I KK 443/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 18 lutego 2026 r.
SSN Tomasz Artymiuk (przewodniczący)
SSN Jarosław Matras (sprawozdawca)
SSN Zbigniew Puszkarski
Protokolant Kamila Zacharz
przy udziale prokuratora Prokuratury Regionalnej delegowanego do Prokuratury
Krajowej Krzysztofa Urgacza oraz prokuratora Prokuratury Okręgowej w Legnicy
Krzysztofa Duszeńko
w sprawie z wniosku L. A.
o zadośćuczynienie w trybie ustawy z 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne
orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz
niepodległego bytu Państwa Polskiego
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 18 lutego 2026 r.,
kasacji wniesionej przez pełnomocnika wnioskodawcy
od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 23 czerwca 2025 r., sygn. akt II
AKa 141/25, zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w Legnicy z dnia 11 lutego
2025 r., sygn. akt III Ko 117/24,
I. uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do ponownego
rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu we Wrocławiu;
II. zwraca wnioskodawcy uiszczoną opłatę od kasacji.
[J.J.]
I KK 443/25
2
Jarosław Matras Tomasz Artymiuk Zbigniew Puszkarski
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 11 lutego 2025 r., sygn. akt III Ko 117/24, Sąd Okręgowy w Legnicy
uwzględnił wniosek L. A. i zasądził na jego rzecz, na podstawie art. 8 ust. 1 i 2a
ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec
osób represjonowanych na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z
2024 r., poz. 442 – dalej jako „ustawa lutowa”), 240.000 zł z odsetkami ustawowymi
za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku - tytułem zadośćuczynienia za
represje doznane ze strony radzieckich organów ścigania wynikłe z pobytu w obozie
w K. w okresie od 5 sierpnia 1944 r. do 4 stycznia 1946 r. jego ojca W. A..
Apelację na niekorzyść wnioskodawcy wniósł prokurator, który zarzucił wyrokowi:
„1/ obrazę przepisów prawa materialnego, w innym przypadku niż kwalifikacja
prawna czynu, a mianowicie art. 8 ust 2a zd. 3 Ustawy z dnia 23 lutego 1991 roku o
uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za
działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego w zw. z art. 117 § 1 k.c. i
art. 118 k.c. (w brzmieniu obowiązującym do dnia 9 lipca 2018 roku) i art. 120 § 1
k.c., poprzez ich niezastosowanie, a w konsekwencji uznanie przez Sąd żądania
zadośćuczynienia przewidzianego w art. 8 ust. 2 i 2a tzw. „ustawy lutowej", podczas
gdy analiza stanu faktycznego oraz wykładnia wskazanych powyżej przepisów we
wzajemnym powiązaniu powinna doprowadzić Sąd do przekonania, iż spełnione
zostały przesłanki do oddalenia wniosku w całości z powodu przedawnienia
roszczenia, zwłaszcza, że nie byłoby to sprzeczne z zasadami współżycia
społecznego, biorąc pod uwagę znaczny upływ czasu, a taki zarzut przedawnienia
został podniesiony przez prokuratora w toku rozprawy w dniu 26.11.2024 roku,
pismem z dnia 25.11.2024 r.
2/ rażącą obrazę prawa karnego procesowego, a mianowicie art. 424 § 1 pkt 1 i 2
oraz 424 § 2 k.p.k., polegającą na braku uzasadnienia stanowiska sądu w
przedmiocie podniesionego przez prokuratora zarzutu przedawnienia roszczenia
wnioskodawcy poprzez niewyjaśnienie w pisemnych motywach orzeczenia, czy
I KK 443/25
3
zarzut został uwzględniony czy nie i z jakich powodów, co sprawia, że zarzut
przedawnienia nie został właściwie rozpoznany, a Sąd nie uzasadnił swojego
stanowiska, co w konsekwencji mogło mieć wpływ na treść postanowienia poprzez
oddalenie żądania z uwagi na przedawnienie.”
W konkluzji apelacji, skarżący domagał się zmiany wyroku i oddalenia żądania
wnioskodawcy.
Po rozpoznaniu tej apelacji Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 23
czerwca 2025 r., sygn. akt II AKa 141/25, zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że
oddalił wniosek w całości.
Kasację od tego wyroku wniósł pełnomocnik wnioskodawcy, zarzucając
wyrokowi:
„rażące naruszenie prawa, w postaci obrazy przepisów prawa materialnego, a
mianowicie:
1) art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c., poprzez ich zastosowanie w przedmiotowej
sprawie oraz przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie mają one zastosowanie i w
związku z tym zasadne pozostawało uwzględnienie podniesionego przez prokuratora
zarzutu przedawnienia;
2) art. 120 k.c., poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie oraz przyjęcie, że
wymagalność roszczenia nastąpiła z chwilą wejścia w życie nowelizacji do ustawy
lutowej dnia 16 lipca 1998 r., przy całkowitym pominięciu nowelizacji tej ustawy z dnia
19 września 2007 r., gdzie zakreślono najwcześniejszy możliwy termin dla wypłaty
odszkodowania i zadośćuczynienia.”
