III KK 492/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 7 października 2025 r.
SSN Dariusz Świecki
w sprawie M.S.
skazanego z art. 207 § 1a k.k. i in.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
w dniu 7 października 2025 r.,
kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie
z dnia 25 października 2024 r., sygn. akt IV Ka 228/24,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Goleniowie
z dnia 14 listopada 2023 r., sygn. akt II K 264/22,
postanowił:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
[WB]
UZASADNIENIE
Kasację od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 25 października
2024 r., sygn. akt IV Ka 228/24, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w
III KK 492/25
2
Goleniowie z dnia 14 listopada 2023 r., sygn. akt II K 264/22, wniósł obrońca
skazanego M.S. Zarzucił mu:
1) rażące i mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie przepisów
prawa procesowego, tj. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., polegające na
niepełnym rozważeniu przez Sąd II instancji oraz pobieżnym lub wymijającym,
pomijającym istotę sformułowanych w apelacji zarzutów, ustosunkowaniu się przez
Sąd II instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do wskazanych w apelacji
obrońcy skazanego zarzutów, co świadczy o pobieżnym i niezupełnym
przeprowadzeniu kontroli instancyjnej przez Sąd II instancji, co z kolei stanowi
naruszenie proceduralne;
2) rażące i mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie przepisów
prawa procesowego, tj. art. 410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. w zw. z art. 437 § 1 k.p.k.
w zw. z art. 433 § 2 k.p.k., polegające na zaniechaniu dokonania przez Sąd
Okręgowy w Szczecinie prawidłowej oraz wszechstronnej kontroli odwoławczej z
pominięciem prawidłowej kontroli przeprowadzonej przez Sąd I instancji analizy
materiału dowodowego w zakresie przypisanego skazanemu M.S. czynu
zabronionego stypizowanego w art. 207 § 1 k.k., co skutkowało zaakceptowaniem
dokonanej przez Sąd I instancji błędnej oceny materiału dowodowego w postaci
wyjaśnień skazanego M.S., zeznań pokrzywdzonej A.S. oraz małoletniej N.S., jak
również zeznań przesłuchanych w toku postępowania świadków, a także
pozostałego zebranego w sprawie materiału dowodowego, co z kolei skutkowało
błędnym uznaniem przez Sąd II instancji, iż wersja zdarzeń ustalona przez Sąd I
instancji odpowiada rzeczywistości, podczas gdy wnikliwa kontrola analizy
zgromadzonego materiału dowodowego poczynionej przez Sąd I instancji prowadzi
do wniosku, że skazany nie wyczerpał w tym zakresie ustawowych znamion czynu
zabronionego w postaci znamienia „znęcania się” w stosunku do A.S. i N.S.,
albowiem jego zachowanie w stosunku do wymienionych pokrzywdzonych można
rozpatrywać co najwyżej ewentualnie jedynie w kategoriach popełnienia czynów z
art. 216 § 1 k.k. i art. 217 § 1 k.k., co zgodnie z utrwalonymi poglądami judykatury
wyklucza przypisanie mu sprawstwa z art. 207 § 1 k.k., a czego Sąd II instancji
błędnie nie zauważył;
III KK 492/25
3
3) rażące i mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie przepisów
prawa procesowego, tj. art. 410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. w zw. z art. 437 § 1 k.p.k.
