkę.
Zainteresowana używała materiałów i narzędzi odwołującej się, co również odbierało
jej pracy charakter autorski, czy twórczy. Cykliczność zawierania umów z tym samym
wykonawcą także stanowiła argument za świadczeniem przez zainteresowaną stałej
usługi na rzecz odwołującej się spółki.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego wykonywanie prostych czynności, według
narzuconej przez zamawiającego instrukcji, z użyciem jego materiałów i narzędzi
oraz części, które same w sobie były bezużyteczne, natomiast wartości nabierały
dopiero po użyciu ich przy montażu gotowego produktu, odbierało rezultatom pracy
zainteresowanej charakteru dzieła.
Podsumowując Sąd drugiej instancji uznał, że Sąd Okręgowy trafnie wywiódł,
że elementy, które montowała ubezpieczona, były wykonywane w ramach umów o
świadczenie usług. Umowy takie stanowią tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń
społecznych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy
systemowej.
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego wniosła odwołująca się L. i
Wspólnicy spółka jawna z siedzibą w Krakowie. Skarżąca zaskarżając wyrok w
I USKP 144/23
7
całości wniosła o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania
Sądowi Apelacyjnemu. We wniosku ewentualnym na podstawie art. 39816 k.p.c.
skarżąca wniosła o uchylenie w całości wyroku Sądu Apelacyjnego oraz zmianę w
całości zaskarżonej decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i orzeczenie, że A.
G. nie podlegała ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu w
związku z umowami zawartymi przez odwołującą się i A. G. w okresach wskazanych
w decyzji i brak było obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenie
emerytalne, rentowe, wypadkowe i zdrowotne. Nadto skarżąca wniosła o zasądzenie
od organu rentowego na rzecz odwołującej się zwrotu kosztów postępowania, w tym
kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych.
W podstawach skargi kasacyjnej skarżąca spółka zarzuciła naruszenie
przepisów prawa materialnego, tj.
1. art. 627 kodeksu cywilnego przez błędną wykładnię polegającą na:
a) błędnym uznaniu, że w rozumieniu tego przepisu o kwalifikacji efektu
wykonanych czynności jako samoistnego rezultatu będącego dziełem, decyduje
relacja nie pomiędzy wytwórcą dzieła a dziełem ale pomiędzy jego odbiorcą a jego
kontrahentami, tzn. że samoistność rezultatu umowy o dzieło polega na wytworzeniu
dla zamawiającego dobra, które musi być wyodrębnione w ten sposób, że stanowi
samodzielny byt wprowadzany do obrotu przez zamawiającego, a zatem dziełem nie
może być przedmiot który po jego wytworzeniu podlega połączeniu z innymi rzeczami
wyprodukowanymi dla zamawiającego i przez niego sprzedawanymi. Zdaniem
skarżącego prawidłowe jest stanowisko, zgodnie z którym samoistność rezultatu
stanowiąca cechę konstytutywną dzieła oznacza niezależność (odrębność) rezultatu
od twórcy tego rezultatu a nie od tego jak rezultat ten zostanie następnie użyty w
szczególności przez zamawiającego. Ustanie takiej zależności i autonomiczność
dzieła w obrocie polega więc na tym, że dzieło po jego stworzeniu ma odrębny od
twórcy byt w związku z czym w szczególności może ulec zniszczeniu, zostać
utracone, może podlegać oddaniu i odebraniu, a w związku z tym przedmiotem
umowy o dzieło mogą być rezultaty materialne, a zatem samoistną wartością, dla
której osiągnięcia strony zawarły umowę o dzieło jest konkretna rzecz (w samej
rzeczy tkwi samoistna wartość, dla której osiągnięcia strony zawarły umowę) i
wytworzenie rzeczy oznacza osiągnięcie takiego samoistnego rezultatu, niezależnie
I USKP 144/23
8
od tego, czy następnie rzecz taka została połączona z innymi rzeczami w celu
stworzenia innej nowej rzeczy (np. urządzenia, które sprzedawać będzie
zamawiający dzieło);
b) błędnym uznaniu, że wykonywana w ramach umowy o dzieło praca
winna mieć charakter autorski lub twórczy a wytwarzane przedmioty winny być
unikalne, podczas gdy przedmiotem umowy o dzieło nie musi być żaden unikatowy
