II CSKP 962/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
21 listopada 2025 r.
SSN Tomasz Szanciło (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Dariusz Pawłyszcze
SSN Piotr Telusiewicz
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 21 listopada 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej "W." spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w L.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie
z 5 kwietnia 2023 r., I AGa 222/22,
w sprawie z powództwa "A." spółki z ograniczoną odpowiedzialnością
w W.
przeciwko "W." spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w L.
o zapłatę,
uchyla zaskarżony wyrok w części, tj. co do punktów:
1) I lit. a – w części zasądzającej kwotę 633.863,59 zł (sześćset
trzydzieści trzy tysiące osiemset sześćdziesiąt trzy złote
pięćdziesiąt dziewięć groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za
opóźnienie w transakcjach handlowych od dnia 5 stycznia 2016 r.
do dnia zapłaty,
2) I lit. b – w całości,
3) II – w części oddalającej apelację pozwanego,
4) III – w całości
II CSKP 962/23
2
i w tej części sprawę przekazuje Sądowi Apelacyjnemu
w Lublinie do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia
o kosztach postępowania kasacyjnego.
Dariusz Pawłyszcze
Tomasz Szanciło
Piotr Telusiewicz
[P.L.]
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 25 sierpnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Lublinie zasądził
od pozwanego W. sp. z o.o. w L. na rzecz powoda A. sp. z o.o.
w W. kwotę 1 385 147,97 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie
w transakcjach handlowych liczonymi od kwoty 1 212 242,97 zł od 5 stycznia 2016 r.
do dnia zapłaty i od kwoty 91 635 zł z ustawowymi odsetkami od 17 grudnia 2015 r.
do 31 grudnia 2015 r. oraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie w transakcjach
handlowych liczonymi od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty (pkt I), w pozostałej
części powództwo oddalił (pkt. II).
Sąd pierwszej instancji ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 23 stycznia 2015 r. strony zawarły umowę o roboty budowlane, której
przedmiotem było: wykonanie projektu technologicznego wykonania pali
i zabezpieczenia wykopu; wykonanie zabezpieczenia wykopu, wzmocnienia podłoża
pod obiektem (kolumny i pale wiercone CFA wraz z oczepem i rozporami) – zgodnie
z projektem technologicznym wykonania pali i zabezpieczenia wykopu, określonym
szczegółowo w załączniku nr 1. Aneksem nr 1 z 23 lutego 2015 r. rozszerzono
przedmiot umowy o wykonanie palisady zabezpieczającej kolektor kanalizacji
deszczowej na długości 42 mb, wraz z opracowaniem projektu technologicznego
wykonania pali. Wynagrodzenie określono w § 12 na kwotę 841 500 zł netto.
Ten paragraf został zmieniony aneksem nr 1, w którym strony ustaliły, że pierwsze
dwie części wynagrodzenia miały być płatne w następujący sposób: 458 000 zł netto
II CSKP 962/23
3
(563 340 zł brutto) po wykonaniu pali pod stopy i ławy fundamentowej oraz pali
w palisadzie niższej, a 480 000 zł netto (590 400 zł brutto) po wykonaniu pali
w palisadzie wyższej i palisady zabezpieczającej kolektor kanalizacji deszczowej na
długości 42 mb. Zapłata za faktury częściowe i fakturę końcową miała nastąpić
w terminie 30 dni od otrzymania prawidłowo wystawionej faktury wraz z protokołem
odbioru robót oraz innymi dokumentami. Wyjątek stanowiła pierwsza faktura, która
miała być płatna w terminie 60 dni (§ 12 ust. 4). W konsekwencji kwota 563 340 zł
powinna zostać zapłacona w terminie 60 dni od dnia doręczenia faktury pozwanemu,
a kwota 590 400 zł – w terminie 30 dni.
Przed zawarciem ww. umowy strony prowadziły negocjacje, w trakcie których
powód otrzymał przygotowane na zlecenie inwestora dokumenty: projekt budowlany
wraz z częścią opisową i projektową oraz dokumentację prac geologicznych dla
określenia warunków geologiczno-inżynierskich z kwietnia 2008 r. (pracownia G.).
Pozwany nie przekazał powodowi pełnej dokumentacji projektowej, brak było opinii
geotechnicznej, która nie została wykonana, podobnie jak dokumentacja dotycząca
badań podłoża gruntowego oraz projekt geotechniczny, który określa szkodliwość
oddziaływania wód gruntowych na obiekt budowlany i wskazuje sposobu
przeciwdziałania takim zagrożeniom. Przekazana powodowi dokumentacja była
niepełna, sporządzona niezgodnie z wymogami określonymi w rozporządzeniu
Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 27 kwietnia 2021 r.
w sprawie ustalania geotechnicznych warunków posadowienia obiektów
budowlanych.
Po analizie przekazanych dokumentów powód przedstawił ofertę, w której
zaproponował wykonanie palisady ażurowej z rozporami i oczepami jako
zabezpieczenie wykopu, w miejsce przyjętej przez autora projektu budowlanego
ściany szczelnej. Oferta, w oparciu o którą zawarta została umowa, obejmowała
wiercenie palisady z pali fi 400, wiercenie kolumn, wykonanie oczepu stalowego oraz
betonowego, wykonanie rozpór palisady, koszty materiałów i dokumentację – metryki
kolumn i pali. W przypadku zmiany zabezpieczenia ze ścian szczelinowych (pełnych)
na ścianę ażurową konieczne jest dodatkowo wykonanie odwodnienia wykopu, aby
doprowadzić do obniżenia zwierciadła wody poniżej projektowanego dna wykopu.
II CSKP 962/23
4
Sama palisada jest bowiem jedynie zabezpieczeniem przed utratą stateczności
gruntu, nie zabezpiecza jednak przed napływem wody do wykopu.
