POSTANOWIENIE
11 grudnia 2024 r.
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
SSN Tomasz Szanciło
na posiedzeniu niejawnym 11 grudnia 2024 r. w Warszawie
w sprawie z powództwa Banku w W.
przeciwko E.S.
o zapłatę,
na skutek skargi kasacyjnej E.S.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z 20 września 2023 r., VII AGa 1531/22,
1. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania;
2. przyznaje r. pr. Ł.O. od Skarbu Państwa – Sądu Apelacyjnego w Warszawie kwotę 8.100 zł (osiem tysięcy sto złotych), powiększoną o należny podatek VAT, tytułem kosztów niepłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanemu z urzędu w postępowaniu kasacyjnym.
UZASADNIENIE
W związku ze skargą kasacyjną E.S. od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 września 2023 r. Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 3989 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do rozpoznania, jeżeli w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, zachodzi nieważność postępowania lub skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Tylko na tych przesłankach Sąd Najwyższy może oprzeć rozstrzygnięcie o przyjęciu lub odmowie przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.
W judykaturze wielokrotnie wypowiadano się na temat charakteru skargi kasacyjnej (zob. np. postanowienia SN: z 13 czerwca 2018 r., II CSK 71/18; z 15 kwietnia 2021 r., I CSK 43/21; z 25 sierpnia 2021 r., II CSK 216/21). Wskazano m.in., że skarga kasacyjna została ukształtowana w przepisach kodeksu postępowania cywilnego jako nadzwyczajny środek zaskarżenia, nakierowany na ochronę interesu publicznego przez zapewnienie rozwoju prawa, jednolitości orzecznictwa oraz prawidłowej wykładni, a także w celu usunięcia z obrotu prawnego orzeczeń wydanych w postępowaniu dotkniętym nieważnością lub oczywiście wadliwych, nie zaś jako ogólnie dostępny środek zaskarżenia orzeczeń umożliwiający rozpoznanie sprawy w kolejnej instancji sądowej.
Koniecznej selekcji skarg pod kątem realizacji tego celu służy instytucja tzw. przedsądu, ustanowiona w art. 3989 k.p.c., w ramach której Sąd Najwyższy dokonuje wstępnej oceny skargi kasacyjnej. Ten etap postępowania przed Sądem Najwyższym jest ograniczony – co należy podkreślić – wyłącznie do zbadania przesłanek przewidzianych w art. 3989 § 1 pkt 1-4 k.p.c., nie zaś merytorycznej oceny skargi kasacyjnej. W razie spełnienia co najmniej jednej z tych przesłanek, przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania jest usprawiedliwione.
Wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania skarżący oparł na przesłankach uregulowanych w art. 3989 § 1 pkt 3 i 4 k.p.c. Przesłanki te nie zostały jednak spełnione.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do podniesionych przez skarżącego kwestii dotyczącej nieważności postępowania, to miało chodzić o to, że w składzie sądu brała udział osoba powołana na urząd sędziego w sądzie powszechnym na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 3).
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE gwarancje niezawisłości i bezstronności, z których powinny korzystać sądy państw członkowskich, wymagają istnienia zasad – w szczególności co do składu organu, mianowania, okresu trwania kadencji oraz powodów wstrzymywania się od głosu, wyłączenia i odwołania jego członków – pozwalających wykluczyć, w przekonaniu podmiotów prawa, wszelką uzasadnioną wątpliwość co do niezależności tego organu od czynników zewnętrznych oraz co do jego neutralności w odniesieniu do sprzecznych ze sobą interesów (zob. wyroki TSUE: z 9 października 2014 r., C-222/13, TDC A/S; z 21 stycznia 2020 r., C-274/14, Banco de Santander i przytoczone tam orzecznictwo). Z wyroku tego Trybunału z 19 listopada 2019 r. (C-585/18, C-624/18 i C-625/18, A.K. i in.) jednoznacznie wynika, że do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności może dojść, jeśli w konkretnej sprawie zachodzi zespół szczególnych okoliczności.
Na konieczność zbadania całokształtu okoliczności, nie zaś samego trybu powołania sędziego, zwrócił także uwagę Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 9 lipca 2020 r. (C-272/19, VQ). W wyroku tym jednoznacznie wskazano, że: „co się tyczy warunków mianowania sędziego orzekającego w sądzie odsyłającym, należy na wstępie przypomnieć, że sam fakt, iż władze ustawodawcze lub wykonawcze uczestniczą w procesie mianowania sędziego, nie może prowadzić do powstania zależności sędziego od tych władz ani do wzbudzenia wątpliwości co do jego bezstronności, jeśli po mianowaniu zainteresowany nie podlega żadnej presji i nie otrzymuje instrukcji w ramach wykonywania swoich obowiązków" (zob. też postanowienie SN z 12 kwietnia 2021 r., I NZP 1/21).
