III KK 624/24
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 19 lutego 2025 r.
SSN Małgorzata Wąsek-Wiaderek
w sprawie R. W.,
skazanego za czyn z art. 158 § 1 k.k. i in.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej,
na posiedzeniu w dniu 19 lutego 2025 r.,
w trybie art. 535 § 3 k.p.k.,
kasacji obrońcy skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie
z dnia 11 lipca 2024 r., II Ka 211/24,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Bochni
z dnia 27 marca 2024 r., II K 148/23,
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć skazanego R. W. kosztami
postępowania kasacyjnego.
sądowymi
UZASADNIENIE
Wyrokiem Sądu Rejonowego w Bochni z dnia 27 marca 2024 r., II K 148/23,
R. W. został uznany za winnego czynu z art. 158 § 1 k.k. w zw. z art. 157 § 2 k.k. w
zw. z art. 11 § 2 k.k., za który wymierzono mu karę roku pozbawienia wolności oraz
za winnego czynu z art. 217 § 1 k.k., za który wymierzono mu karę 2 miesięcy
III KK 624/24
2
pozbawienia wolności. Powyższe kary jednostkowe zostały połączone i jako karę
łączną wymierzono R. W. karę roku i miesiąca pozbawienia wolności. Wyrok
zawierał ponadto rozstrzygnięcia w przedmiocie nawiązki na rzecz pokrzywdzonych,
środka karnego w postaci zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym,
zaliczenia na poczet kary łącznej pozbawienia wolności okresu rzeczywistego
pozbawienia wolności w sprawie, kosztów procesu, jak również rozstrzygnięcia co
do odpowiedzialności karnej dwóch współoskarżonych.
Co do R. W. apelację od ww. wyroku wniósł jego obrońca, który zaskarżył
wyrok Sądu I instancji w całości co do tego oskarżonego i podniósł następujące
zarzuty:
„a) obrazy przepisów postępowania, zaś konkretnie naruszenie przepisów art.
2 § 1 pkt 2) i § 2 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 5 k.p.k. i art. 7 k.p.k. oraz przepisu art. 410
k.p.k., a to w szczególności poprzez dokonanie dowolnej interpretacji materiału
dowodowego w sprawie, przeprowadzonej z pominięciem zasad logicznego
rozumowania, wbrew wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto
poprzez przełamanie mającej nadrzędny charakter zasady in dubio pro reo i w
rezultacie rozstrzyganie istniejących poważnych wątpliwości na niekorzyść
oskarżonego, przy równoczesnym nieuwzględnieniu negującego swoją winę
oskarżonego i pominięciu należytego zbadania niektórych okoliczności
świadczących o braku winy oskarżonego, a wynikających między innymi z zeznań
samych pokrzywdzonych oraz z zeznań świadków K. D. i M. C., a także z
dokumentacji medycznej, natomiast związanych:
- z występowaniem sprzeczności w relacjach pokrzywdzonych na temat
przebiegu analizowanych wydarzeń, w szczególności co do wskazania osób
zadających ciosy pokrzywdzonemu R. K., sposobu przewrócenia tegoż
pokrzywdzonego na podłoże, natężenia i lokalizacji wymierzanych mu uderzeń,
sposobu i miejsca naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonej M. D.;
- z możliwością obserwowania przez pokrzywdzonych badanych wydarzeń,
zwłaszcza zadawania ciosów pokrzywdzonemu R. K.;
- ze znajdowaniem się przez pokrzywdzonych w czasie zajścia pod
znaczącym wpływem alkoholu, powodującym u nich dalekie ograniczenie percepcji;
III KK 624/24
3
- z relacjonowaniem przez pokrzywdzonych przebiegu omawianych
wydarzeń w obecności interweniujących funkcjonariuszy Policji czy też innych
jeszcze postronnych osób;
- z weryfikacją zeznań pokrzywdzonych odnośnie do przebiegu badanych
wydarzeń z rodzajem oraz rozmiarem obrażeń realnie stwierdzonych u
pokrzywdzonego R. K., a nadto z ustaleniem mechanizmu powstania tych
faktycznie wynikłych u tegoż pokrzywdzonego obrażeń,
co w konsekwencji doprowadziło do bezzasadnego przyjęcia
odpowiedzialności karnej oskarżonego odnośnie do przypisanych mu przestępstw,
a które to wszelkie obrazy przepisów postępowania mogły mieć wpływ na treść
zapadłego wyroku;
b) błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, zaś
polegające na mylnym i nieznajdującym dostatecznego oparcia w zgromadzonym
materiale dowodowym przyjęciu:
- że oskarżony R. W. kopał wraz z pozostałymi oskarżonymi P. M. i A. S.