wytwór, będący efektem pracy o charakterze twórczym czy autorskim;
c) błędnym uznaniu, że w rozumieniu tego przepisu umową o dzieło nie
może być umowa, w ramach której wykonawca przedmiotu tej umowy wyposażony
zostaje w materiały i narzędzia do wytworzenia przedmiotu umów, podczas gdy
przepis ten (ani żaden inny) nie reguluje kwestii, na której ze stron umowy spoczywa
obowiązek dostarczenia materiałów, narzędzi i innych środków niezbędnych do
wykonania dzieła i w szczególności nie wyklucza możliwości uznania umowy za
umowę o dzieło, w przypadku, gdy wykonawca wykonuje przedmiot tej umowy z
dostarczonych mu materiałów i narzędzi, wprost przeciwnie przepisy kodeksu
cywilnego o umowie o dzieło wyraźnie potwierdzają, że materiałów na wykonanie
dzieła może dostarczyć zamawiający (art. 633 i art. 634 k.c.);
d) błędnym uznaniu, że udzielenie instrukcji sprzeciwia się umowie o
dzieło, podczas gdy przepis ten nie tylko nie wyklucza możliwości udzielania przez
zamawiającego dzieło jego wykonawcy instrukcji co do tego, jak w jaki sposób dzieło
ma być wykonywane, lecz wprost przeciwnie z wymogu oznaczenia dzieła
wynikającego z tego przepisu wynika, że zamawiający może narzucić wykonawcy
dzieła takie instrukcje - wskazówki, wzory czy wytyczne co do sposobu jego realizacji
oraz standardy, jakie mają towarzyszyć jego wykonywaniu, co więcej inne przepisy
o umowie o dzieło (jak np. art. 641 § 2 k.c.) wyraźnie przewidują, że dzieło może
zostać wykonane według wskazówek zamawiającego a swoboda i samodzielność
wykonawcy polega jedynie na braku istnienia stosunku podporządkowania lub
stosunku zależności wykonawcy od zamawiającego;
e) błędnym uznaniu, że cykliczność umów łączących strony wyklucza
możliwość uznania takich umów jako umów o dzieło, podczas gdy sama cykliczność
(powtarzalność) umów nie przesądza per se, że relacje prawne między stronami nie
mogą być zakwalifikowane jako umowa (umowy) o dzieło, gdy ich przedmiotem jest
I USKP 144/23
9
określony rezultat spełniający cechy dzieła, zwłaszcza jego oznaczenie i jego
obiektywną sprawdzalność, a nie jedynie samo staranne działanie;
f) błędnym uznaniu, że to, że skutek w postaci osiągnięcia dzieła wymaga
starannego działania (uwagi, precyzji) jak i to, że wykonawca dzieła dokłada
staranności oznacza, że rezultat osiągnięty dzięki takiemu starannemu działaniu nie
jest dziełem, podczas gdy należyta staranność nie jest cechą faktyczną decydującą
o kwalifikacji umowy, ale znamieniem prawnym, które odróżnia umowę zlecenia
(umowę o świadczenie usług) od umowy o dzieło. Oznacza to, że zarówno
zleceniobiorca jak i wykonawca dzieła obowiązany jest działać starannie, tyle, że w
przypadku umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług) do otrzymania
wynagrodzenia wystarczające jest samo staranne działanie (bez względu na
rezultat), zaś w przypadku umowy o dzieło istotne jest osiągnięcie rezultatu, gdyż
bez jego osiągnięcia, bez oddania zamówionego dzieła, brak jest podstaw do
żądania zapłaty wynagrodzenia, chociażby wykonawca działał starannie;
g) błędnym uznaniu, że znaczenie dla kwalifikacji umowy jako umowy o
dzieło ma związek wykonywanych czynności z bieżącą działalnością płatnika
składek, podczas gdy okoliczność czy wykonywanie dzieła pozostaje w związku z
bieżącą działalnością płatnika składek czy też nie pozostaje z taką działalnością w
takim związku nie decyduje o tym, czy przedmiotem umowy jest wykonanie dzieła
czy świadczenie usług, o kwalifikacji tej decyduje bowiem przedmiot umowy z
wykonawcą dzieła a nie przedmiot działalności zamawiającego.
2. art. 65 § 1 i 2, art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 Kodeksu cywilnego przez
niewłaściwe zastosowanie tzn. przez błędne uznanie, że zawarte umowy nie
stanowią umów o dzieło z uwagi na cykliczność umów łączących strony, podczas
gdy jak to ustalił Sąd umowy między stronami były zawierane w najróżniejszych
datach i okresach i dotyczyły różnej liczby przedmiotów, które miała wykonywać
przyjmująca zamówienie, nie cechowały się więc żadną cyklicznością.