w zw. z art. 433 § 2 k.p.k., polegające na zaniechaniu dokonania przez Sąd II
instancji prawidłowej oraz wszechstronnej kontroli odwoławczej z pominięciem
prawidłowej kontroli przeprowadzonej przez Sąd I instancji analizy materiału
dowodowego w zakresie przypisanego skazanemu M.S. czynu zabronionego
stypizowanego w art. 197 § 1 k.k., co skutkowało zaakceptowaniem dokonanej
przez Sąd I instancji błędnej oceny materiału dowodowego w postaci wyjaśnień
skazanego M.S., zeznań pokrzywdzonej A.S. oraz małoletniej N.S., jak również
zeznań przesłuchanych w toku postępowania świadków, a także pozostałego
zebranego w sprawie materiału dowodowego, co z kolei skutkowało błędnym
uznaniem przez Sąd II instancji, iż wersja zdarzeń ustalona przez Sąd I instancji
odpowiada rzeczywistości, podczas gdy wnikliwa kontrola analizy zgromadzonego
materiału dowodowego poczynionej przez Sąd I instancji prowadzi do wniosku, że
skazany M.S. nie wyczerpał w tym zakresie ustawowych znamion czynu
zabronionego w postaci znamienia „doprowadzenia do obcowania płciowego
groźbą, przemocą lub podstępem”, a nadto prawidłowa kontrola instancyjna w tym
zakresie prowadzi faktycznie do wniosku przeciwnego odnośnie do sprawstwa
skazanego M.S. w zakresie przypisanego mu czynu, a czego Sąd II instancji
błędnie nie zauważył;
4) rażące naruszenie prawa procesowego mającego istotny wpływ na treść
orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie przez Sąd II instancji dowolnej, nie
zaś swobodnej oceny materiału dowodowego w postaci przeprowadzonego w toku
postępowania odwoławczego dowodu z zeznań małoletniej N.S. i uznanie
złożonych przez nią zeznań za w pełni wiarygodne, podczas gdy małoletnia N.S.
wbrew zasadom logiki, pomimo znacznego upływu czasu zaprezentowała podczas
przesłuchania przed Sądem II instancji szerszą i bardziej szczegółową relację
dotyczącą rzekomej przemocy fizycznej stosowanej względem niej przez
skazanego M.S. aniżeli przedstawianą dotychczas w toku postępowania sądowego,
pomimo jednoczesnego dostrzeżenia przez Sąd II instancji silnej zależności między
pokrzywdzoną A.S. a małoletnią córką stron N.S., co z kolei wpływać mogło na
treść jej zeznań, czego Sąd II instancji nie uwzględnił przy dokonywanej ocenie i
III KK 492/25
4
nie nadał tej okoliczności należytej wagi, a nadto nie ocenił przedmiotowych zeznań
z zachowaniem ostrożności z uwagi na możliwy wpływ matki na córkę, a co z kolei
uniemożliwia uznanie zeznań małoletniej N.S. za w pełni wiarygodnych i oparcie na
nich rozstrzygnięcia przez Sąd II instancji.
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w
Szczecinie.
W odpowiedzi na tę kasację prokurator wniósł o jej oddalenie jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy stwierdził, co następuje.
Kasacja ta jest oczywiście bezzasadna.
Przypomnieć należy, że aby kasacja mogła zostać uwzględniona, trzeba
wykazać w niej, iż doszło do rażącego naruszenia prawa, które mogło mieć przy
tym istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. Tego obrońcy nie udało się
wykazać, dlatego też Sąd Najwyższy oddalił przedmiotową skargę na posiedzeniu
w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
Zarzuty z pkt 1-3 dotyczą tej samej kwestii, a to nieprawidłowej jakoby
kontroli odwoławczej. W ocenie Sądu Najwyższego nie zasługują one jednak na
uwzględnienie. Rzecz bowiem w tym, że zapoznanie się z pisemnymi wywodami
Sądu odwoławczego nie potwierdza twierdzeń obrońcy w tym zakresie. Sąd
odwoławczy odniósł się bowiem do każdego zarzutu apelacji, a swoje stanowisko
poparł przytoczoną argumentacją, która jest przekonująca. Wszystkie kwestie, o
których mowa jest obecnie w kasacji, zostały już przy tym przeanalizowane przez
Sąd odwoławczy, tyle, że w sposób odmienny niż życzyłby sobie obrońca.
Okoliczność zaś, że Sąd Okręgowy prezentuje odmienne od obrońcy stanowisko w
tej materii, nie może jeszcze świadczyć o tym, że doszło do wskazywanej obrazy
prawa. Zwrócić zresztą trzeba uwagę, że obrońca w kasacji kwestionuje w istocie
przyjęte przez Sąd meriti, a zaaprobowane następnie w toku kontroli instancyjnej,
ustalenia faktyczne, skoro wyraźnie podnosi w tej skardze, że skazany nie
wyczerpał znamion przypisanego mu znęcania ani zgwałcenia. Nie temu służy
jednak kasacja.
