I USKP 205/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 4 marca 2025 r.
SSN Ewa Stryczyńska (przewodniczący)
SSN Leszek Bielecki
SSN Robert Stefanicki (sprawozdawca)
w sprawie z odwołania E. P.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w Rybniku
o prawo do renty rodzinnej w związku z wypadkiem przy pracy,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 4 marca 2025 r.,
skargi kasacyjnej ubezpieczonej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 27 lutego 2023 r., sygn. akt III AUa 2160/21,
uchyla zaskarżony wyrok w całości i sprawę przekazuje Sądowi
Apelacyjnemu w Katowicach do ponownego rozpoznania
i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.
(J.K.)
UZASADNIENIE
I USKP 205/24
2
Decyzją z 23 kwietnia 2020 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w
Rybniku odmówił E. P. prawa do renty rodzinnej po zmarłym mężu F. P. w związku
z wypadkiem przy pracy z 29 września 1973 r. z uwagi na brak związku jego śmierci
z zaistniałym wypadkiem. W odwołaniu od tej decyzji ubezpieczona wniosła o jej
zmianę przez przyznanie jej prawa do spornego świadczenia. Jej zdaniem miażdżyca
i zawały, jakich doznał mąż, były wynikiem jego wypadku przy pracy. Ponadto tryb
życia męża był przyczyną miażdżycy, gdyż w wyniku wypadku był cały poparzony i z
tego powodu nie ruszał się. Organ rentowy wniósł o oddalenie odwołania,
podtrzymując dotychczasowe stanowisko.
Sąd Okręgowy w Rybniku wyrokiem z 12 października 2021 r. oddalił
odwołanie.
Sąd ustalił, że wnioskodawczyni urodziła się 5 listopada 1941 r. W dniu
31 stycznia 2020 r. złożyła wniosek o rentę rodzinną po mężu F. P., który zmarł […]
stycznia 2020 r. F. P. pobierał rentę z tytułu niezdolności do pracy w związku z
wypadkiem przy pracy z 29 września 1973 r., a od kwietnia 2000 r. pobierał emeryturę
w zbiegu z rentą wypadkową. Komisja lekarska orzeczeniem z 16 kwietnia 2020 r.
stwierdziła brak związku śmierci F. P. z jego wypadkiem przy pracy. Sąd pierwszej
instancji ustalił również, że mąż ubezpieczonej uległ 29 września 1973 r. wypadkowi
w pracy, w wyniku którego został oparzony prądem elektrycznym z rozległym
uszkodzeniem tkanek. Uraz dotyczył twarzy, klatki piersiowej, pleców, kończyn
górnych i dolnych z martwicą okolicy krętarza prawego. Przebywał na leczeniu w
ośrodku referencyjnym kilka miesięcy. Konsekwencją urazu były liczne blizny po
oparzeniu oraz przetoka ze stanem zapalnym uda prawego. F. P. zmarł w domu […]
stycznia 2020 r. z rozpoznaniem niewydolności krążenia z zatrzymaniem krążenia.
Był leczony przez kilkadziesiąt lat z powodu powikłań miażdżycy. Rozpoznano u
niego przewlekłą chorobę niedokrwienną serca, przebył dwukrotnie zawał mięśnia
sercowego, w tym ostatni powikłany wstrząsem kardiogennym. W obrazie
koronarograficznym uwidoczniono zaawansowaną chorobę wieńcową
wielonaczyniową już w 2008 r. Dodatkowo miał zdiagnozowaną rozległą miażdżycę
zarostową tętnic kończyn dolnych oraz zmiany miażdżycowe w naczyniach szyjnych.
Z ustaleń Sądu wynikało również, że rozsiana postać miażdżycy nie była
konsekwencją wypadku przy pracy, gdyż inna jest etiologia schorzenia. U F.P.
I USKP 205/24
3
występowały dwie odrębne jednostki chorobowe: jedna była związana
z poparzeniem tkanek, ranami głębokimi drążącymi do mięśni i obejmowała tkanki
zewnętrzne oraz aparat narządu ruchu, zaś drugie schorzenie to miażdżyca z
konsekwencjami dotyczącymi naczyń wieńcowych w sercu i naczyń obwodowych,
pod postacią miażdżycy zarostowej tętnic kończyn dolnych, zmian miażdżycowych
w tętnicach szyjnych oraz wielonaczyniowego uszkodzenia mózgu (też przyczyna
miażdżycowa), co opisano podczas wizyty w szpitalu w styczniu 2020 r.
Konsekwencją przewlekłego niedokrwienia mięśnia sercowego w przebiegu choroby
wieńcowej była rozpoznawana niewydolność krążenia. Sąd pierwszej instancji
odwołując się do definicji miażdżycy, podkreślił, że jest to przewlekła choroba
zapalna tętnic, cechująca się zmianami w ścianie tętnic z naciekami zapalnymi,
gromadzeniem lipidów i włóknieniem. Miażdżyca jest wywołana co najmniej kilkoma
współistniejącymi czynnikami, w tym genetycznymi i środowiskowymi, gdzie udział
czynników genetycznych określa się na 40-60%. Proces miażdżycowy inicjuje
uszkodzenie śródbłonka, wolne rodniki tlenowe, niektóre zakażenia, zaawansowane
produkty glikacji (w cukrzycy) oraz zmodyfikowane cząsteczki LDL w
hipercholesterolemii (zaburzenia lipidowe). Znaczenie przywiązuje się do łącznego
działania przedstawionych powyżej czynników. Podstawowe znaczenie w rozwoju
choroby mają czynniki niemodyfikowalne takie jak: wiek, płeć, czynniki genetyczne
oraz modyfikowalne, w tym nadciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe, cukrzyca,
otyłość, palenie tytoniu. Etiologia schorzenia jest złożona, w głównej mierze
samoistna, na co wpływają czynniki środowiskowe. Sąd wskazał również, że istotne
dla sprawy było występowanie u męża ubezpieczonej czynników ryzyka wystąpienia
choroby wieńcowej, w tym zawału mięśnia sercowego, jak wiek, płeć męska,
nadciśnienie tętnicze. Kumulacja obecnych czynników ryzyka zwielokrotniała
wystąpienie choroby wieńcowej oraz powodowała jej szybszą progresję
doprowadzając do zgonu F. P. Zgon męża ubezpieczonej […] stycznia 2020 r. był
spowodowany chorobą samoistną pod postacią miażdżycowego uszkodzenia
mięśnia sercowego, bez związku z wypadkiem przy pracy z 29 września 1973 r. U
F.P. od wielu lat występowała miażdżyca w różnych obszarach naczyniowych, w
zakresie tętnic szyjnych, tętnic kończyn dolnych oraz tętnic wieńcowych. Przebyty
uraz w wyniku wypadku i jego konsekwencje mogły ograniczyć aktywność fizyczną
I USKP 205/24
4
F. P., niemniej jednak, pomimo przebytego urazu oraz występujących schorzeń dożył
on 87 lat, przy czym według danych GUS średnia długość życia mężczyzn w 2020 r.
wyniosła 74,1 lat.
