I USKP 60/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 12 sierpnia 2025 r.
SSN Bohdan Bieniek (przewodniczący, sprawozdawca)
SSA Ewelina Kocurek-Grabowska
SSN Dawid Miąsik
w sprawie z odwołania W. D.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w Rybniku
o prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 12 sierpnia 2025 r.,
skargi kasacyjnej ubezpieczonej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 5 września 2023 r., sygn. akt III AUa 733/22,
uchyla zaskarżony wyrok w całości i przekazuje sprawę do
ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach
postępowania kasacyjnego Sądowi Apelacyjnemu w Katowicach.
SSA Ewelina Kocurek-Grabowska Bohdan Bieniek Dawid Miąsik
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny w Katowicach, wyrokiem z dnia 5 września 2013 r., zmienił
zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Rybniku z dnia 8 lutego 2022 r. i oddalił
I USKP 60/25
2
odwołanie W. D. od decyzji organu rentowego z dnia 5 maja 2020 r. odmawiającej
ubezpieczonej prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy.
W sprawie ustalono, że odwołująca się, ukończyła zasadniczą szkolę
zawodową o kierunku laboranta chemicznego. Jednak nie pracowała w wyuczonym
zawodzie, lecz przez blisko 28 lat pracowała jako sprzedawca w branży mięsnej i
spożywczej (do września 2017 r.). W 2019 r. przeszła operację implantacji
stabilizatora międzykolczystego. Od tego czasu nie pracuje, utrzymuje się z darów z
PCK.
Do 30 listopada 2019 r. ubezpieczona była uprawniona do renty z tytułu
częściowej niezdolności do pracy z ogólnego stanu zdrowia z powodu przewlekłego
zespołu bólowego kręgosłupa L-S z dysfunkcją ruchową, dyskopatii L3-S1 oraz przy
rozpoznanej otyłości znacznej.
Sąd Okręgowy uznał, że odwołująca się jest (z przyczyn ortopedycznych,
neurologicznych) nadal niezdolna do pracy do 31 grudnia 2023 r., przy czym pominął
wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego neurochirurga,
bowiem z opinii lekarza medycyny pracy, ortopedy i neurologa – która zasługuje na
wiarę – wynika brak zdolności do wykonywania pracy, zwłaszcza wymagającej
wymuszonej pozycji ciała, dźwigania ciężarów, czyli typowych zajęć w pracy
sprzedawcy.
Sąd Apelacyjny uzupełnił postępowanie i dopuścił dowód z opinii biegłego
neurochirurga. Ów biegły uznał, że ubezpieczona jest zdolna do pracy zgodnej z
poziomem posiadanych kwalifikacji, bowiem po operacji nie ma powikłań, zaś stan
po badaniu przedmiotowym jest doby (układ nerwowy i układ ruchu). Za
stanowiskiem tej biegłej przemawiają zapisy w kartotece, w której nie opisano
objawów dysfunkcji kręgosłupa ani uszkodzenia układu nerwowego. Zdaniem biegłej,
ubezpieczona nie powinna wykonywać ciężkich fizycznych, ale aktualnie nie ma
przeciwwskazań do pracy zgodnie z jej kwalifikacjami, a przy założeniu podstawowej
dbałości o stan kręgosłupa (pod postacią istotnej redukcji masy ciała i regularnych
ćwiczeń „gorsetu mięśniowego”) można przyjąć, że jest osobą częściowo niezdolną
do pracy.
Sąd Apelacyjny uznał, że opinia biegłego neurochirurga zasługuje na
uwzględnienie, bowiem została wydana po przeprowadzeniu badania i zapoznaniu
I USKP 60/25
3
się z dostępną dokumentacją medyczną ubezpieczonej, a nadto odnosi się do
pozostałych opinii biegłych (neurologa, ortopedy i lekarza medycyny pracy), jakie
zostały dopuszczone w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji.