Podnosząc te zarzuty, pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
W trakcie rozprawy kasacyjnej prokurator Prokuratury Okręgowej w Legnicy
oraz prokurator Prokuratury Krajowej wnieśli o oddalenie kasacji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja zasługiwała na uwzględnienie. Przed wskazaniem powodów
uwzględnienia kasacji trzeba wszakże podkreślić, że problem prawny przedstawiony
w kasacji jest bez wątpienia złożony i z tego zapewne powodu odmiennie
rozstrzygany przez sądy apelacyjne, co wynika zresztą z treści kasacji i wskazanych
rozbieżnych orzeczeń sądów apelacyjnych (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w
I KK 443/25
4
Gdańsku z dnia 29 czerwca 2023 r., II AKa 160/23 – por. treść uzasadnienia). Co
więcej, ta rozbieżność orzecznicza dotyka także tych samych sądów apelacyjnych
(np. wyrok zaskarżony kasacją i wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 13
marca 2025 r., sygn. akt II AKa 446/24), co bez wątpienia jest zjawiskiem bardzo
negatywnym dla praw stron postępowania. Świadczy choćby o tym okoliczność, że
tożsama kasacja (oparta na tych samych zarzutach), złożona przez tego samego
adwokata, została przez Sąd Najwyższy oddalona jako oczywiście bezzasadna (por.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2026 r., I KK 442/25). Już
zestawienie tych faktów dowodzi, że problem prawny przedstawiony w kasacji
wymagał wnikliwej analizy i na pewno nie kwalifikuje się – gdyby nie podzielić
stanowiska skarżącego – do oddalenia kasacji w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
Problem jaki zaistniał w sprawie dotyczy kwestii przedawnienia roszczeń
dochodzonych na podstawie art. 8 ust. 2a ustawy lutowej. Pomimo podniesionego w
toku rozprawy przed sądem pierwszej instancji zarzutu przedawnienia roszczenia,
sąd meriti zasądził określoną kwotę tytułem zadośćuczynienia na podstawie art. 8
ust.2 a ustawy lutowej, zaś w apelacji prokurator Prokuratury Okręgowej w Legnicy
wywodził, że roszczenie to uległo przedawnieniu i zarzut przedawnienia podniesiony
na rozprawie przez prokuratora nie był sprzeczny z art. 5 k.c. (ta sama prokuratura
w sprawie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, II AKa 446/24 w apelacji na korzyść
wnioskodawcy podnosiła zarzut, że roszczenie to nie podlega przedawnieniu).
Zasadniczym, a w zasadzie jedynym, argumentem prokuratora w tej apelacji było
wskazanie, że do roszczeń z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej nie stosuje się regulacji
wyłączających przedawnienie, tj. art. 11 ust. 3 w zw. z art. 8 ust.2a zd. 3 ustawy
lutowej, a także nie stosuje się art. 555 k.p.k., a skoro roszczenie wynikające z tej
ustawy mają charakter roszczeń cywilnych, to stosuje się terminy przedawnienia
wskazane w Kodeksie cywilnym. Takie rozumowanie prokuratora podzielił sąd
odwoławczy. W uzasadnieniu swojego wyroku sąd ad quem wywiódł, że ustawa
lutowa nie przewiduje jednego terminu przedawnienia odnoszącego się do
wszystkich wskazanych w niej roszczeń. Wskazał tenże sąd, że w art. 8 ust. 2 ustawy
lutowej określono wprawdzie 10-letni termin przedawnienia, ale już z art. 11 tej
ustawy wynika, iż roszczenia tam wskazane w ogóle się nie przedawniają, z kolei zaś
w art. 8 ust. 2a ustawy lutowej ustawodawca nie określił czy roszczenia wynikające
I KK 443/25
5
z tego przepisu się przedawniają czy też nie ulegają przedawnieniu. Dalej sąd
odwoławczy podkreślił, że nie można pominąć zdania ostatniego art. 8 ust. 2a, z
którego wprost wynika, iż nie stosuje się przepisu art. 11 ustawy lutowej. Ten związek
tych dwóch norm poddany wykładni językowej i logicznej daje, zdaniem sądu drugiej
instancji, jednoznaczny wniosek, że roszczenia z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej ulegają
przedawnieniu. Ten rodzaj wykładni w ocenie tego sądu powinien mieć
pierwszeństwo przed innymi regułami wykładni prawa, w tym wykładnią historyczną
(str. 4 uzasadniania). To ostatnie zdanie zapewne miało być argumentem dla
odrzucenia tezy pełnomocnika wnioskodawcy, który wskazywał na dokumenty
dotyczące procesu legislacyjnego związanego ze zmianą treści art. 8 ust. 2a ustawy
lutowej w roku 1998 (uchwały Senatu: z dnia 20 lutego 1998 r. i z dnia 18 czerwca
1998 r.). W tym zakresie sąd odwoławczy dostrzegając treść tych dokumentów
podniósł, że rozwiązania tam wskazane ostatecznie jednak nie znalazły
„ustawowego odzwierciedlenia” (str. 5 uzasadnienia in fine). Co trzeba podkreślić,
sąd odwoławczy dostrzegł także inną ocenę prawną zawartą w wyroku tego samego
sądu w sprawie II AKa 446/24, ale podkreślił, iż nie aprobuje tej argumentacji,
albowiem ona oparta jest na wykładni historycznej i celowościowej, a ta nie może
przełamać jednoznacznych wyników wykładni językowej.
Po zaprezentowaniu zasadniczych argumentów prawnych przywołanych przez
prokuratora w apelacji oraz przez sąd odwoławczy, trzeba wskazać powody, dla
których kasacja, a ściśle rzecz ujmując, pierwszy zarzut w niej zawarty, zasługiwał
na uwzględnienie. Na wstępie trzeba wskazać na metodologiczny błąd w podejściu
sądu odwoławczego do zasad wykładni prawa. Sąd ten stwierdził bowiem, że skoro
wykładnia językowa „nie nastręcza trudności”, to nie ma uzasadnienia, by posiłkować
się wykładnią celowościową lub historyczną. Po pierwsze, nie ma obecnie
wątpliwości, że wykładnia klaryfikacyjna, a zatem wykładnia oparta na regule clara
non sunt interpretanda, nie zamyka procesu wykładni operatywnej. Nawet bowiem
wtedy, gdy sens przepisu wydaje się językowo jasny, konieczne jest skonfrontowanie
tego znaczenia pod kątem innych reguł wykładni, a zatem wykładni systemowej i
funkcjonalnej, by wcześniej uzyskany rezultat wzmocnić (harmonizacja kontekstów)
lub by w przypadku innego rezultatu w następnie realizowanym etapie, po spełnieniu
dodatkowych warunków (dość rygorystycznych), doprowadzić do przełamania
I KK 443/25
6
rezultatu wcześniej uzyskanego (por. np. M. Zieliński, Wykładnia prawa. Zasady.
