|
2.
|
1.
naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k., poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i przyznanie wiarygodności zeznaniom oskarżyciela posiłkowego „niemalże w całości”, pomimo, że jego zeznania są sprzeczne z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, zwłaszcza w postaci wyjaśnień oskarżonego, zeznań świadka O. C. oraz nagania z wideorejestratora, a także w świetle doświadczenia życiowego, skoro uwzględniając posturę pokrzywdzonego oraz fakt, że był z dużym psem, niewiarygodne jest twierdzenie przez pokrzywdzonego, że podczas zdarzenia „skulił się” i jedynie przyjmował ciosy, a dodatkowo należy mieć na uwadze, że świadek zeznał już nieprawdę w części, w której twierdził, że oskarżony jechał z bardzo dużą prędkością, co jest sprzeczne z nagraniem z wideorejestratora oraz zeznaniami świadka C. Ł., w związku z czym jego zeznania powinny być uznane za niewiarygodne w całości,
2.
naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k., poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i odmowę wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonego w części, w której wskazywał, że:
- ‒
-
nie groził pokrzywdzonemu pozbawieniem życia i zdrowia, podczas gdy poza zeznaniami pokrzywdzonego brak jest jakichkolwiek dowodów potwierdzających rzekome kierowanie przez oskarżonego gróźb karalnych, a tym bardziej aby groźby te wzbudziły u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę ich spełnienia,
- ‒
-
oskarżyciel posiłkowy nie miał okularów na nosie w chwili zdarzenia, podczas gdy brak okularów znajduje potwierdzenie w nagraniu z wideorejestratora,
- ‒
-
jak oskarżony wyszedł z samochodu to oskarżyciel posiłkowy rzucił się na niego z rękoma i zaczął uderzać go po całym ciele, skoro wyjaśnienia oskarżonego znajduję potwierdzenie w zeznaniach świadka O. C., która potwierdziła, że widziała zasinienia na ciele oskarżonego,
3.
naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k., poprzez odmowę wiarygodności zeznaniom świadka O. C., w części, w której wskazywała, że:
- ‒
-
oskarżony został uderzony przez oskarżyciela posiłkowego w pierś i w nogę i miał po tym obrażenia w postaci „siniaczków”,
- ‒
-
oskarżyciel posiłkowy nie miał okularów na nosie w chwili zdarzenia, podczas gdy brak okularów znajduje potwierdzenie w nagraniu z wideorejesfratora,
4.
naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 5 § 2 k.p.k., poprzez nieusunięcie niedających się rozstrzygnąć wątpliwości na korzyść oskarżonego w zakresie dotyczącym motywu jego działania, w sytuacji gdy zeznania żadnego z przesłuchanych świadków nie pozwalają na ustalenie powodu działania oskarżonego oraz źródła konfliktu pomiędzy pokrzywdzonym i oskarżonym, w konsekwencji czego niemożliwe jest stwierdzenie przez sąd, że oskarżony działał z oczywiście błahego powodu, skoro sąd I instancji nie zebrał materiału dowodowego w tym zakresie,
5.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, mający wpływ na treść rozstrzygnięcia, polegający na uznaniu, że pokrzywdzony nie przyczynił się do przedmiotowego zdarzenia, podczas gdy z wyjaśnień oskarżonego wynika, że oskarżyciel posiłkowy rzucił się na niego z rękoma i zaczął uderzać go po całym ciele,
6.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, mający wpływ na treść rozstrzygnięcia, polegający na uznaniu, że czyn oskarżonego stanowił występek chuligański, bowiem oskarżony działał publicznie i z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego, podczas gdy:
a)
sąd I instancji nie zebrał żadnych dowodów pozwalających na ustalenie, że oskarżony działał z oczywiście błahego powodu, bowiem z wyjaśnień oskarżonego wynika, że bezpośrednio przed zdarzeniem oskarżyciel posiłkowy rzucił się na niego z rękoma i zaczął uderzać go po całym ciele, co z kolei prowadzi do wniosku, że działanie oskarżonego nie było z oczywiście błahego powodu,
b)
oskarżony nie działał publicznie, bowiem w miejscu zdarzenia nie było żadnych innych osób oprócz pokrzywdzonego oraz oskarżonego, a do spełnienia przesłanki „działania publicznego” nie wystarczy ustalenie, że sprawca działał w miejscu publicznym,
c)
sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poprzestał jedynie na zacytowaniu ustawowej przesłanki występku o charakterze chuligańskim jaką jest „rażące lekceważenie porządku prawnego”, wskazując, że „oskarżony dokonał umyślnego zamachu na zdrowie”, jednakże sąd I instancji nie wskazał na czym miałoby się przejawiać owe „rażące” lekceważenie porządku prawnego,
7.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, mający wpływ na treść rozstrzygnięcia, polegający na uznaniu, że:
- ‒
-
oskarżony uderzył pokrzywdzonego ręką w twarz i zadawał mu ciosy ręką w głowę,
- ‒
-
oskarżony zniszczył okulary korekcyjne pokrzywdzonego, które miał na nosie,
- ‒
-
oskarżony groził pokrzywdzonemu pozbawieniem życia i zdrowia,
- ‒
-
pokrzywdzony nie zadawał ciosów oskarżonemu,
podczas gdy powyższe nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym zebranym w sprawie, poza zeznaniami pokrzywdzonego, które powinny być uznane za niewiarygodne,
8.
