I KO 73/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 17 czerwca 2025 r.
SSN Igor Zgoliński
w sprawie M. B. i G. K. ,
oskarżonych z art. 107 § 1 k.k.s. i in.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu,
w dniu 17 czerwca 2025 r.
inicjatywy Sądu Rejonowego w Wołowie
wyrażonej w postanowieniu z dnia 28 maja 2025 r., sygn. akt II K 90/22,
o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru
sprawiedliwości,
na podstawie art. 37 § 1 k.p.k.
p o s t a n o w i ł :
wniosku nie uwzględnić.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w Wołowie wystąpił z inicjatywą przekazania sprawy w trybie
art. 37 k.p.k. innemu sądowi równorzędnemu – Sądowi Rejonowemu w Jeleniej
Górze. W motywach swojego wystąpienia wskazał, że oskarżeni zostali skazani
wyrokiem nakazowym z 1 lipca 2022 r., od którego obrońcy wnieśli w ustawowym
terminie sprzeciwy. Do chwili obecnej nie doszło jednak do otwarcia przewodu
sądowego z uwagi na stan zdrowia oskarżonego M. B. , uniemożliwiający mu
stawiennictwo w sądzie właściwym miejscowo. Składając wnioski o
nieprzeprowadzanie czynności procesowych pod nieobecność oskarżonego,
I KO 73/25
2
obrońca każdorazowo potwierdzał stan zdrowia oskarżonego stosowną
dokumentacją medyczną. W konsekwencji sąd dopuścił dowód z opinii biegłego
sądowego z zakresu medycyny sądowej na okoliczność stanu zdrowia
oskarżonego. Biegły w opinii z 15 maja 2024 r. (k. 1120 – 1121) stwierdził u M. B.
stan po operacji guza Schwanna z następowym niedowładem kończyn dolnych
oraz wskazał, że stanowi to przeciwskazanie do brania udziału w postępowaniu
karnym. Uwzględniając fakt specjalistycznego leczenia biegły zalecił ponowną
ocenę możliwości brania udziału oskarżonego w postępowaniu za 6 miesięcy.
Wobec odmówienia sporządzenia opinii przez ww. biegłego po upływie tego
okresu, zlecono czynność innemu biegłemu, który następczo wskazał na
konieczność wypowiedzenia się przez psychiatrów oraz neurochirurga. Pomimo
starań ze strony sądu opinii lekarza drugiej specjalności nie udało się
przeprowadzić, gdyż żaden z biegłych nie podjął się opiniowania w sprawie. Z kolei
biegli lekarze psychiatrzy, którzy mieli wypowiedzieć się na okoliczność możliwości
uczestniczenia M.B. w procesie z powodu skutków ubocznych przyjmowania
silnych leków przeciwbólowych i ewentualnej możliwości zaburzania przez nie
świadomości stwierdzili, że ze względu na dolegliwości bólowe kręgosłupa
wskazane jest, aby oskarżony brał udział w rozprawach sądowych jak najbliżej
miejsca swojego zamieszkania. To stanowisko znajduje potwierdzenie w fakcie
stawienia się na wezwanie biegłych w siedzibie Szpitala MSWiA w J. Z uwagi na to,
że oskarżony jest osobą, wobec której toczą się postępowania sądowe w różnych
sądach w kraju obrońca podniósł, że w jednym z owych postępowań został już
zastosowany przez Sąd Najwyższy tryb określony w art. 37 § 1 k.p.k., a nadto
przedłożył opinię biegłej z zakresu medycyny sądowej wydanej na zlecenie Sądu
Okręgowego w Opolu, z której wynika, że w przypadku odczuwania istotnych
dolegliwości bólowych przesłuchanie może być przeprowadzone w miejscu
zamieszkania oskarżonego. Powyższe okoliczności, a także biegnący termin
przedawnienia karalności czynów karnych skarbowych przemawiały w ocenie sądu
występującego za tym, aby zastosować tryb określony w art. 37 k.p.k. także i w tej
sprawie. Przemawia za tym dobro wymiaru sprawiedliwości, rozumiane jako
dążenie do rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki.
I KO 73/25
3
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje.
Inicjatywa Sądu Rejonowego w Wołowie nie zasługiwała na uwzględnienie.
