Sygn. akt II KK 66/14
P O S T A N O W I E N I E
Dnia 16 lipca 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jerzy Grubba (przewodniczący)
SSN Piotr Hofmański
SSN Włodzimierz Wróbel (sprawozdawca)
Protokolant Anna Janczak
w sprawie […], J. B., […]
oskarżonych z art. 212 § 1 i 2 k.k., art. 216 § 1 i 2 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 16 lipca 2014 r.,
kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego
od wyroku Sądu Okręgowego w P.
z dnia 29 października 2013 r., sygn. akt IV Ka […]
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w P.
z dnia 8 kwietnia 2013 r., sygn. akt VII K […],
1) oddala kasację,
2) zasądza od oskarżyciela prywatnego na rzecz
oskarżonych kwotę 960 zł (dziewięćset sześćdziesiąt)
w częściach na nich przypadających, tytułem zwrotu
kosztów procesu za postępowanie kasacyjne,
3) obciąża oskarżyciela prywatnego kosztami
sądowymi postępowania kasacyjnego.
U Z A S A D N I E N I E
Wyrokiem Sądu Rejonowego w P. z dnia 8 kwietnia 2013 r. (sygn. akt
VII K […]) umorzono, z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości,
postępowanie o czyny z art. 212 § 1 i 2 k.k. oraz z art. 216 § 1 i 2 k.k. popełnione
na szkodę R. H., wobec następujących osób: […], J. B., […].
Od powyższego wyroku apelację wniósł pełnomocnik oskarżyciela
prywatnego zarzucając przedmiotowemu orzeczeniu:
I. obrazę przepisu prawa materialnego, tj. art. 115 § 2 k.k., przez jego błędną
wykładnię polegającą na:
1) uznaniu za okoliczność wpływającą na ocenę stopnia społecznej szkodliwości
czynu:
- licznych - wedle ustaleń sądu I instancji, przypadków „niewłaściwego
zachowywania się oskarżyciela prywatnego w stosunku do podwładnych”, która to
okoliczność, zdaniem apelującego mogłaby być rozpatrywana jedynie w
kategoriach ewentualnego przyczynienia się pokrzywdzonego do zaistniałego
skutku, a to zaś nie mieści się w zamkniętym katalogu okoliczności decydujących
o stopniu społecznej szkodliwości czynu,
- uprzedniego pojawienia się w prasie […] niepochlebnych komentarzy na temat
pokrzywdzonego, podczas gdy okoliczności te, zdaniem apelującego nie mogły
być brane za podstawę oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu, a jedynie
wpływałyby na wymiar kary,
2) pominięciu w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, przy ocenie stopnia
społecznej szkodliwości czynu, kryterium „sposobu popełnienia czynu” przez
oskarżonych,
II. mający wpływ na treść orzeczenia błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych
za jego podstawę, polegający na:
1)
przypisaniu niewłaściwej rangi, uwzględnionym przez sąd I instancji,
elementom oceny karygodności przypisanego oskarżonym czynu,
2) przyjęciu w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia szeregu ustaleń, z którymi
apelujący nie zgadza się i przedstawia rozbudowaną argumentację kwestionującą
poczynione ustalenia.
III. naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego
wyroku,
tj. art. 7 k.p.k., poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów w
zakresie ewaluacji wyjaśnień oskarżonych oraz części świadków i przyjęcie, że
oskarżyciel był często trudny i bezwzględny w kontaktach oraz często
niesprawiedliwie oceniał działania współpracowników, podczas, gdy apelujący
odnosząc się do powyższego, przedstawił argumenty przeciw tej tezie.
Apelację wniósł także obrońca oskarżonych, zarzucając w niej wyrokowi
Sądu Rejonowemu w P.:
1. naruszenie prawa materialnego, tj:
a) art. 10 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności
wobec przyjęcia za bezprawne opinii wyrażonych w Liście Otwartym z dnia 1
grudnia 2009 r. sygnowanym przez oskarżonych, co stanowiło, zdaniem
apelującego zbyt daleką ingerencję w sferę poszanowania wolności ekspresji
wyrażonej w tym przepisie,
b) art. 213 § 2 k.k. przez jego niezastosowanie w sytuacji gdy w trakcie procesu
zostało wykazane, że podnoszone, przez oskarżonych w Liście Otwartym z dnia 1
grudnia 2009 r. zarzuty kierowane pod adresem oskarżyciela prywatnego były
prawdziwe, służyły obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz dotyczyły
osoby pełniącej funkcję publiczną.
2. naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na treść
wyroku tj.;
a) art. 369 k.p.k. przez przeprowadzenie dowodu z przesłuchania oskarżyciela
prywatnego w charakterze świadka (pokrzywdzonego) po przesłuchaniu świadków
obrony, przez co, zdaniem apelującego, nie dochowano zgodności z dyrektywą
wynikającą z art. 369 k.p.k., a nie zaistniały żadne okoliczności, które by
usprawiedliwiały tego rodzaju postępowanie,
b) art. 167 k.p.k. w zw. z art. 193 k.p.k. przez nieprzeprowadzenie z urzędu
dowodu w postaci powołania biegłego specjalisty, na okoliczność wpływu
zachowania oskarżyciela prywatnego na pogorszenie się stanu zdrowia
oskarżonych - D. W. i A. Ł. – W.,
c) art. 170 § 1 i 5 k.p.k. przez błędne oddalenie wniosku dowodowego obrońcy w
przedmiocie przesłuchania w charakterze świadka M. K.,
3. błąd w ustaleniach faktycznych wynikający z przyjęcia przez sąd, że List
Otwarty z dnia 1 grudnia 2009 r., przesłany i opublikowany w prasie przez
oskarżonych, zawierał treści zniesławiające wobec oskarżyciela prywatnego R. H.,
które poniżyły go w opinii publicznej i naraziły na utratę zaufania potrzebnego
do wykonywania zawodu nauczyciela i pełnienia funkcji dyrektora szkoły,
czego następstwem, zdaniem apelującego, było niewłaściwe zastosowanie
przepisu prawa materialnego tj. art. 212 § 1 i 2 k.k., bowiem zarzuty podniesione
w owym liście nie miały bezprawnego charakteru.
Następnie, na skutek wniesionych apelacji, Sąd Okręgowy w P. wyrokiem
z dnia 29 października 2013 r. (sygn. akt IV Ka […]) zmienił zaskarżony wyrok
w ten sposób, że oskarżonych uniewinnił od zarzucanego im czynu.
Od tego prawomocnego wyroku kasację wniósł pełnomocnik oskarżyciela
prywatnego zarzucając przedmiotowemu orzeczeniu rażące naruszenie przepisów
prawa materialnego, które zdaniem skarżącego miało istotny wpływ na treść
orzeczenia, a to:
I. art. 212 § 1 i 2 k.k. przez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że czyn oskarżonych
nie stanowił czynu zabronionego wyczerpującego znamiona określone w tym
przepisie, w sytuacji gdy List Otwarty zawierał treści zniesławiające, nieprawdziwe,
które poniżyły R. H. w opinii publicznej i naraziły go na utratę zaufania
potrzebnego do wykonywania zawodu nauczyciela i pełnionej w momencie
publikacji Listu Otwartego funkcji dyrektora Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych
nr […] w B.;
II. art. 213 § 1 i 2 k.k. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że czyn
oskarżonych nie stanowi przestępstwa z art. 212 § 1 i 2 k.k., w sytuacji gdy:
- zarzut zniesławiający ma być obiektywnie prawdziwy, w swej istocie zgodny z
rzeczywistością i nie wystarczy przekonanie sprawców o prawdziwości zarzutu,
ani przekonanie sądu odwoławczego,
że dla wykazania prawdziwości
postawionych zarzutów zniesławiających wystarczy ich przykładowe wyliczenie,
bo „niemal całość ustaleń faktycznych dokonanych przez sąd rejonowy dowodzi,
jeśli nie wprost prawdziwości twierdzeń oskarżonych, to przynajmniej tego, że
formułując swoją wypowiedź dysponowali oni szeregiem przykładów zachowań
odpowiadających w całości wymowie listu otwartego”;
III. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. i 457 § 3 k.p.k. przez:
- dokonanie dowolnej oceny dowodów przez Sąd II instancji i przyjęcie, że „niemal
całość ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Rejonowy dowodzi, jeśli nie
wprost prawdziwości twierdzeń oskarżonych, to przynajmniej tego, że formułując
swoją wypowiedź dysponowali oni szeregiem przykładów zachowań
odpowiadających w całości wymowie listu otwartego”, co w konsekwencji
prowadzić miałoby do wniosku o prawdziwości treści zniesławiających zawartych
w Liście Otwartym, a zdaniem skarżącego w rzeczywistości Sąd nie ustalił