III KK 492/25
5
Pokrzywdzone A.S. i N.S. zostały bezpośrednio przesłuchane przez Sąd
odwoławczy, w ocenie którego nie obciążały one w nieprawdziwy sposób
oskarżonego, a przy ocenie tych zeznań Sąd odwoławczy uwzględnił sporządzone
przez biegłych opinie psychologiczne, jak i zeznania K. B., A. S. i R. K. Z
uzasadnienia jasno wynika, jakie to szczegółowe powody przemawiały w ocenie
Sądu odwoławczego za przyznaniem wiarygodności tym depozycjom
pokrzywdzonych, a w efekcie za odmówieniem wiary w tym zakresie wyjaśnieniom
M.S., który nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Do tych
wywodów należy odesłać obrońcę jako przekonujących. Wprawdzie w
uzasadnieniu kasacji obrońca wskazuje na pominięcie jakoby przez Sąd
odwoławczy istnienia konfliktu między stronami wywołanego prawdopodobnie
złożeniem przez pokrzywdzoną pozwu o rozwód i chęcią zakończenia małżeństwa.
Tyle tylko, że Sąd odwoławczy zaakcentował już to, iż pokrzywdzona złożyła
zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa dopiero po rozwiązaniu związku
małżeńskiego, a w efekcie zeznania pokrzywdzonej są szczere i nie są obliczone
na korzystny dla siebie wynik sprawy rozwodowej.
Obrońca podważa ponadto ocenę zeznań N.S. złożonych w toku
postępowania odwoławczego, które miały jakoby ewoluować w ten sposób, aby
przedstawić ojca w negatywnym świetle. Jak przyjął już jednak Sąd odwoławczy w
powiązaniu z opinią biegłego psychologa, brak jest podstaw do kwestionowania
tych zeznań. Wprawdzie pokrzywdzona odniosła się w tych zeznaniach szerzej do
stosowania wobec niej przez ojca przemocy, to jednak składając te relacje
znajdowała się ona już w innej fazie rozwojowej, uczęszczała na terapię oraz miała
czas, aby odtworzyć w pamięci wydarzenia. Sąd podkreślił mianowicie, że sama
pokrzywdzona wskazywała, iż kiedy otrzymywała klapsy od ojca, to myślała, że jest
to forma karania jej i zapewne nie zdawała sobie wówczas sprawy, iż jest to forma
przemocy. Dopiero im była starsza, zapewne też po uczęszczaniu na spotkania z
psychologiem, to zaczęła rozumieć, że ojciec nie miał prawa dopuszczać się wobec
niej takich zachowań. Sąd odwoławczy stwierdził ponadto, że silna relacja
pokrzywdzonej z matką nie rzutuje w realiach sprawy na wiarygodność N.S.
Tym samym twierdzenia kasacji, że Sąd odwoławczy bezkrytycznie podszedł
do tych zeznań nie przekonują, zwłaszcza, iż sama skarżąca dostrzega, że Sąd ten
III KK 492/25
6
miał właśnie na uwadze, iż depozycje pokrzywdzonej z postępowania
odwoławczego zawierają szerszą relację odnośnie do przemocy fizycznej
stosowanej względem niej przez ojca, jak i co do tego, że istniała silna relacja
pomiędzy pokrzywdzonymi. Autorka kasacji podnosi przy tym, że Sąd odwoławczy
pominął okoliczność, iż N.S. po rozwodzie przestała mieć jakikolwiek kontakt z
oskarżonym. Jednak Sąd odwoławczy wyraźnie wskazał, że pokrzywdzona ta nie
chce utrzymywać i nie utrzymuje kontaktów z oskarżonym. Więc i ta okoliczność w
rozważaniach Sądu odwoławczego dotyczących wiarygodności omawianych
zeznań nie została pominięta. Tym samym nie potwierdził się zarzut z pkt 4 kasacji.
