I USKP 3/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 17 listopada 2025 r.
SSN Robert Stefanicki (przewodniczący)
SSN Leszek Bielecki
SSN Renata Żywicka (sprawozdawca)
w sprawie z odwołania M.G. i P.G.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Koszalinie
o ubezpieczenie społeczne,
po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w dniu 17 listopada 2025 r.,
skargi kasacyjnej P.G. od wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 23
czerwca 2023 r., sygn. akt III AUa 697/22,
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi
Apelacyjnemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania
i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
[I.T.]
UZASADNIENIE
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Koszalinie, decyzją z dnia
18 maja 2022 r., stwierdził, że M.G. - nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom
emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu oraz dobrowolnemu ubezpieczeniu
I USKP 3/25
2
chorobowemu jako osoba wykonująca umowę zlecenia u płatnika składek P.G. od
dnia 23 listopada 2021 r.; - podlega obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu,
rentowym oraz wypadkowemu jako osoba współpracująca z osobą prowadzącą
działalność gospodarczą P.G. od 23 listopada 2021 r.; - podstawy wymiaru składek
na ubezpieczenia emerytalne, rentowe oraz wypadkowe z tytułu współpracy z osobą
prowadzącą działalność gospodarczą P.G. wyniosły w następujących okresach: -
11/2021 - 841.44 zł, - 12/2021 -3 155.40 zł, - 1.2.3/2022 - 3 553.20 zł za każdy
miesiąc.
Od powyższej decyzji odwołanie wniosła osobiście M.G., zaś w imieniu P.G.
uczynił to profesjonalny pełnomocnik, wnosząc o zmianę zaskarżonej decyzji
poprzez ustalenie, że M.G. podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom:
emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu oraz dobrowolnemu ubezpieczeniu
chorobowemu jako osoba wykonująca umowę zlecenia u płatnika składek P.G. od
dnia 23 listopada 2021 r., ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie
sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od organu rentowego na
rzecz wnioskodawcy zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm
przepisanych.
W imieniu organu rentowego, w odpowiedzi na odwołania, wniesiono o ich
oddalenie oraz o zasądzenie od odwołujących na rzecz organu rentowego kosztów
zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy w Koszalinie wyrokiem z dnia 4 października 2022 r.
IV U 428/22, zmienił zaskarżoną decyzję stwierdzając, że M.G. od 23 listopada
2021 r. nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym oraz
wypadkowemu jako osoba współpracująca z osobą prowadzącą działalność
gospodarczą – P.G., natomiast podlega obowiązkowym ubezpieczeniom:
emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu oraz dobrowolnemu ubezpieczeniu
chorobowemu jako osoba wykonująca umowy zlecenia u płatnika składek P.G.,
prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą O. w K., w okresie od 23 listopada
2021 r., zaś podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia z tego tytułu wynoszą: - w
listopadzie 2021 r. – 0, - w grudniu 2021 r. - 900 zł, - w styczniu 2022 r. – 2.910 zł, -
w okresie od lutego do marca 2022 r. – 3.000 zł za każdy z miesięcy (pkt I).
I USKP 3/25
3
Jednocześnie sąd zasądził od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w
Koszalinie na rzecz P.G. kwotę 180 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa
procesowego, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się
niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty (pkt II).
Sąd Okręgowy oparł swoje rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach
faktycznych i rozważaniach prawnych.
Odwołująca M.G. urodziła się […] 1983 r. W dniu 13 stycznia 2007 r. zawarła
związek małżeński z odwołującym P.G. Od tego czasu prowadzą wspólne
gospodarstwo domowe, mając na utrzymaniu dzieci.
W dniu 18 kwietnia 2007 r. odwołująca uzyskała tytuł zawodowy magistra
ekonomii w zakresie ekonomii sektora publicznego i samorządowego na Politechnice
[…]. Od 1 października 2008 r. do 27 marca 2010 r. była zatrudniona w […] oddziale
Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Wydziale Spraw Pracowniczych na stanowisku
starszego referenta. Od 22 marca 2010 r. do 31 grudnia 2014 r. pracowała w […]
Wojewódzkiej Komendzie Ochotniczych Hufców Pracy w S. na stanowisku
specjalisty ds. ekonomiczno- administracyjnych.
Odwołujący P.G. od lat był zatrudniony na podstawie umowy o pracę w pełnym
wymiarze czasu pracy. W dniu 27 września 2019 r. rozpoczął dodatkowo
prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej pod firmą O. z siedzibą w K.,
przy ulicy […]. Dodatkowo działalność ta jest wykonywana w K., przy ul. […]. Jej
przedmiotem jest obróbka mechaniczna elementów metalowych. Odwołujący tworzy
maszyny do obróbki metali, których następnie używa w przedsiębiorstwie celem
wytwarzania elementów metalowych na zamówienie innych przedsiębiorstw, bądź
też zbywa wytworzone maszyny na rzecz klientów. Charakter działalności powoduje,
że przynosi ona stały, choć nieregularny wzrost przychodów, co wiąże się z długimi
okresami projektowania i budowania maszyn, następnie wykorzystywanych lub
zbywanych.
Przez lata pomiędzy małżonkami panował uzgodniony w sposób dorozumiany
podział obowiązków domowych. P.G. zarabiał na utrzymanie w pracy oraz prowadząc
przedsiębiorstwo, natomiast M.G. zajmowała się wychowywaniem dzieci. W związku
z tym, że sytuacja materialna rodziny polepszyła się dzięki przedsiębiorczości
odwołującego, małżonkowie ustalili, iż odwołująca wyręczy go w pełnionych dotąd
I USKP 3/25
4
przezeń osobiście obowiązkach administracyjnych i księgowych przedsiębiorstwa,
aby mógł spędzać czas wolny z dziećmi.
W związku z tym w dniu 22 listopada 2021 r. małżonkowie zawarli umowę
zlecenia na czas określony od 23 listopada 2021 r. do 31 grudnia 2022 r., w której
przewidziano wykonywanie przez M.G. następujących czynności na rzecz
przedsiębiorstwa P.G.: prowadzenie księgi przychodów i rozchodów, ewidencji VAT,
ewidencji środków trwałych, sporządzanie deklaracji PIT, VAT, JPK, prowadzenie
rozliczeń z ZUS, prowadzenie obsługi banku, zaopatrzenie. Dotąd wszystkimi tymi
kwestiami zajmował się osobiście odwołujący, korzystając z pomocy swojej mamy,
wieloletniej księgowej.
Z tytułu wykonywanych czynności zleceniobiorczyni miała otrzymywać
wynagrodzenie w kwocie 30 zł brutto za godzinę pracy, płatne w ciągu 7 dni po
wystawieniu rachunku. Zleceniobiorczyni zobowiązywała się do wykonywania
czynności z należytą starannością i nie powierzania ich wykonania osobie trzeciej
bez uprzedniego zezwolenia zleceniodawcy. Przy zawieraniu umowy M.G.
oświadczyła, że nie jest nigdzie zatrudniona na podstawie umowy o pracę i nie
posiada innego tytułu do ubezpieczeń społecznych.
Małżonkowie zdecydowali się na zawarcie umowy również ze względu na to,
że P.G. potrzebował osoby zaufanej, by uniknąć ryzyka ujawnienia tajemnic
przedsiębiorstwa związanych z autorskimi projektami maszyn. Odwołująca
potrzebowała natomiast elastycznego zatrudnienia, by mogła łączyć je z
wychowywaniem dzieci.
W ramach prowadzonej działalności odwołujący zatrudniał ponadto dwóch
innych pracowników, również w oparciu o umowy zlecenia, na stanowiskach
związanym z budową maszyn i wykonywanymi za ich pomocą usługami. Świadczą
oni pracę w zależności od aktualnych potrzeb pracodawcy i własnych możliwości,
jeden z nich oprócz tego osobiście zajmuje się opieką nad dzieckiem, pracuje od
osiemdziesięciu kilku do stu dwudziestu godzin miesięcznie, ma elastyczne godziny
pracy.
W praktyce, na podstawie zawartej umowy odwołująca zajmowała się
prowadzeniem ogółu dokumentacji firmy, obsługą spraw bankowych oraz
zaopatrzeniem, tj. zamówieniami i odbiorem części. Prowadziła księgę podatkową,
I USKP 3/25
5
ewidencję sprzedaży i zakupów, wystawiała faktury sprzedaży oraz za wykonane
usługi. Zajmowała się systemem obsługi bazy danych gospodarki odpadami.
