I USK 96/24
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 18 września 2025 r.
SSN Agnieszka Góra-Błaszczykowska
w sprawie z odwołania O. w K.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w Krakowie
z udziałem zainteresowanego T. D.
o podleganie ubezpieczeniom społecznym,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 18 września 2025 r.,
skargi kasacyjnej O. w K,
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 8 listopada 2023 r.,
sygn. akt III AUa 1099/19,
odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 30 maja 2019 r., sygn. akt VII U 3978/18, Sąd Okręgowy w
Krakowie oddalił odwołanie O. w K, od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
Oddziału w Krakowie z 27 września 2018 r., którą organ rentowy stwierdził, że T. D.
w dniu 30 września 2014 r. oraz w dniach 2, 7, 9, 14, 16, 21 i 23 października 2014
r. podlega u odwołującej się obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu,
rentowym i wypadkowemu z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej, do której
stosuje się przepisy o zleceniu oraz określił podstawę wymiaru składek na te
ubezpieczenia ubezpieczenie zdrowotne (pkt I); zasądził od odwołującej się na
I USK 96/24
2
rzecz organu rentowego kwotę 180 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa
procesowego (pkt II).
Apelację od tego wyroku wniosła odwołująca się, zarzucając mu naruszenie
art. 233 § 1 k.p.c.; art. 328 § 2 k.p.c.; art. 6 k.c. oraz art. 232 k.p.c.; art. 750 k.c. w
zw. z art. 734 § 1 k.c; 627 k.c. w zw. z art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i
prawach pokrewnych; art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń
społecznych oraz art. 9 ust. 1, 1a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Wyrokiem z 8 listopada 2023 r., sygn. akt III AUa 1099/19, Sąd Apelacyjny w
Krakowie oddalił apelację i wskazał, że podziela ustalenia faktyczne Sądu pierwszej
instancji i przyjmuje je za własne. Za trafną uznał również ocenę prawną
przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Zdaniem Sądu
odwoławczego, w apelacji nie zawarto zarzutów negujących ustalenia Sądu
pierwszej instancji odnoszące się do rzeczywistej treści spornej umowy oraz
sposobu jej wykonywania. Istota sporu, pomimo sformułowania zarzutu naruszenia
art. 233 § 1 k.p.c., sprowadzała się do oceny każdej ze spornych umów w
kontekście jej kwalifikacji jako umowy o świadczenie usług, czy też jako umowy o
dzieło, na co wskazują również podniesione przez skarżącą argumenty, mające
uzasadniać ten zarzut.
Sąd drugiej instancji zaznaczył, że przedmiotem oceny w sprawie niniejszej
były zawarte przez skarżącą z uczestnikiem umowy z 1 września 2014 r. i z
1 października 2014 r. o przygotowanie i wygłoszenie wykładów na temat: „Prawo
karne, prawo karne skarbowe i prawo wykroczeń” w dniach 30 września 2014 r.
oraz 2, 7, 9, 14, 16, 21 i 23 października 2014 r. Dla dokonania prawidłowej oceny
prawnej istotne są zatem ustalenia dotyczące treści i sposobu wykonania tychże
umów, a nie także innych umów zawieranych przez skarżącą z uczestnikiem, w tym
umowy zlecenia z 1 grudnia 2014 r. na przeprowadzenie i sprawdzenie kolokwiów.
Twierdzenie apelującej, jakoby zawarcie umowy zlecenia na przeprowadzenie i
sprawdzenie kolokwiów przemawiało, a wręcz dowodziło, że sporne umowy o
przygotowanie i wygłoszenie wykładów spełniały kryteria umowy o dzieło, nie ma
żadnego uzasadnienia. Sama forma zajęć (wykład, ćwiczenia lub warsztaty) nie
świadczy o charakterze prawnym umowy, na podstawie której zajęcia takie zostaną
przygotowane i przeprowadzone. Okoliczność, iż odwołująca się zawierała w
I USK 96/24
3
przypadku wykładów umowy o dzieło, a w przypadku innych zajęć umowy zlecenia,
nie dowodzi, że dokonana przez nią kwalifikacja umów jest prawidłowa.
O charakterze prawnym umowy nie świadczy także deklarowany zamiar stron.
Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia tej sprawy pozostaje podnoszona przez
skarżącą okoliczność rodzaju i ilości umów, jakie na przeprowadzenie szkolenia
swoich pracowników miał zawierać Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Sąd Apelacyjny nie znalazł jakichkolwiek podstaw do podważenia trafności
oceny dowodów, przedstawionej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i
wyprowadzonego z nich wniosku co do charakteru prawnego spornych umów.
Twierdzenia apelującej, iż wykłady te były dziełem, wręcz utworem w rozumieniu
prawa autorskiego, w zebranym materiale dowodowym nie mają żadnego oparcia.
Powyższy wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżyła skargą kasacyjną
odwołująca się w całości.
Uzasadnienie wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania oparto
na podstawach przyjęcia skargi do rozpoznania określonych w art. 3989 § 1 pkt 1
(występowanie w sprawie istotnego zagadnienia prawnego) oraz pkt 2 (potrzeba
wykładni przepisów prawnych wywołujących poważne wątpliwości) k.p.c.
Strona skarżąca wskazała, że wnosi o przyjęcie skargi kasacyjnej do
rozpoznania z uwagi na występowanie w sprawie następujących istotnych
zagadnień prawnych:
1. Czy sprawa o objęcie obowiązkiem ubezpieczenia społecznego jako
sprawa, w której w pierwszej instancji jest właściwy sąd okręgowy na podstawie
regulacji szczególnej - Art. 4778 § 1 k.p.c. a nie przez wzgląd na wartość
przedmiotu sporu, podlega rozpoznaniu w składzie trzech sędziów w drugiej
instancji na podstawie art. 3671 §1 pkt 2) k.p.c.?
2. Czy zgodna z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP jest zasada wynikająca
z art. 3671 § 1 k.p.c. orzekania w drugiej instancji przez sąd w składzie
jednoosobowym (przy założeniu, że sprawa dotyczy objęcia ubezpieczeniem
społecznym) - a nie w składzie kolegialnym?
3. Czy wydanie wyroku w drugiej instancji przez skład orzeczniczy z sądu w
jakim orzeka sędzia, który jest stroną sprawy, w której zapadł ten wyrok, a który to
I USK 96/24
4
sędzia nie orzekał w tej sprawie, powoduje naruszenie art. 481 k.p.c. mogące mieć
istotny wpływ na wynik sprawy w rozumieniu art. 3983 § 1. pkt 2) k.p.c.?
Ponadto, pełnomocnik skarżącej wskazał, że wnosi o przyjęcie skargi
kasacyjnej do rozpoznania z uwagi na potrzebę wykładni przepisu budzącego
poważne wątpliwości oraz wywołującej rozbieżności w orzecznictwie, tj. art. 627
k.c., co wiąże się z koniecznością i zasadnością rozstrzygnięcia następujących
wątpliwości:
1. Czy wykład, aby być dziełem musi mieć charakter naukowy? A w
przypadku pozytywnej odpowiedzi wskazania z czego wynika stawianie tego
wymogu, skoro art. 627 k.c. nie stawia takiego wymogu, a także co należy rozumieć
pod „naukowym" charakterem, wykładu i czy w związku z tym wykłady o
charakterze dydaktycznym (edukacyjnym) mogą być dziełami i w jakich sytuacjach?
Na czym polega „naukowy" charakter dzieła?
2. Czy za uznaniem wykładu za dzieło przemawia przekazywanie w ramach
wykładu przez wykładowcę informacji wynikających z indywidualnego
doświadczenia zawodowego wykładowcy dotyczącego materii wykładowej
(autorskie „know-how” nie dające się pozyskać z powszechnie dostępnych źródeł)?
3. Czy wykład, aby być dziełem musi stanowić utwór w rozumieniu art. 1
prawa autorskiego? A jeżeli tak, to dlaczego skoro inne rezultaty pracy mogą być
dziełami nawet jeśli nie są utworami w rozumieniu art. 1 prawa autorskiego?
4. Czy wykład jako dzieło może opierać się na dokonanej przez wykładowcę
autorskiej kompilacji wykorzystującej dane powszechnie dostępne w tym dane
dotyczące zmian w materii wykładowej oraz czy za uznaniem wykładu za dzieło
przemawia przekazywanie w ramach wykładu przez wykładowcę informacji
wynikających z indywidualnego doświadczenia zawodowego wykładowcy (autorskie
„know-how”) dotyczącego materii wykładowej nie dających się pozyskać z
powszechnie dostępnych źródeł?