Propozycja powoda została zaakceptowana przez pozwanego, w tym
głównego projektanta i inspektora nadzoru T.T.; nie zgłaszali oni żadnych uwag co
do zaproponowanej zmiany. W projekcie wykonawczym znajdowało się założenie,
że zostaje wykonane odwodnienie wykopu, poziom wody gruntowej jest obniżony.
Projekt wykonawczy nie zawierał wyraźnego stwierdzenia, że dla obniżenia poziomu
wody gruntowej konieczne jest wykonanie odwodnienia gruntu w wykopie do
głębokości przewidzianej projektem wykonawczym.
Strony nie poczyniły szczegółowych uzgodnień odnośnie do tego, który
podmiot jest odpowiedzialny za wykonanie odwodnienia wykopu, jednak wykonanie
odwodnienia – jako element przygotowania wykopu i frontu robot dla powoda – leżało
po stronie pozwanego. W szczególności nie ustalono, że obowiązek ten obciąża
powoda jako dodatkowy element zawartej pomiędzy stronami umowy o wykonanie
zabezpieczenia wykopu. Z uwagi na charakter i zakres prac związanych
z wykonaniem odwodnienia oraz znaczny koszt robót wymagało to opracowania
odrębnego projektu i zawarcia odrębnej umowy w tym zakresie, co nie miało miejsca.
W dniu 10 marca 2015 r. T.T. odebrał roboty palowe wykonane przez powoda.
Po wykonaniu palisady pozwany pogłębił wykop i udostępnił powodowi teren budowy
pod wykonanie pierwszego poziomu rozparcia i powód go wykonał, co zostało
potwierdzone wpisem do dziennika budowy 25 maca 2015 r., zarówno przez
inspektora nadzoru, jak i kierownika budowy. Następnie pozwany rozpoczął
pogłębianie wykopu, jednak bez wykonania właściwego odwodnienia gruntu, co
doprowadziło do sytuacji, że do wykopu napływała woda z ziemią, uniemożliwiając
powodowi prowadzenie dalszych prac pod wykonanie drugiego poziomu rozparcia.
Pozwany podjął próby odwodnienia za pomocą pomp, które okazały się
nieskuteczne. Wobec niemożliwości prowadzenia dalszych prac
i występowania groźby katastrofy budowlanej pozwany był zmuszony do
częściowego zasypania wykopu, co uniemożliwiło powodowi wykonanie drugiego
poziomu rozparcia. Kierownik budowy zarządził wstrzymanie robót, co potwierdził
inspektor nadzoru.
II CSKP 962/23
5
Po wstrzymaniu prac strony prowadziły rozmowy na temat sposobu
odwodnienia wykopu. Powód stał na stanowisku, że to pozwany powinien wykonać
skuteczne odwodnienie, w tym także na zewnątrz wykopu. Doszło do spotkania
stron, na którym pozwany zobowiązał się wykonać skuteczne odwodnienie oraz
zawiadomić powoda o możliwości przystąpienia do wykonania drugiego rozparcia.
W dalszym okresie wykonywania robót, aż do odstąpienia przez powoda od
umowy, pozwany prowadził na własny koszt odwodnienie, ale nie zgłaszał z tego
tytułu żadnych pretensji w stosunku do powoda. Po raz pierwszy takie roszczenia
pozwany zgłosił już po doręczeniu jemu wezwania do zapłaty i udostępnienia terenu
budowy, pod rygorem odstąpienia przez powoda od umowy, tj. w listopadzie 2015 r.
Ostatecznie pozwany przygotował projekt prowadzenia odwodnienia wykopu i 5 maja
2015 r. wprowadził odwodnienie wykopu igłofiltrami, co umożliwiło powodowi
wykonanie 19-20 maja 2015 r. drugiego poziomu rozparcia. Po wykonaniu tych prac
do zakończenia przez powoda robót objętych umową pozostało wykonanie badań
dynamicznych pali oraz wykonanie dolnego rozparcia ostatniej palisady, co stanowiło
3% robot określonych w umowie. Prace budowlane zostały jednak wstrzymane
i powód nie mógł dokończyć robót. W tym okresie, pozwany zalegała już na rzecz
powoda z zapłatą wymagalnego wynagrodzenia za wykonane roboty palowe,
na które składały się kwoty: 563 340 zł (należność za roboty odebrane przez
pozwanego protokołem odbioru robót częściowym nr 1 z 23 marca 2015 r., objęte
fakturą VAT nr […] z 26 marca 2015 r.) i 590 400 zł (należność za roboty odebrane
przez pozwanego protokołem odbioru robót częściowym nr 2 z 23 marca 2015 r.,
objęte fakturą VAT nr […]1 z 26 marca 2015 r.), ale także za pozostałe roboty,
wykonane w późniejszym okresie.
Wobec braku zapłaty za ww. wykonane prace pismem z 19 listopada 2015 r.
powód wezwał pozwanego, aby najpóźniej do 29 listopada 2015 r. zapłacił zaległe
wynagrodzenie (1 153 740 zł wraz z odsetkami) i przygotował teren budowy
w sposób umożliwiający wykonywanie końcowego zakresu 3% robót, w tym
niewykonanego dotychczas poziomu rozparcia, ewentualnie w sposób umożliwiający
przystąpienie do demontażu górnego poziomu rozparcia (dwóch zainstalowanych
poziomów). Jednocześnie powód zastrzegł, że w razie bezskutecznego upływu
II CSKP 962/23
6
powyższego terminu będzie uprawniony do odstąpienia od umowy z przyczyn
wyłącznie zależnych od pozwanego. Pozwany nie uiścił jednak wynagrodzenia ani
nie udostępnił także dalszego frontu robót. Wobec tego 9 grudnia 2015 r. powód
złożył pozwanemu oświadczenie o odstąpieniu od umowy, w części, która nie została
wykonana.