w konsekwencji naruszenia ww. przepisów, zarzucam rażącą niewspółmierność kary orzeczonej wobec oskarżonego w wymiarze 1 roku i 2 miesięcy ograniczenia wolności, poprzez:
a)
dwukrotne uwzględnienie tej samej okoliczności faktycznej na niekorzyść oskarżonemu przy wymierzaniu mu kary, poprzez uznanie, że za znaczną społeczną szkodliwością czynu oskarżonego przemawia również dopuszczenie się przez oskarżonego przestępstwa w warunkach występku chuligańskiego, podczas gdy cecha ta skutkowała już obligatoryjnym nadzwyczajnym obostrzeniem kary, w związku z czym nie może ona stanowić okoliczności obciążającej przy wymiarze kary,
b)
niezasadnym niezaliczeniu do okoliczności łagodzących przyczynienia się pokrzywdzonego do popełnienia przestępstwa oraz sprowokowania oskarżonego przez pokrzywdzonego, w konsekwencji powyższego wymierzona oskarżonemu kara nie odpowiada dyrektywom sądowego wymiaru kary wskazanych w art. 53 k.k.
|
☐ zasadny
☒ częściowo zasadny
☐ niezasadny
|
| |
1.
Apelacja obrońcy oskarżonego jest częściowo zasadna. Słusznie podniosła skarżąca, że błędne było przypisanie oskarżonemu popełnienia występku o charakterze chuligańskim.
2.
Zgodnie z treścią art. 115 § 21 k.k. występkiem o charakterze chuligańskim jest występek polegający między innymi na umyślnym zamachu na zdrowie, jeżeli sprawca działa publicznie i bez powodu albo z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego. Wszystkie te przesłanki muszą nastąpić łącznie, czyli musi dojść do zamachu na zdrowie, działanie musi być publiczne, bez powodu albo z oczywiście błahego powodu, a sprawca poprzez swoje działanie okazuje rażące lekceważenie porządku prawnego.
3.
W przypadku rozpatrywanego zdarzenia oskarżony dopuścił się zamachu na zdrowie, z oczywiście błahego powodu, aczkolwiek – nie działał publicznie. Rację ma obrońca, że do spełnienia przesłanki działania publicznego nie wystarcza, żeby sprawca działał w miejscu publicznym.
4.
Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego
działanie „publicznie” (...) zachodzi wówczas, gdy bądź ze względu na miejsce działania, bądź ze względu na okoliczności i sposób działania sprawcy jego zachowanie się jest lub może być dostępne (dostrzegalne) dla nieokreślonej liczby osób, przy czym sprawca mając świadomość tej możliwości co najmniej na to się godzi.1
Znamię publicznie wskazuje nie tyle na miejsce, ile na sytuację, której jednak nie należy traktować in abstracto, lecz in concreto. Choć zazwyczaj zachowanie w miejscu publicznym ma charakter publiczny, to jednak może być inaczej, np. w przypadku dokonania czynu na całkowicie pustej ulicy.2
5.
Tak też było w tej sprawie. Nagranie wideorejestratora wskazuje wprost, że o ile oskarżony działał w miejscu publicznym, o tyle nie sposób uznać jego działania za działanie publicznie. Na ulicy, na której doszło do zdarzenia znajdował się jedynie oskarżony i pokrzywdzony. Ulica była mało uczęszczana, jak również i okolica, co widać na zapisie wideorejestratora. Dopiero później pojawiły się inne osoby. To determinuje ustalenie, że oskarżony nie działał publicznie. Brak tej przesłanki uniemożliwia przypisanie oskarżonemu występku o charakterze chuligańskim.
6.
