II CSKP 1940/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
27 lutego 2025 r.
SSN Agnieszka Góra-Błaszczykowska
(przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Beata Janiszewska
SSN Dariusz Pawłyszcze
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 27 lutego 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej
w K.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie
z 20 stycznia 2022 r., I ACa 438/19,
w sprawie z powództwa S.B. i R.B.
przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej
w K.
o zapłatę,
oddala skargę kasacyjną.
Beata Janiszewska
Agnieszka Góra-Błaszczykowska
Dariusz Pawłyszcze
(P.H.)
UZASADNIENIE
II CSKP 1940/22
2
S.B. i R.B. wnieśli o zasądzenie od pozwanego Samodzielnego Publicznego
Zespołu Opieki Zdrowotnej w K. na rzecz każdego z powodów kwot po 200 000 zł
wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 20 stycznia 2017 r. do dnia
zapłaty.
Wyrokiem z 29 maja 2019 r. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu zasądził od
pozwanego na rzecz każdego powodów kwoty po 100 000 zł z ustawowymi
odsetkami za opóźnienie od 20 stycznia 2017 r. do dnia zapłaty (pkt I), oddalił
powództwo w pozostałej części (pkt II) oraz orzekł o kosztach procesu (pkt III i IV).
Wyrokiem z 20 stycznia 2022 r. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie oddalił apelację
pozwanego (pkt I) oraz orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego (pkt II).
W sprawie ustalono, że 2 czerwca 2003 r. córka powodów – M.K. - została
przyjęta do Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w K. celem
odbycia porodu. Podczas porodu doszło do zaniedbań ze strony personelu
medycznego, w wyniku których M.K. doznała ciężkiego i trwałego uszczerbku na
zdrowiu.
Bezpośrednio po wypisaniu M.K. ze szpitala w listopadzie 2003 r.,
przewieziono ją do domu rodzinnego, gdzie opiekę nad nią przejęli powodowie. Ze
szpitala została wypisana bez jakiegokolwiek kontaktu z otoczeniem. W późniejszym
czasie potwierdzono u niej zanik korowo-podkorowego mózgu
i móżdżku z obniżeniem przepływu w zakresie tętnic środkowych mózgu.
Orzeczeniem z 6 listopada 2003 r. M.K. została zaliczona do znacznego stopnia
niepełnosprawności, która to niepełnosprawność ma charakter trwały.
Postanowieniem z 25 kwietnia 2008 r., prokurator Prokuratury Rejonowej
w S. umorzył śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania
u M.K. ciężkiego kalectwa w postaci śpiączki mózgowej podczas akcji porodowej w
nocy z 2/3 czerwca 2003 r. w Szpitalu Powiatowym w K., przy zastosowaniu
znieczulenia zewnątrzoponowego ciągłego, tj. przestępstwa z art. 156 § 2 k.k., wobec
braku ustawowych znamion przestępstwa.
Sąd Apelacyjny ustalił, że po przejęciu opieki nad córką powodowie sprzedali
swoje gospodarstwo rolne, by pokryć koszty leczenia i rehabilitacji, jak również z tego
II CSKP 1940/22
3
względu, że M.K. wymagała całodobowego nadzoru. S.B. została ustanowiona
opiekunem prawnym dla całkowicie ubezwłasnowolnionej M.K. Powodowie
zapewniają córce całodobową opiekę, bowiem znajduje się ona w stanie
wegetatywnym: nie mówi, nie porusza kończynami, jej reakcja na bodźce zewnętrzne
jest bardzo ograniczona, a wręcz minimalna. Rodzice wykonują przy niej czynności
higieniczne, karmią ją, ubierają, czuwają przy niej, dbają o jej rehabilitację i leczenie.
R.B. śpi w tej samej sypialni, w której przebywa M.K. na wypadek, gdyby w nocy
potrzebowała pomocy osoby trzeciej. Powodowie odczuwają dolegliwości fizyczne
związane z opieką nad córką. Podnoszenie, przekręcanie czy przebieranie jej
wymaga znacznego wysiłku fizycznego, jako że jest to osoba dorosła ważąca ponad
50 kg. Opieka nad córką spowodowała zerwanie relacji towarzyskich powodów, tak
że w chwili obecnej odwiedzają ich prawie wyłącznie dzieci ze swoimi rodzinami.
