Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie

VI SA/Wa 867/21

wyrok z dnia 2021-05-13

  • Pełna treść
  • 6 powołanych przepisów

To orzeczenie w Twojej sprawie

Odpowiedź z cytowanymi przepisami i sygnaturami orzeczeń, bez zakładania konta.

Częste pytania:

Sprawdź, co z tego orzeczenia wynika dla Twojego stanu faktycznego.

Zapytaj za darmo

Dane orzeczenia

SygnaturaVI SA/Wa 867/21
Data orzeczenia2021-05-13
Rodzaj orzeczeniawyrok
SądWojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
WydziałWojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
SędziowieDanuta Szydłowska (przewodniczący sprawozdawca), Grzegorz NoweckiPamela Kuraś-Dębecka

Pełna treść orzeczenia

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Grzegorz Nowecki po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 13 maja 2021 r. sprawy ze skargi W. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2020 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę

Uzasadnienie

VI SA/Wa 867/21

UZASADNIENIE

Zaskarżoną decyzją z dnia [...] grudnia 2020 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1398, ze. zm.), w zw. z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. z 2020 r. poz. 1493) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 256, ze zm ), po rozpatrzeniu odwołania [...][...] w. W., utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] listopada 2019 r., [...] [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie ustalenia, że S. B. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1740) mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek: [...] Wyższej Szkoły Informatyki Stosowanej w. W. w okresie: od dnia [...] października 2005 r. do dnia [...] czerwca 2006 r. oraz od dnia [...] października 2006 r. do dnia [...] grudnia 2006 r.

W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w. W. pismem z dnia [...] listopada 2016 r. zwrócił się z wnioskiem do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji w sprawie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu przez S. B. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, zawartej z [...] Wyższą Szkołą Informatyki Stosowanej W. w okresie od dnia [...] października 2005 r. do dnia [...] czerwca 2006 r. oraz od dnia [...] października 2006 r. do dnia [...] grudnia 2006 r. i szczegółowo opisał przebieg postępowania administracyjnego przed organem I instancji zakończony wydaniem w dniu [...] listopada 2019 r. decyzji przez [...][...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.

Rozpoznając ponownie sprawę w wyniku wniesionego przez płatnika odwołania, organ wskazał na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, w myśl którego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące.

Jak stanowi art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

W myśl art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku, gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.

Organ wyjaśnił, że zgodnie z zawartymi przez strony " umowami o dzieło " z dnia [...] października 2005 r, [...] kwietnia 2006 r. oraz [...] października 2006 r., Wykonawca zobowiązuje się na zamówienie Zamawiającego wykonać dzieło: Opracowanie w semestrze letnim i zimowym roku akademickiego 2005 / 2006 szczegółowych programów, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć z : architektury komputerów I w liczbie 24 godzin, architektury komputerów II w liczbie 54, architektury komputerów w liczbie 40 godzin, archiwizacji komputerowej dokumentów i danych - wykład w liczbie 48 godzin oraz z archiwizacji komputerowej dokumentów i danych - ćwiczenia w liczbie 30 godzin.

Strony określiły w umowie m.in.

- wynagrodzenie we wskazanej wysokości brutto,-

- Wykonawca zobowiązał się wykonać powierzone dzieło z należytą starannością; Wykonawca nie mógł powierzyć wykonania umowy innej osobie bez uprzedniego zezwolenia płatnika składek,

- odpowiedzialność wobec osób trzecich za wykonane dzieło przechodziła na Zamawiającego z dniem wykonania umowy.