Reguły. Wskazówki, Warszawa 2002, s. 274-276 i s. 309-323; L. Morawski, Zasady
wykładni prawa, Toruń 2006, s. 73-76 i przywołane tam orzecznictwo; J. Wróblewski,
Sądowe stosowanie prawa, Warszawa 1988, s. 143 i nast.; L. Leszczyński,
Zagadnienia teorii stosowania prawa. Doktryna i tezy orzecznictwa, 2004, s. 114-
117). Po drugie, nie jest prawdą, aby sąd odwoławczy oparł się na wykładni językowej
i z powodu jasności wniosków wynikających z jej zastosowania odrzucił inne rodzaje
wykładni. Sąd odwoławczy wprawdzie mocno wyeksponował ostatnie zdanie
przepisu art. 8 ust. 2a ustawy lutowej (ma on treść: „Przepis art. 1 ust. 3 stosuje się
odpowiednio, zaś przepisy art. 9-11 nie mają zastosowania.”) i zestawił go z tym, że
w art. 11 ust. 1 zd. ostatnie wyłączono instytucję przedawnienia roszczeń, ale
przecież na tym stwierdzeniu nie poprzestał. W dalszej części odwołał się przecież
do tego, że w art. 8 ust. 2 ustawy lutowej przewidziano termin przedawnienia, co
doprowadziło go do konstatacji, iż trudno założyć, aby ustawodawca chciał, aby
odpowiedzialność za działania organów obcego państwa była bezterminowa, a
dodatkowo, przywołał także systematykę ustawy, skoro odwołał się do tego przepisu,
który wyłączał stosowanie art. 555 k.p.k. (art. 8 ust. 3 ustawy lutowej). Jak zatem
można dostrzec, sąd ad quem niektóre elementy innych dyrektyw wykładni
operatywnej (wykładnia celowościowa i systemowa) stosował mimo deklaracji o
zbędności takiego postąpienia. Rzecz jednak w tym, że procesu wykładni nie
przeprowadził w całości (odrzucił wprost potrzebę sięgnięcia do wykładni
historycznej, a raczej funkcjonalno-historycznej), a skutkiem dość chaotycznego
wnioskowania było wyprowadzenie wadliwej oceny prawnej w zakresie instytucji
przedawnienia roszczeń z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej. Co trzeba także zaznaczyć,
sąd odwoławczy potrzebę sięgnięcia do Kodeksu cywilnego w poszukiwaniu terminu
przedawnienia tych roszczeń wyprowadził wyłącznie z faktu, że roszczenia
wskazane w ustawie lutowej mają charakter roszczeń cywilnych.
Kwestią pierwszą musi być więc ustalenie czy rzeczywiście można wyprowadzić
wniosek, że Kodeks cywilny w zakresie instytucji przedawnienia ma zastosowanie do
roszczeń wskazanych w ustawie lutowej. Sama ustawa lutowa nie zawiera żadnej
normy odsyłającej do stosowania w sprawach nieuregulowanych przepisów ustawy
Kodeks cywilny. Z art. 117 § 1 k.c. wynika zaś, że: „z zastrzeżeniem wyjątków w
I KK 443/25
7
ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu.” Zatem
Kodeks cywilny przewiduje, że określone ustawy mogą zawierać roszczenia, które
nie ulegają przedawnieniu, jeśli ustawa, która do tych roszczeń uprawnia, tak
stanowi. Wystarczy wskazać, że spośród roszczeń mających podstawę w przepisach
pozakodeksowych w piśmiennictwie wskazuje się na roszczenie o naprawienie
szkody jądrowej na osobie (art. 105 ust. 1 ustawy 29 listopada 2000 r. – Prawo
atomowe - Dz.U. z 2026 r. poz. 1.; N. Rycko [w:], J. Gudowski [red.], Kodeks cywilny.
Komentarz. Tom I. Część ogólna, cz. 2 (art. 56–125), teza 10 do art. 117).
Pierwszorzędną więc kwestią jest ustalenie, czy istnieje podstawa do zastosowania
art. 117 § 1 k.c. w odniesieniu do roszczeń wskazanych w ustawie lutowej, przy
oczywistej akceptacji, iż roszczenia o odszkodowanie i zadośćuczynienie
dochodzone na podstawie ustawy lutowej są roszczeniami o charakterze cywilnym
(por. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 września 1993 r., I KZP
7/93, OSNKW 1993, z. 11-12, poz. 66). W uzasadnieniu tej uchwały wskazano, że:
„(…) skoro więc termin określony w art. 8 ust. 2 ustawy lutowej nie jest terminem
prekluzyjnym, to jest on terminem przedawnienia sensu stricto (arg. ex art. 117 § 1
k.c.). Ponieważ ustawa lutowa nie określa skutków upływu tego terminu, to w tej
kwestii mają zastosowanie rozwiązania przyjęte w prawie cywilnym.” Widać zatem,
że w uchwale tej przesądzono tylko skutki upływu terminu z art. 8 ust. 2 ustawy
lutowej (a w zasadzie zaakceptowano poglądy piśmiennictwa), ale nie można z niej
wyprowadzić innych wniosków, a zatem choćby i takiego, iż regulacje Kodeksu
cywilnego odnoszące się do przedawnienia trzeba stosować do roszczeń z ustawy
lutowej. Poza tym to, że roszczenie ma charakter roszczenia cywilnego nie oznacza
przecież, iż Kodeks cywilny reguluje terminy przedawnienia takiego roszczenia. We
wskazanej uchwale określono przecież tylko tyle, że jeśli ustawa lutowa określa
termin do dochodzenia roszczenia, to taki termin jest terminem przedawnienia.
Uchwała Sądu Najwyższego nie daje natomiast podstawy do przyjęcia tezy, że jeśli
w ustawie lutowej nie określono wyraźnego terminu przedawnienia (ustawa milczy
na ten temat), to należy stosować regulacje Kodeksu cywilnego. Trzeba także mieć
na względzie, że pomimo, iż roszczenie ma charakter roszczenia cywilnego, to
ustawa może regulować czy roszczenie się przedawnia oraz – jeśli się przedawnia –
jaki jest termin przedawnienia. Przykładem w tym zakresie jest choćby rozdział 58
I KK 443/25
8
ustawy Kodeks postępowania karnego i regulacja zawarta w art. 555 k.p.k. (terminy
przedawnienia roszczeń).