leżącego pokrzywdzonego R. K. oraz uderzał go pięściami w głowę i w korpus;
- że oskarżony R. W. brał udział w pobiciu pokrzywdzonego R. K. w
warunkach współsprawstwa z oskarżonymi P. M. i A. S., dopuszczając sią
samosądu nad pokrzywdzonym i realnie narażając go na wystąpienie skutku w
postaci obrażeń ciała w rozumieniu art. 156 § 1 k.k. czy też art. 157 § 1 k.k.;
- że oskarżony R. W. złapał pokrzywdzoną M. D. za piżamę w okolicy lewego
ramienia, odwrócił i uderzył pięścią w lewą łopatkę, wypychając ją z kuchni do
pokoju, będące przy tym wynikiem przywoływanych powyżej w obrębie pkt. a)
wszelkich obraz przepisów postępowania, co w konsekwencji doprowadziło do
bezzasadnego przyjęcia odpowiedzialności karnej oskarżonego odnośnie do
przypisanych mu przestępstw, a które to błędy w ustaleniach faktycznych mogły
mieć wpływ na treść zapadłego wyroku”. W oparciu o te zarzuty obrońca wniósł o
zmianę zaskarżonego wyroku co do oskarżonego R. W. poprzez uniewinnienie go
od obu zarzucanych mu występków, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku
w całości w zakresie dotyczącym oskarżonego R. W. oraz o przekazanie w tym
zakresie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.
III KK 624/24
4
Ponadto, z ostrożności procesowej, na wypadek nieuwzględnienia
powyższych zarzutów z pkt. a) i z pkt. b), obrońca zarzucił – co do obu
przypisanych oskarżonemu R. W. czynów:
„c) błąd w ustaleniach faktycznych oraz równolegle rażącą niewspółmierność
orzeczonych wobec oskarżonego kar jednostkowych i łącznej pozbawienia
wolności, a to poprzez mogące mieć wpływ na treść zapadłego wyroku
bezpodstawne przyjęcie, że całokształt okoliczności zaistnienia przypisanych mu
przestępstw, sposób ich dokonania, postać zamiaru towarzyszącego oskarżonemu,
jego brutalne i samowolne zachowanie, charakter dóbr chronionych prawem a
naruszonych przez oskarżonego, wysoki stopień demoralizacji oskarżonego, jego
niepoprawność i dotychczasowa karalność uzasadniają ferowanie wobec osoby
oskarżonego kar pozbawienia wolności jednostkowych i łącznej w formie
bezwzględnej, tudzież poprzez rzeczywiste orzeczenie takich kar jednostkowych i
łącznej, jednocześnie w sytuacji niewłaściwego zastosowania dyrektyw wymiaru
kary zakodowanych w dyspozycji art. 53 k.k., podczas gdy wszelkie ujawnione
okoliczności popełnienia przestępstw, a nader wszystko drugoplanowa rola
oskarżonego w atakowaniu pokrzywdzonego R. K., relatywnie nieduży zakres
obrażeń stwierdzonych u tegoż pokrzywdzonego, rozmiary dobra naruszonego w
przypadku pokrzywdzonej M. D., a ponadto odległa karalność oskarżonego za
przestępstwo nietożsame rodzajowo, pozytywna opinia co do oskarżonego w
miejscu zamieszkania, opiekowanie się przez niego pobierającą naukę szkolną
córką, wykonywanie pracy zarobkowej, efektywne zmaganie się z chorobą
alkoholową, wszelkiego typu właściwości i warunki osobiste, przemawiają za
odstąpieniem od orzekania wobec oskarżonego takich surowych, bo izolacyjnych
kar, a za zastosowaniem względem niego kar łagodniejszego rodzaju”. W
