V KK 182/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jerzy Grubba
Dnia 23 lipca 2025 r.
na posiedzeniu w trybie art. 535§3 k.p.k.
po rozpoznaniu w dniu 23 lipca 2025r.
w sprawie K.N.
skazanego za przestępstwo z art. 197§1 k.k. i inne
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku
z dnia 2 października 2024r., sygn. akt V Ka 1506/24,
zmieniającego w części wyrok Sądu Rejonowego w Kartuzach
z dnia 27 maja 2024r., sygn. akt II K 493/23
postanowił:
1. oddalić kasację uznając ją za oczywiście bezzasadną,
2. obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Kasacja wniesiona w imieniu skazanego jest bezzasadna w stopniu
oczywistym.
Postawiony w tym nadzwyczajnym środku odwoławczym zarzut dotyczy
naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 433§1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 457§3 k.p.k. w zw.
z art. 7 k.p.k., które objawiać się miało nierzetelnym rozpoznaniu zarzutów
zawartych w apelacji obrońcy, dotyczących przede wszystkim oceny zeznań
V KK 182/25
2
pokrzywdzonej, wyjaśnień skazanego oraz opinii sądowo psychologicznej
dotyczącej P.S., a także zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych dotyczących
obrażeń pokrzywdzonej, poczynionych na podstawie opinii biegłego z zakresu
medycyny sądowej.
Lektura motywów pisemnych orzeczenia Sądu II instancji nie pozawala
jednak na podzielenie zastrzeżeń obrony. Sąd Odwoławczy odniósł się bowiem do
wszystkich zarzutów apelacji, czyniąc to w sposób rzeczowy, w oparciu o analizę
treści wynikających z materiału dowodowego oraz pozostający w zgodzie z
zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami doświadczenia życiowego.
Sąd wyjaśnił, dlaczego nie podzielił zapatrywań apelującego co do oceny
zeznań pokrzywdzonej i wyjaśnień skazanego, przedstawiając szeroko swoje
stanowisko w tej przestrzeni.
Co zaś do zeznań pokrzywdzonej – argument dotyczący pozostawania tego
świadka w stanie stresu i trudnych przeżyć emocjonalnych, w tym traumy
wynikającej z popełnienia na jej szkodę przestępstwa popełnionego z użyciem
przemocy na tle seksualnym – w sposób racjonalny tłumaczy różnice w
podawanych przez nią treściach. Autor kasacji nie zauważa też, że pierwsze
przesłuchanie P.S. miało na celu pozyskanie ogólnych informacji niezbędnych do
ustalenia, czy zasadnym jest wszczęcie przez organy ścigania postępowania w
sprawie. Drugie zaś miało na celu uzyskanie od niej szczegółowych zeznań i to w
taki sposób, by wystarczającym było ewentualne odczytanie jej zeznań, bez
konieczności kolejnego poddawania czynnościom przesłuchania.
Podważanie wiarygodności pokrzywdzonej za pomocą twierdzeń świadków
N.D. i E.C., tj. funkcjonariuszek Policji, uczestniczących w czynnościach oględzin i
badań pokrzywdzonej, również nie mogło okazać się trafne. Uwadze skarżącego
umknęło bowiem to, że depozycje tych świadków nie były ze sobą spójne – jedna
ze wskazanych świadków słyszała bowiem, że P.S. zanegowała wobec ginekologa,
że doszło do obcowania płciowego ze skazanym, podczas gdy N.D. wskazała, że
takiej rozmowy w ogóle nie słyszała. Z kolei, co do stawianego przez pokrzywdzoną
w trakcie zajścia oporu, z relacji świadka C. wynika, że P.S. wspominała o użyciu
wobec napastnika siły fizycznej, podczas gdy N.D. wspomina jedynie o
deklarowaniu przez pokrzywdzoną stawiania wyłącznie słownego oporu. W oparciu
V KK 182/25
3
zatem o powyższe depozycje nie sposób negować prawdziwość zeznań P. S. Co
więcej, obie funkcjonariuszki wspomniały o złym stanie psychicznym
pokrzywdzonej, o jej podenerwowaniu i płaczliwości w czasie przeprowadzania z
nią poszczególnych czynności postępowania przygotowawczego.