Celem kontroli i stosowania kryteriów określonych w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada 2019 r. jest zapewnienie rozpoznania sprawy przez sąd spełniający kryteria niezależności i bezstronności, a nie następcza kontrola aktu powołania sędziego. Kontrola ta ma charakter wstępny i następuje na etapie uchwał o rekomendowaniu sędziego, wyłącznie w sytuacji ich zaskarżenia do Sądu Najwyższego, Inaczej prowadziłoby to do naruszenia prerogatywy Prezydenta RP do powoływania sędziów, w świetle potwierdzonej także przez Trybunał w wyroku z 19 listopada 2019 r. niedopuszczalności kontroli sądowej aktów ustrojowych Prezydenta RP (postanowienie SN z 16 czerwca 2021 r., I NWW 27/21).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi także wątpliwości, że Sąd ten nie może w ramach kontroli legalności działania Krajowej Rady Sądownictwa prowadzić abstrakcyjnej kontroli podstaw prawnych jej funkcjonowania, ani ustosunkowywać się do formułowanych ogólnie zapatrywań na temat spodziewanych rozstrzygnięć oraz warunków, w jakich miałyby zapadać (zob. np. wyrok SN z 25 czerwca 2020 r., I NO 37/20, OSNKN 2020, nr 4, poz. 35).
Sama zatem okoliczność, że sędzia został powołany w procesie nominacyjnym przeprowadzonym przez Krajową Radą Sądownictwa ukształtowaną ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r., nie uzasadnia zarzutu braku niezależności lub bezstronności, bowiem konieczne jest wystąpienie dodatkowych okoliczności i wzięcie pod uwagę ich całokształtu, w tym testu obiektywnego odbioru kwestii niezawisłości sędziego. (postanowienie SN z 16 czerwca 2021 r., I NWW 27/21).
Powyższe wnioski wynikają również z uchwały Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., powołanej przez skarżącego, w której podkreślono, że pewne okoliczności mogą także wskazywać, iż mimo wadliwości procedury powołania na urząd sędziego w warunkach ukształtowanych ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r., co do konkretnego sędziego zachowany został minimalny standard warunkujący postrzeganie sądu jako bezstronnego i niezawisłego. Dotyczy to w szczególności sytuacji, w których dana osoba spełniałaby obowiązujące kryteria wskazania na urząd sędziego także w poprawnie ukształtowanej procedurze postępowania przed Krajową Radą Sądownictwa. Dotyczyć to może także osób, które miały pozytywne opinie wynikające z rzetelnej oceny, w tym w szczególności z bezstronnych wizytacji (uchwała połączonych Izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., BSA I-4110-1/20, OSNKW 2020, nr 2, poz. 7). Ten pogląd został powielony w innych orzeczeniach (zob. np. uchwałę SN z 5 kwietnia 2022 r., III PZP 1/22, OSNP 2022, nr 10, poz. 95).
Po pierwsze, wyrokiem z 20 kwietnia 2020 r. (U 2/20, OTK-A 2020, poz. 61) Trybunał Konstytucyjny orzekł, że powyższa uchwała jest niezgodna z: a) art. 179, art. 144 ust. 3 pkt 17, art. 183 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 8 ust. 1, art. 7 i art. 2 Konstytucji RP, b) art. 2 i art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej, c) art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2.
Po drugie, postanowieniem z 21 kwietnia 2020 r. (Kpt 1/20, KZS 2020, nr 4, poz. 2) Trybunał Konstytucyjny postanowił rozstrzygnąć spór kompetencyjny pomiędzy Sądem Najwyższym a Sejmem RP w ten sposób, że: a) Sąd Najwyższy – również w związku z orzeczeniem sądu międzynarodowego – nie ma kompetencji do dokonywania prawotwórczej wykładni przepisów prawa, prowadzącej do zmiany stanu normatywnego w sferze ustroju i organizacji wymiaru sprawiedliwości, dokonywanej w drodze uchwały, o której mowa w art. 83 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, b) na podstawie art. 10, art. 95 ust. 1, art. 176 ust. 2, art. 183 ust. 2 oraz art. 187 ust. 4 Konstytucji RP, dokonywanie zmiany w zakresie określonym w punkcie 1 lit. a należy do wyłącznej kompetencji ustawodawcy (pkt 1), a także rozstrzygnąć spór kompetencyjny pomiędzy Sądem Najwyższym a Prezydentem RP w ten sposób, że: a) na podstawie art. 179 w zw. z art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji RP, powołanie sędziego jest wyłączną kompetencją Prezydenta RP, którą wykonuje na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa osobiście, definitywnie, bez udziału i ingerencji Sądu Najwyższego, b) art. 183 Konstytucji RP nie przewiduje dla Sądu Najwyższego kompetencji do sprawowania przez ten organ nadzoru nad wykonywaniem przez Prezydenta RP kompetencji, o której mowa w art. 179 w zw. z art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji RP, w tym dokonywania wiążącej wykładni przepisów prowadzącej do określenia warunków skuteczności wykonywania przez Prezydenta RP (pkt 2).