3. art. 627, art. 45 i art. 47 § 1, 2 i 3 oraz art. 734 § 1 i art. 750 Kodeksu
cywilnego przez niewłaściwe zastosowanie, a mianowicie przez błędne uznanie, że
urządzenia o nazwie D. T. wytwarzane dla odwołującej się nie stanowiły
przedmiotów, które mogą być dziełami, bowiem nie miały odrębnego samoistnego
bytu dlatego, że służyły do montażu anten odwołującej się, które to anteny były
I USKP 144/23
10
przedmiotem obrotu, a zatem jak uznał Sąd były częścią dzieła autorstwa
zamawiającego, podczas gdy przedmioty te - urządzenia o nazwie D. T. - jako rzeczy
(przedmioty materialne) stanowiły samoistny rezultat materialny będący dziełem, a
późniejsze ich połączenie z innymi przedmiotami (z anteną) nie powodowało
pozbawienia ich ze skutkiem wstecznym istniejącej wcześniej odrębności (dopiero z
chwilą połączenia traciły swoją odrębność przed połączeniem stanowiąc samoistne
odrębne rzeczy ruchome),
4. art. 627, art. 633, art. 634, art. 641 § 1 i 2 oraz art. 734 § 1 i art. 750
Kodeksu cywilnego przez niewłaściwe zastosowanie, a mianowicie przez błędne
uznanie, że wyposażenie przyjmującej zamówienie w materiały i narzędzia służące
do wytworzenia dzieła oznacza, że strony zawarły umowę o świadczenie usług, a nie
umowę o dzieło, podczas gdy materiałów i narzędzi na wykonanie dzieła może
dostarczyć zamawiający i właściwe zastosowanie wskazanych przepisów winno
prowadzić Sąd do wniosku, że umowy łączące odwołującą się z ubezpieczoną we
wskazanych w decyzji ZUS okresach były umowami o dzieło,
5. art. 627, art. 641 § 2 oraz art. 734 § 1 i art. 750 Kodeksu cywilnego
przez niewłaściwe zastosowanie, a mianowicie błędne uznanie, że udzielenie
wykonawcy dzieła instrukcji odbiera rezultatom pracy wykonawcy charakter dzieła i
oznacza, że strony zawarły umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło,
podczas gdy przepisy Kodeksu cywilnego o umowie o dzieło wyraźnie potwierdzają,
że zamawiający może narzucić wykonawcy dzieła instrukcje - wskazówki, wzory czy
wytyczne co do sposobu jego realizacji oraz standardy, jakie mają towarzyszyć jego
wykonywaniu i właściwe zastosowanie wskazanych przepisów winno prowadzić Sąd
do wniosku, że umowy łączące odwołującą i A. G. we wskazanych w decyzji ZUS
okresach były umowami o dzieło,
6. art. 65 § 1 i 2, art. 3531, art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 Kodeksu
cywilnego oraz art. art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust 1, art. 13 pkt 2 i art. 83 ust. 1 pkt 1 i
3 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych przez
niewłaściwe zastosowanie tj. błędne uznanie, że umowy łączące odwołującą się i A.
G. we wskazanych w decyzji ZUS okresach nie były umowami o dzieło, lecz
umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu w związku
z czym wykonawca tych umów tj. A. G. podlega ubezpieczeniom społecznym,
I USKP 144/23
11
podczas gdy umowy łączące odwołującą się i A. G. we wskazanych w decyzji ZUS
okresach umowy były umowami o dzieło, czyli umowami, które w systemie
ubezpieczeń społecznych nie stanowią tytułów podlegania ubezpieczeniom
społecznym i nie skutkują podleganiem obowiązkowi ubezpieczenia emerytalnego,
rentowych i wypadkowego, i w efekcie powyższego błędne zaaprobowanie wyroku
Sądu pierwszej instancji i decyzji wydanej przez ZUS oraz błędne oddalenie apelacji
odwołującej się.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ rentowy wniósł o jej oddalenie i
zasądzenie od skarżącej na jego rzecz kosztów zastępstwa prawnego według norm
przepisanych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna odwołującej się spółki jako bezzasadna podlegała
oddaleniu.