Na wstępie trzeba zatem ustalić jakie przyjęto reguły w ustawie lutowej w tym
zakresie. W ustawie lutowej w chwili jej uchwalenia (ustawa opublikowana w Dz.U. z
1991 r., Nr 34, poz. 149) każde roszczenie miało swój termin do jego dochodzenia
(przepisy: art. 8 ust. 2, art. 9 [odsyłał do art. 8 ust. 2], art. 11 ust. 1 i 2). Nie było więc
wątpliwości, że wszystkie roszczenia o odszkodowanie i zadośćuczynienie muszą
być dochodzone w określonym czasie. W następnej nowelizacji ustawy lutowej, tj. w
ustawie z dnia 20 lutego 1993 r. zmieniającej ustawę o uznaniu za nieważne
orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz
niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 1993 r. Nr 36, poz. 159)
wprowadzono nowe roszczenie objęte przepisem art. 8 ust. 2a. Przepis ten miał
następującą treść: „2a. Uprawnienia określone w ust. 1 przysługują również osobom,
mieszkającym obecnie bądź w chwili śmierci w Polsce, represjonowanym przez
radzieckie organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości lub organy pozasądowe,
działające na mocy porozumienia zawartego w dniu 26 lipca 1944 r. między Polskim
Komitetem Wyzwolenia Narodowego i Rządem Związku Socjalistycznych Republik
Radzieckich o stosunkach między radzieckim wodzem naczelnym a polską
administracją po wkroczeniu wojsk radzieckich na terytorium Polski, za działalność
na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego lub z powodu takiej działalności.
Żądanie odszkodowania i zadośćuczynienia należy zgłosić w Sądzie Wojewódzkim
w Warszawie. Przepis art. 1 ust. 3 stosuje się odpowiednio, zaś przepisy art. 9-11 nie
mają zastosowania.” Wprowadzono zatem nowe roszczenie dedykowane ofiarom
represji sowieckich organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, gdzie nie było
przecież możliwe uzyskanie unieważnienia orzeczenia, a co do znaczącej liczby
represjonowanych w ogóle nie było żadnych orzeczeń wydawanych wobec tych
osób. W art. 2 tej ustawy wprowadzono termin do dochodzenia tych roszczeń (Art.
2. „Żądanie określone w art. 8 ust. 2a ustawy, o której mowa w art. 1, może być
zgłoszone w terminie roku od dnia wejścia niniejszej ustawy w życie.”). W tej samej
nowelizacji wydłużono również termin dochodzenia roszczeń z art. 11 ust. 1 ustawy
lutowej z jednego roku do trzech lat od dnia wejścia ustawy (art. 1 pkt 2 a). Co istotne,
w art. 1 pkt 2b tej samej nowelizacji termin dochodzenia roszczenia z art. 11 ust. 1
I KK 443/25
9
wyłączono w odniesieniu do osób pozbawionych życia albo wolności bez
przeprowadzenia zakończonego orzeczeniem postępowania (art. 11 ust. 2). Zatem
po raz pierwszy w ustawie lutowej pojawiło się rozwiązanie prawne co do roszczenia
(art. 11 ust. 2), w którym nie określono terminu na jego dochodzenie. Dotyczyło ono
sytuacji, gdy represjonowani byli pozbawieni życia lub wolności przez organy, o
których mowa w art. 1 ust. 1 ustawy lutowej, a postępowanie nie było zakończone
orzeczeniem.
Analiza tej zmiany ustawy lutowej przynosi kilka istotnych wniosków. W tej ustawie
po raz pierwszy pojawiło się roszczenie o odszkodowanie i zadośćuczynienie za
represje sowieckich organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości i miało ono termin
do jego dochodzenia. Po drugie, termin dochodzenia roszczeń z art. 11 ust. 1 ustawy
lutowej pozostał (został tylko wydłużony). Po trzecie, w art. 8 ust. 2a ustawy lutowej
zapisano normę niestosowania przepisów art. 9-11, ale jasne jest, że wprowadzenie
zapisów o niestosowaniu art. 9-11 nie służyło wyłączeniu terminu przedawnienia z
art. 11 ust. 1 (bo przecież ustawa określała termin - był to termin roczny; termin
wskazano w art. 2 tej nowelizacji) ale wyłączeniu możliwości przyznania
uprawnień określonych w art. 9-11 osobom represjonowanym przez sowieckie
organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Chodziło więc o wyłączenie dla osób
wywodzących swoje roszczenie z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej, uprawnień do
pokrycia kosztów upamiętnienia osoby niesłusznie represjonowanej (art. 9), zwrotu
mienia (art. 10) oraz zastosowania tych uprawnień do osób, które zostały
uniewinnione lub wobec których umorzono postępowania, a były one zatrzymane lub
tymczasowo aresztowane. Po czwarte, zapis w art. 2 ustawy nowelizującej (termin
do dochodzenia roszczeń na podstawie art. 8 ust. 2a) nie pozostawał w kolizji z
przepisami k.p.k. (był lex specialis), które powinny być stosowane w trakcie
postępowania o odszkodowanie i zadośćuczynienie (art. 8 ust. 3). Po piąte, pojawiła
się po raz pierwszy sytuacja, gdy w ustawie nie określono terminu dochodzenia
roszczenia (art. 11 ust. 2).
