|
3.1.
|
Obraza przepisów postępowania :
1. art. 4, art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k. polegająca na dowolnej jednostronnej i wybiórczej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego przy jednoczesnym pominięciu lub zbagatelizowaniu wszystkich ewidentnie korzystnych dla oskarżonego okoliczności i istotnych dowodów mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu, w szczególności błędnie przyjmując, że stężenie etanolu stwierdzone w wydychanym powietrzu P. W. z dnia 24 maja 2023 roku było efektem konsumpcji etanolu wyłącznie przed godziną 20:35, na co złożyły się następujące błędy sądu I instancji:
a) niewłaściwa ocena wyjaśnień oskarżonego P. W. i wyrażenie błędnego poglądu, że jego wyjaśnienia są niewiarygodne, w szczególności w zakresie w jakim wskazał, że alkohol spożywał po tym jak zaparkował samochód, w sytuacji gdy brak jest jakiegokolwiek obiektywnego dowodu, który przeczyłby wersji przedstawionej przez oskarżonego, w szczególności jego wyjaśnienia są zgodne z opinią biegłego, który stwierdził, że deklarowaną przez oskarżonego ilość i czas wypitego alkoholu można wytłumaczyć wyniki badań stanu trzeźwości;
b) uznanie, że zeznania S. C. przeczą wyjaśnieniom oskarżonego, w szczególności w zakresie tego, że Sąd I instancji przyjął, że S. C. zeznał, że oskarżony po zaparkowaniu samochodu od razu z niego wysiadł, a więc nie miałby czasu wypić alkoholu, w sytuacji gdy w rzeczywistości S. C. zeznał, że stracił oskarżonego z pola widzenia dwukrotnie, pierwszym razem zaraz po zaparkowaniu samochodu przez oskarżonego na własnej posesji, a drugim razem po ich rozmowie, gdy oskarżony odszedł w stronę garaży, w związku z czym wnioski sądu I instancji w tym zakresie są całkowicie nieuzasadnione;
c) całkowite pominięcie okoliczności, że S. C. miał motyw w tym, aby pomówić oskarżonego o jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości, bowiem oskarżony miał romans z jego żona, co stanowi bardzo istotny wątek w sprawie, który nakazuje bardzo ostrożnie i krytycznie oceniać zeznania tego świadka, z których to zeznań bije ewidentna niechęć i pretensje do oskarżonego.
2) art. 174 k.pk. poprzez dokonywanie ustaleń faktycznych w sprawie na podstawie protokołu przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym w zakresie dotyczącym dokonania ustalenia przez sąd I instancji, iż w dniu zdarzenia oskarżony przyznał się , że spożył 250 ml wódki około godziny 20:30, w sytuacji gdy protokół taki nie może zastąpić dowodu z wyjaśnień oskarżonego i czynienie na tej podstawie ustaleń faktycznych sprzecznych z wyjaśnieniami oskarżonego jest niedopuszczalne
Rażąca niewspółmierność orzeczonego środka karnego polegająca na orzeczeniu zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 4 lat, w sytuacji gdy biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy należałoby orzec ten środek karny w jak najkrótszym przewidzianym przepisami okresie oraz ograniczając go do uprawnień do kierowania pojazdami kat. B.
|
☐ zasadny
☒ częściowo zasadny
☐ niezasadny
|
|
Podniesione zarzuty apelacyjne, za wyjątkiem obrazy art. 174 kpk są niezasadne.
Jeżeli chodzi o obrazę art. 174 kpk, to na podstawie treści notatki urzędowej nie wolno dokonywać ustaleń faktycznych sprzecznych z wyjaśnieniami oskarżonego, czy z zeznaniami świadka, gdyż byłoby to zastąpieniem tego rodzaju dowodów treścią notatki. Notatka służbowa nie może także stanowić zastępczego źródła dowodowego dla innych dowodów, które mają wspierać zarzut aktu oskarżenia. ( por. wyrok SA w Warszawie z 22 marca 2023r., sygn. akt II AKa 399/21 – Lex nr 3564636 ). Za taką „notatkę” w rozumieniu tego przepisu należy także uznać część protokołu sporządzanego na okoliczność przeprowadzonego badania stanu trzeźwości zawierającą oświadczenie badanego co do czasu oraz ilości spożytego alkoholu. W świetle powyższego sądowi in meriti nie wolno było wykorzystywać oświadczenia oskarżonego zawartego w treści protokołu z przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym, w którym oskarżony przyznał się do spożycia w dniu 24 maja 2023r. 250 ml. wódki około godziny 20:30, o ile oświadczenie to pozostawało w sprzeczności z wyjaśnieniami oskarżonego ( por. wyrok SN z 6 października 2009r., II KK 83/09 – Lex nr 532383 ). Jak natomiast wynika z treści pisemnego uzasadnienia wyroku, sąd in meriti sprzecznie z treścią art. 174 kpk wykorzystał treść powyższego oświadczenia do negatywnej weryfikacji wyjaśnień oskarżonego, w których ten zaprzeczał spożywaniu alkoholu przed przybyciem do swojego miejsca zamieszkania. Powyższe uchybienie nie miało jednakże wpływu na treść zaskarżonego orzeczenia, ponieważ pozostałe dowody, a przede wszystkim zeznania świadków I. C. oraz S. C. pozwalały na dokonanie prawdziwych ustaleń faktycznych będących podstawą skazania oskarżonego za kierowanie