Obsługiwała korespondencję i zamówienia przychodzące do firmy. Przygotowywała
umowy zlecenia dla pozostałych pracowników i zgłaszała ich do ZUS. Kontaktowała
się z kontrahentami. Pracowała w godzinach, na jakie pozwalał jej harmonogram
zadań związanych z wychowywaniem dzieci. Rozliczała się z wykonanej pracy na
podstawie ewidencji godzin przepracowanych w poszczególnych dniach. Obowiązki
wykonywała w dni powszednie, o różnych porach. Odwołująca wykonywała pracę w
domu, jedynie w razie potrzeby jeździła na halę produkcyjną przedsiębiorstwa, gdzie
nie było osobnego miejsca pracy, a jedynie wyznaczone miejsce składowania
dokumentacji. Wynagrodzenie było przelewane na konto bankowe po przedstawieniu
rachunku ewidencjonującego liczbę godzin przepracowanych w danym miesiącu,
podobnie jak innym zleceniobiorcom.
P.G. poza okresem wdrożenia w obowiązki, nie wydawał jej żadnych poleceń
i nie kontrolował czasu i sposobu wykonywania przez nią pracy. Wszystkie decyzje
co do kierunków rozwoju działalności podejmował osobiście, na nim spoczywały
wszelkie kwestie biznesowe i związane z produkcją. Osobiście dokonywał również
zamówień części i półproduktów.
M.G. wykonała prace według następującego harmonogramu: -w listopadzie
2021 r. przez 30 godzin, za co otrzymała wynagrodzenie w kwocie 900 zł brutto
(661.72 zł netto), - w grudniu 2021 r. przez 97 godzin, za wynagrodzeniem 2 910 zł
brutto (1943.04 zł netto), - w styczniu 2022 r. przez 100 godzin, za wynagrodzeniem
3 000 zł brutto (2 204.72 zł netto), - w lutym 2022 r. 100 godzin, za wynagrodzeniem
3 000 zł brutto (2 204.72 zł netto). Wynagrodzenie było przelewane na konto
bankowe prowadzone dla odwołującej. W dniu 7 grudnia 2021 r. otrzymała kwotę
661.72 zł. W dniu 9 stycznia 2022 r. - 1943.04 zł, w dniu 10 lutego 2022 r. – 2 204.72
zł, w dniu 10 marca 2022 r. - 2 204.72 zł.
W okresie od 3 marca 2022 r. do 19 maja 2022 r. M.G. uzyskiwała orzeczenia
lekarskie o niezdolności do pracy w związku z ciążą. Małżonkowie mają zamiar w
przyszłości kontynuować współpracę na dotąd przyjętych zasadach.
Od 1 listopada 2021 r. do 11 listopada 2021 r. P.G. dokonał zgłoszenia M.G.
do ubezpieczeń społecznych jako osoby z nim współpracującej. Następnie dokonano
I USKP 3/25
6
korekty i od 23 listopada 2021 r. zgłosił ją do ubezpieczeń społecznych na podstawie
umowy zlecenia. Za okres zgłoszenia M.G. jako zleceniobiorcy przekazał dokumenty
rozliczeniowe wykazując podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne w
wysokości: -11/2021 -0, -12/2021 - 900 zł: -1/2022 -2 910 zł; -2,3/2022 - 3 000 zł za
każdy z miesięcy.
Sąd Okręgowy wyjaśnił, że w niniejszym postępowaniu podlegał badaniu
rzeczywisty charakter zawartego pomiędzy odwołującymi się małżonkami stosunku
zatrudnienia. Zdaniem Sądu Okręgowego przy ustalaniu podstawy podlegania
ubezpieczeniom jaką jest współpraca z osobą prowadzącą pozarolniczą działalność
gospodarczą nie można tracić z pola widzenia art. 8 ust. 2 ustawy systemowej,
zgodnie z którą podstawą ubezpieczenia społecznego dla danego zatrudnionego
może być taka współpraca wyłącznie wtedy, gdy jest on pracownikiem ewentualnie
również gdy z danym przedsiębiorcą nie wiąże go żaden formalnoprawny stosunek,
a zamiast tego pełni on czynności konkludentnie noszące znamiona „współpracy”
z przedsiębiorcą, pod warunkiem, że pozostaje z nim we wspólnym gospodarstwie
domowym jako członek najbliższej rodziny. Gdy zaś pomiędzy przedsiębiorcą a takim
pozostającym we wspólnym gospodarstwie członkiem rodziny zostaje nawiązana
umowa zlecenia czy też równoważna z nią umowa o świadczenie usług, to a contrario
brak jest przesłanek do przyjęcia, by podstawą objęcia takiego zatrudnionego
ubezpieczeniami społecznymi była współpraca z przedsiębiorcą. Prowadzi to do
wniosku, że winna nią być umowa zlecenia (o świadczenie usług) na zasadach
ogólnych. Przeciwne uznanie, zdaniem Sądu Okręgowego, prowadziłoby do
wniosku, że zbędna byłaby także regulacja art. 8 ust. 2. gdyż także zatrudnienie w
ramach stosunku pracy stanowi niewątpliwie formę „współpracy” przy prowadzeniu
działalności.
Sąd pierwszej instancji przypomniał, że ustawa z dnia 13 października 1998 r.
o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jednolity - Dz.U. z 2022 r. poz. 1009) nie
zawiera legalnej definicji pojęcia współpracy przy prowadzeniu działalności
gospodarczej, dlatego w tym zakresie można odwołać się do bogatego orzecznictwa
sądowego, w którym wyłoniono określone kryteria kwalifikujące. W ocenie Sądu
Okręgowego współpraca osoby bliskiej ma przynosić wymierny efekt ekonomiczny
(dochód, zysk). Z terminem współpraca wiąże się także cecha stałości, w sensie
I USKP 3/25
7
stabilności ekonomiczno-zawodowej osoby współpracującej. Nie chodzi zatem o
pomoc i wsparcie czasowe (tymczasowe), wymuszone sytuacją życiową. Zdaniem
Sądu Okręgowego doniosłość ma również związanie osoby współpracującej z
rodzajem działalności wykonywanej w ramach współpracy przy prowadzeniu
działalności gospodarczej. Nie musi to być dla osoby współpracującej jedyne źródło
dochodów, ważne jest jednak, by było to źródło istotne. W związku z tym
wykonywana przez osobę współpracującą działalność powinna charakteryzować się
zorganizowaniem i pewną ciągłością, istotnym zaangażowaniem czasowym, co w
niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Sąd Okręgowy podkreślił, iż w treści art. 8 ust. 2 ustawy systemowej wyraźnie
wskazano, że jeżeli kryteria określone dla osób współpracujących spełnia pracownik,
to dla celów ubezpieczeń społecznych jest traktowany jak osoba współpracująca.
Takiego domniemania nie przyjęto dla małżonka - zleceniobiorcy. Dopuszczalne jest
zatem zawarcie umowy zlecenia przez małżonka przedsiębiorcy z tym
przedsiębiorcą, a jeżeli umowa taka jest faktycznie wykonywana, to nie zachodzą
podstawy do objęcia ubezpieczeniem społecznym z tytułu współpracy. Zdaniem
Sądu Okręgowego traktowanie umowy zlecenia automatycznie jako formy
„współpracy” przy prowadzeniu działalności gospodarczej nie ma bowiem oparcia w
przepisach prawa, tak jak ma to miejsce w przypadku stosunku pracy zawartego z
osobą najbliższą (art. 8 ust. 2).
Zgodnie ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji umowa zlecenia
(o świadczenie usług) nie może być zatem automatycznie przekształcana w tytuł do
ubezpieczeń jakim jest współpraca z przedsiębiorcą. Co więcej same organy Zakładu
Ubezpieczeń Społecznych w wydawanych przez oddziały z terenu kraju
interpretacjach indywidualnych uznają, iż małżonek zatrudniony w oparciu o umowę
zlecenia nie może być uznany za osobę współpracującą ze współmałżonkiem
będącym przedsiębiorcą.
Sąd Okręgowy stwierdził, że brak było dostatecznych podstaw do ustalenia,
by odwołujących małżonków w spornym okresie łączył w praktyce stosunek pracy w
rozumieniu art. 22 k.p. Zdaniem Sądu pierwszej instancji w trakcie wykonywania
czynności nie pozostawała pod nadzorem P.G. jako pracodawcy, przejawiającym się
w wydawaniu jej bieżących poleceń co do pracy, a zatem nie wykazywała ona wobec
I USKP 3/25
8
niego ścisłego podporządkowania pracowniczego. Nie była związana narzuconym z
góry harmonogramem pracy, sama ustalała godziny jej wykonywania, przy czym co
do zasady w poszczególnych miesiącach godziny wykonywania zlecenia różniły się.
Nie było stałych pór wykonywania pracy. Odwołująca swoje czynności realizowała w
dogodnym dla siebie czasie, godząc je z obowiązkami matki. P.G. nie kontrolował
sposobu wykonywania przez nią obowiązków, ograniczając się w zasadzie do
wypłacania wynagrodzenia na podstawie składanych przez żonę rachunków i
przedłożonej ewidencji godzin pracy. Brak było zatem również podporządkowania co
sposobu świadczenia i czasu pracy.