Przywołując uregulowanie art. 17 ust. 5 ustawy z dnia 30 października 2002 r.
o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych
(aktualnie tekst jednolity: Dz.U. z 2022 r., poz. 2189 ze zm., dalej jako ustawa
wypadkowa) Sąd Okręgowy stwierdził, że śmierć F. P. nie miała związku z
wypadkiem przy pracy, jakiemu uległ 29 września 1973 r. Za takim przyjęciem
przemawiają zbieżne ze sobą opinie dwóch biegłych sądowych z zakresu chorób
wewnętrznych i kardiologii – dra n. med. M. W. i dra n. med. M. H., które Sąd w pełni
podzielił. Biegły M. W. w dwóch opiniach uzupełniających ustosunkował się do
zarzutów zgłoszonych przez ubezpieczoną, podkreślając, że etiologa obu schorzeń
występujących u zmarłego była odmienna i nie ma pomiędzy nimi związku
przyczynowego. Zgon męża ubezpieczonej był spowodowany samoistną chorobą
pod postacią miażdżycowego uszkodzenia mięśnia sercowego. Stanowisko to
zostało potwierdzone opinią kolejnego biegłego – M. H. W opiniach tych biegli
uwzględnili także fakt, że z leczenia w poradni naczyniowej wynika, iż zmarły nie palił
papierosów i nie miał cukrzycy. Sąd pierwszej instancji uznał, że na podstawie
przedłożonej dokumentacji lekarskiej, dotyczącej schorzeń i leczenia F. P. oraz opinii
biegłych nie można stwierdzić związku przyczynowego pomiędzy wypadkiem przy
pracy, któremu uległ on 29 września 1973 r., a jego zgonem w dniu […] stycznia
2020 r. Wobec powyższego w ocenie Sądu pierwszej instancji brak było podstaw do
przyznania wnioskodawczyni prawa do renty rodzinnej z ubezpieczenia
wypadkowego i ustalenia wysokości renty rodzinnej na podstawie przepisów ustawy
o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.
Apelację od powyższego wyroku wniosła ubezpieczona, działając osobiście.
Domagała się ponownego rozpatrzenia sprawy. Podtrzymała swoją ocenę, że
miażdżyca i zawały były skutkiem wypadku męża przy pracy. Podniosła, że
wprawdzie śmierć męża nie nastąpiła bezpośrednio po wypadku, jednak od chwili
wypadku miała miejsce powolna degeneracja organizmu, pojawienie się miażdżycy.
Do wypadku mąż był zdrowym, młodym i silnym człowiekiem, co pozwoliłoby mu
dopracować na kopalni do emerytury. W wyniku wypadku doznał oparzenia 70%
I USKP 205/24
5
powierzchni ciała. Konsekwencją były ogromne blizny oparzeniowe pleców, rąk i nóg,
z martwicą krętarza prawego oraz przetoką ze stanem zapalnym uda, która była
leczona do końca życia, oprócz tego cierpiał na niedowłady i przykurcze rąk.
Przetoka uniemożliwiała mężowi leczenie sanatoryjne, a innej rehabilitacji mu nie
umożliwiono. Powolna degeneracja organizmu doprowadziła do powstania
miażdżycy, brak ruchu przyczynił się do jej rozwoju, a w konsekwencji doprowadził
do śmierci. Podkreśliła, że gdyby mąż nie uległ wypadkowi, to dopracowałby do
emerytury górniczej, która teraz stanowiłaby podstawę wyliczenia jej świadczenia.
Dodała, że przedstawiła Sądowi całą dokumentację leczenia męża.
Sąd Apelacyjny uzupełnił postępowania dowodowe przez przeprowadzenie
dowodu z opinii uzupełniającej biegłego kardiologa celem doprecyzowania, czy
rozległa miażdżyca uogólniona, na jaką cierpiał F. P. i która stała się przyczyną jego
zgonu, była spowodowana bezpośrednio albo jako współprzyczyna skutku wypadku
przy pracy, jakiemu uległ on 29 września 1973 r., a przez to - czy można uznać, że
wskazany wypadek stał się istotną współprzyczyną zgonu F. P. i dlaczego. W opinii
uzupełniającej biegły dr hab. n. med. M. H. w pełni odwołał się do swojej opinii
zasadniczej, podkreślając, że F. P. zmarł najpewniej w wyniku powikłań uogólnionej
miażdżycy, która nie była spowodowana bezpośrednio ani jako współprzyczyna jego
wypadku przy pracy z 29 września 1973 r. W opinii zasadniczej tego biegłego, F. P.
zmarł najpewniej (nie przeprowadzano bowiem sekcji zwłok, a zgon nastąpił w domu)
z przyczyn naturalnych, w wyniku powikłań miażdżycy. W opinii zasadniczej biegły
szczegółowo przedstawił i przeanalizował zarówno przebieg i skutki wypadku przy
pracy, jak i wynikający z zachowanej dokumentacji oraz relacji wdowy stan zdrowia
jej męża, konsekwencje wypadku, z jakimi zmagał się przez całe życie, przebyte
schorzenia, podał też, że na kilka dni przed zgonem był leczony szpitalnie z powodu
złamania żeber VII-IX po stronie lewej. Przytoczył wyniki badań obrazowych (USG
tętnic oraz angio TK kończyn dolnych), w których potwierdzono obecność licznych
rozsianych zmian miażdżycowych. Przedstawiając etiologię miażdżycy biegły
wskazał na kliniczne objawy procesu miażdżycowego - choroba wieńcowa, zawał,
udar, miażdżyca tętnic szyjnych i tętnic kończyn dolnych oraz na fakt, że objawy te
stanowią najczęstszą przyczynę ogólnej zachorowalności i śmiertelności w krajach
cywilizacji zachodniej, a pojawiają się głównie u osób w średnim i starszym wieku.
