II USK 130/24
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 19 lutego 2025 r.
SSN Ewa Stryczyńska
w sprawie z odwołania A. w W.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w Olsztynie
z udziałem C. R. i P. A.
o ustalenie podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym i ustalenie
podstawy wymiaru składek,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 19 lutego 2025 r.,
skargi kasacyjnej organu rentowego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku
z dnia 8 listopada 2023 r., sygn. akt III AUa 269/23,
1. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania;
2. zasądza od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w
Olsztynie na rzecz A. w W. kwotę 480,00 (czterysta osiemdziesiąt)
złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego w
postępowaniu kasacyjnym z odsetkami w wysokości odsetek
ustawowych za opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia za
czas po upływie tygodnia od dnia doręczenia zobowiązanemu
orzeczenia do dnia zapłaty.
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Olsztynie, wyrokiem z 1 marca 2023 r. w punkcie I. zmienił
zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Odział w Olsztynie z 30
II USK 130/24
2
sierpnia 2022 r., w ten sposób, że stwierdził, że P. A. nie podlega obowiązkowo
ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu w dniach 9 sierpnia
2018 r., 18 lipca 2019 r. i 15 sierpnia 2019 r., jako osoba wykonująca pracę na
podstawie umów zlecenia u płatnika składek A. w W.; w punkcie II. zmienił decyzję
Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Odział w Olsztynie z 30 sierpnia 2022 r., w ten
sposób, że stwierdził, że C. R. nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom:
emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu w dniu 31 sierpnia 2019 r. jako osoba
wykonująca pracę na podstawie umowy zlecenia u płatnika składek A. w W. i orzekł
o kosztach postępowania.
Sąd Okręgowy ustalił, że płatnik składek A. w W. - w zakresie prowadzonej
aktywności gospodarczej zajmuje się przede wszystkim działalnością turystyczną,
która polega na oferowaniu gościom (najczęściej żeglarzom) bazy noclegowej,
zapewnieniu wyżywienia, prowadzeniu portu śródlądowego, wypożyczaniu sprzętu
pływackiego oraz wynajmie obiektów sportowych. Podmiot ten prowadzi też
działania na rzecz upowszechniania kultury fizycznej i rehabilitacji. Płatnik składek
tradycyjnie w okresach sezonu żeglarskiego na Mazurach, organizował koncerty
zespołów muzycznych, które w swoim repertuarze posiadały zarówno własne
utwory z gatunku muzyki szantowej, folkowej jak i utwory innych artystów
prezentowane we własnej interpretacji i aranżacji. Propozycja zagrania koncertu
„na żywo” składana była zainteresowanym, jako przedstawicielom zespołów, które
cieszyły się uznaniem na rynku muzycznym i wśród odbiorców ich muzyki.
Sąd Okręgowy wskazał, że płatnik składek A. w W. zawarł z
zainteresowanymi umowy nazwane „umowami o dzieło”, których przedmiotem było
autorskie wykonanie koncertu muzycznego oraz zaprezentowanie koncertu
(recitalu). W ocenie tego Sądu, w niniejszej sprawie na podstawie zgromadzonego
materiału dowodowego należało uznać, że strony rzeczywiście zawarły umowę o
dzieło, a nie jak utrzymywał organ rentowy, umowę zlecenia czy umowę o
świadczenie usług. W niniejszej sprawie ubezpieczeni jako członkowie zespołów
wykonywali utwory muzyczne „na żywo”. Zatem wymagane były od nich szczególne
kwalifikacje, oczekiwane przez zamawiającego, który był zainteresowany efektem
dzieła, czyli określonym przebiegiem koncertu muzycznego, cechującego się
niestandardowością i niepowtarzalnością, ponieważ wykonawcy dokonywali
II USK 130/24
3
autorskiej interpretacji i aranżacji twórczej własnych i obcych utworów (tzw. covery).
Chodziło z ich strony o animację twórczą, w ramach której wykonywany był śpiew
solowy i grupowy, odpowiedni do tego rytm akordów gitarowych i basowych oraz
całościowa współpraca melodyczna z pozostałymi członkami zespołu.