Dalej Sąd odwoławczy zauważył, że Sąd Okręgowy oparł się wyłącznie na
opinii jednego zespołu biegłych, pomijając wnioski wynikające z drugiego zespołu
biegłych. Tymczasem w sprawie wypowiadało się dwóch biegłych ortopedów
(zasadnicza patologia dotyczyła układu ruchu ubezpieczonej) przedstawiających
sądowi odmienne wnioski, zaś Sąd pierwszej instancji samodzielnie - w ocenie
organu rentowego dowolnie - uznał wyższość opinii zgodnej z oczekiwaniami
odwołującej się, mimo że wyjaśnienie zarzutów organu rentowego oraz sprzeczności
między opiniami wymagało wiedzy specjalnej. Dalej należy podnieść, że w badaniach
neurologicznych nie opisano istotnych objawów spowodowanych uciskiem na
struktury nerwowe w obrębie kręgosłupa, mogących ograniczać zdolność do pracy
ubezpieczonej (tak objawów korzeniowych rozciągowych jak i ubytkowych). Przy
utrzymujących się długotrwale konfliktach ze strukturami neurologicznymi takie
objawy byłyby już wyraźne.
Z kolei odnośnie do mechaniki kręgosłupa ocena biegłych, którym zawierzył
Sąd pierwszej instancji, dość istotnie różni się od oceny pozwanego oraz pierwszego
zespołu biegłych. W końcu nie można podzielić argumentu Sądu Okręgowego, że
przywołana przez ten Sąd opinia zespołu jest bardziej przekonywująca, bowiem w
jego składzie znajdował się biegły z zakresu medycyny pracy. Ów biegły jest
doświadczonym internistą i hematologiem, ale nie jest specjalistą w zakresie patologii
układu ruchu i układu nerwowego. Ważąc powyższe argumenty, Sąd Apelacyjny
uznał, że ubezpieczona jest zdolna do pracy i nie spełnia przesłanek z art. 57 ust. 1
pkt 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu
Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2023 r., poz. 1251).
Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżył w całości skargą kasacyjną pełnomocnik
odwołującej się, wskazując na naruszenie przepisów postępowania, mające istotny
wpływ na wynik sprawy, to jest: (-) art. 227 k.p.c. i 278 k.p.c. w związku z art. 2352 §
1 pkt 5 k.p.c., przez niewłaściwe przyjęcie, że zachodzą okoliczności uprawniające
Sąd do pominięcia dowodu z opinii lekarskiej z udziałem innego biegłego - jako
mającego zmierzać jedynie do przedłużenia postępowania - podczas gdy
I USKP 60/25
4
przeprowadzenie wnioskowanego dowodu było niezbędne do prawidłowego
ustalenia, czy ubezpieczona nadal, po dniu 30 listopada 2019 r., pozostaje częściowo
niezdolna do pracy, co stanowiło istotę postępowania; (-) art. 1481 § 1 k.p.c. w
związku z art. 224 § 3 k.p.c., polegające na pominięciu przez Sąd Apelacyjny dowodu
z opinii lekarskiej z udziałem innego biegłego i wydania wyroku niekorzystnego w
stosunku do odwołującej się, bez uprzedniego powiadomienia o tym fakcie stron
postępowania, co skutkowało pozbawieniem odwołującej się możliwości obrony
swych praw przez wypowiedzenie się odnośnie do pominiętego dowodu, wyników
postępowania oraz możliwości złożenia dalszych wniosków dowodowych.
Skarżący wskazał również na naruszenie prawa materialnego, a to art. 57 w
związku z art. 12 ust. 1 i 3 ustawy emerytalnej, przez dokonanie ich błędnej wykładni,
skutkującej przyjęciem, że ubezpieczona nie spełniła ustawowych przesłanek do
nabycia prawa do renty z uwagi na okoliczność, iż nie jest ona częściowo niezdolna
do pracy po dniu 30 listopada 2019 r.
Mając powyższe na uwadze, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego
wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w
Katowicach.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwany wniósł o wydanie postanowienia
o odmowie przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania oraz zasądzenie zwrotu
kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest zasadna.
