III KO 88/25
ZARZĄDZENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Prezes SN Wiesław Kozielewicz
Dnia 16 lipca 2025 r.
Sędzia SN Wiesław Kozielewicz w związku z pismem adwokata
B.Z. - obrońcy skazanego A.D. z dnia 28 maja 2025 r. dotyczącym
wznowienia z urzędu postępowania zakończonego wyrokiem Sądu
Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 25 października 2018 r., sygn. akt II
AKa 81/18, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w
Tarnobrzegu z dnia 5 lipca 2018 r., sygn. akt II K 14/18, nie
stwierdzam podstaw do wszczęcia przez Sąd Najwyższy
postępowania o wznowienie wskazanego wyżej postępowania z
urzędu (art. 542 § 3 k.p.k.).
UZASADNIENIE
W przepisie art. 542 § 3 k.p.k. unormowano wznowienie postępowania
karnego z urzędu. Do wznowienia postępowania karnego w tym trybie dochodzi
jedynie wówczas jeżeli ujawni się jedno z bezwzględnych uchybień odwoławczych
z art. 439 § 1 k.p.k. Wznowienie postępowania z urzędu na podstawie uchybień z
art. 439 § 1 pkt 1 – 8 k.p.k. może nastąpić na korzyść bądź na niekorzyść
oskarżonego, zaś z przyczyn ujętych w art. 439 § 1 pkt 9 – 11 k.p.k. tylko na
korzyść.
W realiach sprawy brak jest podstaw do podjęcia działań z urzędu przez
Sąd Najwyższy w przedmiocie wznowienia postępowania.
III KO 88/25
2
W piśmie z dnia 28 maja 2025 r. obrońcy skazanego A.D. podniesiono, iż w
realiach sprawy zaistniała bezwzględna przyczyna odwoławcza, o jakiej mowa w
art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. w postaci nienależytej obsady Sądu Apelacyjnego w
Rzeszowie, który wyrokował w dniu 25 października 2018 r., gdyż w jego składzie
zasiadał sędzia SSR X. Y. Został on delegowany na podstawie art. 77 § 1 pkt. 1
ustawy z dnia 27 lipca 2001 r – Prawo o ustroju sądów powszechnych – dalej
powoływana jako u.s.p., do pełnienia obowiązków sędziego Sądu Apelacyjnego w
Rzeszowie „na czas pełnienia funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Rzeszowie.”
Adwokat B.Z. – obrońca skazanego A.D., powołując się na stanowisko
zaprezentowane w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2021 r., sygn. akt IV
KK 70/21, podtrzymane w wyrokach Sądu Najwyższego w sprawach o sygnaturach
akt: IV KK 133/20, IV KK 295/212, IV KK 152/21, IV KK 384/21, IV 256/21,
stwierdził, że tak ukształtowany akt delegacji SSR X. Y. kreuje rodzaj delegacji
nieznanej w polskim porządku prawnym, przez co nie może wywoływać skutków
prawnych, a tym samym orzeczenia wydane z udziałem tak delegowanego
sędziego dotknięte są bezwzględną przyczyną odwoławczą w postaci nienależytej
obsady sądu.
Odnosząc się do zaprezentowanego poglądu, to przede wszystkim
podkreślić należy, iż zawsze sąd orzekający w sprawie musi być należycie
obsadzony, co oznacza, iż musi spełniać wymagania ustawowe stawiane składom
orzekającym przewidzianym do rozpoznania określonej kategorii spraw w sądzie
danego szczebla i w określonym trybie postępowania, a które wynikają z przepisów
k.p.k. i u.s.p. Powszechnie przyjmuje się, że nienależytą obsadę sądu stanowią
zarówno odstępstwa od przewidzianej przez ustawę liczby członków składu
orzekającego w danym rodzaju spraw, jak i niezachowanie ustalonych przez
ustawę proporcji pomiędzy liczbą osób składu orzekającego o różnym statusie
ustrojowym, a także gdy w składzie uczestniczył sędzia nie uprawniony do
orzekania w danym sądzie. W uzasadnieniu wyroku z dnia 21 lipca 2021 r., sygn.