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna odwołującej się nie kwalifikuje się do przyjęcia jej do
merytorycznego rozpoznania. Zgodnie z art. 3989 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy
I USK 96/24
5
przyjmuje skargę kasacyjną do rozpoznania, jeżeli w sprawie (1) występuje istotne
zagadnienie prawne, (2) istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących
poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, (3)
zachodzi nieważność postępowania lub (4) skarga kasacyjna jest oczywiście
uzasadniona. W związku z tym wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do
rozpoznania powinien wskazywać, że zachodzi przynajmniej jedna z okoliczności
wymienionych w powołanym przepisie, a jego uzasadnienie zawierać argumenty
świadczące o tym, że rzeczywiście, biorąc pod uwagę sformułowane w ustawie
kryteria, istnieje potrzeba rozpoznania skargi przez Sąd Najwyższy.
Wniesiona w sprawie skarga kasacyjna zawiera wniosek o przyjęcie jej do
rozpoznania uzasadniony w ten sposób, że w sprawie występują istotne
zagadnienia prawne (art. 3989 § 1 pkt 1 k.p.c.) oraz w sprawie występuje potrzeba
wykładni przepisów prawnych wywołujących poważne wątpliwości i rozbieżności w
orzecznictwie (art. 3989 § 1 pkt 2 k.p.c.). Nie można jednak uznać, że skarżąca
wykazała istnienie przesłanek przyjęcia skargi do rozpoznania określonych w
art. 3989 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśniono, że istotnym zagadnieniem
prawnym w rozumieniu art. 3989 § 1 pkt 1 k.p.c. jest zagadnienie nowe,
nierozwiązane dotychczas w orzecznictwie, którego wyjaśnienie może przyczynić
się do rozwoju prawa. W świetle utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego
dotyczącego przyczyny przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania określonej w
art. 3989 § 1 pkt 1 k.p.c., przedstawienie okoliczności uzasadniających rozpoznanie
skargi kasacyjnej ze względu na występujące w sprawie istotne zagadnienie
prawne polega na sformułowaniu samego zagadnienia wraz ze wskazaniem
konkretnego przepisu prawa, na tle którego to zagadnienie występuje oraz
wskazaniu argumentów prawnych, które prowadzą do rozbieżnych ocen prawnych,
w tym także na sformułowaniu własnego stanowiska przez skarżącego. Wywód ten
powinien być zbliżony do tego, jaki jest przyjęty przy przedstawianiu zagadnienia
prawnego przez sąd odwoławczy na podstawie art. 390 k.p.c. (postanowienie Sądu
Najwyższego z 9 maja 2006 r., V CSK 75/06, LEX nr 1102817). Analogicznie
należy traktować wymogi konstrukcyjne samego zagadnienia prawnego,
formułowanego w ramach przesłanki z art. 3989 § 1 pkt 1 k.p.c. oraz jego związek
I USK 96/24
6
ze sprawą i skargą kasacyjną, która miałaby zostać rozpoznana przez Sąd
Najwyższy. Zagadnienie prawne, przede wszystkim, powinno być sformułowane w
oparciu o okoliczności mieszczące się w stanie faktycznym sprawy wynikającym z
dokonanych przez sąd ustaleń (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 7 czerwca
2001 r., III CZP 33/01, LEX nr 52571), a jednocześnie być przedstawione w sposób
ogólny i abstrakcyjny tak, aby umożliwić Sądowi Najwyższemu udzielenie
uniwersalnej odpowiedzi, niesprowadzającej się do samej subsumcji i
rozstrzygnięcia konkretnego sporu (por. postanowienia Sądu Najwyższego z
15 października 2002 r., III CZP 66/02, LEX nr 57240; z 22 października 2002 r.,
III CZP 64/02, LEX nr 77033 i z 5 grudnia 2008 r., III CZP 119/08, LEX nr 478179) i
pozostawać w związku z rozpoznawaną sprawą, co oznacza, że sformułowane
zagadnienie prawne musi mieć wpływ na rozstrzygnięcie danej sprawy
(postanowienia Sądu Najwyższego z 13 lipca 2007 r., III CSK 180/07, LEX nr
864002; z 22 listopada 2007 r., I CSK 326/07, LEX nr 560504), a w końcu, dotyczyć
zagadnienia budzącego rzeczywiście istotne (poważne) wątpliwości.