Skarżąca spółka w skardze kasacyjnej w głównej mierze oparła się na
zarzucie błędnej wykładni prawa materialnego tj. art. 627 k.c. i art. 734 k.c.,
twierdząc, że oceniane umowy zawarte przez płatnika z A. G. nie stanowią umów o
świadczenie usług, jak przyjął to organ rentowy i sądy orzekające w sprawie w obu
instancjach, lecz są umowami o dzieło. Odnosząc się do tego zarzutu w pierwszej
kolejności przypomnieć należy, że w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło
przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a
zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy
o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący
zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji wynikającej z art. 628 k.c., w zw. z
art. 627 k.c., wynagrodzenie, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający.
Umowa o dzieło jest umową o „rezultat usługi”. Rezultat, o który umawiają się strony,
musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o
dzieło jest osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności
świadczonej w tym celu pracy oraz wykazanej staranności. Odpowiedzialność
przyjmującego zamówienie, w razie nieosiągnięcia celu umowy, jest więc
odpowiedzialnością za brak określonego umownie rezultatu, a nie za brak należytej
I USKP 144/23
12
staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc
przyszły, z góry określony przez strony umowy, samoistny, materialny lub
niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny, rezultat
pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza
możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady.
Z art. 750 k.c. wynika natomiast, że do umów o świadczenie usług, które nie
są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., polega na tym, że przyjmujący
zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego
zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się do zobowiązań starannego działania, a nie
zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia
określonego rezultatu, to w razie jego braku, przy jednoczesnym dołożeniu wszelkich
starań w kierunku jego osiągnięcia tzn. przy zachowaniu należytej staranności,
zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania, czy też
wykonanie nie w pełni zgodne z oczekiwaniami zleceniodawcy.
W niniejszej sprawie przedmiotem zakwestionowanych przez organ rentowy
umów było wykonywanie, według instrukcji, na zamówienie odwołującej się spółki i z
materiałów przez nią dostarczonych, w różnej liczbie od 6.000 do 15.000 sztuk –
elementów o nazwie D., jako części składowych służących do montażu anten
oferowanych na rynku przez odwołującą się spółkę.
Należy zauważyć, że charakterystyka umów o dzieło w zestawieniu
porównawczym z umowami o świadczenie usług i umowami zlecenia, dla potrzeb
ustalenia podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, wielokrotnie była
przedmiotem rozważań i rozstrzygnięć Sądu Najwyższego. Z dorobku tego wynika
przede wszystkim, że w przypadku sporu o charakter umowy łączącej strony
stosunku cywilnoprawnego, kluczowe jest poddanie ocenie indywidualnej sposobu
realizacji umowy, z punktu widzenia cech typowych różniących oba te rodzaje
umów. Niewątpliwie każda umowa o dzieło należy do kategorii umów rezultatu,
jednak nie każda umowa rezultatu może być podporządkowana przepisom umowy o
dzieło. O prawidłowym określeniu rodzaju umowy cywilnoprawnej nie decyduje przy
tym nazwa umowy ani jej formalne postanowienia. Zasadniczo decydujące
znaczenie ma sposób wykonywania umowy, a w szczególności realizowanie przez
I USKP 144/23
13
strony - nawet wbrew postanowieniom umowy - cech charakterystycznych dla
danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od
innych umów cywilnoprawnych. Zgodny zamiar stron i cel umowy objawiają się zatem
nie w treści kontraktu (który zazwyczaj odpowiada kodeksowym wzorcom), lecz w
sposobie jego realizacji, ujawniającym rzeczywiste intencje stron.
W rozumieniu art. 65 § 2 k.c., cel umowy jest wyznaczany przez funkcję, jaką
strony przypisują danej czynności w ramach łączącego je stosunku prawnego. Cel
umowy winien być zindywidualizowany, dotyczący konkretnej umowy i ujawniony
stronom, gdyż jest elementem bezpośrednio kształtującym prawa i obowiązki stron
umowy, a w sposób pośredni jest jednym z czynników, które powinny być brane pod
uwagę przy dokonywaniu jej wykładni. Cel umowy nie musi być wyartykułowany w
jej treści, a może być ustalany na podstawie okoliczności towarzyszących dokonaniu
danej czynności i musi pozostawać w świadomości stron. Cel umowy można bowiem
określić jako intencję stron co do ukonstytuowania stosunku prawnego. Ustalenie
celu umowy jest zatem niezwykle istotne, bowiem sprzeczność celu czynności z
ustawą prowadzi do nieważności czynności prawnej. Natomiast zgodny zamiar stron
wyraża się w uzgodnieniu istotnych okoliczności i określić go można jako świadomie
wyrażaną intencję stron co do skutków prawnych, które mają nastąpić w związku z
zawarciem umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 grudnia 2010 r., III CSK
47/10, LEX nr 738108).