odniesieniu do tego zarzutu obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku co do
oskarżonego R. W. poprzez złagodzenie wymiaru kar jednostkowych pozbawienia
wolności i kary łącznej pozbawienia wolności oraz wymierzenie oskarżonemu za
przypisane mu czyny kar jednostkowych i łącznej bądź ograniczenia wolności, bądź
grzywny, w dowolnie przyjętych przez Sąd odwoławczy rozmiarach, ze
zobowiązaniem oskarżonego do kontynuowania leczenia odwykowego. W apelacji
zawarto także wniosek o zwolnienie oskarżonego od kosztów za postępowanie
III KK 624/24
5
odwoławcze oraz wniosek dowodowy dotyczący dowodu z dokumentu na
okoliczność zmagania się przez oskarżonego z uzależnieniem od alkoholu i
podjęciem leczenia.
Wyrokiem z dnia 11 lipca 2024 r., II Ka 211/24, Sąd Okręgowy w Tarnowie
utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.
Kasację od tego wyroku wniósł obrońca skazanego, który zaskarżył go w
całości co do tego skazanego i zarzucił:
„a) rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny
wpływ na treść orzeczenia, to jest art. 7 k.p.k. w związku z art. 4 k.p.k. oraz w
związku z art. 523 § 1 k.p.k., poprzez uznanie sprawstwa i winy skazanego R. W.
co do przypisanych mu czynów oraz wydanie przez Sąd Okręgowy wyroku
utrzymującego w mocy wyrok Sądu pierwszej instancji:
- bez uwzględnienia czynnika wybiórczego potraktowania przez Sąd
Rejonowy dowodów co do przebiegu badanych wydarzeń, w tym co do wskazania
tożsamości osób zadających ciosy pokrzywdzonemu R. K., ustalenia okoliczności
przewrócenia tegoż pokrzywdzonego na podłoże, ustalenia natężenia i lokalizacji
wymierzanych mu uderzeń oraz wszelkich okoliczności jego pobicia, ustalenia
przebiegu i miejsca naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonej M. D.;
- bez uwzględnienia czynnika pominięcia przez Sąd Rejonowy kwestii
możliwości obserwowania przez pokrzywdzonych omawianych wydarzeń,
zwłaszcza zadawania ciosów pokrzywdzonemu R. K., a nadto kwestii znajdowania
się przez pokrzywdzonych podczas zajścia pod znaczącym wpływem alkoholu,
powodującym u nich dalekie ograniczenie percepcji;
- bez uwzględnienia czynnika pominięcia przez Sąd Rejonowy kwestii
odmiennego relacjonowania przez pokrzywdzonych przebiegu omawianych
wydarzeń w obecności interweniujących funkcjonariuszy Policji czy jeszcze innych
postronnych osób;
- bez uwzględnienia czynnika niezweryfikowania przez Sąd Rejonowy
zeznań pokrzywdzonych odnośnie do przebiegu analizowanych wydarzeń pod
kątem rodzaju i rozmiarów obrażeń rzeczywiście stwierdzonych u pokrzywdzonego
R. K. oraz pominięcia przez Sąd Rejonowy badania kwestii mechanizmu powstania
tychże obrażeń u wymienionego pokrzywdzonego;
III KK 624/24
6
- wobec całkowitego podzielenia ustaleń Sądu Rejonowego, przez co
ustalenia faktyczne stanowią in concreto efekt nie swobodnej, ale dowolnej oceny
dowodów, w sytuacji, gdy treść wszelkich zebranych w niniejszej sprawie dowodów
i ich prawidłowa, a to wszechstronna, obiektywna i rzetelna ocena, uwzględniająca