pozytywnie zaistnienia wszelkich zdarzeń opisywanych przez oskarżonych w
przedmiotowym Liście,
- nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia do wszystkich
zarzutów zniesławiających zawartych w Liście Otwartym i brak wyjaśnienia
dlaczego zarzuty dotyczące „kwestionowania praw nauczycieli”, „brak miejsca na
partnerską rozmowę”, „etyka dla oskarżyciela to puste słowo”, Sąd uznał za
prawdziwe, co zdaniem skarżącego uniemożliwia poddanie tak skonstruowanego
orzeczenia merytorycznej kontroli,
- dowolne i zdaniem skarżącego w żaden sposób nie uzasadnione przyjęcie, że
oskarżeni „dysponowali wyjątkowo mocnymi argumentami przemawiającymi za
forsowaną przez siebie tezą” w zakresie zarzutu o „wyborze z klucza partyjnego”,
- całkowicie dowolne uznanie, że oskarżeni wykazali prawdziwość wszystkich
postawionych w liście zarzutów, w tym również, że prawdziwe są zarzuty:
„poddawania nauczycieli praktykom niedopuszczalnym”, „że ich poglądy są
lekceważone”, „że oskarżyciel nie respektuje kompetencji Rady Pedagogicznej”,
„niszczy dorobek wychowawczy i dydaktyczny szkoły”, „dezintegruje grono
pedagogiczne”, „stosował niedopuszczalne praktyki w stosunku do nauczycielek, z
których dwie trafiły do szpitala”, „maskował swoją działalność poprzez dbałość oto,
by trudno było o świadków jego poczynań”, podczas gdy zdaniem skarżącego, co
najmniej co do części zarzutów zawartych w Liście nie ma żadnych dowodów
potwierdzających na potwierdzenie ich prawdziwości;
IV. rażące naruszenie art. 30 i 47 Konstytucji w zw. z art. 54 Konstytucji, w zw. z
art. 212 k.k. i art. 213 k.k. przez nieuwzględnienie konstytucyjnych praw do
ochrony godności osobistej, czci i dobrego imienia oskarżyciela wyrażonych
treścią art. 212 k.k. i przyjęcie, że zniesławiający zarzut o rzekomym wyborze
oskarżyciela na dyrektora ZSP nr […] w B. z klucza partyjnego „pozostaje
pod ochroną pozaustawowego kontratypu dozwolonej krytyki wywodzonego
z zagwarantowanego w art. 54 Konstytucji RP prawa do swobodnego wyrażania
poglądów”, w sytuacji gdy zdaniem skarżącego z niekwestionowanych przez Sąd
II instancji okoliczności (ustalonych uprzednio przez Sąd I instancji) wynika, że:
- oskarżeni nie dysponowali żadnymi racjonalnymi przesłankami do wygłoszenia
przedmiotowej treści zniesławiającej,
- treści te nie są prawdziwe,
- część oskarżonych, w tym oskarżona J. B. (członek komisji konkursowej),
w swoich wyjaśnieniach złożonych przed Sądem przyznała, że konkurs
na dyrektora ZSP nr […] w B., w którym wziął udział oskarżyciel prywatny, nie był
polityczny; podobnie zeznała w sprawie świadek W., która wedle oświadczenia
skarżącego miała być negatywnie nastawiona do oskarżyciela, co dodatkowo
potwierdzać miałoby prawdziwość powyższych ocen,
- przebieg konkursu i jego wynik nigdy, przez nikogo nie był kwestionowany,
- oskarżyciel odznacza się bardzo dużymi osiągnięciami w pracy z młodzieżą
szkolną, dużym dorobkiem nauczycielskim, gruntownym przygotowaniem i
kwalifikacjami do zarządzania placówką oświatową, odznaczony został przez
Ministra Edukacji Narodowej Medalem Komisji Edukacji Narodowej,
- przynależność oskarżyciela do partii politycznej, przy konstytucyjnie
zagwarantowanej swobodzie przynależności do różnych organizacji, nie może być
samoistnym argumentem do uznania, że krytyka takiej osoby pozostaje pod
ochroną,
- przyznanie prymatu prawu do swobodnego wyrażania poglądów nad prawem do
ochrony czci i godności wymaga szczegółowej analizy, w każdym konkretnym
stanie faktycznym, czego zabrakło zdaniem skarżącego w uzasadnieniu
zaskarżonego orzeczenia, zatem zachowanie oskarżonych w żaden sposób nie
stanowi, zdaniem skarżącego kontratypu dozwolonej krytyki, stanowiącego
podstawę wyroku uniewinniającego.