akt II KK 208/20, Sąd Najwyższy, trafnie wskazał, iż wymogiem zapewnienia
oskarżonemu „prawa do sądu właściwego” w rozumieniu art. 6 Europejskiej
Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, jest między innymi
prawidłowość delegowania sędziego do orzekania pod względem formalnym i jego
III KO 88/25
3
zgodność z wymogami ustawowymi. Rzeczywiście w kilku sprawach Sąd
Najwyższy przyjął, że nie spełnia wymogów ustawowych akt delegowania sędziego
do pełnienia obowiązków sędziego w sądzie wyższego rzędu „na czas pełnienia
funkcji prezesa.” Z drugiej strony w wielu sprawach Sąd Najwyższy rozpoznawał
kasacje od wyroków sądów odwoławczych wydanych z udziałem sędziego
delegowanego, na podstawie art. 77 § 1 pkt 1 u.s.p., do pełnienia obowiązków w
sądzie wyższej instancji, gdzie czas trwania delegacji został określony formułą ,,na
czas pełnienia funkcji prezesa” i w żadnej z nich nie został podniesiony, z tego
powodu, zarzut nienależytej obsady sądu odwoławczego, a także Sąd Najwyższy
nie stwierdził tego rodzaju nieprawidłowości w trybie art. 536 k.p.k., który to przepis
obliguje Sąd Najwyższy do rozpoznania kasacji poza jej granicami i podniesionymi
zarzutami, między innymi w wypadku określonym w art. 439 k.p.k. (por. np.
rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego w sprawach o sygnaturach: IV KK 116/19, IV
KK 194/19, IV KK 175/19, IV KK 522/18, IV KK 595/19, IV KK 127/20, IV KK
298/20).
W polskim ustawodawstwie, od blisko stu lat funkcjonuje instytucja
delegowania sędziego do zastępczego pełnienia w innym sądzie obowiązków
sędziego (por. art. 105 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 6 lutego
1928 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, Dz. U. RP Nr 12, poz. 98, art. 66
ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, Dz. U. z
1985 r., Nr 31, poz. 137, art. 77 u.s.p.). W doktrynie podnoszono, iż wynikająca z
art. 77 u.s.p. kompetencja Ministra Sprawiedliwości, czyli organu władzy
wykonawczej, do delegowania sędziego do zastępczego pełnienia w innym sądzie
obowiązków sędziego nie jest rozwiązaniem prawidłowym, gdyż czyni wyłom w
zasadzie podziału i równowagi władz, wyrażonej w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP,
oraz w zasadzie odrębności i niezależności sądownictwa od innych władz, o jakiej
mowa w art. 173 Konstytucji RP. Postulowano przekazanie kompetencji z art. 77
u.s.p. Krajowej Radzie Sądownictwa, wskazując, że będąc umocowana
konstytucyjnie i ulokowana w łonie władzy sądowniczej, jest jedynym organem
uprawnionym do podejmowania aktów władczych w tym zakresie (por. T. Ereciński,
J. Gudowski, J. Iwulski, Komentarz do Prawa o ustroju sądów powszechnych i
ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, Warszawa 2002, s. 216). Jednakże
III KO 88/25
4
Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 15 stycznia 2009 r., K 45/07, OTK ZU
2009, nr 1A, poz. 3, uznał, iż art. 77 § 1 pkt 1,3 i 4 oraz § 2, 2a i 3a u.s.p. są
zgodne z art. 10 ust 1, art. 45 ust.1 i art. 173 Konstytucji RP oraz nie są niezgodne
z art. 180 ust 2 Konstytucji RP. W uzasadnieniu wyroku podkreślił, że przyznanie
Ministrowi Sprawiedliwości kompetencji do delegowania sędziów za ich
zgodą do wykonywania czynności sędziego w innym sądzie lub czynności
administracyjnych, nie narusza tego aspektu zasady podziału władz, który
akcentuje separację władz z uwagi na ich minimum wyłączności
kompetencyjnej. Uzyskując uprawnienie do delegowania sędziów Minister
Sprawiedliwości nie otrzymał instrumentu, który dawałby władzy
wykonawczej prawo do rozstrzygania indywidualnych spraw typu sądowego
lub wiążącego wpływania na rozstrzyganie takich spraw. W tym aspekcie art.