Po trzecie, wyrokiem z 2 czerwca 2020 r. (P 13/19, OTK-A 2020, poz. 45) Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 49 § 1 k.p.c. w zakresie, w jakim dopuszcza rozpoznanie wniosku o wyłączenie sędziego z powodu podniesienia okoliczności wadliwości powołania sędziego przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, jest niezgodny z art. 179 Konstytucji RP.
Zgodnie z art. 190 ust. 1 Konstytucji RP orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Przede wszystkim powstaje problem kompetencji Sądu Najwyższego do „pomijania” orzeczeń organu, który jako jedyny ma prawo orzec o niezgodności m.in. ustaw z Konstytucją RP oraz z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie (art. 188 pkt 1 i 2 Konstytucji RP), gdyż żaden przepis prawa takiej kompetencji nie przyznaje Sądowi Najwyższemu. Wszelkie orzeczenia sądów, że jakoby powyższe wyroki nie mają skutków prawnych, są oczywiście wadliwe i nie mają żadnych podstaw prawnych. Na tej samej zasadzie można byłoby pominąć orzeczenie każdego organu, powołując się np. na jego wydanie ultra vires.
Po czwarte, na powyższej uchwale zostało tak naprawdę zbudowane orzecznictwo zarówno Trybunału Sprawiedliwości UE, jak i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w sposób wadliwy, jako że uchwała z 23 stycznia 2020 r. została wydana z udziałem osoby, która – w świetle pojawiających się kryteriów i ocen – nigdy nie została sędzią Sądu Najwyższego, co zostało szeroko opisane w postanowieniu Sądu Najwyższego z 19 sierpnia 2024 r., III CB 65/24, i nie ma potrzeby w tym miejscu powielać tych argumentów.
Gdyby jednak nawet przyjąć tezy wskazane w powołanej uchwale połączonych Izb Sądu Najwyższego, nie może zapominać, jak słusznie wskazała Komisja Wenecka w swojej opinii z 14 października 2024 r., że orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie mają bezpośredniego skutku w systemie prawnym państw członkowskich, podobnie jak orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE nie mają automatycznie skutku „unieważniającego” w polskim systemie prawnym, a trzeba daną sytuację rozpatrywać indywidualnie. Jednocześnie Komisja podkreśliła, że udział w postępowaniu przed Krajową Radą Sądownictwa, ukształtowaną ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r., samo w sobie nie jest niczym nagannym, a skarżący powinien wykazać, że ewentualne uchybienia miały wpływ na orzeczenie wydane z udziałem takiego sędziego.
W skardze kasacyjnej powołano się jedynie na udział sędziów orzekających w drugiej instancji w komisjach egzaminacyjnych do przeprowadzenia egzaminów zawodowych (radcowskiego i adwokackiego) oraz ich delegowania do sądu wyższej instancji. Po pierwsze, skarżący w żaden sposób nie wykazał, a w zasadzie nawet nie podnosił, że miało to jakikolwiek wpływ na treść wyroku w Sądzie odwoławczym, co do którego nie zgłoszono żadnego zdania odrębnego.