Podnosząc powyższe zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego
wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w P. do ponownego
rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył co następuje.
Podniesione w kasacji zarzuty natury procesowej (rażącego naruszenia art.
7 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. i 457 § 3 k.p.k.) okazały się bezzasadne. Ich
sformułowanie oraz uzasadnienie wskazuje, że nie zgadza się on z oceną
zebranego w sprawie materiału dowodowego, która stanowiła podstawę wydania
wyroku reformatoryjnego. Gdy chodzi o standard przeprowadzonej kontroli
odwoławczej należy przypomnieć, że wyznaczony dyspozycją art. 433 § 2 k.p.k.
oraz art. 457 § 3 k.p.k. wymaga by sąd ad quem rozważył wszelkie zarzuty
zawarte w zwyczajnym środku odwoławczym. Ponadto sąd zobowiązany jest do
tego, by analiza tychże zarzutów była rzetelna, a tok argumentacji prezentowany
w uzasadnieniu spójny i logiczny (por. m.in. wyrok SN z dnia 18 października 2007
r., sygn. II KK 212/07, R-OSNKW z 2007 r., poz. 2251, wyrok SN z dnia 28 maja
2008 r., II KK 332/07, LEX nr 435359). W niniejszej sprawie postępowanie
odwoławcze, z uwagi na specyfikę zarzucanego czynu prowadzone było w dwóch
aspektach.
Pierwszym, dotyczącym poprawności zgromadzenia materiału
dowodowego i jego rozważenia w oparciu o dyrektywę płynącą z art. 7 k.p.k.
Drugim związanym z oceną dowodów, ale w optyce kryterium materialnoprawnego
prawdy i fałszu (art. 212 i 213 k.k.). Sąd odwoławczy bardzo obszernie (na s. 11-
20 uzasadnienia) odnosił się do poszczególnych ustaleń faktów poczynionych
przez Sąd I instancji, nie doszukując się w nich naruszenia art. 7 k.p.k.,
podkreślając staranność tego sądu w procesie gromadzenia materiału
dowodowego i ewaluacji wiarygodności poszczególnych źródeł dowodowych.
Dopełnił tym samym standardu kontroli apelacyjnej mając na uwadze podniesione
przez oskarżyciela prywatnego w zwyczajnym środku zaskarżenia zarzuty. W
swojej argumentacji nie pominął żadnego z nich.
Natomiast odnosząc się do konkretnych podnoszonych w kasacji uchybień,
stwierdzić należy, co następuje. Zarzut dokonania dowolnej oceny dowodów i w
konsekwencji przyjęcie, że „niemal całość ustaleń faktycznych dokonanych przez
Sąd Rejonowy dowodzi, jeśli nie wprost prawdziwości twierdzeń oskarżonych, to
przynajmniej tego, że formułując swoją wypowiedź dysponowali oni szeregiem
przykładów zachowań odpowiadających w całości wymowie listu otwartego” nie
jest zasadny, a postępowanie Sądu nie stanowi naruszenia art. 7 k.p.k., jak zdaje
się wskazywać skarżący kasacyjnie. Uważana lektura uzasadnienia wyroku Sądu
II instancji wskazuje, że zdanie to zostało na potrzeby sformułowania zarzutu
kasacyjnego wyjęte z kontekstu. Jego pierwsza część (s. 29 uzasadnienia)
wyraźnie akcentuje, że przedstawione na poprzedzających 3 stronach rozważania,
mają charakter jedynie przykładowego wyliczenia (podkr. – SN), co powyższemu
zdaniu nadaje zupełnie inny wydźwięk. Stanowi ono bowiem jedynie kolejny
argument dla przyjętej przez Sąd tezy, że twierdzenia zawarte w Liście Otwartym
były oparte na szeregu przykładach zachowań uzasadniających przedstawione w
nim opinie. Podobny zabieg czyni skarżący wskazując na rzekome dowolne i w
żaden sposób nieuzasadnione przyjęcie, że oskarżeni „dysponowali wyjątkowo
mocnymi argumentami przemawiającymi za forsowaną przez siebie tezą” w
zakresie zarzutu o „wyborze z klucza partyjnego”. Twierdzenie to jest wszakże (s.