Skarżąca skoncentrowała się na dwóch wątkach. Pierwszy z nich dotyka
błędów, jakie miały wystąpić w czasie procedowania przed Sądem odwoławczym, to
jest bezpodstawne zaniechanie kontynuacji postępowania dowodowego (pominięcie
dowodu z opinii biegłego lekarza), a tym samym niewyjaśnienie, czy ubezpieczona
– po dniu 30 listopada 2019 r. – jest nadal częściowo niezdolna do pracy. Po wtóre,
Sąd Apelacyjny procedował na posiedzeniu niejawnym i rozstrzygając w ten sposób
wniosek o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego, pozbawił odwołującą się
I USKP 60/25
5
możliwości obrony swych praw, skoro nie mogła wypowiedzieć się odnośnie do tego
wniosku i ewentualnego złożenia innych wniosków dowodowych.
Prawidłowe wyodrębnienie standardu postępowania w analizowanej sprawie
(także w innych sprawach o rentę z tytułu niezdolności do pracy) wymaga
uchwycenia szerszego kontekstu sytuacyjnego. I tak Sąd pierwszej instancji przyznał
ubezpieczonej prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy. Apelację od tego
wyroku złożył organ rentowy, który nie domagał się wyznaczenia rozprawy, lecz
wnosił o poszerzenie materiału dowodowego i dopuszczenie dowodu z opinii
biegłego lekarza specjalisty. W odpowiedzi na apelację odwołująca się oponowała
temu, przedkładając zaświadczenie lekarskie, z którego – jak twierdziła- wynika
pośrednio argument o istnieniu niezdolności do pracy na dalszy czas.
Sąd Apelacyjny zarządzeniem z dnia 21 września 2022 r. wyznaczył w sprawie
termin posiedzenia niejawnego (na dzień 18 listopada 2022 r.) i kontynuował
postępowanie dowodowe (dopuścił dowód z opinii biegłego neurochirurga). Opinia
ta nie była korzystna w odniesieniu do odwołującej się i po jej doręczeniu
ubezpieczona zgłosiła zarzuty do niej (k-276), co skutkowało dopuszczeniem
dowodu z opinii uzupełniającej lekarza neurochirurga. Ów lekarz podtrzymał swoje
dotychczasowe wnioski, a odwołująca się (k-301) domagała się dopuszczenia
dowodu z opinii nowego biegłego lekarza specjalisty. Sąd Apelacyjny na posiedzeniu
niejawnym w dniu 5 września 2023 r. pominął wniosek odwołującej się o
dopuszczenie kolejnego dowodu z opinii biegłego (art. 2352 § 1 pkt 5 k.p.c.) i tego
samego dnia wydał zaskarżony skargą kasacyjną wyrok.
Wydanie wyroku na posiedzeniu niejawnym z jednoczesnym pominięciem
kolejnych wniosków nie spowodowało nieważności postępowania (art. 379 pkt 5
k.p.c.). Owszem priorytet szybkości postępowania nie może w każdym wypadku
niweczyć zasady jawności procesu, w szczególności gdy sprawie zostało wydane
zarządzenie o wyznaczeniu składu trzech sędziów ze względu na jej zawiłość (k-304).
Nie oznacza to jednak automatycznie nieważności postępowania, przy
uwzględnieniu nawet tego, że rozpoznanie apelacji na posiedzeniu niejawnym może
prowadzić do pozbawienia strony możności obrony swych praw, gdy w związku
z nieprzeprowadzeniem rozprawy została pozbawiona możliwości wypowiedzenia
się i przedstawienia swojego stanowiska także w toku postępowania w drugiej
I USKP 60/25
6
instancji. Konkluzja ta nawiązuje do utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego,
że ten rodzaj nieważności postępowania (art. 379 pkt 5 k.p.c.) zachodzi wówczas,
gdy strona procesu, wbrew swej woli, zostaje faktycznie pozbawiona możności
działania (por. zamiast wielu wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2025 r.,
III USKP 113/24, LEX nr 3899563). Jest tak, gdy w wyniku wadliwości procesowych
sądu lub strony przeciwnej, będących skutkiem naruszenia konkretnych przepisów
Kodeksu postępowania cywilnego, strona np. nie mogła - wbrew swej woli - brać i nie
brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części. Tak więc nieważność
postępowania występuje wtedy, gdy strona postępowania wbrew swej woli zostanie
faktycznie pozbawiona możności działania w postępowaniu lub jego istotnej części.