Zdaniem Sądu meriti za uznaniem przedmiotowego stosunku zatrudnienia za
stosunek pracy nie przemawia także regularne wykonywanie pracy (w dni
powszednie w każdym z kolejnych miesięcy), które jest wszak charakterystyczne
również dla umów o świadczenie usług (zlecenia). Ponadto, Sąd Okręgowy
zauważył, że odwołująca nie miała również wyznaczonego miejsca pracy, wykonując
ją przeważnie z domu, a w razie potrzeby na terenie hali produkcyjnej bądź w innych
miejscach. Jedynie w początkowym okresie wykonywania umowy odwołujący
wdrażał swą małżonkę w sposób wykonywania poszczególnych obowiązków, później
natomiast zaczęła działać już autonomicznie, jedynie w razie wątpliwości zasięgając
porady jego lub jego matki. Ponadto, zdaniem Sądu Okręgowego, ubezpieczona jako
była pracownica ZUS posiadała wystarczającą wiedzę i doświadczenie w kwestiach
zatrudnienia i odprowadzania składek za siebie i pozostałych pracowników, którymi
również się zajmowała. Jednocześnie Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na fakt, iż nic
nie wskazuje również na to, by odwołująca korzystała choćby z płatnego urlopu czy
innych przywilejów pracowniczych, wiążących się ściśle ze statusem pracowniczym
w rozumieniu art. 22 §1 k.p.
W ocenie Sądu pierwszej instancji, czynności, które M.G. wykonywała na
rzecz przedsiębiorstwa miały charakter administracyjny i nie wpływały w sposób
istotny na wyniki finansowe prowadzonej działalności, które wynikały w
przeważającej mierze z przedsiębiorczości jej małżonka. Sąd Okręgowy, stwierdził,
że działalność ta przynosiła stopniowy wzrost przychodów niezależnie od tego czy
odwołująca świadczyła zatrudnienie, czy też nie. Brak jej zatrudnienia powodowałby
ewentualnie konieczność zatrudnienia innego pracownika do spraw
I USKP 3/25
9
administracyjnych, względnie - powierzenie tych czynności firmie zewnętrznej, co
wpłynęłoby na dochody przedsiębiorstwa odwołującego jedynie o tyle, że uległyby
one pomniejszeniu o określone miesięczne wydatki z tego tytułu.
Wyrokiem z dnia 23 czerwca 2023 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie zmienił
zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalił odwołania i zasądził od M.G. i P.G. na
rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Koszalinie kwoty po 180 zł
tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt 1.) oraz kwoty po 240 zł tytułem zwrotu kosztów
zastępstwa procesowego organu rentowego w postępowaniu apelacyjnym.
Sąd Apelacyjny uznał, że z okoliczności przedmiotowej sprawy wynika, że
M.G.w spornym okresie podlegała ubezpieczeniom jako osoba współpracująca przy
prowadzeniu działalności gospodarczej przez jej męża P.G.
Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika bowiem, że P.G.
nie mając potrzeby powierzania czynności, które wykonywała jego żona podmiotom
zewnętrznym, nie musiał ponosić z tego tytułu dodatkowych kosztów, zaś dzięki tej
oszczędności mógł osiągać większe zyski. Współdziałanie płatnika i jego żony
niewątpliwie pozwalało na osiąganie większych dochodów z tytułu prowadzonej
działalności. Co więcej, zarówno z zeznań M.G., jak i P.G. wynikało wprost, że
wykonywania powierzonych ubezpieczonej czynności płatnik nie mógłby zlecić innej
osobie. Wiązało się to przede wszystkim z tajemnicami przedsiębiorstwa oraz
potrzebą wykonywania tych czynności przez osobę godną zaufania, jaką mogła być
właśnie osoba najbliższa. Jakkolwiek odwołujący mógłby powierzyć wykonywanie
wspomnianych czynności osobie trzeciej, jednakże musiałby jej zapłacić
zdecydowanie wyższe wynagrodzenie i co więcej nie posiadałby on gwarancji
zachowania tajemnicy, która była w tym przypadku tak istotna z uwagi na charakter
prowadzonej przez niego działalności. Z powyższego więc wynika jednoznacznie, że
dochody odwołującego bez pracy żony nie osiągnęłaby takiego pułapu, jaki
zapewniała ich współpraca, ponadto nie byłoby to możliwe z uwagi na obawę płatnika
co do obiegu dokumentów zawierających tajemnicę przedsiębiorstwa oraz
konieczność ich zabezpieczenia przed trafieniem w niepowołane ręce. Ponadto
ustalony przez Sąd Okręgowy szeroki zakres obowiązków ubezpieczonej dodatkowo
wzmocnił przekonanie Sądu Apelacyjnego o stałej współpracy z mężem
prowadzącym działalność gospodarczą.
I USKP 3/25
10
Sąd Apelacyjny uznał, że współpraca małżonków G. miała charakter stały.
M.G. pozostawała w ciągłej gotowości do świadczenia pracy na rzecz swojego męża.
Zatem brak jest jakichkolwiek wątpliwości, że jej pomoc przy wykonywaniu czynności
na rzecz P.G. nie sposób było uznać za okazjonalną, czy zwyczajową. Wręcz
przeciwnie należy jednoznacznie stwierdzić, iż była ona stała, systematyczna, zaś
zaangażowanie odwołującego było w stopniu porównywalnym do zaangażowania
przy zatrudnieniu pracowniczym.
Zdaniem Sadu Apelacyjnego zaakcentowania wymagał również fakt, iż
dochody ubezpieczonej uzyskiwane ze współpracy z jej mężem stanowiły dla niej
istotne, a w zasadzie jedyne źródło utrzymania. Jak wynika bowiem z zeznań samej
ubezpieczonej, przed zatrudnieniem u męża wychowywała dzieci, mniej więcej od
5 lat nie pracowała zarobkowo, bowiem była w domu. Co więcej, niedługo po
zgłoszeniu jej do systemu ubezpieczeń społecznych przez płatnika, bowiem w
okresie od 3 marca 2022 r. do 19 maja 2022 r. uzyskiwała orzeczenia lekarskie o
niezdolności do pracy w związku z ciążą. Powyższa okoliczność również nie była
obojętna w odniesieniu do rozważań. Dodatkowa, nie można pomijać okoliczności,
że pierwotnie M.G.została zgłoszona właśnie jako osoba współpracująca, po czym
zaledwie po kilkunastu dniach zmieniono tę formę współpracy na umowę zlecenia.
Jednocześnie, Sąd drugiej instancji zwrócił uwagę na fakt, że pomoc M.G.
była za niezbędna do sprawnego i prawidłowego funkcjonowania firmy prowadzonej.
Zaznaczenia bowiem w tym miejscu wymaga, że P.G. jest zatrudniony w wymiarze
pełnego etatu w innym zakładzie pracy, co rzeczywiście potwierdza, że praca M.G.
była niezbędna celem prawidłowego funkcjonowania jego firmy w czasie jego
nieobecności. W związku z powyższym również ta okoliczność uzasadniała
stwierdzenie, że działalność ubezpieczonej na rzecz odwołującego należało uznać
za współpracę przy prowadzeniu działalności gospodarczej. Tym bardziej, że celem
małżonków było również umożliwienie P.G. spędzania większej ilości czasu w domu
z dziećmi, co było jedynie możliwie poprzez odciążenie go od obowiązków
związanych właśnie z prowadzoną przez niego działalnością, równolegle z trwającym
stosunkiem pracowniczym.
Sąd Apelacyjny odniósł się ponadto do kryterium warunkującego uznanie
danej osoby za osobę współpracującą z osobą prowadzącą pozarolniczą działalność
I USKP 3/25
11
gospodarczą, jakim jest zaliczenie tej osoby do kręgu osób najbliższych dla osoby
prowadzącej działalność gospodarczą. Za taką osobę uznać można wyłącznie
osobę, którą łączy nie tylko pokrewieństwo, lecz także fakt prowadzenia wspólnego
gospodarstwa domowego. Spełnienie powyższego kryterium w przedmiotowej
sprawie zostało wykazane a ponadto było niesporne.
Podsumowując, Sąd odwoławczy stwierdził, że stosunek prawny zawarty
pomiędzy małżonkami nosił cechy charakterystyczne dla umowy o pracę, o których
mowa w art. 22 k.p. W związku z powyższym Sąd drugiej instancji stwierdził, że
wbrew ustaleniom Sądu Okręgowego, M.G. w spornym okresie podlegała
obowiązkowym ubezpieczeniom jako osoba współpracująca z osobą prowadzącą
działalność gospodarczą.
W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku płatnik składek zarzucił
naruszenie: a) art. 224, art. 232, art. 233 k.p.c. przez nierozpoznanie przez Sąd
drugiej instancji istoty sprawy przez zaniechanie oceny, czy w niniejszej sprawie
współpraca stron nosiła cechy stosunku pracy. Tymczasem było to zagadnienie
kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem osoba wykonująca pracę na
podstawie umowy zlecenia, nawet jeżeli spełnia kryteria określone dla osób
współpracujących, podlega ubezpieczeniom społecznym jako zleceniobiorca.