Sąd drugiej instancji ustalił, że M.K. podczas porodu podano leki znieczulenia
miejscowego
Leki te podane zostały jednak nie przez anestezjologa, lecz przez położną, na
telefoniczne zlecenie lekarza anestezjologa, co było postępowaniem
nieprawidłowym.
W ocenie Sądu Apelacyjnego postępowanie lekarza anestezjologa było
nieprawidłowe. Lekarz anestezjolog powinien być obecny podczas znieczulenia,
w trakcie podania leku lub sam go podawać do cewnika zewnątrzoponowego.
Zlecenie położnej przez telefon podania leku było niezgodne z zasadami
i Rozporządzeniem Ministra Zdrowia. Po znieczuleniu lekarz anestezjolog powinien
być obecny przy znieczulonym pacjencie, a jego obowiązkiem jest prowadzenie
dokumentacji znieczulenia w postaci tzw. karty znieczulenia.
W okresie po znieczuleniu obowiązuje tzw. bezpośredni nadzór. W ocenie
Sądu Apelacyjnego jest wysoce wątpliwe, by nadzór taki był prowadzony wobec M.K.
Najprawdopodobniej zlekceważono objawy wskazujące na stan zagrożenia
zdrowotnego i nie podjęto żadnego postępowania. Pacjentka nie była monitorowana
przyrządowo (EKG, pulsoksymetria), co mogłoby wskazać na zaburzenia
hemodynamiczne i skutkować wcześniejszą interwencją.
Sąd Apelacyjny przyjął, iż postępowanie resuscytacyjne rozpoczęto zbyt
II CSKP 1940/22
4
późno. Osoby bezpośrednio znajdujące się przy pacjentce i zobowiązane do nadzoru
niedostatecznie wcześnie rozpoznały stan zatrzymania oddechu i krążenia i nie
podjęły akcji ratowniczej.
Nieprawidłowe było postępowanie anestezjologa w zakresie kontynuacji
znieczulenia lub znieczulenia do kolejnego zabiegu, jakim była rewizja jamy macicy
i szycie krocza, gdyż telefonicznie zlecił podanie preparatów znieczulenia
miejscowego, a powinien zrobić to sam lub bezpośrednio nadzorować podanie. Nie
można wykluczyć, a nawet jest wysoce prawdopodobne, że zatrzymanie krążenia
było skutkiem, powikłaniem znieczulenia przewodowego. Za nieprawidłowe uznano
także pozostawienie pacjentki w okresie po znieczuleniu w warunkach
niespełniających wymagań Rozporządzenia Ministra Zdrowia z 1998r.
Zatrzymanie krążenia było najprawdopodobniej (wobec niewskazania innych
przyczyn) powikłaniem związanym ze znieczuleniem do porodu. Istotny był związek
czasowy między znieczuleniem a czasem wystąpienia powikłania.
Sąd Apelacyjny ustalił, że stan zdrowia M.K. ma silny
i negatywny wpływ na życie jej matki S.B. w wielu jego aspektach.
W sferze fizycznej wiąże się to z dużym wysiłkiem, stałą gotowością do świadczenia
opieki, często uniemożliwiając odpoczynek i regenerację sił, zaniedbywanie dbałości
o siebie, co skutkuje uszczerbkami na zdrowiu. W sferze emocjonalnej wystąpiły
zaburzenia wywołane zerwaniem silnych i głębokich związków uczuciowych,
łączących matkę z córką. Wiązało się to i nadal wiąże z bardzo dominującymi
doznaniami bólowymi, cierpieniem, rezygnacją z realizacji własnych potrzeb, planów,
stawiania sobie dalekosiężnych celów, pozbawiając radości życia. Na sferę
emocjonalną negatywnie wpływa też stale towarzyszący badanej lęk. Dotyczy on
przyszłości córki, jej losu, kiedy rodzice nie będą już w stanie sprawować nad nią
opieki. Występuje też w czasie, kiedy następne córki rodzą dzieci. W sferze
społecznej nastąpiło wycofanie się z dotychczasowych relacji towarzyskich,
kontaktów sąsiedzkich, po części nawet rodzinnych, ponieważ stała 24-godzinna
opieka nad córką wyklucza podtrzymywanie takich kontaktów. Choroba córki
przełożyła się również na status finansowy powódki i jej męża. Małżonkowie
zmuszeni byli zrezygnować z prowadzenia gospodarstwa, uprawy warzyw i hodowli
II CSKP 1940/22
5
bydła, co w sposób znaczący uszczupliło ich dochody i obniżyło poziom życia.