Oceniając charakter zawartych przez strony umów organ, mając na względzie przepisy art. 627-646 i 734-750 kc oraz powołując się na stanowisko doktryny oraz wyroki: Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 10 stycznia 2012 r., sygn. akt III AUa 1447/11,:Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 6 listopada 2012 r., sygn. akt Ul AUa 227/12, LEX nr 1236509, Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 25 kwietnia 2013 r., sygn. akt III AUa 1435/12,: LEX nr 1322013, :Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 lutego 2013 r., o sygn. akt III AUa 1785/12, Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 568/14, Sądu Najwyższego z dnia: 18 kwietnia 2012 r. sygn. akt II UK 187/11; 13 czerwca 2012 r. sygn. akt II UK 308/11, z dnia 3 października 2013 r. sygn. akt II UK 103/13, z dnia 14 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 115/13, z dnia 4 czerwca 2014 r, sygn. akt: UK 420/13, z dnia 18 czerwca 2003 r. sygn. akt: II CKN 269/01, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 października 2013 r., sygn. akt. VI SA/Wa 1064/13:, z dnia 10 października 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 1043/13, z dnia 4 lutego 2015 r., sygn. akt: VI SA/Wa 3191/14: wywiódł, że wykonywanie przez zainteresowanego spornych umów było świadczeniem usług dydaktycznych, czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszącej konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mającego charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

Odnosząc się szczegółowo do argumentów podniesionych w odwołaniu organ uznał je za bezzasadne.

W konsekwencji Prezes NFZ stwierdził, że w okresach wskazanych w sentencji decyzji organu I instancji uczestnik na podstawie powołanych wyżej przepisów podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, [...] Wyższa Szkoła Informatyki Stosowanej wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i decyzji organu I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania.

Skarżąca podniosła zarzut naruszenia:

1.1. art. 627 kc i art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez ich niezastosowanie oraz naruszenie przepisów art. 750 kc w zw. z art. 734 § 1 kc polegające na ich błędnym zastosowaniu do zakwestionowanych Decyzją umów o dzieło z nauczycielem akademickim, przez co błędnie zastosowano przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1398 ze zm.), poprzez nietrafne przyjęcie przez organ, że Umowa nie stanowi umowy o dzieło autorskie; w tym naruszenie art. 628 § 1 i art. 629 kc poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu wykonania dzieła nie może zostać ustalone według stawki godzinowej, a dzieło nie może zostać wykonywane według harmonogramu, naruszenie art. 633 kc i art. 634 kc poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wykonawca nie może wykonywać dzieła przy użyciu materiałów zamawiającego, naruszenie art. 636 § 1 kc poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że zamawiający nie może nadzorować sposobu wykonywania dzieła, naruszenie art. 642 § 1 kc poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu umowy o dzieło nie może być wypłacane częściami; naruszenie art. 3531 kc poprzez przyjęcie, że - mimo iż zdaniem organu materiały dydaktyczne, sylabusy, konspekty zajęć mogą stanowić autorskie dzieło - cała umowa powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, co jest niezgodne z zasadą swobody umów i konstrukcją umów mieszanych,

1.2. art. 65 § 1 i 2 kc poprzez jego niezastosowanie, tj. niedokonanie wykładni oświadczenia woli zawartego w kwestionowanych umowach z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron umowy i celu umowy;

2. przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:

2.1 art. 109 ust. 3 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (w brzmieniu sprzed 29 września 2007 roku) w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 kpa, polegające na tym, że brak jest podstaw prawnych wydanej Decyzji w stosunku do wszystkich zakwestionowanych Umów (i zachodzi jej nieważność zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 kpa), ponieważ do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2007 r. Nr 166, poz.1172), tj. do dnia 29 września 2007 roku, zgodnie z art. 109 ust. 3 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, wniosek o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym bądź rozstrzygniecie sprawy podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu zgłosić mógł jedynie ubezpieczony, a ustawa o zmianie ustawy nie przewidziała jej obowiązywania ze skutkiem wstecznym, zatem ZUS mógł zgłosić wniosek o rozstrzygniecie sprawy dopiero po dniu wejścia w życie ustawy z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw i objąć wnioskiem okresy przypadające po dniu 29.09.2007 r.