W pozostałej części apelacja jest niezasadna. Z uwagi na konieczność odniesienia się przez sąd odwoławczy do wszystkich zarzutów, tym także do wskazanych ich podstaw przed przystąpieniem do oceny zasadniczych zarzutów apelacji zauważyć należy, że obrońca zarzucił naruszenie
„art. 7, 410 k.p.k. i art. 2 § 2 k.p.k.” nie zważając na to, że zarzucając naruszenie prawa procesowego musi wykazać wpływ takiego uchybienia na treść wyroku. Naruszenie przepisu art. 410 k.p.k. wymaga wykazania, że przy wyrokowaniu sąd opierał się na materiale nieujawnionym na rozprawie głównej, bądź oparł się na części materiału ujawnionego. Dokonanie wadliwej oceny dowodów nie stanowi natomiast uchybienia dyspozycji art. 410 k.p.k.3. Istotą art. 410 k.p.k. jest to, że sąd ferując wyrok nie może opierać się na tym, co nie zostało ujawnione na rozprawie, jak również i to, że wyroku nie można wydawać na części materiału dowodowego, a musi on być wynikiem analizy całokształtu ujawnionych okoliczności, a więc i tych, które je podważają. Wiązanie art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. jest zasadne tylko wówczas, gdy wykazane zostanie, że uchybienie poprawnej oceny dowodów było spowodowane pominięciem istotnej okoliczności zdarzenia, bądź nieujawnienia jej na rozprawie w sposób niezgodny z procedurą gromadzenia i przeprowadzania dowodów. W przypadku, gdy sąd prawidłowo ujawnił na rozprawie dowody, które pozwoliły na wydanie rozstrzygnięcia w sprawie i poddał je ocenie to zarzut naruszenia art. 410 k.p.k. jest bezpodstawny.
7.
Kolejną kwestią wymagającą omówienia jest podnoszenie zarzutu opartego na obrazie art. 5 § 2 k.p.k. Od dawna jednolicie prezentowany jest pogląd, że przepisy art. 7 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k. mają charakter rozłączny. Dopiero w sytuacji, gdy sąd przeprowadzi postępowanie w sposób pełny i kompletny i podda zebrane dowody ocenie spełniającej rygory art. 7 k.p.k., to zastosowanie zasady z art. 5 § 2 k.p.k. nastąpi dopiero wówczas, gdy tak przeprowadzona ocena dowodów potwierdzi istnienie wciąż niedających się – w oparciu o nią – usunąć wątpliwości4. Równocześnie przepis art. 5 § 2 k.p.k. dotyczy wątpliwości, jakie może powziąć sąd orzekający, a nie strona. Gdyby sąd je powziął, a nie rozstrzygnął ich na korzyść oskarżonego, zasadny byłby zarzut naruszenia tego przepisu. Tym samym obrońca powinien się zdecydować czy, wedle jego opinii sąd dopuścił się obrazy art. 7 k.p.k., czyli wadliwie ocenił zebrane w sprawie dowody, czy ocena ta była prawidłowa, dostrzeżono wątpliwości i nie rozstrzygnięto ich na korzyść oskarżonego. Lektura uzasadnienia apelacji wskazuje że obrońca kwestionuje naruszenie art. 7 k.p.k. tym samym zarzut obrazy art. 5 § 2 k.p.k. jest bezpodstawny.
8.
Obrońca kwestionując ocenę wyjaśnień oskarżonego w zasadzie nie wskazuje jakich to uchybień w zakresie art. 7 k.p.k. dopuścił się sąd pierwszej instancji a kluczowym argumentem jest to, że obrońca ma inne zdanie w tej kwestii, zgodne z kierunkiem prowadzonej obrony. Nie sposób przyznać racji skarżącej, że dokonano oceny materiału dowodowego w sposób odpowiadający tezie o sprawstwie oskarżonego, bowiem dopiero ocena materiału dowodowego może doprowadzić do wniosku o winie osoby oskarżonej. Sąd rozpatrując sprawę w zakresie zakreślonym przez oskarżyciela nie czyni żadnych tez, czy założeń, gdyż ramy postępowania dowodowego są określone przez strony postępowania i działanie sądu z urzędu a wyrokowanie jest ostatnią czynnością, będącą wynikiem analizy wszystkich istotnych dla sprawy dowodów. A te w rozpoznawanej sprawie przeczą wyjaśnieniom oskarżonego.
9.