10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji RP nie zostały naruszone.
W praktyce ustawowe uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do delegowania
sędziego do pełnienia obowiązków sędziego w innym sądzie było w okresie II
Rzeczypospolitej, w czasach PRL – u, jak i po przełomie ustrojowym w Polsce w
1989 r., z reguły wykonywane przez sekretarza stanu lub podsekretarzy stanu
Ministerstwa Sprawiedliwości. Sąd Najwyższy zaakceptował tę praktykę. W dniu 14
listopada 2007 r. Pełny Skład Sądu Najwyższego podjął bowiem uchwałę, iż
ustawowe uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziego do
pełnienia obowiązków sędziego w innym sądzie (art. 77 § 1 u.s.p.), może być
w jego zastępstwie albo z jego upoważnienia wykonywane przez sekretarza
stanu lub podsekretarza stanu. W podjęciu tej uchwały brało udział 81 sędziów, a
zgłoszono do niej 24 zdania odrębne oraz 2 zdania odrębne do jej uzasadnienia
(por. uchwała Pełnego Składu Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2007 r., BSA
I-4110-5/07, OSNKW 2008, z. 3, poz. 23). Uchwała ta, w myśl art. 87 § 1 ustawy z
dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, z chwilą jej podjęcia uzyskała moc
zasady prawnej. Wiąże zatem wszystkie składy orzekające Sądu Najwyższego
(por. W. Kozielewicz, Postępowanie w przedmiocie odstąpienia od uchwały Sądu
Najwyższego mającej moc zasady prawnej, w: R. Olszewski (red.), Proces karny
sensu largo. Rzeczywistość i wyzwania. Księga jubileuszowa Profesora Tomasza
Grzegorczyka z okazji 70. urodzin, Warszawa – Łódź 2019, s. 295 – 308). Taka, jak
III KO 88/25
5
w uchwale, koncepcja wykonywania ustawowych kompetencji Ministra
Sprawiedliwości przez działających w jego zastępstwie albo z upoważnienia
sekretarza stanu lub podsekretarzy stanu znalazła akceptację w orzecznictwie
Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. np. wyroki Naczelnego Sądu
Administracyjnego: z dnia 7 lutego 2008 r., II GSK 397/07, z dnia 7 stycznia 2009 r.,
II GSK 997/08, z dnia 2 lutego 2012 r., I GSK 1016/10, z dnia 29 maja 2012 r., II
GSK 504/11).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz w doktrynie dominuje stanowisko,
że przez osobę nieuprawnioną do orzekania należy rozumieć osobę , która nie ma
w ogóle uprawnień do orzekania (por. A. Kaftal, O przyczynach bezwzględnej
nieważności orzeczeń sądowych, Palestra 1960, z. 10, s. 33 – 38, M. Cieślak,
Nieważność orzeczeń w procesie karnym PRL, Warszawa 1965, s. 73 – 92).
Natomiast sytuacje orzekania przez osobę, powołaną przez Prezydenta RP do
pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, w sądzie innym, niż sąd w którym ma
swoje miejsce służbowe, przy braku odpowiedniej delegacji, zalicza się do
uchybienia w postaci nienależytej obsady sądu. Możliwość orzekania w innym
sądzie uzyskuje sędzia przez przeniesienie, bądź powołanie przez Prezydenta RP
do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego w sądzie wyższym niż do tej pory lub
na podstawie delegacji, o której mowa w art. 77 u.s.p. Akt delegowania sędziego
na podstawie art. 77 u.s.p. musi zawierać dane osobowe (imię i nazwisko)
delegowanego sędziego oraz wskazywać czas trwania delegacji (por. W.
