II ZIZ 3/25
UCHWAŁA
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 8 grudnia 2025 r.
Prezes SN Wiesław Kozielewicz (przewodniczący,
sprawozdawca)
SSN Zbigniew Korzeniowski
SSN Barbara Skoczkowska
Protokolant Kamila Zacharz
przy udziale prokuratora Z. R. z Prokuratury Krajowej, X. Y. - sędziego Sądu
Rejonowego w L. oraz jego obrońcy adwokata M. C.
w sprawie X. Y. – sędziego Sądu Rejonowego w L.,
po rozpoznaniu w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej na posiedzeniu w dniu
8 grudnia 2025 r. zażalenia Prokuratora Rejonowego […] w W. na uchwałę Sądu
Najwyższego z dna 5 grudnia 2024 r., sygn. akt I ZI 61/24, w przedmiocie odmowy
wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za czyn z art. 177 §
1 k.k.
uchwalił:
1. utrzymać w mocy zaskarżoną uchwałę;
2. kosztami postępowania odwoławczego
Państwa.
obciążyć
Skarb
Zbigniew Korzeniowski
Wiesław Kozielewicz
Barbara Skoczkowska
UZASADNIENIE
Sąd Najwyższy uchwałą z dnia 5 grudnia 2024 r., sygn. akt I ZI 61/24,
odmówił wyrażenia zgody na pociągnięcie X. Y. - sędziego Sądu Rejonowego w L.,
do odpowiedzialności karnej za czyn wskazany we wniosku Prokuratora
II ZIZ 3/25
2
Rejonowego […] w W. z dnia 17 września 2024 r., sygn. akt […], to jest, że w dniu
25 lutego 2023 r. w W. nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu
lądowym w ten sposób, że prowadząc pojazd mechaniczny marki V. nr rej. […],
jadąc ulicą […] od ulicy […] w stronę ulicy […], nienależycie obserwował drogę i nie
zachował szczególnej ostrożności podczas zbliżania się i przejeżdżania przez
wyznaczony i oznaczony znakiem poziomym P-11 i znakiem pionowym D-6b
przejazd dla rowerów, nie ustąpił pierwszeństwa zbliżającej się z jego prawnej
strony rowerzystce E. D. i doprowadził do jej potrącenia, czym nieumyślnie
spowodował wypadek drogowy, w którym E. D. doznała obrażeń ciała w postaci
złamania końca barkowego obojczyka lewego bez istotnego przemieszczenia
odłamów z towarzyszącym podbiegnięciem krwawym i obrzękiem oraz złamania
żebra V i VI po stronie lewej, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności
narządów ciała pokrzywdzonej na okres powyżej 7 dni, tj. o czyn z art. 177 § 1 k.k.
(k. 72 - 73).
Prokurator Rejonowy […] w W. złożył zażalenie na to postanowienie.
Zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,
mający wpływ na jego treść poprzez uznanie, że nie zachodzi dostatecznie
uzasadnione podejrzenie popełnienia przez X. Y. przestępstwa z art. 177 § 1 k.k.,
podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego,
w postaci zeznań pokrzywdzonej E. D., zapisu monitoringu, protokołu oględzin
miejsca zdarzenia, opinii biegłego z zakresu wypadków drogowych prowadzi do
wniosku przeciwnego. Podnosząc ten zarzut wniósł o zmianę zaskarżonej uchwały
poprzez wydanie zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej X. Y. -
sędziego Sądu Rejonowego w L. (k. 90 - 94).
Adwokat M. C. – obrońca X. Y. – sędziego Sądu Rejonowego w L., w
pisemnej odpowiedzi na zażalenie, wniósł o oddalenie zażalenia i utrzymanie
zaskarżonej uchwały w mocy (k. 107 - 108v).