W tym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał powództwo za zasadne
w znacznej części. Wskazał, że przeważająca część prac związanych z przedmiotem
umowy została wykonana prawidłowo, a do przerwania prac doszło z winy
pozwanego, z uwagi na zignorowanie przez niego zapisów w projekcie
wykonawczym. Ponadto, zdaniem tego Sądu, pozwany musiał mieć świadomość,
że grunty w wykopie nie zostały odwodnione. Odstąpienie przez wykonawcę
od umowy nastąpiło wyłącznie zatem z przyczyn leżących po stronie zamawiającego,
niemniej należną powodowi karę umowną należało miarkować.
Wyrokiem z 5 kwietnia 2023 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie zmienił powyższy
wyrok w ten sposób, że w punkcie I obniżył zasądzoną kwotę do kwoty 633 863,59
zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych
od 5 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, oddalając powództwo w pozostałym zakresie,
oraz w punkcie III co do kosztów procesu (pkt I), oddalił apelację pozwanego
w pozostałej części i w całości apelację powoda (pkt II) i rozstrzygnął o kosztach
postępowania apelacyjnego (pkt III).
Sąd Apelacyjny zważył, że obie strony dopuściły się zaniechań w postaci
niewystarczającego sprecyzowania w umowie kwestii odpowiedzialności
za odwodnienie terenu. Odpowiedzialność za powyższe powinny zatem ponieść obie
strony w równym stopniu, a więc i za koszty spowodowane odwodnieniem wykopu
w celu kontynuowania prac, które „w trybie doraźnym” poniósł jedynie pozwany.
Nie wszystkie jednak koszty należało – w ocenie Sądu drugiej instancji – uznać za
uzasadnione, niemniej jednak zarzut potrącenia zgłoszony przez pozwanego
zasługiwał co do zasady na uwzględnienie. W związku z tym Sąd ten ocenił
zasadność roszczenia powoda, potrącając należne jemu wynagrodzenie
z roszczeniem pozwanego.
II CSKP 962/23
7
Od wyroku Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną złożył pozwany, zaskarżając
wyrok w części, tj. w zakresie punktu I lit. a – w części uwzględniającej powództwo
do kwoty 633 863,59 zł, punktu I lit. b – w części ustalającej, że powód jest stroną
wygrywającą sprawę w 38% i punktu II – w części oddalającej apelację pozwanego.
Skarżący podniósł naruszenie:
I. przepisów postępowania cywilnego:
1/ art. 321 § 1 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez miarkowania kary umownej
naliczonej powodowi przez pozwanego przy braku żądania powoda w tym zakresie;
2/ art. 378 § 1 w zw. z art. 278 § 1 w zw. art. 391 § 1 k.p.c., art. 380 k.p.c. oraz
art. 387 § 21 pkt 1 i 2 k.p.c. przez ich błędne zastosowanie i nierozpoznanie sprawy
w granicach wniesionej apelacji oraz brak należytego uzasadnienia wyroku w części
stwierdzającej, że pozwanemu przysługuje częściowy zwrot kosztów
spowodowanych odwadnianiem wykopu i oddalającej jego roszczenie w pozostałym
zakresie co do kosztów poniesionych na tej podstawie, bez przeprowadzenia dowodu
z opinii biegłego, podczas gdy obowiązkiem Sądu odwoławczego było dokonanie
kompletnej oceny, w jakim stopniu przedstawiane faktury za korzystanie z energii
elektrycznej, wynajem i serwis kabin toi-toi, wynajmem koparko-ładowarki, zajęcie
pasa drogowego, wynajem nieruchomości sąsiedniej i dozór nieruchomości były
związane z wykonywanym odwodnieniem, która to ocena wymagała wiadomości
specjalnych;
II. przepisów prawa materialnego:
1/ art. 484 § 2 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie wyrażające się
w dokonaniu przez Sąd Apelacyjny z urzędu miarkowania kary umownej, którą
pozwany obciążył powoda, pomimo braku jakiejkolwiek inicjatywy powoda, którego
to miarkowania Sąd ten dokonał wyłącznie w oparciu o nieuprawnione domniemanie,
że samo żądanie dotyczące nieuwzględnienia zarzutu potrącenia zawiera w sobie
również żądanie miarkowania kary;
2/ art. 65 § 1 i 2 w zw. z art. 3531 k.c., art. 354 § 1 i art. 355 § 2 k.c. przez ich
niewłaściwe zastosowanie i oparcie się na dosłownym brzmieniu umowy, nie zaś na
II CSKP 962/23
8
celu, w jakim została zwarta i w konsekwencji nieprzeprowadzenie wykładni umowy
przez pryzmat istotnych okoliczności:
a) wysokiego powoda (zdecydowanie wyższego niż pozwanego)
wyspecjalizowania w zakresie przedmiotu umowy – wykonania projektu palowania
i zabezpieczenia wykopu,
b) faktu, że umowa nie wyłączała odwadniania z zakresu czynności
zmierzających do zabezpieczenia wykopu w celu niezakłóconej realizacji robót i nie
zawierała żadnego sformułowania wskazującego, że to po stronie pozwanego leży
obowiązek odwodnienia wykopu,
c) wiedzy powoda, że celem pozwanego przy zawieraniu umowy było
uzyskanie od podmiotu zabezpieczającego wykop takich rozwiązań technicznych, by
było możliwe realizowanie robót budowlanych w trudnym wykopie w sposób
niezakłócony i terminowy;
d) niesformułowania przez powoda oświadczenia, z którego wynikałoby,
że odwodnienie nie stanowi jego obowiązku umownego i spoczywa na pozwanym,
bądź chociażby wyraźnego zakomunikowania konieczności obniżenia zwierciadła
wody gruntowej, co potwierdzili biegli, stwierdzając, że powód powinien był
przekazać stosowną informację pozwanemu, zawierając odpowiedni zapis
w projekcie;
e) przebiegu negocjacji między stronami przed zawarciem umowy, na etapie
których powód przedstawiał pozwanemu alternatywne rozwiązania technologiczne,
każdorazowo zapewniając przedstawicieli pozwanego o efektywności
i bezpieczeństwie proponowanych rozwiązań dla realizacji inwestycji, co wskazuje
na świadomość powoda co do konieczności przeciwdziałania ryzyku wystąpienia
w wykopie niebezpiecznych zjawisk, do których zaliczyć należało również ryzyko
napływu wód gruntowych do wykopu;
3/ art. 482 § 1 w zw. z art. 481 § 2 k.c. przez zasądzenie odsetek
od skapitalizowanych w pozwie podwyższonych odsetek za zwłokę na podstawie
art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach
II CSKP 962/23
9
handlowych (aktualnie: ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom
w transakcjach handlowych; dalej: „u.t.h.”), co narusza zakaz anatocyzmu.
