I PSKP 10/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 26 lutego 2025 r.
SSN Jolanta Frańczak (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Krzysztof Rączka
SSN Romualda Spyt
w sprawie z powództwa B. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G.
przeciwko P. G.
o odszkodowanie z tytułu naruszenia zakazu konkurencji,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 26 lutego 2025 r.,
skargi kasacyjnej strony powodowej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy
i Ubezpieczeń Społecznych w Gliwicach
z dnia 6 lutego 2023 r., sygn. akt VIII Pa 96/22,
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Okręgowemu w Gliwicach do ponownego rozpoznania oraz
orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Krzysztof Rączka
[SOP]
Jolanta Frańczak Romualda Spyt
UZASADNIENIE
I PSKP 10/24
2
Sąd Rejonowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 1 marca 2022 r. zasądził od
pozwanego P. G. na rzecz powoda B. I. S. P. Spółki z o.o. w G. (dalej jako Spółka)
kwotę 50.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 5 sierpnia
2020 r. do dnia zapłaty tytułem kary umownej przewidzianej w umowie o zakazie
konkurencji oraz kwotę 6.567 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
W sprawie tej ustalono, że Spółka jest firmą działającą w dziedzinie usług
przemysłowych, w której pozwany został zatrudniony w dniu 16 listopada 2017 r. na
stanowisku starszego pracownika serwisu przemysłowego i w tym samym dniu
strony zawarły umowę o zakazie konkurencji. Na podstawie § 1 ust. 2 pkt 1 i 7 tej
umowy pozwany zobowiązał się „w trakcie zatrudnienia oraz w okresie 12 miesięcy
po ustaniu zatrudnienia u pracodawcy nie prowadzić działalności konkurencyjnej w
stosunku do działalności pracodawcy”, przy czym przez działalność konkurencyjną
wobec działalności pracodawcy strony zgodnie uznały „prowadzenie działalności
gospodarczej we własnym imieniu (...), świadczenie usług lub wykonywanie
czynności w jakiejkolwiek formie prawnej innej niż umowa o pracę, w tym na przykład
umowa zlecenia, umowa o dzieło na rzecz podmiotu prowadzącego działalność i
która co do zasady odpowiada lub jest podobna do działalności pracodawcy”.
Pracodawca zobowiązał się wypłacać pozwanemu odszkodowanie w
wysokości 25% wynagrodzenia, jakie otrzymywał przed ustaniem zatrudnienia do
dnia 10-tego każdego miesiąca z góry (ust. 3 i 4 umowy). W ust. 5 umowy
przewidziano możliwość natychmiastowego wstrzymania się od zapłaty
odszkodowania w przypadku powzięcia przez Spółkę informacji „co do naruszenia
przez pracownika zakazu konkurencji”. Strony przywidziały możliwość rozwiązania
umowy w drodze porozumienia lub wypowiedzenia przez pracodawcę (§ 3 ust. 2 i 3).
W § 4 pozwany zobowiązał się zapłacić Spółce kwotę 50.000 zł tytułem kary
umownej za naruszenie zakazu konkurencji. Pozwany jako starszy specjalista do
spraw przemysłowych posiadał istotną wiedzę na temat zawieranych przez Spółkę
umów. Był osobą samodzielną na zajmowanym stanowisku, sam prowadził niektóre
z zawieranych przez pracodawcę umów, miał pełen dostęp do baz klientów oraz
know-how, czyli technologii jakimi dysponuje pracodawca. W chwili podpisywania
umowy o zakazie konkurencji pozwany nie miał zastrzeżeń w zakresie ustalonej
kwoty odszkodowania. W dniu 11 grudnia 2018 r. pracodawca wypowiedział umowę
I PSKP 10/24
3
o pracę z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. Od lutego do
kwietnia 2019 r. pozwany zaczął w ramach umów zlecenia oraz umów o dzieło
świadczyć usługi na rzecz innej spółki, tj. I. sp. z o.o. w M. (dalej jako firma I.). Od
dnia 25 kwietnia 2019 r. pozwany został zatrudniony w tej firmie na stanowisku
serwisanta przemysłowego. Zakres działalności firmy I. w przeważającej części
pokrywa się z działalnością strony powodowej, są to spółki konkurencyjne. W marcu
2019 r. Spółka wysłała do pozwanego wezwanie do udzielenia informacji, czy podjął
pracę w firmie konkurencyjnej wyjaśniając, że może dojść do wstrzymania wypłaty
odszkodowania lub nałożenia kary umownej. Pozwany na to wezwanie nie
odpowiedział, a zatem Spółka wystawiła mu notę obciążeniową na kwotę 50.000 zł.
W dniu 23 lipca 2020 r. wysłała pozwanemu pismo w przedmiocie obciążenia go karą
umowną wraz z wezwaniem do jej zapłaty.