W rezultacie, zdaniem Sądu każdy z koncertów miał zindywidualizowany,
niepowtarzalny charakter również z uwagi na czas i miejsce jego wykonania,
atmosferę na scenie i jej oddziaływanie na zgromadzoną publiczność. Sąd
Okręgowy podkreślił, że każdy z wykonawców ma swój niepowtarzalny wizerunek i
dorobek w postaci własnych piosenek autorskich, związanych z obecności na
scenie muzycznej. Sąd zwrócił uwagę, że prezentowanie muzyki „na żywo”
przyczyniało się do wykreowania indywidualnego i wyjątkowego spektaklu, nadając
mu określoną rangę artystyczną. Wykonawcy przy każdym występie kreowali na
scenie indywidualną, niepowtarzalną rolę, kompozycję, zaś reakcje odbiorców,
sprawiały, że wykonywane utwory, ich interpretacja, a w rezultacie przekaz
artystyczny, każdorazowo się różniły. Autorskie wykonanie koncertu muzyki „na
żywo” oraz zaprezentowanie koncertu (recitalu), którego przeprowadzenie było
przedmiotem powyższych umów, samo w sobie było dziełem jako rezultat
niematerialny, a indywidualną cechą powstałego rezultatu było wywołanie u
słuchaczy koncertu pozytywnych emocji wynikających z obcowania z muzyką „na
żywo”.
Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że strony nazwały przedmiotowe umowy
„umowami o dzieło” i posłużyły się terminami ogólnymi, wskazując, że przedmiotem
umowy ma być autorskie wykonanie koncertu oraz zaprezentowanie koncertu
(recitalu) przez zespół w Tawernie „R.”, to jednak znana była godzina rozpoczęcia
koncertu i jego zakończenia, albo kwestię tę ustalano już przed samym koncertem.
Przedstawiciel płatnika dyrektor ośrodka w W. M. S. potwierdził, że bywał na
większości koncertów, oceniał wykonawców i nagrywał ich przebieg. Jeżeli zespół
nie spełniał standardów koncertu muzyki żeglarskiej, to nie był zapraszany w
kolejnym sezonie, a taka sytuacja miała miejsce w przypadku zespołu E. z G.
Sąd pierwszej instancji dał wiarę zeznaniom przesłuchanych w sprawie
świadków, jak i zeznaniom świadków złożonym w sprawie IV U 1058/122, które
Sąd za zgodą stron dopuścił w poczet materiału dowodowego. Powyższe relacje w
II USK 130/24
4
pełni korespondują z twierdzeniami płatnika składek tworząc logiczną i
uzupełniającą się całość. Podkreślają one cel, rezultat każdej umowy w postaci
koncertu, niepowtarzalność każdego z nich, twórczy wkład pracy wykonawców
umów, sięgający daleko dalej niż tyko staranne, odtwórcze i powtarzalne działanie.
W niniejszej sprawie, zdaniem Sądu, powyższe dowody dały podstawę do
przyjęcia, że łączące zainteresowanych w sprawie z płatnikiem składek umowy,
były umowami o dzieło (art. 627 k.c.).
Na skutek apelacji organu rentowego Sąd Apelacyjny w Białymstoku,
wyrokiem z 8 listopada 2023 r., oddalił jego apelację i orzekł o kosztach
postępowania.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy wydając zaskarżony wyrok
wyjaśnił wszystkie istotne okoliczności sprawy, przeprowadził wyczerpujące
postępowanie dowodowe oraz dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w
granicach zasad logiki formalnej i doświadczenia życiowego, zgodnie ze swobodną
oceną dowodów w myśl art. 233 § 1 k.p.c., a następnie wydał trafny i
odpowiadający prawu wyrok.