2.2 art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 kpa poprzez dowolne i niewyczerpujące ustalenie stanu faktycznego sprawy, w tym nieprzeprowadzenie wnioskowanego dowodu z zeznań E. B. oraz z przesłuchania Zainteresowanego, co jest konieczne dla dokonania wykładni oświadczeń woli stron, szczególnie w celu dokonania wykładni innej niż literalne brzmienie umowy, jak również przez pominiecie dowodów świadczących o twórczym charakterze przedmiotu zakwestionowanych Umów i właściwej kwalifikacji prawnej Umów przez Płatnika, w szczególności pominięcie wniosku Płatnika (złożonego w piśmie z dnia [...].07.2019 r. jak i w odwołaniu) o zobowiązanie Zainteresowanego do przedstawienia sylabusów, szczegółowych programów nauczania, prezentacji multimedialnych i treści dydaktycznych i w konsekwencji nieprzeprowadzenie dowodu z ww. dokumentów na okoliczności wskazane pisemnie przez Skarżącą;

2.3 art. 107 § 3 kpa poprzez niewskazanie w uzasadnieniu Decyzji przyczyn, z powodu których organ odmówił wiarygodności i mocy dowodowej wyjaśnieniom Płatnika co do okoliczności wykonywania umowy o dzieło będącej przedmiotem Decyzji oraz charakteru tej umowy;

2.4 art. 8 kpa i art. 2 Konstytucji - sprzeczność ustaleń Decyzji z opublikowanymi interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli [...][...]SIS przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach;

2.5 art. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej - zasady demokratycznego państwa prawnego polegające na niczym nie uzasadnionej zmianie stanowiska i zakwestionowaniu wcześniej akceptowanych przez organy państwowe umów o dzieło;

2.6 pominięcie oceny skutków ewentualnej decyzji administracyjnej oraz okoliczności, że [...][...]SIS działała w zaufaniu do stanowiska prawnego innych organów państwowych;

2.7 art. 32 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej - zasady równości wobec prawa.

3. błąd w ustaleniach faktycznych, który miał wpływ na wynik sprawy poprzez błędne ustalenie, że przedmiot zakwestionowanych Umów nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło.

W obszernym uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.

W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.

Na wstępie należy stwierdzić, że zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa.

Wbrew przekonaniu skarżącej Narodowy Fundusz Zdrowia był uprawniony do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym albowiem obowiązek wydania rozstrzygnięcia w tym zakresie nie znajduje się w gestii Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przestanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach). W niniejszej sprawie na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, organ rentowy zgłosił wniosek w dniu [...] listopada 2016 r., a więc po wejściu w życie ustawy z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o świadczeniach, do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartej ze skarżącą umowy. Bez znaczenia pozostaje okoliczność, że okresem wskazanym we wniosku jest czas sprzed 29 września 2007 r.

Należy podzielić stanowisko tut. Sądu zawarte w wyroku z dnia 11 lutego 2013 r. sygn. akt. VI SA/Wa 2326/12, że: "Zajmując stanowisko w sprawach stwierdzenia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych a w szczególności umów o dzieło i umów zlecenia, a także innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, organy NFZ mają na mocy ustawy o świadczeniach prawo badania charakteru tych umów i wypowiadania się co do treści łączącego strony stosunku prawnego. Dotyczy to w szczególności zakwalifikowania określonej umowy jako umowy o dzieło, której zawarcie nie skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jak i zakwalifikowania jej jako umowy zlecenia, bądź innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia - co już wywołuje, zgodnie z ustawą O świadczeniach, obowiązek objęcia wykonawcy tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym. Tak więc, wbrew twierdzeniu skarżącej, organy NFZ mają podstawy prawne, aby dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy jaka łączy strony, wbrew woli tych stron ".

Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 5 października 2015 r.. o sygn. akt III AUa 26/15 wyjaśnił, że "na mocy art. 85 ust. 4 za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13a. Na podstawie art. 109 ust. 1 [...][...] wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Sąd podkreślił, że obowiązujące uregulowania prawne przewidują podział kompetencji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego pomiędzy dwa organy: Narodowy Fundusz Zdrowia, do którego należą kwestie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu i Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który ustala i pobiera składki od tego ubezpieczenia. Od decyzji każdego z tych podmiotów przewidziane jest odwołanie w innym trybie i do innego organu. W przypadku decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych odwołanie wnosi się do Prezesa Funduszu w terminie 7 dni od dnia jej otrzymania. Natomiast odwołanie od decyzji ZUS wnosi się na ogólnych zasadach do sądu okręgowego. Oznacza (o, że zarówno ZUS, jak i w konsekwencji sąd rozpoznający odwołanie od decyzji organu rentowego związane są podstawą podlegania ubezpieczeniu ustaloną w decyzji NFZ. Sąd zajmuje się zatem jedynie oceną zgodności decyzji ZUS z podstawą ustaloną w decyzji NFZ oraz prawidłowością naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Sąd podzielił przy tym stanowisko wyrażone w orzecznictwie sądów apelacyjnych oraz NSA, iż w postępowaniu toczącym się z odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ustalającej wysokość zaległych składek na ubezpieczenie zdrowotne będącej następstwem prawomocnej decyzji dyrektora oddziału wojewódzkiego (...) stwierdzającej objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, ubezpieczony nie może już kwestionować samego faktu podlegania temu ubezpieczeniu. Sąd I instancji podkreślił, że w sprawie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu zainteresowanych wydane zostały prawomocne decyzje przez dyrektora wojewódzkiego oddziału NFZ. W oparciu o te decyzje ZUS zobowiązany był wydać decyzje określające wysokość podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne. Podstawy wymiaru składek określone zostały w oparciu o cytowane przepisy na podstawie uzyskanych w spornych okresach wynagrodzeń".

Również tut. Sąd w prawomocnym wyroku z dnia 27 kwietnia 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2729/14, stwierdził, że "Prezes NFZ zasadnie, więc przyjął, że podleganie przez Z.J. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej z "F." Sp. z o. o. będzie konsekwencją objęcia jego obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym jako osoby uznanej za pracownika, a nie jako zleceniobiorcę. Powyższe stanowisko wynika z ugruntowanego orzecznictwa Sądu Najwyższego w tym m. in z postanowienia z dnia 29 stycznia 2014 r., sygn. akt II UZ 70/13, w którym SN stwierdził, że w przypadku ustalenia, że określona osoba podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym w związku z wykonywaniem zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług, to podleganie z tego tytułu ubezpieczeniom zdrowotnym wynika wprost z ustawy o świadczeniach, wobec czego potwierdzanie lej okoliczności deklaratoryjną decyzją NFZ byłoby zbędne i bezprzedmiotowe. Sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą bowiem do właściwości organów ubezpieczeń społecznych (ort. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach), wobec czego stwierdzenie podlegania przez zainteresowaną z mocy prawa obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w związku z objęciem obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług uprawniało Zakład Ubezpieczeń Społecznych do ustalenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne. W postanowieniu Sąd Najwyższy stwierdził zatem brak konieczności wydawania decyzji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego w przypadku ustalenia podlegania ubezpieczeniu społecznemu przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Zgodzić należy się z Prezesem NFZ, że rozstrzygnięcie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych w przedmiotowej sprawie, iż w oparciu o art. 8 ust 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, określona osoba będzie podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia w oparciu o umowy o świadczenie usług, oznacza podleganie z tego tytułu ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z ustawą o świadczeniach".

Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowy zawarte przez skarżącą jako płatnika składek z uczestnikiem, były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym ubezpieczony podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów.

Podstawę prawną wydanych w sprawie rozstrzygnięć stanowi przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Natomiast na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.

Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.

Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).

Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.

Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Kwestia złożoności interpretacji tego rodzaju umów została wzięta pod uwagę przez organ przy wydawaniu decyzji i poddana analizie także z punktu widzenia bogatego orzecznictwa sądowego.

Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Ponadto w wyroku z 28 sierpnia 2014 r. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje (sygn. akt II UK 12/14).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że ubezpieczony podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawarteych ze skarżącą, brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem były wykłady naukowe wypełniające kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.

Z akt sprawy i prawidłowo ustalonego przez organ stanu faktycznego wynika, że przedmiotem spornych umów z dnia [...] października 2005 r, [...] kwietnia 2006 r. oraz [...] października 2006 r., było opracowanie w semestrze letnim i zimowym roku akademickiego 2005 / 2006 szczegółowych programów, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć z : architektury komputerów I w liczbie 24 godzin, architektury komputerów II w liczbie 54, architektury komputerów w liczbie 40 godzin, archiwizacji komputerowej dokumentów i danych - wykład w liczbie 48 godzin oraz z archiwizacji komputerowej dokumentów i danych - ćwiczenia w liczbie 30 godzin.

