|
Rację ma obrońca podnosząc, że Sąd Rejonowy dokonał dowolnej oceny dowodów z wyjaśnień oskarżonego oraz zeznań świadków, co skutkowało błędnym ustaleniem stanu faktycznego, że oskarżony popełnił czyn z art. 190 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.
Tymczasem analiza wyjaśnień oskarżonego w aspekcie ujawnionych na rozprawie dowodów nie pozwala na odrzucenie wersji wyjaśnień oskarżonego jako niewiarygodnych.
W ocenie Sądu Okręgowego materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie pozwala, jak to uczynił Sąd Rejonowy, przypisać oskarżonemu A. B. sprawstwa czynu z art. 190 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. popełnionego w okresie od dnia 6 października 2018r. do dnia 22 grudnia 2018r.
Sąd Rejonowy dokonując ustalenia stanu faktycznego w zakresie czynu przypisanego w pkt I oparł się w głównej mierze na zeznaniach pokrzywdzonej A. R. oraz jej córki K. R.. Sąd Rejonowy wskazał, iż oceniając materiał dowodowy miał na uwadze istniejący od 2010r. konflikt na tle majątkowym dotyczący odmowy partycypacji w kosztach związanych z korzystaniem ze wspólnej drogi przez pokrzywdzoną oraz odmowy zgody współwłaścicieli nieruchomości na przeprowadzenie kabla energetycznego przez działkę celem zasilenia budynku należącego do pokrzywdzonej (k.106). Przy stwierdzeniu istnienia między stronami tak długotrwałego konfliktu na podłożu majątkowym, Sąd Rejonowy winien bardzo uważnie analizować wyjaśnienia oskarżonego, jak i zeznania pokrzywdzonej oraz świadka K. R. stanowiącej osobę bliską, pod względem ich kontekstu, podczas określonych zachowań obydwu stron, a tym samym szczegółowo dokonać ustaleń czy zachowanie oskarżonego można zakwalifikować jako wywołujące u pokrzywdzonej realne obawy.
Wskazać należy, iż określone w art. 190 § 1 k.k. przestępstwo groźby karalnej godzi w wolność człowieka w sferze psychicznej (wolność od strachu, zastraszenia). Jego treścią jest grożenie innej osobie popełnieniem przestępstwa (zbrodni lub występku) na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej. Dla bytu przestępstwa groźby karalnej nie jest istotny rodzaj przestępstwa, którego popełnieniem sprawca grozi ani cel, w jakim to czyni, a nawet rzeczywisty zamiar spełnienia groźby. Sąd Najwyższy trafnie uznał, że groźba karalna może być wyrażona przez każde zachowanie się sprawcy (zapowiedź słowna, zawarta w piśmie, wyrażona gestem, np. mierzeniem z broni palnej itp.), jeżeli uzewnętrznia ono w sposób niewątpliwy groźbę popełnienia przestępstwa (zob. wyrok SN z dnia 24 sierpnia 1987 r., I KR 225/87, OSNKW 1988, nr 3, poz. 21). Warunkiem przestępności czynu jest, aby groźba wzbudzała uzasadnioną obawę, że będzie spełniona. Decydować więc będą przesłanki odwołujące się do okoliczności i sposobu wyrażenia groźby, które mogą uzasadniać realną obawę, iż będzie spełniona. Pozwala to wyeliminować z zakresu karalności groźby, których nikt rozsądny nie potraktowałby poważnie jak groźby dla żartu, ośmieszenia osoby naiwnej, dokuczania partnerowi podczas kłótni małżeńskiej itp. ( Marek A.,
Komentarz… Lex, 2010r).
W przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy zeznania pokrzywdzonej obdarzył wiarą w całości, wskazując, iż zeznania jej są spójne, stanowcze i konsekwentne, a także zgodne z pozostałym zgromadzonym materiałem dowodowym. Tymczasem rację ma obrońca, że analiza wykazu interwencji policyjnych (k.24-26,57-62) wskazuje na konflikt sąsiedzki o wzajemnym charakterze. Z wydruku wynika, że oskarżony w dniu 27.05.2019r. powiadomił KP o uporczywym nękaniu go przez sąsiadkę A. R. przez obrzucanie wyzwiskami oraz robieniem zdjęć zgłaszającemu w czasie życia prywatnego na swojej posesji (k.62). Powyższą tezę potwierdza w swoich zeznaniach dzielnicowy P. I., który relację oskarżonego i A. R. uznał za konflikt o wzajemnym charakterze, w którym obie strony kierowały wobec siebie oskarżenia. Świadek nie pamiętał aby A. R. skarżyła się, że boi się oskarżonego (k.128v).