Stwierdzenie, czy taki stan nastąpił, wymaga zatem rozważenia, czy w konkretnej
sprawie nastąpiło naruszenie przepisów procesowych, czy uchybienie to miało wpływ
na możność działania strony oraz czy pomimo zaistnienia tych dwóch przesłanek,
strona mogła bronić swoich praw. Tylko przy kumulatywnym spełnieniu tych
wszystkich przesłanek można mówić o skutkującym nieważnością postępowania
pozbawieniu strony możliwości obrony swoich praw (art. 379 pkt 5 k.p.c.). Dlatego
nie każde naruszenie przepisów proceduralnych może być w ten sposób traktowane
(por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 9 lipca 2014 r., I PK 316/13, LEX nr
1511811; z dnia 1 marca 2018 r., III PK 19/17, LEX nr 2496285; z dnia 8 stycznia
2020 r., II UK 199/18, LEX nr 3220794). Okoliczności powoływane przez skarżącą
wskazują, że przed Sądem drugiej instancji nie została pozbawiona możliwości
obrony swoich praw przez, bowiem doręczono jej opinię i umożliwiono zajęcie co do
niej stanowiska. W grę wchodzą więc ewentualnie inne uchybienia procesowe, o
których mowa w dalszej części uzasadnienia.
Uzupełnieniem tła jest sytuacja, w której Sąd odwoławczy, pomijając dalsze
wnioski strony o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, procedował odmiennie,
to jest zmienił zaskarżony wyrok i oddalił odwołanie od decyzji organu rentowego.
Oczywiście wyrok reformatoryjny jest wpisany w istotę postępowania cywilnego
i konweniuje z mechanizmem ponownego rozpoznania sprawy przez sąd drugiej
instancji (system apelacji pełnej). Jednak przy tej okazji nie mogą być pomijane inne
równorzędnie ważne cechy postępowania cywilnego, na przykład zasada jawności
(i ograniczenia w jej stosowaniu), tak by ostatecznie doszło do skutecznego
I USKP 60/25
7
rozstrzygnięcia problemu prawnego (tu oceny przesłanek otwierających drogę do
przyznania świadczenia rentowego). W każdym przypadku chodzi o to, by stronie
zagwarantować prawo do rzetelnego procesu, w tym do bycia wysłuchanym, tak by
doszło do przedstawienia swojego stanowiska, które uwzględni okoliczności
faktyczne lub prawne występujące w sporze (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia
29 listopada 2017 r., II CSK 156/17, LEX nr 2428773).
Owszem art. 374 k.p.c. dopuszcza możliwość rozpoznania apelacji przez sąd
drugiej instancji na posiedzeniu niejawnym. Nie jest jednak decyzja dyskrecjonalna
sądu, lecz wypadkowa przebiegu postępowania, skoro sama norma przewiduje
odstępstwo od jawnego rozpoznania sprawy tylko wówczas, gdy przeprowadzenie
rozprawy nie jest konieczne. Nie chodzi tu tylko o to, że strona w apelacji (odpowiedzi
na nią) nie składa wniosku o przeprowadzenie rozprawy, bowiem należy uwzględnić
okoliczności indywidualne konkretnego przypadku. Ten zaś w sprawie pokazuje dwie
zmienne. Po pierwsze, Sąd odwoławczy uwzględnia wniosek pozwanego
i dopuszcza nowy dowód z opinii biegłego, po wtóre, tego dowodu nie konfrontuje z
innymi dowodami w sprawie (innymi opiniami), przypisując mu niejako rolę dowodu
silniejszego niż inne stanowiska biegłych lekarzy. W końcu sprawa została
rozpoznana w składzie trzech sędziów zawodowych z uwagi na jej zawiłość, co może
wstępnie oznaczać, że dostrzeżono problemy prawne, których nie widział Sąd
pierwszej instancji.