29-30) poprzedzone kilkoma akapitami szczegółowego opisu zdarzeń oraz
przebiegu procedury konkursowej na stanowisko dyrektora szkoły. Sąd nie
przesądza (a wręcz się od tego dystansuje), że wybór oskarżyciela prywatnego na
stanowisko oparty był wyłącznie na kryteriach pozamerytorycznych, ale
przedstawiony opis ma służyć, podobnie jak wskazane wcześniej wywody, jako
argument usprawiedliwiający, takie a nie inne postrzeganie charakteru konkursu
przez sygnatariuszy Listu. Innymi słowy Sąd wskazuje, że mogli oni w taki sposób
oceniać jego rezultat. Natomiast Sąd odwoławczy przyjął odmienne niż Sąd I
instancji kryterium odmowy uznania wypowiedzi oskarżonych, jako znajdującej
odzwierciedlenie w faktach. Podobnie inaczej ocenił metodę ustalenia, czy
wypowiedź krytyczna jest rzetelna i znajduje odzwierciedlenie w faktach. Wobec
tego zarzuty skarżącego, że sąd dowolnie uznał prawdziwość wszystkich
postawionych w liście zarzutów są o tyle chybione, że oba sądy wyraźnie
zaakcentowały, iż List Otwarty należy oceniać jako całość (każdy postawiony w
nim zarzut odnosić do poprzedzającego i następującego po nim).
Zdaniem Sądu odwoławczego zgromadzony materiał dowodowy zawiera
dostateczną ilość relacji i przykładów, by móc uznać opinie wyrażone przez
oskarżonych, jako mające oparcie w całokształcie relacji z dyrektorem szkoły. W
tym kontekście (zarzutu rażącego naruszenia art. 7 k.p.k.) przypomnieć należy, że
kasacja jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia skierowanym przeciwko
orzeczeniu wydanemu przez sąd odwoławczy na skutek rozpoznania środka
odwoławczego. Celem postępowania kasacyjnego jest bowiem wyeliminowanie z
obrotu prawnego orzeczeń dotkniętych poważnymi wadami w postaci
bezwzględnych przyczyn odwoławczych lub innych naruszeń prawa, ale o
charakterze rażącym, a jednocześnie takich, które mogły mieć istotny wpływ na
treść orzeczenia. Postępowanie kasacyjne nie jest z pewnością postępowaniem,
które ponawiać ma kontrolę odwoławczą. W toku tego postępowania z założenia
nie dokonuje się zatem kontroli poprawności oceny poszczególnych dowodów, nie
weryfikuje zasadności ustaleń faktycznych i nie bada współmierności orzeczonej
kary. O przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów można mówić dopiero
wtedy, gdy ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego zawiera oczywiste
błędy natury faktycznej (np. niedostrzeżenie istotnych dowodów czy okoliczności)
bądź logicznej (niezrozumienie implikacji wynikających z treści dowodów) (tak
m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2014 r. IV KK 31/14 LEX
nr 1441277). Zdaniem Sądu Najwyższego, w niniejszej sprawie, wbrew
odmiennemu stanowisku autora kasacji, Sąd pierwszej instancji w zarysowanej
wyżej perspektywie dokonał właściwej i zgodnej z naczelnymi zasadami
postępowania karnego oceny wszystkich zebranych w sprawie dowodów, zaś tę
analizę Sąd odwoławczy w pełni zaakceptował, jako logiczną, zgodną z zasadą
prawidłowego rozumowania oraz wiedzy i doświadczenia życiowego. Sąd
Rejonowy poddał bowiem drobiazgowej analizie wyjaśnienia oskarżonych, oraz
zeznania wszystkich świadków, w tym oskarżyciela prywatnego. Wskazał też,
którym dowodom i w jakim zakresie dał wiarę i czynił na ich podstawie ustalenia
faktyczne, a które odrzucił, jako nieprzekonujące - i z jakich powodów tak postąpił.