Sąd drugiej instancji podzielił zdanie Sądu Okręgowego, że łączące płatnika
z zainteresowanymi umowy miały charakter umów o dzieło w rozumieniu art. 627
k.c., a nawet wyczerpywały definicję utworu ujętą w art. 1 ustawy z dnia 4 lutego
1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2022 r., poz. 2509) w
prawie autorskim, zwłaszcza gdy zostały utrwalone (co przewidywały umowy) i stały
się przedmiotem dalszego rozpowszechnia w tej formie.
Sąd Apelacyjny wskazał, że na podstawie analizy dotychczasowego dorobku
orzecznictwa można wyprowadzić pewną dyrektywę, co do dyferencjacji zbliżonych
do siebie umów w myśl której, jeśli umowa wykazuje cechy wspólne dla co najmniej
dwóch różnych rodzajów (typów) umów (np. umowy o pracę i umowy prawa
cywilnego, albo umowy rezultatu i umowy starannego działania), to w celu
dokonania jej właściwej kwalifikacji prawnej należy posłużyć się metodą
typologiczną, której istota sprowadza się do poczynienia ustaleń w kierunku, jakie
cechy dominują lub przynajmniej przeważają w umowie. Zdaniem sądu
Apelacyjnego Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że w przedmiotowych umowach
przeważają i dominują cechy umowy o dzieło. Na ich podstawie zatrudniono
II USK 130/24
5
artystów, znanych w środowisku nie tylko muzycznym z własnym dorobkiem
artystycznym, każdy z występów był niepowtarzalny, odrębnie ustalony był przebieg
koncertu. Do realizacji dzieła wybierano nie muzyków (artystów) jako takich, ale
konkretnych, znanych, zindywidualizowanych co do kierunku muzycznego,
dysponujących swoim własnym repertuarem i dorobkiem albo zaaranżowanym na
nowo repertuarem innych artystów. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto,
że przygotowanie i wykonywanie utworów muzycznych, przygotowanie ról
aktorskich może stanowić przejaw działalności twórczej o indywidualnym
charakterze i być przedmiotem umowy o dzieło, ale o takiej kwalifikacji decydują
dodatkowe kryteria. Zatem zamiar ułożenia zobowiązania według kryterium
określonego w art. 627 k.c. w płaszczyźnie uniknięcia obowiązku ubezpieczenia
społecznego obliguje do staranności i indywidualności przy określeniu parametrów
dzieła, tak by uchwycić istotę tego działania.
Sąd Apelacyjny uznał, że charakter zawieranych umów, osobiste cechy
artystów wybranych do ich realizacji oraz okoliczności związane z organizowaniem
przedmiotowych koncertów, potwierdzają stanowisko Sądu pierwszej instancji, że
umowy te były w sposób uprawniony przez strony kwalifikowane jako umowy o
dzieło.
Od wyroku Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną wniósł organ rentowy,
zaskarżając wyrok w całości, wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy sądowi
drugiej instancji do ponownego rozpoznania. We wniosku ewentualnym skarżący
wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy przez
zmianę wyroku i oddalenie odwołania od zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie od
odwołującego się na rzecz organu rentowego kosztów zastępstwa procesowego
przed sądem pierwszej i drugiej instancji oraz kosztów postępowania kasacyjnego
według norm przepisanych.
W podstawach skargi kasacyjnej skarżący zarzucił naruszenie przepisów
prawa procesowego tj. art 387 § 23 pkt 2 k.p.c. oraz naruszenie przepisów prawa
materialnego tj. art. 627, art. 750 w zw. z art. 734 § 1 k.c., art. 65 § 2 k.c., w zw. z
art. 3531 k.c., w zw. z art. 627 k.c., art. 1 ust. 1 w zw. z art. 85 ustawy z dnia 4
lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2022 r.,
poz. 2059) w związku z art. 6 k.c. i 627 k.c., art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13
II USK 130/24
6
pkt 2, art. 32, art. 36 ust. 1, 2, 4 i 11, art. 41 ust. 1, art. 46 ust. 1, art. 47 ust. 1
ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, art. 67
Konstytucji RP w zw. z art. 2, art. 2a ust. 1-2, art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1
ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
We wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania skarżący powołał
się na przesłankę potrzeby wykładni przepisów prawnych budzących poważne
wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów (art. 3989 § 1
pkt 2 k.p.c.