Sąd Apelacyjny kontynuował postępowania dowodowe i dopuścił dowód z
opinii oraz opinii uzupełniającej biegłego lekarza. Ten zaś w swych opiniach wyrażał
stanowiska (przedstawiał wnioski) niekorzystne z punktu widzenia dalszego
zachowania prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy. Oznacza to, że Sąd
Apelacyjny wyrokował na podstawie innego (szerszego) materiału dowodowego.
Tym samym powstaje pytanie, czy taka sytuacja oznacza pozostawienie sądowi
orzekającemu swobodnej oceny w zakresie obowiązku przeprowadzenia rozprawy.
Przecież za odstąpieniem od gwarantowanego konstytucyjne prawa do jawnego
rozpoznania spawy muszą (powinny) przemawiać jakieś ważne racje, które nie będą
godzić w prawo do sądu rozumiane jako dostęp do sądu odwoławczego, który
zgromadził nowy (bo wnioskowany przez stronę przeciwną) materiał dowodowy, a
ten materiał ma wpływ na wynik sprawy. Niewątpliwie art. 1481 i art. 374 k.p.c.
I USKP 60/25
8
stanowią, że „sąd może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym”, a zatem
każdorazowo aktualizuje się potrzeba oceny, czy ziścił się wyjątek od zasady, jakim
jest jawne rozpoznanie sprawy.
Idąc dalej, gdy sąd odwoławczy rozstrzyga na tym samym materiale
dowodowym, strony nie domagały się przeprowadzenia rozprawy albo kolejny dowód
z opinii biegłego potwierdza wcześniej wyrażone stanowiska, to w stopniu wielce
prawdopodobnym niejawne rozpoznanie sprawy nie spowoduje naruszenia zasady
równości „broni” w postępowaniu cywilnym, zaś złożenie przez stronę zarzutów do
kolejnej opinii pozwala na ich pominięcie. Z kolei, gdy sąd dopuszcza dowody z opinii
biegłego lekarza, a wynik sprawy jest zależny od medycznego spojrzenia na kwestię
zdolności do pracy i ta opinia postępowaniu apelacyjnym ma przybrać postać
dowodu decydującego w sprawie (chociaż inne równorzędne opinie medyczne
wysuwały odmienne wnioski co do stopnia niezdolności odwołującej się do pracy), to
co najmniej sąd odwoławczy powinien rozważyć jawne rozpoznanie sprawy,
zwłaszcza że rozpoznawał ją w składzie trzech sędziów zawodowych z uwagi na
stopień jej zawiłości. Ta zawiłość wynika z tego, że – jak zaznacza skarżący w piśmie
z dnia 18 lipca 2023 r. (k-301v) - przy tych samych opisach medycznych inne składy
biegłych lekarzy dostrzegały podstawy do zaliczenia odwołującej się do grona osób
niezdolnych do pracy. Taki stan rzeczy nie upoważnia do jednoczesnego pominięcia
wniosku ubezpieczonej o dopuszczenie dowodu z opinii innego lekarza (k-307) i
jednoczesnego wydania wyroku (k-308) na posiedzeniu niejawnym. Tak czy inaczej
w skardze kasacyjnej brak odwołania do art. 374 k.p.c. (kontroli podlega wyrok sądu
drugiej instancji, a wskazany art. 1481 k.p.c. odnosi się do postępowania przed
sądem pierwszej instancji).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się jednolicie, że co do zasady
