|
Jak wynika z art. 552 § 4 k.p.k., odszkodowanie i zadośćuczynienie przysługuje również w wypadku niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania lub zatrzymania. Przez niewątpliwe niesłuszne zatrzymanie, należy rozumieć takie zatrzymanie, które nastąpiło z naruszeniem obowiązujących w tej mierze przepisów prawa materialnego lub procesowego. Dla ustalenia tego faktu, niewystarczające jest przy tym samo stwierdzenie niesłusznego zatrzymania, albowiem winno być ono nacechowane wysokim stopniem owej niesłuszności i wskazywać na rażąco nieuzasadnione postępowanie organu uprawnionego (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 17 grudnia 2003 roku, sygn. akt II AKa 344/03).
Przy ocenie kwestii niewątpliwie niesłusznego zatrzymania w rozumieniu art. 552 § 4 k.p.k. sąd powinien mieć na uwadze, czy zastosowanie tego środka przymusu procesowego nastąpiło z obrazą przepisów rozdziału 27, a tym samym, czy spowodował on dolegliwość, jakiej osoba zatrzymana nie powinna była doznać, analizując to zagadnienie w aspekcie całokształtu okoliczności zaistniałych w sprawie, w której doszło do zatrzymania, a znanych w dacie orzekania w przedmiocie odszkodowania i zadośćuczynienia (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2006 roku, sygn. akt I KZP 5/06). Odszkodowanie czy zadośćuczynienie z tytułu niewątpliwie niesłusznego zatrzymania może nastąpić, gdy zatrzymania dokonano wbrew przesłankom zawartym w art. 244 § 1 k.p.k., lub gdy kontynuowano zatrzymanie pomimo braku owych podstaw lub ponad dopuszczalny czas zatrzymania, a także w sytuacji, gdy naruszono art. 248 § 3 k.p.k., czyli po raz wtóry na podstawie tych samych faktów i dowodów dokonano zatrzymania. (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 10 marca 2005 roku, sygn. akt II AKa 334/04, czy postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 11 czerwca 2008 roku, sygn. akt II AKa 86/08).
W przedmiotowej sprawie, z pewnością mieliśmy do czynienia z niewątpliwie niesłusznym zatrzymaniem wnioskodawczyni. Jak wynika z postanowienia Sądu Rejonowego Warszawa – Śródmieście w Warszawie z dnia 7 czerwca 2021 roku w sprawie o sygn. akt II Kp 2194/20 zatrzymanie N. K. w dniu 7 sierpnia 2020 roku było niezasadne i przeprowadzone w sposób nieprawidłowy, ale było legalne. Przekonuje również o tym umorzenie dochodzenia postanowieniem z dnia 7 marca 2022 roku w sprawie o sygn. akt PR 4 Ds. (...) m.in. przeciwko N. K. o czyn z art. 254 § 1 k.k. w zw. z art. 57a § 1 k.k. – na podstawie art. 322 § 1 k.p.k. – wobec stwierdzenia, że postępowanie nie dostarczyło podstaw do wniesienia aktu oskarżenia.
|
|
10.000 (słownie: dziesięć tysięcy) złotych
Wskazać należy, że w dniu 7 sierpnia 2020 roku funkcjonariusze Policji dokonywali zatrzymać osób mających elementy kojarzące się ze środowiskiem (...)+, np. flagi, maseczki, przypinki, torby, itp. w kolorze tęczy [zob. zeznania M. S. (2) – „
otrzymaliśmy polecenie zatrzymania wszystkich osób oznakowanych barwami (...), niezależnie od tego, w jaki sposób się zachowywali. Polecenie to traktowaliśmy jako rozkaz, który należy wykonać” (k. 78)]. Podkreślić należy, że tęcza nie może obrażać niczyich uczuć, ani stanowić wyłącznej przesłanki do zatrzymania. Przesłanki do dokonania zatrzymania są wymienione w przepisie art. 244 k.p.k. i nie można w tym zakresie stosować wykładni rozszerzającej, na niekorzyść obywatela, nawet jeśli przełożony wyda taki rozkaz. Każdy funkcjonariusz jest osobą myślącą, która ma prawo do oceny charakteru prawnego wydanego rozkazu za każdym razem, gdy jest on obowiązany do jego wykonania. Brak jest przy tym jakiegokolwiek uzasadnienia by zatrzymywać wszystkie osoby posiadające tęczowe elementy ubrania, torebki czy dodatków, oprócz efektu zastraszania z uwagi na orientację seksualną, przy czym Konstytucja RP gwarantuje każdemu równość wobec prawa przy jednoczesnym zakazie dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, pochodzenie, czy orientację seksualną, a także zapewnia prawo do zgromadzeń i swobody wypowiedzi. Policja te prawa wobec wnioskodawczyni naruszyła, zwłaszcza, iż nie była ona nawet uczestnikiem tej spontanicznej demonstracji – przechodziła tamtędy, paliła papierosa i rozmawiała przez telefon z mężem – jedynym powodem jej zatrzymania zdaje się była tęczowa torebka, jaką miała przy sobie. W ocenie Sądu, okolicznością przesądzającą o tym są nie tylko konsekwentne zeznania wnioskodawczyni w tym zakresie, złożone nie tylko w tej sprawie, ale przede wszystkim tuż po zatrzymaniu, jak i znajdują one swoje potwierdzenie w relacji jej męża, a przede wszystkim świadczy o tym umorzenie sprawy przez Prokuraturę i brak przedstawionych N. K. zarzutów w tym zakresie. Zatrzymanie wnioskodawczyni nastąpiło tylko i wyłącznie z uwagi na posiadanie przez nią torebki w kolorach tęczy świadczy o stosowaniu kryteriów dyskryminacyjnych ze względu na płeć (zob. zeznania funkcjonariusza Policji M. S. (2)) i tym zakresie Sąd dał wiarę wnioskodawczyni, nie znajdując jakiegokolwiek dowodu przeciwnego.