Powódka miała kontakt z psychologiem, z którego pomocy i ukierunkowania
korzystała.
Stan zdrowia M.K. ma również bardzo negatywny wpływ na życie jej ojca R.B.
Na płaszczyźnie fizycznej wiąże się z bardzo dużym wysiłkiem, ograniczeniem
godzin snu, stałą gotowością i czuwaniem przy córce, co uniemożliwia pełną
regenerację sił. Koncentracja na córce odsuwa na bok myślenie o własnym zdrowiu.
Na płaszczyźnie emocjonalnej stan zdrowia córki skutkujący brakiem kontaktu, a co
za tym idzie zerwaniem bardzo bliskich i silnych więzi uczuciowych, wywołał głębokie
zaburzenia regulacji psychicznej. Badany przejawiał symptomy depresji, przeżywał i
nadal przeżywa smutek, żal i cierpienie, utratę radości życia, rezygnację z własnych
potrzeb i aktywności życiowej. Na płaszczyźnie społecznej nastąpiło wycofanie się z
wcześniej aktywnego życia towarzyskiego, kontaktów sąsiedzkich. Konieczność
opieki zmusiła nawet do ograniczenia kontaktów rodzinnych, które powód i jego
małżonka w sposób szczególny zawsze pielęgnowali. Powód zmuszony był do
zlikwidowania prowadzonego gospodarstwa rolnego, co miało przełożenie na status
ekonomiczny rodziny, odebrało też satysfakcję z osiągnięć i możliwości
samorealizacji.
Powód
korzystał
z
pomocy
i wsparcia lekarza rodzinnego, które wysoko ocenia.
M.K. znajduje się w stanie wegetatywnym, z objawami odkorowania, w stanie
śpiączki nieokreślonej, z kurczowym porażeniem czterokończynowym, jest wydolna
krążeniowo i oddechowo, karmiona dojelitowo. Wymaga stałej opieki osób trzecich,
praktycznie całodobowo; nie jest w stanie poruszać nogami i rękami; nie jest możliwe
pozostawienie jej bez opieki czy nadzoru. Wymaga pomocy we wszystkich
czynnościach higienicznych, podawania pożywienia, wody, lekarstw, rehabilitowania
itp. M.K. reaguje, gdy się do niej mówi, ale bezpośrednie nawiązanie z nią kontaktu
nie jest możliwe.
Sąd Apelacyjny wskazał, że termin przedawnienia w związku
z zastosowaniem art. 4421 § 2 k.c. i przyjęcie 20-letniego terminu przedawnienia dla
roszczenia dochodzonego przez powodów wymagało dokonania oceny
prawnokarnej zdarzenia wywołującego szkodę zgodnie z zasadami prawa karnego.
II CSKP 1940/22
6
Uzasadnienie wyroku sądu pierwszej instancji nie zawiera oceny prawnokarnej
czynu, który jednak według ustaleń tego Sądu pozostawał w związku przyczynowym
z aktualnym stanem zdrowia bezpośrednio poszkodowanej pacjentki szpitala.
Aktualny stan zdrowia pacjentki pozostaje w związku przyczynowym z czynem
zabronionym, do popełnienia którego doszło w 2003 r. w trakcie pobytu pacjentki
w szpitalu w związku z porodem. Brak określenia przez sąd pierwszej instancji
charakteru występku i jego kwalifikacji karnoprawnej, nie pozbawił Sądu
Apelacyjnego możliwości kontroli prawidłowości zaskarżonego wyroku w kontekście
podniesionych przez pozwanego zarzutów apelacyjnych. Ocena prawnokarna czynu
wskazanego w ustaleniach sądu jako przyczyna szkody możliwa była
w postępowaniu apelacyjnym przez sąd odwoławczy w ramach kontroli
prawidłowości zastosowania prawa materialnego, do czego sąd odwoławczy
zobligowany jest z urzędu.