w przypadku stwierdzenia różnych schorzeń przez biegłych różnych specjalności
istnieje potrzeba sporządzenia przez nich opinii łącznej, bądź konieczność powołania
biegłego z zakresu medycyny pracy, który dokona całościowej oceny wpływu
wszystkich zidentyfikowanych schorzeń oraz stopnia ich nasilenia i wpływu na
niezdolność do wykonywania pracy. Uzasadnione wątpliwości skutkujące
koniecznością zasięgnięcia dodatkowych, bądź nowych opinii biegłych albo opinii
łącznej, powstają nie tylko wówczas gdy zastrzeżenia budzi treść i wnioski
I USKP 60/25
9
poszczególnych opinii, ale także wtedy, gdy każda opinia stwierdza u
ubezpieczonego określone schorzenia a nie zostanie wydana opinia łączna
(przykładowo zamiast wielu wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 października I USKP
120/21, LEX nr 3458112). Sąd Najwyższy podkreśla przy tym, że integralność
ludzkiego organizmu wyklucza badanie jego dolegliwości w taki sposób, iżby
wypowiadali się o nich odrębnie specjaliści z różnych dziedzin wiedzy medycznej i
każdy z nich w swoim tylko zakresie oceniał stopień uszczerbku na zdrowiu i jego
wpływ na pracowniczą zdolność do zarobkowania (wyrok z dnia 3 października
1997 r., II UKN 288/97, OSNAPiUS 1998 nr 15, poz. 459). Zasada ta nie ma
bezwzględnego charakteru, gdyż jej zastosowanie uzależnione jest od okoliczności
faktycznych konkretnej sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 września
2015 r., I UK 430/14, LEX nr 1809930 czy z dnia 25 kwietnia 2017 r., II UK 192/16,
LEX nr 2312023). Przepisy Kodeksu postępowania cywilnego nie wymagają bowiem,
by biegli zawsze składali w takich przypadkach jedną wspólną opinię (wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 10 września 2020 r., III UK 112/19, OSNP 2021 nr 8, poz. 94).
Jednakże sąd nie może samodzielnie dokonać ustalenia dotyczącego stanu zdrowia
i stopnia naruszenia sprawności organizmu pod kątem zachowania lub braku
zdolności do pracy. Ograniczenie samodzielności sądu w zakresie dokonywania
ustaleń wymagających wiadomości specjalnych, wynikające z art. 278 k.p.c. (ten
przepis został powołany w skardze kasacyjnej) obejmuje w szczególności ocenę
wzajemnego powiązania ustalonych schorzeń i skutków tych relacji oraz
stosowanych procedur leczniczych dla ustalenia przesłanki niezdolności do pracy
(por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 3 listopada 2009 r., I UK 138/09, LEX nr
570122 oraz z dnia 26 lipca 2011 r., I UK 29/11, LEX nr 1026622).
W rozpoznawanej sprawie wskazano (Sąd Okręgowy), że ubezpieczona
z przyczyn ortopedycznych i neurologicznych jest częściowo niezdolna do pracy.
W Sądzie pierwszej instancji wypowiadał się również lekarz medycyny pracy, zaś
w toku postępowania odwoławczego opinię do sprawy złożył neurochirurg.