I USKP 205/24
6
Sąd Apelacyjny uznał, że apelacja skarżącej jest niezasadna. Zgromadzony
w sprawie materiał dowodowy pozwolił Sądowi na ocenę, iż najbardziej
prawdopodobną przyczyną wyjściową zgonu F. P. był uogólniony proces
miażdżycowy i związana z nim niewydolność krążenia, a przyczyną bezpośrednią -
zatrzymanie krążenia. Sąd wziął pod uwagę, że zgon miał miejsce w 87 roku życia i
ponad 46 lat po wypadku, jakiemu uległ on przy pracy. Jakkolwiek skutki tego
wypadku były bardzo dotkliwe, a chory zmagał się z nimi przez całe życie, w świetle
jednak opinii dwóch biegłych specjalistów z zakresu kardiologii, chorób układu
krążenia, brak było dowodu, aby stały się one co najmniej istotną współprzyczyną
zgonu F. P. W konsekwencji brak jest podstaw do uznania, że zostały spełnione
przesłanki do przyznania prawa do renty rodzinnej wypadkowej, określone
przepisem art. 17 ust. 5 ustawy wypadkowej. Podnoszona przez apelującą
okoliczność, że na skutek wypadku przy pracy F. P. nie wypracował prawa do
emerytury górniczej ani też fakt, że ona sama zrezygnowała z kontynuacji pracy
zawodowej, by móc opiekować się mężem, które to okoliczności mają teraz
decydujący wpływ na wysokość jej świadczenia, nie mogą według Sądu, skutkować
przyznaniem renty rodzinnej wypadkowej, która jest świadczeniem z ubezpieczeń
społecznych i nie nosi charakteru odszkodowawczego czy też swego rodzaju
zadośćuczynienia. Wobec braku podstaw do uwzględnienia apelacji. Sąd Apelacyjny
w Katowicach wyrokiem z dnia 27 lutego 2023 r. oddalił apelację E. P. od wyroku
Sądu Okręgowego w Rybniku z dnia 12 października 2021 r.
W wywiedzionej od powyższego wyroku skardze kasacyjnej odwołująca się
zaskarżyła wyrok Sądu Apelacyjnego w całości. W podstawach skargi podniosła
zarzut:
1. naruszenia przepisów postępowania skutkujących nieważnością
postępowania przed Sądem Apelacyjnym, a mianowicie:
-
art. 367 § 3 k.p.c. w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej
Polskiej w zw. z art. 379 pkt 4 k.p.c. przez rozpoznanie sprawy w składzie
jednoosobowym opartym na art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o
szczegółowych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i
zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji
kryzysowych (tekst jedn.: Dz. U. z 2021 r. poz. 2095 z późn. zm., dalej jako ustawa
I USKP 205/24
7
o Covid-19), który to skład jest sprzeczny z Konstytucją, zamiast w składzie
trzyosobowym, zgodnym z art. 367 § 3 k.p.c., co miało istotny wpływ na wynik
postępowania, albowiem skutkowało ograniczeniem prawa skarżącej do
sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy,
-
art. 374 k.p.c. w zw. z art. 15zzs1 ust. 1 pkt 1-3 ustawa o Covid-19 w
zw. z art. 45 ust. 1-2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, w zw. z art. 379 pkt 5 k.p.c.
przez nieprzeprowadzenie rozprawy i rozpoznanie sprawy na posiedzeniu
niejawnym, pomimo tego, że przeprowadzenie rozprawy było konieczne z uwagi na
potrzebę uzupełnienia postępowania dowodowego, co miało istotny wpływ na wynik
postępowania, albowiem w konsekwencji uniemożliwiło skarżącej wypowiedzenie się
w sprawie i pozbawiło ją możności obrony swych praw oraz prawa do jawnego
rozpatrzenia sprawy,
-
art. 224 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z art. 15 zzs1 ustawa
o Covid-19 w zw. z art. 45 ust. 1-2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, w zw. z
art. 379 pkt 5 k.p.c. przez wydanie zaskarżonego wyroku na posiedzeniu niejawnym
bez uprzedniego odebrania od stron, w tym skarżącej, stanowiska na piśmie, co
miało istotny wpływ na wynik postępowania, albowiem w konsekwencji uniemożliwiło
skarżącej końcowe wypowiedzenie się w sprawie i pozbawiło ją możności obrony
swych praw;
2. naruszenia przepisów postępowania mogącego mieć istotny wpływ na
wynik sprawy, a mianowicie:
-
art. 2352 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez niewydanie
postanowienia o pominięciu dowodu, w sytuacji zgłoszenia wniosku dowodowego
przez skarżącą, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem w konsekwencji
uniemożliwiło skarżącej ustosunkowanie się do przyczyn nieuwzględnienia wniosku
o powołanie innego biegłego i uniemożliwienie skarżącej kontroli prawidłowości
rozstrzygnięcia w tym zakresie,
-
art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez
zaniechanie przez Sąd drugiej instancji dopuszczenia i przeprowadzenia z urzędu
dowodu z opinii innego biegłego sądowego lekarza lub instytutu naukowego, lub
naukowo-badawczego w celu wyjaśnienia rzeczywistej przyczyny zgonu
ubezpieczonego oraz stwierdzenia czy wypadek przy pracy stanowił istotną
I USKP 205/24
8
współprzyczynę jego śmieci, w sytuacji, gdy sprawa była rozpoznawana na
posiedzeniu niejawnym, a dotychczasowe opinie biegłych opierały się na przyczynie
zgonu określonej w karcie zgonu, która w rzeczywistości w ogóle nie wskazywała
przyczyny zgonu ubezpieczonego, a jedynie jego skutek, a opinie te ponadto były
niepełne, niespójne oraz oparte na niewłaściwym rozumieniu związku
przyczynowego pomiędzy chorobą wynikającą z wypadku przy pracy a zgonem, co
miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem ostatecznie uniemożliwiło sądowi
uzyskanie jednoznacznych, rzetelnych i spójnych wiadomości specjalnych,
dotyczących związku śmierci ubezpieczonego z wypadkiem przy pracy oraz wydanie
prawidłowego rozstrzygnięcia o uprawnieniach do renty rodzinnej przysługującej
skarżącej,
-
art. 378 § 1 k.p.c. przez niewystarczające rozpoznanie istoty sprawy
apelacyjnej przez Sąd drugiej instancji jako sąd merytorycznie rozpoznający sprawę,
to jest nierozważenie zarzutów, wniosków i twierdzeń skarżącej przedstawionych w
zarzutach do opinii biegłego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ
skutkowało nieuwzględnieniem przy rozstrzyganiu sprawy argumentów skarżącej,
3. naruszenia prawa materialnego: art. 17 ust. 5 ustawy o ubezpieczeniu
społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych przez błędną jego
wykładnię, wyrażającą się w uznaniu, że uzyskanie renty rodzinnej z ubezpieczenia
wypadkowego jest uzależnione wyłącznie od tego, czy choroba stanowiąca
przyczynę śmierci była bezpośrednio spowodowana wypadkiem przy pracy, a w
konsekwencji uznanie, że śmierć ubezpieczonego nie pozostawała w związku z
wypadkiem przy pracy.