Powołując się na powyższe zarzuty, pozwany wniósł o uchylenie
zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tej części do
ponownego rozpoznania przez Sąd Apelacyjny, ewentualnie o orzeczenie co do
istoty sprawy przez oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów procesu.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie
od pozwanego kosztów postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna została oparta na obydwu podstawach wskazanych w art. 3983 § 1
k.p.c., przy czym zarzuty naruszenia prawa materialnego i prawa procesowego w znacznej
części dotyczyły tych samych aspektów. Tak naprawdę chodziło o trzy zagadnienia: (1)
nieobciążenia powoda umownym obowiązkiem odwodnienia wykopu i uznania przez Sąd
Apelacyjny niezasadności poniesionych przez pozwanego części kosztów w związku
z tymi robotami, bez jednoczesnego dopuszczenia dowodu z opinii biegłego na
okoliczność zasadności ich poniesienia; (2) miarkowania przez ten Sąd kary
umownej, przy braku wyraźnego żądania powoda w tym zakresie; (3) zastosowania
do instytucji naliczania odsetek od odsetek nie art. 481 § 1 k.c., ale art. 7 ust. 1 u.t.h.
Pierwsza kwestia dotyczyła przede wszystkim wykładni umowy łączącej
strony. Zgodnie z art. 65 § 1 i 2 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego
wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia
społecznego oraz ustalone zwyczaje, przy czym w umowach należy raczej badać,
jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym
brzmieniu.
Powyższy przepis był wielokrotnie przedmiotem orzecznictwa. Wskazuje się
konsekwentnie, że na jego tle należy opowiedzieć się za tzw. kombinowaną metodą
wykładni oświadczeń woli, która łączy ze sobą element subiektywny, akcentujący
znaczenie woli oświadczającego, i element obiektywny, wyrażający dążenie do
ochrony zaufania adresata oświadczenia woli (zob. np. wyroki SN z 31 sierpnia
II CSKP 962/23
10
2017 r., V CSK 675/16, OSNC 2018, nr 6, poz. 63, i z 7 lutego 2025 r., II CSKP
1420/22). Według tej metody, jeżeli strony zrozumiały oświadczenie woli w taki sam
sposób, przypisywały im zgodny sens i doszło między nimi do porozumienia
(tzw. faktyczny konsens), sąd powinien przyjąć za podstawę rozstrzygnięcia taką
treść oświadczeń, jaką przypisywały im strony, chociażby odbiegała ona od treści,
którą nadałby jej typowy, rozsądny odbiorca (falsa demonstratio non nocet).
Natomiast w razie ustalenia, że strony odmiennie postrzegały sens złożonych
oświadczeń, konieczne jest przejście do drugiej fazy procesu wykładni, opartej
o wzorzec obiektywny, tj. do rekonstrukcji treści złożonych oświadczeń
z wykorzystaniem perspektywy starannego i racjonalnego odbiorcy. W tym zakresie
uwzględnienia wymagają dyrektywy językowe, w tym makro i mikrokontekst
językowy, kontekst sytuacyjny, w tym zachowania stron przed i po zawarciu umowy,
a także uzgodniony cel umowy (zob. postanowienie SN z 22 sierpnia 2025 r., I CSK
2194/24).
Sposób aplikacji tych reguł w konkretnych stanach faktycznych stanowi
domenę sądów meriti (zob. np. postanowienie SN z 22 sierpnia 2025 r., I CSK
2194/24), zaś ingerencja Sądu Najwyższego jest wskazana, jeżeli wykładnia umowy
dokonana przez te sądy jest oczywiście wadliwa, jaskrawo sprzeczna z art. 65 § 2
k.c. Niewątpliwie umowa łącząca strony nie regulowała kwestii odwodnienia wykopu,
zaś na podstawie opinii biegłego ustalono, że w takiej sytuacji ten wymóg spoczywał
na zamawiającym, a nie wykonawcy. W tym też kontekście Sądy obu instancji
dokonały wykładni postanowień umowy i nie sposób tego kwestionować, mając na
uwadze wytyczne wymienione w art. 65 k.c. Nie sposób bowiem z uzgodnień
poczynionych przez strony zawartych w umowie ani z dokonanych przez Sądy meriti
ustaleń faktycznych, wiążących Sąd Najwyższy (art. 3983 § 3 i art. 39813 § 2 in fine
k.c.), wyinterpretować, że to powód był stroną zobowiązaną do odwodnienia terenu.
