IV KK 289/26
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 11 sierpnia 2026 r.
SSN Jerzy Grubba
na posiedzeniu w trybie art. 535§3 k.p.k.
po rozpoznaniu w dniu 11 sierpnia 2026 r.
w sprawie M. S.
skazanego za przestępstwo z art. 288§1 k.k. w zw. z art. 12§1 k.k. w zw. z art.
57a§1 k.k. i inne
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku
z dnia 22 stycznia 2026r., sygn. akt VIII Ka 597/25,
zmieniającego w części wyrok Sądu Rejonowego w Białymstoku
z dnia 31 marca 2025r., sygn. akt XIII K 1604/23
postanowił:
1. oddalić kasację uznając ją za oczywiście bezzasadną,
2. zasądzić od Skarbu Państwa na rzecz adw. K. G. – Kancelaria
Adwokacka w B. – kwotę 885,60 zł (osiemset osiemdziesiąt pięć
złotych i 60/100), w tym 23% VAT, tytułem wynagrodzenia dla
obrońcy wyznaczonego z urzędu, za sporządzenie i wniesienie
kasacji,
3. zwolnić skazanego od ponoszenia kosztów sądowych
postępowania kasacyjnego, obciążając nimi Skarb Państwa.
UZASADNIENIE
IV KK 289/26
2
Kasacja wniesiona w imieniu skazanego jest bezzasadna w stopniu
oczywistym.
W pierwszym zarzucie kasacji wskazano na naruszenie prawa materialnego
w postaci art. 115§21 k.k., które miało się przejawić w błędnej jego wykładni
polecającej na przyjęciu, że skazany dopuścił się występku o charakterze
chuligańskim. Rzecz jednak w tym, że Sąd Odwoławczy nie mógł wskazanego
przepisu naruszyć, bowiem go nie stosował. Co prawda orzeczenie tego Sądu
polegało na zmianie wyroku Sądu I instancji, lecz zmiany te ograniczały się do
rozstrzygnięć o karze oraz środku karnym i środkach kompensacyjnych. Sąd II
instancji tym samym nie czynił ani ustaleń faktycznych odnoszących się
bezpośrednio do sprawstwa skazanego ani nie dokonywał subsumpcji jego
zachowania pod określoną normę prawną ani też wykładni prawa.
Jednocześnie skarżący nie podniósł zarzutu naruszenia przez Sąd
Okręgowy art. 440 k.p.k., co wskazywałoby na oczekiwanie rozstrzygnięcia przez
ten sąd sprawy poza granicami zarzutów podniesionych w apelacji.
Zarzut powyższy ma zatem bezspornie charakter zarzutu skierowanego do
orzeczenia Sądu I instancji i jest tym samym, w postępowaniu kasacyjnym,
niedopuszczalny. To zaś nie pozwala Sądowi Najwyższemu na przedstawienie
rozważań w omawianej płaszczyźnie.
W drugim zarzucie kasacji wskazano na naruszenie przepisów postępowania,
a mianowicie art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 433§2 k.p.k. oraz
art. 457§3 k.p.k. „poprzez dokonanie przez Sąd II instancji, w zakresie zaskarżenia
na korzyść oskarżonego wyroku Sądu I instancji, oceny dowodów z
przekroczeniem zasady swobodnej ich oceny oraz odmówienie przez Sąd II
instancji nadania znaczenia dowodowi z zeznań świadka D. S., które to dowód
został przeprowadzony przed Sądem II instancji, przyjmując, że „zeznania [tego
świadka są – dopisek SN] bez znaczenia dla końcowego rozstrzygnięcia sądu”
bowiem świadek „potwierdził, że był w dniu zdarzenia z oskarżonym oraz spożywał
z nim alkohol. Nie pamiętał dokładnego przebiegu wydarzeń. Przyznał też, że
większość o zdarzeniu wie od oskarżonego".
IV KK 289/26
3
Do powyższej problematyki, tj. oceny zeznań przesłuchanego na etapie
postępowania odwoławczego świadka D. S. skarżący odniósł się także w pkt 3)
kasacji, w którym z kolei postawił zarzut naruszenia art. 440 k.p.k. w zw. z art. 7
k.p.k.
