V KK 257/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 10 września 2025 r.
SSN Dariusz Świecki
w sprawie T. A.
skazanego z art. 286 § 1 k.k. i in.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
w dniu 10 września 2025 r.,
kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku
z dnia 28 stycznia 2025 r., sygn. akt V Ka 2200/24,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Kościerzynie
z dnia 21 czerwca 2024 r., sygn. akt II K 97/22,
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. zasądzić od Skarbu Państwa na rzecz adw. I. G. (Kancelaria
Adwokacka w G.), jako obrońcy skazanego wyznaczonemu z
urzędu, kwotę 885,60 (słownie: osiemset osiemdziesiąt pięć
60/100) złotych, obejmującą już należny VAT, za sporządzenie i
wniesienie kasacji w sprawie;
3. zwolnić skazanego od kosztów sądowych postępowania
kasacyjnego, obciążając nimi Skarb Państwa.
[J.J.]
V KK 257/25
2
UZASADNIENIE
Kasację od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 28 stycznia 2025 r.,
sygn. akt V Ka 2200/24, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w
Kościerzynie z dnia 21 czerwca 2024 r., sygn. akt II K 97/22, wniósł obrońca z
urzędu skazanego T. A. . Zarzucił mu:
1) rażące naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik
sprawy, tj. art. 433 § 2 k.p.k. poprzez brak rozpoznania zarzutów apelacji, w której
wnosi się o ponowne przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka A. S. , w sytuacji
gdy Sąd II instancji miał bezwzględny obowiązek rozpoznać indywidualnie
wszystkie wnioski zawarte w apelacji; powyższe uchybienie miało istotny wpływ na
wynik sprawy, albowiem w przypadku rozpoznania tych wniosków Sąd II instancji
powinien był wydać odmienny wyrok i zmienić zaskarżony wyrok poprzez
uniewinnienie skazanego, ewentualnie uchylić zaskarżony wyrok w całości lub w
części;
2) rażące naruszenie art. 438 pkt 3 k.p.k. poprzez błędy „w ustaleniu faktycznego”
wynikające z:
a) pominięcia wpływu na treść zeznań O. F. skonfliktowanej ze skazanym R. F. , co
mogło mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia,
b) pominięcia faktu współuczestniczenia O. F. w przedsięwzięciu skazanego i
czerpaniu z tego korzyści, co miało istotne znaczenie przy opisie i kwalifikacji czynu
(czynów) skazanego,
c) pominięcia faktu dyskusyjnej sprawności kognitywnej skazanego (który to fakt
jasno wynika ze sporządzonej przez niego apelacji jak i kasacji (tak co do formy jak
i treści)), co ma istotny wpływ na ocenę możliwości popełnienia przestępstwa z art.
286 k.k.;
3) rażące naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik
sprawy, tj. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 53 k.k. poprzez nieprawidłowe utrzymanie
przez Sąd II instancji wymierzonej skazanemu przez Sąd I instancji rażąco
niewspółmiernej kary dwóch lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności w sytuacji,
V KK 257/25
3
gdy stopień społecznej szkodliwości czynu zabronionego przypisanego
oskarżonemu, stopień jego zawinienia uzasadniają wymierzenie kary łagodniejszej;
4) z ostrożności: rażące naruszenie art. 286 § 3 k.k. w zw. z art. 283 k.k. poprzez
jego niezastosowanie (błędna kwalifikacja prawna czynu); w sprawie - z uwagi na
okoliczności i wartość szkody - zachodzi przypadek mniejszej wagi.
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i
przekazanie sprawy „do ponownego rozpoznania”, a nadto o przyznanie kosztów
pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
W odpowiedzi na tę kasację prokurator wniósł o jej oddalenie jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy stwierdził, co następuje.
Kasacja ta jest oczywiście bezzasadna.
Wniesiona kasacja pod pozorem podnoszonych naruszeń prawa kwestionuje
w istocie ustalenia faktyczne, czego w tego rodzaju skardze czynić nie wolno.
Dobitnie potwierdza to choćby zarzut z pkt 2 kasacji, w którym wyraźnie wskazuje
się na obrazę art. 438 pkt 3 k.p.k. Tym samym obrońca pomija, że podstawę
kasacji stanowić może jedynie zarzut wystąpienia bezwzględnej przyczyny
odwoławczej z art. 439 § 1 k.p.k. albo innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli
mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia (art. 523 § 1 k.p.k.). W efekcie
zarzut błędu w ustaleniach faktycznych jest w kasacji w ogóle niedopuszczalny.
Systemowo kasacja stron jest bowiem nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia
wnoszonym w obronie prawa.
Sąd odwoławczy, ustosunkowując się do osobistej apelacji T. A. , wyraźnie
wskazał, z jakich powodów przyjął, że Sąd meriti poczynił prawdziwe ustalenia
faktyczne i prawidłowo pod względem prawnym zakwalifikował przypisane
oskarżonemu przestępne zachowania z art. 286 § 1 k.k. W ocenie Sądu
Najwyższego, Sąd odwoławczy w wystarczający sposób odniósł się do apelacji
oskarżonego, o czym przekonuje sporządzone uzasadnienie wyroku. Nie doszło
zatem do obrazy art. 433 § 2 k.p.k., o jakiej mowa w zarzucie pierwszym. Obrońca
wywodzi w nim, że doszło do naruszenia powyższego przepisu poprzez „brak
rozpoznania zarzutów apelacji, w której wnosi się o ponowne przeprowadzenie
dowodu zeznań świadka A. S. ”, jednocześnie w uzasadnieniu kasacji stwierdzając,
V KK 257/25
4
że Sąd odwoławczy oddalił na rozprawie apelacyjnej wniosek dowodowy o
przesłuchanie tegoż świadka. Stwierdzić więc trzeba, że już to wskazuje, iż Sąd
odwoławczy ustosunkował się do kwestii przesłuchania tego świadka, wskazując na
powody oddalenia wniosku dowodowego w uzasadnieniu postanowienia.