Wynika to z tego, że w ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie
ubezpieczeń społecznych (dalej „ustawa systemowa”) w odniesieniu do
zleceniobiorców brak jest przepisu odpowiadającego treści zawartej w art. 8 ust. 2 tej
ustawy regulacji dotyczącej pracowników, jak również wykonywanie pracy na
podstawie umowy zlecenia stanowi odrębny, od współpracy przy prowadzeniu
pozarolniczej działalności gospodarczej, tytuł do ubezpieczeń społecznych.
Tymczasem Sąd drugiej instancji przyjął zupełnie inną, acz błędną, koncepcję
prawną, w myśl której jeśli współpraca małżonków spełnia kryteria współpracy przy
prowadzeniu działalności gospodarczej, to małżonek podlega ubezpieczeniom z
tytułu współpracy przy prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej, nawet
jeśli strony łączy umowa cywilnoprawna, która nie nosiła cech stosunku pracy;
b) art. 3271 § 1 pkt 1 w zw. z art. 386 § 1 k.p.c. przez niewskazanie w uzasadnieniu
zaskarżonego wyroku faktów, które sąd uznał za udowodnione i dowodów, na których
się oparł w zakresie przyjęcia przez Sąd drugiej instancji, że niewątpliwie (...)
I USKP 3/25
12
należało uznać, że odnotowane na gruncie niniejszej sprawy zostały cechy
charakterystyczne dla umowy o pracę, o których mowa w art. 22 k.p. Sąd drugiej
instancji zaniechał badania cech stosunku pracy, ale zupełnie dowolnie i bezzasadnie
stwierdził, że strony łączył stosunek pracy, nie zaś pracowniczy stosunek
cywilnoprawny. W konsekwencji powyższego naruszenia Sąd drugiej instancji
uwzględnił apelację organu rentowego, czym naruszył art. 385 k.p.c. przez jego
niezastosowanie i nieoddalenie bezzasadnej apelacji organu rentowego, c) art. 386
§ 1 w zw. z art. 233 § 1, art. 391 § 1, art. 382 oraz art. 378 § 1 k.p.c. przez dokonanie
dowolnej, a nie swobodnej, oceny materiału dowodowego w zakresie przyjęcia przez
Sąd drugiej instancji: - że niewątpliwie (...) należało uznać, że odnotowane na gruncie
niniejszej sprawy zostały cechy charakterystyczne dla umowy o pracę, o których
mowa w art. 22 k.p., podczas gdy zgormadzony w sprawie materiał dowodowy
wskazywał, że umowa zlecenia łącząca małżonków G. nie wykazywała w
przeważającej części cech stosunku pracy. Sąd drugiej instancji zaniechał badania
cech stosunku pracy w niniejszej sprawie, ale zupełnie dowolnie i bezzasadnie
stwierdził, że strony łączył stosunek pracy, nie zaś pracowniczy stosunek
cywilnoprawny, - że współpracę małżonków G. należało uznać za współpracę przy
prowadzeniu działalności gospodarczej w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 5 i art. 8 ust. 2
i 11 ustawy systemowej, gdyż w ocenie Sądu drugiej instancji praca M.G. znacząco
wpływała na wynik finansowy przedsiębiorstwa męża oraz była niezbędna w
funkcjonowaniu tego przedsiębiorstwa, podczas gdy materiał dowodowy wskazuje,
że okres pracy ubezpieczonej w ogóle nie pokrywał się z okresami znacznych
wzrostów przychodów przedsiębiorstwa P.G. oraz że praca M.G. wcale nie była
niezbędna, gdyż zadania wykonywane przez żonę mógł wykonywać P.G. i te zadania
wykonywał przed zatrudnieniem żony i również po jej odejściu na zwolnienie
chorobowe, a w konsekwencji powyższych naruszeń Sąd drugiej instancji uwzględnił
apelację organu rentowego, czym naruszył art. 385 k.p.c. przez jego
niezastosowanie i nieoddalenie bezzasadnej apelacji organu rentowego; d) art. 6 ust.
1 pkt 5, art. 8 ust. 2 i 11, art. 13 pkt 5, art. 18 ust. 8 ustawy z dnia 13 października
1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych oraz art. 22 § 1 k.p. przez: błędną
wykładnię polegającą na przyjęciu przez Sąd drugiej instancji, że małżonek
przedsiębiorcy podlega obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu
I USKP 3/25
13
i wypadkowemu jako osoba współpracująca z prowadzącym działalność
gospodarczą, jeśli tylko współpraca ta wypełnia ustawowe znamiona współpracy,
nawet jeśli małżonków łączy umowa zlecenia. Tymczasem prawidłowa wykładnia
prowadzi do wniosku takiego, do jakiego doszedł Sąd pierwszej instancji, mianowicie
że przy ustalaniu podstawy podlegania ubezpieczeniom jaką jest współpraca z osobą
prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą nie można (...) tracić z pola
widzenia wzmiankowanej wyżej regulacji art. 8 ust. 2 (ustawy systemowej), zgodnie
z którą podstawą ubezpieczenia społecznego dla danego zatrudnionego może być
taka współpraca wyłącznie wtedy, gdy jest on pracownikiem, ewentualnie również
gdy z danym przedsiębiorcą nie wiąże go żaden formalnoprawny stosunek, a zamiast
tego pełni on czynności konkludentnie noszące znamiona „współpracy” z
przedsiębiorcą, pod warunkiem, że pozostaje z nim we wspólnym gospodarstwie
domowym jako członek najbliższej rodziny. Gdy zaś pomiędzy przedsiębiorcą a takim
pozostającym we wspólnym gospodarstwie członkiem rodziny zostaje nawiązana
umowa zlecenia czy też równoważna z nią umowa o świadczenie usług, to a contrario
brak jest przesłanek do przyjęcia, by podstawą objęcia takiego zatrudnionego
ubezpieczeniami społecznymi była współpraca z przedsiębiorcą. Prowadzi to do
wniosku, że winna nią być umowa zlecenia (o świadczenie usług) na zasadach
ogólnych. Przeciwne uznanie prowadziłoby do wniosku, że zbędna byłaby także
regulacja art. 8 ust. 2, gdyż także zatrudnienie w ramach stosunku pracy stanowi
niewątpliwie formę „współpracy” przy prowadzeniu działalności, - bezzasadne
przyjęcie przez Sąd drugiej instancji, że M.G. podlega obowiązkowym
ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu jako osoba
współpracująca z prowadzącym działalność gospodarczą P.G. i w konsekwencji
błędne zastosowanie tych przepisów zamiast art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 13 pkt 2 i art. 18
ust. 7 ustawy systemowej, albowiem M.G. powinna podlegać obowiązkowym
ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu oraz dobrowolnemu
ubezpieczeniu chorobowemu, jako zleceniobiorca.
Wskazując na powyższe, skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego
wyroku i jego zmianę przez oddalenie apelacji organu rentowego; zasądzenie od
organu rentowego na rzecz skarżącego kosztów procesu w postępowaniu przed
I USKP 3/25
14
Sądem drugiej instancji i przed Sądem Najwyższym, w tym kosztów zastępstwa
procesowego, według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę organ rentowy wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej
oraz zasądzenie od skarżącego na rzecz pozwanego kosztów postępowania
kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Rozpatrywana w niniejszym postępowaniu skarga kasacyjna jest
uzasadniona, choć nie sposób zgodzić się z wszystkimi podniesionymi w niej
zarzutami.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów naruszenia przepisów
postępowania, Sąd Najwyższy uznał za nieuzasadniony zarzut naruszenia art. 224,
art. 232, art. 233 k.p.c. Przede wszystkim zauważyć należy, że wspomniany zarzut
został wadliwie skonstruowany. Powołane w nim przepisy co do zasady regulują
bowiem postępowanie rozpoznawcze przed Sądem pierwszej instancji. Tymczasem
przedmiotem postępowania kasacyjnego jest rozstrzygnięcie, które zapadło w
postępowaniu drugoinstancyjnym (art. 3981 § 1 k.p.c.). Dlatego prawidłowe
sformułowanie zarzutu w skardze kasacyjnej wymagało od skarżącego
równoczesnego powołania przepisów regulujących postępowanie apelacyjne (np.
art. 391 § 1 k.p.c.), czego jednak skarżący nie uczynił.
Trzeba mieć przy tym dodatkowo na uwadze, że przedmiotem podstaw
kasacyjnych nie mogą być zarzuty co do ustaleń faktycznych oraz oceny dowodów
(art. 3983 § 3 k.p.c.), a Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami faktycznymi
stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia (art. 398 § 2 k.p.c.). Z tych tez
względów za niezasadny uznać należało zarzut naruszenia przepisów art. 386 § 1 w
zw. z art. 233 § 1, art. 391 § 1 k.p.c.
W odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów art. 3271 § 1 pkt 1 w zw. z
art. 386 § 1 k.p.c. wskazać należy, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony
jest pogląd, że naruszenie przez Sąd drugiej instancji zasad sporządzania
uzasadnienia orzeczenia (aktualnie uregulowanych w art. 3271 k.p.c. i art. 387 § 21
k.p.c.) jedynie wyjątkowo może stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną, co
I USKP 3/25
15
ma miejsce, gdy wskutek uchybienia wymaganiom stawianym uzasadnieniu
zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli kasacyjnej (m.in. wyroki SN: z 29
września 2022 r., II CSKP 147/22; z 24 września 2020 r., IV CSK 32/19; z 2 czerwca
2011 r., I CSK 581/10; z 21 lutego 2008 r., III CSK 264/07, OSNC-ZD 2008, nr D, poz.
118; z 28 listopada 2007 r., V CSK 288/07; z 7 października 2005 r., IV CK 122/05).
W rozpoznawanej sprawie uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie pozwala
w sposób wystarczający dla rozpoznania skargi kasacyjnej ustalić motywy, którymi
kierował się Sąd Apelacyjny przy wydawaniu rozstrzygnięcia. Sąd Apelacyjny nie
wskazał w uzasadnieniu wyroku jakie konkretnie okoliczności faktyczne będące
podstawą orzekania przez Sąd Okręgowy, uznał za błędnie ustalone i to w sytuacji
w której Sąd drugiej instancji uznał, że te same dowody, które były podstawą uznania,
że strony łączyła umowa zlecenia, stały się podstawą uznania, że łączył je stosunek
pracy. Brak wystarczających rozważań Sądu Apelacyjnego, które przemawiałyby za
ustaleniem w tej sprawie przeważających konstytutywnych cech stosunku pracy, co
miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie poprzez uznanie, że ubezpieczona powinna
podlegać ubezpieczeniom społecznym z tytuł współpracy.
W pełni zasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. w zw.
z art. 382 k.p.c. poprzez zaniechanie badania cech stosunku pracy w niniejszej
sprawie. Wskazać należy, że przepis art. 382 k.p.c. nie nakłada na Sąd drugiej
instancji obowiązku przeprowadzenia postępowania dowodowego. Sąd ten jest
władny samodzielnie dokonać ustaleń faktycznych bez potrzeby uzupełniania
materiału dowodowego zebranego przed Sądem pierwszej instancji, o ile zachodzą
ku temu przesłanki. Uzupełnienie postępowania przed sądem apelacyjnym o
dowody, które mimo wniosku strony Sąd pierwszej instancji pominął, jest
uzasadnione wówczas, gdy dotyczą one okoliczności istotnych z punktu widzenia
prawa materialnego mającego znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 26 maja 1999 r., III CKN 254/98, LEX nr 521901; z dnia 2 marca
2000 r., III CKN 257/00, LEX nr 530723 i z dnia 17 lipca 2008 r., II CSK 102/08,
LEX nr 447689). Prawidłowe ustalenie stanu faktycznego sprawy wymaga bowiem
uprzedniego uwzględnienia całego materiału dowodowego i dokonania jego analizy
pod kątem przydatności i miarodajności. Ocena prawidłowości wykładni i
zastosowania przepisów prawa materialnego jest natomiast możliwa tylko wówczas,
I USKP 3/25
16
gdy pozwalają na nią ustalenia faktyczne Sądu drugiej instancji, stanowiące
podstawę wydania zaskarżonego wyroku (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia
11 marca 2003 r., V CKN 1825/00, LEX nr 784216 oraz z dnia 27 czerwca 2013 r.,
III CSK 270/12, LEX nr 1360254).
Dlatego też zastosowanie przepisów prawa materialnego do niedostatecznie
ustalonego przez Sąd drugiej instancji stanu faktycznego oznacza wadliwą
subsumcję tego stanu do zawartych w nich norm prawnych, a brak stosownych
ustaleń uzasadnia zarzut kasacyjny naruszenia prawa materialnego przez
niewłaściwe jego zastosowanie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 10 marca
2011 r., II PK 241/10, LEX nr 817524 oraz z dnia 5 września 2012 r., IV CSK 76/12,
LEX nr 1229815).
Już tylko z tej przyczyny rozpatrywana skarga kasacyjna zasługuje na
uwzględnienie.
Należy zauważyć, że dokonanie przez Sąd drugiej instancji odmiennej oceny
materialnoprawnej ustalonych faktów jest oczywiście dopuszczalne, jednakże w
rozpoznawanej sprawie doszło również do zakwestionowania przez Sąd drugiej
instancji przyjętej przez Sąd pierwszej instancji podstawy faktycznej wyroku, a to
oznacza, że przed przystąpieniem do odmiennej oceny materialnoprawnej
zasadności roszczeń powoda, Sąd drugiej instancji powinien był dokonać własnych,
stanowczych ustaleń i własnej oceny przeprowadzonych dowodów. Brak odniesienia
się Sądu drugiej instancji do całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału
dowodowego jest nie tylko mankamentem uzasadnienia, ale także usprawiedliwia
materialnoprawne zarzuty skargi kasacyjnej. Nie jest możliwe prawidłowe
zastosowanie prawa materialnego bez zgodnego z prawem procesowym ustalenia
podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (patrz: wyrok Sądu Najwyższego z dnia
11 kwietnia 2006 r., I PK 164/05).
Sąd Apelacyjny w niniejszej sprawie dokonał ustaleń faktycznych nie
przeprowadzając uzupełniającego postępowania dowodowego. Sąd ten wskazał w
uzasadnieniu, że o ile Sąd Okręgowy zgromadził należycie materiał dowodowy, to na
jego podstawie dokonał wadliwych ustaleń, wskutek czego wyciągnął z nich
nieprawidłowe wnioski. Wyjściowo Sąd odwoławczy zauważył również, że analiza
przepisów prawa materialnego dokonana przez Sąd Okręgowy, co do zasady jest
I USKP 3/25
17
prawidłowa. W związku z powyższym Sąd Apelacyjny w całości się do niej przychylił
i tym samym nie było potrzeby jej powtarzania. W ocenie Sądu drugiej instancji
uwadze Sądu Okręgowego uszły z pola widzenia istotne okoliczności wynikające w
znacznej mierze ze zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego,
które jednoznacznie przemawiały za koniecznością uznania M.G. za osobę
współpracującą przy prowadzeniu działalności przez jej męża P.G., gdyż jej praca w
firmie męża nosiła cechy stosunku pracy.
Sąd Najwyższy podkreśla, że w procesie cywilnym obowiązuje system tzw.
apelacji pełnej, w którym postępowanie apelacyjne jest dalszym stadium
postępowania przed Sądem pierwszej instancji, a Sąd Apelacyjny ma prawo i często
obowiązek ponownego badania sprawy, przeprowadzania w niezbędnym zakresie
postępowania dowodowego oraz orzekania na podstawie materiału zebranego w
postępowaniu w pierwszej instancji i w postępowaniu apelacyjnym. Postępowanie
apelacyjne jest zatem kontynuacją postępowania merytorycznego. Sąd drugiej
instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, a nie apelację. Użyte w art. 378 §
1 k.p.c. sformułowanie, iż Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę "w granicach
apelacji", oznacza w szczególności, że Sąd odwoławczy dokonuje własnych ustaleń
faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestając na materiale
zebranym w pierwszej instancji (art. 381 i 382 k.p.c.) i kontroluje prawidłowość
postępowania przed Sądem pierwszej instancji (por. uzasadnienie uchwały składu
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., zasada prawna,
III CZP 49/07, OSNC 2008 Nr 6, poz. 55; Monitor Prawniczy 2008 nr 22, s. 37, z
uwagami M. Kowalczuk; Palestra 2009 nr 1, s. 270, z glosą G. Rząsy i A.
Urbańskiego).
Z uwagi na merytoryczny charakter postępowania apelacyjnego, obowiązkiem
Sądu drugiej instancji nie może być poprzestanie na ustosunkowaniu się do zarzutów
skarżącego, lecz musi nim być - niezależnie od treści zarzutów - dokonanie
ponownych, własnych ustaleń faktycznych, a następnie poddanie ich ocenie pod
kątem prawa materialnego. Obowiązek dokonywania ustaleń faktycznych w
postępowaniu odwoławczym istnieje więc bez względu na to, czy wnoszący apelację
podniósł zarzut dokonania wadliwych ustaleń faktycznych lub ich braku.
Jednocześnie obowiązkiem Sądu drugiej instancji jest zastosowanie właściwych
I USKP 3/25
18
przepisów prawa materialnego niezależnie od stanowiska stron prezentowanego w
toku postępowania oraz zarzutów apelacyjnych. Sąd drugiej instancji powinien
dokonać wyczerpującej oceny ustalonego stanu faktycznego z punktu widzenia
obowiązującego prawa materialnego i zdać z tej oceny relację w uzasadnieniu
swojego wyroku (art. 328 § 2 in fine k.p.c.).
W niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny temu obowiązkowi nie sprostał.