Dobro wymiaru sprawiedliwości, stanowiące przesłankę odstąpienia na podstawie
art. 37 § 1 k.p.k. od ogólnych reguł ustalania właściwości miejscowej sądu wyraża
się między innymi w dążeniu do osądzenia sprawy w rozsądnym terminie (art. 2 § 1
pkt 4 k.p.k.w zw. z art. 113 § 1 k.k.s.), a także zagwarantowaniu stronom realizacji
ich procesowych uprawnień. Problem jednak w tym, że przepis zmieniający
właściwość sądu musi być wykładany restryktywnie. Obliguje to do czynienia
kategorycznych ustaleń nie tylko w zakresie niemożności realizacji powyższych
gwarancji przed sądem właściwym miejscowo, ale również istnienia ku temu
stosownych warunków w innym, równorzędnym, sądzie. Chodzi bowiem o realne
„usprawnienie” postępowania dla celów realizacji powyższej nadrzędnej przesłanki,
a nie jedynie pozbycie się „problematycznej” sprawy bez dostatecznego wnikania w
prognozę jej sprawnego osądzenia po zmianie właściwości miejscowej sądu. W
ocenie Sądu Najwyższego, tego rodzaju jednoznacznych ustaleń w niniejszej
sprawie zabrakło.
W pierwszej kolejności zwrócić należało uwagę na fakt, że powołując się na
okoliczności natury zdrowotnej jednego z oskarżonych, sąd występujący w istocie
nie przeprowadził w tym zakresie dostatecznego i samodzielnego postępowania
dowodowego. Wskazał wprawdzie na pewne „niepowodzenia” na tym polu,
przechodząc jednak nad tym do porządku i formułując wnioski końcowe na
podstawie niewystarczających, a co więcej niewłaściwych dowodów. Przykładem
była opinia biegłych psychiatrów, którzy – co oczywiste – nie mają wszak
kompetencji do procesowo skutecznego wypowiadania się odnośnie do
okoliczności pozostających poza zakresem ich specjalizacji, względnie poza
zakresem zleconej opinii. Nie mogli więc opiniować odnośnie do kwestii
neurologicznych. Powołany przez sąd fragment opinii należało z tej przyczyny
traktować jedynie jako dowolne, nie mające zresztą cech kategoryczności
stwierdzenia, które były dalece niewystarczające dla stosowania trybu
przewidzianego w art. 37 § 1 k.p.k. w zw. z art. 113 § 1 k.k.s. Już tylko z
powyższych przyczyn przedmiotowe wystąpienie było chybione. Stanowisko sądu
występującego nie znalazło odzwierciedlenia w kluczowej podstawie dowodowej –
I KO 73/25
4
stosownej opinii biegłych, od której przeprowadzenia odstąpiono, nie pochylając się
z notabene nad tym, czy przed innym sądem równorzędnym ten problem nie będzie
również aktualny. Skutkowało to tym, że wszystkie inne poboczne argumenty nie
mogły mieć takiej mocy sprawczej, która mogłaby owo uchybienie konwalidować.
Zarówno wzmiankowana opinia psychiatryczna, ani tym bardziej opinia
sporządzona dla potrzeb innego postępowania, która - już abstrahując od samej
przydatności - także nie była stanowcza, nie mogły zastąpić rudymentarnych
ustaleń procesowych za pomocą jedynego możliwego dowodu, jakim w tym
wypadku jest opinia lekarza odpowiedniej specjalności. Jego substytutu nie
stanowił również fakt, że oskarżony stawił się na badanie psychiatryczne, gdyż w
żadnym razie nie było to podstawą do uznania, że dobro wymiaru sprawiedliwości
w rozumieniu wskazanym na wstępie będzie należycie zabezpieczone poprzez
skierowanie sprawy do sądu miejsca zamieszkania M. B. . Nie jest też zasadne
nawiązywanie do innego prowadzonego przeciwko oskarżonemu postępowania, w
którym art. 37 § 1 k.k. był przez Sąd Najwyższy stosowany. Odwołując się do
wiedzy urzędowej odnotować należy, że wobec oskarżonego toczyły się bądź nadal
toczą liczne postępowania. Na gruncie jednych uznawano, że podstawy
przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu się nie zmaterializowały, w
innych przeciwnie. Wskazać więc jedynie można, że każdorazowo ocena podstaw
zmiany właściwości miejscowej sądu w trybie powyższego przepisu musi być
zindywidualizowana
i
opierać
się
na
aktualnych
w danej sprawie dowodach i okolicznościach. Nie może być tu mowy o jakiejkolwiek
generalizacji czy analogii. Odnosząc się natomiast do argumentu dotyczącego
kwestii biegu terminów przedawnienia, sam ten fakt nie przemawia za
wykorzystaniem trybu z art. 37 § 1 k.p.k. w zw. z art. 113 § 1 k.k.s., gdyż leży
przecież u podstaw innej instytucji prawnej, określonej w art. 116a k.k.s.
Powyższe okoliczności spowodowały zatem, że Sąd Najwyższy nie stwierdził
podstaw do przekazania sprawy na podstawie art. 37 k.p.k., wobec czego orzekł jak
w sentencji postanowienia.
[J.J.]
[a.ł]
I KO 73/25
5