Przy takich ustaleniach faktycznych Sąd Rejonowy uznał powództwo za
uzasadnione, bowiem pozwany złamał zakaz konkurencji świadcząc usługi od lutego
2019 r. na podstawie kolejnych umów zlecenia, umów o dzieło, a ostatecznie od dnia
25 kwietnia 2019 r. na podstawie umowy o pracę na rzecz firmy I. Obie spółki są
spółkami konkurencyjnymi na co wskazuje przedmiot ich działalności, tj. czyszczenie
przemysłowe. Pozwany posiadał wiedzę na temat danych wrażliwych dla powodowej
Spółki, a w umowie o zakazie konkurencji ustalono jako działalność konkurencyjną
świadczenie usług (na podstawie jakiekolwiek umowy) u innego pracodawcy bez
wskazania stanowiska i zakresu obowiązków. W związku z powyższym świadczenie
usług przez pozwanego na rzecz firmy I. stanowiło naruszenie przez niego zakazu
konkurencji, a zatem Spółka na podstawie zawartej umowy mogła dochodzić kary
umownej w wysokości 50.000 zł. Ustosunkowując się do podnoszonego przez
pozwanego zarzutu, że ustalona kara umowna jest rażąco wygórowana, Sąd
Rejonowy wziął pod uwagę, że pozwany piastował odpowiedzialne stanowisko,
posiadał wiedzę stanowiącą tajemnicę przedsiębiorstwa, istotną dla jego interesów i
otrzymywał wysokie wynagrodzenie. Podpisując umowę o zakazie konkurencji nie
miał zastrzeżeń do wysokości przyjętej kary umownej. Pozwany mógł podjąć
zatrudnienie w firmie nie zajmującej się działalnością konkurencyjną. Nie reagował
na zapytanie w zakresie złamania zakazu konkurencji, nie był zainteresowany
mediacją. Odszkodowanie należne pozwanemu za 12 miesięcy miało wynieść kwotę
I PSKP 10/24
4
16.786 zł, a jego średnie wynagrodzenie za rok poprzedzający rozwiązanie umowy
wynosiło 5.595,35 zł miesięcznie. Zdaniem Sądu Rejonowego wysokość kary
umownej może przewyższać umówione odszkodowanie, zwłaszcza w przypadku
osób posiadających newralgiczną wiedzę na temat oferowanych usług i
zatrudnionych na prestiżowych stanowiskach. Kara ta ma stanowić zabezpieczenie
przed ujawnieniem tajemnic przedsiębiorstwa. Wobec tego zastrzeżona w umowie o
zakazie konkurencji kara umowna w wysokości odpowiadającej około 10 -
miesięcznemu wynagrodzeniu pozwanego w żadnej mierze nie może być uznana za
rażąco wygórowana. Strata bowiem, jaką może ponieść były pracodawca na skutek
naruszenia przez pracownika zakazu konkurencji, jest nieporównywalnie większa, a
kara umowna jest niezależna od wystąpienia szkody.
Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniósł pozwany zarzucając
sprzeczność ustaleń faktycznych i uznanie, że są podstawy żądania od niego kary
umownej oraz brak jej miarkowania. Dodatkowo na rozprawie w dniu 13 grudnia
2022 r. zarzucił, że pod umową o zakazie konkurencji w trakcie trwania umowy o
pracę, jak i po jej ustaniu widnieje podpis D. P., która jak wynika z odpisu KRS nie
jest członkiem zarządu Spółki, a pracownikiem działu kadr. A zatem nie była ona
umocowana do zawarcia umowy o zakazie konkurencji i tym samym umowa ta jest
nieważna.
Sąd Okręgowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 6 lutego 2023 r. zmienił
zaskarżony wyrok w całości i oddalił powództwo oraz zasądził od powodowej Spółki
na rzecz pozwanego kwotę 4.050 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa
procesowego za obie instancję.
W ocenie Sądu Okręgowego słuszny okazał się zarzut apelacji, że umowa o
zakazie konkurencji jest nieważna. Powołując się na postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 12 maja 2021 r., I PSK 82/21 (LEX nr 3177821), Sąd Okręgowy
wskazał, że do umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy (art. 1012
k.p.) mają zastosowanie przepisy prawa cywilnego. Umowa o zakazie konkurencji po
ustaniu stosunku pracy nie jest stosunkiem pracy ani jego częścią, a to oznacza, że
nie stosuje się do niej art. 300 k.p. Artykuł 58 § 1 k.c. do umów o zakazie konkurencji
z art. 1012 § 1 k.p. stosuje się wprost, z pominięciem zmiennych określonych w
art. 300 k.p. Inaczej mówiąc, oznacza to, że do umowy o zakazie konkurencji po
I PSKP 10/24
5
ustaniu stosunku pracy nie mają zastosowania przepisy Kodeksu pracy, w tym art. 31
k.p., lecz przepisy prawa cywilnego. W toku postępowania apelacyjnego okazało się,
że D. P., która podpisała w imieniu pracodawcy umowę o zakazie konkurencji nie
była upoważniona do zawierania umów z zakresu stosunków cywilnoprawnych. W
szczególności nie wynika to z przedłożonego pełnomocnictwa z dnia 16 maja 2011 r.,
gdyż obejmuje ono umocowanie do „zawierania i wypowiadania umów o pracę z
pracownikami oraz rozwiązywania umów o pracę bez wypowiedzenia, przyjmowania
wniosków urlopowych, udzielania urlopów wypoczynkowych i innych, zgłaszania i
wymeldowania pracowników z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, podpisywania
formularzy RMUA, podpisywania świadectw pracy i opinii o pracy, podpisywania
zaświadczeń o zarobkach i zatrudnieniu, podpisywania innych dokumentów
niezbędnych do zatrudnienia pracowników”, a także do rozwiązania z nimi umów o
pracę, reprezentowania Spółki przed organami administracyjnymi zajmującymi się
kontrolą przestrzegania przepisów z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych,
bhp itp. W pełnomocnictwie nie ma upoważnienia do zawierania w imieniu Spółki
umów o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy.
Zdaniem Sądu Okręgowego nie można takiego upoważnienia wyprowadzić ze
stwierdzenia, że D. P. jest umocowana do podpisywania „innych dokumentów
niezbędnych do zatrudnienia pracowników”. Skoro D. P. nie była upoważniona do
zawierania umów cywilnoprawnych z pracownikami, to umowa o zakazie konkurencji
zawarta z pozwanym jest nieważna z mocy art. 58 § 1 k.c. i nie ma możliwości jej
konwalidacji. W konsekwencji nieważnej umowy o zakazie konkurencji żądanie
zasądzenia kary umownej nie zasługuje zatem na uwzględnienie.