Natomiast powody wydania wyroku reformatoryjnego nie zasadzały się na
dokonaniu odmiennych (własnych) ustaleń faktycznych przez Sąd odwoławczy,
ale przyjęciu innej wykładni prawa materialnego, która rzutowała na prawne
implikacje ustalonych faktów.
Gdy zaś chodzi o zarzut braku odniesienia się w uzasadnieniu
zaskarżonego orzeczenia do wszystkich zarzutów zniesławiających zawartych w
Liście Otwartym, uznać go należy za chybiony o tyle, że Sąd miał obowiązek
odnieść się do zarzutów apelacji, a ta nie kwestionowała wymienionych w kasacji
konkretnych punktów Listu Otwartego.
Trafnie natomiast podniesiono w kasacji, że Sąd Okręgowy, z naruszeniem
przepisów prawa materialnego, przyjął za podstawę uniewinnienia oskarżonych
„pozaustawowy kontratyp dozwolonej krytyki” wyprowadzony bezpośrednio z
treści art. 54 Konstytucji RP. Kontratyp ten miał obejmować w szczególności
formułowany przez oskarżonych zarzutu o politycznym charakterze wyboru
pokrzywdzonego na stanowisko dyrektora szkoły. Sąd nie sprecyzował bliżej
granic tak rozumianego „pozaustawowego kontratypu dozwolonej krytyki”.
Wskazał jedynie, że zachowanie oskarżonych granic tych nieprzekroczyło,
jakkolwiek nie udało się udowodnić, że postawiony przez nich zarzut jest
prawdziwy.
Argumentując swoje stanowisko
Sąd uznał,
że wykluczona jest
odpowiedzialność karna wówczas, gdy zniesławienie stanowi realizację
konstytucyjnego prawa do swobodnego wyrażania poglądów (wolności słowa).
Ponadto wskazał,
że działalność pokrzywdzonego, jako funkcjonariusza
publicznego mogła być przedmiotem krytyki, zaś sugestia, „jakoby wybór na
stanowisko dyrektora i pełnienie tej funkcji uzasadnione było <>”, miała za celu przywrócenie prawidłowych warunków pracy w
szkole.
Takie bezpośrednie odwoływanie się do Konstytucji RP, jako podstawy
prawnej kontratypu uchylającego przestępność czynu zabronionego pod groźba
kary w ustawie, nie jest dopuszczalne.
Z istoty trójpodziału władzy wyrażonej w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP oraz
specyficznego charakteru norm konstytucyjnych odnoszących się do praw i
wolności podmiotowych, wynika, że to ustawodawca w pierwszej kolejności
umocowany jest do rozstrzygania ewentualnych kolizji, jakie w praktyce życia
społecznego mogą występować przy realizacji poszczególnych wartości
konstytucyjnych. Dokonuje tego w drodze stanowienia ustaw. W odniesieniu do
konstytucyjnej wolności słowa i prawa wyrażania swoich poglądów,
rozstrzygnięcie takie zawiera art. 213 § 2 Kodeksu karnego, w którym przyjęto, że
warunkiem braku przestępności publicznego stawiania zniesławiających zarzutów
osobie pełniącej funkcję publiczną jest prawdziwość tych zarzutów. Chodzi przy
tym o ocenę obiektywną, a nie wyłącznie subiektywne przekonania sprawcy
zniesławienia.
