III KK 229/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Adam Roch
Dnia 29 maja 2025 r.
w sprawie R. B.
o przestępstwo z art. 217 § 1 k.k. i inne
po rozpoznaniu w Izbie Karnej
w dniu 29 maja 2025 r.
na posiedzeniu bez udziału stron w trybie art. 535 § 1 i 3 k.p.k.
kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżycielki prywatnej
od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie
z dnia 27 listopada 2024r., sygn. akt IV Ka 1105/24,
uchylającego wyrok Sądu Rejonowego w Gryficach
z dnia 26 marca 2024 r., sygn. akt II K 442/23
i umarzającego postępowanie w sprawie
na podst. art. 535 § 3 k.p.k.
postanowił:
1. oddalić kasację pełnomocnika oskarżycielki prywatnej jako
oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć oskarżycielkę prywatną M. O. kosztami sądowymi
postępowania kasacyjnego.
[J.J.]
III KK 229/25
2
UZASADNIENIE
R. B. został wyrokiem Sądu Rejonowego w Gryficach z dnia 26 marca 2024
roku, sygn. akt II K 442/23, uznany winnym tego, że w dniu 17 października 2022 r.,
ok. godz. 20:30 w T. na ul. […] poprzez kopnięcie stopą w brzuch naruszył
nietykalność cielesną M. O., to jest czynu z art. 217 § 1 k.k. i za ten czyn
wymierzono mu karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych po 15 złotych
każda.
Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 27 listopada 2024 roku, sygn.
akt IV Ka 1105/24, po rozpoznaniu apelacji obrońcy, uchylił powyższy wyrok i na
podstawie art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. umorzył postępowanie w sprawie.
Kasację od tego prawomocnego rozstrzygnięcia wniósł pełnomocnik
oskarżycielki prywatnej, zarzucając rażące naruszenie prawa materialnego i
procesowego, które miało istotny wpływ na treść orzeczenia, tj.:
1. art. 1 § 2 k.k. w zw. z art. 115 § 2 k.k. przez niewłaściwe zastosowanie tych
przepisów polegające na bezpodstawnym uznaniu, że społeczna szkodliwość
jest znikoma, a tym samym czyn zabroniony nie stanowi przestępstwa w
sytuacji, gdy szczegółowa analiza przesłanek strony przedmiotowej jak i
podmiotowej prowadzi do jednoznacznego wniosku, że społeczna szkodliwość
tego czynu nie jest znikoma, a w szczególności przez nieuwzględnienie rodzaju
i charakteru naruszonego lub zagrożonego dobra, rozmiaru wyrządzonej lub
grożącej szkody, sposobu i okoliczności popełnienia czynu, wagi naruszonych
przez sprawcę obowiązków, jak również postaci zamiaru, motywacji sprawcy,
rodzaju naruszonych reguł ostrożności i stopnia ich naruszenia, co w
konsekwencji powoduje, że ocena społecznej szkodliwości jest ewidentnie
błędna, gdyż sąd nie dokonał analizy wszystkich normatywnych przesłanek
oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu;
2. art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. przez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na
przyjęciu, że wszczęte postępowanie należy umorzyć, gdyż społeczna
szkodliwość czynu jest znikoma w sytuacji, gdy społeczna szkodliwość czynu
nie jest znikoma;
III KK 229/25
3
3. art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie wybiórczej i dowolnej oceny zebranego w
sprawie materiału dowodowego, a w szczególności przez dokonanie
niewłaściwej oceny przesłanek przedmiotowych i podmiotowych wpływających
na szkodliwość czynu poprzez pominięcie, że sprawca w chwili popełnienia
tego czynu był policjantem zobowiązanym w sposób szczególny nie tylko do
przestrzegania prawa, ale również do zapobiegania przestępstwom.
Sąd Najwyższy zważył co następuje.
Kasacja pełnomocnika oskarżycielki prywatnej okazała się bezzasadna w
stopniu oczywistym, co uzasadniało rozpoznanie jej na posiedzeniu w trybie
przewidzianym w art. 535 § 1 i 3 k.p.k.