Po drugie, w orzecznictwie z udziałem sędziów powołanych przed 2018 r. zostały wykształcone „kryteria”, które miałyby świadczyć o braku niezależności i niezawisłości sędziów, jak udział w postępowaniach konkursowych przed Krajową Radą Sądownictwa od 2018 r., w tym do Sądu Najwyższego, przyjmowanie stanowisk w Ministerstwie Sprawiedliwości, przyjmowanie powołań od Ministra Sprawiedliwości na stanowiska prezesów sądów, udział w komisjach i zespołach egzaminacyjnych ds. aplikacji sędziowskiej i zawodowych (radcowskiej, adwokackiej, notarialnej, komorniczej) oraz ds. egzaminów sędziowskich i zawodowych itp. „Kryteria” te jednak się zdezaktualizowały, jako że współpraca z władzą polityczną przed 2015 r. i obecna współpraca z nią, po odzyskaniu przez nią kompetencji władczych, co najmniej od grudnia 2023 r., nie stanowi – według tych założeń – o braku niezależności i niezawisłości. Sędziowie, którzy „stali na straży praworządności”, przyjmowali i przyjmują wyżej wymienione stanowiska, w tym są delegowani przez Ministra Sprawiedliwości do sądów wyższych instancji, aktualnie trwa „wymiana” prezesów sądów (notabene niejednokrotnie Minister Sprawiedliwości powołuje prezesów sądów wbrew stanowisku samorządów sędziowskich, to jest zgromadzeń sędziów danego sądu, co świadczy o fikcyjności tych „konsultacji” i ich pozorności po to, by wywołać mylne wyobrażenie o dochowywaniu standardu transparentności), podobnie jest ze stanowiskami przewodniczących wydziałów. Nastąpiła wymiana w składach państwowych komisji i zespołów egzaminacyjnych powoływanych przez Ministra Sprawiedliwości (notabene udział przedstawicieli Ministra w tych komisjach wynika z ustaw), a nawet „czystka” wśród wykładowców w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, podległej również bezpośrednio Ministrowi Sprawiedliwości. Można też podać przykłady Komisji Kodyfikacyjnych, jak i ostatnie powołanie prezesa jednego ze stowarzyszeń sędziowskich do Rady Programowej Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.
Wszystkie powyższe okoliczności wskazują, że zarzut dotyczący nieważności postępowania, w związku ze składem Sądu drugiej instancji, był oczywiście chybiony.
Przechodząc do drugiej kwestii podniesionej przez skarżącego, zauważenia wymaga, że oczywista zasadność skargi kasacyjnej zachodzi wówczas, gdy z jej treści, bez potrzeby głębszej analizy oraz szczegółowych rozważań, wynika, iż przytoczone podstawy kasacyjne uzasadniają uwzględnienie skargi. W wypadku, gdy strona skarżąca twierdzi, że jej skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona, powinna przedstawić argumentację prawną wyjaśniającą w czym ta oczywistość się wyraża oraz uzasadnić to twierdzenie. Powinna w związku z tym wykazać kwalifikowaną postać naruszenia prawa materialnego i procesowego polegającą na jego oczywistości prima facie, przy wykorzystaniu podstawowej wiedzy prawniczej (zob. m.in. postanowienia SN: z 10 stycznia 2003 r., V CZ 187/02, OSNC 2004, nr 3, poz. 49; z 14 lipca 2005 r., III CZ 61/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 75; z 26 kwietnia 2006 r., II CZ 28/06; z 29 kwietnia 2015 r., II CSK 589/14; z 15 marca 2023 r., I CSK 6358/22). Przesłanką przyjęcia skargi kasacyjnej nie jest oczywiste naruszenie konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego, lecz sytuacja, w której naruszenie to spowodowało wydanie oczywiście nieprawidłowego orzeczenia (zob. postanowienie SN z 8 października 2015 r., IV CSK 189/15 i przywołane tam orzecznictwo).
Powołując się na oczywistą zasadność skargi kasacyjnej, należy zatem wykazać, że popełnione przy ferowaniu zaskarżonego orzeczenia uchybienia w zakresie stosowania prawa miały charakter kwalifikowany i nie podlegały różnym ocenom, były więc dostrzegalne w sposób oczywisty dla przeciętnego prawnika (zob. m.in. postanowienia SN: z 22 marca 2001 r., V CZ 131/00, OSNC 2001, nr 10, poz. 156; z 21 września 2022 r., I CSK 4166/22; z 20 lipca 2023 r., I CSK 282/23).
W tym kontekście Sąd Najwyższy wskazuje, że skarga kasacyjna stanowi nadzwyczajny środek zaskarżenia. Jego rozpoznanie nie ma charakteru postępowania w ramach trzeciej instancji. Służy realizacji konstytucyjnych i ustawowych zadań Sądu Najwyższego, wśród których pozostają przede wszystkim nadzór nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania (art. 183 ust. 1 Konstytucji RP). Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r. poz. 622) jego obowiązki obejmują zapewnienie jednolitości orzecznictwa i rozstrzyganie zagadnień prawnych. Tym właśnie celom wypada podporządkować także rozstrzyganie skarg kasacyjnych.
