|
Odnosząc się do podniesionego przez skarżącego zarzutu na wstępie należy wskazać, że zarzut niewspółmierności kary, jako zarzut z kategorii ocen, można podnosić wówczas, gdy kara jakkolwiek mieści się w granicach ustawowego zagrożenia, nie uwzględnia w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnienia przestępstwa, jak i osobowości sprawcy, innymi słowy – gdy w społecznym odczuciu jest karą niesprawiedliwą (zob. wyrok SN z 11.04.1985 r., V KRN 178/85, OSNKW 1985, nr 7-8, poz. 60).
W kontekście okoliczności przedmiotowych czynu oraz zebranych w trakcie postępowania danych osobopoznawczych o oskarżonym nie sposób uznać, aby wymierzona mu zaskarżonym wyrokiem kara pozbawienia wolności w wymiarze 7 miesięcy pozbawienia wolności, równa dolnej granicy ustawowego zagrożenia za czyn z art. 286 § 1 kk z uwagi na przyjęcie w podstawie prawnej przypisanego oskarżonemu czynu art. 64 § 1 kk, a daleka od górnej (16 lat), była rażąca niewspółmierna, a tylko w takim przypadku, zgodnie z przywołanym judykatem, zachodziłaby konieczność dokonania ingerencji ze strony sądu odwoławczego w tę część rozstrzygnięcia. Sąd Rejonowy rozważając wymiar kary, gdyż co do jej rodzaju nie miał innej możliwości na gruncie przepisów kk (art. 37a § 2 kk) wziął pod uwagę wszystkie występujące w kontrolowanej sprawie okoliczności łagodzące oraz obciążające, nadając im właściwą rangę i znaczenie. Trafnie również ustalił stopień winy oskarżonego i społecznej szkodliwości czynu, jakiego się dopuścił. Należy zauważyć, że stopień swobody oskarżonego w realizacji przypisanego mu czynu nie był ograniczony, na co wskazuje wywołana w sprawie opinia sądowo – psychiatryczna (k. 248-250), której nota bene wniosków nie podważał skarżący. Zatem zgodnie ze stanowiskiem Sądu I instancji, który należy zaaprobować, oskarżony działał w sposób świadomy, a nadto z uwagi na powtarzalność właśnie zuchwały, przemyślany, zaplanowany, z premedytacją, z niskich pobudek, w celu uzyskania łatwego, szybkiego zysku. Akta sprawy nie wskazują bowiem, aby to jakaś jego szczególnie trudna, atypowa sytuacja, stała się przyczyną wymuszającą na nim popełnienie przypisanego mu czynu. Należy zważyć na jego wielokrotną uprzednią karalność za przestępstwa przeciwko mieniu, w tym praktycznie za każdym razem za przestępstwo tożsame jak w niniejszym postępowaniu. Załączone do akt sprawy odpisy poprzednich skazań K. L. wskazują, że uprzednio wielokrotnie wykorzystywał już przyjęty przez niego w niniejszej sprawie sposób działania. Oskarżony poprzez powszechne, szeroko dostępne źródło, jakim jest internet (co bez wątpienia powiększało szansę popełnienia przestępstwa i ilość potencjalnych pokrzywdzonych), wystawiał ofertę najmu mieszkania, po czym po otrzymaniu pieniędzy zrywał kontakt. Nie był to zatem jeden, wyjątkowy przypadek, lecz kolejny oszukańczy czyn, z których powtarzalnego popełniania uczynił sobie wręcz stałe, łatwe, bezkosztowe źródło zarobkowania. Okoliczności te wskazują, że oskarżony, jakkolwiek w trakcie przedmiotowego postępowania deklarował żal i skruchę z powodu popełnionego przestępstwa, jest osobą w wysokim stopniu zdemoralizowaną, instrumentalnie jedynie, z nastawieniem na złagodzenie swej odpowiedzialności, deklarując zrozumienie naganności swego postępowania, a motywacja z jaką działał, faktycznie zasługuje na szczególne potępienie i świadczy o braku poszanowania podstawowych norm społecznych. Zdaniem Sądu Okręgowego oskarżony nie wyciągnął żadnych wniosków z dotychczasowego swojego postępowania. Orzekane wcześniej wobec niego kary, w tym pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem, toczące się procesy (k. 186-187v), nie wywołały w nim pożądanej społecznie refleksji, której efektem byłoby powstrzymywanie się od popełniania kolejnych przestępstw. Pomimo uprzednich skazań, ponownie wszedł w konflikt z prawem, wykorzystując dobrze znaną mu metodę działania. Okazał w ten sposób lekceważący stosunek do obowiązującego porządku prawnego i orzeczeń sądów. Skoro stosowane wcześniej wobec niego kary pozbawienia wolności, w tym z dobrodziejstwem warunkowego zawieszenia, nie były w stanie wdrożyć go do przestrzegania prawa, trudno obecnie racjonalnie tylko w oparciu o jego zachowanie po popełnieniu przestępstwa (przyznanie się do winy, wyrażenie skruchy i żalu) przyjąć, że kara postulowana przez skarżącego, byłaby spełnić cele zapobiegawcze wobec niego i powstrzymywać go od popełnienia przestępstw w przyszłości, a nadto w zakresie społecznego oddziaływania na społeczeństwo. Nie ma podstaw, zważając na przywołane okoliczności obciążające oskarżonego, nawet wobec występujących w sprawie okoliczności łagodzących (m.in. stosunkowo niskiej wartości szkody) do postawienia wobec niego pozytywnej prognozy kryminologicznej. Tym samym, w świetle powyższego, cele o jakich mowa w art. 53 kk, ma szanse spełnić jedynie wymierzona przez Sąd I instancji kara pozbawienia wolności, przy czym nie sposób stwierdzić, aby była ona rażąco niewspółmierną.