Kozielewicz, Instytucja delegowania sędziego do pełnienia obowiązków sędziego w
innym sadzie – aspekty ustrojowe i procesowe, w: J. Skorupka (red.), Rzetelny
proces karny. Księga jubileuszowa profesor Zofii Świdy, Warszawa 2009, s. 181 –
198). W uzasadnieniu powołanej wyżej uchwały Pełnego Składu Sądu
Najwyższego, trafnie wskazano, że w istocie na instytucję delegowania sędziego za
jego zgodą do pełnienia obowiązków sędziego w innym sądzie, składa się
wyrażenie woli przez sędziego odnośnie do czasowego przeniesienia na inne
miejsce służbowe niż wyznaczone w dokumencie powołania do pełnienia urzędu na
stanowisku sędziego (art. 75 § 1 u.s.p. w zw. z art. 55 § 3 u.s.p.), oraz
sporządzenie aktu o delegowaniu (czasowym przeniesieniu) sędziego. Bez zgody
sędziego, delegowanie na podstawie art. 77 § 1 u.s.p. nie jest możliwe. Czynność
III KO 88/25
6
Ministra Sprawiedliwości (bądź działających w jego zastępstwie lub z jego
upoważnienia sekretarza stanu, podsekretarza stanu) ma za swój przedmiot, w
rzeczywistości, zrealizowanie wyrażonej woli sędziego i może być podjęta
wyłącznie wówczas, gdy sędzia na delegację wyraził zgodę. Określono ją w tej
uchwale, jako akt o charakterze porządkowym, wprawdzie niezbędny, ale wyłącznie
dla celów organizacyjnych. Nie ma on bowiem charakteru decyzji w rozumieniu
prawa administracyjnego, rozstrzygającej indywidualną sprawę ani charakteru
władczego ze sfery władzy sądowniczej. Nie sposób bowiem mówić o władczości w
sensie narzucenia przez podmiot zwierzchni podmiotowi podporządkowanemu
określonego obowiązku (wbrew woli lub niezależnie od woli adresata) w sytuacji,
gdy faktycznie kreatorem czasowej zmiany miejsca służbowego sędziego jest sam
sędzia. W uzasadnieniu postanowienia z dnia 26 lutego 1993 r., sygn. akt I KZP
42/92, Sąd Najwyższy podniósł, iż czas trwania delegacji sędziego do pełnienia
obowiązków sędziego w innym sądzie na podstawie art. 63 § 1 u.s.p. z 1985 r.,
może być określony w rozmaity sposób. W każdym wypadku powinna być
oznaczona początkowa data ważności delegacji. Istotne jest jednak aby delegacja
dotyczyła pewnego (dłuższego lub krótszego) okresu wykonywania przez danego
sędziego różnego rodzaju czynności przypadających na niego w tym czasie w
innym sądzie, i nie dotyczyła tylko pojedynczych dni. W ten bowiem sposób
Minister Sprawiedliwości mógłby wchodzić w kompetencje procesowe prezesa
sądu, delegując sędziego do wykonania ściśle określonych czynności, np. w celu
udziału w rozpoznaniu konkretnej sprawy, co już nie leży w zakresie uprawnień
jakichkolwiek organów pozasądowych. Przypomnieć należy, że z art. 77 § 1 pkt 1
u.s.p. jasno wynika, że Minister Sprawiedliwości może delegować sędziego, za
jego zgodą, do pełnienia obowiązków sędziego lub czynności administracyjnych w
innym sądzie równorzędnym lub niższym, a w szczególnie uzasadnionych
wypadkach także w sądzie wyższym, mając na względzie racjonalne wykorzystanie
kadr sądownictwa powszechnego oraz potrzeby wynikające z obciążenia zadaniami
poszczególnych sądów – na czas określony, nie dłuższy niż dwa lata, albo na
czas nieokreślony. Kierując się zasadą prymatu wykładni językowej, nie budzi
wątpliwości, że delegowanie sędziego do pełnienia obowiązków sędziego w innym
sądzie na czas pełnienia funkcji wiceprezesa sądu okręgowego, narusza
III KO 88/25
7
unormowanie tego przepisu, co do ustalenia czasu, gdyż w myśl art. 26 § 2 u.s.p.