Sąd odwoławczy sporządził szczegółowe uzasadnienie zaskarżonego wyroku, rozważył wszelkie, niezbędne okoliczności sprawy. Podniesione zarzuty, w konfrontacji z treścią uzasadnienia zaskarżonego wyroku i przyjętego przez Sąd drugiej instancji kierunku rozstrzygnięcia sprawy, świadczą o polemicznym jedynie charakterze stanowiska zaprezentowanego przez skarżącego. Sąd Apelacyjny wyjaśnił bowiem, że § 10 umowy kredytu zawartej przez skarżącego z Bank S.A. w W. przewidywał, iż wszelka korespondencja pomiędzy jej stronami kierowana będzie na adres wskazany w umowie, a ponadto pozwany, pomimo swoich twierdzeń o zaprzestaniu prowadzenia działalności gospodarczej pod adresem wskazanym w umowie, nie zmienił go.
Nie należy także pomijać, tego – na co także zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny – że CEIDG stanowi niezwykle ważne narzędzie dla przedsiębiorcy. Ze złożonego przez pozwanego wydruku z CEIDG wynika, że adres znajdujący się przy ul. […] widniał zarówno jako adres prowadzenia działalności gospodarczej, jak i adres do doręczeń. Działalność prowadzona przez pozwanego została zakończona dopiero 25 listopada 2019 r., a nie wykazał on, aby nie prowadził działalności pod tym adresem, co i tak nie miałoby znaczenia, o czym poniżej. Mając zatem na uwadze miernik należytej staranności przedsiębiorcy (art. 355 § 2 k.c.), stwierdzić wypada, że pozwany powinien mieć świadomość skutków prawnych płynących z braku zmiany adresu prowadzenia działalności gospodarczej w CEIDG, wpisanego przy tym do umowy. Nie ulegało bowiem wątpliwości, że skoro pozwany adres ten podał w umowie z bankiem oraz adres ten widniał w CEIDG, to podmioty zainteresowane kontaktem ze skarżącym, w tym bank, będą kierowały korespondencję właśnie na ten adres.
Istotne także pozostaje, że skarżący nie zakwestionował skutecznie faktu, iż zaistniały przesłanki do wypowiedzenia umowy kredytu, a jedynie samą skuteczność doręczenia przesyłki pod wskazanym adresem. Niemniej jednak nie ma podstaw do uznania, że przesyłka została doręczona bezskutecznie. Po pierwsze, twierdzenia pozwanego pozostawały wewnętrznie sprzeczne, gdyż podniósł on, że nie prowadził działalności gospodarczej pod wskazanym adresem, a jednocześnie przedstawił wydruk z CEIDG, z którego płyną odmienne wnioski. Po drugie, dla zastosowania art. 61 § 1 k.c. nie ma znaczenia, czy adresat rzeczywiście zapoznał się z oświadczeniem woli; ustalenia wymaga, czy miał taką możliwość. Złożenie oświadczenia woli ma miejsce również wówczas, gdy adresat, mając możliwość zapoznania się z jego treścią, z własnej woli nie podejmuje przesyłki pocztowej zawierającej to oświadczenie (zob. np. wyrok SN z 2 czerwca 2021 r., IV CSKP 74/21). Nie ma przy tym przeciwskazań, aby przedsiębiorcy ustalili umownie adresy, doręczenia pod które będą wywoływały skutki określone w powołanym przepisie. Sposób doręczania korespondencji zastosowany przez strony umowy kredytu wywołał zatem skutek określony w art. 61 § 1 k.c., warunki doręczania umożliwiały pozwanemu odbiór korespondencji i zapoznanie się z nią. Ewentualna zmiana adresu przez stronę nie może w takiej sytuacji negatywnie obciążać kontrahenta. Oczywiste pozostaje, że bank – wobec zaistnienia przesłanek wypowiedzenia umowy kredytu – musiał skierować korespondencję na adres określony w umowie, który był tożsamy z tym wskazanym w CEIDG, ze skutkami złożenia oświadczenia woli.
Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 3989 § 2 k.p.c., odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej.
O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej skarżącemu z urzędu w postępowaniu kasacyjnym orzeczono na podstawie § 8 pkt 7 w zw. z § 16 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz.U. z 2024 r. poz. 764), a więc zgodnie z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r. poz. 1935 ze zm.), pomijając § 4 ust. 3 pierwszego rozporządzenia, przy uwzględnieniu wyroków Trybunału Konstytucyjnego: z 23 kwietnia 2020 r., SK 66/19, z 20 grudnia 2022 r., SK 78/21, z 19 kwietnia 2023 r., SK 85/22, i z 20 kwietnia 2023 r., SK 53/22. Analiza statusu adwokatów i radców prawnych oraz ich roli w postępowaniu, w którym występują jako podmioty powołane i zobowiązane do zastępstwa prawnego, prowadzi do uznania, że różnicowanie ich wynagrodzenia, nie ma konstytucyjnego uzasadnienia.
[P.L.]
[a.ł]