Jak zatem można dostrzec, ustawa od początku jej wejścia w życie posiadała własne
i pełne regulacje dotyczące terminów dochodzenia roszczeń nią objętych. Nie było
żadnych podstaw prawnych, aby w momencie wejścia jej w życie posiłkować się
Kodeksem cywilnym w kwestii terminów przedawnienia. Co istotne, żadna z
I KK 443/25
10
późniejszych zmian w tej ustawie takiej podstawy nie przynosi (a tylko potwierdza
autonomiczność regulacji w tym zakresie - o czym dalej w uzasadnieniu). Dopiero od
dnia 21 maja 1993 r. w ustawie lutowej pojawiło się roszczenie, które nie miało
określonego terminu na jego dochodzenie (art. 11 ust. 2). Jeżeli więc ustawodawca
zakładał od momentu wejścia w życie tej ustawy autonomiczność regulacji w tym
zakresie, to brak terminu dla dochodzenia roszczenia z art. 11 ust. 2 ustawy lutowej
może prowadzić tylko do jednego wniosku – to roszczenie nie przedawniało się.
Powyższe wnioskowanie potwierdzają kolejne zmiany ustawy. Kluczowe są dwie
nowelizacje ustawy lutowej.
Pierwsza, to ustawa z dnia 16 lipca 1998 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne
orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz
niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 1998 r., Nr 94, poz. 604). W ustawie
tej dokonano kilku jakże istotnych zmian. Po pierwsze, doprecyzowano zakres
normatywny przepisu art. 8 ust. 2a (także poprzez dodanie art. 8 ust. 2 b) i otwarto
na nowo możliwość dochodzenia roszczeń z art. 8 ust. 2a, nawet gdy były one
uprzednio oddalone prawomocnie (art. 2 noweli). Po drugie, skreślono w art. 11 ust.
1 zdanie ostatnie (1 pkt 2a ustawy zmieniającej). Skreślone zdanie, to zdanie
określające termin dochodzenia roszczenia (termin trzech lat). Po trzecie, skreślono
w art. 11 ust. 2 wyrazy, „ przy czym termin określony w ust. 1 nie ma zastosowania”.
Skreślenie było oczywiste, skoro w ust. 1 art. 11 także skreślono termin do
dochodzenia roszczeń. Po czwarte wreszcie, w art. 8 ust. 3 ustawy lutowej na końcu
dodano wyrazy, „ z wyjątkiem art. 489". Przepis art. 8 ust. 3 ustawy lutowej od dnia
wejście w życie tej noweli (czyli od dnia 14 sierpnia 1998 r.) brzmiał: „W postępowaniu
o odszkodowanie i zadośćuczynienie mają odpowiednie zastosowanie przepisy
rozdziału 50 Kodeksu postępowania karnego, z wyjątkiem art. 489.” Przepis art. 489
k.p.k. (chodzi o k.p.k. z 1969 r.), którego w postępowaniu nie można stosować,
określał terminy przedawnienia roszczeń z tytułu niesłusznego skazania (rok),
niesłusznego aresztowania (rok) i oczywiście niesłusznego zatrzymania (trzy
miesiące). Zakładając więc autonomiczność i pełność regulacji w ustawie lutowej co
do terminów dochodzenia roszczeń trzeba stwierdzić, że od dnia 14 sierpnia 1998 r.
w ustawie lutowej poszerzyła się lista roszczeń, które nie ulegają przedawnieniu. Do
roszczenia z art. 11 ust. 2 dołączyło także roszczenia, którego można było dochodzić
I KK 443/25
11
z art. 11 ust.1. Problem w tym miejscu staje się kluczowy dla regulacji art. 8 ust.2 a
ustawy lutowej. Jak wskazano wyżej, dochodzenie roszczeń na tej podstawie miało
przed wejściem w życie wskazanej noweli swoje ograniczenia czasowe. Tymczasem
w omawianej noweli na nowo otwarto możliwość dochodzenia roszczeń (pomimo ich
oddalenia na warunkach wskazanych w art. 2 ustawy nowelizującej), a ponadto,
wyłączono (w art. 8 ust. 3) stosowanie przepisu dotyczącego przedawnienia.
Dokonując analizy systemowej ustawy lutowej po tej zmianie nie sposób nie
przypomnieć, że nie jest problemem to, iż w art. 8 ust. 2a ustawy lutowej dalej był
przepis o niestosowaniu art. 9-11 (bo do dnia 13 sierpnia 1998 r. w art. 11 ust. 1 był
przecież określony termin przedawnienia, a roszczenie z art. 8 ust. 2a miało swój
własny termin do jego dochodzenia), ale to, że w art. 8 ust. 3 wyłączono możliwość
stosowania terminu przedawnienia z k.p.k. z 1969 r., po włączeniu możliwości
dochodzenia raz jeszcze tych roszczeń pomimo ich uprzedniego oddalenia (art. 2
ustawy nowelizującej). W układzie wewnętrznym art. 8 ustawy lutowej istotne jest to,
że ustęp trzeci bez wątpienia dotyczył toku postępowania zarówno, gdy chodziło o
roszczenia z art. 8 ust. 1 jak i z art. 8 ust 2a. Wyłączenie art. 489 k.p.k. (z 1969 r.)
musiało zaś oznaczać, że do roszczeń dochodzonych na podstawie art. 8 ust.
2a ustawy lutowej nie można stosować terminu przedawnienia z art. 489 k.p.k.
Przedawnienie zaś dalej pozostało w układzie, gdy doszło do unieważnienia
orzeczenia, a przecież ustawa lutowa nie mogła regulować unieważnienia orzeczeń
wydanych przez sowieckie organy wymiaru sprawiedliwości. Przyjmując więc tezę o
autonomiczności i kompletności regulacji w ustawie lutowej kwestii terminów do
dochodzenia roszczeń (przedawnienia tych roszczeń) stwierdzić trzeba, że od dnia
14 sierpnia 1998 r. dochodzenie roszczenia na podstawie art. 8 ust. 2a ustawy
lutowej nie było ograniczone czasem, albowiem ustawa lutowa nie regulowała tej
kwestii w odniesieniu do tych roszczeń.