Wobec przedstawionych zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie
zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do
ponownego rozpoznania, z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach
postępowania kasacyjnego, a także zasądzenie na rzecz skarżącej zwrotu kosztów
zastępstwa procesowego, według norm przepisanych lub przyznanie
pełnomocnikowi z urzędu od Skarbu Państwa kosztów nieopłaconej ani w całości,
ani w części pomocy prawnej udzielonej skarżącej z urzędu, według norm
przepisanych.
I USKP 205/24
9
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ rentowy wniósł o oddalenie skargi
kasacyjnej oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przypisanych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga wnioskodawczyni zasługiwała na uwzględnienie, choć nie wszystkie
zarzuty można potraktować jako trafne.
Na podstawie art. 39813 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę
kasacyjną w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw, w granicach
zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania.
W pierwszej kolejności należy rozważyć zarzut naruszenia art. 379 pkt 4 k.p.c.
powodującego nieważność postępowania przed Sądem drugiej instancji, jako zarzut
najdalej idący, a zarazem zarzut procesowy, od którego zasadności zależy
konieczność rozważania zarzutów merytorycznych. W ocenie Sądu Najwyższego w
składzie rozpoznającym niniejszą sprawę nie doszło do naruszenia wskazanego
powyżej przepisu, a postępowanie przed Sądami powszechnymi nie było dotknięte
sankcją nieważności.
Jednakże – jak zauważyła wnioskodawczyni – zaskarżone rozstrzygnięcie
zapadło w okresie panującego w Polsce stanu epidemicznego. Zgodnie z wówczas
obowiązującym art. 15zzs1 ust. 1 pkt 3 ustawy o Covid-19 (z dnia 2 marca 2020 r. o
szczegółowych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i
zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji
kryzysowych, tj. Dz.U. z 2021 r., poz. 2095 z późn. zm.) przewodniczący może
zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, gdy nie można przeprowadzić
posiedzenia zdalnego, a przeprowadzenie rozprawy lub posiedzenia jawnego nie jest
konieczne. Przepis ten zatem stanowił wyjątek od rozwiązania zawartego w art. 374
k.p.c. Przewodniczący posiadał w tym zakresie swoistą autonomię. Skorzystanie
przez niego z możliwości wynikającej z art. 15zzs1 ust. 1 pkt 3 wskazanej ustawy nie
może być poczytywane jako przyczyna ewentualnej nieważności postępowania.
W uchwale Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2023 r. (III PZP 6/22, Prokuratura
i Prawo 2023, nr 10, poz. 32) podniesiono, że „Rozpoznanie sprawy cywilnej przez
sąd drugiej instancji w składzie jednego sędziego ukształtowanym na podstawie
I USKP 205/24
10
art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 ustawy o Covid-19 (…) ogranicza prawo do sprawiedliwego
rozpatrzenia sprawy (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), ponieważ nie jest konieczne dla
ochrony zdrowia publicznego (art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP) i prowadzi do
nieważności postępowania (art. 379 pkt 4 k.p.c.) oraz postanowił nadać uchwale moc
zasady prawnej i ustalił, że przyjęta w uchwale wykładnia prawa obowiązuje od dnia
jej podjęcia”. Oznacza to, że zgodnie z art. 190 ust. 3 Konstytucji, dotyczącym
orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, Sąd Najwyższy określił, że uchwała
obowiązuje od dnia jej podjęcia. Tymczasem zaskarżony wyrok został wydany
wcześniej, wyrok Sądu Apelacyjnego zapadł w niniejszej sprawie w dniu 27 lutego
2023 r. W świetle uchwały nie zaszła nieważność postępowania. Zatem nie zachodzi
nieważność postępowania przed Sądem drugiej instancji na tej podstawie.
Zgodnie jednak z art. 379 pkt 5 k.p.c. nieważność postępowania zachodzi,
jeżeli strona została pozbawiona możności obrony swych praw. Według
ugruntowanego orzecznictwa przytoczona podstawa nieważności postępowania jest
spełniona, jeżeli z powodu wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej,
będących skutkiem naruszenia konkretnych przepisów Kodeksu postępowania
cywilnego, których nie można było usunąć przed wydaniem orzeczenia w danej
instancji, strona nie mogła - wbrew swej woli - brać i nie brała udziału w postępowaniu
lub jego istotnej części (wyroki Sądu Najwyższego z: 28 listopada 2002 r., II CKN
399/01, LEX nr 196607; 22 maja 2014 r., LEX nr 1483413; 20 lutego 2020 r., I PK
249/18, LEX nr 3008444; 18 września 2024 r., II USKP 32/23, Legalis nr 3133806).
Sytuacja taka zachodzi między innymi wtedy, gdy wady zawiadomienia o terminie
rozprawy, jedynej albo bezpośrednio poprzedzającej wydanie orzeczenia,
uzasadniały odroczenie rozprawy, a sąd rozpoznał sprawę i wydał wyrok (wyroki
Sądu Najwyższego z: 8 stycznia 2004 r., I CK, LEX nr 567318; 15 grudnia 2006 r.,
I PK 122/05, OSNP 2006 nr 21-22, poz. 325; 13 grudnia 2022 r., II PSKP 13/22,
Legalis nr 2899587; 17 kwietnia 2024 r., I USKP 38/23, Legalis nr 3069694). Ocena
zaistnienia takiej sytuacji procesowej powinna być dokonywana w kontekście
konkretnych okoliczności sprawy. Chodzi jednak tylko o wypadki rzeczywistego
pozbawienia możności obrony, którego skutkiem było niedziałanie strony w
postępowaniu (postanowienia Sądu Najwyższego z 26 września 2019 r., I CZ 73/19,
LEX nr 2739465; 10 grudnia 2024 r., III CZ 136/24, Legalis nr 3168532). Stwierdzenie,
I USKP 205/24
11
czy taki stan nastąpił, wymaga zatem rozważenia, czy w konkretnej sprawie nastąpiło
naruszenie przepisów procesowych, czy uchybienie to miało wpływ na możność
działania strony oraz, czy pomimo zaistnienia tych dwóch przesłanek strona mogła
bronić swoich praw. Tylko przy kumulatywnym spełnieniu tych wszystkich przesłanek
można mówić o skutkującym nieważnością postępowania pozbawieniu strony
możliwości obrony swoich praw (art. 379 pkt 5 k.p.c.). Nie każde zatem naruszenie
przepisów proceduralnych może być w ten sposób traktowane (postanowienie Sądu
Najwyższego z 12 maja 2022 r., III UZ 5/22, Legalis nr 2740846).