wiceprezes sądu okręgowego jest powoływany na okres sześciu lat. Poza sporem
jest, iż najczęściej zasada pierwszeństwa wykładni językowej stosowana jest w
obszarze interpretacji przepisów mających charakter represyjny, przepisów
podatkowych, czy przepisów kompetencyjnych. W doktrynie słusznie zauważa się,
że nie należy fetyszyzować zasady prymatu wykładni językowej, gdyż bez wnikliwej
refleksji nad celem jaki przyświecał ustawodawcy przy uchwalaniu przepisu, nie
jesteśmy w stanie stwierdzić, czy nie zachodzą ważne racje prawne, społeczne lub
moralne za odstąpienie od wykładni językowej (por. np. P. Hofmański, St. Zabłocki,
Elementy metodyki pracy sędziego w sprawach karnych, Warszawa 2011, s. 245).
Pamiętać jednak zawsze należy, iż odejście od językowego sensu przepisu, jest
dopuszczalne tylko w wyjątkowych przypadkach, gdyż adresaci norm prawnych
mają święte prawo polegać na tym, co ustawodawca w tym przepisie, używając
polskiego języka, wyraził, albowiem w państwie prawa językowe znaczenie tekstu
prawnego stanowi granicę wykładni, w tym sensie, że nie jest dopuszczalne
przyjęcie swoistych wyników wykładni funkcjonalnej, jeżeli wykładnia językowa
prowadzi do jednoznaczności tekstu prawnego (por. np. wyrok Trybunału
Konstytucyjnego z dnia 28 czerwca 2000 r., sygn. akt K 25/99, OTKZU, nr 5, poz.
141). W realiach sprawy bezsporne jest zatem, że delegując SSR X. Y. do
pełnienia obowiązków sędziego w Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie w sposób
wadliwy określono czas trwania tej delegacji. Kierując się treścią art. 26 § 2 u.s.p.,
trzeba bowiem przyjąć, że stosując konstrukcję delegacji na czas określony
ustalono, wbrew jasnej treści art. 77 § 1 pkt 1 u.s.p., że będzie trwała sześć lat.
Zastosowano zatem konstrukcję powierzenia obowiązków sędziego w innym sądzie
na czas oznaczony, z jaskrawym przekroczeniem ustawowego czasu delegowania
sędziego, za jego zgodą, do pełnienia obowiązków sędziego w innym sądzie, na
czas określony. Według u.s.p. może być on bowiem nie dłuższy niż dwa lata.