Skargę kasacyjną wniosła Spółka, zaskarżając wyrok Sądu Okręgowego w
całości i zarzucając wyrokowi rażące naruszenie prawa materialnego, a to art. 1012
§ 1 w związku z art. 300 k.p. w związku z art. 58 § 1 k.c., przez ich błędną wykładnię,
co w konsekwencji doprowadziło do przyjęcia, iż reprezentująca skarżącą przy
zawieraniu z pozwanym umowy o zakazie konkurencji po ustania stosunku pracy
jako jej pełnomocnik D. P., przekroczyła zakres umocowania wynikającego z
udzielonego jej w dniu 16 maja 2011 r. pełnomocnictwa, co w ocenie Sądu drugiej
instancji skutkowało nieważnością w całości umowy o zakazie konkurencji po ustaniu
stosunku pracy na podstawie art. 58 § 1 k.c.
I PSKP 10/24
6
W skardze zarzucono też naruszenie przepisów postępowania, które mogło
mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 367 § 3 zdanie 1 k.p.c. przy
zastosowaniu art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczegółowych
rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem
COV1D-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych
(jednolity tekst: Dz.U. z 2021 r., poz. 2095 ze zm., dalej jako ustawa COVID-19),
przez ich niewłaściwe zastosowanie, co doprowadziło do rozpoznania sprawy w
drugiej instancji przez skład sądu sprzeczny z przepisami prawa, co stanowi
nieważność postępowania zgodnie z art. 379 pkt 4 k.p.c.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego
wyroku i rozstrzygnięcie sprawy co do istoty sprawy, ewentualnie o uchylenie
zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania Sądowi Okręgowemu w innym składzie oraz o zasądzenie od
pozwanego na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwany wniósł o oddalenie skargi i
orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skargę kasacyjną należy uznać za zasadną w stopniu uprawniającym Sąd
Najwyższy do uwzględnienia wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku, mimo iż nie
wszystkie podniesione w niej zarzuty zasługiwały na uwzględnienie.
Na podstawie art. 39813 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę
kasacyjną w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw z tym, że w granicach
zaskarżenia bierze z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania.
Wobec tego w pierwszej kolejności należało rozważyć zarzut naruszenia
prawa procesowego, który jest zarzutem najdalej idącym, zmierza bowiem do
wykazania nieważności postępowania w sprawie i sprowadza się do naruszenia
zaskarżonym wyrokiem art. 367 § 3 k.p.c. przy zastosowaniu art. 15 zzs1 ust. 1 pkt 4
ustawy COVID-19. Skarżąca posiada wiedzę, co zresztą wyraża w uzasadnieniu
podstaw skargi, że zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego w składzie siedmiu
sędziów z dnia 26 kwietnia 2023 r., III PZP 6/22 (OSNP 2023 nr 10, poz. 104),
I PSKP 10/24
7
rozpoznanie sprawy cywilnej przez sąd drugiej instancji w składzie jednego sędziego
ukształtowanym na podstawie art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 tej ustawy ogranicza prawo do
sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), ponieważ nie jest
konieczne dla ochrony zdrowia publicznego (art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP) i
prowadzi do nieważności postępowania (art. 379 pkt 4 k.p.c.). Sąd Najwyższy
postanowił nadać uchwale moc zasady prawnej i ustalił, że przyjęta w niej wykładnia
prawa obowiązuje od dnia jej podjęcia. Oznacza to, że przyjęta w uchwale wykładnia
prawa obowiązuje od dnia 26 kwietnia 2023 r. i wiąże z oceną skutków orzeczeń
wydanych po tym dniu w składach jednoosobowych, gdy w świetle Kodeksu
postępowania cywilnego w związku z art. 45 Konstytucji RP właściwy był skład
kolegialny (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 sierpnia 2023 r., III USK
18/23, LEX nr 3590558). Wobec powyższego wydanie orzeczenia przez sąd drugiej
instancji w składzie ukształtowanym na podstawie art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 ustawy
COVID-19 - do dnia 26 kwietnia 2023 r. włącznie - nie może stanowić samoistnej
podstawy stwierdzenia nieważności postępowania na podstawie art. 379 pkt 4 k.p.c.
(zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2024 r., II CSKP 488/22, LEX
nr 3790286; z dnia 20 marca 2024 r., II CSKP 2164/22, LEX nr 3695750; z dnia 13
grudnia 2023 r., III PSKP 14/23, OSNP 2024 nr 7, poz. 70 czy postanowienia Sądu
Najwyższego z dnia 23 stycznia 2024 r., I CSK 6308/22, LEX nr 3724556 i z dnia 2
sierpnia 2023 r., III USK 18/23). W związku z powyższą linią orzeczniczą należało
przyjąć, że w niniejszej sprawie nie zaszła nieważność postępowania przed Sądem
Okręgowym, bowiem orzeczenie w tej sprawie zapadło w dniu 6 lutego 2023 r.
Przechodząc natomiast do oceny zarzutu naruszenia prawa materialnego, a
mianowicie art. 1012 § 1 w związku z art. 300 k.p. w związku z art. 58 § 1 k.c. w
pierwszym rzędzie wyjaśnić trzeba, jaki charakter prawny ma klauzula konkurencyjna,
czyli umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Stosownie do art. 1012
k.p. wiąże ona strony umowy o pracę dopiero od dnia ustania stosunku pracy, co
oznacza, że wprawdzie zawierają ją strony zobowiązania pracowniczego, jednak ma
ona obowiązywać w czasie, gdy zakończy się zatrudnienie (zob. P. Prusinowski [w:]
Kodeks pracy. Komentarz. Tom II. Art. 94-304(5), wyd. VI, red. K. W. Baran,
Warszawa 2022, art. 1012 k.p., LEX/el.). W literaturze (zob. P. Prusinowski, Zakaz
konkurencji w prawie pracy, Warszawa 2014 r., s. 60) nie ma wątpliwości, że
I PSKP 10/24
8
zawarcie umowy o zakazie konkurencji należy do kategorii czynności w sprawach z
zakresu prawa pracy. Przy czym sam charakter prawny umowy o zakazie konkurencji
po ustaniu stosunku pracy pozostaje dyskusyjny. Z jednej strony umowa ta może być
postrzegana jako umowa akcesoryjna względem zatrudnienia pracowniczego i
wniosek taki ma uzasadnienie, gdy uwzględni się, że jej rolą jest zabezpieczenie
interesów pracodawcy w związku z wykonywaniem obowiązków pracowniczych.