Podkreślić przy tym trzeba, że to uzasadnienie postanowienia wydanego w trybie
art. 170 k.p.k., a nie pisemne motywy wyroku, stanowi właściwą płaszczyznę do
prezentowania powodów przemawiających za oddaleniem wniosku dowodowego.
W odniesieniu do wywodów autora kasacji, kwestionującego decyzję odmawiającą
dopuszczenia dowodu z zeznań świadka A. S. z powodu tego, że przesłuchanie
wskazanego świadka skutkowałoby koniecznością uniewinnienia T. A. , zauważyć
ponadto trzeba, że świadek ten był już przesłuchany w sprawie, a jak stwierdził Sąd
odwoławczy, depozycje tego świadka zostały rzetelnie ocenione przez Sąd
pierwszej instancji. Nie jest również tak, że każda inicjatywa dowodowa powinna
zostać przez sąd dopuszczona. W kasacji wywodzi się, że A. S. ma dysponować
wiedzą o konflikcie pomiędzy T. A. a R. F. oraz o tym, że ta ostatnia miała jakoby
manipulować swoim synem, chcąc zaszkodzić skazanemu oraz wreszcie, że
zeznania tego świadka wykazałyby fakt korzystania przez O. F. z telefonów, fakt
sprzedaży telefonów oraz partycypacji w korzyściach ze sprzedaży. Tyle tylko, że
wywody te obrońca opiera na tym co utrzymuje sam skazany. Są to zatem w istocie
spekulacje. Bez ponownego przesłuchania tegoż świadka nie sposób również
antycypować treści jego zeznań i zakładać, że przesłuchanie takie doprowadziłoby
do konieczności uniewinnienia skazanego. Dostrzec też trzeba, że Sąd odwoławczy
zaaprobował już jednak ustalenie Sądu meriti, iż skazany wykorzystał
niepełnosprawność intelektualną O. F. . Kwestionowanie obecnie tych ustaleń i
wywodzenie przez autora kasacji, że nie wiadomo, jaki był rzeczywisty zamiar
działania T. A. i jak przedstawiał się udział O. F. , nie może w związku z tym
przekonywać. Podobnie jak uwagi odwołujące się do twierdzeń skazanego, że miał
„oszukać nieumyślnie”, co w ocenie obrońcy koresponduje z „mentis limita”
skazanego. Rzecz jednak w tym, że Sąd meriti ustalił, iż skazany nie jest chory
psychicznie, otępiały ani upośledzony umysłowo, zaś w inkryminowanym czasie
miał zachowaną zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim
V KK 257/25
5
postępowaniem. Wszystkie te uwagi wskazują, że zarzut pierwszy jest oczywiście
bezzasadny.
Nie może przekonywać również zarzut trzeci kasacji. I w tym zakresie w
ocenie Sądu Najwyższego prawidłowo odniesiono się do zarzutów apelacji
dotyczących orzeczonej kary. Powody uznania tego zarzutu za niezasadny zostały
wyłożone w pisemnych motywach wyroku Sądu odwoławczego i do nich należy
obrońcę odesłać w tym miejscu, jako przekonujących.
Za bezzasadny został uznany również zarzut czwarty kasacji, skoro
skierowany jest on w istocie względem orzeczenia Sądu pierwszej, a nie drugiej
instancji, jak tego wymaga się od kasacji. Wszak Sąd odwoławczy w ogóle nie
stosował w sprawie prawa materialnego, lecz jedynie kontrolował rozstrzygnięcie
Sądu meriti w tym zakresie, to i nie mógł naruszyć wskazanych w tym zarzucie
przepisów. Skarżący pomija zaś w tym aspekcie sformułowanie zarzutu obrazy art.
433 § 2 k.p.k., który dotyczy właśnie kontroli instancyjnej. Jak już przy tym
wskazywano, Sąd odwoławczy w pełni zaaprobował rozstrzygnięcie w zakresie
zastosowanej kwalifikacji prawnej.
Na koniec zwrócić trzeba uwagę, że w uzasadnieniu apelacji poprzedniego
obrońcy wyraźnie stwierdzono, iż: orzeczenie Sądu meriti „jest zasadniczo
prawidłowe. Obrońca nie kwestionuje poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń
faktycznych, winy oskarżonego oraz przyjętej kwalifikacji prawnej poszczególnych
czynów. Nie sposób również dopatrzeć się w rozpatrywanej sprawie uchybień
proceduralnych mających wpływ na treść wydanego orzeczenia” (str. 2).
Z tych wszystkich powodów rozpatrywana skarga została uznana za
oczywiście bezzasadną i dlatego oddalono ją na posiedzeniu, o jakim mowa w art.
535 § 3 k.p.k. Sąd Najwyższy zasądził nadto stosowne wynagrodzenie obrońcy z
urzędu za sporządzenie i wniesienie kasacji w tej sprawie oraz zwolnił skazanego
od kosztów sądowych postępowania kasacyjnego.
Mając to wszystko na uwadze, orzeczono, jak w postanowieniu.
[J.J.]
[a.ł]
V KK 257/25
6