W uzasadnieniu wniosku skarżący zwrócił uwagę, że w podobnej sprawie o
sygn. III AUa 351/23 Sąd Apelacyjny w Gdańsku uwzględnił apelację organu
rentowego. Wyrok został wydany w tożsamym stanie faktycznym i prawnym.
Zdaniem skarżącego istnieje wątpliwość: czy przy ocenie danego kontraktu
jako dzieła należy brać pod uwagę szczegółową parametryzację przedmiotu umowy
o dzieło, dokładne dookreślenie rezultatu umowy; czy rezultat przy autorskim
wykonaniu koncertu powinien mieć „samoistny” byt i czy powinien być ucieleśniony
w rzeczy; w jaki sposób powinien nastąpić odbiór dzieła określonego jako
„autorskie wykonanie koncertu”; czy jest możliwe poddanie autorskiego wykonania
koncertu określonego jako dzieła, którego rezultatem jest artystyczne wykonanie
wyzwalające stopień zadowolenia publiczności z tytułu obcowania z muzyką na
żywo - sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych; czy tak określone dzieło bez
jego ucieleśnienia (np. na nośniku danych) może być samodzielną wartością w
obrocie.
Ponadto, zdaniem skarżącego, istnieje konieczność zajęcia stanowiska, czy
wykonywanie w czasie koncertów utworów lub wykonań artystycznych jest
jednoznaczne z wykonywaniem ich w ramach dzieła w ujęciu cywilistycznym, czy
też czynności te są aktami starannego działania w ramach umowy o świadczenie
usług. Według skarżącego, Sądy w obu przywołanych sytuacjach odmiennie
wskazują na wagę kryteriów istotnych przy ocenie charakteru umowy. Sąd uznający
przedmiotowe umowy cywilnoprawne za dzieło (sprawa III AUa 316/23) uważa, że
szczegółowe określenie parametrów dzieła nie jest na tyle ważne przy
czynnościach polegających na autorskim wykonaniu koncertu. Odmiennie przyjął
Sąd rozpoznający sprawę o sygn. III AUa 351/23, wskazując, że dokładne
II USK 130/24
7
określenie przedmiotu umowy (świadczenia, którego umowa dotyczy), efektu
końcowego (rezultatu); innymi słowy, określenia parametrów dzieła, które ma
powstać, są elementami niezbędnymi do tego, aby mówić o dziele w ujęciu
cywilistycznym oraz umożliwić proces ustalania przesłanek odpowiedzialności z
tytułu rękojmi za wady tego dzieła.
Ponadto zdaniem Sądu, wyrażonym w sprawie o sygn. III AUa 316/23,
dopuszcza się określenie dzieła ogólnie w sposób nadający się do przyszłego
dookreślenia na podstawie reguł wskazanych w umowie lub bezpośrednio przez
zwyczaj bądź zasady uczciwego obrotu. Stąd też przedmiot umowy o dzieło może
być określony w różny sposób i różny może być stopień tego dookreślenia pod
warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. W sprawie o sygn.
III AUa 351/23 wskazuje się raczej na to, że essentialia negotii umowy o dzieło
powinny być sprecyzowane już na etapie zawierania umowy, ze szczególnym
naciskiem na zbadanie, jakie świadczenie miało być wykonane, oraz jaki rezultat
miał być osiągnięty, co pozwoliłoby na poddanie dzieła sprawdzianowi na istnienie
wad fizycznych. Sąd orzekający w niniejszej sprawie uznał, że do oceny, jaki mają
charakter umowy cywilnoprawne zawierane między odwołującym się a
zainteresowanymi, w której przedmiotem jest artystyczne wykonanie koncertów,
najważniejsze jest tzw. kryterium podmiotowe, wskazujące, że u podstaw woli
powierzenia wykonania dzieła zainteresowanym legła między innymi
rozpoznawalność artysty wśród publiki, jego dorobek artystyczny, umiejętności i
talent muzyczny i te cechy przesądziły o tym, że była to umowa o dzieło. Ponadto
Sąd odwoławczy w skarżonej sprawie przemilczał kwestię niezastosowania przez
Sąd pierwszej instancji zasady solidaryzmu społecznego i automatyzmu
ubezpieczeń społecznych.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną płatnik składek wniósł o odmowę
przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania, a w przypadku jej przyjęcia o oddalenie
skargi i zasądzenie od organu rentowego kosztów postępowania kasacyjnego, w
tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
II USK 130/24
8
Skarga kasacyjna nie kwalifikowała się do przyjęcia w celu jej
merytorycznego rozpoznania.