reguły logiki i zasady doświadczenia życiowego, wskazują na możliwość dokonania
ustaleń faktycznych odmiennych od przyjętych przez Sąd pierwszej instancji;
a ponadto poprzez wadliwą weryfikację wyroku Sądu Rejonowego, to jest
poprzez zaakceptowanie przez Sąd drugiej instancji dokonania wybiórczego
przeanalizowania dowodów odnoszących się do powyżej przywoływanych kwestii i
uwzględnienia jedynie okoliczności przemawiających na niekorzyść skazanego a
pominięcia okoliczności przemawiających na jego korzyść, a tym samym
niewłaściwe dokonanie kontroli instancyjnej ustaleń faktycznych w wyroku Sądu
odwoławczego, co zaś w konsekwencji doprowadziło do utrzymania w mocy
wadliwego orzeczenia, nieuwzględniającego całokształtu zgromadzonego w
sprawie materiału dowodowego;
b) rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny
wpływ na treść orzeczenia, to jest art. 433 § 2 k.p.k. tudzież art. 457 § 3 k.p.k. w
związku z art. 523 § 1 k.p.k., poprzez nierozpoznanie przez Sąd drugiej instancji
całości zarzutu obrazy przepisów art. 2 § 1 pkt. 2) i § 2 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 5
k.p.k. i art. 7 k.p.k. oraz przepisu art. 410 k.p.k. podniesionego w apelacji oraz
poprzez brak pełnego i adekwatnego odniesienia się do kwestii przywoływanych
powyżej w obrębie pkt. a), a zwłaszcza:
- występowania daleko idących sprzeczności w depozycjach
pokrzywdzonych odnośnie do przebiegu badanych wydarzeń, w tym co do
wskazania tożsamości osób zadających ciosy pokrzywdzonemu R. K., ustalenia
okoliczności przewrócenia tegoż pokrzywdzonego na podłoże, ustalenia natężenia i
lokalizacji wymierzanych mu uderzeń oraz wszelkich okoliczności jego pobicia,
ustalenia przebiegu i miejsca naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonej M.
D. oraz wybiórczego potraktowania przez Sąd Rejonowy dowodów w tymże
zakresie;
- pominięcia przez Sąd Rejonowy kwestii możliwości obserwowania przez
pokrzywdzonych omawianych wydarzeń, zwłaszcza zadawania ciosów
III KK 624/24
7
pokrzywdzonemu R. K., a ponadto kwestii znajdowania się przez pokrzywdzonych
podczas zajścia pod znaczącym wpływem alkoholu, powodującym u nich dalekie
ograniczenie percepcji;
- pominięcia przez Sąd Rejonowy kwestii odmiennego relacjonowania przez
pokrzywdzonych przebiegu omawianych wydarzeń w obecności interweniujących
funkcjonariuszy Policji czy jeszcze innych postronnych osób;
- niezweryfikowania przez Sąd Rejonowy zeznań pokrzywdzonych odnośnie
do przebiegu analizowanych wydarzeń pod kątem rodzaju i rozmiarów obrażeń
rzeczywiście stwierdzonych u pokrzywdzonego R. K. oraz pominięcia przez Sąd
Rejonowy badania kwestii mechanizmu powstania tychże obrażeń u wymienionego
pokrzywdzonego,
przy równoczesnym zaniechaniu w uzasadnieniu orzeczenia Sądu
odwoławczego wnikliwej i szczegółowej analizy przywoływanych powyżej kwestii,
tudzież spełniającego takie same kryteria ustosunkowania się do nich, co w
konsekwencji doprowadziło do utrzymania w mocy wadliwego orzeczenia,
uznającego sprawstwo i winę skazanego R. W. co do przypisanych mu czynów”.
Skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku Sądu
Okręgowego w Tarnowie w zakresie dotyczącym skazanego R. W. i o przekazanie
w tym zakresie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się oczywiście bezzasadna, co umożliwiło jej rozpoznanie
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
Przed przejściem do rozważań dotyczących ściśle zarzutów kasacji należy
odnieść się do jej konstrukcji. Pierwszy z zarzutów nie został w pełni prawidłowo
sformułowany. Co prawda skarżący odniósł się do czynności Sądu Okręgowego,
jednak zarzucił naruszenie art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. oraz „uznanie” sprawstwa,
podczas gdy Sąd odwoławczy sam co do zasady nie prowadził postępowania
dowodowego (przeprowadzono tylko dowody z dokumentów, które nie są
kwestionowane w zarzutach). Jednak prawidłowo postawiony został zarzut drugi,
III KK 624/24
8
dotyczący rzetelności kontroli odwoławczej. Co istotne, w rozwinięciu obu zarzutów
skarżący podaje zasadniczo te same okoliczności co do każdego z nich.
Zważywszy na kierunek nadzwyczajnego środka zaskarżenia i treść art. 118 § 1
k.p.k. należało zatem potraktować kasację obrońcy jako kwestionującą jakość
kontroli odwoławczej, przede wszystkim w zakresie zarzutów apelacji skierowanych
przeciwko ocenie dowodów i ustaleniom faktycznym.
Sąd odwoławczy odniósł się do kwestii wskazanych w zarzutach
apelacyjnych w sposób wystarczający i nienaruszający standardu z art. 433 § 2
k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. (zob. zwłaszcza uwagi na s. 7-8 uzasadnienia).
Przede wszystkim Sąd ten wskazał, że z materiału dowodowego, zwłaszcza
zeznań pokrzywdzonych, popartych m.in. zeznaniami innych osób oraz dowodami
nieosobowymi, jak nagranie zgłoszenia na numer alarmowy i dokumentacja
medyczna wynika, że w zdarzeniu brali udział wszyscy skazani i R. W. jest sprawcą
przypisanych mu czynów.
W części Sąd Okręgowy odesłał przy tym w uzasadnieniu swego orzeczenia
do pisemnych motywów wyroku Sądu I instancji. Taki zabieg nie stanowi rażącego
naruszenia prawa w sytuacji, gdy Sąd Rejonowy wyczerpująco opisał wszystkie
dowody wskazujące na sprawstwo R. W., zaś zarzuty apelacyjne w istocie stanowią
próbę przekonania Sądu odwoławczego do tego, że należało nie dać wiary obojgu
pokrzywdzonym oraz innym dowodom, które wspierały ich wersję zdarzeń.
Zresztą taki sam zabieg zastosował obrońca w uzasadnieniu kasacji.
Znajduje się w nim własna ocena dowodów dokonana przez autora kasacji, na
podstawie której obrońca próbuje przekonać, tym razem Sąd Najwyższy, że R. W.
nie dopuścił się przypisanych mu czynów zabronionych. Tak sformułowana kasacja
nie mogła być uznana za zasadną, skoro nie jest zadaniem Sądu Najwyższego
dokonywanie ponownej, trzecioinstancyjnej oceny dowodów zgromadzonych w
sprawie. Zadaniem Sądu Najwyższego było natomiast zbadanie, czy aprobując
ocenę dowodów i ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, Sąd
Okręgowy nie dopuścił się rażącego naruszenia prawa. Taka sytuacja w tej sprawie
zdecydowanie nie miała miejsca.