Opierając się tylko na dowodach zgromadzonych przed Sądem pierwszej instancji
uznał, że czynności wykonywane przez M.G. należy uznać za wykonywane w
ramach stosunku pracy. Sąd Apelacyjny dokonał tych ustaleń, nie odnosząc się do
wszystkich istotnych cech stosunku pracy i nie wskazał konkretnych dowodów które
miałyby za takim stanowiskiem przemawiać, co miało istotne znaczenie dla
rozpoznania sprawy.
W konsekwencji za zasadny należało uznać zarzut naruszenia art. 8 ust. 2 i
11 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej:
ustawy systemowej). Przepis art. 8 ust. 2 ustawy systemowej stanowi, że jeżeli
pracownik spełnia kryteria określone dla osób współpracujących, o których mowa w
ust. 11 - dla celów ubezpieczeń społecznych jest traktowany jako osoba
współpracująca. Z kolei z treści art. 8 ust. 11 tej ustawy wynika, że za osobę
współpracującą z osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność, zleceniobiorcami
oraz z osobami fizycznymi, wskazanymi w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 6 marca 2018
r. - Prawo przedsiębiorców, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4-5a, uważa się
małżonka, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione,
rodziców, macochę i ojczyma oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z nimi
we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej
działalności lub wykonywaniu umowy agencyjnej lub umowy zlecenia; nie dotyczy to
osób, z którymi została zawarta umowa o pracę w celu przygotowania zawodowego.
Podnieść w tym miejscu należy, że zasadność zarzutu naruszenia art. 8 ust. 2
i 11 ustawy systemowej wymaga ustalenia, czy w konkretnej sprawie mamy do
czynienia ze współpracą przy prowadzeniu działalności pozarolniczej i należy do
sfery ustaleń faktycznych (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 maja
2024 r., I USK 507/23, LEX nr 3713576,), a ewentualne zawarcie umowy zlecenia w
tym przedmiocie wywołuje skutki na gruncie prawa zobowiązań czy prawa
I USKP 3/25
19
podatkowego, lecz z perspektywy prawa ubezpieczeń społecznych nie powoduje
powstania tytułu ubezpieczeniowego zleceniobiorcy, ponieważ w art. 8 ust. 11 ustawy
systemowej zawarcie jakiejkolwiek umowy - lub brak jej zawarcia nie jest ani
warunkiem powstania tego tytułu, ani też przesłanką wykluczającą jego
występowanie.
Takiemu twierdzeniu nie przeczy treść art. 8 ust. 2 ustawy systemowej, w
którym potwierdzono, że zawarcie stosunku pracy w warunkach art. 8 ust. 11 ustawy
systemowej uniemożliwia powstanie pracowniczego tytułu ubezpieczeniowego.
Wnioskowanie a contrario, że brak odpowiednika tego przepisu względem innych
stosunków prawnych jest nieuzasadnione. Należy bowiem przypomnieć, że jeden
stosunek prawny w jednym czasie może utworzyć tylko jeden tytuł ubezpieczeniowy.
Oznacza to, że w istocie występuje konflikt między normą z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy
systemowej, zgodnie z którą tytuł zleceniobiorcy posiada między innymi osoba
wykonująca umowę o świadczenie usług, a tytułem współpracownika z art. 6 ust. 1
pkt 5 w związku z art. 8 ust. 11 ustawy systemowej, który nie powstaje w związku z
zawarciem umowy, lecz w oparciu o współpracę przy prowadzeniu pozarolniczej
działalności (lub przy wykonywaniu umowy zlecenia).
Taka kolizja norm jest jednak rozstrzygana z wykorzystaniem zasady, zgodnie
z którą pierwszeństwo ma przepis szczególny - w tym przypadku regulujący
wyjątkową sytuację wspólnej pracy osób bliskich przed ogólną regułą dotyczącą
wykonywania umowy zlecenia w innych okolicznościach. Również w literaturze
przedmiotu stwierdzono, że krewny, powinowaty lub przysposobiony pozostający z
osobą prowadzącą działalność pozarolniczą we wspólnym gospodarstwie domowym
i współpracujący przy prowadzeniu działalności gospodarczej w świetle przepisów
ubezpieczeniowych ma status osoby współpracującej, niezależnie od podstawy
zatrudnienia (I. Sierocka, Osoba współpracująca z prowadzącym pozarolniczą
działalność gospodarczą - obowiązek ubezpieczenia społecznego - pojęcie
współpracy. Glosa do wyroku SN z dnia 6 stycznia 2009 r., II UK 134/08, OSP z
2011 r. Nr 4, s. 37).
Na takie rozstrzygnięcie nie ma wpływu norma z art. 8 ust. 2 ustawy
systemowej ponieważ nie odnosi się ona do innych stosunków niż stosunek pracy.
Literalna wykładnia jest spójna z wartościami wyrażonymi systemowo, ponieważ nie
I USKP 3/25
20
ulega wątpliwości, że takie ukształtowanie tytułu współpracownika jest celowym
działaniem ustawodawcy. W przypadku pracownika czy zleceniobiorcy udzielono
szerszej ochrony aniżeli w przypadku współpracownika. Ten ostatni tytuł został
ukształtowany analogicznie jak tytuł osoby prowadzącej pozarolniczą działalność.
O ile zatem brak wniesienia składki za zleceniobiorcę czy pracownika nie będzie miał
wpływu na zakres udzielanej ochrony (art. 40 ust. 1 pkt 1 ustawy systemowej), o tyle
ryzyko braku jej wniesienia przez prowadzącego pozarolniczą działalność czy jego
współpracownika konsekwentnie obciąża zainteresowanych (zob. art. 40 ust. 1 pkt 2
ustawy systemowej; art. 5 ust. 4 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i
rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2024 r., poz. 1631 ze
zm).; art. 2a ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z
ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U.2025.501, t.j. z
dnia 17.04.2025 r.), art. 6 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o
ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych
(Dz.U.2025.257 t.j. z dnia 28.02.2025 r.).
Po drugie, o ile w przypadku współpracowników konieczne jest zgłoszenie do
ubezpieczeń z podstawą wymiaru wynoszącą przynajmniej 60% prognozowanego
przeciętnego wynagrodzenia, o tyle w przypadku pracowników czy zleceniobiorców
minimalną ochronę zapewni jakikolwiek przychód z tych tytułów. Nie byłoby wobec
tego aksjologicznie spójne dopuszczenie uniknięcia takich konsekwencji przez osobę
spełniającą wszystkie przesłanki ustalone dla współpracownika tylko dzięki
sformalizowaniu jego faktycznej współpracy przez zawarcie umowy zlecenia.
Uzasadniony jest również zarzut kasacyjny naruszenia art. 8 ust. 11 w
związku z art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie z
tymi przepisami, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają
osoby fizyczne, które są osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność oraz
osobami z nimi współpracującymi. Za osobę współpracującą z osobą prowadzącą
pozarolniczą działalność, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 5, uważa się między innymi
małżonka, jeżeli pozostaje z nią we wspólnym gospodarstwie domowym i
współpracuje przy prowadzeniu tej działalności.
W rozpoznawanej sprawie było bezsporne, że małżonkowie prowadzili w
okresie objętym zaskarżoną decyzją organu rentowego wspólne gospodarstwo
I USKP 3/25
21
domowe. Spór dotyczył natomiast rozmiaru i charakteru prac żony, częstotliwości
wykonywania zadań i ich związku z przedmiotem działalności gospodarczej męża i
ich zakwalifikowania w sensie techniczno-prawnym jako „współpracy w prowadzeniu
działalności gospodarczej”. Powyższe pojęcie nie zostało zdefiniowane ani w ustawie
systemowej, ani w ustawie Prawo przedsiębiorców (Dz.U.2025.1480 t.j. z dnia
2025.10.28), ani we wcześniejszej ustawie z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie
działalności gospodarczej. Jego wykładni musiały dokonać sądy w swoim
orzecznictwie.
W wyroku z 6 stycznia 2009 r., II UK 134/08 (OSNP 2010, nr 13-14, poz. 170,
OSP 2011, z. 4, poz. 34) Sąd Najwyższy przyjął, że cechami konstytutywnymi pojęcia
„współpraca przy prowadzeniu działalności gospodarczej” w rozumieniu art. 8 ust. 11
ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych są występujące łącznie: a) istotny dla
działalności gospodarczej ciężar gatunkowy działań osoby współpracującej, które nie
mogą mieć charakteru wtórnego; b) bezpośredni związek tych działań z przedmiotem
działalności gospodarczej (przy czym - zdaniem Sądu Najwyższego - wystawianie
faktur i inne proste prace biurowe nie pozostają w bezpośrednim związku z
prowadzoną działalnością); c) systematyczność, stabilność i zorganizowanie oraz
d) znaczący czas (długotrwałość) i częstotliwość podejmowanych prac. Przytoczona
sądowa wykładnia art. 8 ust. 11 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych została
ukształtowana i zaakceptowana w orzecznictwie (por. np. wyroki Sądu Najwyższego:
z 20 maja 2008 r., II UK 286/07, OSNP 2009, nr 17-18, poz. 241, OSP 2010, z. 2,
poz. 23; z 23 kwietnia 2010 r., II UK 315/09, z 18 maja 2017 r., I UK 215/16, z 13
lipca 2017 r., III UK 181/16, z 19.05.2021 r., II USKP 56/21, LEX nr 3266391,
postanowienie SN z 16.11.2022 r., III USK 566/21, LEX nr 3549538, postanowienie
SN z 15.01.2025 r., III USK 330/24, LEX nr 3816644).