Tezę tę (wynik wykładni systemowej wewnętrznej) należało skonfrontować z
wnioskami wynikającymi z wykładni celowościowo-funkcjonalnej. Pomocne w tym
zakresie są bez wątpienia materiały związane z przebiegiem procesu
ustawodawczego w zakresie dotyczącym noweli z dnia 16 lipca 1998 r. o zmianie
ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych
za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 1998 r., Nr
I KK 443/25
12
94, poz. 604; por. w tym kontekście np. L. Leszczyński, Zagadnienia…, s. 134-136;
L. Morawski, Zasady…, s. 152-153). Wprawdzie, jak wskazuje się w piśmiennictwie,
polska praktyka sądowa nie wypracowała dotychczas hierarchii materiałów
przygotowawczych, ani też standardów posługiwania się nimi, ale bez wątpienia
materiały legislacyjne spełniają funkcję interpretacyjną, a wśród tych materiałów
mają znaczenie m.in. uzasadnienia ustawy, poprawki zgłoszone na poszczególnych
etapach procesu legislacyjnego, wypowiedzi podczas debat (P. Konca, Prawo
interpretacyjne, Katowice 2022, s. 94-96). Przywołuje się także okoliczność, że
kontekst legislacyjny, oparty na tym, iż Konstytucja wyznacza ramy procesu
legislacyjnego, nie pozwala na odrzucenie materiałów legislacyjnych (P. Konca,
Prawo…, s. 239-240). Podkreśla się w piśmiennictwie, że możliwe jest przypisanie
materiałom legislacyjnym waloru wykładni autentycznej (J. Nowacki, Z. Tabor, Wstęp
do prawoznawstwa, Warszawa 2016, s. 308-309). Posługując się zatem tą metodą
wskazać trzeba, że nowelizacja z dnia 16 lipca 1998 r. została zainicjowana przez
Senat projektem ustawy (uchwała z dnia 20 lutego 1998 r.; druk nr 218;
https://ww2.senat.pl/k4/DOK/UCH/8/042UCH.HTM;
https://orka.sejm.gov.pl/Rejestrd.nsf/wgdruku/218/$file/218.pdf). Już w tym projekcie
znalazły się zmiany w zakresie art. 8 ust. 3 (wyłączenie stosowania art. 489 k.p.k.),
oraz skreślenia zdania drugiego w art. 11 ust. 1, a także skreślenie wyrazów z art. 11
ust. 2 ustawy lutowej. W uzasadnieniu wysłanego do Sejmu projektu stwierdzono:
„Senat stanął na stanowisku, iż zarówno w przypadku roszczeń odszkodowawczych
dochodzonych na podstawie art. 8 ust.2a ustawy, jak i przewidzianych w sytuacji
określonej w art. 11 ust. 1 ustawy nie ma podstaw do określania terminów
przedawnienia tych roszczeń. W opinii Izby celowym jest, aby osoby represjonowane
jak i członkowie ich rodzin mogli dochodzić powyższych roszczeń bez jakichkolwiek
barier i przeszkód”. Takie stanowisko było zaprezentowane w toku prac senackich
Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Praw Człowieka i Praworządności na
posiedzeniu w dniach 21-23 stycznia 1998 r. (stanowisko senatora P.
Andrzejewskiego co do skreślenia w art. 11 ust. 1 zdania ostatniego i złożony w tym
zakresie wniosek w toku prac komisji; por. cytat wypowiedzi senatora P.
Andrzejewskiego: „Tym samym ustawa działałaby jako permanentna. To się tym
ludziom należy, nie może być to termin, który już wygasł, a my tylko w małym zakresie
I KK 443/25
13
przywracamy możliwość ubiegania się o zadośćuczynienie przez osoby głęboko
skrzywdzone przez systemy totalitarne” https://ww2.senat.pl/k4/DOK/STEN/006-
T/062G.HTM). Do kwestii tej powrócono na kolejnym posiedzeniu w dniach 19-20
lutego 1998 r. Treść wniosku senatora P. Andrzejewskiego zreferował w trakcie
posiedzenia senator Z. Romaszewski. Odnosząc się do wniosku senatora
Andrzejewskiego podniósł: „Przy czym istotny jest tutaj pierwszy wniosek
mniejszości, zgłoszony przez pana senatora Andrzejewskiego, bo on reprezentuje
nieco inną wizję, nieco inną koncepcję rozwiązania problemu, o którym mówimy (…)
O co więc we wniosku chodzi? O usunięcie z ustawy terminu zgłaszania roszczeń;
tego, ażeby ten termin został z niej w ogóle wyeliminowany. Przy czym nie tylko z art.
8 ust. 2a, który dotyczy naszych rodaków na Wschodzie, ale także z art. 11, gdzie
był wyznaczony trzyletni termin składania wniosków w wypadku represji
pozasądowych. To dotyczy tych sytuacji, kiedy UB kogoś aresztowało, dwa lata
trzymało w więzieniu, torturowało, po czym sprawa była umarzana, bo nie znaleziono
dowodów albo zmieniły się czasy, albo coś jeszcze innego. Zdarzało się i tak, że
dana osoba była uniewinniana i wówczas o żadnym odszkodowaniu oczywiście nie
było mowy. Na podstawie art. 11 ust. 1 osoby te miały prawo występować o
odszkodowanie do państwa polskiego. Termin zgłaszania tych roszczeń zgodnie z
ustawą wygasł 23 maja 1994 r. Senator Andrzejewski stoi na stanowisku, że ze
względu na wiek osób, którym te uprawnienia przysługują, należy w ogóle
zrezygnować z ustalania jakichkolwiek terminów zgłaszania roszczeń. Te roszczenia
mają być aktualne zawsze. Taka jest, Wysoka Izbo, zasadnicza treść pierwszego
wniosku mniejszości.” (https://ww2.senat.pl/k4/DOK/STEN/008-T/082G.HTM).
Senat na posiedzeniu w dniu 20 lutego 1998 r. przyjął poprawkę senatora P.