Zdaje się jednak, że prawidłowo sformułowany zarzut winien wskazywać na
nieprawidłową ocenę materiału dowodowego w postaci zeznań ww. świadka, a
zatem naruszenie przez Sąd Okręgowy art. 7 k.p.k. Zarzut taki nie zasługuje jednak
na aprobatę. Dokonana przez Sąd ocena zeznań D. S., choć dość lakoniczna i
zwięzła, nie jest pozbawiona podstaw.
W istocie świadek ten stwierdził, że wydarzenia pamięta jak przez mgłę,
wyrażał się w sposób wskazujący na dużą niepewność co do ich przebiegu, a także
dwukrotnie przyznał, że większość jego wiedzy o tym zdarzeniu pochodzi od M. S.
(k. 537 i 537v), który przekazał mu stosowne informacje po tym, jak wyszedł z izby
wytrzeźwień. W tym kontekście nie tylko dziwi fakt, że świadek D. S. przyznał się
do działania wraz ze skazanym – co nie znajduje zresztą potwierdzenia w
zabezpieczonym nagraniu z monitoringu – ale też, że uczynił to dopiero na etapie
postępowania odwoławczego.
Powyższe twierdzenia świadka pozwalają ponadto uznać, że skazany mniej
lub bardziej pamiętał przebieg wydarzeń, a przynajmniej fakt, że dokonał
uszkodzenia pojazdów, skoro na etapie postępowania przygotowawczego
trzykrotnie przyznał się do zarzucanego mu w tym zakresie czynu (protokoły
przesłuchań z dnia 20 czerwca 2023r. – godz. 13:35 i 15:35 - oraz 4 lipca 2023r.),
zaś dopiero w późniejszym czasie nie przyznał się do uszkodzenia pojazdów i
zasłonił niepamięcią (do czego doszło dopiero na etapie postępowania sądowego).
W toku przesłuchania przed prokuratorem skazany przyznał ponadto wprost, że
przebywający wraz z nim D. S. nie brał udziału w niszczeniu czy też uszkadzaniu
samochodów (k. 119 akt głównych sprawy).
Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej przytoczone okoliczności ocena zeznań
świadka, poczyniona przez Sąd Odwoławczy, nie budzi zastrzeżeń. Jest ona
zgodna nie tylko z zasadami logiki, ale także wskazaniami doświadczenia
życiowego. Zeznania tego świadka, w zakresie, w jakim przyznał się do
uszkodzenia wraz ze skazanym pojazdów objętych zarzutem w niniejszym
IV KK 289/26
4
postępowaniu, nie zasługiwały na wiarę, a co za tym idzie, nie mogły mieć wpływu
na kształt ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie.
W tym kontekście na aprobatę nie zasługuje także kolejny zarzut kasacji (pkt
4), dotyczący wymiaru szkody, za którą odpowiedzialność ponosi skazany. Zarzut
ten, wskazujący na naruszenie przez Sąd Odwoławczy art. 433§2 k.p.k. oraz art.
457§3 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., oparty bowiem został na twierdzeniu, że
przyznanie się do udziału w zdarzeniu polegającym na uszkadzaniu pojazdów
przez świadka D. S., powinno mieć przełożenie także na wymiar kompensacyjnej
odpowiedzialności skazanego. Rzecz jednak w tym, że zeznania tego świadka nie
zostały przez Sąd uwzględnione, zaś w sprawie ostatecznie ustalono, że jedynym
winnym wywołanych szkód był M. S.1, co implikowało konieczność poniesienia
przez niego w tym zakresie pełnej odpowiedzialności.
Co warte uwagi, na skutek wywiedzionej przez obrońcę apelacji Sąd dokonał
stosownych zmian w przestrzeni wysokości środków kompensacyjnych na korzyść
skazanego.