Skarga kasacyjna jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia. Nie
przysługuje od każdego orzeczenia sądu drugiej instancji, które nie satysfakcjonuje
strony skarżącej. Wnosi się ją do Sądu Najwyższego od prawomocnego wyroku
poza tokiem instancji. Jej przyjęcie do merytorycznego rozpoznania musi być
uzasadnione istotnym interesem publicznym, w szczególności potrzebą dokonania
wykładni przepisów, które jeszcze nie doczekały się sądowej interpretacji albo
wywołują poważne wątpliwości, rozstrzygnięciem istotnych zagadnień prawnych,
zwłaszcza o charakterze precedensowym, dotychczas nierozważanych przez Sąd
Najwyższy, wreszcie wyeliminowaniem orzeczeń oczywiście i rażąco wadliwych.
Wniesienie skargi kasacyjnej doznaje istotnych ograniczeń, pozwalających Sądowi
Najwyższemu na wstępną selekcję spraw w ramach tzw. „przedsądu”, które będą
merytorycznie rozpoznane.
Zgodnie z art. 3989 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do
rozpoznania, jeżeli w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne (pkt 1), istnieje
potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub
wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów (pkt 2), zachodzi nieważność
postępowania (pkt 3) lub skarga jest oczywiście uzasadniona (pkt 4).
W uzasadnieniu wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania
wskazano, że w sprawie istnieje potrzeba dokonania wykładni przepisów prawa
budzących poważne wątpliwości.
Wobec tego należy przypomnieć, że w razie powołania jako przesłanki
przedsądu potrzeby wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości
lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie, przepisy mające być przedmiotem
wykładni Sądu Najwyższego powinny należeć do katalogu przepisów, których
naruszenie przez sąd drugiej instancji zarzucono w ramach podstawy skargi (por.
postanowienie Sądu Najwyższego z 4 września 2002 r., I PKN 682/01, OSNP 2004,
nr 12, poz. 211). Rzeczą skarżącego jest zaś wykazanie, że określony przepis
prawa, mimo że budzi poważne wątpliwości, ze sprecyzowaniem, na czym one
polegają, nie został jeszcze poddany wykładni bądź niejednolita jego wykładnia
wywołuje rozbieżności w orzecznictwie sądów, które to orzecznictwo należy
II USK 130/24
9
przytoczyć (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z 11 stycznia 2002 r., III CKN
570/01, OSNC 2002 nr 12, poz. 151; z 28 marca 2007 r., II CSK 84/07, LEX nr
315351; z 15 października 2002 r., II CZ 102/02, LEX nr 57231; z 13 grudnia
2007 r., I PK 233/07, OSNP 2009 nr 2-4, poz. 43 i z 9 czerwca 2008 r., II UK 37/08,
LEX nr 494133). Budzący wątpliwości interpretacyjne przepis musi mieć
zastosowanie w sprawie, a jego wykładnia – znaczenie dla jej rozstrzygnięcia.
