I CSK 83/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
SSN Marta Romańska
10 września 2025 r.
na posiedzeniu niejawnym 10 września 2025 r. w Warszawie
w sprawie z powództwa A.Z.
przeciwko D.B., S.B. i D.B.1
o ustalenie,
na skutek skargi kasacyjnej A.Z.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z 29 grudnia 2023 r., V ACa 323/23,
1. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania;
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanej kwotę 5.400 (pięć
tysięcy czterysta) zł z odsetkami w wysokości odsetek
ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia
pieniężnego za czas po upływie tygodnia od doręczenia
powodowi odpisu niniejszego postanowienia, tytułem
kosztów postępowania kasacyjnego.
[dr]
UZASADNIENIE
Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do rozpoznania, jeżeli w sprawie
występuje istotne zagadnienie prawne, istnieje potrzeba wykładni przepisów
prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności
w orzecznictwie sądów, zachodzi nieważność postępowania lub skarga kasacyjna
jest oczywiście uzasadniona (art. 3989 § 1 k.p.c.). Obowiązkiem skarżącego jest
I CSK 83/25
2
sformułowanie i uzasadnienie wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania
w nawiązaniu do powyższych przesłanek, a rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego co
do przyjęcia bądź odmowy przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania wynika
z oceny, czy okoliczności powołane przez skarżącego odpowiadają tym, o których
jest mowa w art. 3989 § 1 k.p.c.
Powód powołał się na potrzebę wykładni przepisów prawnych budzących
poważne wątpliwości w orzecznictwie (art. 3989 § 1 pkt 2 k.p.c.), tj. art. 388 k.c. i art.
58 k.c. oraz art. 84 k.c.
Zgodnie z ustaloną linią orzecznictwa, o potrzebie wykładni przepisów
prawnych jako przesłance przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania można
mówić wtedy, gdy z mającego zastosowanie lub mogącego mieć zastosowanie
w sprawie przepisu dekodowane są różne normy prawne, a brak jest wypowiedzi
w doktrynie i orzecznictwie, które by te różnice usuwały i wyjaśniały przyczyny ich
występowania. Potrzeba wykładni przepisów prawnych nie powstaje, gdy Sąd
Najwyższy ustalił stanowisko i wyrażał poglądy we wcześniej wydanych
orzeczeniach na temat wykładni przepisów objętych wnioskiem, a nie zaszły żadne
okoliczności uzasadniające ich zmianę. Uzasadnienie wniosku o przyjęcie skargi
kasacyjnej do rozpoznania powinno zawierać szczegółowe i wyczerpujące
argumenty świadczące o tym, że rzeczywiście, biorąc pod uwagę sformułowane
w ustawie kryteria, istnieje potrzeba rozpoznania skargi przez Sąd Najwyższy.
Skarżący nie sprostał tym wymaganiom, gdyż nie przedstawił takiego
wywodu dotyczącego potrzeby wykładni przepisów budzących poważne
wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, który by
odnosiły się do okoliczności stanowiących podstawę faktyczną rozstrzygnięcia,
a przy tym nawiązującego do poglądów prawnych Sądu Apelacyjnego, które
zadecydowały o wyniku sprawy. W uzasadnieniu wniosku skarżący ograniczył się
do powołania dwóch stanowisk zajmowanych w orzecznictwie sądów
powszechnych odnośnie do tego, czy brak ekwiwalentności świadczeń w umowie
sprzedaży może prowadzić do uznania jej za nieważną na podstawie art. 58 § 2
k.c., jeśli pokrzywdzenie sprzedawcy nie ma rozmiaru wyzysku. Odmienne
stanowiska sądów powszechnych nie stanowią o potrzebie wyjaśnienia relacji art.
I CSK 83/25
3
58 § 2 k.c. do art. 388 k.c. w sytuacji, gdy w orzecznictwie Sądu Najwyższego
dominuje pogląd, że nie można wykluczyć zakwalifikowania umowy sprzedaży jako
nieważnej na podstawie art. 58 § 2 k.c. z uwagi na wartość świadczeń stron, mimo
niewystąpienia przesłanek wyzysku (zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 8
października 2009 r., II CSK 160/09 i z 19 września 2013 r., I CSK 651/12, OSNC
2014, nr 7-8, poz. 76).
W art. 388 k.c. ustawodawca posłużył się terminem „wyzyskuje położenie” na
określenie okoliczności, w jakich może być zawarta umowa. Użycie tego
określenia w kontekście konkretnych przesłanek uzasadniających zgłoszenie
roszczenia o zmniejszenie świadczenia strony lub zwiększenie należnego jej
świadczenia albo unieważnienie umowy, sprawia, że doktryna i orzecznictwo używa
określenia „wyzysk” wtedy, gdy mowa jest o takich okolicznościach dokonania
czynności prawnej, jak te, określone w art. 388 k.c. Potocznie można używać
i używa się określenia „wyzysk” także w innych kontekstach i okolicznościach. Nie
wiąże się to jednak z powstaniem po stronie osoby, która czuje się ofiarą „wyzysku”
niemającego cech określonych w art. 388 k.c., roszczeń przewidzianych w tym
przepisie.
Sprzeczność czynności prawnej z prawem lub zasadami współżycia
społecznego może uzasadniać jej ocenę na podstawie art. 58 § 1 i 2 k.c. jako
nieważnej, lecz takich cech nie dopatrzyły się sąd drugiej instancji w niniejszej
sprawie w odniesieniu do umowy z 22 grudnia 2010 r. zawartej przez strony.