Umorzenie przez Prokuraturę Rejonową w S. śledztwa w sprawie podejrzenia
popełnienia przestępstwa z art. 156 k.k. obligowało sąd cywilny
w niniejszym postępowaniu do dokonania własnych ustaleń i oceny czy doszło do
popełnienia czynu zabronionego, a w razie stwierdzenia popełnienia przestępstwa-
kwalifikacji karnoprawnej czynu zabronionego. Ze względu na skutek zdarzenia
z 2003r. należało rozważyć kwalifikację przestępstwa z punktu widzenia dobra
chronionego - ochrony życia i zdrowia człowieka. Według twierdzeń powodów,
zawartych w uzasadnieniu pozwu i dalszych pismach procesowych, aktualny stan
zdrowia pacjentki był następstwem występku z art. 160 k.k. Czyn zabroniony
z art. 160 § 1 k.k. polega na narażeniu człowieka na bezpośrednie
niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Znamiona
przestępstwa wypełnione są przez naruszenie przez sprawcę opartych na wiedzy
i doświadczeniu zasad postępowania w stosunku do drugiego człowieka,
wykształconych dla określonego stopnia zagrożenia, ze względu na wagę
podejmowanych czynności. Przestępstwo może być popełnione zarówno przez
działanie jak i zaniechanie. W praktyce orzeczniczej wymienia się trzy sposoby
narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego
uszczerbku dla zdrowia: przez sprowadzenie zagrożenia; jego znaczące
zwiększenie, a w wypadku gwaranta (art. 160 § 2 k.k.) nienastąpienie skutku przy
II CSKP 1940/22
7
przestępstwach z zaniechania - przez niespowodowanie jego ustąpienia lub
zmniejszenia.
Sąd Apelacyjny wywiódł, że nie można wykluczyć, a nawet jest wysoce
prawdopodobne, że zatrzymanie krążenia było skutkiem powikłania znieczulenia
przewodowego. Za nieprawidłowe uznać należy pozostawienie pacjentki w okresie
znieczulenia w warunkach nie spełniających wymagań z § 17 rozp. MZ z 1998r.
Kwestia ta odnosi się do nieprawidłowości organizacji pracy szpitala przez jego
administratora. Po porodzie i znieczuleniu nadzór powinien być prowadzony przez
zespół medyczny - lekarza ginekologa, anestezjologa, pielęgniarkę
anestezjologiczną, położną. Pielęgniarka do czasu nadejścia lekarza nie podjęła
żadnych czynności pomimo stwierdzenia zatrzymania oddechu. Zasadniczym
błędem, który doprowadził do stanu zapaści oddechowo-krążeniowej, był brak
właściwego monitorowania.
Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że w sprawie
doszło do popełnienia czynu zabronionego. Poczynione w sprawie ustalenia
faktyczne jednoznacznie wskazują, jakie zaniedbania organizacyjne personelu
szpitala i przez jakich pracowników szpitala pozostają w związku przyczynowym
z ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu pacjentki. Nie było obowiązkiem sądu
wskazywanie personalnie osób odpowiedzialnych za zaniedbania stanowiące
przyczynę szkody. Aktualnie, z uwagi na przedawnienie karalności czynu, nie ma
znaczenia, kto personalnie powinien ponieść odpowiedzialność karną. Istotne jest,
że prawidłowe ustalenia sądu pierwszej instancji dawały podstawę do oceny
prawnokarnej działań i zaniechań osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo
pacjentki w trakcie znieczulenia zewnątrzoponowego. Dawały też podstawę do
oceny zachowania lekarza anestezjologa jako gwaranta (w rozumieniu art. 160 § 2
k.k.) odpowiedzialnego na podstawie rozporządzenia Ministra Zdrowia za
bezpieczeństwo pacjenta po zastosowaniu znieczulenia zewnątrzoponowego.