Sąd Apelacyjny wyjaśnił przy tym motywy uznania, że kwota objęta zarzutem
potrącenia w zakresie odszkodowania zasługuje na uwzględnienie jedynie w 50%,
mając na uwadze profesjonalny charakter prowadzonych przez nie działalności
gospodarczych. Sąd drugiej instancji zawarł uwagi dotyczące odpowiedzialności obu
stron za niewłaściwe sformułowanie postanowień umowy oraz pozostawienie
II CSKP 962/23
11
nieuregulowanej kwestii dotyczącej odwodnienia terenu, stwierdzając, jak można
rozumieć – na podstawie art. 362 k.c. – że obydwie strony ponoszą winę za tę szkodę,
przy czym ich stopień zawinienia jest równy. Kwestionując niezaliczenie części
kosztów, pozwany zdaje się przy tym nie zauważać, że aby dłużnik ponosił
odpowiedzialność odszkodowawczą, konieczne jest, aby szkoda pozostawała
w adekwatnym związku przyczynowym z niewykonaniem lub nienależytym
wykonaniem zobowiązania (art. 361 § 1 k.c.). Sąd Apelacyjny uznał, że niektóre
z przedstawionych faktur są związane z prowadzeniem budowy w ogólności, a nie
z wykonaniem odwodnienia, oraz że pozwany nie wykazał (zgodnie z art. 6 k.c.), aby
były one związane wyłącznie z kwestionowanymi robotami. Niezasadne jest przy tym
stanowisko zawarte w skardze kasacyjnej, że niezbędne było w tym zakresie
przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, który jest dopuszczany, jeżeli zachodzi
przesłanka opisana w art. 278 § 1 k.p.c. Aby ocenić faktury za korzystanie z energii
elektrycznej, wynajem i serwis kabin toi-toi, wynajmem koparko-ładowarki, zajęcie
pasa drogowego, wynajem nieruchomości sąsiedniej i dozór nieruchomości, nie są
potrzebne wiadomości specjalne. Oczywiste jest bowiem, że takie koszty mogą
powstać zarówno w związku z odwodnieniem wykopu, jak i niemal każdymi innymi
robotami. Istotne jest, czy zostały one poniesione wyłącznie w związku
z wykonywaniem określonych robót. Sąd Apelacyjny ocenił te dowody, stosując
właściwie art. 233 § 1 k.p.c., przedstawiając szeroko argumentację w tej materii i nie
sposób tej oceny zakwestionować, niezależnie od tego, że na etapie postępowania
kasacyjnego nie jest możliwe podnoszenie zarzutów dotyczących oceny materiału
dowodowego, do czego tak naprawdę sprowadzały się zarzuty skargi kasacyjnej.
Całkowicie niezrozumiały był przy tym zarzut naruszenia art. 387 § 21 pkt 1 i 2 k.p.c.,
skoro uzasadnienie zaskarżonego wyroku w tej części było wyczerpujące, a to,
że skarżący nie zgadzał się z przedstawioną przez Sąd odwoławczy oceną materiału
dowodowego, nie uzasadniał w żaden sposób naruszenia tego przepisu.
Zasadne były natomiast zarzuty skargi kasacyjnej odnoszące się do dwóch
pozostałych zagadnień.
Jeżeli chodzi o instytucję miarkowania kary umownej, to zgodnie z art. 484 §
2 k.c. , jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać
II CSKP 962/23
12
zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco
wygórowana. Dopuszczalność miarkowania – na podstawie powołanego przepisu –
ustalonej przez strony umowy kary umownej stanowi element tzw. prawa
sędziowskiego, a w toku postępowania kasacyjnego badane może być jedynie
zachowanie przez sąd drugiej instancji podstawowych reguł miarkowania. Jest ono
przejawem prawa sądu do ingerencji w stosunki umowne równorzędnych podmiotów,
katalog kryteriów pozwalających na zmniejszenie kary umownej jest otwarty,
a decyzja sądów meriti o miarkowaniu lub odmowie redukcji tej kary jest silnie
warunkowana okolicznościami konkretnej sprawy (zob. np. wyroki SN z 12 stycznia
2023 r., II CSKP 776/22, i z 5 marca 2025 r., II CSKP 2119/22).
Zmniejszenie kary umownej może nastąpić tylko w razie zgłoszenia przez
dłużnika żądania miarkowania kary, co wynika z art. 484 § 2 k.c.; jest to prawo
podmiotowe dłużnika. O ile w orzecznictwie zostało wyrażone stanowisko, że może
to nastąpić w każdy sposób, wyraźnie (explicite), jak i w sposób dorozumiany (per
facta concludentia), a wymaganego wniosku o miarkowanie kary umownej można
doszukiwać się również implicite w samym ogólnym żądaniu dłużnika
nieuwzględnienia żądania o zapłatę kary umownej (zob. np. wyrok SN z 5 marca
2025 r., II CSKP 2119/22; postanowienie SN z dnia 22 października 2025 r., I CSK
2528/24), to taki pogląd nie ma uzasadnienia, jeżeli chodzi o jego ostatnią część.
Możliwość zastosowania przez sąd instytucji miarkowania powstaje jedynie w razie
zgłoszenia żądania zmniejszenia kary umownej, tzn. wyrażenia przez dłużnika woli
zmiany przez sąd treści stosunku prawnego łączącego dłużnika z wierzycielem. Jest
to uprawnienie kształtujące sensu largo, charakteryzujące się tym, że jego wykonanie
przez uprawnionego samo w sobie nie wpływa na sferę praw i obowiązków stron
danego stosunku prawnego; dopiero orzeczenie sądu w przedmiocie miarkowania
ma charakter kształtujący. Jak prawidłowo wskazuje się w orzecznictwie, wykonanie
omawianego prawa musi przybrać postać żądania, tzn. wyrażenia w sposób
niebudzący wątpliwości woli zmniejszenia przez sąd kary umownej – albo w pozwie
złożonym w sprawie o ukształtowanie kary umownej w zmniejszonej kwocie, albo w
postaci zarzutu procesowego. W celu wykonania tego ostatniego uprawnienia nie
jest wprawdzie niezbędne (chociaż byłoby to pożądane) użycie przez dłużnika
sformułowania zawartego w art. 484 § 2 k.c. („żądanie zmniejszenia kary umownej”),
II CSKP 962/23
13
jednak wymagane jest odpowiednio wyraźne sformułowanie żądanie miarkowania.