Na posiedzeniu w dniu 8 grudnia 2025 r. prokurator poparł zażalenie i wniósł
o uchylenie zaskarżonej uchwały i przekazanie sprawy Sądowi Najwyższemu do
ponownego rozpoznania w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, natomiast X. Y. –
II ZIZ 3/25
3
sędzia Sądu Rejonowego w L. oraz jego obrońca adwokat M. C., wnieśli o
utrzymanie w mocy zaskarżonej uchwały.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
W Polsce postępowanie w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie sędziego
sądu powszechnego do odpowiedzialności karnej, czyli tzw. postępowanie
immunitetowe, jest postępowaniem autonomicznym wobec postępowania
dyscyplinarnego, pomimo iż rozstrzygnięcia w tym postępowaniu są wydawane
przez sąd dyscyplinarny, to tryb ich wydawania jest całkowicie odrębny wobec
postępowania dyscyplinarnego opisanego w przepisach u.s.p. To, że postępowanie
immunitetowe nie jest etapem (stadium) postępowania karnego, wynika też
z samego brzmienia art. 181 Konstytucji RP, który stanowi, o zgodzie „na
pociągnięcie do odpowiedzialności karnej”. Postępowanie to nie jest również
postępowaniem dyscyplinarnym, ani innym postępowaniem o charakterze
represyjnym, nie chodzi w nim bowiem o zastosowanie wobec sędziego
jakichkolwiek sankcji, a tylko o usunięcie przeszkody prawnej uniemożliwiającej
formalne przedstawienie zarzutów osobie podejrzewanej o popełnienie
przestępstwa, a więc postawienie sędziego, co do którego zachodzi dostatecznie
uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, w sytuacji identycznej
z sytuacją obywatela nieposiadającego immunitetu, odnośnie do którego można
zawsze wszcząć postępowanie karne, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie
popełnienia przez niego przestępstwa. Można zdefiniować je jako mające
umocowanie konstytucyjne (por. art. 181 Konstytucji RP), odrębne oraz
autonomiczne wobec postępowania karnego i postępowania dyscyplinarnego,
dwuinstancyjne, i co do zasady jawne, postępowanie sądowe toczące się przed
sądem dyscyplinarnym mające na celu rozstrzygnięcie w przedmiocie wniosku
uprawnionego oskarżyciela o uchylenie immunitetu. Z perspektywy procedury
karnej jest tzw. postępowaniem pomocniczym (por. uchwała Sądu Najwyższego
z dnia 2 kwietnia 2025 r., sygn. akt II ZIZ 13/22, LEX nr 3855982).
II ZIZ 3/25
4
Zgodnie z treścią art. 80 § 2c u.s.p., Sąd Najwyższy w składzie jednego
sędziego orzekającego w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, wydaje uchwałę
zezwalającą na pociągnięcie sędziego sądu powszechnego do odpowiedzialności
karnej, jeżeli zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez
niego przestępstwa. Sformułowanie „dostatecznie uzasadnione podejrzenie
popełnienia przez niego przestępstwa” określa materialną podstawę decyzji
w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej.
Jest ono tożsame z pojęciem użytym w art. 313 § 1 k.p.k. Na gruncie wykładni tego
przepisu k.p.k. wskazuje się, że wydanie postanowienia o przedstawieniu zarzutów
wymaga istnienia bardziej rozbudowanej faktycznej podstawy, niż ta, która
wystarcza do wszczęcia śledztwa lub dochodzenia w rozumieniu art. 303 k.p.k.
Poza uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa musi istnieć także
dostatecznie uzasadnione podejrzenie, że czyn popełniła określona osoba. Czyli to
coś więcej niż uzasadnione podejrzenie, jakim posłużył się ustawodawca w art. 303
k.p.k. i znacznie więcej niż uzasadnione przypuszczenie, którego to zwrotu użyto
w art. 244 § 1 k.p.k. (por. np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2024 r.,
sygn. akt II ZIZ 5/23, LEX nr 3726862).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego podkreśla się,
że sformułowanie „dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa”
jest niedookreślone, zatem ocena, czy spełniona została opisana nim przesłanka,
zawsze zależy od konkretnych okoliczności sprawy (por. np. uchwała Sądu
Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 18 października 2004 r., SNO 40/04,
OSNSD 2004, Nr 2, poz. 33), jednakże, jak wskazuje się, podejrzenie popełnienia
przestępstwa musi być w pełni uzasadnione, nienasuwające żadnych istotnych
wątpliwości, ani zastrzeżeń, zarówno co do popełnienia czynu jak i zaistnienia
wszystkich znamion konkretnego typu przestępstwa (por. np. uchwały Sądu
Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego: z dnia 8 maja 2007 r., sygn. akt SNO 21/07,
OSNSD 2007, poz. 38, z dnia 27 stycznia 2009 r., sygn. akt SNO 95/08, OSNSD
2009, poz. 24, z dnia 20 lipca 2011 r., sygn. akt SNO 32/11, LEX nr 1288863).
Ponadto, Sąd Dyscyplinarny w postępowaniu o wyrażenie zgody na
pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej ma obowiązek oceny dowodów
II ZIZ 3/25
5
na zasadach określonych w przepisach k.p.k., a więc przede wszystkim zgodnie
z zasadą swobodnej oceny dowodów, o jakiej mowa w art. 7 k.p.k., czyli
z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy
i doświadczenia życiowego. Podane w tym przepisie kryteria (logika, wiedza
i doświadczenie), pozwalają również na dokonanie kontroli przestrzegania przez
sąd zasady swobodnej oceny dowodów w konkretnej sprawie.