W ocenie Sądu drugiej instancji istniał związek przyczynowy pomiędzy
zaniedbaniem przez lekarza anestezjologa zapewnienia właściwego nadzoru nad
znieczuloną pacjentką, a ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu jako następstwem
powikłań po znieczuleniu. Gdy z obowiązującego przepisu prawa wynikał obowiązek
II CSKP 1940/22
8
lekarza sprawowania bezpośredniego nadzoru nad znieczuloną pacjentką,
zaniechanie tego obowiązku było działaniem bezprawnym, niezależnie od przyjętego
na oddziale sposobu postępowania ustalonego na podstawie zarządzeń
zwierzchników lekarza; zarządzenia te były w sposób oczywisty sprzeczne
z przepisami rozporządzenia Ministra Zdrowia.
Sąd przyjął, że odpowiedzialność lekarza gwaranta na płaszczyźnie art. 160
k.k. nie musi polegać na popełnieniu błędu diagnostycznego czy medycznego. Mogą
to być różne inne podejmowane lub zaniechane przez niego czynności, narażające
człowieka na bezpośrednią utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu. Sąd
Apelacyjny w konsekwencji ocenił, że ciężki rozstrój zdrowia M.K. był następstwem
popełnienia czynu zabronionego z art. 160 § 2 k.k. polegającego na zwiększeniu
ryzyka ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w przypadku wystąpienia powikłań po
znieczuleniu zewnątrzoponowym. Obecny stan jej zdrowia z wysokim stopniem
prawdopodobieństwa wynika z nieprawidłowego nadzoru nad M.K. po wykonanym
znieczuleniu i spóźnionej akcji ratowniczej podjętej przez personel szpitala. Ocena
ta dawała podstawę do zastosowania art. 4421 § 2 k.c.
i przyjęcia 20- letniego terminu przedawnienia roszczeń odszkodowawczych
w wyniku szkody będącej następstwem przestępstwa, a nie tylko zawinionego czynu
niedozwolonego.
Sąd Apelacyjny jako podstawę roszczenia powodów wskazał art. 4462 k.c.,
który został dodany ustawą z 24 czerwca 2021r. o zmianie ustawy Kodeks Cywilny.
Na podstawie tego przepisu przyznano najbliższym członkom rodziny
poszkodowanego roszczenie o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę polegającą
na niemożności nawiązania lub kontynuowania więzi rodzinnej będącej następstwem
ciężkiego i trwałego uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia
poszkodowanego w następstwie czynu niedozwolonego. Przepis art. 4462 k.c.
stanowi aktualnie podstawę do domagania się zadośćuczynienia za krzywdę
wywołaną w okolicznościach wskazanych w tym przepisie. Jednocześnie
z wprowadzeniem przepisu ustawodawca zakończył dyskusję co do uznania więzi
rodzinnej w wypadku stanów wegetatywnych jako źródła krzywdy wymagającej
naprawienia przez przyznanie odpowiedniego zadośćuczynienia. Zgodnie z art. 2
cytowanej ustawy, przepis art. 4462 k.c. ma zastosowanie do zdarzeń powstałych
II CSKP 1940/22
9
przed dniem wejścia jej w życie; w tym wypadku przepis art. 3 k.c. nie ma
zastosowania. Roszczenie powodów nie uległo przedawnieniu, co wynika
z art. 4422 § 2 k.c.
Powodowie byli legitymowani czynnie jako osoby najbliżej spokrewnione
z poszkodowaną M.K. i pozostające z nią w jednym gospodarstwie domowym. Stan
zdrowia M.K. (od porodu jej dziecka) uniemożliwia kontynuowanie z nią więzi
rodzinnej przez najbliższych członków rodziny.
Odnosząc się do zarzutów apelującego, dotyczących jego braku legitymacji
Sąd Apelacyjny powołał art. 120 § 1 k.p., wskazujący na bezwzględne przeniesienie
na pracodawcę obowiązków odszkodowawczych ze szkody wyrządzone osobom
trzecim przez pracownika przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych. Tylko
w przypadku winy umyślnej pracownika lub braku możliwości skutecznego
domagania się naprawienia szkody od pracodawcy, przyjęto możliwość domagania
się odszkodowania od sprawcy szkody (vide uchwała składu 7 sędziów Sądu
Najwyższego z 12 czerwca 1976r. III CZP 5/76, OSNCP 1977 nr 2 poz. 61, uchwała
Sądu Najwyższego z 8 listopada 2016r., III CZP 67/16, Biuletyn Orzecznictwa SN).