Wskazywane przez obrońcę w apelacji O. C. nie była świadkiem zdarzenia, o jego przebiegu dowiedziała się od oskarżonego C. R.. To, że świadek podała, że oskarżony został uderzony przez pokrzywdzonego nie wynika z jej własnych obserwacji, tylko z relacji przekazanej jej przez oskarżonego. A to oznacza, że wskazywana okoliczność pochodziła z jednego źródła dowodowego ocienionego jako niewiarygodne.
10.
Odnośnie rzekomych obrażeń jakich miał doznać oskarżony w wyniku działań pokrzywdzonego – zauważyć należy, że on sam nie podawał tego na samym początku postępowania. Złożył wyjaśnienia w dniu 17 września 2024 roku i nie wynika z nich, że miał jakieś siniaki na nogach. Wersja ta pojawiła się dopiero w toku rozprawy, stąd z dużą ostrożnością należy podejść do zdjęcia złożonego do akt sprawy, uznając je za wspierające linię obrony.
11.
Co do motywu działania oskarżonego, wbrew twierdzeniom obrońcy, można go odczytać w sposób dość prosty. Jak wyjaśnił oskarżony powodem jego działania było uderzenie przez pokrzywdzonego w jego samochód, gdy ten przejeżdżał obok niego. Jak wynika z podjętych przez oskarżonego działań, uznać należy, że nie potrzebuje on dodatkowego źródła konfliktu.
12.
Zeznania pokrzywdzonego nie są sprzeczne z zapisem wideorejestratora, który zarejestrował H. P. jak idzie z psem ulicą i nadjeżdżającego oskarżonego. Zapis nie pokazuje napaści na pokrzywdzonego, gdyż kamera była skierowana ku przodowi patrząc na kierunek jazdy oskarżonego, a zdarzenie miało miejsce z tyłu pojazdu.
13.
Nie jest również zasadna argumentacja podważająca zachowanie pokrzywdzonego, że skulił się podczas zdarzenia i jedynie przyjmował ciosy. Zachowanie oskarżonego było tak nietypowe i agresywne, że reakcja pokrzywdzonego, wynikająca z dużego zaskoczenia, była jedyną jaką mógł wówczas podjąć. Nie każdy w sytuacji zaskoczenia jest w stanie podjąć działania obronne.
14.
Słusznie sąd uznał, że niewiarygodne są twierdzenia oskarżonego, że to pokrzywdzony miał go uderzać po całym ciele rękoma. O tym, że to on był agresorem świadczą bowiem nie tylko zeznania pokrzywdzonego, świadka C. Ł., ale także sposób zachowania się oskarżonego po zdarzeniu, który faktycznie uciekł z miejsca przestępstwa. Oskarżony, skoro jak twierdzi został zaatakowany przez pokrzywdzonego, nie zawiadomił Policji, nie czekał na przyjazd funkcjonariuszy, tylko odjechał z miejsca zdarzenia. Co więcej był ścigany przez świadka C. Ł., który pojechał za nim aż pod jego dom. Oskarżony w dalszym ciągu był agresywny, skoro próbował odepchnąć świadka, gdy ten tłumaczył mu, że potrącił człowieka, krzyczał i napierając na świadka próbował go uderzyć.
15.
Co do okularów, to faktycznie zapis wideorejestratora nie pokazuje wyraźnie, czy pokrzywdzony miał okulary. Niemniej jednak zapis wideorejestratora nie jest na tyle wyraźny by stwierdzić, że oskarżyciel posiłkowy nie miał okularów na nosie i nie sposób na jego podstawie czynić tak dalekoidących wniosków. Rację ma sąd pierwszej instancji twierdząc, że posiadanie tego dnia okularów wynika z wiarygodnych, bo logicznych i przekonujących zeznań pokrzywdzonego, że przy wadzie wzroku -3,5 dioptrii nie wychodzi z domu bez okularów. Skoro taka argumentacja nie przekonała oskarżonego i jego obrońcy podać należy, że pokrzywdzony od samego początku, już na miejscu zdarzenia twierdził, że oskarżony zniszczył mu okulary. Wynika to z zapisu rozmowy z operatorem 112 , kiedy to na pytanie „jest Pan w stanie określić jakiś najbliższy numer budynku” pokrzywdzony odpowiada „Wie Pan co? Mam rozbite okulary i nie wiem co się dzieje.” Te wszystkie okoliczności wskazują, że relacja pokrzywdzonego o zbitych okularach jest wiarygodna, gdyż od samego początku – nawet w pierwszej rozmowie po pobiciu – jeszcze w emocjach – jasno i precyzyjnie wskazywał na zbicie przez oskarżonego okularów.
|