|
Pełnomocnika wnioskodawców:
obrazy prawa materialnego, tj. art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 i § 2 k.c. w zb. z art. 448 k.c. w zb. z art. 8 ust.1 ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego poprzez zasądzenie niewspółmiernie niskiej kwoty zadośćuczynienia w stosunku do doznanych krzywd, w tym cierpień moralnych i fizycznych represjonowanego P. O. i tym samym niewłaściwe uznanie, że kwota zadośćuczynienia w wysokości czterech milionów stu siedemdziesięciu tysięcy złotych, tj. po dwa miliony osiemdziesiąt pięć tysięcy złotych dla każdego z wnioskodawców - stanowi kwotę wystarczającą i tym samym adekwatną do doznanych krzywd, w tym cierpień moralnych i fizycznych represjonowanego P. O.;
obrazy przepisów postępowania, tj. art. 4 k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. przez niedostateczne podjęcie przez Sąd Okręgowy działań procesowych zmierzających do należytego ustalenia wszelkich możliwych okoliczności sprawy, w szczególności okoliczności dotyczących obiektywnego ustalenia wysokości zadośćuczynienia należnego P. O. wskutek bezprawnego pozbawienia wolności i represjonowania, w tym brak przyjęcia za miernik zadośćuczynienia za doznaną krzywdę bezspornego faktu, że wyłącznie niesłuszne wieloletnie pozbawienie wolności i równoczesne dotkliwe stosowanie szeroko pojętych represji stalinowskich względem P. O. - w sposób bezpośredni spowodowało nieodwracalne skutki w jego psychice, relacjach rodzinnych i społecznych, a także majątkowych;
błędu w ustaleniach faktycznych przyjętego za podstawę rozstrzygnięcia, a mającego wpływ na treść wyroku, poprzez nieuzasadnione uznanie, iż kwota dwudziestu dwóch milionów pięciuset sześćdziesięciu siedmiu tysięcy i trzystu złotych z tytułu zadośćuczynienia - nie stanowi kwoty adekwatnej do doznanych przez P. O. krzywd i cierpień będących wynikiem bezprawnego pozbawienia wolności i stosowanych względem w/w represji państwa totalitarnego
|
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
|
|
Analiza zarzutów
- w zakresie żądania zadośćuczynienia - podniesionych we wszystkich wniesionych w sprawie apelacjach, bez względu na to, czy postawiono zarzuty obrazy prawa materialnego (zawarte w środkach odwoławczych pełnomocników Skarbu Państwa i wnioskodawców), czy też obrazy prawa procesowego (w apelacji pełnomocnika wnioskodawców), bądź błędów w ustaleniach faktycznych (jak u prokuratora i pełnomocnika wnioskodawców), sprowadzają się do kwestionowania wysokości jego kwoty, zatem zostaną omówione łącznie. Wszystkie powyższe zarzuty, o ile zostaną prawidłowo zdekodowane, kwestionują bowiem jedynie prawidłowość ustaleń faktycznych.
Pojęcie "sumy odpowiedniej" użyte w
art. 445 § 1 k.c. w istocie ma charakter nieokreślony; niemniej jednak w judykaturze wskazane są kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być "odpowiednia" w tym znaczeniu, że powinna być - przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego, utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa; nie może przy tym prowadzić do nadmiernego bogacenia się (por. wyrok SN z dnia 22.04.1985,
II CR 94/85, wyrok SN z dnia 10 czerwca 1999 r.,
II UKN 681/98, OSNAP 2000/16/626, wyrok SN z 14 lutego 2008 r.,
II CSK 536/07, A. Szpunar: Glosa do orzeczenia SN,
II CR 201/65, PiP 1967, nr 8 - 9, s. 419, Kodeks cywilny, komentarz, praca zbiorowa, Warszawa 1972, t. II, s. 1103 - 1109).
Co do zasady rację przyznać należy pełnomocnikowi Skarbu Państwa i prokuratorowi, wskazującym, iż zasądzona zaskarżonym wyrokiem tytułem zadośćuczynienia kwota nie jest adekwatna do stopnia krzywdy P. O.. Jednocześnie nie można podzielić w całości podniesionych przez nich zarzutów. Nie ulega przy tym wątpliwości, że prokurator i pełnomocnik Skarbu Państwa, a szczególnie ten pierwszy, wskazywali, że okoliczności indywidualne mogące wpłynąć na rozmiar krzywd nie były tak doniosłe, by uzasadniały zasądzenie zadośćuczynienia w takiej kwocie, jaką ustalił Sąd I instancji. Z drugiej strony pełnomocnik wnioskodawców rozmiar krzywd wyolbrzymiał, dlatego wniosek o podwyższenie kwoty zadośćuczynienia w proponowanym przez niego zakresie nie zasługiwał na uwzględnienie.