Personel medyczny zaangażowany w proces leczenia pacjentki związany był
z pozwanym umowami o pracę. W ustalonych okolicznościach faktycznych brak jest
podstaw do oceny, że działaniu lekarzy i pielęgniarek przypisać można winę umyślną
w znaczeniu cywilnoprawnym i karnoprawnym. Ponadto prawomocnym wyrokiem
w sprawie I C 675/03 z 7 kwietnia 2006 r. pozwani lekarze zostali uwolnieni
z odpowiedzialności odszkodowawczej w stosunku do poszkodowanej.
Wysokość zadośćuczynienia zasądzonego na rzecz powodów Sąd Apelacyjny
ocenił w aspekcie zastosowania art. 4462 k.c. W tym przypadku zmiana stanu
prawnego nie wpłynęła na zmianę przesłanek oceny zakresu doznanej krzywdy
i wysokości odpowiedniego dla tej krzywdy zadośćuczynienia. Fakt wypłacenia przez
pozwanego zadośćuczynienia M.K. pozostaje bez znaczenia dla oceny krzywdy
doznanej przez powodów. Art. 4462 k.c. (podobnie jak w poprzednim stanie prawnym
art. 448 k.c.) stanowiły dla powodów samodzielną podstawę do domagania się
naprawienia krzywdy doznanej przez każdego z powodów.
Od wyroku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie skargę kasacyjną wywiódł
II CSKP 1940/22
10
pozwany, zaskarżając go w całości. Zarzucił:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
- art. 4421 § 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w niniejszej
sprawie nie doszło do przedawnienia roszczeń objętych pozwem, poprzez błędne
przyjęcie, że w niniejszej sprawie zostały wyczerpane znamiona występku
z art. 160 k.k., pomimo braku przypisania winy pracownikom szpitala, udzielającym
świadczeń zdrowotnych poszkodowanej oraz poprzez przyjęcie, że w niniejszej
sprawie zostały wyczerpane znamiona występku z art. 160 k.k. bez wyraźnego opisu
czynu oraz dokonania subsumcji ustalonego stanu faktycznego do określonej normy
prawnej oraz przypisania winy konkretnym osobom, gdyż nie można w niniejszym
wypadku wskazywać na winę anonimową tym bardziej, że nie ma w sprawie
trudności w ustaleniu konkretnych osób i czynów oraz stopnia ich winy;
- art. 4421 § 2 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie w wyniku błędnego przyjęcia,
że ustalony stan faktyczny dał podstawy do jego zastosowania (i przyjęcia
przedłużenia okresu przedawnienia) również wskutek naruszenia reguł rozkładu
ciężaru dowodu, błędnej oceny możliwości skorzystania z ułatwień dowodowych
w tym domniemań oraz możliwości wyeliminowania przy ocenie przypisania
popełnienia przestępstwa (z art. 160 k.k.) domniemania niewinności, które to błędy,
nałożone na siebie, doprowadziły do mylnego przyjęcia, że w sprawie wystąpiła
przesłanka „szkody wynikłej ze zbrodni lub występku” warunkująca możliwość
zastosowania ww. przepisu art. 4421 § 2 k.c. i przedłużenia okresu przedawnienia,
co doprowadziło do zasądzenia zadośćuczynienia;
2. naruszenie prawa procesowego, tj. art. 176 Konstytucji RP poprzez dokonanie
przez Sąd II Instancji ustaleń okoliczności faktycznych dotyczących przesłanek
odpowiedzialności karnej sprawcy przestępstwa jako przesłanki warunkującej
wydłużoną odpowiedzialność pozwanego (art. 4421 § 2 k.c.) po raz pierwszy
w sprawie, w zastępstwie Sądu pierwszej instancji, co spowodowało, że zasada
dwuinstancyjności postępowania sądowego stała się fikcją skoro w skardze
kasacyjnej brak jest możliwości kwestionowania wadliwie ustalonego stanu
faktycznego w zakresie kluczowym dla wydania rozstrzygnięcia.