Przedmiotem zainteresowania Sądu Najwyższego jest jednak sam przepis, a nie
rozstrzygnięcie konkretnego sporu. Stąd też wątpliwości interpretacyjne powinny
być na tyle poważne, aby ich wyjaśnienie nie sprowadzało się do prostej wykładni
przepisów i w jej wyniku rozstrzygnięcia sprawy. W tym wyraża się
publicznoprawny charakter skargi kasacyjnej. Celem realizowanym w wyniku
rozpoznania skargi kasacyjnej jest bowiem ochrona interesu publicznego przez
zapewnienie jednolitości wykładni przepisów prawa oraz wkład Sądu Najwyższego
w rozwój jurysprudencji i prawa pozytywnego, a nie korekta orzeczeń wydawanych
przez sądy powszechne (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 4 lutego 2000 r.,
II CZ 178/99, OSNC 2000, nr 7-8, poz. 147).
Skuteczne powołanie się na przyczynę przewidzianą w art. 3989 § 1 pkt 2
k.p.c., a zatem na potrzebę wykładni przepisów prawa, wymaga wyraźnego ich
wskazania, a ponadto przekonania w drodze stosownej argumentacji, że wywołują
one rzeczywiste i poważne wątpliwości interpretacyjne i dotychczas nie doczekały
się wykładni w orzecznictwie sądów,
Tymczasem występujący w sprawie problem (kwalifikacja umów
cywilnoprawnych) nie jest tematem nowym i był przedmiotem licznych orzeczeń
Sądu Najwyższego. Należy również zauważyć, że podobne sprawy jak
przedmiotowa z odwołania A. w W. o podleganie ubezpieczeniom społecznym, były
już rozstrzygane przez Sąd Najwyższy, który odmawiał przyjęcia skarg kasacyjnych
organu rentowego do rozpoznania.
Sąd Najwyższy wielokrotnie wyjaśniał w swoim orzecznictwie różnice
występujące między umową o dzieło (art. 627 k.c.) i umową o świadczenie usług,
do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 734 k.c. i art. 750 k.c.).
W wyrokach z 13 czerwca 2012 r. (II UK 308/11, LEX nr 1235841) oraz z 18
kwietnia 2012 r. (II UK 187/11, OSNP 2013 nr 9-10, poz. 115) z uwzględnieniem
II USK 130/24
10
przytoczonych w nich przykładów orzecznictwa i poglądów doktryny, podkreślono,
że umowa o dzieło to umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności
ludzkich (art. 627 k.c.). W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby
starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego,
indywidualnie oznaczonego rezultatu. Zauważa się przy tym, że rezultat, o który
umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być
obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać
wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie,
przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postaci dzieła są rezultatami
materialnymi umowy zawartej między stronami. Wypada dodać, że poza
rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie
muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym (rzeczy).
Pomijając jednak wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów
niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek,
Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004,
s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), należy stwierdzić, że
takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie
wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej,
pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę
osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II,
2005, s. 351-352). Dzieło musi mieć z góry przewidywalne i możliwe do osiągnięcia
parametry stanowiące punkt wyjścia w procesie ustalania przesłanek
odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady (wyrok Sądu Najwyższego z 28 marca
2000 r., II UKN 386/99, OSNAPiUS 2001 nr 16, poz. 522 i postanowienie Sądu
Najwyższego z 9 października 2012 r., II UK 125/12, LEX nr 1620476). Wynika z
tego, że nie jest umową o dzieło umowa, w której „nie oznaczono dzieła” w wyżej
przedstawionym znaczeniu (wyroki Sądu Najwyższego: z 18 września 2013 r., II UK
39/13, LEX nr 1378531 i z 21 lutego 2017 r., I UK 123/16, LEX nr 2269195).
Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności),
bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą
charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734
§ 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami
II USK 130/24
11
(gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło
przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie
bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego
odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie
starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony
przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością
za rezultat.
Także w doktrynie wskazywane są kryteria umożliwiające odróżnienie
zlecenia od umowy o dzieło. Syntetycznie rzecz ujmując, chodzi o staranne
działanie czy rezultat, rozkład ryzyka związanego z zawarciem i wykonaniem
zobowiązania, trwałość zobowiązania, czy też jego unikatowość (zob. B.
