|
1
|
Obraza przepisów postępowania, mającą wpływ na treść wydanego orzeczenia, a to - art. 4, 5, 7 k.p.k. - poprzez:
- brak obiektywizmu w ocenie dowodów zgromadzonych w toku przeprowadzonego postępowania;
- dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów wskazanych jako podstawy przypisania oskarżonej sprawstwa w dokonaniu zarzucanego jej aktem oskarżenia przestępstwa - w szczególności zaś dotyczącą uznania wiarygodności i wartości dowodowej zeznań pokrzywdzonych w złożonym przez nich zawiadomieniu;
- oparcie orzeczenia na selektywnie dobranym materialne dowodowym - w szczególności pominięcie w spektrum oceny dowodów istotnych fragmentów z zeznań oskarżonej i świadków w postaci funkcjonariuszy Policji;
- nieuprawnione - sprzeczne z zasadą „
in dubio pro reo” rozstrzyganie występujących w sprawie wątpliwości na niekorzyść oskarżonej i naruszenie w związku z tym zasady domniemania niewinności.
|
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
|
|
Zarzuty te nie znajdują podstaw w zebranym materiale sprawy. Sąd pierwszej instancji dokładnie i bardzo skrupulatnie przesłuchał pokrzywdzonych oraz świadków, ustalił czy pokrzywdzona para mogła zgromadzić taką sumę pieniędzy i z jakich źródeł oraz na co miały być wydatkowane i nie było w tym niczego nieprawidłowego czy nietypowego. Ustalił także, że jedyną osobą, mającą sposobność zaboru i przywłaszczenia pieniędzy oraz wiedzę odnośnie tego gdzie są przechowywane, była oskarżona D. G. i nikt inny z gości nie przebywał sam w pomieszczaniu, a nadto nikt poza nią nie wiedział, że w szafce znajduje się gotówka.
Sami pokrzywdzeni nie mieliby powodu, by skierować na oskarżoną podejrzenie o kradzież, której nie było. Przecież zatelefonowali na policję niezwłocznie po stwierdzeni braku pieniędzy i dokonaniu analizy, kto mógł je ukraść, a ponadto wcześniej próbowali dobrowolnie, polubownie odzyskać pieniądze. To właśnie dało oskarżonej czas na ukrycie gotówki, ponieważ pokrzywdzona sama ostrzegła ją, że wezwie policję. Dlatego nie znalezienie pieniędzy, nie świadczy o niczym, a zwłaszcza nie dowodzi niewinności. Zeznania policjantów odnoszą się właśnie do tej materii i tak właśnie je oceniono, jako zgodne z dowodem z przeszukania.
Sąd ocenił dowody obiektywnie, rozsądnie, weryfikował zeznania pokrzywdzonych odnośnie posiadania pieniędzy.
W realiach rozpoznawanej sprawy wątpliwości podnoszone w apelacji nie są wątpliwościami w rozumieniu art. 5 § 2 k.p.k. W świetle utrwalonej judykatury wynikająca z zasady domniemania niewinności zasada
in dubio pro reo (art. 5 § 2 k.p.k.), ma zastosowanie tylko wtedy, gdy pomimo przeprowadzenia wszystkich dostępnych dowodów, pozostają w dalszym ciągu niewyjaśnione okoliczności. W takiej sytuacji niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego. Wówczas wybiera się wersję, która dla oskarżonego jest najkorzystniejsza, choć nie wyklucza to tego, że mogło być inaczej, ale nie zdołano tego ustalić w sposób stanowczy. Skuteczne posłużenie się przez skarżącego zarzutem naruszenia przepisu art. 5 § 2 k.p.k. może przynieść skarżącemu oczekiwany efekt jedynie wówczas, gdy zostanie wykazane, że orzekający w sprawie sąd rzeczywiście miał wątpliwości o takim charakterze i rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego. Dla zasadności tego zarzutu nie wystarczy zaś zaprezentowanie przez stronę własnych wątpliwości co do stanu dowodów.