Andrzejewskiego (https://ww2.senat.pl/k4/DOK/DIAR/11/1101.HTM#a3) i w
konsekwencji podjął uchwałę w sprawie wniesienia do Sejmu projektu ustawy o
zmianie ustawy lutowej w brzmieniu uwzgledniającym zmianę w treści art. 11 ust. 1 i
2 oraz w art. 8 ust. 3 (https://ww2.senat.pl/k4/DOK/UCH/8/042UCH.HTM). Jest
zatem oczywiste, że intencją projektodawców (Senat RP) było umożliwienie
bezterminowego dochodzenia roszczeń o odszkodowanie i zadośćuczynienie na
podstawie art. 8 ust. 2a (wyłączenie przepisu art. 489 k.p.k.) oraz art. 11 ust. 1. To
zaś oznacza, że teza przedstawiona powyżej, tj. autonomiczność i kompletność
I KK 443/25
14
regulacji w zakresie terminów dochodzenia roszczeń o odszkodowanie i
zadośćuczynienia w ustawie lutowej, znalazła potwierdzenie we wnioskach
wynikających z materiałów wytworzonych w toku procesu legislacyjnego.
W tym kontekście trzeba ustosunkować się jeszcze do jednej kwestii. Została ona
przywołana przez autora apelacji w tej sprawie, jak i przez sąd odwoławczy i dotyczy
obecnej treści art. 11 ust. 1 ustawy lutowej, a ściślej rzecz ujmując, ostatniego zdania
tego przepisu. Zdanie to brzmi: „Roszczenia o odszkodowanie i zadośćuczynienie
nie przedawniają się”. W oparciu o zestawienie treści tego przepisu i zdania
ostatniego art. 8 ust. 2a ustawy lutowej budowana jest bowiem argumentacja, że
roszczenia z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej podlegają przedawnieniu, skoro nie ma
zastosowania art. 11. Zanim do kwestii tej Sąd Najwyższy podejdzie także od strony
funkcjonalno-historycznej, musi powtórzyć najistotniejszą uwagę. Niemożność
stosowania art. 9-11 ustawy lutowej dla osób, które były uprawnione do dochodzenia
roszczeń na podstawie art. 8 ust. 2a ustawy lutowej (zapis ten pojawił się w treści
ustawy w 1993 r.) miało na celu tylko wyłączenie możliwości dochodzenia przez te
osoby (osoby uprawnione do dochodzenia roszczeń na podstawie art. 8 ust. 2a
ustawy lutowej) roszczeń z art. 9-11, a nie było związane z kwestią terminu
przedawnienia. W art. 11 ust. 1 wówczas bowiem dalej termin przedawnienia był i
został w 1993 r. wydłużony do trzech lat. Zatem argument sądu odwoławczego jest
chybiony.
Wyjaśnić należy więc jakie znaczenie miało pojawienie się w art. 11 ust. 1 ustawy
lutowej zdania: „Roszczenie o odszkodowanie i zadośćuczynienie nie przedawniają
się”. Zdanie to zostało dodane do tego przepisu kolejną nowelizacją ustawy lutowej.
Ustawą z dnia 19 września 2007 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń
wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego
bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 2007 r., Nr 191, poz. 1372) ustalono nowe
brzmienie art. 11 ust.1 ustawy lutowej, przy czym istotnym novum było właśnie
dodanie tego zdania (art. 1 pkt 6 ustawy). Przypomnieć wszakże trzeba, że zmiana
przepisu (nowelizacja) może mieć charakter zmiany prawotwórczej lub
nieprawotwórczej, przy czym zmiana nieprawotwórcza ma charakter
doprecyzowujący, wyjaśniający, porządkujący (T. Grzybowski, Wpływ zmian prawa
na jego wykładnię, Warszawa 2013, s. 165). O ile więc generalnie przyjmuje się
I KK 443/25
15
domniemanie prawotwórczego charakteru zmian tekstu prawnego, o tyle dostrzega
się, że choć zmiany przepisu mają walor nowości normatywnej, to domniemanie
prawotwórczego charakteru zmian nie może być uznawane za aksjomat, albowiem
zmiana taka może jednak stanowić potwierdzenie dotychczasowych ustaleń
interpretacyjnych (por. P. Konca, Prawo…, s. 233 i wskazane tam inne wypowiedzi
piśmiennictwa). Nie sposób więc od razu ustalić jaki charakter miała zmiana
dokonana w art. 11 ust. 1 nowelizacją z dnia 19 września 2007 r. Charakteru tej
zmiany i przyczyn uchwalenia nowej wersji przepisu należało poszukiwać w procesie
legislacyjnym, który w efekcie doprowadził do uchwalenia nowej treści art. 11 ust. 1.
Dodanie do art. 11 ust. 1 zdania drugiego w brzmieniu: „Roszczenia o
odszkodowanie i zadośćuczynienie nie przedawniają się” nastąpiło na etapie prac
Senatu (uchwała Senatu RP z dnia 14 września 2007 r.;
https://ww2.senat.pl/k6/dok/uch/039/527uch.pdf). Z uzasadnienia tej uchwały
wynikało jedynie, że „poprawka ta zakłada, że roszczenia o odszkodowanie i
zadośćuczynienie nie przedawniają się”. Z kolei ze sprawozdania stenograficznego
z 39. posiedzenia Senatu w dniach 13 i 14 września 2007 r. wynika, że jedynym
głosem do tej kwestii odnoszącym się było stanowisko senatora P. Andrzejewskiego.
Senator Andrzejewski stwierdził w dyskusji: „To nie może być dorozumiane, to musi
być napisane expressis verbis. I dlatego, zarówno w tym przepisie art. 11, jak i w tej
poprawce, którą proponuje Komisja Praw Człowieka i Praworządności, wnoszę o to,
aby zapisać: roszczenia, o których mowa tu i tu – w każdym przepisie odpowiednio
– nie przedawniają się” (str. 145 - https://ww2.senat.pl/k6/dok/sten/039/SPR39.pdf).
Chodziło zatem o nieprawotwórczą zmianę tego przepisu. Zmiana ta miała na celu
wyjaśnienie, uporządkowanie tej kwestii wprost i przecięcie potencjalnych sporów.