Rację ma skarżący, że nie ma żadnych dowodów obiektywnych mogących potwierdzić zarzuty kierowane przez pokrzywdzoną, która zeznała, że oskarżony odgrażał się, iż zrobi jej krzywdę, „zajebie”. Przesłuchana w toku dochodzenia córka pokrzywdzonej K. R. w ogóle nie wspomina o tych groźbach, a zeznaje jedynie o rzucaniu petardami na ich posesję, krzykach, przekleństwach i zakłócaniu spokoju (k.20v). Dopiero na rozprawie przed Sądem po upływie ponad roku od tych zdarzeń K. R. przypomniała sobie i zeznała, że słyszała jak oskarżony wyzywał mamę i groził jej, że ją zabije używając słów „zajebie” -k.111.
Sąd Rejonowy nie odniósł się w żaden sposób do tych rozbieżności i ocenił zeznania pokrzywdzonej i jej córki za spójne, logiczne i konsekwentne oraz zbieżne z innym dowodami. Nie można jednak z taką oceną się zgodzić, skoro świadek K. R. tylko potwierdziła odczytane na rozprawie zeznania, ale w żaden sposób nie odniosła się do tych rozbieżności, a Sąd Rejonowy nie starał się ich wyjaśnić. Nie można przecież logicznie uznać, że świadek lepiej pamiętała te groźby po upływie ponad roku od pierwszego przesłuchania w trakcie którego w ogóle o nich nie wspomina.
Rację ma obrońca, że z uwagi na długotrwały konflikt sąsiedzki dotyczący odmowy ponoszenia kosztów utrzymania wspólnej drogi należy uznać, iż pokrzywdzona i jej córka mogą kierować się zwykłą złośliwością i chęcią odwetu wobec sąsiada, który zwraca im często uwagę z powodu samochodów przyjeżdżających na ich posesję i korzystających ze wspólnej drogi.
Wskazać należy, że żaden ze świadków tj. P. I., S. J. (1), P. K. i M. B., nie potwierdzili aby oskarżony kierował groźby pobicia lub pozbawienia życia wobec pokrzywdzonej, czy rzucał w ich kierunku petardami. Świadek S. J. (2) słyszał, że to pokrzywdzona w sposób wulgarny życzyła oskarżonemu aby sobie złamał nogę. Sąd Rejonowy wprawdzie zdeprecjonował wiarygodność zeznań tego świadka, który opisywał kłótnię związaną z przyjazdem szambiarki, a to ze względu na brak bezstronności i rozbieżności w zakresie umiejscowienia tego zdarzenia w okresie letnim, a nie zimowym. Tym niemniej pozostali świadkowie także nie potwierdzili aby oskarżony kierował wobec pokrzywdzonej groźby i rzucał w jej kierunku petardami.
Świadek M. B. nie była świadkiem bezpośrednim kłótni między mężem a sąsiadką. Wprawdzie świadek jest osobą najbliższą dla oskarżonego, ale treść jej zeznań wskazuje na zachowanie obiektywizmu, skoro zeznała, że nie słyszała aby pokrzywdzona wulgarnie odzywała się do męża. Świadek nie starała się więc obciążyć pokrzywdzonej pomawiając ją o wulgarne zachowania, które wynikały z depozycji świadka S. J. (2).
Z kolei świadek P. K. zeznał, że oskarżony używał hukowego pistoletu do odstraszania dzików niszczących trawnik, co nie wszystkim się podobało. Świadek nic nie wiedział na temat konfliktu pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzoną i nie słyszał żadnych gróźb wobec pokrzywdzonej, nie był też świadkiem agresji słownej ze strony oskarżonego wobec pokrzywdzonej.
Płyta z nagraniami przesłanymi drogą mailową przez pokrzywdzoną A. R. jest uszkodzona (k.126) i nie jest możliwe jej odtworzenie na rozprawie odwoławczej, a Sąd Rejonowy nie odtworzył na rozprawie tych nagrań przesłanych linkiem na adres biura obsługi interesanta, w związku z powyższym brak jest innych dowodów, które pozwalają w sposób obiektywny zweryfikować wiarygodność zeznań pokrzywdzonej A. R. i jej córki K. R..