Dwa ostatnie zarzuty kasacyjne (pkt 5 i 6) dotyczyły, odpowiednio, rażącego
naruszenia przepisów postępowania w postaci art. 433§2 k.p.k. w zw. z art. 457§3
k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. oraz naruszenia prawa
materialnego, a mianowicie art. 37a§1 k.k. w zw. z art. 115§2 k.k. w zw. z art. 438
pkt 4 k.p.k., w zakresie dotyczącym wymierzonej skazanemu kary za przestępstwo
z art. 244 k.k., a konkretnie kontroli instancyjnej zarzutu rażącej niewspółmierności
kary postawionego w apelacji prokuratora oraz błędne wykładni art. 37a§1 k.k.
polegające na przyjęciu, że możliwość orzeczenia kary ograniczenia wolności lub
grzywny zamiast kary pozbawienia wolności wymaga istnienia szczególnych
okoliczności i w niniejszej sprawie rażąco niewspółmiernym było wymierzenie kary
ograniczenia wolności, podczas gdy przepis art. 37a§1 k.k. nie przewiduje takiego
ograniczenia.
Analiza motywów pisemnych wydanego orzeczenia prowadzi jednak do
wniosków, że Sąd Odwoławczy właściwie rozpoznał apelację prokuratora
i wyprowadził właściwe wnioski, jeżeli chodzi o wymiar wymierzonej skazanemu
kary.
IV KK 289/26
5
Sąd Odwoławczy dokonał rozważań przez pryzmat przesłanek z art. 53 k.k.,
a swoje stanowisko należycie uzasadnił. Wbrew twierdzeniom skarżącego Sąd
odniósł się zarówno do okoliczności łagodzących, jak i przemawiających na
niekorzyść skazanego. Choć, jak wskazuje obrona, kwestia uprzedniej karalności
skazanego była istotną okolicznością przemawiającą za wymierzeniem skazanemu
kary pozbawienia wolności, to jednak Sąd wziął pod uwagę w tym kontekście także
i to, że karalność ta była wielokrotna mimo młodego wieku skazanego, zaś
stosunkowo łagodne wcześniejsze represje, w tym kary pozbawienia wolności z
warunkowym zawieszeniem jej wykonania, nie miały wpływu na postawę M. S.,
który dopuszczał się kolejnych przestępstw, okazując lekceważący stosunek do
obowiązującego porządku prawnego, a także orzekanych względem niego zakazów
(skazany był już uprzednio karany za przestępstwo z art. 244 k.k., do tego
popełnione zaledwie kilkanaście dni przed dopuszczeniem się tego będącego
przedmiotem niniejszego postępowania – k. 543 akt sprawy). Sąd Okręgowy uznał
jednocześnie, że w postępowaniu pierwszoinstancyjnym przeceniono zmianę
postawy skazanego, że Sąd Rejonowy zbyt duży prymat nadał faktowi, że skazany
jest sprawcą młodocianym i że częściowo przyznał się do winy. Nie umknęło
Sądowi II instancji także i to, że pomiędzy poszczególnymi przestępstwami
skazanego objętymi niniejszym wyrokiem minęło zaledwie kilka miesięcy.
Wbrew twierdzeniom skarżącej Sąd Odwoławczy należycie umotywował
swoje rozstrzygnięcie w tej przestrzeni. Tym samym i te zarzuty kasacji, które się
do niego odnosiły, należało uznać za niezasadne.
Podsumowując, autor kasacji nie wykazał, by Sąd Odwoławczy dopuścił się
jakiegokolwiek uchybienia o charakterze rażącego naruszenia prawa, a tym
bardziej takiego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia i które winno
skutkować orzeczeniem o charakterze kasatoryjnym.
Z tych wszystkich przyczyn wywiedzioną kasację należało uznać za
bezzasadną w stopniu oczywistym.
Obrońcy wyznaczonemu z urzędu przyznano wynagrodzenie według norm
przypisanych. Skazanego, uwzględniając jego sytuację materialną, zwolniono
natomiast od ponoszenia kosztów sądowych postępowania kasacyjnego.
IV KK 289/26
6
[J.J.]
[r.g.]