Na tych podstawach skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku
II CSKP 1940/22
11
i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Powodowie nie złożyli odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna podlegała oddaleniu jako niezasadna.
Zarzuty skargi zostały oparte na naruszeniu art. 4421 k.c., który w § 1 stanowi,
że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega
przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się
albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie
i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy
niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. W myśl
§ 2, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody
ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa
bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie
obowiązanej do jej naprawienia.
Córka powodów doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu na skutek
nieprawidłowo przeprowadzonych czynności medycznych okołoporodowych w nocy
z 2/3 czerwca 2003 r., powództwo zostało wytoczone 2 marca 2018 r., nie doszło
więc do przedawnienia roszczenia. Wbrew zarzutom skarżącego Sąd drugiej
instancji nie zaniechał wskazania konkretnych zachowań pracowników pozwanego,
które wypełniały przesłanki czynu zabronionego ustawą karną. Sąd Apelacyjny
wskazał, że czynem zabronionym było telefoniczne zlecenie podania pacjentce
drugiej dawki znieczulenia (bez jej zbadania), pozostawienie znieczulonej pacjentki
bez nadzoru (wbrew § 17 rozp. MZ z 1998 r.) oraz wstrzymanie się pielęgniarki, po
stwierdzeniu braku oddechu, z akcją ratunkową do nadejścia lekarza.
Problem w sprawie sprowadzał się w istocie do odpowiedzi na pytanie, czy
w braku wyroku karnego, potwierdzającego popełnienie „zbrodni lub występku”
wymienionych w art. 4421 § 2 k.c. możliwe jest zastosowanie tego przepisu ze
skutkiem przyjęcia, że roszczenia odszkodowawcze przedawniają się w terminie
dwudziestoletnim.
W orzecznictwie SN (por. postanowienie z 9 sierpnia 2023 r., I PSK 163/22)
II CSKP 1940/22
12
przyjęto, że jeżeli nie zachodzą przesłanki z art.11 k.p.c., ustalenie, czy czyn
niedozwolony stanowi przestępstwo, jest dokonywane na potrzeby ustalenia długości
terminu przedawnienia i należy do sądu orzekającego w sprawie o naprawienie
szkody. Sąd w sprawie cywilnej w takiej sytuacji ma kompetencję do samodzielnego
stwierdzenia, czy czyn niedozwolony, stanowiący źródło szkody, jest przestępstwem.
Musi jednak tego dokonać zgodnie z zasadami prawa karnego, co oznacza
konieczność ustalenia znamion przedmiotowych i podmiotowych przestępstwa. Na
poszkodowanym spoczywa ciężar wykazania okoliczności faktycznych oraz
przedstawienia dowodów pozwalających na zrekonstruowanie strony podmiotowej
i przedmiotowej występku, z którym powód wiąże podstawy odpowiedzialności
odszkodowawczej.
Badanie w toku postępowania cywilnego na potrzeby rozstrzygnięcia
o odpowiedzialności cywilnej sprawcy czynu niedozwolonego (czy wyczerpuje on
znamiona występku) nie wkracza w domenę jurysdykcji karnej. Służy ochronie
poszkodowanych dotkniętych kwalifikowaną ingerencją w dobra prawnie chronione,
do której prowadzą czyny stypizowane jako przestępstwa. Nie jest to stosowanie
karnych środków i następuje przy użyciu instrumentarium właściwego postępowaniu
cywilnemu (por. postanowienie SN z 18 lipca 2023 r., I CSK 4468/22).
Przestępstwo z art. 160 k.k. jest przestępstwem skutkowym (materialnym),
a do jego znamion należy skutek w postaci bezpośredniego narażenia na
niebezpieczeństwo dla życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Powinno być
zatem dowiedzione, że pożądane zachowanie alternatywne, polegające na
wykonaniu przez sprawcę ciążącego na nim obowiązku, zapobiegłoby realnemu
i znaczącemu wzrostowi stopnia narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub
ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przestępstwo jest dokonane z chwilą narażenia na
niebezpieczeństwo, chociażby osoba narażona nie doznała żadnej krzywdy (zob.
m. in. wyroki Sądu Najwyższego z 21 czerwca 2017 r., II KK 74/17, niepubl.,
z 5 kwietnia 2013 r., IV KK 43/13, niepubl. oraz postanowienie Sądu Najwyższego
z 3 czerwca 2004 r., V KK 37/04, OSNKW 2004, nr 7-8, poz. 73).