Sąd ustalając wysokość należnego wnioskodawczyni zadośćuczynienia wziął pod uwagę jego kompensacyjny charakter, zatem nie może być ani rażąco wygórowane, ani rażąco niskie. Jego wielkość jest uzależniona od rozmiaru doznanych cierpień, ich intensywności oraz nieodwracalnego charakteru. Ocena krzywdy i wysokość zadośćuczynienia za jej doznanie są trudne do skonkretyzowania w formie pieniężnej, jednak ustalona kwota zadośćuczynienia powinna stanowić adekwatną rekompensatę do poniesionej krzywdy, czyli nie prowadzić do bezpodstawnego wzbogacenia, z drugiej zaś strony powinna być odczuwalna ekonomicznie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 września 2013 roku, sygn. II AKa 260/13).
W chwili zatrzymania N. K. miała 20 lat (urodzona w dniu (...)), była mężatką, było to jej pierwsze zatrzymanie i kontakt z szeroko rozumianym Wymiarem Sprawiedliwości. Transportowanie wnioskodawczyni w kajdankach zapiętych z tyłu, wobec okoliczności, że nie stanowiła zagrożenia, nie była agresywna, a spokojna i wylegitymowała się funkcjonariuszom Policji w radiowozie również budzi uzasadnione obawy Sądu co do zasadności jej zatrzymania i takiej formy przewiezienia jej do Komendy Rejonowej Policji (...) przy ul. (...) w W..
Sąd wziął pod uwagę, iż zatrzymanie N. K. trwało zdecydowanie ponad czas niezbędny do przeprowadzenia z jej udziałem czynności procesowych – przesłuchano ją dopiero w dniu 8 sierpnia 2020 roku i czynność tę zakończono o godz. 21:25. Uwadze Sądu nie uszło, iż przesłuchanie wnioskodawczyni trwało 40 minut, przy czym brak jest jakiegokolwiek obiektywnego powodu, aby nie można było tej czynności przeprowadzić bezpośrednio po doprowadzeniu N. K. do Komendy Rejonowej Policji (...), a nie dopiero kolejnego dnia. W szczególności, iż badanie alkomatem nie wykazało, aby była pod wpływem alkoholu, co rzeczywiście uzasadniałoby zwłokę w przeprowadzeniu tejże czynności bez zbędnej zwłoki.
Ponadto jej zatrzymaniu towarzyszyło poczucie zagrożenia, albowiem wnioskodawczyni nie została natychmiast poinformowana o przysługujących jej prawach i obowiązkach, a nastąpiło to dopiero po około dwóch godzinach.
Obojętnie nie można się również odnieść do dostępności leków, których konieczność przyjmowania zgłaszała wnioskodawczyni już na etapie zatrzymania, w sytuacji ich dostarczenia przez jej męża do jednostki Policji (otrzymała je dopiero po przebadaniu jej w szpitalu, kilka godzin po zatrzymaniu). Osoba zatrzymana, zgłaszająca fakt stałego przyjmowania leków – tutaj leczenie psychiatryczne, winna niezwłocznie zostać zbadana przez lekarza pod kątem czy jest możliwość jej zatrzymania, a także czy i jakie leki jej podać. Utrudnianie zażywania leków niewątpliwie zagrażało jej zdrowiu. Wnioskodawczyni podała, że już w radiowozie doznała ataku paniki.
Poważne zastrzeżenia budzi z kolei uniemożliwianie jej kontaktu z obrońcą oraz przedstawienia jej przysługujących zatrzymanej praw i obowiązków, co winno nastąpić niezwłocznie, a nie po upływie ponad 2 godzin (k. 111v). Nadto, wnioskodawczyni winna mieć możliwość swobodnej rozmowy ze swoim obrońcą, bez udziału funkcjonariusza Policji.