Oczywiście dopuszczenie dowodu z opinii tego biegłego było przez Sąd odwoławczy
uprawnione, niemniej integralność ludzkiego organizmu i ze względu na
występowanie dolegliwości, na które cierpi ubezpieczona - konieczne było co
najmniej skonfrontowanie wyników (ocen) poszczególnych biegłych lekarzy, a
I USKP 60/25
10
jednym ze sposobów rozwiązania takiej sytuacji może być uzyskanie łącznej opinii,
która pozwoli na całościową ocenę stanu zdrowia ubezpieczonej, a w konsekwencji
rozstrzygnięcie o jej ewentualnej zdolności do pracy, zwłaszcza że dotychczas
pobierała świadczenie rentowe. Ten wątek powinien ułatwiać wypracowanie
stanowiska, bowiem kontroli podlegać będzie sytuacja, czy zastosowane leczenie
pozwoliło odzyskać zdolność do pracy, czy też nie. W tym miejscu nabiera znaczenia
prawidłowe odkodowanie formalnych i faktycznych umiejętności do pracy w
określonym zawodzie, bowiem ostateczna ocena, czy ubezpieczona jest, czy nie jest
zdolna do pracy, musi uwzględniać także inne elementy poza naruszeniem
sprawności organizmu, w tym zwłaszcza poziom kwalifikacji, możliwość
zarobkowania w zakresie tych kwalifikacji, możliwość wykonywania dotychczasowej
pracy lub podjęcia innej pracy oraz celowość przekwalifikowania zawodowego, z
uwzględnieniem rodzaju i charakteru dotychczas wykonywanej pracy, poziomu
wykształcenia, wieku i predyspozycji psychofizycznych.
W sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, w ramach przysługującej
sądowi z mocy art. 232 k.p.c. inicjatywy dowodowej, powinno dojść do dalszego
procedowania, tak by jeden dowód medyczny nie był „kartą atutową” silniejszą niż
inne opinie sporządzone w sprawie. Oparcie werdyktu na stanowisku lekarza jednej
specjalności, a pominięcie innych może być poczytywane (i de facto jest) jako
okoliczność mająca wpływ na wynik sprawy, rozumiany jako wyjaśnienie wszystkich
istotnych i spornych okoliczności (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2011 r.,
I UK 29/11, LEX nr 1026622). W rozpoznawanej sprawie zabrakło dotychczas
stanowczej oceny Sądu rozstrzygającego sprawę, że „suma" stwierdzonych u
skarżącej schorzeń, ich natężenie i wzajemne oddziaływanie powoduje skutek (bądź
nie powoduje takiego skutku) w postaci niezdolności do pracy. Do łącznej,
kompleksowej oceny stanu zdrowia skarżącej wymagane są wiadomości specjalne,
co sprawia, że konieczne jest zasięgnięcie dodatkowej opinii tych samych biegłych
(art. 286 k.p.c.) albo łącznej opinii wszystkich opiniujących dotychczas biegłych
poszczególnych specjalności (art. 285 § 2 k.p.c.). Jak stwierdził Sąd Najwyższy
w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 listopada 2009 r., I UK 138/09 (LEX nr 570122),
zwrot „może” nie oznacza w tym przypadku przypisania sądowi uprawnienia do
podjęcia dyskrecjonalnej decyzji, lecz nałożenie obowiązku przeprowadzenia
I USKP 60/25
11
dowodu z dodatkowej opinii wówczas, gdy kompleksowe ustalenie powiązań
występujących między już ustalonymi (na podstawie opinii biegłych) okolicznościami
wymaga wiadomości specjalnych, w szczególności gdy są to wnioski wzajemnie się
wykluczające.
W rezultacie skarga kasacyjna ma uzasadnione podstawy, przede wszystkich
ze względu na naruszenie przepisów prawa procesowego (art. 278 k.p.c.) w
następstwie czego doszło do nieprawidłowego zastosowania przepisów prawa
materialnego, a mianowicie art. 12 i 13 oraz art. ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o
emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst: Dz.U.
z 2024 r., poz. 1631 ze zm.), regulujących prawo do świadczenia rentowego z tytułu
niezdolności do pracy. Sąd Apelacyjny zastosował bowiem przepisy prawa
materialnego do nieustalonego w wystarczającym stopniu stanu faktycznego, a w
takiej sytuacji zarzuty naruszenia prawa materialnego uchylają się spod kontroli
kasacyjnej w sytuacji, gdy nie doszło do ustalenia w prawidłowy sposób stanu
faktycznego jako warunku niezbędnego do prawidłowego zastosowania prawa
materialnego.
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł z mocy art. 39815 § 1 k.p.c. oraz art. 108
§ 2 w związku z art. 39821 k.p.c.
AGM
[a.ł]