pojazdem mechanicznym w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwości. Jakkolwiek faktycznie zarówno I. C. jak też i jej mąż S. C. na początkowym etapie sprawy ukrywali okoliczność romansu I. C. z oskarżonym, a która to okoliczność z punktu widzenia doświadczenia życiowego mogłaby osłabiać ich wiarygodność dowodową, to jednakże w świetle tego samego doświadczenia życiowego daje się to logicznie wytłumaczyć niechęcią przed ujawnianiem dla nich niewątpliwie wstydliwych okoliczności obyczajowych. W całokształcie dowodów nie da się zatem przyjąć prezentowanej we wniesionym środku odwoławczym narracji, że właśnie z powodu tychże okoliczności obyczajowych nie należało zaufać zeznaniom S. C., który mógł działać z niskich pobudek, chociażby z zemsty w celu fałszywego pomówienia oskarżonego. Rzecz jednakże w tym, że takim zarzutom przeczy samo zachowanie się oskarżonego, który bezpośrednio po przyjeździe do swojego miejsca zamieszkania i rozpoznaniu S. C. zdecydował się akurat w tym czasie spożyć alkohol jeszcze przed przyjazdem Policji. Przecież byłoby to zachowanie zupełnie nieracjonalne dające temuż właśnie niechętnemu mu zdradzonemu mężowi argument do oskarżania go o jazdę samochodem po spożyciu alkoholu. Zresztą , jak wynika z zeznań I. C. w dacie inkryminowanego zdarzenia zakończyła już związek z oskarżonym. Tak więc jej mąż nie miał w tym momencie zdecydowanego powodu do fałszywego pomawiania oskarżonego. Zresztą – na co słusznie zwrócił uwagę sąd pierwszej instancji I. C. wskazała, że już przed podjęciem decyzji o powrocie do S. oskarżony rozmawiając z nią zachowywał się tak jakby znajdował się pod wpływem alkoholu ( k. 31V ). Poza tym, z ze zeznań S. C. wynika, że wyczuł z ust oskarżonego woń alkoholu bezpośrednio po przyjeździe tegoż na swoją posesję, zaraz po tym jak oskarżony wysiadł z samochodu i podszedł do niego, zaś kiedy ze sobą rozmawiali to plątał mu się język ( k. 10V, 24 ). Wprawdzie skarżący wskazuje na sprzeczności jego zeznań co do możliwości ciągłej obserwacji oskarżonego, przywołując jako przykład fragment zeznań S. C., z których wynika, że stracił oskarżonego z oczu na czas około 10 minut (k. 29 ) wskazując, że właśnie w tym czasie oskarżony mógł spożyć alkohol, który został stwierdzony w jego organizmie w toku przeprowadzonych badań, to należy zwróci uwagę na to, że czyni to dosyć wybiórczo, ponieważ z zeznań S. C. wynika, że poczuł woń alkoholu z ust oskarżonego bezpośrednio po tym jak ten opuścił swój samochód, zaś czas na jaki stracił go z oczu w tym momencie szacował na około 1 minutę i dopiero później tuż przed przybyciem funkcjonariuszy Policji stracił go z pola widzenia na około 10 minut ( k. 24, 29 ). Powyższe dowodzi tego, że oskarżony znajdował się pod wpływem alkoholu już w momencie opuszczania samochodu, zaś kwestia późniejszego ewentualnego nadpicia alkoholu w czasie owych 10 minut, teoretycznie nie wykluczona przez biegłych sporządzających opinię toksykologiczną, w rzeczywistości - w światle całokształtu przeprowadzonych dowodów jest nieprawdopodobna, ponieważ nikt normalny będąc trzeźwym nie spożywa alkoholu po tym, kiedy dowiaduje się od wrogo nastawionej do niego osoby – jak w tym przypadku, że ta osoba przed chwilą właśnie wezwała Policję - no chyba, że czyni tak w celu ukrycia wysokości rzeczywistego stężenia. W sprawie niniejszej tą akurat kwestę ( bez obrazy art. 5 § 2 kpk ) sąd pierwszej instancji uwzględnił na korzyść oskarżonego , przyjmując – wobec niemożności kategorycznego jej ustalenia, w zgodzie z alternatywnie wskazanymi wnioskami opinii toksykologicznej, że w czasie prowadzenia pojazdu mechanicznego oskarżony znajdował się w stanie nietrzeźwości prowadzącym do stężenia powyżej 0,81 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. W tym stanie rzeczy sąd ad quem uznaje, że zarzut obrazy przepisów regulujących proces dowodzenia winy oskarżonego – to jest art. 4, 5, 7 i 410 kpk jest niezasadny i nie znajduje potwierdzenia w wynikach prawidłowo przeprowadzonego przewodu sądowego. W odniesieniu do zarzutu rażącej niewspółmierności środka karnego w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych – wbrew wywodom apelującego trzeba stwierdzić, że właśnie podniesione przez niego w tym zarzucie „wszystkie okoliczności sprawy” wskazują na to, że ukształtowanie wysokości tego zakazu na poziomie tylko o jeden rok powyżej ustawowego minimum nie jest niewspółmierne do tychże okoliczności, a w szczególności do jego nieodpowiedzialnego zachowywania się oraz – co bardzo istotne do znacznego poziomu nietrzeźwości. Jeżeli zaś chodzi o ograniczenie zakazu wyłącznie do pojazdów, na które wymagana jest kategoria „B”, to apelujący w żaden sposób nie uzasadnił takiego wniosku, a przynajmniej w zakresie niezbędnym do podjęcia przez sąd ad quem zasadnej polemiki z zaskarżonym rozstrzygnięciem.
|