Zgodnie natomiast z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego oparcie
wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania na przesłance określonej w
art. 3989 § 1 pkt 2 k.p.c. wymaga wykazania, że określony przepis prawa, będący
źródłem poważnych wątpliwości interpretacyjnych, nie doczekał się wykładni albo
niejednolita wykładnia wywołuje rozbieżności w odniesieniu do identycznych lub
podobnych stanów faktycznych. Wątpliwości te i rozbieżności należy przytoczyć,
przedstawiając ich doktrynalne lub orzecznicze źródła (zob. np. postanowienie
Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2008 r., sygn. akt III CSK 104/08; czy z 18 lutego
2015 r., II CSK 428/14, Lex nr 424365 i 1652383). Konieczne jest wskazanie
argumentów, które prowadzą do rozbieżnych ocen prawnych, a także
przedstawienie własnej propozycji interpretacyjnej (por. np. postanowienie Sądu
Najwyższego z 13 grudnia 2007 r., sygn. akt I PK 233/07, OSNP 2009/3-4/43).
Powołanie się na omawianą przesłankę wymaga również wykazania, że chodzi o
wykładnię przepisów prawa, których treść i znaczenie nie zostały dostatecznie
wyjaśnione w dotychczasowym orzecznictwie lub, że istnieje potrzeba zmiany ich
dotychczasowej wykładni, podania na czym polegają wątpliwości związane z jego
rozumieniem oraz przedstawienia argumentacji świadczącej, że wątpliwości te mają
I USK 96/24
7
rzeczywisty i poważny charakter, nie należą do zwykłych wątpliwości, które wiążą
się z procesem stosowania prawa. W przypadku, gdy w ramach stosowania tych
przepisów powstały już w orzecznictwie sądów określone rozbieżności, skarżący
powinien je przedstawić, jak też uzasadnić, że dokonanie wykładni jest niezbędne
do rozstrzygnięcia sprawy (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z 28 marca
2007 r., II CSK 84/07; z 11 stycznia 2008 r., I UK 283/07; z 13 czerwca 2008 r.,
III CSK 104/08; z 12 grudnia 2008 r., II PK 220/08, niepubl.; z 8 lipca 2009 r., I CSK
11/09, niepubl.; z 20 maja 2016 r., V CSK 692/15, LEX nr 2054493). Ponadto, ze
względu na publicznoprawne funkcje skargi kasacyjnej, skarżący powinien wykazać
celowość dokonania wykładni konkretnego przepisu przez Sąd Najwyższy ze
względu na potrzeby praktyki sądowej (por. postanowienie Sądu Najwyższego z
14 grudnia 2012 r., III SK 29/12, Lex nr 1238124).
Podniesione w niniejszej sprawie zagadnienia prawne i wątpliwości
interpretacyjne zostały już jednoznacznie rozstrzygnięte w orzecznictwie Sądu
Najwyższego. Kluczowe znaczenie ma tutaj wyrok Sądu Najwyższego z 19
listopada 2024 r., I USKP 83/24 (LEX nr 3787574), w którym Sąd Najwyższy na
kanwie sprawy o tożsamym stanie faktycznym wyjaśnił, że sprawy o podleganie
ubezpieczeniom społecznym mają bezspornie majątkowy charakter. Stosunek
ubezpieczenia społecznego jest bowiem stosunkiem o charakterze majątkowym,
gdyż konsekwencją jego istnienia jest obowiązek opłacania składek na
ubezpieczenie społeczne oraz prawo do świadczeń z tego ubezpieczenia dla osób
uprawnionych (art. 1 i 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń
społecznych, t.j. Dz.U. z 2024 r., poz. 497 ze zm.).