Strona skarżąca upatruje nieważności postępowania wynikającej z art. 379
pkt 5 k.p.c. w związku z nieodebraniem przez Sąd pierwszej instancji – przed
zamknięciem rozprawy i wydaniem wyroku (na posiedzeniu niejawnym) – stanowiska
stron na piśmie i uzupełnienia postępowania dowodowego. Chodzi więc o naruszenie
art. 15zzs2 ustawy o Covid-19, zgodnie z którym jeżeli w sprawie rozpoznawanej
według przepisów Kodeksu postępowania cywilnego postępowanie dowodowe
zostało przeprowadzone w całości, sąd może zamknąć rozprawę i wydać orzeczenie
na posiedzeniu niejawnym po uprzednim odebraniu od stron lub uczestników
postępowania stanowisk na piśmie. Konstrukcja odebrania od stron lub uczestników
postępowania stanowisk na piśmie ma swój odpowiednik w art. 224 § 1 k.p.c.,
zgodnie z którym przed zamknięciem rozprawy przewodniczący udziela stronom
głosu (powodowi i następnie pozwanemu), aby mogły przedstawić swoje stanowisko
w sprawie, tj. wypowiedzieć się co do przeprowadzonych dowodów oraz zgłosić
wnioski, których nie zgłosiły wcześniej (między innymi o zasądzenie od przeciwnika
na ich rzecz kosztów procesu). Wystąpienia stron mogą też wskazywać na zaistniałe
uchybienia przepisom postępowania (w trybie art. 162 k.p.c.), w tym także uchybienia
dowodowe. Jest to zatem etap postępowania istotny z punktu widzenia realizacji
przez strony ich praw procesowych. Należy jednak zauważyć, że zgodnie z
utrwalonym stanowiskiem judykatury, nieważności nie wywołuje nieudzielenie przez
sąd - wbrew dyspozycji art. 224 § 1 k.p.c. - głosu stronom przed zamknięciem
rozprawy (wyroki Sądu Najwyższego z: 15 października 2010 r., V CSK 58/10,
LEX nr 786675; 16 kwietnia 2014 r., V CSK 285/13, LEX nr 1486992) w sytuacji, gdy
w toku postępowania strony i ich pełnomocnicy mieli możliwość odnoszenia się do
żądań i twierdzeń zgłaszanych w sprawie, a więc brali w niej udział z pełną swobodą
I USKP 205/24
12
formułowania wniosków. W tej sytuacji nie zostają spełnione kumulatywnie wszystkie
przesłanki nieważności postępowania, tj. zachodzi przypadek, w którym strona,
pomimo uchybienia przez sąd przepisom postępowania mającym wpływ na możność
działania strony, miała możliwość odnoszenia się do żądań, twierdzeń i dowodów
zgłaszanych w sprawie. Możliwość ta wynika z jawnego rozpoznania sprawy.
Zasadne jednak są zarzuty podnoszone przez stronę skarżącą dotyczące
zarzutu nieważności postępowania w zakresie pozbawienia strony możności obrony
jej praw - art. 379 pkt 5 k.p.c. przez nieprzeprowadzenie rozprawy i rozpoznanie
sprawy na posiedzeniu niejawnym, pomimo tego, że przeprowadzenie rozprawy było
konieczne z uwagi na potrzebę uzupełnienia postępowania dowodowego, co miało
istotny wpływ na wynik postępowania, albowiem w konsekwencji uniemożliwiło
skarżącej wypowiedzenie się w sprawie i pozbawiło ją możności obrony swych praw
oraz prawa do jawnego rozpatrzenia sprawy, oraz zarzutu nieważności
postępowania wobec pozbawienia strony możności obrony jej praw - art. 379 pkt 5
k.p.c. przez wydanie zaskarżonego wyroku na posiedzeniu niejawnym bez
uprzedniego odebrania od stron, w tym skarżącej, stanowiska na piśmie, co miało
istotny wpływ na wynik postępowania, albowiem w konsekwencji uniemożliwiło
skarżącej końcowe wypowiedzenie się w sprawie i pozbawiło ją możności obrony
swych praw. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że nieważność
postępowania w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c. zachodzi także wówczas, gdy z
powodu uchybienia przez sąd przepisom postępowania, strona wbrew swojej woli
została faktycznie pozbawiona możliwości obrony swoich praw w jego istotnej części,
a skutków tego uchybienia nie można było usunąć przed wydaniem orzeczenia w
danej instancji i to bez względu na to, czy takie działanie strony mogłoby mieć
znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (wyroki Sądu Najwyższego z: 15 lipca 2005 r.,
IV CSK 84/10; 4 marca 2009 r., IV CSK 468/08; postanowienie Sądu Najwyższego z
13 grudnia 2023 r., III CZ 284/23, Legalis nr 3024563). Przepis art. 15 zzs1 ust. 1 pkt
3 ustawy o Covid-19 stanowił (ponieważ został uchylony przez art. 28 pkt 2 ustawy z
dnia 7 lipca 2023 r., Dz.U. 2023 r., poz.1860 zmieniającej niniejszą ustawę z dniem
14 marca 2024 r.), że przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia
niejawnego, gdy nie można przeprowadzić posiedzenia zdalnego, a
przeprowadzenie rozprawy lub posiedzenia jawnego nie jest konieczne, zaś żadna
I USKP 205/24
13
ze stron nie sprzeciwiła się rozpoznaniu sprawy na posiedzeniu niejawnym w
terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o skierowaniu sprawy na
posiedzenie niejawne. Z treści powołanego przepisu wynikało, że merytoryczne
rozpoznanie sprawy z pominięciem rozprawy, chociażby przeprowadzonej w formie
posiedzenia zdalnego, możliwe było w przypadku łącznego wystąpienia trzech
przesłanek, tj. niecelowości rozprawy (brak konieczności rozpoznania sprawy na
rozprawie), niemożności przeprowadzenia rozprawy, chociażby w formie
posiedzenia zdalnego oraz braku sprzeciwu stron należycie powiadomionych o
skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne. Z kolei, w świetle art. 15zzs2 ustawy o
Covid-19, jeżeli w sprawie rozpoznawanej według przepisów Kodeksu postępowania
cywilnego postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w całości, sąd mógł
zamknąć rozprawę i wydać orzeczenie na posiedzeniu niejawnym po uprzednim
odebraniu od stron lub uczestników postępowania stanowisk na piśmie. Mając
powyższe na uwadze, należy podzielić zapatrywanie, że w niniejszej sprawie, nie
wystąpiła żadna z wymienionych przesłanek, w tym zwłaszcza przesłanka odebrania
oświadczeń od stron na piśmie. Wydanie wyroku na posiedzeniu niejawnym było w
okolicznościach sprawy zaskoczeniem dla stron. W ocenie Sądu Najwyższego, co
do zasady nie jest możliwe odstąpienie od rozpoznania sprawy na rozprawie, gdy
sąd drugiej instancji przeprowadza własne postępowanie dowodowe (jak to miało
miejsce w niniejszej sprawie). Wtedy bowiem z uwagi na rozpoznanie apelacji na
posiedzeniu niejawnym strona zostaje pozbawiona możliwości wypowiedzenia się co
do przeprowadzanego dowodu i istotnego dla rozstrzygnięcia faktu, na udowodnienie
którego dowód ten został powołany (art. 379 pkt 5 k.p.c., wyrok Sądu Najwyższego
z 4 czerwca 2024 r., I USKP 92/23, LEX nr 3723313).