Analiza podniesionych w analizowanej kasacji zarzutów nie wykazała, by
zaistniało rażące naruszenia prawa, o którym mowa w art. 523 § 1 k.p.k. Nie
sposób również pominąć, że wywiedziony nadzwyczajny środek zaskarżenia
ujawnia poważne wady konstrukcyjne. Niedopuszczalne jest bowiem co do zasady
jednoczesne stawianie zarzutów o charakterze proceduralnym i materialnym. Jak
podkreśla wielokrotnie Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie, obraza prawa
materialnego ma miejsce wtedy, gdy stan faktyczny został w orzeczeniu ustalony
prawidłowo, a nie zastosowano do niego właściwego przepisu prawa materialnego,
a także wówczas, gdy nie zastosowano określonego przepisu w sytuacji, gdy jego
zastosowanie było obowiązkowe. Natomiast nie zachodzi taka obraza, kiedy
wadliwość zaskarżonego orzeczenia jest wynikiem błędnych ustaleń przyjętych za
jego podstawę lub naruszenia przepisów prawa procesowego. Pogląd, że przy
zarzucie prawa materialnego za punkt wyjścia należy przyjmować nie to co sąd
ustalił, lecz to co powinien ustalić, jest nie do zaakceptowania i tak ujmowany
zarzut obrazy prawa materialnego jest w istocie zarzutem błędu w ustaleniach
faktycznych przyjętych za podstawę wyroku (por. postanowienie SN z dnia 25
lutego 2025 r., III KK 16/25, LEX nr 3835767).
Nadto, pisemne motywy kasacji nie wykazują w żaden sposób zaistnienia
rażącego naruszenia prawa materialnego lub procesowego. Skarżący w istocie
domaga się od Sądu Najwyższego dokonania ponownej oceny stanu faktycznego i
III KK 229/25
4
stopnia społecznej szkodliwości czynu. Tymczasem ustawa karnoprocesowa
przewiduje, że kasacja jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, którego
przesłanki wniesienia są dużo bardziej restrykcyjnie ukształtowane, niż ma to
miejsce w przypadku apelacji. Zgodnie z art. 523 § 1 k.p.k., kasacja może być
wniesiona tylko z powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. lub innego
rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść
orzeczenia. O rażącym naruszeniu prawa w rozumieniu art. 523 § 1 k.p.k. można
mówić tylko w odniesieniu do bardzo poważnego uchybienia prawu, zbliżonego w
swojej randze do bezwzględnej przyczyny odwoławczej. Mając na uwadze sposób
sformułowania w niniejszej sprawie zarzutów kasacyjnych, jako kluczową trzeba
podnieść też kwestię, że owe zarzuty nie mogą stanowić zawoalowanej próby
uczynienia z postępowania kasacyjnego trzeciej merytorycznej instancji kontroli
orzeczenia. Nie jest rolą Sądu Najwyższego czynienie własnych ustaleń
faktycznych w przekazywanych mu do rozpoznania sprawach, do czego
najwyraźniej dąży skarżący w tej sprawie. Pamiętać należy, że celem postępowania
kasacyjnego nie jest ani powielająca kontrolę apelacyjną ocena rozumowania sądu
meriti, ani kontrola przeprowadzonych w sprawie ustaleń faktycznych (por.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2017 r., II KK 65/17, LEX nr
2307088).
Wbrew twierdzeniom autora kasacji, sąd odwoławczy starannie rozważył
kwestie związane z oceną stopnia społecznej szkodliwości czynów zarzucanych
oskarżonemu w kontekście znikomości tego stopnia w ujęciu art. 1 § 2 k.k. Jak
stanowi art. 115 § 2 k.k., przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu sąd
bierze pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub
grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez
sprawcę obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj
naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia. Analiza uzasadnienia
zaskarżonego wyroku przekonuje, że sąd ad quem odniósł się do wszystkich
kwantyfikatorów oceny społecznej szkodliwości czynu. Przede wszystkim sąd
odwoławczy nie stracił z pola widzenia faktu, iż scysja między stronami
spowodowana była głębokim konfliktem rodzinnym. Trafnie także wyłuszczył i to, że
w toku zdarzenia obie strony prowokowały się wzajemnie, celowo dążąc do
III KK 229/25
5
eskalacji sytuacji. Jednocześnie zachowanie oskarżonego nie spowodowało
żadnych istotnych naruszeń ciała pokrzywdzonej. Choć pełnomocnik oskarżycielki
prywatnej trafnie wskazuje, iż decyzją prawodawcy nie jest to konieczne dla
popełnienia czynu z art. 217 § 1 k.k., to jednak myli on kwestię społecznej
szkodliwości z kwestią samego zawinienia. Oczywistym wszak pozostaje, że
stopniowalność drastyczności działania sprawcy i jego konsekwencje mają ważkie
znaczenie dla oceny społecznej szkodliwości czynu. W realiach niniejszej sprawy
działanie R. B., choć moralnie i etycznie naganne, nie cechowało się stopniem
społecznej szkodliwości wyższym niż znikomy. Sposób i okoliczności popełnienia
czynu nie były zaś drastyczne czy brutalne, wiążące się z dodatkowym
udręczeniem ofiary, oskarżony nie używał też niebezpiecznego narzędzia. A takie
przecież między innymi okoliczności należałoby uznać za podwyższające
społeczną szkodliwość czynu.