Lackoroński: Zlecenie a umowa o dzieło w systemie ubezpieczeń społecznych -
perspektywa cywilnoprawna (w:) Umowy cywilnoprawne w ubezpieczeniach
społecznych, pod red. M. Szabłowskiej-Juckiewicz, M. Wałachowskiej i J. Wantoch-
Rekowskiego, Warszawa 2015; A. Reda-Ciszewska: Cywilnoprawne umowy o
zatrudnienie w prawie ubezpieczeń społecznych (w:) Współczesne problemy prawa
emerytalnego, pod red. T. Bińczyckiej-Majewskiej i M. Włodarczyka, Warszawa
2015). Nie ma też wątpliwości, że „oznaczenie” dzieła następuje pierwotnie - już w
trakcie układania postanowień umownych. Podkreśla się, że również czynności
stanowiące przedmiot umowy o świadczenie usług prowadzą do wystąpienia
określonych skutków, gdyż każda czynność człowieka rodzi następstwa i prowadzi
do zmiany rzeczywistości, w której następuje (wyrok Sądu Najwyższego z
10 stycznia 2017 r., III UK 53/16, LEX nr 2188651).
Jeżeli natomiast umowa wykazuje cechy wspólne dla co najmniej dwóch
różnych rodzajów (typów) umów (np. umowy rezultatu i umowy starannego
działania), to w celu dokonania jej właściwej kwalifikacji prawnej należy posłużyć
się metodą typologiczną, której istota sprowadza się do poczynienia ustaleń w
kierunku, jakie cechy przeważają (dominują) w umowie (por. w szczególności
wyroki Sądu Najwyższego: z 26 marca 2008 r., I UK 282/07, LEX nr 411051).
Innymi słowy, w razie wątpliwości, z jaką umową mamy do czynienia, należy ustalić,
cechy której z nich przeważają w treści i sposobie jej wykonywania. Dopiero
wówczas, gdy umowa poddawana analizie (w swej treści, a zwłaszcza w sposobie
II USK 130/24
12
wykonywania) wykazuje z jednakowym nasileniem cechy wspólne dla co najmniej
dwóch różnych wzorców umownych, o jej typie (rodzaju) decyduje zgodny zamiar
stron i cel umowy, który może (ale wcale nie musi) wyrażać się także w nazwie
umowy. Istotne przy kwalifikacji takiej umowy może być także uwzględnienie
okoliczności towarzyszących jej zawarciu (wyrok Sądu Najwyższego z 18 czerwca
1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449).
Szczególnym rezultatem wykonanej umowy może być utwór, czyli - zgodnie
z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach
pokrewnych (Dz.U. z 2025 r., poz. 24 w brzmieniu obowiązującym na datę wydania
decyzji, zwanej dalej „ustawą o prawie autorskim”) - przejaw działalności twórczej o
indywidualnym charakterze. Jednakże autorski charakter przedmiotu umowy nie
zawsze ma wpływ na odróżnienie umów o dzieło od pozostałych umów
cywilnoprawnych. Efekt w postaci utworu, w rozumieniu prawa autorskiego, nie
przesądza o kwalifikacji zawartej umowy. Przepisy art. 1 ust. 1 ustawy o prawie
autorskim i art. 627 k.c. nie muszą mieć wspólnego zakresu. Dziełem może być
rezultat umowy, która nie ma charakteru autorskiego. Prawo autorskie jest też
samodzielną regulacją, z której wcale nie wynika, że o autorskim charakterze
umowy przesądza wykonanie jej w ramach umowy o dzieło. Utwór w rozumieniu
prawa autorskiego może być dziełem w rozumieniu art. 627 k.c., jeżeli powstał w
ramach umowy o dzieło. Nie jest to reguła zamknięta, gdyż utwór może powstać
również w ramach wykonywania stosunku pracy (art. 12 i art. 14 ustawy o prawie
autorskim) lub umowy o świadczenie usług.