Ustalenia faktyczne będące podstawą wydania zaskarżonego wyroku są
wiążące dla Sądu Najwyższego i niemożliwe wprost do
zakwestionowania w postępowaniu kasacyjnym (art. 3983 § 3 i art. 39813 § 2
k.p.c.). Z ustaleń tych wynika, że umowa sprzedaży z 22 grudnia 2010 r. została
zawarta z zamiarem definitywnego przeniesienia na pozwaną własności
nieruchomości, w zamian za cenę, którą strony wynegocjowały, korzystną dla
pozwanej, gdyż umowa prowadząca do nabycia przez nią własności nieruchomości
za cenę podlegającą zapłacie w ratach aż do 31 sierpnia 2021 r. w kwotach po
3.100 zł stanowiła element uzgodnień dokonanych przez powoda i pozwaną co do
wspólnego przedsięwzięcia, o powodzeniu którego decydowały właściwości
I CSK 83/25
4
nieruchomości. Sąd Apelacyjny zaakcentował, że stwierdzona przez Sąd Okręgowy
dysproporcja wzajemnych świadczeń stron umowy sprzedaży nie jest oczywista,
skoro pozwana nabyła od powoda nieruchomość obciążoną hipoteką, ale także ze
względu na uzgodnienia stron co do wspólnego prowadzenia działalności
gospodarczej na tej nieruchomości i wobec konieczności pozyskania na ten cel
dotacji. Sprzedaż nieruchomości na rzecz pozwanej została przez Sąd Apelacyjny
uznana za „swoistą inwestycję powoda, z której zamierzał on czerpać zyski przy
wykorzystaniu aktywności pozwanej w branży gastronomicznej. Zamiarem powoda
było zatem doprowadzenie do powstania nieformalnej spółki, w której działalność
gospodarczą prowadzi pozwana, a on czerpie z tego korzyści. To zaś oznacza, że
w rozpoznawanej sprawie ekwiwalentność wartości towaru do zapłaconej ceny nie
może być postrzegana przez Sąd na takich samych zasadach, jak w przypadku
zwyczajnej umowy sprzedaży, w której sprzedającemu towarzyszy jedynie zamiar
wyzbycia się rzeczy i uzyskania w zamian korzystnej ceny. W tych okolicznościach
rozłożenie ceny sprzedaży na raty znajduje ekonomiczne uzasadnienie i nie
stanowi argumentu pozwalającego na tak jednoznaczne stwierdzenie, że umowa
sprzedaży od samego początku była dla powoda krzywdząca i stanowiła przejaw
wyzysku”.
To, że pozwana dość szybko po zawarciu umowy sprzedaży podjęła
działania uniemożliwiające zrealizowanie wspólnie planowanego z powodem
przedsięwzięcia gospodarczego nie czyni umowy sprzedaży nieruchomości
nieważną na podstawie art. 58 § 2 k.c., a co najwyżej może uzasadniać powstanie
jakichś roszczeń w związku z niezrealizowaniem przedsięwzięcia.
W niniejszej sprawie przeprowadzone postępowanie nie doprowadziło zatem
do wykazania rażącej dysproporcji świadczeń obu stron, jak również do
stwierdzenia, że decyzja powoda o sprzedaży nieruchomości była motywowana
przymusowym położeniem lub wynikała z niedołęstwa albo braku doświadczenia.
Odnosząc się do odmowy zastosowania przez Sąd Apelacyjny w sprawie art.
84 k.c. należy wskazać, że definicja błędu jako wady oświadczenia woli, odwołuje
się do jego potocznego rozumienia. Polega on na mylnym wyobrażeniu
o otaczającej rzeczywistości co do prawdziwego stanu rzeczy lub braku takiego
I CSK 83/25
5
wyobrażenia. Błąd zatem zachodzi wówczas, gdy istnieje niezgodność między
rzeczywistością a jej odbiciem w świadomości działającego
podmiotu. W judykaturze przyjmuje się, że brak błędu ma miejsce wtedy, gdy
składający oświadczenie znał otaczającą go rzeczywistość i rozumiał okoliczności,
lecz wyciągnął z nich niewłaściwe wnioski i podjął niesłuszną czy też niekorzystną
dla siebie decyzję. Błąd polega na nieprawidłowości widzenia, a nie na
nieumiejętności przewidywania i wnioskowania, nie odnosi się do sfery
motywacyjnej oraz musi dotyczyć stanu istniejącego w momencie zawierania
umowy, nie zaś okoliczności, które nastąpiły w toku wykonywania umowy,
doprowadzając stronę do przekonania, że decyzja o jej zawarciu była błędna (por.
wyrok Sądu Najwyższego z 6 maja 1997 r., I CKN 91/97).
Sąd drugiej instancji uznał, że w sprawie błąd nie wystąpił, zaś niespełnienie
oczekiwań strony umowy odnoszących się do przyszłych zachowań drugiej
strony nie stanowi podstawy do przyjęcia, że umowa została zawarta w warunkach
błędu. Zdaniem sądu drugiej instancji sam fakt, że czynność ta okazała się
niekorzystna dla powoda z uwagi na niewywiązanie się przez pozwaną z obietnicy
prowadzenia wspólnej działalności, która de facto była prowadzona przez pewien
czas nie stanowi podstawy do uchylenia się od skutków umowy sprzedaży.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 3989 § 1 k.p.c. oraz – co do
kosztów postępowania – art. 98 § 1, 11 i 3 k.p.c. w zw. z art. 39821 i art. 391 § 1
k.p.c., § 2 pkt 7 w związku z § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra
Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności
adwokackie (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r. poz. 1964), orzeczono jak w postanowieniu.
[dr]
[SOP]