Przyjąć można w uproszczeniu, że wszystkie sprawy z zakresu ubezpieczeń
społecznych są, co do zasady, sprawami o prawa majątkowe i tak należy je
traktować. Pośrednio wynika to z art. 3982 § 1 zdanie drugie k.p.c. Zgodnie z tym
przepisem, w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych skarga kasacyjna
przysługuje niezależnie od wartości przedmiotu zaskarżenia w sprawach o
przyznanie i o wstrzymanie emerytury lub renty, oraz o objęcie obowiązkiem
ubezpieczenia społecznego. Oznacza to, że wymienione kategorie spraw mają
charakter majątkowy, jednak wartość przedmiotu zaskarżenia nie determinuje
dopuszczalności skargi kasacyjnej, która w sprawach z zakresu ubezpieczeń
I USK 96/24
8
społecznych przysługuje, co do zasady wówczas, gdy wartość przedmiotu
zaskarżenia wynosi co najmniej 10.000 zł (art. 3982 § 1 zdanie pierwsze k.p.c.).
Skoro mamy więc do czynienia ze sprawą majątkową, rozstrzyganą w pierwszej
instancji przez sąd okręgowy, po myśli art. 4778 § 1 k.p.c. i wartość przedmiotu
zaskarżenia nie przekracza miliona złotych - to w drugiej instancji słusznie orzekał
Sąd Apelacyjny w Krakowie w składzie jednoosobowym (art. 3671 § 1 pkt 2 k.p.c.).
Pomimo tego, że rozpoznawana sprawa należy do kategorii spraw objętych
wyjątkiem, dotyczących spraw rozpoznawanych w pierwszej instancji przez sąd
okręgowy, jako właściwy rzeczowo (art. 3671 § 1 pkt 2 k.p.c.), to jednak w
odniesieniu do tych spraw w art. 3671 § 1 pkt 2 k.p.c. wyraźnie zaznaczono, że
dodatkowo uwzględnienia wymaga kryterium z art. 3671 § 1 pkt 1 k.p.c. Sąd
Najwyższy w cytowanym wyroku podzielił stanowisko Sądu Najwyższego, zajęte w
uchwale z 9 kwietnia 2024 r. (III CZP 59/23), że z uwagi na wyraźne powiązanie
obu regulacji nie powinno budzić wątpliwości, że ustawodawca dążył do tego, aby
również w sprawach rozpoznawanych w pierwszej instancji przez sąd okręgowy,
jako właściwy rzeczowo, stosować uzupełniająco kryterium wartości przedmiotu
zaskarżenia określone w art. 3671 § 1 pkt 1 k.p.c. Odmienne stanowisko musiałoby
bowiem rodzić pytanie, jaką treść normatywną ma wprowadzone do art. 3671 § 1
pkt 2 k.p.c. zastrzeżenie „z uwzględnieniem pkt 1”. Interpretacja prowadząca do
pominięcia tej wzmianki, w odniesieniu do przedstawionej sytuacji, oznaczałoby
wykładnię odrywającą się całkowicie od dosłownego brzmienia przepisu i
stanowiłaby niedopuszczalną wykładnię per non est. Założeniem leżącym u
podstaw wprowadzenia art. 3671 § 1 pkt 2 k.p.c. było zatem stosowanie kryterium
wartości przedmiotu zaskarżenia również w odniesieniu do spraw majątkowych
rozpoznawanych w pierwszej instancji przez sąd okręgowy jako właściwy
rzeczowo. Odmienna interpretacja prowadziłaby do wniosku, że sprawy majątkowe
o dużej wartości przedmiotu zaskarżenia, ale niespełniające kryterium kwotowego
ustalonego w art. 3671 § 1 pkt 1 k.p.c., byłyby rozpoznawane w postępowaniu
apelacyjnym w składzie jednoosobowym, podczas gdy sprawy majątkowe, o
których mowa w art. 3671 § 1 pkt 2 k.p.c. (rozpoznawane w pierwszej instancji
przez sąd okręgowy jako właściwy rzeczowo), o znikomej wartości przedmiotu
I USK 96/24
9
zaskarżenia, byłyby rozpoznawane w postępowaniu apelacyjnym w składzie
kolegialnym.