W odniesieniu do podniesionego w skardze zagadnienia zakresu swobody
kontraktowej stron przy określaniu rodzaju stosunku prawnego jako umowy o dzieło
lub umowy o świadczenie usług należy mieć na uwadze, że zasada swobody stron
w kształtowaniu stosunku zobowiązaniowego (art. 3511 k.c.) nie ma charakteru
absolutnego. Jak bowiem wyjaśnił Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z 25 października
2016 r. (I UK 446/15; LEX nr 2163323), wola stron wyrażona w umowie nie może być
sprzeczna z ustawą (art. 58 § 1 k.c.), zatem swoboda stron przy zawieraniu umowy
nie jest nieograniczona. Skoro wolą stron nie można zmienić ustawy, to strony nie
mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie jest dzieło w
rozumieniu art. 627 k.c. Znaczenie ma rzeczywisty przedmiot umowy i świadczenie
jakie wykonuje dłużnik (por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 marca 2013 r., II UK
I USKP 144/23
14
201/12, Legalis nr 734548 i postanowienie SN z 22 października 2024 r., I USK
183/23, LEX nr 3779479).
W utrwalonym w wielu judykatach orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje
się, że umowa o dzieło to umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności
ludzkich (art. 627 k.c.). Niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego
zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego
rezultatu. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być
z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny (zob.
m.in. wyroki SN: z 13 czerwca 2012 r., II UK 308/11, LEX nr 1235841 i przytoczone
tam orzecznictwo oraz z 18 kwietnia 2012 r., II UK 187/11, OSNP 2013 nr 9-10,
poz. 115 i przytoczone tam poglądy doktryny). Wykonanie dzieła przybiera
najczęściej postać wytworzenia określonego przedmiotu, rzeczy, czy też dokonania
zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego
rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy. Wypada dodać, że poza
materialną postacią rezultatu, możliwe jest także określenie rezultatu w postaci
niematerialnej, która może, ale nie musi być ucieleśniona w jakimkolwiek
przedmiocie materialnym (rzeczy). Pomijając jednak kwestie odnośnie do uznawania
za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy, nie mające
znaczenia w niniejszej sprawie, należy jedynie stwierdzić, że rezultatem
nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności.
Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić
je od innych przedmiotów, utworów, ale i pozwalającej uchwycić istotę osiągniętego
rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-
352). Dzieło musi mieć z góry przewidywalne i możliwe do osiągnięcia parametry
stanowiące punkt wyjścia w procesie ustalania przesłanek odpowiedzialności z tytułu
rękojmi za jego wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 marca 2000 r., II UKN
386/99, OSNAPiUS 2001 nr 16, poz. 522 i postanowienie Sądu Najwyższego z 9
października 2012 r., II UK 125/12, LEX nr 1620476).
Umowę o dzieło różni zatem od umowy o świadczenie usług przede wszystkim
konieczność określenia przez strony rezultatu, którego parametry są ustalone w taki
sposób, aby istniała możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad
fizycznych. Taki sprawdzian jest zaś możliwy do przeprowadzenia tylko wówczas,
I USKP 144/23
15
gdy ustalone przez strony parametry dzieła wskazują na uzyskanie konkretnego,
indywidualnie oznaczonego rezultatu. W przypadku umowy o dzieło ustawodawca
położył bowiem nacisk na oznaczenie efektu czynności, a nie na określenie kategorii
czynności, które ich wykonawca ma zrealizować (por. wyrok Sądu Najwyższego z
20 sierpnia 2020 r., III UK 87/19). Wynika z tego, że nie jest umową o dzieło umowa,
w której „nie oznaczono dzieła” w wyżej przedstawionym znaczeniu (por. wyroki Sądu
Najwyższego: z 18 września 2013 r., II UK 39/13, LEX nr 1378531; z 21 lutego
2017 r., I UK 123/16, LEX nr 2269195). Brak ustalenia w umowie, jak i podczas
wykonywania pracy tych parametrów uniemożliwia weryfikację domniemanego
dzieła. Nie oznacza to jednak, że ich określenie w umowie przesądza o kwalifikacji
umowy jako umowy o dzieło.
Co istotne, co do zasady wynagrodzenie z tytułu umowy o dzieło określa się
w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (art. 629-632 k.c.), gdyż jest ono ściśle
związane z samym dziełem i jego wykonaniem, a nie z liczbą wykonanych
przedmiotów, jakością i rodzajem wykonanej pracy, co jest typowe dla umów
starannego działania.