Zaakceptowanie przez Sąd Okręgowy ustalenia, że skazany R. W. brał
udział w zdarzeniu i zadawał ciosy pokrzywdzonemu było w pełni uprawnione i
III KK 624/24
9
zostało prawidłowo uargumentowane przez Sąd odwoławczy. W kontekście relacji
pokrzywdzonych Sąd ten trafnie zauważa, że każde z nich mogło wypowiedzieć się
tylko co do tej części zdarzeń, którą na własne oczy widziało, bądź których doznało.
R. K. nie widział wypchnięcia M. D., ponieważ leżał na podłodze broniąc się przed
ciosami, zaś M. D. nie mogła dokładnie obserwować pobicia partnera, ponieważ
została wypchnięta z kuchni. Pokrzywdzony nie mógł widzieć kto zadaje mu
konkretne ciosy, skoro leżał na podłodze na brzuchu zasłaniając głowę, a zdarzenie
miało szybki i dynamiczny przebieg.
Weryfikując ustalenia zaaprobowane przez Sąd Okręgowy w oparciu o
dowody zawarte w aktach sprawy trzeba stwierdzić, że argumenty Autora kasacji o
sprzecznościach i niekonsekwencjach występujących w depozycjach
pokrzywdzonego R. K. oraz w zeznaniach M. D. są bezzasadne. Kluczowa w tym
kontekście jest konsekwencja w depozycjach pokrzywdzonych, jak również to, że
znajdują one potwierdzenie w innych dowodach, zwłaszcza zeznaniach świadków
ze słyszenia i nagraniu zgłoszenia zdarzenia na numer alarmowy. Wspomniana
analiza akt sprawy prowadzi do następujących wniosków: z zeznań R. K. wynika,
że jako pierwszy uderzył go P. M., a następnie ciosy zadawali mu wszyscy trzej
skazani. Zwracał też uwagę na to, że w pewnym momencie dwóch mężczyzn
zostawiło go i skierowało się do pokrzywdzonej M. D. (k. 2). Okoliczność, że
pokrzywdzony był bity przez wszystkich trzech skazanych została przez niego
potwierdzona podczas składania zeznań przed Sądem (k. 427). Zatem
pokrzywdzony konsekwentnie opisywał, że był bity i kopany przez trzy osoby.
Wyraźnie rozgraniczał sytuacje, gdy sprawców było trzech, od tych, gdy czynności
względem niego podejmowała jedna osoba (kiedy był kopany przez jednego ze
sprawców, a dwóch wyszło; moment pierwszego uderzenia pochodzącego od P. M.,
a nie od wszystkich). Jednocześnie, nie ma racji obrońca, że w zeznaniach
składanych na rozprawie znajdują się sprzeczności co do tego, kto bił
pokrzywdzonego. Sformułowanie użyte przed pokrzywdzonego, że P. M. „przyszedł
i skopał” pokrzywdzonego należy postrzegać w szerszym kontekście. Jest to
bowiem zdanie, które padło, gdy pokrzywdzony opisywał relację z P. M. i wzajemne
zaszłości w związku z tym, że pokrzywdzona M. D., w chwili zdarzenia partnerka
pokrzywdzonego R. K., była kiedyś partnerką P. M. Było to także zwrócenie uwagi
III KK 624/24
10
na to, że P. M. był prowodyrem zaistniałej sytuacji, ale nie jedynym sprawcą. W
tych samych zeznaniach pokrzywdzony wprost podawał, że biły go trzy osoby.
Przyjętą przed Sądy orzekające w sprawie wersję wydarzeń wspierają także
zeznania pokrzywdzonej M. D. Pokrzywdzona wskazała, że „kolejno ci mężczyźni
popchnęli R. na ziemię, on się wywrócił na podłogę w kuchni. P. M. i jego koledzy
kopali go po głowie, całym ciele i bili pięściami po głowie” (k. 12v). W pozostałych
zeznaniach, w tym składanych na rozprawie (zeznania k. 91v i k. 427v)
pokrzywdzona podawała, że aktywnych sprawców było trzech. Tym samym
konsekwentnie opisywała ona zdarzenie jako takie, w którym czynny udział brali
wszyscy trzej skazani, m.in. wprost wskazując, że pokrzywdzony był bity przez
wszystkich lub posługując się liczbą mnogą przy opisywaniu czynności sprawczych.