Sąd odwoławczy prawidłowo dostrzegł również, że eskalacja zdarzenia,
poprzez wykroczenie poza aspekt werbalny, wywołana została zachowaniem M. O.,
polegającym na wytrąceniu podsądnemu z ręki telefonu, w wyniku czego doszło do
jego upadku na ziemię. Motywacją oskarżonego R. B. nie było skrzywdzenie
oskarżycielki prywatnej, tylko dokonanie swego rodzaju odpłaty. Bezspornie
wybrany przez oskarżonego wariant był w swym działaniu infantylny, to jednak
wywołany dużymi spontanicznymi emocjami w toku rozwijającej się dynamicznie
sytuacji.
Powyższe argumenty sądu odwoławczego zostały przedstawione w sposób
szczegółowy i rzetelny, są trafne i zasługują na aprobatę. Całościowa ocena
kwantyfikatorów wskazanych w treści art. 115 § 2 k.k. w żaden sposób nie mogła
prowadzić do uznania, że zachowania R. B. cechowała społeczna szkodliwość
o stopniu wyższym niż znikomy. Stąd też pierwszy z zarzutów kasacji uznano za
całkowicie bezzasadny.
Równie niezasadny był zarzut naruszenia art. 7 k.p.k., albowiem w istocie
skierowany został on przeciwko ustaleniom faktycznym. W orzecznictwie wskazuje
się, że zarzut nadania poszczególnym okolicznościom z art. 115 § 2 k.k. zbyt dużej
lub zbyt małej rangi skierowany jest przeciw dokonanym ustaleniom faktycznym,
których weryfikowanie w ramach postępowania kasacyjnego jest niedopuszczalne
III KK 229/25
6
(zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 grudnia 2017 r., II KK 441/17,
LEX nr 2447340). Jednocześnie samo zaprezentowanie przez autora kasacji
własnej oceny stopnia społecznej szkodliwości poprzez wyeksponowanie
okoliczności obciążających nie może stanowić o – koniecznym dla uwzględnienia
zarzutu – rażącym naruszeniu prawa. Na tym tle autor kasacji wyraźnie żąda od
Sądu Najwyższego wejścia w rolę sądu odwoławczego i dokonania kolejnej oceny
trafności oceny społecznej szkodliwości czynu z art. 217 § 1 k.k. Podzielenie
twierdzeń skarżącego musiałoby jednocześnie doprowadzić do przyjęcia nowych,
niekorzystnych dla podsądnego ustaleń faktycznych. Takie działanie nie znajduje
oparcia w reżimie postępowania kasacyjnego. Stąd też także i ten zarzut należało
uznać za oczywiście bezzasadny.
W analizowanej sprawie skarżący niesłusznie podnosi także naruszenie art.
17 § 1 pkt 3 k.p.k. Skoro jednak sąd odwoławczy ustalił, że społeczna szkodliwość
zarzucanego R. B. czynu jest znikoma, to jego obowiązkiem było umorzenie z tego
powodu postępowania.
W związku z oddaleniem kasacji Sąd Najwyższy po myśli art. 637a k.p.k. w
zw. z art. 636 § 1 i 3 k.p.k. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciążył
skarżącą – oskarżycielkę prywatną M. O.
[J.I.]
[r.g.]