Z drugiej strony, jej aktualizacja następuje dopiero po zakończeniu umowy o pracę
co potwierdza niezależność klauzuli konkurencyjnej, a także jej autonomiczność.
W literaturze przedmiotu można również spotkać stanowisko, zgodnie z którym
klauzula konkurencyjna jest instytucją w całości cywilnoprawną (tak W. Ciupa,
Umowa o zakazie konkurencji w prawie pracy, Warszawa 1997 r., s. 17-18).
Podkreśla się również, że uregulowanie umowy o zakazie konkurencji w Kodeksie
pracy nie stoi na przeszkodzie zakwalifikowaniu jej jako instytucji prawa materialnego
cywilnego, dla której niezbędne jest uprzednie powstanie stosunku pracy (zob. S.
Płażek, A. Sobczyk, Zakaz działalności konkurencyjnej według kodeksu pracy, KPP
1997 r., z. 1 s. 137). Umowę zawieraną na podstawie art. 1012 k.p. kwalifikuje się
również jako klauzulę autonomiczną (zob. R. Tazbir, Ochrona interesów pracodawcy
przed działalnością konkurencyjną pracownika, Kraków 1999 r., s. 21 i nast.) albo
jako odrębną umowę prawa pracy (zob. J. Stencel, Zakaz konkurencji w prawie pracy,
Warszawa 2001 r., s. 142). Niektórzy autorzy wręcz uznają, że zakaz konkurencji
może być uznany za składnik umowy o pracę, gdy zamieszczono go w treści umowy
o pracę, a nie w osobnym dokumencie (zob. j.w. R. Tazbir, Ochrona interesów
pracodawcy przed działalnością konkurencyjną pracownika).
W wypowiedziach judykatury wskazane wyżej rozbieżności nie zostały
zharmonizowane, bowiem podkreśla się, że klauzula konkurencyjna jest instytucją
prawa pracy, a nie prawa cywilnego, z uwagi na fragmentaryczny sposób jej regulacji.
To z kolei skłania do odpowiedniego stosowania przepisów prawa cywilnego, pod
warunkiem, że nie pozostaje ono w sprzeczności z zasadami prawa pracy zgodnie z
art. 300 k.p. (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 2003 r., I PK 16/02,
OSNP 2004 nr 14, poz. 239 oraz z dnia 4 lipca 2007 r., II PK 359/06, OSNP 2008 nr
15-16, poz. 223). W literaturze zwraca się uwagę również na to, że klauzula
konkurencyjna jest instytucją z pogranicza prawa pracy i prawa cywilnego (tak M.
I PSKP 10/24
9
Lewandowicz-Machnikowska, Klauzula konkurencyjna w kodeksie pracy, Warszawa
2004 r., s. 64), przy czym nie należy tracić z pola widzenia tego, że ustawodawca
przypisał ją do relacji zachodzących między pracownikiem a pracodawcą i w tym
znaczeniu nie budzi wątpliwości, że umowa o zakazie konkurencji jest instytucją
prawa pracy. Ustawodawca nie poświęcił umowom o zakazie konkurencji wiele uwagi
i szczątkowa regulacja zawarta w rozdziale IIa działu czwartego Kodeksu pracy
sprawia, że orzecznictwo i doktryna pozostają zmuszone do zrekonstruowania reguł
dotyczących funkcjonowania tychże umów. Niekompletność regulacji sprawia
również, że rozważania na temat stosowania art. 300 k.p. do klauzuli konkurencyjnej
dotyczą w istocie pogranicza prawa cywilnego i prawa pracy co z jednej strony ma
walor elastyczności, ale z drugiej może prowadzić do rozbieżności. Daje to sądom -
jak wskazuje się w doktrynie - podstawę do stosowania przepisów w sposób
zindywidualizowany, uwzględniający jednostkowe okoliczności sprawy (tak P.
Prusinowski, Zakaz konkurencji w prawie pracy, Warszawa 2014 r. s. 60).
W rozpoznawanej sprawie Sąd Okręgowy skoncentrował się na treści
pełnomocnictwa z dnia 16 maja 2011 r. udzielonego pracownicy działu kadr D. P.,
zgodnie z treścią art. 31 § 1 k.p. Przepis ten stanowi, że za pracodawcę będącego
jednostką organizacyjną czynności w sprawach z zakresu prawa pracy dokonują
osoba lub organ zarządzający tą jednostką, albo inna wyznaczona do tego osoba
przy uwzględnieniu regulacji ustrojowych pracodawcy. Ma to istotne znaczenie, jeżeli
weźmie się pod uwagę, że zawarcie umowy o zakazie konkurencji przez osobę
nieuprawnioną do reprezentacji pracodawcy może skutkować jej nieważnością. O ile
nie ma większego problemu, w zindywidualizowanym stanie faktycznym i prawnym,
ze wskazaniem osoby zarządzającej lub jednoosobowego organu zarządzającego,
o tyle zabieg ten może być nieklarowny w sytuacji, gdy reprezentacja pracodawcy
powierzona została organowi kolegialnemu. W tym wypadku podmiotem działającym
za pracodawcę nie jest członek takiego organu, ale organ zarządzający całym
podmiotem. W art. 31 § 1 k.p. ustawodawca używa terminów „osoba zarządzająca” i
„organ zarządzający”, które się wzajemnie wykluczają. Oznacza to, że prezes
wieloosobowego zarządu spółki kapitałowej nie jest osobą zarządzającą, gdyż jest
nim cały zarząd spółki (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 2007 r., II PK
247/06, OSNP 2008 nr 11-12, poz. 163). Skarżąca w skardze kasacyjnej zarzuciła,
I PSKP 10/24
10
że D. P. działała na podstawie pełnomocnictwa z dnia 16 maja 2011 r., którego
udzielił zarząd Spółki zgodnie z obowiązującymi na dzień udzielania pełnomocnictwa
zasadami jej reprezentacji, co potwierdza tezę, że pełnomocnictwo dla tego właśnie
pracownika kadr udzielone zostało przez właściwy organ Spółki.