Sąd Najwyższy wypowiadał się wielokrotnie w swoim orzecznictwie w kwestii
rozróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług w przypadku
wykonywania powtarzających się czynności.
Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez
względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak
dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów
o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności
faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło przyjmujący zamówienie
w umowie zlecenia (czy umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka
pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe
wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.),
podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło
niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat.
Także w doktrynie wskazywane są kryteria umożliwiające odróżnienie
zlecenia od umowy o dzieło. Syntetycznie rzecz ujmując, chodzi o staranne działanie
czy rezultat, rozkład ryzyka związanego z zawarciem i wykonaniem zobowiązania,
I USKP 144/23
16
trwałość zobowiązania, czy też jego unikatowość (zob.B. Lackoroński: Zlecenie a
umowa o dzieło w systemie ubezpieczeń społecznych - perspektywa cywilnoprawna
(w:) Umowy cywilnoprawne w ubezpieczeniach społecznych, pod red. M.
Szabłowskiej - Juckiewicz, M. Wałachowskiej i J. Wantoch Rekowskiego, Warszawa
2015; A. Reda-Ciszewska: Cywilnoprawne umowy o zatrudnienie w prawie
ubezpieczeń społecznych (w:) Współczesne problemy prawa emerytalnego, pod red.
T. Bińczyckiej - Majewskiej i M. Włodarczyka, Warszawa 2015). Nie ma też
wątpliwości, że „oznaczenie" dzieła następuje pierwotnie - już w trakcie układania
postanowień umownych. Podkreśla się, że również czynności stanowiące przedmiot
umowy o świadczenie usług prowadzą do wystąpienia określonych skutków w
postaci rezultatu, gdyż każda czynność człowieka rodzi określone następstwa i
prowadzi do zmiany rzeczywistości, w której następuje (por. wyrok Sądu
Najwyższego z 10 stycznia 2017 r., III UK 53/16, LEX nr 2188651 i postanowienie
Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2024 r., II USK 158/24, LEX nr 3811318).
W przypadku umów polegających na określeniu zamówienia jako pewnej
liczby takich samych produktów, jakie mają być wykonane według dostarczonego
przez zamawiającego szablonu, rodzą one dla przyjmującego zamówienie
zobowiązanie do wytworzenia wielu rzeczy określonego gatunku, które z racji
powtarzalności jak i sposobu ich wytworzenia, nie prowadzą do powstania dzieła
(dzieł) w rozumieniu art. 627 k.c.
Samo zachowanie standardów produkcji (odwzorowanie projektu, szkicu) oraz
jego zwielokrotnienie akcentują rolę czynności, a nie jej rezultat (zob. wyroki Sądu
Najwyższego: z 26 stycznia 2017 r., II UK 639/15, LEX nr 2254794; z 17 grudnia
2019 r., III UK 393/18, OSNP 2021 nr 1, poz. 6). Jeżeli przedmiotem umowy jest
wykonanie umówionej liczby rzeczy określonego gatunku według przekazanego
przez zamawiającego szablonu (wzornika) z dostarczonych przez niego materiałów
oraz bez zindywidualizowanych parametrów poszczególnych egzemplarzy,
będących efektem pracy ludzkiej, nie można mówić o dziele w rozumieniu art. 627
k.c., lecz o świadczeniu usług z art. 750 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 maja
2021 r., III USKP 41/21, OSNP 2022 nr 8, poz. 79).
Jeżeli natomiast umowa wykazuje cechy wspólne dla co najmniej dwóch
różnych rodzajów (typów) umów (np. umowy rezultatu i umowy starannego
I USKP 144/23
17
działania), to w celu dokonania jej właściwej kwalifikacji prawnej należy posłużyć się
metodą typologiczną, której istota sprowadza się do poczynienia ustaleń w kierunku,
jakie cechy przeważają (dominują) w umowie (por. w szczególności wyroki Sądu
Najwyższego: z 26 marca 2008 r., I UK 282/07, LEX nr 411051; Gdańskie Studia
Prawnicze - Przegląd Orzecznictwa 2009 nr 2, s. 103, z glosą A. Musiały i z 5 maja
2010 r., I PK 8/10, Monitor Prawa Pracy 2011 nr 2, s.102). Innymi słowy, w razie
wątpliwości, z jakim rodzajem umowy mamy do czynienia, należy ustalić, cechy której
z nich przeważają w treści umowy, a zwłaszcza w sposobie jej wykonywania. Dopiero
wówczas, gdy umowa poddawana analizie (w swej treści, a zwłaszcza w sposobie
wykonywania) wykazuje z jednakowym nasileniem cechy wspólne dla co najmniej
dwóch różnych wzorców umownych, o jej typie (rodzaju) decyduje zgodny zamiar
stron i cel umowy, który może (ale wcale nie musi) wyrażać się także w nazwie
umowy. Istotne (pomocne) przy kwalifikacji takiej umowy jest też uwzględnienie
okoliczności towarzyszących jej zawarciu (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18
czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449).
Dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. nie może polegać na powtarzalnych prostych
pracach fizycznych. Jeżeli wierzyciel zatrudnia do wykonywania określonej pracy
polegającej na wykonaniu czynności starannego działania, to świadczenie dłużnika
z reguły nie polega na wykonaniu dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Wskazuje na to
cały szereg orzeczeń Sądu Najwyższego w podobnych sprawach, które
potwierdzają, że wykonywanie prostych i powtarzalnych czynności z reguły nie
należy do umów o dzieło (por. m. in. postanowienie Sądu Najwyższego z 16 lutego
2023 r., II USK 14/22, LEX nr 3538088 i powołany wyżej wyrok Sądu Najwyższego z
21 października 2020 r., I UK 83/19).
Na poparcie powyższego stanowiska i tytułem przykładu można przytoczyć
kilka orzeczeń Sądu Najwyższego odnoszących się do różnych stanów faktycznych.
W jednym z nich uznano, że umowę o naprawę palet, polegającą na wykonywaniu
prostych, powtarzalnych czynności, których jakość wykonania oceniana była
zbiorczo i powierzchownie (wizualnie), mimo wypłacania wynagrodzenia w
określonej stawce za każdą sztukę naprawionej palety, należało zakwalifikować do
umów mieszanych z dominującymi cechami umowy oświadczenie usług
(art. 750 k.c.) (wyrok Sądu Najwyższego z 11 kwietnia 2019 r., I UK 28/18, LEX nr
I USKP 144/23
18
2645158). Powtarzające się świadczenie prostych lub nieskomplikowanych
czynności konfekcjonowania (składania) zestawów promocyjnych artykułów chemii
gospodarczej za jednakowym niskim wynagrodzeniem za pojedynczy zestaw, nie
stanowiły odrębnego ani autonomicznego wykonania „dzieł”, które nie kreowały
umowy rezultatu, ale stanowiły jurysdykcyjnie nieakceptowany „sposób ucieczki” od
obowiązku składkowego przewidzianego dla umów starannego działania (wyrok
Sądu Najwyższego z 19 kwietnia 2017 r., II UK 170/16, LEX nr 2310113). W innym
orzeczeniu dotyczącym seryjnej produkcji wyrobów szwalniczych (odzieży roboczej)
stwierdzono, że wytworzenie według przekazanego szablonu i z dostarczonych
przez zlecającego materiałów umówionej liczby rzeczy określonego gatunku, z racji
swej powtarzalności i sposobu ich realizacji nie prowadzą do powstania dzieła (dzieł)
w rozumieniu art. 627 k.c. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 26 września 2019 r.,
III UK 252/18, LEX nr 2735037 i podobnie postanowienie Sądu Najwyższego z 13
sierpnia 2020 r., I UK 235/19, LEX nr 3056624).
Gdy zadaniem zleceniobiorcy jest wykonywanie powtarzalnych, podobnych
czy takich samych czynności, to zazwyczaj chodzi o umowę o świadczenie usług.
Cechą istotną umowy jest wówczas staranność w wykonywaniu czynności. Wynikiem
takiej staranności może być rezultat, który nie jest jednak dziełem w rozumieniu
art. 627 k.c. (postanowienia Sądu Najwyższego: z 24 czerwca 2020 r., III UK 369/19,
LEX nr 3029670; z 20 lipca 2020 r., III UK 466/19, LEX nr 3160780; z 20 stycznia
2021 r., III USK 10/21, LEX nr 3108643).
Odnosząc przytoczone poglądy do ustalonego w rozpoznawanej sprawie
stanu faktycznego, Sąd Najwyższy stwierdza, że rację ma Sąd drugiej instancji,
przyjmując, że sporne umowy, choć nazwane umowami o dzieło, w rzeczywistości
stanowiły umowy o świadczenie usług. Za powyższą kwalifikacją przemawia
charakter czynności powierzonych ubezpieczonej na podstawie zawartych umów i
całokształt okoliczności związanych z ich wykonywaniem.