Dalej Sąd Najwyższy wyjaśnił, że nie może być także mowy o naruszeniu
przez Sąd odwoławczy art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, skoro skład sądu
orzekającego, wbrew twierdzeniom strony skarżącej, był zgodny z przepisami
Kodeksu postępowania cywilnego. Przepis art. 3671 § 1 pkt 2 k.p.c. nie został
uznany za niezgodny z Konstytucją RP przez Trybunał Konstytucyjny - nie został
nawet skierowany do Trybunału Konstytucyjnego żaden wniosek w tym zakresie
(art. 33 ust. 1 pkt 1 ustawy 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania
przed Trybunałem Konstytucyjnym w zw. z art. 188 pkt 1 Konstytucji RP). Nie
można więc stwierdzić, że treść art. 3671 § 2 k.p.c. jest oczywiście i jaskrawo
niekonstytucyjna - brak jest jakichkolwiek podstaw do ingerencji Sądu Najwyższego
w tym zakresie. Tym bardziej, że art. 45 ust. 1 Konstytucji RP wskazuje wyraźnie, iż
każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez
nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd -
nie określając wprost, jaki ma być skład tego sądu, pozostawiając tę kwestie do
rozstrzygnięcia ustawodawcy na drodze ustawowej.
Należy również podkreślić, że Sąd Najwyższy wielokrotnie zajmował się
wykładnią przepisów art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. i
orzecznictwo w tym zakresie ma ugruntowany charakter. Dotychczasowe
stanowisko doktryny i judykatury wypracowało standardy i kryteria odróżniające
umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o
zleceniu. Sąd Najwyższy wielokrotnie wyjaśniał w swoim orzecznictwie, że obie
umowy należą do szerszej kategorii umów o świadczenie usług, aczkolwiek ich
zakresy nie są tożsame. Niewątpliwie każda umowa o dzieło jest umową rezultatu,
jednak nie każda umowa rezultatu może być podporządkowana przepisom umowy
o dzieło. Ponadto wola stron wyrażona w umowie nie może być sprzeczna z ustawą
(art. 58 § 1 k.c.). Inaczej rzecz ujmując, skoro wola stron nie może zmieniać
ustawy, to strony nie mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego
przedmiotem nie jest dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok Sądu
Najwyższego z 26 marca 2013 r., II UK 201/12, Legalis nr 734548). W wyroku z
13 czerwca 2012 r. (II UK 308/11, LEX nr 1235841 i przytoczone tam orzecznictwo)
I USK 96/24
10
oraz wyroku z 18 kwietnia 2012 r. (II UK 187/11, OSNP 2013 nr 9-10, poz. 115 i
przytoczone tam poglądy doktryny) Sąd Najwyższy przyjął zaś, że umowa o dzieło
to umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich (art. 627 k.c.).
W przypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego
zamówienie doprowadziły do powstania konkretnego, indywidualnie oznaczonego
rezultatu. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być
z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny.
Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia nowej rzeczy czy też
dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie).
Tego rodzaju postaci dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między
stronami. Wypada dodać w tym miejscu, że poza rezultatami materialnymi istnieją
także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w
jakimkolwiek przedmiocie materialnym (rzeczy). Pomijając jednak wątpliwości
odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w
rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Kodeks cywilny. Komentarz, 2006,
s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332;
J. Szczerski (w:) Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), należy stwierdzić,
że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie
wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej,
pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę
osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny.
Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Dzieło musi mieć z góry przewidywalne i
możliwe do osiągnięcia parametry stanowiące punkt wyjścia w procesie ustalania
przesłanek odpowiedzialności z tytułu rękojmi za jego wady (por. wyrok Sądu
Najwyższego z 28 marca 2000 r., II UKN 386/99, OSNAPiUS 2001 nr 16, poz. 522 i
postanowienie Sądu Najwyższego z 9 października 2012 r., II UK 125/12, LEX nr
1620476). Wynika z tego, że nie jest umową o dzieło umowa, w której „nie
oznaczono dzieła” w przedstawionym znaczeniu (por. wyroki Sądu Najwyższego: z
18 września 2013 r., II UK 39/13, LEX nr 1378531 i z 21 lutego 2017 r., I UK
123/16, LEX nr 2269195). Wykonanie określonej czynności (szeregu
powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta
przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o
I USK 96/24
11
czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.) albo dla umów o świadczenie usług
nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750
k.c.).