Odnosząc się do zarzutu niezastosowania w sprawie uprzywilejowanej postaci przestępstwa oszustwa, tzw. wypadku mniejszej wagi (art. 286 § 3 kk), należy wskazać, że nie jest on prawidłowo sformułowany. W istocie dotyczyć on winien błędu w ustaleniach faktycznych. O uznaniu zaś konkretnego czynu zabronionego za wypadek mniejszej wagi nie decyduje jedynie wysokość szkody, ale całościowa ocena czynu, w szczególności jego społecznej szkodliwości jako zmniejszonej wobec stopnia zasadniczego. Na ocenie tej ważą przesłanki dotyczące nie tylko strony przedmiotowej, ale i podmiotowej. Przy rozważaniu kwestii czy zachodzi w sprawie wypadek mniejszej wagi, należy zważyć nadto, czy okoliczności łagodzące przeważają nad okolicznościami obciążającymi (zob. postanowienie SN z 7.06.2017 r., III KK 118/17, LEX nr 2350659, wyrok SN z 24.02.2004 r., WA 1/04, OSNwSK 2004, nr 1, poz. 390).
Sąd I instancji wskazał sumarycznie okoliczności obciążające, w których upatrywał potrzeby stosowania surowej reakcji karnej, a niewątpliwie miał na uwadze rodzaj i charakter naruszonego dobra, sposób i okoliczności popełnienia czynu, postać zamiaru oraz motywację oskarżonego, bo o ile działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej jest znamieniem przestępstwa oszustwa, o tyle rozumiane jest jako dążenie do łatwego wzbogacenia, ujawnia niską motywację działania, a ta wraz z rodzajem naruszonego dobra, rozmiarem wyrządzonej szkody, sposobem i okolicznościami popełnienia czynu, uzasadnia przyjętą przez Sąd I instancji, mimo niewysokiej szkody, ocenę stopnia społecznej szkodliwości zachowania na poziomie wysokim.
Przeciwko przyjęciu wypadku mniejszej wagi przemawia również stopień zawinienia oskarżonego, działanie zaplanowane, z premedytacją, towarzysząca mu motywacja, cel działania w postaci uzyskania łatwego, szybkiego zysku, wykorzystanie zaufania, jakim obdarzył go pokrzywdzony, a także skorzystanie z portalu internetowego, a więc przy pomocy którego mógł docierać do szerokiego kręgu odbiorców, stanowiących jego potencjalne ofiary. To właśnie te okoliczności sprzeciwiają się ocenie zachowania oskarżonego jako wypadku mniejszej wagi. Wypadek mniejszej wagi nie może być utożsamiany wyłącznie z małą wartością mienia, przeciwko któremu skierowany jest czyn sprawcy (zob. wyrok SN z 11.05.1971 r., V KRN 147/71, LEX nr 21403). Nie jest to bowiem czynnik sam w sobie decydujący. Uwzględnione muszą bowiem być również pozostałe kryteria wskazane w treści art. 115 § 2 kk. Te zaś wyraźnie wskazywały na niezasadność zastosowania takiej kwalifikacji prawnej co do zachowania, przypisanego oskarżonemu zaskarżonym wyrokiem.
|