W sprawie ustalono, (a ustalenia te z mocy art. 39813 § 2 k.p.c. są wiążące
Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym), że ubezpieczona w kolejno
zawieranych umowach zobowiązywała się do wykonania według instrukcji, na
zamówienie zamawiającego przedmiotów w postaci D. w liczbie od 6000 do 15.000
sztuk. Wynagrodzenie za wykonanie każdej sztuki ustalono na kwotę 0,59 zł brutto.
I USKP 144/23
19
Wszystkie elementy musiały być identyczne, gdyż wytworzony przez ubezpieczoną
element miał stanowić część konstrukcyjną anteny jako produktu finalnego. Elementy
te miały być wykonywane z materiałów dostarczonych przez spółkę, według jego
instrukcji oraz zgodnie z określonymi przez spółkę parametrami i wzorem. Termin
realizacji dzieł miał ustalić zamawiający i miał on wynikać z bieżących potrzeb firmy.
Dla wykonania tych przedmiotów spółka miała dostarczyć ubezpieczonej materiały,
z których miały być wykonane. Po zakończeniu pracy wykonawca zobowiązany był
rozliczyć się z otrzymanych materiałów oraz zwrócić te, których nie zużył. Zgodnie z
postanowieniami zawartych umów wykonawca miał wykonywać prace we własnym
lokalu. Ubezpieczona mogła powierzyć wykonanie „dzieł” osobie trzeciej, ale była
odpowiedzialna za działanie tej osoby jak za własne. Zamawiający miał wypłacić
wykonawcy kwotę wg rachunku złożonego przez wykonawcę. Podstawą ustalenia
wynagrodzenia była liczba wykonanych poprawnie sztuk, elementów anten (Spółka
L. zajmuje się produkcją anten i osprzętu telewizyjnego).
Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny A. G. wykonywała proste, powtarzalne
czynności według narzuconej przez odwołującą się instrukcji i wzoru z użyciem jej
materiałów, narzędzi i części. Elementy, które wykonywała ubezpieczona nie miały
samodzielnego zastosowania, gdyż stanowiły część anteny. Elementy, które
wykonywała ubezpieczona prowadziły do powstania określonego rezultatu
(wykonanie elementu anteny) jednak rezultat ten był osiągalny przez staranne
wykonywanie czynności, które nie wymagały szczególnych umiejętności.
Wytworzone przez wykonawcę przedmioty, przed połączeniem z pozostałymi
elementami stanowiącymi o konstrukcji anteny, nie przedstawiały samoistnej
wartości rynkowej, nabierały jej dopiero z chwilą połączenia z pozostałymi częściami
składowymi anteny.
W konsekwencji, w ocenie Sądu Najwyższego, z powyższego płynie wniosek,
że jeśli przedmiotem umowy, nazwanej przez strony umową o dzieło, są powtarzalne,
nie wymagające szczególnych umiejętności, proste fizyczne czynności, wykonywane
ściśle według instrukcji zamawiającego i z wykorzystaniem dostarczonych przez
niego materiałów, które prowadzą do wytworzenia dużej liczby takich samych
przedmiotów, które pomimo ich wykonania zgodnie z umową nie przedstawiają
samoistnej wartości, lecz wartość docelową uzyskują dopiero po połączeniu z innymi
I USKP 144/23
20
elementami, to należy przyjąć, że cechą istotną takiej umowy jest staranne
wykonywanie czynności prowadzące do oczekiwanego przez zamawiającego
rezultatu, który jednak nie może być określony mianem dzieła. Daje to podstawę do
zakwalifikowania spornych umów nie jako umów o dzieło lecz jako umów o
świadczenie usług. Wprawdzie wykonanie takich umów prowadzi do określonego
przez zamawiającego materialnego rezultatu, to jednak nie można uznać, że rezultat
ten spełnia cechy dzieła w rozumieniu art. 627 k.c.
Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy za w pełni uprawnione uznał
zakwalifikowanie spornych umów jako umów o świadczenie usług, o których mowa
w art. 734 § 1 k.c. w związku z art. 750 k.c., rodzących z mocy ustawy obowiązek
podlegania ubezpieczeniom społecznym.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 k.p.c.
orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej.
O kosztach postępowania kasacyjnego Sąd Najwyższy orzekł na podstawie
art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 39821 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. w kwocie
wynikającej z § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22
października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2023 r.,
poz. 1935), a w zakresie odsetek - na podstawie art. 98 § 11 k.p.c.
[a.ł]