O bezzasadności zatrzymania N. K. świadczy przede wszystkim postanowienie z dnia 7 marca 2022 roku wydane przez asesora Prokuratury Rejonowej (...) w W. w sprawie o sygn. akt PR 4 Ds. (...) o umorzeniu dochodzenia m.in. przeciwko N. K. o czyn z art. 254 § 1 k.k. w zw. z art. 57a § 1 k.k. – na podstawie art. 322 § 1 k.p.k. – wobec stwierdzenia, że postępowanie nie dostarczyło podstaw do wniesienia aktu oskarżenia.
Sąd nie miał jakichkolwiek wątpliwości, że sięgnięcie po ten środek przymusu w okolicznościach przedmiotowej sprawy spowodowało dolegliwość, której wnioskodawczyni nie powinna była ponieść, czyniąc zasadną tezę, że zatrzymanie było niesłuszne w stopniu niewątpliwym.
Zatrzymanie w dniu 7 sierpnia 2020 roku było dla wnioskodawczyni traumatycznym doświadczeniem, aczkolwiek nie doznała ona w związku z tym wydarzeniem żadnych trwałych konsekwencji. Co jednak istotne, od momentu zatrzymania wnioskodawczyni do jej zwolnienia w dniu 8 sierpnia 2020 roku upłynęło ponad 24 godziny. Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że relacja wnioskodawczyni, iż po tym zdarzeniu stan jej zdrowia psychicznego wnioskodawczyni uległ pogorszeniu, zasługuje na podzielenie jako polegająca na prawdzie wynika z doświadczenia życiowego i zasad logicznego rozumowania, z których wynika, że osoby leczące się psychiatrycznie, m.in. przyjmujące leki antydepresyjne, zdecydowanie bardziej przeżywają takie sytuację niż osoby nie cierpiące na depresję. Znalazło to również swoje potwierdzenie w zeznaniach M. K. (1), jak i zgromadzonej w aktach sprawy dokumentacji medycznej wnioskodawczyni.
Podkreślić również należy, co w swojej relacji podała wnioskodawczyni, że osadzenie jej w POZ było dla niej sytuacją nową, nieznaną i stresującą. Trauma związana z przebiegiem zdarzenia i działania funkcjonariuszy spowodowała u N. K. utratę zaufania do Policji, jako służby dbającej o każdego bez względu na wyrażane poglądy. Wprawdzie N. K. zeznała, że później brała udział w spontanicznych demonstracjach przeciwko treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego, jednak nie umniejsza to w żadnej mierze odczuć związanych z zatrzymaniem w dniach 7 – 8 sierpnia 2020 roku. Wskazuje to tylko na to, iż wnioskodawczyni mimo wszystko nie boi się bronić swoich przekonań i wyrażać własnego zdania, chociaż została zatrzymana jako osoba biorąca udział w zdarzeniu, w którym
de facto udziału nie brała, co potwierdzają prawomocne w tym zakresie orzeczenia.
Należy podkreślić, że aparat państwa, który stosuje opisane wyżej metody wobec swoich obywateli, musi liczyć się z konsekwencjami, majątkową odpowiedzialnością za działania swoich funkcjonariuszy. Jeżeli są one zupełnie bezpodstawne, tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie, konsekwencje te muszą być zauważalne, a nie symboliczne. Za symboliczną Sąd uznał kwotę 400 złotych, wnioskowaną przez prokuratora. Wysokość zadośćuczynienia wyznaczają dwie granice: z jednej strony musi ono przedstawiać wartość ekonomicznie odczuwalną; z drugiej zaś powinno być utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej. Zasada umiarkowanego, a przy tym wyważonego i sprawiedliwego rozmiaru zadośćuczynienia łączy się z wysokością stopy życiowej społeczeństwa, gdyż zarówno ocena, czy jest ono realne, czy nie nadmierne, pozostawać musi w związku z poziomem życia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 7 lutego 2008 roku, sygn. akt II AKa 22/08, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2008 roku, sygn. akt III KK 349/07).
Mając zatem na względzie całokształt okoliczności sprawy, jak również stwierdzoną orzeczeniem Sądu bezzasadność i nieprawidłowość zatrzymania N. K., Sąd uznał, że kwota 10.000 złotych będzie odpowiednia, uwzględnia stopień doznanej przez wnioskodawczynię krzywdy i stanowi adekwatną do niej rekompensatę. Kwota ta została nadto powiększona o należne odsetki od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Żądana kwota 20.000 złotych jest zbyt wygórowana, zatem w zakresie ponad kwotę 10.000 złotych wniosek o zadośćuczynienie należało oddalić.
|
wraz z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty z tytułu niewątpliwie niesłusznego zatrzymania
Sąd przyznał wnioskodawczyni wskazaną kwoty z tytułu zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Odsetki od sumy pieniężnej stanowiącej zadośćuczynienie za niesłuszne skazanie są wynagrodzeniem za opóźnienie w zapłacie sumy pieniężnej, która jest już wymagalna, i dlatego należy uznać, że za czas do wydania przez sąd prawomocnego orzeczenia odszkodowawczego odsetki nie przysługują (zob. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 29 kwietnia 1991 roku, sygn. akt V KRN 475/90).
|