Jednak mimo stwierdzonej, w tej części, wadliwości aktu delegowania sędziego
SSR X. Y. Sąd Najwyższy uznał, iż realiach niniejszej sprawy nie ziściła się
okoliczność o której mowa w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. Akt delegowania sędziego do
wykonywania obowiązków sędziego w innym sądzie niewątpliwie spełnia funkcję
legitymującą sędziego do czasowego orzekania w określonym sądzie, innym niż
III KO 88/25
8
jego sąd macierzysty. Dominuje stanowisko, iż delegowanie sędziego do orzekania
w innym sądzie nie stanowi naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu. Mimo, że
sędzia delegowany orzeka jako sędzia spoza właściwości danego sądu , nie
znaczy to, iż jest to sędzia zawisły. Sam fakt, że został delegowany przez organ
władzy wykonawczej - Ministra Sprawiedliwości, nie decyduje o tym, że sędzia taki
nie będzie niezawisły. Delegowanie sędziego nie przekreśla eo ipso przymiotu
niezależności sędziego. Natomiast jeżeli sędzia przekracza zakres władzy,
zarówno w aspekcie terytorialnym, jak i rzeczowym, staje się sędzią (sądem)
niewłaściwym w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. W realiach przedmiotowej
sprawy sędzia SSR X. Y. nie przekroczył zakresu swojej władzy. Orzekał w Sądzie
Apelacyjnym w Rzeszowie na podstawie prawnie skutecznego, mimo opisanej
wyżej wadliwości, aktu delegowania go do pełnienia obowiązków sędziego w tym
Sądzie. Nie każda bowiem stwierdzona wadliwość, podjętego przez Ministra
Sprawiedliwości, bądź działających w jego zastępstwie albo z jego
upoważnienia sekretarza stanu lub podsekretarza stanu, aktu delegowania
sędziego do pełnienia obowiązków sędziego w innym sądzie (art. 77§ 1 pkt 1
u.s.p.), będzie skutkowała jego prawną nieskutecznością. Prawna
nieskuteczność aktu delegowania sędziego do pełnienia obowiązków
sędziego w innym sądzie będzie bowiem miała miejsce jedynie wtedy gdy: a)
zostanie on podjęty przez inny podmiot niż Minister Sprawiedliwości, bądź
działający w jego zastępstwie albo z jego upoważnienia sekretarz stanu lub
podsekretarz stanu, lub b) akt delegowania zostanie podjęty bez wyrażenia
przez sędziego zgody na powierzenie mu pełnienia obowiązków sędziego w
innym sądzie lub na czas inny niż wskazany w oświadczeniu sędziego o
wyrażeniu zgody na powierzenie mu obowiązków sędziego w innym sądzie.
Naruszenia prawa opisane pod lit. a i lit. b są bowiem tego rodzaju, iż
powodują zawsze skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia
konstytucyjnych zasad: legalizmu (art. 7 Konstytucji RP) i demokratycznego
państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP).
Ubocznie przy tym należy zauważyć, że w niniejszej sprawie wyrok Sądu
Apelacyjnego w Rzeszowie z udziałem SSR X. Y. zapadł w dniu 25 października
2018 r., czyli przed upływem dwóch lat od daty powierzenia mu pełnienia
III KO 88/25
9
obowiązków sędziego w Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie. Orzeczenie to wydano
zatem w okresie, wskazanym w u.s.p., dla delegacji na czas określony. Można też
sensownie argumentować, przyjmując założenie, że sędzia delegowany w taki
sposób jak w niniejszej sprawie, wydałby wyrok już po upływie dwóch lat delegacji,
a przed upływem sześciu lat, iż przecież Minister Sprawiedliwości, w myśl przepisu
art. 77 § 1 pkt 1 u.s.p., może również delegować sędziego na czas nieokreślony,
czyli taki gdy w akcie delegacji nie podano daty końcowej okresu powierzenia
obowiązków sędziego w innym sądzie. Również i w takiej sytuacji wadliwie
określony czas trwania delegacji okresowej (gdy oczywiście była zgoda sędziego
na taki okres delegacji), nie pozwalałby na podzielenie tezy, że tak zredagowany
akt delegowania wykracza poza przyznane Ministrowi Sprawiedliwości
kompetencje, gdyż można twierdzić, iż ma tu zastosowanie reguła a maiore ad
minus. Nie można przy tym tracić z pola widzenia faktu, że zgodnie z art. 77 § 4
u.s.p., sędzia delegowany na podstawie art. 77 § 1 pkt 1 u.s.p. może być odwołany
z delegowania przez Ministra Sprawiedliwości w każdym czasie lub z niego ustąpić
bez zachowania trzymiesięcznego okresu uprzedzenia. Jeśli zaś chodzi o
odwołanie sędziego delegowanego przez Ministra Sprawiedliwości do pełnienia
obowiązków sędziego w innym sądzie na czas pełnienia obowiązków prezesa (
wiceprezesa), to odwołanie go przez Ministra Sprawiedliwości z delegacji, z reguły
będzie powiązane z odwołaniem z funkcji prezesa sądu (wiceprezesa sądu).