Nie wynikało z dyskusji, aby to rozwiązanie było bardzo istotne i nosiło charakter
nowości normatywnej. Konkludując zatem ten wątek podkreślić trzeba, że zmiana w
treści art. 11 ust. 1 ustawy lutowej, dokonana ustawą z dnia 19 września 2007 r., nie
zmieniła stanu prawnego w porównaniu do stanu poprzedniego. Uregulowała po
prostu kwestię przedawnienia w sposób wyraźny, choć poprzednio, tj. od dnia 14
sierpnia 1998 r. (od wejścia w życie ustawy z dnia 16 lipca 1998 r. – Dz.U. z 1998 r.,
Nr 97, poz. 604) roszczenia dochodzone na podstawie art. 11 ust. 1 ustawy lutowej
nie podlegały przedawnieniu.
I KK 443/25
16
Oznacza to, że argumentacja zarówno sądu odwoławczego, jak i prokuratora w
apelacji była oczywiście chybiona.
Odwołując się jeszcze do wykładni systemowej oraz funkcjonalnej trzeba wskazać
na zapis art. 8b ust. 2 oraz art. 11 ust. 3 ustawy lutowej. Oba te przepisy zostały
dodane ustawą z dnia 22 marca 2018 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne
orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz
niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 2018 r., poz. 727). Jeśli zestawić
treść art. 8b ust. 1 i 2 z treścią art. 11 ust. 3 ustawy lutowej to widać wyraźnie
mechanizm przyjęty co do kwestii przedawnienia. W przypadku stwierdzenia
nieważności orzeczenia osoba uprawniona wie od kiedy może dochodzić roszczenia
(art. 6 ustawy lutowej) i dlatego ustala się termin do jego dochodzenia (art. 8 ust. 2
oraz art. 8b ust. 2 ustawy lutowej; por. także art. 2 noweli z 22 marca 2018 r.). W
sytuacji, gdy nie ma podstawy do złożenia wniosku o unieważnienie orzeczenia (por.
art. 7 oraz art. 11 ust. 1 i 2, art.11 ust. 3 w zw. z art. 8b), to roszczenie nie przedawnia
się. Logikę przyjętą w ustawie lutowej pokazuje zatem nie tylko roszczenie z art. 8
ust. 2a, ale także kwestia roszczenia z art. 8a ust. 1 ustawy lutowej. Roszczenie to
nie może się przedawniać nie tylko dlatego, że z art. 8a ust. 2 wynika zastosowanie
odpowiednio art. 8 ust. 3 ustawy lutowej (a w tym przepisie wyłączono stosowanie
terminu przedawnienia z k.p.k.), ale także dlatego, iż osoby uprawnione nie mogą
domagać się stwierdzenia nieważności orzeczenia. Podobnie rzecz się ma z
roszczeniami osób internowanych (i ich następców) w związku z wprowadzeniem
stanu wyjątkowego w Polsce (ta podstawa do roszczenia o odszkodowania i
zadośćuczynienia do art. 8 ust. 1 została wprowadzona ustawą z dnia 19 września
2007 r. – Dz.U. z 2007 r., Nr 191, poz. 1372). Skoro w tym trybie nie można orzec o
unieważnieniu decyzji o internowaniu, to roszczenie o odszkodowanie i
zadośćuczynienie nie podlega przedawnieniu (w art. 8 ust. 2 ustawy lutowej termin
na dochodzenie odnosi tylko od uprawomocnienia się postanowienia o stwierdzeniu
nieważności orzeczenia – por. także trafne wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku
Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 29 czerwca 2023 r., II AKa 160/23).
Trzeba również dostrzec ostatni argument wynikający z wykładni systemowej oraz
funkcjonalnej. W art. 8 ust. 6 ustawy lutowej – dodanym do ustawy lutowej z dniem
21 września 2020 r. (art. 11 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. - Dz.U. z 2020 r., poz.
I KK 443/25
17
1428) – wprowadzono normę wyłączającą stosowanie przepisu art. 8 ust. 2a do tych
osób, którym Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
przyznał świadczenia pieniężne na podstawie ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o
świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom zesłanym lub deportowanym przez
władze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz.U. z 2021 r., poz. 2029).
Gdyby zatem przyjmować tok rozumowania sądu odwoławczego, to przecież przepis
ten byłby zbędny, albowiem roszczenia z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej już się
przedawniły z dniem 14 sierpnia 2008 r. Przyjmując domniemanie racjonalnego
ustawodawcy w obszarze, że ustawodawca nie stanowi norm zbędnych (por. np. M.
Zieliński, Wykładnia…, s. 280-286; L. Morawski, Zasady…, s. 156 oraz s. 159-161)
nie sposób bronić zasadności wprowadzenia do ustawy lutowej regulacji z art. 8 ust.
6 tylko tym, że wprowadzony przepis miałby zastosowanie wyjątkowo, a więc tylko w
tych sprawach, w których dochodzi się roszczenia na podstawie art. 8 ust. 2a ustawy
lutowej, ale nie podniesiono w toku rozprawy zarzutu przedawnienia.
Te wszystkie argumenty dowodzą zasadności pierwszego zarzutu kasacji, a zatem
rażącego naruszenia prawa przez sąd odwoławczy poprzez przyjęcie, że doszło do
przedawnienia roszczeń dochodzonych na podstawie art. 8 ust. 2a, w sytuacji, gdy
przepisy Kodeksu cywilnego co do stosowania terminów przedawnienia nie
mają w ogóle zastosowania do roszczeń z ustawy lutowej, albowiem ustawa
lutowa ma własną autonomiczną i kompletną regulację w tym zakresie. Efektem
tego uchybienia było oddalenie roszczenia, co wskazuje na oczywisty wpływ na
rozstrzygnięcie sądu odwoławczego. Przedstawiony powyżej wywód prowadzi do
wniosku, że jeśli w ustawie lutowej brak jest wskazania wyraźnego terminu do
dochodzenia roszczeń z niej wynikających, to roszczenia te nie ulegają
przedawnieniu (por. art. 8 ust.2a, art. 8a ustawy lutowej).
Z tych wszystkich powodów orzeczono jak w wyroku.
[J.J.]
[r.g.]
Jarosław Matras Tomasz Artymiuk Zbigniew Puszkarski
I KK 443/25
18