Odnosząc się zatem zarówno do zarzutów skargi, które mają prowadzić do
nieważności postępowania, jak i tych o istotnym wpływie dla sprawy możliwość
stwierdzenia przez sąd drugiej instancji, że przeprowadzenie rozprawy nie jest
konieczne, nie zostało pozostawione swobodnej ocenie sądu, a dowolna ocena sądu
o braku konieczności przeprowadzenia rozprawy - z naruszeniem art. 374 k.p.c. -
może prowadzić do pozbawienia strony możności obrony swych praw. Jak już
wspomniano, zgodnie z art. 379 pkt 5 k.p.c. nieważność postępowania zachodzi,
jeżeli strona została pozbawiona możności obrony swych praw. Przytoczona
I USKP 205/24
14
podstawa nieważności postępowania jest spełniona, jeżeli z powodu wadliwości
procesowych sądu lub strony przeciwnej, będących skutkiem naruszenia
konkretnych przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, których nie można było
usunąć przed wydaniem orzeczenia w danej instancji, strona nie mogła - wbrew swej
woli - brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części.
Istota nowelizacji (art. 374 k.p.c.) sprowadza się do zmiany podstawowego
trybu posiedzeń sądu drugiej instancji. Regułą stało się rozpoznawanie sprawy na
posiedzeniu niejawnym, choć w dwóch przypadkach niezbędne będzie
przeprowadzenie rozprawy. Pierwszym z owych przypadków jest zgłoszenie wniosku
przez stronę. Wniosek strony jest dla sądu wiążący i nie podlega merytorycznej
ocenie, choć od tego wyjątku możliwe są wyjątki dotyczące cofnięcia pozwu bądź
stwierdzenia, że w sprawie zachodzi nieważność postępowania. Po drugie możliwa
jest sytuacja, w której rodzaj czynności procesowych podejmowanych w trakcie
postępowania odwoławczego będzie wymagał przeprowadzenia rozprawy.
Ustawodawca stwierdził jednoznacznie, że rozprawa będzie przeprowadzona, tylko
jeżeli jest to konieczne (wyrok Sądu Najwyższego z 23 czerwca 2022 r., I USKP
121/21, LEX nr 3440581).
Należy mieć na uwadze, że choć nie każde naruszenie przepisów
postępowania prowadzi do nieważności postępowania, to uczestnictwo w procesie,
podejmowanie czynności procesowych, udział w rozprawach i innych czynnościach
jest prawem strony, natomiast obowiązkiem sądu jest zapewnienie stronie
możliwości takiego uczestnictwa. Jeżeli zatem nastąpiło naruszenie przepisów
procesowych i miało ono wpływ na możność strony działania w procesie, a nadto
strona nie mogła realizować swoich uprawnień do zakończenia postępowania w
danej instancji, to należy przyjąć zaistnienie przesłanek jego nieważności
określonych w art. 379 pkt 5 k.p.c. Prawo do sądu (art. 45 Konstytucji), obejmuje nie
tylko prawo dostępu do sądu, ale też prawo do odpowiedniego ukształtowania
procedury zgodnego z wymogami sprawiedliwości i jawności. Zasada
sprawiedliwości proceduralnej zostaje zrealizowana, jeżeli każda ze stron ma
możność przedstawienia swojego stanowiska w kwestiach spornych, dotyczących
zarówno okoliczności faktycznych, jak i ocen prawnych (wyrok Sądu Najwyższego z
7 lutego 2024 r., II CSKP 1969/22, LEX nr 3670299).
I USKP 205/24
15
Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, jak ważne jest umożliwienie stronom
procesu bycia wysłuchanym. Do istoty konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 ust. 1
Konstytucji) należy sprawiedliwość proceduralna. Obejmuje ona prawo do rzetelnego
procesu, w którym podstawowym uprawnieniem jest możność bycia wysłuchanym.
Naruszenie przez sąd tego uprawnienia stron przez rozstrzygnięcie o roszczeniu na
innej podstawie prawnej niż wskazywana przez stronę, bez poinformowania o takiej
możliwości przed zamknięciem rozprawy, skutkuje nieważnością postępowania z
powodu pozbawienia strony możności obrony jej praw (art. 379 pkt 5 k.p.c., wyrok
Sądu Najwyższego z 23 czerwca 2022 r., I USKP 121/21, LEX nr 3440581).
Możliwość stwierdzenia przez sąd drugiej instancji, że przeprowadzenie rozprawy nie
jest konieczne, nie zostało pozostawione swobodnej ocenie sądu. Za odstąpieniem
od przeprowadzenia rozprawy muszą przemawiać ważne względy. Jeżeli brak jest
podstaw do stwierdzenia, że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne,
rozpoznanie apelacji na posiedzeniu niejawnym może prowadzić do pozbawienia
strony możności obrony swych praw, w tym przeprowadzenia postępowania
dowodowego (postanowienie z 4 października 2022 r., II CSKP 1615/22, Legalis nr
2899699).
W judykaturze panuje spójne stanowisko, że zgodnie z art. 286 k.p.c. Sąd
może zażądać ustnego lub pisemnego uzupełnienia opinii, lub jej wyjaśnienia od tych
samych, lub innych biegłych, jeżeli jest to konieczne. Przepis art. 286 k.p.c. w
brzmieniu nadanym mu z dniem 7 listopada 2019 r. jednoznacznie reguluje kwestie
uzupełnienia opinii w wypadku, gdy biegły pominął część tezy dowodowej lub nie
odpowiedział na wszystkie pytania sądu. Potrzeba taka może jednak wynikać z
okoliczności sprawy i podlega ocenie sądu orzekającego. Zgodnie z art. 278 § 1 k.p.c.
dowód z opinii biegłego jest wymagany w wypadkach, gdy niezbędne są wiadomości
specjalne dla rozstrzygnięcia. Opinia ta ma na celu udzielenie sądowi wyjaśnień w
kwestiach wymagających wiadomości specjalnych, ale nie chodzi tutaj o informacje
natury prawniczej. Sąd powinien uzasadnić, czy takich wiadomości wymaga, czy nie
w kontekście oceny stanu zdrowia ubezpieczonego, co ma znaczenie dla przyznania
świadczenia lub nie. W orzecznictwie wskazuje się, że w sytuacji, gdy wobec
dopuszczenia się przez sąd uchybień, które dotyczą postępowania, stan faktyczny
musi być traktowany jako nieustalony, a przepisy prawa materialnego powołane
I USKP 205/24
16
przez sąd jako podstawa wyrokowania nie mogą być poczytane za zastosowane
prawidłowo (wyroki Sądu Najwyższego z: 6 czerwca 2023 r., II USKP 19/22, Legalis
nr 2937022; 12 czerwca 2024 r., II USKP 116/23, Legalis nr 3092089).