Nie ma racji skarżący, iż niezbędne w sprawie było ustalenie w procesie
karnym popełnienia występku z art. 160 k.k. przez pracowników szpitala. Sąd
II CSKP 1940/22
13
Apelacyjny słusznie przyjął i uzasadnił, iż personel medyczny na skutek
nieprawidłowo udzielonej pomocy medycznej naraził córkę powodów na ciężki
uszczerbek na zdrowiu. W sprawie nie miała znaczenia okoliczność umorzenia
śledztwa w sprawie nieumyślnego spowodowania u M.K. ciężkiego kalectwa w
postaci śpiączki mózgowej, tj. przestępstwa z art. 156 § 2 k.k.
Pracownicy szpitala wykonywali czynności medyczne w ramach czynności
powierzonych, w myśl art. 430 k.c. W konsekwencji odpowiedzialność za szkodę
ponosi ich pracodawca. Wyrządzenie osobie trzeciej szkody przez podwładnego
„w ramach czynności powierzonej”, w rozumieniu art. 430 k.c., czyli na skutek
realizacji tej czynności, w sposób dostateczny oddaje istotę przesłanki wyrządzenia
szkody „przy wykonywaniu czynności powierzonej”. Do powstania odpowiedzialności
zwierzchnika na podstawie art. 430 k.c. konieczne jest stwierdzenie winy
podwładnego (nieumyślnej, bądź umyślnej) w wyrządzeniu szkody przy wykonaniu
czynności powierzonej (por. wyrok SN z 6 września 2022 r., II CSKP 466/22).
Przewidziany w art. 4421 § 2 k.c. dwudziestoletni termin przedawnienia
dotyczy oprócz sprawcy szkody, także osoby, która jak pozwany, odpowiada za
niego, jako za cudzy czyn (zob. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego
z 29 października 2013 r., III CZP 50/13, OSNC 2014, Nr 4, poz. 35, wyroki Sądu
Najwyższego z 15 lipca 2010 r., IV CSK 146/10, OSNC 2011 r., Nr 3, poz. 32
i z 19 lipca 2012 r., II CSK 653/11, OSNC 2013 r., Nr 4, poz. 50).
Odnosząc się do powołanego przez skarżącego naruszenia
art. 176 Konstytucji RP, należy wskazać, że przeprowadzenie własnego
postępowania dowodowego przez sąd cywilny odwoławczy czy też odmienna ocena
dowodów dokonana na tym etapie postępowania nie narusza standardu
dwuinstancyjności postępowania sądowego. Zasada wyrażona w art. 176 Konstytucji
RP wymaga od ustawodawcy takiego ukształtowania postępowania sądowego, które
zapewni dostęp do drugiej instancji (przyznanie stronom środków zaskarżenia),
powierzenie rozpoznania sprawy w drugiej instancji sądowi wyższego szczebla oraz
odpowiednie ukształtowanie postępowania przed sądem drugiej instancji tak, aby
sąd ten mógł wszechstronnie zbadać rozpoznawaną sprawę i wydać rozstrzygnięcie
merytoryczne.
II CSKP 1940/22
14
W stanie faktycznym i prawnym niniejszej sprawy przeprowadzenie
postępowania dowodowego w drugiej instancji, nawet w szerokim zakresie,
i dokonanie na jego podstawie samodzielnych ustaleń przez sąd odwoławczy, nie
naruszyło dwuintancyjności postępowania. Nie narusza też dwuinstancyjności
postępowania sądowego, statuowanego w art. 176 ust. 1 Konstytucji RP (por.
Postanowienie SN z 9 września 2022 r., III CZ 118/22).
Mając na uwadze zaprezentowane argumenty, Sąd Najwyższy oddalił skargę
kasacyjną na podstawie art. 39814 k.p.c., jako nie mającą uzasadnionych podstaw.
Beata Janiszewska Agnieszka Góra-Błaszczykowska Dariusz Pawłyszcze
(P.H.)
[a.ł]