Logiczne jest też to, że w sytuacji, gdy w sprawie istnieją dwie
przeciwstawne grupy dowodów, dokonanie ustaleń faktycznych musi zostać oparte
na jednej z nich, a mianowicie tej, której dowodom, w procesie swobodnej ich
oceny, przyznano walor wiarygodności. Skoro walor taki, w oparciu o odniesienie
do treści wypływających z szeregu innych dowodów zgromadzonych w sprawie,
przyznano relacjom pokrzywdzonej, nie dziwi, że wyjaśnienia skazanego, w których
negował przemocowe zachowanie wobec P.S., należało uznać za nie polegające
na prawdzie.
Idąc dalej - Sąd Odwoławczy uznał także, że opinia biegłej psycholog nie
zawiera sprzeczności i uchybień opisanych w apelacji, jest natomiast spójna
i klarowna, a zawarte w niej wnioski zostały należycie wytłumaczone. Stanowisko
Sądu należy w pełni podzielić. Skarżący przedstawia też argumentację wskazującą,
że budzi jego zdziwienie postępowanie pokrzywdzonej tuż po zdarzeniu, a
mianowicie dalsze przebywanie w towarzystwie sprawcy i ukrywanie przed
znajomymi rzeczywistego przebiegu wydarzeń. Tymczasem deklaracje P.S. w tym
zakresie są logiczne. Jak wynika z jej deklaracji, tuż po zgwałceniu odczuwała
poczucie winy i zarzucała sobie, że sprowokowała skazanego do określonych
zachowań. Było jej też wstyd. Nie jest jednak tak, że w jej zachowaniu nic nie uległo
zmianie – odseparowała się od reszty towarzystwa „siedząc w telefonie” i unikała
kontaktu z K.N. Takie działanie ofiary przestępstwa seksualnego nie jest niczym
zaskakującym czy nietypowym. Doświadczenie życiowe i zawodowe pozwala
stwierdzić, że jest wręcz jednym z charakterystycznych zachowań pokrzywdzonych
w tego rodzaju sprawach.
Co zaś do obrażeń ujawnionych na udach P.S., Sąd II instancji wskazał, że
te z nich, które obrona kwestionuje, jako mające powstać w inkryminowanym czasie,
to tylko niektóre z obrażeń, które zostały omówione w opinii biegłego z zakresu
medycyny sądowej. Zauważenia przy tym wymaga, że z wniosków końcowych
opinii wynika, że obrażenia zaobserwowane u pokrzywdzonej mogły powstać na 2-
V KK 182/25
4
3 dni przed oględzinami, które miały miejsce dnia 20.03.2023r. Biorąc pod uwagę,
że do newralgicznych wydarzeń doszło w nocy z 18 na 19 marca 2023r., uznać
można, że okres ten zawiera się w przedziale czasu podanym przez biegłego.
Co oczywiste, z ewentualnych wątpliwości płynących z wniosków omawianej
opinii nie można czynić ustaleń faktycznych niekorzystnych dla skazanego, tyle że
Sąd Okręgowy wcale takiej możliwości nie dopuścił. Stwierdził on natomiast, że
powiązanie treści zeznań pokrzywdzonej dotyczących poniesionych w trakcie
zajścia urazów z wnioskami opinii nie wyklucza, że do tych obrażeń doszło
w okolicznościach przez nią opisywanych.
Nie sposób podzielić twierdzenia obrony, by Sąd Odwoławczy odniósł się do
postawionych w apelacji zarzutów pobieżnie. Uzasadnienie wydanego orzeczenia
w istocie jest zwięzłe, niemniej wprost odnosi się do poruszonej w apelacji
problematyki i celnie wykazuje jej niezasadność. I nawet, gdyby uznać za obroną,
że Sąd Okręgowy winien odnieść się szerzej do sformułowanych w uzasadnieniu
apelacji, szczegółowych rozważań obrony, to postępowania Sądu nie można uznać
za uchybienie, które mogło wywrzeć istotny wpływ na treść orzeczenia i w
konsekwencji mogłoby skutkować wzruszeniem zapadłego orzeczenia, zwłaszcza
w kontekście treści art. 537a k.p.k.
Podsumowując, autor kasacji nie wykazał, by Sąd Odwoławczy dopuścił się
uchybienia o charakterze rażącego naruszenia prawa, które mogło mieć istotny
wpływ na treść orzeczenia i które winno skutkować orzeczeniem o charakterze
kasatoryjnym.
Konsekwencją powyższych wniosków było uznanie kasacji za bezzasadną
w stopniu oczywistym.
Skazanego obciążono kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego,
nie znajdując podstaw do zwolnienia od ich ponoszenia.
[WB]
[r.g.]
V KK 182/25
5