Pozbawienie strony możliwości wypowiedzenia się co do przeprowadzonego
przez sąd dowodu oznacza takie naruszenie zasad postępowania, które musi być
ocenione jako pozbawienie możliwości obrony jej praw prowadzące do nieważności
postępowania (art. 379 pkt 5 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.; wyrok Sądu Najwyższego z
5 maja 2010 r., I UK 336/09, LEX nr 602208). W niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny
przeprowadził postępowanie dowodowe – uzupełniające przez powołanie opinii
biegłego kardiologa, a odwołująca się wniosła zastrzeżenia do tej opinii. Sąd nie
odniósł się do jej zastrzeżeń. Wydał wyrok w dniu 27 lutego 2023 r. na posiedzeniu
niejawnym. Odwołująca w skardze kasacyjnej podnosi, że na żadnym etapie
postępowania nie została pouczona o treści art. 374 k.p.c. ani o brzmieniu art. 15zzs1
ust. 1 i następnych ustawy o Covid-19. Nie wiedziała zatem, że może żądać
przeprowadzenia rozprawy. Rozpoznanie przez Sąd Apelacyjny niniejszej sprawy w
całości na posiedzeniu niejawnym oraz nieprzeprowadzenie rozprawy pomimo
zaistnienia takiej konieczności z uwagi na potrzebę uzupełnienia postępowania
dowodowego skutkowało rzeczywistym pozbawieniem skarżącej prawa do
sprawiedliwego rozpoznania sprawy, oraz przewidywalności rozstrzygnięcia, a także
możności obrony jej praw. W tym kontekście należy także zwrócić uwagę, że
przeprowadzenie rozprawy było uzasadnione również z uwagi na sytuację skarżącej,
która jako osoba starsza i nieporadna ze względu na wiek oraz brak wykształcenia
prawniczego, mogła wymagać udzielenia przez Sąd Apelacyjny niezbędnych
pouczeń. Sąd Apelacyjny wydał zaskarżony wyrok na posiedzeniu niejawnym bez
uprzedniego odebrania od stron, w tym skarżącej, stanowiska na piśmie, co miało
istotny wpływ na wynik postępowania, albowiem w konsekwencji uniemożliwiło
skarżącej końcowe wypowiedzenie się w sprawie i pozbawiło ją możności obrony
swych praw. Każda strona procesu powinna mieć możliwość wyrażenia swojego
zdania przed sądem, czego w niniejszej sprawie skarżąca została pozbawiona.
Sąd wydał wyrok po złożeniu przez skarżącą zarzutów do opinii biegłego. Skarżąca
mogła więc spodziewać się, że Sąd nie wyda od razu wyroku, a umożliwi
I USKP 205/24
17
wypowiedzenie się biegłego odnośnie do przedstawionych zarzutów w ramach opinii
uzupełniającej.
Ponadto skarżąca podnosi, że Sąd Apelacyjny nie odniósł się do złożonego
przez nią - w piśmie dotyczącym zarzutów skarżącej do opinii biegłego z dnia
25 stycznia 2023 r. - wniosku dowodowego o powołanie innych biegłych, którzy będą
w stanie ocenić rzeczywistą przyczynę zgonu jej męża (ubezpieczonego), mając na
uwadze cały przebieg historii jego chorób. Sąd Apelacyjny w ogóle powyższego
wniosku nie rozpoznał, a co należało do jego obowiązków zgodnie z art. 2352 § 2
k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., który zobowiązuje sąd do wydania postanowienia w
razie pominięcia dowodu, w którym wskaże podstawę prawną tego rozstrzygnięcia.
Można dodać, że w każdym przypadku Sąd drugiej instancji powinien odnieść się do
zarzutów apelacji w sposób, który utwierdza stronę apelującą w przekonaniu, że w
wyniku jej apelacji sprawa została faktycznie starannie rozpoznana przez sąd
odwoławczy. Skarżąca kasacyjnie zarzuca także, że Sąd Apelacyjny nie dopuścił
dowodu z opinii uzupełniającej biegłego. Sąd całkowicie pominął pozostałą
dokumentację choroby ubezpieczonego, w której zawarte były dane dotyczące
innych schorzeń, na które cierpiał, przez co ocenił opinie biegłych jako rzetelne.
Nakazuje to stwierdzenie, że Sąd Apelacyjny rozpoznał sprawę z naruszeniem
art. 374 k.p.c. i art. 15zzs1 ust. 1 pkt 3 ustawy o Covid-19. W konsekwencji tych
uchybień skarżąca została pozbawiona możliwości wypowiedzenia się jako strona i
przedstawienia swojego stanowiska odnośnie do dowodów przeprowadzonych w
toku postępowania w drugiej instancji, które zaważyły na wyniku sprawy.
Ustosunkowanie się do zarzutu naruszenia art. 17 ust. 5 ustawy z dnia
12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób
zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm., dalej jako
ustawa wypadkowa, „renta rodzinna z ubezpieczenia wypadkowego przysługuje
uprawnionym członkom rodziny ubezpieczonego, który zmarł wskutek wypadku przy
pracy lub choroby zawodowej”) w zakresie ustalenia współprzyczyny zgonu wymaga
przyjęcia na wstępie, że zgon musi nastąpić „wskutek” wypadku przy pracy lub
choroby zawodowej. Na gruncie powyższego przepisu w orzecznictwie sądów
przyjmuje się, że aby uznać wypadek za przyczynę śmierci, wystarczy, że był on
jedną ze współprzyczyn zgonu. Sąd Najwyższy podniósł, że: „Jeżeli zgon pracownika
I USKP 205/24
18
nastąpił wskutek różnych chorób, z których przynajmniej jedna była chorobą
zawodową, to członkom jego rodziny przysługuje renta rodzinna na podstawie
ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i
chorób zawodowych” (wyrok Sądu Najwyższego z 28 października 1978 r., III URN
27/78, OSNC 1979 nr 4, poz. 81). Przepis ustawy wypadkowej nie uzależnia prawa
do renty rodzinnej od tego, aby zgon pracownika był normalnym następstwem
choroby zawodowej. Wystarcza, że choroba zawodowa pozostawała w splocie
przyczyn, które spowodowały zgon (wyrok Sądu Najwyższego z 2 lutego 2000 r.,
II UKN 351/99, OSNAPiUS 2001 nr 12, poz. 419). Określenie „zmarł wskutek
wypadku przy pracy lub choroby zawodowej” w zakresie sformułowania „wskutek”
było w orzecznictwie Sądu Najwyższego zastępowane wymiennie zwrotami
„wywołany” (wyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 1978 r., III URN 33/78, OSNCP
1979, z. 5, poz. 108; 6 grudnia 1990 r., II PR 56/90, OSNCP 1992, z. 11, poz. 205),
„w związku z” (wyrok z 12 stycznia 1996 r., II PRN 12/95, OSNAPiUS 1996 nr 13,
poz. 183), czy też „jest następstwem” (uchwała z 18 maja 1979 r., III PZP 2/79,
OSNCP 1979, z. 10, poz. 191; B. Gudowska, Ustawa o ubezpieczeniu społecznym
z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, art. 3 (w:) M. Gersdorf, B.