Ocena, czy pomoc świadczona przez małżonka może być uznana za
współpracę w rozumieniu art. 8 ust. 11 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych,
stanowiącą w myśl art. 6 ust. 1 pkt 5 tej ustawy podstawę do objęcia osoby
współpracującej obowiązkowymi ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi,
wymaga uprzedniego zbadania stanu faktycznego nie tylko w zakresie charakteru i
rodzaju czynności podejmowanych przez członka rodziny, lecz także czasu
potrzebnego na ich wykonanie (w skali dnia, tygodnia, miesiąca), ich znaczenia i
I USKP 3/25
22
wartości dla prowadzonej działalności, a także zorganizowania i powiązania z
działalnością gospodarczą.
Ostatecznie należy skoncentrować się na wydobyciu przesłanki stałości
współpracy, stopnia jej zorganizowania, przez co widoczne staje się także
generowanie dodatkowych dochodów z tej działalności, które per saldo mogą
zniwelować powstałe koszty z tej działalności związane ze zgłoszeniem dodatkowej
osoby do ubezpieczenia społecznego. Ten walor ekonomiczny jest ważny, bo rzecz
sprowadza się do powiększenia majątku wspólnego małżonków dzięki dodatkowej
(równorzędnej) pracy współmałżonka, który nie tylko "odciąża" dotychczas
samodzielnie pracującego, lecz także - dzięki swej kreatywności i kompetencjom -
poszerza pole działalności gospodarczej o nowe obszary, metody i pomysły. Dopiero
tak złożony zakres współpracy prowadzi do powstania obowiązku ubezpieczenia
społecznego, w tym także dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego (wyrok SN z
19.05.2021 r., II USKP 56/21, LEX nr 3266391).
W tym kontekście należy przyjąć, że Sąd Apelacyjny nie ustalił wyczerpująco
podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, co usprawiedliwiało kasacyjny zarzut
naruszenia prawa materialnego w postaci przytoczonych przepisów ustawy o
systemie ubezpieczeń społecznych. Do konstrukcji uzasadnienia orzeczenia Sądu
drugiej instancji, orzekającego co do istoty sprawy (w tym wyroku reformatoryjnego
jak w niniejszym przypadku) ma zastosowanie art. 387 § 21k.p.c. wskazujący na
obowiązek zamieszczenia w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji podstawy
faktycznej rozstrzygnięcia (przy czym Sąd drugiej instancji może ograniczyć się do
stwierdzenia, że przyjął za własne ustalenia sądu pierwszej instancji, chyba że sąd
drugiej instancji zmienił lub uzupełnił te ustalenia; jeżeli sąd drugiej instancji
przeprowadził postępowanie dowodowe lub odmiennie ocenił dowody
przeprowadzone przed sądem pierwszej instancji, uzasadnienie powinno także
zawierać ustalenie faktów, które sąd drugiej instancji uznał za udowodnione,
dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił
wiarygodności i mocy dowodowej. Uzasadnienie zaskarżonego skargą kasacyjną
wyroku Sądu Apelacyjnego nie spełnia przytoczonych wymagań ustawowych. Nie
wynika bowiem z niego w sposób jasny i niebudzący wątpliwości, jakie fakty zostały
ustalone, jakim dowodom dano wiarę, a jakim jej odmówiono, ani z jakich przyczyn
I USKP 3/25
23
Sąd doszedł do oceny prawnej, że odwołująca się (żona) współpracowała z (mężem)
przy prowadzeniu działalności gospodarczej w rozumieniu art. 8 ust. 11 w związku z
art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Z ujęcia redakcyjnego art. 3271 § 1 k.p.c. wynika, że punktem wyjścia dla
przedstawienia w pisemnych motywach wyroku materialnoprawnej koncepcji
rozstrzygnięcia sprawy powinny być prawidłowo poczynione ustalenia faktyczne.
Ustalenia muszą zaś odpowiadać postulatowi jasności i kategoryczności.
W uzasadnieniu wyroku musi znaleźć odzwierciedlenie dokonany wybór dowodów,
które stanowiły podstawę zrekonstruowanych faktów (podstawę faktyczną
rozstrzygnięcia), a także wybór określonych przepisów, będących jego podstawą
prawną, ustalenie w drodze wykładni ich znaczenia oraz zastosowanie norm
prawnych w związku z poczynionymi ustaleniami faktycznymi (por. wyrok Sądu
Najwyższego z 7 maja 2002 r., I CKN 105/00). Uzasadnienie wyroku Sądu
Apelacyjnego w części dotyczącej oceny charakteru czynności wykonywanych przez
odwołującą się nie odpowiada przedstawionym kryteriom.
Brak odniesienia się Sądu Apelacyjnego do całokształtu zgromadzonego w
sprawie materiału dowodowego jest nie tylko mankamentem uzasadnienia, lecz
także usprawiedliwia materialnoprawne zarzuty skargi kasacyjnej. Nie jest bowiem
możliwe prawidłowe zastosowanie prawa materialnego (dokonanie prawidłowej
subsumcji) bez zgodnego z prawem (procesowym) ustalenia podstawy faktycznej
rozstrzygnięcia.
Sąd Apelacyjny nie zakwestionował ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego
ani co do zakresu czynności wykonywanych przez ubezpieczoną, które polegały na
wykonywaniu prac biurowych i miały charakter pomocniczy w stosunku do
działalności wykonywanej przez zainteresowanego, ani co do tego, że działania
ubezpieczonej nie przełożyły się na wzrost liczby zleceń lub wzrost dochodów z
prowadzonej działalności gospodarczej (w tym stosunkowo krótkim czasie, gdy
ubezpieczona pracowała na rzecz firmy męża). Podstawowym argumentem Sądu
Apelacyjnego za przyjęciem, że odwołująca się współpracowała z mężem przy
prowadzeniu przez niego działalności gospodarczej, było to, że jej istotnym i
wymiernym efektem pozostawało odciążenie prowadzącego działalność od
konieczności ponoszenia wyższych kosztów zatrudnienia innej osoby, wykonywanie
I USKP 3/25
24
obowiązków przez żonę bez szkody dla prowadzonej działalności gospodarczej
(zachowanie tajemnicy przedsiębiorstwa) oraz z korzyścią dla życia rodzinnego, a
zatem - niezależnie od tego, czy podjęcie przez ubezpieczoną pracy wpłynęło na
zwiększenie dochodów z działalności gospodarczej męża i czy dało możliwość
pozyskania większej liczby zleceń. Sąd Apelacyjny argumentował nadto, że skoro
ubezpieczona przejęła część dotychczasowych obowiązków osoby prowadzącej
działalność gospodarczą, to jej działania miały istotny ciężar gatunkowy i nie miały
charakteru wtórnego.
Przedstawiony argument jest niewystarczający do przyjęcia, że czynności
odwołującej się (ubezpieczonej) mogły być potraktowane jako współpraca przy
prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej w rozumieniu art. 8 ust. 11
ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Współpraca nie może polegać na
odciążeniu małżonka prowadzącego działalność gospodarczą od wykonywania
części dotychczasowych obowiązków, z korzyścią dla życia rodzinnego, ponieważ
dzięki takiej pomocy może on poświęcić więcej czasu rodzinie. Prawidłowe
rozstrzygnięcie sprawy wymagało nie tylko ustalenia rodzaju, zakresu,
częstotliwości, systematyczności i stabilności świadczenia przez odwołującą się
pracy na rzecz męża, lecz także wnikliwej oceny, czy dla uznania współpracy w
prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej w rozumieniu art. 8 ust. 11
ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wystarczające jest świadczenie
jakiejkolwiek pracy na rzecz prowadzącego działalność gospodarczą, która pozwala
na odciążenie go od dotychczasowych obowiązków, czy też jedynie systematyczna,
stała praca świadczona w pewnym minimalnym stałym wymiarze czasu pracy,
wpływająca w istotny sposób na efekty działalności gospodarczej pozwala na
uznanie, że osoba ją świadcząca rzeczywiście współpracuje w prowadzeniu
działalności gospodarczej.