W tym miejscu przypomnieć należy, że w przypadku wątpliwości, czy za
pracodawcę czynności dokonała osoba do tego uprawniona, orzecznictwo Sądu
Najwyższego jest raczej liberalne dla pracodawcy. Zmierza ono do zachowania stanu
faktycznego i prawnego ukształtowanego przez tę czynność. Tytułem przykładu
należy wskazać wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 kwietnia 1998 r., I PKN 58/98
(OSNAPiUS 1999 nr 8, poz. 280), z dnia 22 lipca 1998 r., I PKN 223/98 (OSNAPiUS
1999 nr 16, poz. 509), z dnia 11 maja 1999 r., I PKN 662/98 (OSNAPiUS 2000 nr 14,
poz. 539), z dnia 16 czerwca 1999 r., I PKN 117/99 (OSNAPiUS 2000 nr 17, poz.
646), z dnia 24 września 2003 r., I PK 336/02 (OSNP 2004 nr 18, poz. 314), z dnia
5 listopada 2003 r., I PK 633/02, (OSNP 2004 nr 20, poz. 346), z dnia 9 maja 2006 r.,
II PK 270/05 (OSNP 2007 nr 9–10, poz. 125), z dnia 13 marca 2014 r., I PK 219/13
(OSNP 2015, nr 6, poz. 78), z dnia 4 września 2019 r., II PK 186/18 (LEX nr 3551286)
oraz z dnia 7 grudnia 2021 r., III PSKP 49/21 (OSNP 2022 nr 11, poz. 104).
W ocenie Sądu Najwyższego w składzie rozpoznającym sprawę zawarcie
umowy o zakazie konkurencji należy do kategorii czynności w sprawach z zakresu
prawa pracy. Wobec tego Sąd Okręgowy błędnie przyjął, że do klauzuli
konkurencyjnej nie mają zastosowania przepisy Kodeksu pracy, w tym art. 31 k.p. Na
gruncie przedmiotowej sprawy nie można natomiast pominąć tego, że czynności z
zakresu prawa pracy, czyli również zawarcie umowy o zakazie konkurencji, może
dokonywać „inna wyznaczona do tego osoba”. Konstrukcja „wyznaczenia” ma
charakter generalny, co odróżnia ją od pełnomocnictwa, które z natury rzeczy
dotyczy umocowania do określonych czynności prawnych (por. wyroki Sądu
Najwyższego: z dnia 25 maja 2016 r., II PK 126/15, LEX nr 2093751; z dnia 22
czerwca 2007 r., II PK 331/06, LEX nr 911109; z dnia 27 października 2004 r., I PK
680/03, LEX nr 1157542 czy postanowienie z dnia 29 stycznia 2014 r., II PK 238/13,
LEX nr 1647015 oraz A. Tomanek, Uwagi o kodeksowej regulacji dokonywania za
pracodawcę czynności z zakresu prawa pracy, Studia Iuridica Lublinensia vol.
XXIV.3.2015). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 grudnia 2012 r., II PK 121/12, (LEX
I PSKP 10/24
11
nr 1284747), wyraził pogląd, że wyznaczenie osoby do dokonywania za pracodawcę
czynności prawnych z zakresu prawa pracy może nastąpić w każdy sposób
dostatecznie ujawniający taką wolę reprezentowanego pracodawcy (art. 31 k.p. oraz
art. 60 k.c. w związku z art. 300 k.p.) i nie jest uzależnione od udzielenia takiej osobie
pisemnego pełnomocnictwa. Wyznaczenie osoby dokonującej czynności z zakresu
prawa pracy w rozumieniu art. 31 § 1 k.p. następuje przez złożenie oświadczenia woli
przez osobę lub organ kierujący jednostką organizacyjną będącą pracodawcą i
wyrażenie zgody przez wyznaczoną osobę (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia
20 września 2005 r., II PK 412/04, OSNP 2006 nr 13-14, poz. 210). Ustawodawca
nie zastrzegł formy, w jakiej owo wyznaczenie ma nastąpić i wobec tego w
orzecznictwie wskazuje się, że wyznaczenie powinno następować w przepisach
wewnątrzzakładowych albo ustawowych, np. statut, regulamin pracy (por. K. Rączka
w: Kodeks pracy. Komentarz, red. Z. Salwa, Warszawa 2005, s. 20-21; Z. Kubot,
Status kierownika działu personalnego, Praca i Zabezpieczenie Społeczne 2006 nr 7,
s. 23, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2006 r., II PK 315/05, OSNP 2007
nr 11-12, poz. 159), ale dopuszcza się również umocowanie do działania za
pracodawcę na podstawie utrwalonej zwyczajowo praktyki (tak wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 9 czerwca 2004 r., I PK 681/03, OSNP 2005 nr 4, poz. 53 z glosą
M. Lewandowicz-Machnikowskiej, OSP 2005 nr 10, poz. 120 i w tym też kierunku
idzie stanowisko Sądu Najwyższego przyjęte w wyrokach z dnia 9 maja 2006 r., II PK
270/05, MoPr 2007 nr 7, s. 374–377 oraz z dnia 10 lipca 2007 r., I PK 241/06, OSNP
2008 nr 17-18, poz. 254), czyli wbrew rygorystycznemu stosowaniu w prawie pracy
przepisów prawa handlowego określających reprezentację spółki przy zawieraniu
umów z pracownikami.