Procedura zaś odwołania prezesa sądu ( wiceprezesa sądu) w toku trwania
kadencji, jest postępowaniem w którym zawsze uczestniczy kolegium właściwego
sądu, a w przypadku wydania przez kolegium negatywnej opinii również Krajowa
Rada Sądownictwa (por. treść art. 27 u.s.p.).
Analizując, blisko trzydzieści lat temu, status sędziego delegowanego do
pełnienia obowiązków w innym sądzie bez jego zgody (ówczesny art. 63 § 2 u.s.p.
z 1985 r.), Sąd Najwyższy wskazał, iż taka forma delegowania sędziego wymaga
dokładnego oznaczenia początkowej i końcowej daty okresu wystawionej przez
Ministra Sprawiedliwości delegacji. Przekroczenie przez Ministra Sprawiedliwości
okresu terminu takiej delegacji (u.s.p. z 1985 r. przewidywał dla takiej delegacji
okres nie przekraczający trzech miesięcy w ciągu roku), uprawniało sędziego do
uchylenia się od wykonywania czynności sędziowskich w ramach takiej delegacji,
III KO 88/25
10
bez narażenia się na jakiekolwiek konsekwencje służbowe. Natomiast, jak
podkreślił Sąd Najwyższy, kontynuowanie przez niego działalności sędziowskiej w
innym sądzie będzie równoznaczne z jego zgodą na dalszą delegację i nie
spowoduje dla wydanych z jego udziałem orzeczeń skutków procesowych
przewidzianych w art. 388 pkt 1 lub pkt 2 k.p.k. z 1969 r. (por. s. 3 uzasadnienia
postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 1993 r., sygn. akt I KZP 42/92).
Na marginesie tylko należy zauważyć, iż w stanie prawnym obowiązującym
w 2025 r., przez delegowanie sędziego na czas określony rozumie się również
delegowanie na czas pełnienia funkcji lub zajmowania stanowiska, jeżeli ustawa
określa okres, na jaki obejmuje się funkcję lub stanowisko (por. treść art. 77 § 1a
k.p.k.).
W uchwale składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 24 maja
2005 r., I KZP 5/05, OSNKW 2005, z. 6, poz. 48, wyrażono pogląd , że w
postępowaniu o wznowienie postępowania, ujętym w art. 542 § 3 k.p.k., istnieje
zawsze możliwość wykorzystania inicjatywy stron w celu usunięcia rzeczywistych
uchybień wymienionych w art. 439 § 1 k.p.k. Pełne zastosowanie znajduje tu
instytucja przewidziana w art. 9 § 2 k.p.k., umożliwiająca stronie wystąpienie z
wnioskiem (sygnalizacją) o dokonanie czynności z urzędu. Ta inicjatywa, w razie
potwierdzenia zaistnienia wskazanego uchybienia, może prowadzić do wszczęcia
z urzędu postępowania wznowieniowego, zaś w braku zaistnienia uchybienia
skutkującego obowiązkiem wszczęcia z urzędu postępowania wznowieniowego, nie
wymaga wydania orzeczenia stwierdzającego, że wskazywana usterka nie
występuje.
W realiach niniejszej sprawy można byłoby zatem poprzestać jedynie na
pisemnym poinformowaniu skazanego A.D. i jego obrońcy adwokata B.Z., braku
podstaw do wszczęcia postępowania wznowieniowego z urzędu, jednakże za
celowe uznano decyzję o braku prawnych podstaw do wszczęcia postępowania
wznowieniowego z urzędu podjąć w formie niezaskarżalnego zarządzenia.
[WB]
[r.g.]
III KO 88/25
11