Prokuratorski zarzut przyznania „nadmiernego znaczenia zachowaniu P. O. związanego z jego stanem psychicznym” nie znajduje potwierdzenia w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Jakkolwiek istotnie kwestia obawy pokrzywdzonego przed leczeniem została zasygnalizowana, to jednak jest wymieniana niejako na marginesie wielu innych okoliczności, które legły u podstaw rozstrzygnięcia. Z tych względów bez znaczenia pozostaje brak wykazania, czy zachowanie takie wynikało z cech charakteru pokrzywdzonego bądź jego osobowości. Kwestia prześladowania (lub nie) przez władze komunistyczne po zakończeniu kary nie może mieć zasadniczego wpływu na wysokość zadośćuczynienia, próżno szukać jej również w ustaleniach faktycznych dokonanych przez Sąd I instancji. Nieporozumieniem jest również próba wywodzenia jakichkolwiek argumentów z faktu zawarcia związku małżeńskiego po opuszczeniu zakładu karnego. Bez wątpienia bowiem niesłuszne skazanie, dokonane za bohaterskie czyny P. O. na rzecz niepodległości kraju i wiążące się z nim cierpienia fizyczne i psychiczne niosły trudny do przecenienia negatywny skutek dla dalszego życia nie tylko jego, ale i jego rodziny. Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można przyjąć, iż gdyby nie pozbawienie go wolności stan jego zdrowia – również psychicznego – nie ograniczałby go tak dalece w życiu zawodowym i rodzinnym, jak to miało miejsce w rzeczywistości. Założenie rodziny było podjętą przez pokrzywdzonego próbą stabilizacji i normalizacji życia młodego wciąż człowieka, nie oznaczało zaś, że bezprawne i długotrwałe pozbawienie go wolności nie wywarło żadnych negatywnych skutków po zakończeniu izolacji.
Powyższe argumenty mają charakter polemiczny i sprowadzają się do zakwestionowania stanowiska zaskarżonego wyroku przez próbę przeforsowania własnego poglądu na ocenę zebranego materiału dowodowego i ustaleń Sądu
meriti, zatem nie mogą przynieść oczekiwanego przez skarżących skutku. Jednakże równocześnie nie można odmówić racji prokuratorowi oraz pełnomocnikowi Skarbu Państwa kwestionującym wysokość należnego zadośćuczynienia.
Biorąc pod uwagę rozbieżne poglądy stron w zakresie wysokości zadośćuczynienia oraz uwzględniając okoliczności faktyczne sprawy Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, iż zasądzona przez Sąd I instancji kwota tytułem zadośćuczynienia jest nadmierna, w związku z czym nie może być uznana za "sumę odpowiednią" w rozumieniu art. 445 § 1 k.c.
Co prawda nie budzi wątpliwości, iż P. O. został skazany pierwotnie na karę śmierci, po trwającym ponad 76 miesięcy pozbawieniu wolności powrócił do domu jako człowiek okaleczony fizycznie oraz złamany psychicznie i nie można podważać jego działań wspierających odbudowę niepodległego Państwa Polskiego, to jednak z uwagi na znaczny upływ czasu od tamtych wydarzeń oraz fakt, iż zadośćuczynienia domagają się spadkobiercy pokrzywdzonego, nie zaś on sam, nie można nie odnieść wrażenia, iż zasądzona przez Sąd I instancji kwota wkracza w zakres bezpodstawnego wzbogacenia. Zasadnym zatem było obniżenie łącznej sumy z tego tytułu do 1.330.000 zł na rzecz każdego z wnioskodawców. Kwota w okolicach 35.000 złotych miesięcznie jest kwotą znacznie przekraczającą wyznacznik przeciętnej stopy życiowej i zamożności społeczeństwa. Sąd Apelacyjny zdaje sobie sprawę z tego, że na wysokość zadośćuczynienia ma wpływ długotrwałość bezprawnego pozbawienia wolności i rozmiar skutków rozumianych jako cierpienia fizyczne i psychiczne, w związku z czym nie powinna być ona przeliczana na dni i miesiące. Wskazanie kwoty w powyższy sposób miało wykazać jedynie, że jest to suma przedstawiająca realną wartość. Tak ustalona wysokość, w ocenie Sądu odwoławczego, nie może być uznana za nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale jest "odpowiednia" w tym znaczeniu, że - przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego, utrzymana została w rozsądnych granicach.
Na zmianę powyższych ustaleń nie mają wpływu zarzuty podniesione przez pełnomocnika wnioskodawców. Nie można bowiem zgodzić się z oceną, iż Sąd Okręgowy pominął elementy, które składają się na właściwą „wycenę” krzywd, jakich doznał P. O. lub niewłaściwie ocenił jego patriotyczną postawę. Argumentom tym przeczy wprost lektura uzasadnienia zaskarżonego rozstrzygnięcia. Pozbawienie praw publicznych zostało dostrzeżone przed Sądem I instancji, zaś kwestia ostracyzmu społecznego po zakończeniu odbywania kary nie została należycie wykazana przez wnioskodawców, dlatego słusznie nie legła u podstaw orzeczenia. Niezasadnym jest ponadto odwoływanie się do kwot zadośćuczynienia orzeczonych w innych sprawach tego rodzaju. Każde bowiem postępowanie jest inne i opiera się na niepowtarzalnych okolicznościach, których nie można odnieść bezpośrednio do osoby P. O. i jego działalności. Na marginesie powyższego dodać należy również, iż wysokość zadośćuczynienia w sprawie sygn. XII Ko 35/20, na którą powołuje się skarżący, została znacznie ograniczona w trakcie postępowania odwoławczego przed tut. Sądem (sygn. II AKa 195/21).
|