Po pierwsze, zgłoszenie tego żądania rodzi powinność zbadania przez sąd,
w zakresie zgłoszonych przez strony twierdzeń o faktach i przedstawionych
dowodów, czy zostały spełnione przesłanki wykonania zobowiązania w znacznej
części lub rażącego wygórowania kary umownej., konkretnie w związku z oceną
podstaw do miarkowania kary, a nie w innym celu, np. weryfikacji, czy żądanie
zapłaty kary umownej w pełnej wysokości, choć stanowi wykonanie prawa
podmiotowego przysługującego wierzycielowi, to w istocie jest przejawem nadużycia
tego prawa (art. 5 k.c.). Po drugie, dopiero w razie zgłoszenia omawianego żądania
sąd uzyskuje kompetencję do ingerencji w treść łączącego strony zobowiązania, tzn.
do ukształtowania wysokości należnej kary umownej w sumie niższej niż określona
przez strony. Ingerencja sądu w stosunek prawny jest bowiem możliwa wyłącznie
w razie przyznania wspomnianemu organowi odpowiedniej kompetencji na
podstawie konkretnego przepisu – tylko w razie wystąpienia określonych tym
przepisem przesłanek oraz skorzystania przez uprawniony podmiot z możliwości
zgłoszenia stosownego żądania. Po trzecie, zgłoszenie przez dłużnika żądania
miarkowania kary umownej ma doniosłe znaczenie dla wierzyciela nie tylko dlatego,
że orzeczenia kształtujące na nowo treść stosunku prawnego oddziałują na sytuację
prawną stron tego stosunku, lecz i dlatego, że dzięki wyraźnemu zgłoszeniu żądania
miarkowania wierzyciel – świadomy przyjętej przez dłużnika formy obrony przed
obowiązkiem zapłaty kary umownej w pełnej wysokości – ma możliwość reakcji na
żądanie dłużnika i podjęcia stosownej obrony przed niekorzystnym dla niego
zmniejszeniem tej kary. W konsekwencji żądanie miarkowania kary umownej musi
dać się jednoznacznie odczytać z treści oświadczeń procesowych strony. Co więcej,
w razie zgłoszenia żądania miarkowania bez dookreślenia, jaki miałby być zakres
zmniejszenia kary umownej, sąd powinien wezwać stronę do skonkretyzowania tego
żądania, gdyż w sensie prawnym jest ono zgłoszone przez dłużnika dopiero
w przypadku wskazania, jakiego zmniejszenia (do jakiej kwoty) żąda. Określona
przez stronę kwota zmniejszonej kary umownej wyznacza ramy dopuszczalnej
ingerencji sądu w treść stosunku zobowiązaniowego stron; dokonanie redukcji
w stopniu dalej idącym nie jest możliwe, gdyż stanowiłoby orzeczenie ponad żądanie
II CSKP 962/23
14
miarkowania (zob. szerzej wyrok SN z 16 listopada 2022 r., II CSKP 578/22, OSNC
2023, nr 5, poz. 51).
Przekładając powyższe na okoliczności niniejszej sprawy, trzeba wskazać,
że w odpowiedzi na sprzeciw powód zakwestionował naliczenie przez pozwanego
kar umownych co do zasady, jak również wierzytelność pozwanego z tytułu szkody
(odszkodowanie) co do zasady i co do wysokości (k. 525-526). O ile podniesienie
zarzutu miarkowania kary umownej jest możliwe również w postępowaniu
apelacyjnym, to na żadnym etapie postępowania nie zostało podniesione, że powód
nie zgadza się z wysokością wyliczonej kary umownej, niezależnie czy w kontekście
wykonania zobowiązania w znacznej części, czy rażącego jej wygórowania, czy obu
tych przesłanek łącznie. Nie ma uzasadnienia twierdzenie, że jeżeli dłużnik stoi na
stanowisku, iż kara umowna nie jest w ogóle należna, to jednocześnie nie zgadza się
z jej wysokością. Czym innym jest zasada odpowiedzialności, a czym innym
wysokość świadczenia. Kara umowna może zostać bowiem ustalona na niskim
poziomie, nie stanowiąc rzeczywistej dolegliwości dla dłużnika i w realiach danej
sprawy nawet sam dłużnik może być świadomy, że nie zachodzi żadna z przesłanek,
o jakich mowa w art. 484 § 2 k.c. Ta kwestia w każdej sytuacji podlega ocenie osoby
zobowiązanej do zapłaty kary umownej. Poza tym inne są przesłanki dotyczące
zasadności naliczenia kary umownej niż przesłanki jej miarkowania. Nie można
również pominąć, że jeżeli dłużnik nie odpowiada co do zasady (w szczególności,
gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, z którym została
powiązana kara umowna, zostało spowodowane okolicznością, za którą nie ponosi
odpowiedzialności), roszczenie z tytułu kary umownej w ogóle nie powstaje, podczas
gdy miarkowanie kary umownej nie może polegać na zwolnieniu dłużnika od
odpowiedzialności w całości (miarkowaniu do „0”), chociażby z uwagi na inne funkcje
kary umownej niż funkcja odszkodowawcza (brak szkody jest negatywną przesłanką
zapłaty odszkodowania, ale nie kary umownej).
Na marginesie należy przy tym wskazać, że nie jest pewne, na podstawie
którego przepisu Sąd Apelacyjny zmniejszył karę umowną o 50%. Co prawda na
s. 42 uzasadnienia zaskarżonego wyroku jest mowa, że „Sąd Apelacyjny, uznając,
że w żądaniu powódki dotyczącym nieuwzględnienia zarzutu potrącenia,
II CSKP 962/23
15
obejmującego m.in. karę umowną, zawiera się również żądanie jej miarkowania,
pomniejszył obciążającą powódkę należność z tytułu ww. kary umownej o 50%”,
jednak cały wcześniejszy wywód dotyczył tego, że „strony są w równym stopniu
winne za zaniechania, których dopuściły się przy zawieraniu umowy, a które
skutkowały zalaniem wykopu wodą, mułem i szlamem”, zaś karę umowną należało
miarkować, gdyż „obie strony w równym stopniu przyczyniły się do zaistnienia
sytuacji awaryjnej na budowie w postaci niekontrolowanego wycieku rozwodnionego
gruntu, unikając zawarcia w umowie uregulowania dotyczącego wykonania
odwodnienia gruntu, pomimo świadomości każdej ze stron, że takie odwodnienie jest
konieczne dla prawidłowego wykonania robót”.