Co więcej, pokrzywdzona opisywała przede wszystkim tę część zdarzenia, którą
widziała, zanim została wypchnięta do innego pomieszczenia.
Ma także rację Sąd odwoławczy, że zeznania pokrzywdzonych znajdują
oparcie w innych dowodach. Wskazać należy chociażby na zeznania W. Ś. (sąsiad,
zeznania k. 45v), który wprost wskazał, że „R. […] nie mówił, że ktoś mu groził,
jedynie, że trzech mężczyzn na raz go kopało”. Znaczenie ma także zgłoszenie na
numer alarmowy (stenogram k. 35, płyta k. 37), w ramach którego pokrzywdzony
podkreślił, że został pobity przez trzy znane mu osoby.
W kasacji obrońca odnosi się także do kwestii obrażeń doznanych przez
pokrzywdzonego. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie przeczy ustaleniom
poczynionym w sprawie i Sąd odwoławczy prawidłowo te ustalenia zaakceptował.
W odniesieniu do tej kwestii należy podkreślić, że w karcie szpitalnej znajduje się
informacja, że pacjent (R. K.) zgłosił się „po pobiciu przez 3 znane osoby” (karta ze
szpitala – k. 8, w kontekście obrażeń także: protokół oględzin osoby – k. 9, zdjęcia
– k. 20-30, opinia biegłego chirurga – k. 47). Ponadto, obrażenia obrazowane w
zgromadzonej dokumentacji korespondują z opisem zdarzenia, co jednoznacznie
stwierdza ww. opinia. Nie ma też racji skarżący podając w uzasadnieniu kasacji, że
obrażenia doznane przez pokrzywdzonego, zwłaszcza w zakresie głowy, nie
odpowiadają zadawanym ciosom. Warto podkreślić, że R. K. podawał, iż próbował
chronić głowę, co może uzasadniać mniejsze obrażenia na niej. Jednocześnie w
protokole oględzin odnotowano obrażenia także w zakresie głowy, m.in. w obszarze
III KK 624/24
11
ust i uszu. Pokrzywdzony wskazywał także na zasłanianie się rękami, co
potwierdza protokół oględzin, gdzie zawarto wskazanie, że ręce również miał
poranione. Ma zatem rację Sąd odwoławczy twierdząc, że ciosy tego rodzaju, jak
zadawane pokrzywdzonemu, w łatwy sposób mogą poskutkować obrażeniami, o
jakich mowa 156 § 1 k.k. czy art. 157 § 1 k.k., zwłaszcza że sprawców było trzech,
a oskarżony leżał i nie bronił się w sposób czynny, a to, że do podobnych skutków
nie doszło, stanowi jedynie szczęśliwe zrządzenie losu.
Sąd odwoławczy trafnie także zwraca uwagę na kwestię pozostawania
pokrzywdzonych pod wpływem alkoholu i wpływu tego stanu na zapamiętywanie
zdarzenia i jego odtworzenie w składanych przez nich zeznaniach. Sąd ten słusznie
wskazał, że zeznania pokrzywdzonych są na tyle spójne, konsekwentne i logiczne,
a także znajdują potwierdzenie w innych dowodach, iż nie sposób zasadnie
negować ich wymowy na tej tylko podstawie, że mogli być w stanie nietrzeźwości.