Należy podkreślić, że Sąd Najwyższy orzekający w pierwszej instancji
prawidłowo ustalił, wbrew twierdzeniu Skarżącego, że okoliczności zdarzenia z dnia
25 lutego 2023 r., objętego zarzutem z wniosku Prokuratora Rejonowego […] w W.
z dnia 17 września 2024 r., nie dają podstaw do wydania uchwały zezwalającej na
pociągnięcie X. Y. - sędziego Sądu Rejonowego w L., do odpowiedzialności karnej
za czyn z art. 177 § 1 k.k. Sąd Najwyższy w pierwszej instancji trafnie przyjął, że w
realiach sprawy nie można podzielić wniosków z opinii biegłego w dziedzinie
techniczno-kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych oraz badań
mechanoskopijnych mgr inż. A. S., co do tego, że X. Y. - sędzia Sądu Rejonowego
w L., naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Poza sporem jest, że
moc przekonywująca opinii biegłych uzależniona jest od argumentów które
pozwalają organom procesowym przyjąć opinię jako zasadną. Dowód z opinii
biegłego stanowi taki sam dowód jak każdy inny, wymaga jednak szerszej oceny –
w kontekście wiadomości specjalnych, którymi dysponuje biegły. Trudno przeczyć,
że dokonanie takiej oceny nie jest zadaniem łatwym. Ponieważ jednak organ
procesowy nie może dzielić odpowiedzialności za rozstrzygnięcie sprawy z biegłym
to wykonanie tego zadania należy traktować jako warunek dokonania ustaleń
faktycznych w sposób odpowiedzialny.
Dobrem prawnym chronionym przez art. 177 § 1 k.k., czyli przepis typizujący
przestępstwo karalnego lekkiego wypadku w ruchu lądowym, wodnym lub
powietrznym, jest bezpieczeństwo w komunikacji w aspekcie ochrony życia
i zdrowia człowieka. Spowodowanie wypadku stanowi konsekwencję naruszenia
przez sprawcę, najczęściej kierowcę, zasad bezpieczeństwa w ruchu, które są
wprost wyrażone w przepisach regulujących porządek i bezpieczeństwo w ruchu,
jak też wynikają z zasad prakseologicznych odnoszących się do danej sfery ruchu
II ZIZ 3/25
6
(por. np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1975 r., sygn. akt V KZP
2/74, OSNKW 1975, z. 3 – 4, poz. 33). Do zasad bezpieczeństwa w ruchu
drogowym zalicza się między innymi reguły określające sposób włączania się do
ruchu, wyprzedzania, omijania, ustąpienia pierwszeństwa przejazdu, zasady
ostrożności, ograniczonego zaufania i prędkości bezpiecznej (R. Stefański,
Przestępstwa drogowe w nowym kodeksie karnym, Kraków 1999). Przestępstwo
z art. 177 k.k. jest występkiem nieumyślnym. Użyty w dyspozycji tego przepisu
zwrot „chociażby nieumyślnie”, który odnosi się do naruszenia przez sprawcę zasad
bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, oznacza jedynie, iż
sprawca działał z zamiarem naruszenia tych reguł albo naruszenie ich było
skutkiem lekkomyślności lub niedbalstwa. Sposób naruszenia zasad
bezpieczeństwa nie rzutuje więc na stronę podmiotową przestępstwa karalnego
wypadku, ale wpływa na zawartość bezprawia, gdyż jest ono większe w razie
umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa, a mniejsze w razie ich
nieumyślnego naruszenia.
Poza sporem jest, że ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu
drogowym – dalej powoływanej jako p.r.d., w art. 3 statuuje ogólną zasadę
zachowania szczególnej ostrożności, która wymagana jest od uczestnika ruchu,
a zatem zarówno od kierującego, jak i od rowerzysty czy pieszego. Z kolei
obowiązki kierującego zbliżającego się do przejścia dla pieszych i przejazdu dla
rowerów zostały określone w następujących po sobie przepisach z art. 26 ust.
1 p.r.d. i art. 27 ust. 1 p.r.d. W obu przypadkach kierujący ma obowiązek
zachowania szczególnej ostrożności. Zachodzą jednak różnice, dostrzeżone przez
sąd pierwszej instancji, dotyczące pierwszeństwa pieszych i rowerzystów. Zgodnie
z art. 26 ust. 1 p.r.d. kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych,
jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby
nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo
na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym
przejściu albo wchodzącemu na to przejście, z zastrzeżeniem ust. 1a. Z kolei z ust.