Nie sposób zatem stwierdzić, czy Sąd drugiej instancji zastosował instytucję
z art. 362 k.c., czy z art. 484 § 2 k.c. Jeżeli miałoby chodzić o ten pierwszy przepis,
to nie jest prawidłowe stwierdzenie, że obie strony „są winne w równym stopniu”,
ale należy najpierw ustalić, kto jest sprawcą, a kto poszkodowanym i dopiero wtedy
jest możliwe odniesienie stopnia przyczynienia się do tego ostatniego. Co więcej,
w orzecznictwie przyjmuje się, że art. 362 k.c. nie ma zastosowania do kary umownej
(zob. np. wyroki SN: z 13 czerwca 2003 r., III CKN 50/01; z 8 lipca 2004 r., IV CK
522/03; z 16 kwietnia 2010 r., IV CSK 494/09). Niemniej nawet gdyby przyjąć pogląd
przeciwny, to stopień winy obu stron jest jedną z okoliczności (a nie jedyną), jaką
należy wziąć pod uwagę, stosując ten przepis. Pozwany naliczył przewidzianą
w umowie karę umowną za każdy dzień zwłoki. Wywody Sądu odwoławczego można
interpretować także jako próbę ustalenia, za ile dni opóźnienia odpowiada
wykonawca, a za ile dni odpowiada inwestor, czyli badaniu podlegałoby, czy cały
okres od przewidzianego umową terminu oddania robót do ich faktycznego oddania
stanowi nienależyte wykonania zobowiązania wykonawcy w rozumieniu art. 471 k.c.
Jeżeli chodzi natomiast o art. 484 § 2 k.c., który – jak się wydaje, zastosował
Sąd Apelacyjny – to niezależnie od tego, że doszło do tego bez stosownego zarzutu,
to Sąd ten nie zbadał również przesłanek, w jakich mowa w tym przepisie. Celem
miarkowania kary umownej jest unikanie dysproporcji między wysokością
zastrzeżonej kary umownej a godnym ochrony interesem wierzyciela. Katalog
okoliczności mogących uzasadniać miarkowanie kary umownej ma otwarty charakter
II CSKP 962/23
16
– zalicza się do nich nie tylko relację między wysokością należnej kary a szkodą albo
odszkodowaniem należnym wierzycielowi na zasadach ogólnych, lecz także relację
między wysokością należnej kary umownej a wartością przedmiotu umowy bądź
wysokością należnego wynagrodzenia mownego. Uwzględnieniu podlega ponadto
charakter naruszonych postanowień umownych, długotrwałość i dolegliwość
ich naruszenia oraz ewentualna korzyść czerpana przez dłużnika z tytułu naruszenia
zobowiązania. Nie bez znaczenia jest również to, czy intencją stron było
wykorzystanie z uzasadnionych przyczyn represyjnego celu kary (zob. np. wyroki SN
z 19 stycznia 2024 r., II CSKP 865/22, i z 5 grudnia 2024 r., II CSKP 1813/22).
Tymczasem Sąd Apelacyjny nie odniósł się w ogóle do tych okoliczności, jak również
wykonania przez powoda robót w przeważającej części, powołując się wyłącznie na
stopień winy obu stron. Sąd Najwyższy nie kwestionuje, że realiach niniejszej sprawy
miarkowanie kary umownej o połowę byłoby zasadne, ale nie wynika to w żaden
sposób z wywodów zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Odnosząc się natomiast do problematyki naliczania odsetek od odsetek,
to zgodnie z art. 482 § 1 k.c. od zaległych odsetek można żądać odsetek
za opóźnienie dopiero od chwili wytoczenia o nie powództwa, chyba że po powstaniu
zaległości strony zgodziły się na doliczenie zaległych odsetek do dłużnej sumy.
Jest to przepis szczególny w stosunku do art. 481 § 1 k.c., który określa ogólną
zasadę naliczania odsetek w związku z nieterminowym spełnieniem świadczenia
pieniężnego. Artykuł 482 k.c. dotyczy bowiem anatocyzmu, a więc naliczenia odsetek
od zaległych odsetek (tzw. procent składany), i doliczenia ich do kapitału. W przepisie
tym wprowadzono częściowy zakaz anatocyzmu, gdyż wierzyciel nie ma prawa
żądać odsetek od zaległych odsetek za okres sprzed wytoczenia powództwa.
Oznacza to, że data wniesienia pozwu stanowi datę wymagalności tych odsetek
(jeżeli powód wniesie o ich zasądzenie), z tym że dotyczy to zarówno odsetek od
spełnionego, jak i niespełnionego świadczenia (zob. wyrok SN z 17 maja 2002 r.,
I CKN 827/00).
Wskazany przepis nie określa przy tym, od jakich odsetek można domagać
się dalszych odsetek, a więc należy przyjąć, że dotyczy on zarówno odsetek za
opóźnienie, jak i odsetek kapitałowych (zob. np. postanowienie SN z 5 października
II CSKP 962/23
17
1994 r., III CZP 128/94; wyroki SN z 1 października 1998 r., I CKN 782/97, OSNC
1999, nr 5, poz. 92, i z 13 października 2005 r., IV CK 162/05), z tym że odnośnie do
odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego nie ma znaczenia,
czy chodzi o opóźnienie zwykłe, czy kwalifikowane (do wysokości odsetek
maksymalnych).