W wyroku Sądu Najwyższego z 8 grudnia 2022 r. (II USKP 3/22, LEX nr
3459972) przyjęto, że przy ocenie charakteru umowy, której przedmiotem jest,
ogólnie rzecz ujmując, wykonanie utworu muzycznego, nie można pomijać
przewidzianego prawem autorskim „artystycznego wykonania utworu” (art. 85 ust. 1
ustawy o prawie autorskim), do którego zalicza się między innymi działanie aktorów,
recytatorów, dyrygentów, instrumentalistów, wokalistów, tancerzy, mimów oraz
innych osób w sposób twórczy przyczyniających się do powstania wykonania (art.
85 ust. 2). Jeżeli treścią świadczenia muzyka jest coś, co dopiero spontanicznie
powstanie i z zasady jest niepowtarzalne oraz stoi za tym długa edukacja w
zakresie interpretacji danego gatunku muzyki, to trudno zakładać, że w umowie w
II USK 130/24
13
sposób rzetelny da się skrupulatnie opisać, aby później poddać krytycznej ocenie,
sposób wykonania umowy. Zatem z punktu widzenia oczekiwanego poziomu
wykonania dzieła muzycznego (przesłanki jakościowej) jego oznaczenie następuje
per se - przez wybór wykonawcy posiadającego odpowiedni poziom umiejętności
(kunsztu) wymaganego ze względu na rangę wydarzenia muzycznego.
Zdaniem Sądu Najwyższego przyjąć należy, że Sąd drugiej instancji w pełni
respektował taki właśnie kierunek wykładni art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c. w związku
z art. 750 k.c., przyjmując go za podstawę oceny prawnej ustalonego w sprawie
stanu faktycznego, z którego wynikało, że w zawartych umowach przeważają i
dominują cechy umowy o dzieło. Na podstawie tych umów zatrudniano artystów,
znanych w środowisku nie tylko muzycznym, z własnym dorobkiem artystycznym,
zaś każdy z występów był niepowtarzalny i miał indywidualny charakter. Artyści
dysponowali swoim repertuarem albo zaaranżowanym na nowo repertuarem innych
artystów.
Mając na uwadze powyższe stwierdzić w konkluzji należy, że argumenty
podniesione przez skarżącego, nie dają podstaw do zakwestionowania wykładni
przepisów prawa dokonanej przez Sąd drugiej instancji ani kwalifikacji spornych
umów. Kwalifikacja prawna ustalonego stanu faktycznego (tzw. subsumcja) zależy
przede wszystkim od dokonanych ustaleń faktycznych – w tym przypadku
dotyczących treści umów, ich charakteru i sposobu wykonania. Sądy obu instancji
ustaliły, że przedmiotowe umowy stanowiły umowy o dzieło zaś twierdzenie
skarżącego zmierzające do podważenia wskazanych powyżej poglądów judykatury
oraz dążące do zmiany ustaleń faktycznych przyjętych jako podstawa wyrokowania
(wiążących Sąd Najwyższy na podstawie art. 39813 § 2 k.p.c.) nie mogą stanowić
podstawy do przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania w oparciu o przesłankę
wynikającą z art. 3989 § 1 pkt 2 k.p.c.
Co do twierdzeń skarżącego, że sprawie w III AUa 351/23 uwzględniono
apelację organu rentowego należy zauważyć, że skarga kasacyjna odwołującego
się A. została przyjęta do rozpoznania i Sąd Najwyższy wyrokiem z 29 stycznia
2025 r. (w sprawie II USKP 91/24) uchylił zaskarżony wyrok i oddalił apelację
organu rentowego od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z 18 kwietnia 2023 r.,
sygn. akt IV U 1061/22.
II USK 130/24
14
Wobec niewykazania przez skarżącego istnienia powołanej przesłanki
przedsądu, Sąd Najwyższy na podstawie art. 3989 § 2 k.p.c. orzekł o odmowie
przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i
§ 3 k.p.c. w związku z art. 39821 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c. w kwocie
wynikającej z § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22
października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z
2023 r., poz. 1935), a w zakresie odsetek - na podstawie art. 98 § 11 k.p.c.
[a.ł]