Jednocześnie fakt spożywania alkoholu przez pokrzywdzonych w dniu zdarzenia
nie jest kwestionowany (zeznania pokrzywdzonej k. 13, k. 91v). Jednakże stan
nietrzeźwości i szok doznany wskutek brutalnego, niesprowokowanego ataku
trzech skazanych tłumaczą sposób relacjonowania zdarzeń osobom postronnym, w
tym funkcjonariuszom Policji. Zgodnie z zeznaniami K. D. (k. 39v) pokrzywdzeni nie
relacjonowali, aby mieli zostać pobici (R. K.) lub aby byli uderzani (M. D.). Ponadto,
w zeznaniach tego funkcjonariusza Policji z rozprawy (k. 428) wskazano, że w
trakcie interwencji nie stwierdzono podstaw do badania stanu trzeźwości, ani
zatrzymania. Należy więc zaakceptować stanowisko Sądu odwoławczego, że
potencjalny stan nietrzeźwości pokrzywdzonych nie jest okolicznością, która
powinna wpływać na ocenę ich wiarygodności.
W kasacji nie przedstawiono także argumentacji, która prowadziłaby do
wniosku, że Sąd odwoławczy podczas kontroli apelacyjnej pominął dowody
świadczące na korzyść skazanego. Nie można za taki dowód uznać wyjaśnień
skazanych, które słusznie zostały uznane głównie za przyjmowaną linię obrony.
Sąd odwoławczy zasadnie zaakceptował również ustalenia co do czynu
kwalifikowanego z art. 217 § 1 k.k. Nie jest prawdą, aby istniały w tym zakresie
rozbieżności. W postępowaniu przygotowawczym M. D. podała: „Osoba o
pseudonimie prezes złapał mnie za piżamę na wysokości lewego ramienia,
III KK 624/24
12
odwrócił mnie i uderzył mnie pięścią w lewą łopatkę, i wypchnął mnie z kuchni do
pokoju” (k. 12v). Na posiedzeniu w trybie art. 185c k.p.k. pokrzywdzona podała
wyłącznie: „dostałam od prezesa w tył pleców” (k. 91v). Z kolei na rozprawie
pokrzywdzona wskazała: „wtedy prezes zaciągnął mnie do pokoju i uderzył w plecy”
(k. 427v). Wersje prezentowane przez pokrzywdzoną są spójne. Konsekwentnie
podaje ona, że została uderzona przez R. W. Ponadto spójnie wskazuje, że
uderzenie nastąpiło z tyłu, w plecy (lewa łopatka, plecy, tył pleców). Opisując
przebieg zdarzenia podała, że z uderzeniem w plecy wiązało się przemieszczenie z
kuchni do pokoju. Tym samym Sąd Okręgowy był uprawniony do tego, aby w
oparciu przede wszystkim o jej zeznania zaakceptować ustalenia Sądu
Rejonowego.
Podsumowując, kasacja w dużej części stanowi polemikę z ustaleniami
faktycznymi. Sąd odwoławczy rozpoznał zarzuty apelacji wskazujące na rzekomy
brak dowodów na sprawstwo skazanego, słusznie wypowiadając się, że podstawa
dowodowa poczynionych w sprawie ustaleń istnieje, a stanowią ją zeznania
pokrzywdzonych wsparte innymi dowodami osobowymi i nieosobowymi. Innymi
słowy, Sąd odwoławczy zaakceptował oceny i ustalenia poczynione w toku
postępowania przed Sądem I instancji, do czego – uwzględniając zgromadzony w
sprawie materiał dowodowy – był w pełni uprawniony.
Nie doszło w tej sprawie do rażącego naruszenia prawa, o którym mowa w
art. 523 § 1 k.p.k. Dlatego też, uwzględniając argumentację i konstrukcję kasacji,
należało oddalić ją jako oczywiście bezzasadną.
Rozstrzygnięcie o kosztach z punktu 2 postanowienia uzasadnia art. 636 § 1
k.p.k. w zw. z art. 637a k.p.k.
Mając na uwadze powyższe, należało orzec jak w części dyspozytywnej
postanowienia.
[PŁ]
[r.g.]
III KK 624/24
13