|
Sąd Rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, wyjaśnił na rozprawie wszystkie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i wprowadził słuszny wniosek, że oskarżony dopuścił się przypisanego mu przestępstwa. Prawidłowa jest również kwalifikacja prawna czynu przypisanego oskarżonemu i wymierzona mu kara 10 miesięcy pozbawienia wolności.
Analizując zaskarżone orzeczenie przez pryzmat zarzutu podniesionego w apelacji sąd odwoławczy nie podzielił poglądu oskarżonego, że zachowanie oskarżonego wyczerpało znamiona kradzieży wypadku mniejszej wagi. Wbrew argumentom skarżącego, o wypadku mniejszej wagi, o którym mowa w art. 278 § 3 k.k., nie świadczy tylko wartość przedmiotu czynu, gdyż zgodnie z ustalonym poglądem judykatury trzeba mieć na uwadze szczegółową analizę wszystkich okoliczności towarzyszących zachowaniu się sprawcy (vide postanowienie SN z dnia 22 grudnia 2010r. II KK 279/10). O przyjęciu wypadku mniejszej wagi decydują przedmiotowe i podmiotowe znamiona czynu. Wśród znamion strony przedmiotowej istotne znaczenie mają w szczególności: rodzaj dobra, w które godzi przestępstwo, zachowanie się i sposób działania sprawcy, użyte środki, charakter i rozmiar szkody wyrządzonej lub grożącej dobru chronionemu prawem, czas, miejsce i inne okoliczności popełnienia czynu oraz odczucie szkody przez pokrzywdzonego. Dla elementów strony podmiotowej istotne są: stopień zawinienia oraz motywy i cel działania sprawcy.
Podobnie w literaturze wskazuje się, że wypadek mniejszej wagi zachodzi wówczas, gdy okoliczności popełnienia czynu zabronionego wskazują, że czyn charakteryzuje się niewielkim stopniem społecznej szkodliwości. To stopień społecznej szkodliwości czynu jest podstawowym kryterium oceny czy dany czyn można zakwalifikować jako wypadek mniejszej wagi (por. Małgorzata Dąbrowska-Kardas, Piotr Kardas, Kodeks Karny z Komentarzem, Zakamycze, Kraków 1999 r. tom III s. 116-118 oraz przytoczoną tam literaturę).
Analizując zachowanie oskarżonego pod kątem powyżej wskazanych okoliczności wskazać należy, iż działanie oskarżonego jak słusznie zauważył Sąd Rejonowy odznaczało się brawurą i ostentacją wynikającą z poczucia bezkarności i lekceważenia dla zasad porządku prawnego. Oskarżony znajdując się pod wpływem alkoholu w miejscu publicznym (w salonie gier) wyrwał pokrzywdzonemu z ręki trzymane przez niego pieniądze i uciekł, dokonując tego czynu pod okiem kamer znajdujących się w tym lokalu. Użyta przez oskarżonego przemoc była wprawdzie nakierowana na rzecz, a nie na osobę pokrzywdzonego, który nie doznał żadnego uszczerbku na zdrowiu. Tym niemniej kwota zabranych pieniędzy nie mniejsza niż 1200 złotych, nie była niewątpliwie kwotą nieznaczną dla pokrzywdzonego, który jest osobą bezrobotną. Odczucie szkody przez pokrzywdzonego nie jest więc nieznaczne, co potwierdza treść jego zeznań. Ponadto nie można zgodzić się ze skarżącym, iż wartość zabranego mienia przewyższa niewiele próg ustawowy, po przekroczeniu którego czyn staje się wykroczeniem. Zgodnie z art. 119 § 1 kw wykroczeniem jest zabór rzeczy ruchomej o wartości nie przekraczającej 500 zł, a zatem w tym wypadku oskarżony dokonał zaboru kwoty ponad dwukrotnie wyższej.
Wprawdzie zgodzić się należy z obrońcą, że zachowanie oskarżonego wynikało z nagle podjętego zamiaru, który nie był poprzedzony długimi przemyśleniami. Tym niemniej nie można zgodzić się z obrońcą, że zamiar ten nie charakteryzuje się premedytacją. Analiza nagrania z kamery monitoringu zabezpieczonego na płycie prowadzi do wniosku, że oskarżony zanim wyrwał z ręki pokrzywdzonego trzymane przez niego pieniądze w pewnym stopniu przygotował się do szybkiego opuszczenia salonu gier tj. założył kurtkę i kaptur na głowę, dopiero wtedy wyrwał pokrzywdzonemu pieniądze. Pomiędzy tymi czynnościami upływa aż 5 minut, co wskazuje na przygotowanie się oskarżonego i wyczekiwanie dogodnego momentu na wyrwanie pokrzywdzonemu pieniędzy, co przeczy argumentom skarżącego. Rację ma także Sąd Rejonowy wskazując na czas i miejsce popełnienia czynu tj. w ciągu dnia, w obecności innych klientów lokalu i pracownika oraz pod okiem kamery, co wskazuje na ostentacyjne lekceważenie porządku prawnego w miejscu publicznym.
Wbrew argumentom skarżącego analiza sposobu popełnienia przestępstwa nie wskazuje na przypadkowość czy incydentalność zachowania oskarżonego, który jak wynika z danych o karalności jest osobą wielokrotnie karaną za przestępstwa przeciwko mieniu, a czynu tego dopuścił się w warunkach recydywy określonej w art. 64 § 1 k.k. Przyznanie się do popełnienia zarzucanego mu czynu jest jedynie okolicznością łagodzącą przy wymiarze kary, ale nie świadczy o niewysokiej społecznej szkodliwości tego czynu . Ponadto nie można zgodzić się ze skarżącym, że Ł. J. współpracował z organami ścigania czy okazał skruchę. Początkowo oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i zmienił wersję wyjaśnień dopiero na rozprawie. Analiza wyjaśnień oskarżonego złożonych na rozprawie nie wskazuje aby oskarżony żałował popełnionego czynu, a w swoich wyjaśnieniach starał się zminimalizować swoją winę podtrzymując wersję, że odebrał pieniądze które wcześniej pokrzywdzonemu pożyczył, co pozostaje w oczywistej sprzeczności z zeznaniami pokrzywdzonego M. N. i przebiegiem zdarzenia, które zarejestrowała kamera monitoringu. Dodatkowo w ostatnim słowie oskarżony wnosił o uniewinnienie i ani razu nie przeprosił pokrzywdzonego za popełnione na jego szkodę przestępstwo. W świetle tych okoliczności podmiotowych i przedmiotowych nie można uznać, że w tym wypadku zachodzi wypadek mniejszej wagi, a zatem, że czyn ten cechuje się niewysoką społeczną szkodliwością.
W kontekście argumentów podnoszonych przez apelującego wskazać należy, iż sąd odwoławczy w pełni akceptuje stanowisko sądu I instancji wynikające z motywów przytoczonych w pisemnym uzasadnieniu wyroku, dla których oskarżonemu przypisano przestępstwo z art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych okazał się więc chybiony.
|