W wyroku z 20 maja 2008 r., II UK 286/07 (OSNP 2009, nr 17-18, poz. 241),
Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że za współpracę przy prowadzeniu
działalności gospodarczej powodującą obowiązek ubezpieczeń emerytalnego i
rentowych uznać można tylko taką pomoc udzieloną przedsiębiorcy przez jego
małżonka, która ma charakter stały i bez której stanowiące majątek wspólny
małżonków dochody z tej działalności nie osiągałyby takiego pułapu, jaki zapewnia
I USKP 3/25
25
współdziałanie przy tym przedsięwzięciu. Takie rozumienie współpracy przy
prowadzeniu działalności gospodarczej odpowiada bowiem celom ustawy
systemowej wyrażającym się przymusem ubezpieczenia, na zasadzie równości
wszystkich zarobkujących własną pracą (niezależnie od podstawy jej świadczenia).
Należy podkreślić, że nie bez znaczenia dla interpretacji sformułowania
„osoba współpracująca z osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność” są
obowiązki małżonków wynikające z Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (np. art. 23
k.r.o - wyrok Sądu Najwyższego z 18 maja 2017 r., I UK 215/16), a także od cel
objęcia współpracowników obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, jakim jest jak
najszersze zabezpieczenie obywateli na wypadek wystąpienia ryzyk
ubezpieczeniowych, co jednak nie prowadzi do przyjęcia, że w każdej sytuacji
jakakolwiek praca wykonywana przez małżonka osoby prowadzącej działalność
gospodarczą na rzecz małżonka - przedsiębiorcy, dla celów prowadzonej przez niego
działalności gospodarczej, musi i może być kwalifikowana jako współpraca przy
prowadzeniu tej działalności, wymagająca objęcia obowiązkiem ubezpieczenia
społecznego.
Cechami konstytutywnymi pojęcia „współpraca przy działalności
gospodarczej”, o której mowa w art. 8 ust. 11 ustawy systemowej są występujące
łącznie: a) istotny ciężar gatunkowy działań współpracownika, które nie mogą mieć
charakteru wtórnego, b) bezpośredni związek z przedmiotem działalności
gospodarczej, c) stabilność i zorganizowanie oraz d) znaczący czas i częstotliwość
podejmowanych robót (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 stycznia 2009 r., II UK
134/08, OSNP 2010 nr 13-14, poz. 170 oraz z 6 marca 2019 r., II UK 508/17, OSNP
2019 nr 12, poz. 146, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 kwietnia 2025 r.,
I USK 343/24).
W rozpoznawanej sprawie istotna była ocena, czy rozmiar prac odwołującej
się, ich rodzaj, zorganizowanie i częstotliwość miały wymiar ekonomiczny i
organizacyjny na tyle istotny, by można było uznać je za współpracę w rozumieniu
art. 8 ust. 11 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. W doktrynie wyrażony
został pogląd, że w sformułowaniu o współpracy w prowadzeniu działalności
gospodarczej należy upatrywać nie tylko pracy na rzecz tego przedsięwzięcia, lecz
także współudziału w prowadzeniu tej działalności, włączając nawet w ten udział
I USKP 3/25
26
„zysk” (por. Z. Myszka: Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 września
1994 r., II UZP 27/94, PiZS 1995, nr 5, s. 74-82). Współpraca osoby bliskiej musi
mieć znaczenie ekonomiczne dla prowadzącego działalność. Z wykładni
gramatycznej wynika, że termin „współpraca przy prowadzeniu działalności”, którym
posługuje się art. 8 ust. 11 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, zakłada, że
współpracujący ma istotny wpływ na tę działalność. Wartość działania w ramach
współpracy musi być także znacząca. Nie bez przyczyny stawiano w literaturze
wymaganie, by odnosić ową współpracę i jej wartość do zysku przedsięwzięcia
gospodarczego, prowadzonego przez małżonka. Z terminem współpraca wiąże się
także cecha stałości, w sensie stabilności ekonomiczno-zawodowej osoby
ubezpieczonej. Ważne jest istnienie pewnego związania z pracą wykonywaną w
ramach współpracy przy prowadzeniu działalności gospodarczej.
Zasadne jest też przyjęcie, że wykonywana przez osoby współpracujące
działalność powinna charakteryzować się zorganizowaniem i pewną ciągłością. Nie
może zatem stanowić w sensie prawnym współpracy przy prowadzeniu działalności
gospodarczej sporadyczne, podejmowane okazjonalnie, zajmujące nikłą ilość czasu
wystawianie faktur, porządkowanie dokumentacji, wykonywanie innych prostych
czynności biurowych. Znaczenie gospodarcze, organizacyjne i stabilność takich
działań są znikome i nie kwalifikują się do oceny, że w sensie prawnym dochodzi do
„współpracy przy prowadzeniu działalności gospodarczej”.
Taki pogląd wyznacza też wykładnia historyczna. Pojęcie osoby
współpracującej w prowadzeniu działalności wprowadziła do systemu prawnego
ustawa z dnia 29 marca 1965 r. o ubezpieczeniu społecznym rzemieślników (Dz.U.
Nr 13, poz. 90). Wówczas była to osoba współpracująca z rzemieślnikiem. Pojęcie to
funkcjonowało także w ustawie z 8 czerwca 1972 r. o ubezpieczeniu społecznym
rzemieślników (Dz.U. Nr 23, poz. 165). Następnie w ustawie z dnia 18 grudnia 1976 r.
o ubezpieczeniu społecznym rzemieślników i niektórych innych osób prowadzących
działalność zarobkową na własny rachunek oraz ich rodzin, zmienionej także w tytule
na ustawę o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność
gospodarczą oraz ich rodzin (t.j. Dz.U. z 1983 r. Nr 31, poz. 147), krąg osób
współpracujących został poszerzony w porównaniu z ustawą z 1965 r. Wśród osób
współpracujących byli członkowie rodziny oraz inne osoby pozostające we wspólnym
I USKP 3/25
27
gospodarstwie. Ponadto ważny był rozmiar pracy współpracującego (1/2 etatu -
art. 26 ust. 1 ustawy z 1976 r.). Chociaż de lege lata ustawodawca zrezygnował z
wymagania, aby osoba objęta ubezpieczeniem z tytułu współpracy pracowała co
najmniej w wymiarze 1/2 etatu, to jednak ta zmiana ustawodawcza wynikała głównie
ze zmiany systemu ubezpieczeń społecznych, polegającej na tym, że każdy tytuł
prawny wpisany do ustawy prowadzi do powstania obowiązku ubezpieczenia
społecznego, bez względu na rozmiar przychodu ubezpieczonego. Rezygnacja z
przesłanki pracy na 1/2 etatu nie jest natomiast związana z chęcią uniezależnienia
omawianego tytułu ubezpieczenia społecznego od rozmiaru zadań wykonywanych
przez współpracującego i ich znaczenia ekonomicznego, co niewątpliwie pośrednio
może być łączone z ilością czasu poświęcaną przedsięwzięciu gospodarczemu.
Dotyczy to szczególnie prac rutynowych, niewymagających twórczego
zaangażowania.
Stąd też, jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 23 kwietnia 2010 r., II UK
315/09 (LEX nr 604215), fikcja prawna ustanowiona art. 8 ust. 2 ustawy systemowej
ma zastosowanie tylko do takiej osoby, która spełnia wszystkie kryteria określone w
art. 8 ust. 11 tej ustawy, a w tym warunek współpracy przy prowadzeniu pozarolniczej
działalności rozumianej jako wykonywanie prac takiego rodzaju, rozmiaru i
częstotliwości, że mają one istotny wymiar ekonomiczny i organizacyjny dla tej
działalności.
Natomiast z ustaleń poczynionych w sprawie, wynika, że czynności
podejmowane przez żonę płatnika miały charakter administracyjno-kadrowy i nie były
związane z przedmiotem działalności gospodarczej męża. Ich rodzaj nie był
znaczący dla prowadzonej działalności i nie przyczyniał się do zauważalnego
zwiększania dochodów z tej działalności, a jedynie do zmniejszenia kosztów.
Należy jednak zauważyć, że nie ma przy tym racji skarżący twierdząc, że jeśli
pomiędzy przedsiębiorcą a pozostającym we wspólnym gospodarstwie członkiem
rodziny zostaje nawiązana umowa zlecenia czy też równoważna z nią umowa o
świadczenie usług, to a contrario brak jest przesłanek do przyjęcia, by podstawą
objęcia takiego zatrudnionego ubezpieczeniami społecznymi była współpraca z
przedsiębiorcą. Jeśli osoba bliska wykonuje pracę na podstawie umowy zlecenia i
spełnia kryteria określone dla osób współpracujących art. 8 ust. 11 ustawy
I USKP 3/25
28
systemowej, to podlega ubezpieczeniom społecznym jako osoba współpracująca.
Forma stosunku prawnego łączącego współpracującego z osobą prowadzącą
działalność gospodarczą nie ma decydującego znaczenia dla uznania pracownika za
współpracującego przy wykonywaniu tej działalności, na gruncie przepisów
dotyczących ubezpieczeń społecznych.
Uznając częściową zasadność zarzutów kasacyjnych, Sąd Najwyższy na
podstawie art. 39815 § 1 k.p.c. i art. 39821 k.p.c. w związku z art. 108 § 2 k.p.c. orzekł
jak w sentencji.
[I.T.]
[r.g.]