Gudowska (red.), Społeczne ubezpieczenie chorobowe i wypadkowe. Komentarz,
Warszawa 2012).
Powyższe wskazuje na ujmowanie związku przyczynowego jako relacji, w
której przyczyną jest ogół równorzędnych wobec siebie zdarzeń, bez których
spełnienia skutek nie mógłby nastąpić oraz na przyjęcie tzw. teorii równowartości
warunków inaczej zwanej koncepcją warunku koniecznego sine qua non. Teoria ta
przyjmuje, że szkoda jest następstwem splotu przyczyn równoważnych,
obejmujących wszystkie zdarzenia pozostające w relacji przyczyna-skutek tak długo,
aż hipotetyczne wyeliminowanie jednej z przyczyn doprowadzi do wniosku o
niemożliwości nastąpienia danego skutku. Gdy istnieje wielość przyczyn
wywołujących szkodę, należy - według tej teorii - wyróżnić przypadek, gdy każda z
nich mogła szkodę wywołać, albo będąc ogniwem łańcucha przyczyn, albo gdy
zadziałały równocześnie. W takim przypadku, gdy dochodzi do zbiegu przyczyn,
odpowiedzialność za skutek zachodzi w takim zakresie, w jakim szkoda jest
niepodzielnym następstwem ich wszystkich, choć stopień efektywności działania
I USKP 205/24
19
konkretnej przyczyny mniej był lub bardziej znaczący. Takie przyczyny określa się
jako przyczyny istotne (uchwała Sądu Najwyższego z 9 kwietnia 1968 r., III UZP 1/68,
OSNC 1968 r. z. 8-9, poz. 140 oraz OSP 1969 r. nr 3, poz. 57 z glosą T. Swinarskiego;
wyrok z 21 maja 1997 r., II UKN 130/97, OSNAPiUS 1998 nr 7, poz. 219;
29 października 1997 r., II UKN 304/97, OSNAPiUS 1998, nr 15, poz. 464; 6 czerwca
2023 r., II USKP 19/22, Legalis nr 2937022; 8 października 2024 r., III USKP 46/24,
Legalis nr 3133739), także z perspektywy opinii biegłego.
Konkludując, na gruncie art. 17 ust. 5 ustawy wypadkowej związek między
zgonem a chorobą zawodową rozumieć należy jako obiektywnie istniejące
następstwo faktów i zależność tego rodzaju, że jeden poprzedza drugi i zdolny jest
go wywołać. Nie jest zatem konieczne, żeby choroba zawodowa była wyłączną
przyczyną zgonu; wystarczy, że jest jego przyczyną istotną. Sąd Najwyższy
wypowiedział się już w tym kierunku w wyroku z 28 października 1978 r., (II URN
27/78, OSNC 1979, z. 4, poz. 81) wskazując, że jeżeli zgon pracownika nastąpił
wskutek różnych chorób, z których przynajmniej jedna była chorobą zawodową, to
członkom jego rodziny przysługuje renta rodzinna, albowiem nie ma racjonalnych
podstaw do przyjęcia wymagania, by choroba zawodowa zdolna była samoistnie
spowodować zgon albo przyczynić się do zgonu w przeważającej mierze, a
wymagane jest tylko to, by zgon był skutkiem również tej choroby. Rozstrzygnięcie
kwestii związku przyczynowego, jako przesłanki odpowiedzialności za skutki choroby
zawodowej, nie może być rozpatrywane w ramach tzw. teorii adekwatnego związku
przyczynowego. Teoria ta, powszechnie przyjęta w prawie cywilnym, prowadzi do
przyjmowania wyłącznie prawnie istotnych zależności między szkodą a jej przyczyną
i eliminowania takich przyczyn, dla których skutek nie stanowi następstwa
„normalnego”. Przepisy prawa ubezpieczeń społecznych samodzielnie regulują
zasady odpowiedzialności z tytułu zaistnienia ryzyka ubezpieczeniowego i nie
zawierają odesłania do ograniczeń odpowiedzialności płynących z przepisu art. 361
§ 1 k.c. Jeżeli bowiem nawet jest oczywiste, że pracownik zmarł z powodu innej
choroby, której zgon stanowi normalne następstwo, ale choroba zawodowa
pozostaje w splocie przyczyn zgonu, to nie jest możliwe wartościowanie przyczyn i
eliminacja choroby zawodowej, jeżeli w całokształcie powiązań choroba zawodowa
I USKP 205/24
20
miała charakter uwarunkowania sine qua non (wyrok Sądu Najwyższego z 2 lutego
2000 r., II UKN 351/99, OSNAPiUS 2001 nr 12, poz. 419).
Sąd drugiej instancji ograniczył swoje postępowanie jedynie do zbadania
przyczyn śmierci F. P. Nie przeprowadził wnioskowanych przez skarżącą dowodów
w sprawie okoliczności istniejących u F. P. schorzeń powstałych na skutek wypadku
przy pracy a ich wpływu na jego śmierć. Skarżąca skutecznie podnosi zarzuty
naruszenia przepisów prawa dowodowego (art. 278, 286 k.p.c. w związku z art. 391
§ 1 k.p.c.), których naruszenie przez Sąd drugiej instancji skutkowało
niewystarczającym rozpoznaniem sprawy. Wiązało się to też z funkcją jurysdykcyjną
sądu odwoławczego, wynikającą przede wszystkim z art. 378 § 1 k.p.c., który
wyznacza granice rozpoznania sprawy przez sąd w postępowaniu apelacyjnym.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c.
oraz art. 108 § 1 i art. 98 § 1 k.p.c. w związku art. 39821 k.p.c., orzekł jak w sentencji.
(J.K.)
[r.g.]