Rację ma zatem obrońca, że nie można zgodzić się z ustaleniami Sądu, iż oskarżony jest osobą konfliktową czy agresywną wobec sąsiadów, a w szczególności wobec pokrzywdzonej i jej córki. Tezy takiej nie potwierdził zeznający w tej sprawie dzielnicowy, ani żaden ze świadków, w tym sąsiad P. K.. Świadkowie potwierdzili, że oskarżony używa pistoletu hukowego do odstraszania dzików, które niszczą trawnik i wzbudzają lęk u żony oskarżonego wracającej do domu z pracy po zmierzchu. Żaden ze świadków nie potwierdził aby oskarżony używał pistoletu hukowego czy petard aby zastraszyć pokrzywdzoną A. R. i jej córkę.
W ocenie Sądu na uwzględnienie zasługuje zatem argumentacja obrońcy, że zeznania A. R. i K. R.-osób od lat skonfliktowanych z oskarżonym, nie były obiektywne i bardziej wiarygodne niż wyjaśnienia oskarżonego, zeznania jego żony czy zeznania pozostałych świadków, którzy nie byli w ten konflikt zaangażowani jak dzielnicowy P. I. i sąsiad P. K..
Sąd Okręgowy uważa, iż zeznania pokrzywdzonej winny zostać ocenione w sposób bardziej rygorystyczny pod kątem ustalenia zaistnienia realnej obawy spełnienia gróźb wypowiedzianych rzekomo przez oskarżonego. Dokonana przez Sąd Okręgowy analiza dowodów ujawnionych w toku rozprawy pozwala stwierdzić, iż zeznaniom pokrzywdzonej w zakresie zaistnienia u niej takiej obawy nie można przypisać wiarygodności.
Wykaz interwencji policyjnych inicjowanych z obu stron (oskarżonego i pokrzywdzoną) z k. 57-62 dowodzi, iż konflikt pomiędzy stronami zaostrzył się od 1 października 2018r., kiedy zaczynają się wzajemne doniesienia na policję dotyczące gróźb pozbawienia życia i uszkodzenia samochodu pokrzywdzonej oraz uporczywego nękania oskarżonego.
Należy więc podzielić zarzut z apelacji obrońcy oskarżonego odnośnie dowolnej oceny dowodu z zeznań pokrzywdzonej A. R. i jej córki K. R. poprzez uznanie, iż oskarżony groził pozbawieniem życia kierując do pokrzywdzonej słowa, że ją „zajebie” i zrobi jej krzywdę, czym wzbudził u pokrzywdzonej uzasadnioną obawę ich spełnienia. Rację ma obrońca, że ujawniony w sprawie materiał dowodowy tego nie potwierdza. Zarzuty wysunięte przez osoby, które znajdują się w wieloletnim konflikcie na tle finansowym i nie poparte żadnymi innymi obiektywnymi dowodami, nie mogą stanowić wystarczającego i pewnego dowodu na skazanie oskarżonego.
Mając na względzie powyższe oraz wobec tego, że oskarżony A. B. nie przyznał się do popełnienia przypisanego mu czynu stwierdzić należy, że materiał dowodowy, ujawniony w toku postępowania w niniejszej sprawie, nie dostarczył wystarczających dowodów na wypowiadanie przez oskarżonego gróźb karalnych wobec pokrzywdzonej.
Wniosek o uniewinnienie oskarżonego zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaistniałe w sprawie wątpliwości nie pozwoliły na stwierdzenie, że oskarżony kierował wobec pokrzywdzonej A. R. groźby karalne pozbawienia życia. Dlatego też, przy zastosowaniu zasady określonej w art. 5 § 2 k.p.k., wątpliwości te należało rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego i wydać wyrok uniewinniający go od popełnienia przypisanego mu czynu, bo wydanie wyroku uniewinniającego jest konieczne nie tylko wówczas, gdy wykazano niewinność oskarżonego, lecz również wtedy, gdy nie udowodniono mu, że jest winny popełnienia zarzuconego mu przestępstwa. W tym ostatnim wypadku wystarczy zatem, że twierdzenia oskarżonego, negującego tezy aktu oskarżenia, zostaną uprawdopodobnione. Co więcej, wyrok uniewinniający musi zapaść jednak również i w takiej sytuacji, gdy wykazywana przez oskarżonego teza jest wprawdzie nieuprawdopodobniona, ale też nie zdołano udowodnić mu sprawstwa i winy (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2008 r. V KK 267/2008).
Wobec tego apelację wniesioną przez obrońcę oskarżonego Sąd Okręgowy uznał za uzasadnioną i zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uniewinnił oskarżonego od popełnienia czynu z art. 190 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.
|