W wyroku z dnia 9 czerwca 2004 r., I PK 681/03, wprost wskazano, że za
sprzeczne z zasadami realizowania zobowiązań prawa pracy (art. 65 i art. 354 k.c.
w związku z art. 1012 i art. 300 k.p.) należy uznać stanowisko, jakoby niedochowanie
wymagania łącznej reprezentacji przy zawieraniu pisemnej umowy o zakazie
konkurencji po ustaniu stosunku pracy, tylko wskutek tego ewentualnego uchybienia,
mogło prowadzić do nieważności klauzuli konkurencyjnej realizowanej przez
pracownika. Odmiennie w tym zakresie wypowiedział się jednak Sąd Najwyższy w
wyrokach z dnia 4 listopada 2008 r., I PK 82/08 (OSNP 2010 nr 9–10, poz. 107) oraz
I PSKP 10/24
12
z dnia 23 września 2004 r., I PK 501/03 (OSNP 2005, nr 4, poz. 56 z glosą M.
Zielenieckiego, GSP – Prze. Orz. 2005 nr 3, s. 157-166), podkreślając, że brak
kolegialnej woli rady nadzorczej spółki akcyjnej zawarcia umowy o zakazie
konkurencji z członkiem zarządu po ustaniu jego zatrudnienia nie może być
zastąpiony praktyką lub zwyczajem zawierania takich umów z innymi członkami
zarządu. Rada nadzorcza powinna wyrazić kolegialną wolę zawarcia takiej umowy z
członkiem zarządu jeszcze przed jej podpisaniem. W wyroku z dnia 5 października
2017 r., I PK 287/16 (LEX nr 2370642), Sąd Najwyższy przyjął, że podmiot działający
w imieniu pracodawcy bez wymaganego prawem umocowania nie legitymuje się
statusem osoby wyznaczonej do dokonywania ważnych i prawnie skutecznych
czynności z zakresu prawa pracy w rozumieniu art. 31 k.p. i przyznanie przez niego
jakichkolwiek świadczeń pracownikowi (członkowi zarządu spółki) jest nieważne na
mocy art. 58 k.c. w związku z art. 300 k.p., z czym jednak nie mamy do czynienia na
gruncie przedmiotowej sprawy, ponieważ skarżąca powołuje się na skuteczne
umocowanie D. P. do zawierania umów.
Wyznaczenie może obejmować nie tylko wszystkie czynności z zakresu prawa
pracy, ale także czynności określonego rodzaju lub wszystkie czynności z zakresu
prawa pracy, tyle że w przypadku nieobecności kierownika jednostki (por. wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2010 r., I PK 155/10, LEX nr 738397). Choć w
literaturze wskazuje się, że istotny jest zakres upoważnienia do działania w imieniu
pracodawcy (P. Prusinowski, Rozstrzyganie indywidualnych sporów ze stosunku
pracy, Warszawa 2013 r., s. 81).
Kierując się rozważaniami dokonanymi powyżej konieczna pozostaje na
płaszczyźnie rozpoznawanej sprawy weryfikacja treści samego pełnomocnictwa
(zakresu umocowania) z dnia 16 maja 2011 r. udzielonego D. P. przez zarząd
skarżącej Spółki, czego Sąd Okręgowy wprawdzie dokonał, ale poprzestał na
stwierdzeniu, którego w żaden sposób nie uzasadnił, a mianowicie, że z
upoważnienia „do podpisywania innych dokumentów niezbędnych do zatrudnienia
pracowników” nie można wywodzić umocowania do zawierania w imieniu powodowej
Spółki umów o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Postawienie tak
daleko idącej tezy, bez jakiegokolwiek uzasadnienia, może wywoływać uzasadnione
wątpliwości, co trafnie zarzuca skarżąca w uzasadnieniu skargi. Wprawdzie Sąd
I PSKP 10/24
13
Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 2 października 2003 r., I PK 453/02 (OSNP
2004 nr 19, poz. 331), opowiedział się za odrębnością tzw. klauzuli konkurencyjnej,
czyli umowy o zakazie prowadzenia działalności konkurencyjnej po ustaniu stosunku
pracy, od umowy o pracę, stwierdzając między innymi, że klauzula jest silnie
związana ze stosunkiem pracy, jest to umowa prawa pracy, jest jednak umową
odrębną, pochodną od stosunku pracy, ale odnoszącą się do czasu po jego
wyekspirowaniu. Klauzula konkurencyjna nie jest objęta umową o pracę, nawet
wówczas, gdy zamieszczona jest w treści dokumentu, w którym umowę o pracę
spisano. Dlatego też nie można twierdzić, że pełnomocnictwo do zawarcia umowy o
pracę obejmuje również - niejako z istoty rzeczy - upoważnienie do zawarcia umowy
o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Przyjmując, że są to dwie odrębne,
różne umowy, Sąd Najwyższy w judykacie tym uznał, że do zawarcia klauzuli
konkurencyjnej potrzebne jest oddzielne pełnomocnictwo. Oddzielność odnosi się do
zakresu umocowania, a nie do dokumentu lub aktu udzielenia pełnomocnictwa.
Zawarcie klauzuli konkurencyjnej z powołaniem się na umocowanie do zawarcia
umowy o pracę oznacza przekroczenie granic umocowania pełnomocnika. Podobnie
wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 grudnia 2004 r., I PK 80/04
(OSNP 2005 nr 13, poz. 189), uznając, że udzielenie pełnomocnictwa do nawiązania
umowy o pracę nie jest równoznaczne z upoważnieniem do zawarcia umowy o
zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy.