Skarżąca kwestionuje również ocenę zeznań H.S., J.S., J.W., K.S., P.R.,
E.O., W.K., M.K., W.O., J.O., J.D., M.S., J.S., A.G., A.W. Obrońca pomija jednak
okoliczność, że zeznania tych świadków Sąd odwoławczy odrzucił przede
wszystkim z tego względu, iż świadkowie ci nie mieli z A.S. i M.S. na tyle bliskich
relacji, by dokładnie wiedzieć, jaka sytuacja panowała w ich rodzinie. Sąd
odwoławczy przyjął, że z uwagi na to, iż ci świadkowie nie wiedzieli, jak wyglądały
relacje między małżonkami i ferowali w tym zakresie głównie swoje opinie, to ich
relacje procesowe nie mogły stanowić podstawy ustaleń faktycznych w sprawie.
Sąd odwoławczy zwrócił również uwagę na fakt, że specyfiką przestępstw znęcania
jest to, iż sprawcy tych czynów najczęściej dopuszczają się ich w tzw. „czterech
ścianach” pod nieobecność osób postronnych, i tak też było w sprawie niniejszej.
Sąd odwoławczy podkreślił także i to, że pokrzywdzona zasadniczo nie opowiadała
innym o nagannych zachowaniach jej męża, a nawet - jak sama przyznała -
potrafiła mówić innym, iż ma z nim udane pożycie seksualne, co jednak nie
oznacza wcale, że rzeczywiście tak było i tym samym, iż przesłuchani w sprawie
świadkowie, w tym J.D., której to pokrzywdzona miała się zwierzać, opowiadając jej
m.in. o udanym pożyciu intymnym z mężem, mieli w tym zakresie faktyczną wiedzę.
Przywołać jeszcze należy wywody Sądu odwoławczego, wskazującego, że to, iż o
wielu przemocowych zachowaniach oskarżonego pokrzywdzona nie opowiedziała
bratu, który jest byłym policjantem, nie świadczy, że do takich zachowań nie
dochodziło, zwłaszcza, gdy uwzględni się, że często ofiary znęcania z różnych
powodów ukrywają to przed swoimi znajomymi, członkami najbliższej rodziny lub
przed sąsiadami.
III KK 492/25
7
Zdaniem więc Sądu odwoławczego nie dziwi w tym kontekście taka właśnie
postawa pokrzywdzonej, która nie tylko długo ukrywała sytuację rodzinną przed
otoczeniem (dopiero po awanturze latem 2019 r., kiedy to oskarżony pchnął ją na
drzwi wejściowe pokrzywdzona uciekła z córką do znajomych A.S. i jej partnera
R.K., którzy to widzieli, w jakim stanie była pokrzywdzona i tym samym odkryła
przez nimi, co faktycznie dzieje się w jej małżeństwie), ale nie zawiadamiała też
organów Policji, czy prokuratury, chcąc ratować swój związek. Wreszcie Sąd
odwoławczy podkreślił, że biegła psycholog wyjaśniła, iż powodem długiego okresu
ukrywania i braku zgłoszenia o przestępstwie była relacja łącząca pokrzywdzoną
A.S. z oskarżonym oraz jej indywidualne cechy, tj. osobowość bierno-zależna.
Wszystkie przywołane tu okoliczności obrońca w swej kasacji pomija, a świadczą
one przecież o tym, że kontrola odwoławcza nie była niepełna lub pobieżna, czy że
nie odnosiła się ona do istoty zarzutów apelacji, jak chce autor kasacji.
Wszystkie te uwagi wskazują, że obrońca w kasacji zmierza w istocie do
podważenia ustaleń faktycznych, prowadząc bezzasadną polemikę z wywodami
Sądu odwoławczego. Sąd ten jednak przeprowadził prawidłową kontrolę
instancyjną, o czym świadczy sporządzone uzasadnienie wyroku. Nie doszło zatem
do podnoszonych w kasacji naruszeń prawa.
Z tych wszystkich powodów rozpatrywana skarga została uznana za
oczywiście bezzasadną i dlatego oddalono ją na posiedzeniu, o jakim mowa w art.
535 § 3 k.p.k., obciążając skazanego kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
Mając to wszystko na uwadze, orzeczono, jak w postanowieniu.
[WB]
[r.g]
III KK 492/25
8