Skoro więc ustalono, że spośród osób obecnych w mieszkaniu pokrzywdzonych w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia, tylko oskarżona wiedziała gdzie się znajduje gotówka i tylko ona została sama w tym pomieszczeniu, to logika pozwalała uznać, że to ona była sprawczynią kradzieży. Jej sytuacja materialna była zła, co dodatkowo zachęcić mogło ją do kradzieży. Ponadto, była już karana kilkakrotnie za przestępstwa przeciwko mieniu i chociaż nie może być to rozstrzygające, to wpisuje się w pewnego rodzaju ocenę postaci oskarżonej, wspierając dodatkowo tezę, że tym razem także pokusiła się sięgnąć po cudze mienie.
|
|
2
|
Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wydanego orzeczenia, mający na nie istotny wpływ, a wyrażający się w uznaniu, iż zgromadzony materiał dowodowy dostarczył podstaw do przypisania oskarżonej D. G. sprawstwa czynu opisanego w akcie oskarżenia, podczas gdy prawidłowa i wnikliwa analiza wyników przeprowadzonego postępowania wskazuje na brak niebudzących wątpliwości dowodów potwierdzających popełnienia przez nią tego przestępstwa.
|
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
|
|
Jak już wskazano powyżej, Sąd Rejonowy po dokonaniu właściwej oceny dowodów, nie dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych. Ustalił fakty tak, jak przemawiała za tym logika. Odrzucił wersje nierealne i pozostała jedna, w której D. G., znająca lokalizację pieniędzy i pozostająca tam sama przez kilka minut, dokonała kradzieży.
Należy mieć na względzie pogląd Sądu Najwyższego, wyrażony w wyroku z 18 listopada 2010r. (V KK 172/10, OSNwSK 2010/1/2299), iż „oceny osadzonej na dowodach, także pośrednich (poszlakach), znajdującej oparcie w wiedzy i – co ma tu szczególnie ważne znaczenie, zasadach prawidłowego rozumowania i doświadczeniu życiowym, nie da się zastąpić kreowaniem niedających się usunąć wątpliwości i następnie rozstrzyganiem ich na korzyść oskarżonego”.
Tak więc nie znalezienie gotówki w czasie przeszukania, które zresztą przerwano, nie dowodzi niewinności, ponieważ oskarżona została wcześniej uprzedzona, że zostanie wezwana policja i naiwnością byłoby sądzenie, że po czymś takim policja pieniądze mogła odnaleźć. Sprawstwo wynikało z nieprzerwanego ciągu logicznych poszlak, tworzących jedną spójną całość i nie było alternatywy w postaci innej sposoby, która miałaby sposobność zabrania pieniędzy.
|
|
Jest to wniosek zupełnie chybiony wobec ustaleń jakie poczynił Sąd Rejonowy.
Materiał dowodowy wskazał, ze D. G. była jedyna osobą, która miała sposobność oraz możliwość dokonania kradzieży. Tylko ona wiedziała, że sąsiedzi przechowują gotówkę w szafce i tylko ona została w tymże pomieszczeniu sama na kilka do kilkunastu minut. Nikt inny z gości odwiedzających gospodarzy nie przebywał sam w tym pomieszczaniu i nikt inny nie wiedział, że tam jest przechowywana gotówka. Wobec odrzucenia wszelkich nierealnych opcji, ta która pozostała, musiała okazać się właściwą. Sprawczynią kradzieży była oskarżona.
|
|
Wobec kompletności postępowania dowodowego oraz właściwej, uprawnionej oceny dowodów, ponowne rozpoznawania sprawy nie znalazłoby racji bytu. Dowody zostały zebrane kompleksowo i prawidłowo, rozsądnie ocenione. Nie ma żadnego racjonalnego powodu, by raz jeszcze rozpoznawać sprawę, którą już dogłębnie zbadano.
|