W niniejszej sprawie zakres umocowania udzielony przez skarżącą został
jednak określony szeroko i dotyczył - obok zawierania i wypowiadania umów o pracę
z pracownikami oraz rozwiązywania umów o pracę bez wypowiedzenia - również
upoważnienie do „podpisywania innych dokumentów niezbędnych do zatrudnienia
pracowników”. Biorąc pod uwagę, że zawarcie klauzuli konkurencyjnej jest możliwe
tylko z pracownikami, mającymi dostęp do szczególnie ważnych informacji, co
oceniane jest wyłącznie przez pracodawcę (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia
18 kwietnia 2007 r., I PK 361/06, OSNP 2008 nr 9-10, poz.130; z dnia 13 kwietnia
2005 r., II PK 258/04, OSNP 2005 nr 22, poz. 356; z dnia 20 stycznia 2016 r., II PK
108/15, OSNP 2017 nr 8, poz. 93), jak również moment zawierania takiej umowy (na
gruncie przedmiotowej sprawy umowa o zakazie konkurencji została zawarta w dniu
podpisywania umowy o pracę), nie można a priori uznać, jak przyjął to Sąd Okręgowy,
I PSKP 10/24
14
że umowa o zakazie konkurencji nie stanowi dla pracodawcy „innego dokumentu
niezbędnego do zatrudnienia”. Już w projekcie do Kodeksu pracy z 2007 r. umowa o
zakazie konkurencji ulokowana została w jednostce systematycznej tego aktu,
zatytułowanej „Nawiązanie, zmiana i ustanie stosunku pracy” (zob. Kodeks pracy.
Zbiorowy Kodeks pracy. Projekty opracowane przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa
Pracy. Katowice 2010). Pracodawcy zależy bowiem na ochronie interesów
związanych z nieujawnianiem przez pracownika szczególnie ważnych informacji, w
czasie, który dla konkretnego rodzaju interesu pracodawcy jest najistotniejszy
(np. bezpośrednio po definitywnym ustaniu stosunku pracy). Zakaz konkurencji jest
ustanawiany w interesie pracodawcy i to pracodawca określa, jakie informacje uznaje
za ważne dla siebie ze swojego subiektywnego punktu widzenia i za wymagające
ochrony z punktu widzenia jego istotnych interesów oraz przez jaki czas.
Z zajmowaniem pewnych stanowisk łączy się wprost dostęp do informacji
uzasadniających zawarcie klauzuli konkurencyjnej. Treści umowy konkurencyjnej,
ale przede wszystkim towarzyszącym jej zawarciu okolicznościom (w tym zwłaszcza
zgodnemu zamiarowi stron i celowi umowy (art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p.)
należy przypisać decydujące znaczenie. Skoro odmowa podpisania umowy o
zakazie konkurencji w czasie trwania stosunku pracy (art. 1011 k.p.) może stanowić
uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę (zob. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 24 września 2003 r., I PK 411/02, OSNP 2004 nr 18, poz. 316),
to podpisanie przez pracownika umowy o zakazie konkurencji przy podejmowaniu
zatrudnienia może pozostawać „niezbędne celem zatrudnienia na danym
stanowisku”, zaś odmowa podpisania takich dokumentów może nawet unicestwić
przyszłe zatrudnienie pracownika (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia
2003 r., I PK 165/03, LEX nr 898250).
Powracając do głównego wątku przedmiotowej sprawy wskazać trzeba, że w
literaturze oraz orzecznictwie brak jest zgodności co do skutków niewłaściwej
reprezentacji pracodawcy. I tak, część autorów (A. Rzetecka-Gil, Niewłaściwa
reprezentacja pracodawcy przy rozwiązaniu umowy o pracę, MoPr 2008 nr 5, s. 272–
274 jak i R. Pabis, Uprawnienie do reprezentowania spółki kapitałowej, MoPr 2005
nr 8, s. 25) prezentuje pogląd, że brak właściwej reprezentacji może prowadzić do
uznania danej czynności (np. zawarcia umowy o zakazie konkurencji) za
I PSKP 10/24
15
bezwzględnie nieważną. Natomiast część doktryny reprezentuje pogląd, że dla
bezpieczeństwa obrotu, i to nie tylko w stosunkach pracy – należy dopuścić, aby
przepisy Kodeksu cywilnego o pełnomocnictwie mogły być stosowane w drodze
wykładni per analogiam do działań fałszywego piastuna organu osoby prawnej.
Konwalidacja nieważnej czynności prawnej kadłubowej rady (i podobnie zarządu)
leży bowiem w interesie osoby prawnej i jej pracowników (por. m.in. S. Sołtysiński,
Naprawianie nieważnych uchwał zarządu, Rzeczpospolita z dnia 10 października
2007 r. oraz W. Patulski (w:) Patulski, Orłowski, Komentarz dla menedżerów HR,
s. 29). W uzasadnieniu postanowienia z dnia 14 kwietnia 2016 r., III PK 111/15 (LEX
nr 3535006), Sąd Najwyższy odmiennie niż w wyroku z dnia 23 września 2004 r.,
I PK 501/03, przyjął, że „do umowy o pracę z członkiem zarządu spółki akcyjnej
zawartej z naruszeniem art. 379 § 1 k.s.h. mają zastosowanie (na zasadzie analogii)
przepisy art. 103 § 1 i 2 k.c. To zaś oznacza, że taka umowa nie jest czynnością
prawną bezwzględnie nieważną (jak przyjmowano w orzecznictwie), lecz czynnością
względnie nieważną, „niezupełną” (negotium claudicans), która może być następczo
konwalidowana. Ważność takiej umowy - stosownie do art. 103 § 1 k.c. - będzie więc
zależeć od jej potwierdzenia przez osobę, w imieniu której umowa została zawarta,
a więc przez spółkę akcyjną. Do czasu potwierdzenia tak zawartej umowy przez
spółkę akcyjną reprezentowaną zgodnie z art. 379 § 1 k.s.h., umowa o pracę między
spółką (w imieniu której działał nieumocowany członek rady nadzorczej) a członkiem
jej zarządu jest bezskuteczna. Jeśli nie nastąpi potwierdzenie umowy zawartej
wadliwie z naruszeniem zasad reprezentacji spółki akcyjnej, to taka umowa jest
nieważna od samego początku (ex tunc), w związku z czym nie wywoła żadnych
skutków prawnych. Z kolei, potwierdzenie (konwalidacja) takiej umowy będzie
oznaczać, że czynność prawna dokonana między stronami jest skuteczna z datą
wsteczną (od dnia zawarcia umowy z naruszeniem zasad reprezentacji spółki).