W odróżnieniu od umowy o dzieło przyjmujący zamówienie w umowie
zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka
pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe
wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.),
podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło
niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. Także w doktrynie wskazywane są
kryteria umożliwiające odróżnienie zlecenia od umowy o dzieło. Jeżeli natomiast
umowa wykazuje cechy wspólne dla co najmniej dwóch różnych rodzajów (typów)
umów (np. umowy rezultatu i umowy starannego działania), to w celu dokonania jej
właściwej kwalifikacji prawnej należy posłużyć się metodą typologiczną, której istota
sprowadza się do poczynienia ustaleń, co do tego, jakie cechy przeważają
(dominują) w umowie (por. w szczególności wyroki Sądu Najwyższego: z 26 marca
2008 r., I UK 282/07, LEX nr 411051; Gdańskie Studia Prawnicze-Przegląd
Orzecznictwa 2009 nr 2, s. 103, z glosą A. Musiały i z 5 maja 2010 r., I PK 8/10,
Monitor Prawa Pracy 2011 nr 2, s.102). O prawidłowym określeniu rodzaju umowy
cywilnoprawnej nie decyduje przy tym ani wyłącznie nazwa umowy, ani jej formalne
postanowienia. Zasadniczo oceniany jest sposób wykonywania umowy, a w
szczególności realizowanie przez strony - nawet wbrew postanowieniom umowy -
cech charakterystycznych dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą
i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Zgodny zamiar stron i cel
umowy objawiają się nie w treści kontraktu (który zazwyczaj odpowiada
kodeksowym wzorcom), lecz w sposobie jego realizacji, odsłaniającym rzeczywiste
intencje stron (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2023 r.,
I USK 10/23, Legalis nr 2990714; postanowienie Sądu Najwyższego z 4 kwietnia
2024 r., I USK 188/23, Legalis nr 3063062 i wyrok Sądu Najwyższego z 19 marca
2024 r., I USKP 138/23, Legalis nr 3061179).
Przy umowie zlecenia nacisk położono nie na „oznaczenie” efektu, ale na
„określenie” kategorii czynności prawnej (usługi) podlegającej wykonaniu. Ważne
jest jednak, że między „oznaczeniem” a rezultatem pracy istnieje ścisły wektor
I USK 96/24
12
zależności. Nie można zrealizować dzieła, jeśli nie zostało ono umownie
wytyczone. W przeciwnym razie, niemożliwe będzie poddanie „dzieła”
sprawdzianowi w zakresie wad fizycznych (zob. postanowienie Sądu Najwyższego
z 27 kwietnia 2023 r., III USK 155/22, Legalis nr 2933777).
Należy zatem podkreślić, że przedmiotem umowy o dzieło nie musi być
żaden unikatowy wytwór, do wykonania którego niezbędne są jakieś szczególne
umiejętności artystyczne (twórcze), bowiem dziełem może być np. stół wykonany
na zamówienie, wyremontowany lokal, wyczyszczona odzież. Dzieło nie musi być
czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać
charakterystyczne, wynikające z umowy indywidualne cechy, umożliwiające
zbadanie, czy zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi
wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Również liczba przedmiotów,
które mają być wytworzone w ramach umowy, była irrelewantna dla określenia
charakteru takiej umowy, ponieważ przepisy nie zastrzegają warunku w postaci
możliwości wykonania w ramach jednej umowy jakiejś określonej liczby produktów.
Nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych
występujących na danym rynku rezultatów pracy - materialnych bądź
niematerialnych - gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła (zob.
wyrok Sądu Najwyższego z 25 października 2022 r., I USKP 125/21, Legalis nr
2909785).
Okoliczności niniejszej sprawy przemawiają za tym, że w przypadku wykładu
uczestnika, nie mamy do czynienia z umową o dzieło, ale z umową zlecenia lub
inną umową o świadczenie usług, zobowiązującą do starannego działania. Jeżeli
wykładowca zobowiązał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładu, na
podstawie swojej wiedzy i praktyki zawodowej, to należy przyjąć, że chodzi
wyłącznie o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat
czynność ta przyniesie. W konsekwencji przedmiotem takiej umowy jest określona
czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądza o jej kwalifikacji jako umowy
starannego działania, czyli umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło.
Stwierdzając, że nie zachodzą przyczyny przyjęcia skargi, określone w
art. 3989 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy postanowił zgodnie z art. 3989 § 2 k.p.c.
I USK 96/24
13
[KK]
[a.ł]