Wyraźne uregulowanie przez ustawodawcę granic dozwolonej krytyki w
Kodeksie karnym (które nastąpiło zresztą w wykonaniu dotyczącego tej kwestii
wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 maja 2008 r., SK 43/05,) wyklucza
możliwość samodzielnego poszerzania tych granic przez sąd w drodze
bezpośredniego odwoływania się do treści Konstytucji. W takim przypadku,
bowiem sąd, z naruszeniem art. 10 ust. 2 Konstytucji RP wkraczałby w
kompetencję władzy ustawodawczej. natomiast przy rozstrzyganiu konkretnej
sprawy sąd dochodzi do wniosku, że granice te, z naruszeniem norm
konstytucyjnych, zostały wyznaczone przez ustawodawcę zbyt wąsko, to wówczas
powinien zwrócić się z pytaniem prawnym do Trybunału Konstytucyjnego o
stwierdzenie niezgodności danej regulacji ustawowej z Konstytucją RP.
Z niekwestionowanych w sprawie ustaleń faktycznych dokonanych przez
Sąd I instancji oraz zaakceptowanych przez Sąd Odwoławczy wynika, że
twierdzenie o politycznych motywach wyboru oskarżyciela prywatnego na
stanowisko dyrektora szkoły zostało uznane za nieprawdziwe, z uwagi na to, że
oskarżeni nie byli w stanie przeprowadzić dowodu prawdy. W takim jednak
przypadku (braku prawdziwości zarzutu stawianego osobie pełniącej funkcje
publiczną) zachowanie oskarżonych nie mogło spełniać znamion kontratypu
dozwolonej krytyki określonego w art. 213 § 2 k.k., i to bez względu na cel, jaki
przyświecał formułowanej przez nich krytyce.
Nie oznacza to wszakże, że błędnie przywołana przez Sąd Okręgowy
podstawa prawna wydanego wyroku automatycznie skutkuje błędną treścią
samego rozstrzygnięcia uniewinniającego. Analiza uzasadnienia wyroku Sądu
Odwoławczego pozwala bowiem stwierdzić, że w istocie w odniesieniu do zarzutu
„politycznego” wyboru na stanowisko dyrektora szkoły i sprawowania tego
stanowiska spełnione zostały przesłanki do przyjęcia po stronie oskarżonych
działania w usprawiedliwiony błędzie do znamion kontratypu dozwolonej krytyki z
art. 213 § 2 k.k., w szczególności znamienia prawdziwości zarzutu. Zdaniem Sądu
Odwoławczego oskarżeni „dysponowali wyjątkowo mocnymi argumentami
przemawiającymi za forsowaną przez siebie tezą” o obsadzeniu oskarżyciela
prywatnego na stanowisku dyrektora szkoły z klucza partyjnego Sąd wskazał
ponadto szereg okoliczności, które miały uzasadniać powyższe przekonanie
oskarżonych, przyjmując jednocześnie, że w tej sytuacji publiczne wyrażenie
owego przekonania pozostawało pod ochroną konstytucyjnego prawa do
swobodnego wyrażania poglądów. Jest to równoznaczne z przyjęciem, że
przekonanie oskarżonych co do prawdziwości stawianego zarzutu było w danych
okolicznościach faktycznych, usprawiedliwione.
Mimo takiej oceny, sąd błędnie uznał, że dla uniewinnienia oskarżonych
konieczne jest odwołanie się do pozaustawowego kontratypu dozwolonej krytyki,
podczas gdy ustalony stan faktyczny spełniał przesłanki instytucji
usprawiedliwionego błędu co do znamion kontratypu określonej w art. 29 Kodeksu
karnego, której zastosowanie również prowadzi do stwierdzenia braku
przestępności czynu i wyroku uniewinniającego.
Ostatecznie, więc należy uznać, że jakkolwiek podniesiony w kasacji zarzut
dotyczący naruszenia prawa materialnego okazała się zasadny, to owo
naruszenie nie miało wpływu na treść rozstrzygnięcia, jakim było uniewinnienie
oskarżonych od zarzutu popełnienia przestępstwa zniesławienia. Błąd sądu
polegał na wskazaniu nieprawidłowej podstawy tego uniewinnienia, w sytuacji gdy
z zgodnie z dokonanymi w sprawie ustaleniami faktycznymi, uniewinnienie to było
uzasadnione działaniem oskarżonych w usprawiedliwionym błędzie co do
prawdziwości stawianych zarzutów, a więc błędzie co do znamion kontratypu,
którego konsekwencją, zgodnie z art. 29 k.k., jest brak przestępności czynu.
W tym stanie rzeczy należało orzec jak w sentencji.
aw