W okresie „wyczekiwania” umowa wywołuje jedynie skutek prawny w postaci
związania stron, co oznacza, że żadna z nich nie może uwolnić się od zawartej
umowy, z powołaniem się na jej nieważność bezwzględną (por. uzasadnienia
wyroków Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1995 r., I CRN 48/95, OSNC 1995 nr
10, poz. 147; Rejent 1996 nr 1, s. 96, z glosą A. Szpunara; z dnia 7 listopada 1997 r.,
II CKN 431/97, OSNC 1998 nr 6, poz. 94 i z dnia 7 października 2010 r., IV CSK
I PSKP 10/24
16
95/10, LEX nr 898261 oraz uzasadnienie uchwały z dnia 12 października 2001 r.,
III CZP 55/01, OSNC 2002 nr 7-8, poz. 87; Przegląd Sądowy 2003 nr 2, s. 84, z glosą
M. Uliasza). Oznacza to, że do umowy o pracę z członkiem zarządu spółki akcyjnej
zawartej z naruszeniem art. 379 § 1 k.s.h. ma zastosowanie art. 103 § 1 i 2 k.c.
Z kolei w wyroku z dnia 10 czerwca 2014 r., II PK 207/13 (LEX nr 1488759),
Sąd Najwyższy stwierdził, że stosunkach pracy sposób reprezentowania spółki może
odmiennie regulować także zakładowy akt normatywny prawa pracy (art. 9 k.p.), a
nawet utrwalona praktyka jednoosobowego dokonywania czynności prawnych z
zakresu prawa pracy przez wyznaczoną osobę zwyczajowo do tego upoważnioną
(art. 31 i art. 18 k.p. oraz art. 60, art. 65 i art. 354 k.c. w związku z art. 300 k.p.).
Regulacjom tym należy przyznać pierwszeństwo, jeżeli odnoszą się do sfery prawa
pracy chroniącej działającego w dobrej wierze pracownika, który przestrzega
zobowiązań prawa pracy. W tym zakresie Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że
czynności prawnych w zakresie stosunku pracy dokonuje kierownik zakładu pracy
(organ zarządzający zakładem pracy albo inna wyznaczona do tego osoba – art. 31
k.p.), pomimo że do reprezentowania spółki prawa handlowego prowadzącej ten
zakład uprawnieni są dwaj członkowie zarządu łącznie (por. uchwałę Sądu
Najwyższego z dnia 5 marca 1996 r., I PZP 2/96, OSNAPiUS 1996 nr 19, poz. 286).
Wyznaczenie osoby do dokonywania za pracodawcę czynności prawnych z zakresu
prawa pracy może nastąpić w każdy sposób dostatecznie ujawniający taką wolę
reprezentowanego pracodawcy (art. 31 k.p. oraz art. 60 k.c. w związku z art. 300 k.p.)
i w szczególności nie jest uzależnione od udzielenia takiej osobie pisemnego
pełnomocnictwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2001 r., I PKN 226/00,
OSNAPiUS 2002 nr 20, poz. 488), zaś sankcja nieważności czynności z zakresu
prawa pracy powinna być rozważana zupełnie wyjątkowo. W tym zakresie należy
mieć na uwadze przyjmowanie w judykaturze liberalnej oceny skuteczności
czynności prawnych z zakresu prawa pracy dokonywanych przez podmiot formalnie
nieuprawniony, którego kompetencje do dokonywania tych czynności nie są
jednoznacznie wyłączone (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 1998 r.,
I PKN 58/98, OSNAPiUS 1999 nr 8, poz. 280 - co do czynności rozwiązujących
stosunek pracy). Oznacza to konieczność zachowania daleko idącej ostrożności w
stosowaniu sankcji bezwzględnej nieważności czynności prawnych z zakresu prawa
I PSKP 10/24
17
pracy dokonywanych z pominięciem rygoru reprezentacji pracodawcy przez podmiot,
którego kompetencje do dokonywania tych czynności nie są jednoznacznie
wyłączone.
Mając na względzie brak ukształtowanego poglądu w kwestii skutków
niewłaściwej reprezentacji pracodawcy (spółki kapitałowej) należy zatem
opowiedzieć się za ostrożnym stosowaniem sankcji prawa cywilnego w stosunkach
pracy, stojąc na stanowisku, iż sankcja bezwzględnej nieważności ma tu charakter
wyjątkowy. Wyjątkowość zaś oznacza, zgodnie z ogólną dyrektywą systemową
przepisów ją przewidujących, że nie powinno się jej interpretować rozszerzająco
(exceptiones non sunt extendendae). Przyjmowanie m.in. w takich sytuacjach sankcji
bezwzględnej nieważności czynności prawnej (umowy o zakazie konkurencji) staje
w konflikcie z podstawowymi wartościami i zasadami leżącymi u podstaw nie tylko
prawa pracy, ale całego systemu prawnego, w tym przypadku zasady pacta sunt
servanda. Podsumowując powyższe nie można nie zauważyć, że Sąd Okręgowy
stwierdzając nieważność spornej umowy o zakazie konkurencji nie wziął pod uwagę
jednostkowych okoliczności sprawy (m.in. czasu zawarcia umowy o zakazie
konkurencji, praktyki obowiązującej w skarżącej Spółce co do zawierania umów o
zakazie konkurencji przez pracownika kadr oraz potwierdzenia przez zarząd Spółki
treści pełnomocnictwa w zakresie umocowania dla D. P. do zawarcia umowy o
zakazie konkurencji z pozwanym) i nie zastosował przepisów w sposób
zindywidualizowany (z uwagi na brak jednolitych reguł interpretacyjnych względem
stosowania art. 300 k.p. do klauzuli konkurencyjnej), sięgając po najbardziej dotkliwą,
a zarazem wyjątkową sankcję – bezwzględną nieważność – której nie powinno się
interpretować rozszerzająco (exceptiones non sunt extendendae).
W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c. i
art. 108 § 2 w związku z art. 39821 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
[r.g.]
I PSKP 10/24
18