Taka konstrukcja ma na celu ochronę dłużnika przed niekorzystnymi skutkami
procentu składanego. Jednocześnie art. 482 § 1 k.c., będąc przepisem określającym
wyjątek, nie może być interpretowany rozszerzająco (exceptiones non sunt
extendendae). Bezsprzecznie, w zakresie naliczenia dalszych odsetek, odwołuje się
on do odsetek za opóźnienie (z tytułu nieterminowego spełnienia świadczenia),
o których mowa w art. 481 § 1 k.c., o czym świadczy usytuowanie tych przepisów,
ich treść oraz historyczne uwarunkowanie, a więc ich wprowadzenie do pierwotnej
wersji Kodeksu cywilnego. W art. 482 § 1 k.c. nie odesłano do innej instytucji prawnej,
jaką są odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych. Te odsetki
posiadają własną definicję ustawową, zawartą w art. 4 pkt 3 u.t.h., jak i mechanizm
ustalania ich wysokości (oprocentowania), odmienny od przewidzianego dla odsetek
z art. 481 § 1 k.c. Są one wyższe niż odsetki z tego ostatniego przepisu, co jest
związane z celem wprowadzenia ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym
opóźnieniom w transakcjach handlowych, która stanowi transpozycję do polskiego
systemu prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/7/UE z dnia
16 lutego 2011 r. w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach
handlowych. Generalnie chodziło o to, że opóźnienia w płatnościach stanowią
naruszenie postanowień umowy, które są korzystne finansowo dla dłużników z uwagi
na naliczanie niskich odsetek za opóźnienia w płatnościach lub powolne procedury
ściągania należności. W przypadku transakcji handlowych między przedsiębiorcami
lub między nimi a organami publicznymi, gdy towary zostały dostarczone, a usługi
wyświadczone, ma to negatywny wpływ na płynność finansową i komplikuje
zarządzanie finansami przedsiębiorców. Wpływa to również na ich konkurencyjność
i rentowność, gdy z powodu opóźnień w płatnościach wierzyciel zmuszony jest
sięgać do zewnętrznych źródeł finansowania. Ryzyko takich negatywnych skutków
znacznie wzrasta w okresach spowolnienia gospodarczego, kiedy uzyskanie dostępu
do finansowania jest trudniejsze. Ma to negatywny wpływ na całą gospodarkę.
II CSKP 962/23
18
Ratio legis tej ustawy szczególnej jest zatem zapobieganie traktowaniu
odraczania terminu płatności jako darmowego kredytu dla dłużnika. W związku z tym
rozwiązania w niej przyjęte miały na celu zapewnienie szybkich płatności
i zniechęcenie do przekraczania terminów płatności. Już z jej art. 1 wynika wprost,
że określa ona szczególne uprawnienia wierzyciela i obowiązki dłużnika w związku
z terminami zapłaty w transakcjach handlowych oraz skutki niewykonania takich
obowiązków. W uzasadnieniu do projektu ustawy wskazano, że jest to swoistego
rodzaju opłata za „wymuszony” kredyt, gdy wydłużone terminy zapłaty są z reguły
narzucane przez silniejszego ekonomicznie partnera i stanowią dla niego potencjalne
źródło osiągania dodatkowego dochodu. Nie chodziło jednak o odejście od zasady
przeciwdziałania lichwie. Systematyka kodeksowa, jak i wykładnie językowa
i logiczna, dają asumpt do wniosku, że w świetle art. 482 w zw. z art. 481 k.c. nie ma
zatem podstaw prawnych do przyjęcia, iż wierzyciel może domagać się odsetek
od odsetek obliczanych według stopy odsetek ustawowych za opóźnienie
w transakcjach handlowych (art. 4 pkt 3 u.t.h.), których regulacja jest autonomiczna
w stosunku do odsetek za opóźnienie, o których mowa w art. 481 § 1 i art. 482 § 1
k.c. Pomimo zbliżonego charakteru prawnego tych odsetek nie można utożsamiać.
Prawo naliczania odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych od
odsetek nie wynika z przepisów ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom
w transakcjach handlowych. Przewidziano w niej jedynie prawo do żądania odsetek
według podwyższonej w stosunku do art. 481 k.c. stopy jedynie w ściśle określonych
sytuacjach za opóźnienie w zapłacie należności głównej – art. 6, 7 i 8 u.t.h., które
odnoszą się do świadczenia pieniężnego z transakcji handlowej, a więc
wynagrodzenia za dostawę towaru lub wykonanie usługi z tytułu umowy, której
przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi, jeżeli
strony, o których mowa w art. 2 ustawy, zawierają ją w związku z wykonywaną
działalnością (art. 4 pkt 1 i 2 u.t.h.). Żaden przepis ustawy nie reguluje natomiast –
w sposób szczególny do art. 482 k.c. – stopy, według której miałyby być ustalane
odsetki od odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych, a jednocześnie w art.
4a u.t.h. nie zawarto wyłączenia tego ostatniego przepisu. Artykuły 6-8 u.t.h. muszą
być traktowane jako wyjątek od zasady określonej w art. 481 § 2 oraz art. 481 § 21
i 22 k.c.
II CSKP 962/23
19
W konsekwencji podwyższona w stosunku do art. 481 k.c. stopa odsetek
przysługuje wierzycielowi (na jego żądanie) jedynie za opóźnienie w zapłacie
należności głównej wynikającej z transakcji handlowej, a nie również od tych odsetek.
Do odsetek, o których mowa w art. 482 § 1 k.c., nie ma zatem zastosowania
art. 4 pkt 3 u.t.h. Ponieważ chodzi o zastosowanie prawa materialnego, Sąd
Apelacyjny powinien był z urzędu uwzględnić ten aspekt, mimo niedpodniesienia
przez pozwanego stosownego zarzutu. Określenie właściwej podstawy prawnej
poziomu odsetek należy wyłącznie do sądu meriti, o ile mieści się on w granicach
żądania pozwu.
Mając powyższe na względzie, ponieważ skarga kasacyjna była uzasadniona,
na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c., orzeczono jak w sentencji wyroku, pozostawiając
rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego w orzeczeniu kończącym
postępowanie w sprawie (art. 108 § 2 w zw. z art. 391 § 1 w zw. z art. 39821 k.p.c.).
Dariusz Pawłyszcze
[P.L.]
[a.ł]
Tomasz Szanciło
Piotr Telusiewicz