1a tego przepisu wynika, że kierujący tramwajem, zbliżając się do przejścia dla
pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość
tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym
II ZIZ 3/25
7
przejściu i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu.
Natomiast według wykładni pierwszeństwa rowerzystów, zgodnie z art. 27 ust. 1
p.r.d., kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerów, jest obowiązany
zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa kierującemu rowerem,
hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego oraz osobie
poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, znajdującym
się na przejeździe dla rowerzystów. Mając na uwadze powyższe przepisy, należy
stwierdzić, że ustawodawca pierwszeństwo ruchu rowerzystów powiązał wyłącznie
z ich obecnością na przejeździe dla rowerzystów, rezygnując ze zrównania tej
sytuacji drogowej z sytuacją, kiedy rowerzysta wjeżdża na taki przejazd.
Ten niejako przywilej rowerzysty obowiązuje, gdy rowerzysta znalazł się na
przejeździe dla rowerzystów w sposób uprawniony, nie łamiąc przy tym uprzednio
zasad bezpieczeństwa ruchu. W polskim porządku prawnym nie obowiązuje
w ruchu drogowym zasada bezwzględnej nieufności, która opiera się na założeniu
nieostrożności innych uczestników ruchu, według tej zasady z góry przyjmuje się,
że współuczestnicy ruchu nie przestrzegają obowiązujących ich zasad ruchu.
Obowiązuje zaś zasada ograniczonego zaufania (por. art. 4 p.r.d.), która zakłada,
że każdy uczestnik ruchu drogowego ma prawo liczyć, że inni uczestnicy ruchu
przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na
możliwość odmiennego zachowania, czyli gdy okoliczności konkretnej sytuacji
drogowej wskazują na możliwość niewłaściwego zachowania się przez innego
uczestnika ruchu (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2013
r., sygn. akt V KK 264/12, Legalis). Jasną jest też rzeczą, że kierujący pojazdem nie
może ponosić odpowiedzialności za wypadek w komunikacji, wówczas, gdy został
zaskoczony sytuacją, której nie mógł przewidzieć (por. wyrok Sądu Najwyższego
z dnia 7 listopada 1996 r., sygn. akt II KKN 90/96, Prokuratora i Prawo 1997, nr 4,
s. 97, aprobująca glosa do tego wyroku R. Stefański, Prokuratora i Prawo 1997, nr
4, s. 97 – 103). Zasada ograniczonego zaufania nie może być interpretowana
rozszerzająco i obarczać kierowcę odpowiedzialnością za każdą sytuację powstałą
na drodze, w tym za nieostrożność innego uczestnika ruchu (por. np. wyroki Sądu
Najwyższego: z dnia 5 stycznia 2000 r., sygn. akt II KKN 419/97, LEX nr 465400,
II ZIZ 3/25
8
z dnia 23 listopada 2001 r., sygn. akt III KKN 103/99, LEX nr 558325, z dnia 16
listopada 2007 r., sygn. akt III KK 233/07, LEX nr 351255).
W zaistniałym układzie faktycznym, trafne jest w ocenie Sądu Najwyższego,
orzekającego w drugiej instancji, ustalenie Sądu Najwyższego orzekającego
w pierwszej instancji, iż rowerzystka E. D. w trakcie zdarzenia drogowego z dnia 25
lutego 2023 r., wjeżdżając na przejazd dla rowerzystów, naruszyła zasadę
zachowania szczególnej ostrożności. Rowerzystka E. D. miała założony kaptur,
który mógł jej ograniczać widoczność, ponadto poruszała się szybko, i jak wynika
ze zgromadzonych dowodów, obserwowała pojazd jadący z jej prawej strony,
ignorując tym założenie, że z lewej strony również może nadjeżdżać samochód. Z
nagrania monitoringu wynika, iż pojazd, którym kierował X. Y.- sędzia Sądu
Rejonowego w L., poruszający się z minimalną prędkością i rowerzystka E. D., w
punkcie zderzenia znaleźli się w tym samym czasie. Zasada ograniczonego
zaufania zakłada, że kierowca może przyjmować założenie przestrzegania
przepisów ruchu drogowego przez innego uczestnika ruchu, a zatem kierujący
samochodem X. Y. – sędzia Sądu Rejonowego w L., mógł zakładać, że jeśli ktoś
będzie chciał jechać przejazdem dla rowerzystów, to przed wjazdem na jezdnię
upewni się, że może bezkolizyjnie przejechać, czyli także spojrzy w lewą stronę.
Kierując się przedstawionymi wyżej motywami, Sąd Najwyższy rozstrzygnął
jak w uchwale.
[M. T.]
[r.g.]
Zbigniew Korzeniowski
Wiesław Kozielewicz
Barbara Skoczkowska