W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i przeprowadzenie zajęć na uzgodniony ze skarżącą temat. Zdaniem Sądu, te czynności, do których wykonania zobowiązywał się uczestnik postępowania miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz staranności działania. Nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem spornych umów było przekazanie określonej wiedzy, a nie stworzenie dzieła.

Uprawniona jest ocena, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego.

Nie sposób uznać za indywidualną formę utworu opracowywanych przez uczestnika programów zajęć. W tym zakresie w orzecznictwie ukształtował się pogląd, że nawet wykładom w formie lektoratów języków obcych nie można przypisać cechy umowy o dzieło (por. wyrok Naczelnego Sadu Administracyjnego z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 936/13; orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w internetowej bazie orzeczeń na stronie NSA: orzeczenia.nsa.gov.pl).

W tej sytuacji odmienna ocena ww. dowodów, do której skarżąca była uprawniona, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Nie doszło zatem w sprawie do naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Stanowisko skarżącej stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organ, przy czym jej skutecznie nie podważa. Ocena materiału dowodowego organu pod kątem rzeczywistego charakteru spornych umów znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Przeprowadzenie przez uczestnika zajęć dydaktycznych stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia słuchaczom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporne umowy zainteresowany nie miał żadnego wpływu na to, czy uczestnicy zajęć nabędą wykładaną wiedzę. Umowy nie precyzowały o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W szczególności umowy te nie przewidywały rezultatu w postaci zagwarantowania, że słuchacze nauczą się wykładanej materii. Uczestnik postępowania mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia zajęć . Zainteresowany nie przyjął na siebie odpowiedzialności za rezultat. Poziom osiągniętej wiedzy przez studentów nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok NSA z 10 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2954/15). Edukacyjny, dydaktyczny cel zawartych umów, determinuje ich charakter prawny, jako umów o świadczenie usług.

Sąd stoi na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 K.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Nie może stanowić bowiem dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć.

Jeśli chodzi o rezultat w postaci samego prowadzenia wykładów, Sąd zauważa, że czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć nie jest niezależna od osoby prowadzącej ten wykład czy też zajęcia i trwa tak długo, jak sam wykład lub zajęcia nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.

Jeśli natomiast chodzi o rezultat w postaci wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, należy podkreślić, że nie da się jej z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest bowiem zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych.

W konsekwencji zawarte przez strony umowy nie zawierały żadnych postanowień świadczących o odpowiedzialności za wady dzieła. Uczestnik postępowania w związku z tym, nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania.

Za oczywiste należy uznać, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych na wyższej uczelni dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia dyskusji itp. jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania (por. wyrok NSA z 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 4624/16).

Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 19 czerwca 2013 r. sygn. akt III AUa 1511/12, uznał, że w przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych, przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, sprawdzać postępy itp. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Nadto liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych. Oczywistym jest przy tym, że na każdym kursie dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia konwersacji itp. jest zindywidualizowany przez wykładowcę, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania.

Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w sprawie dotyczącej podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu emerytowanego profesora wyższej uczelni, wykonującego pracę na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i prowadzenie zajęć dydaktycznych objętych planem studiów (wyrok z 10 maja 2016 r., sygn. akt II UK 217/15). Sąd Najwyższy uznał, że wykładnia systemowa przepisów ubezpieczeniowych skorelowana z analizą art. 627 k.c. oraz art. 750 k.c. w zw. z art. 734 k.c. prowadzi do wniosku, że umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia może być przedmiotem umówionego dzieła, jeżeli dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki umowy poddają się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego. Jednakże taka sytuacja nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie.

Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.

Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

Sąd podzielił ocenę organu, że rezultat umów, nazwanych "umowami o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie ubezpieczony jako przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów, mających charakter szkoleniowy na konkretny temat, w oparciu o swoją wiedzę. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c. (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12, z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 683/13, II GSK 935/13, 12 kwietnia 2017 sygn. II GSK 4624/16).

Tego rodzaju umowy, jak w niniejszej sprawie, dotyczące, najogólniej rzecz ujmując, prowadzenia zajęć dydaktycznych, stanowią umowę starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tych umów przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów, zajęć oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii dzieła w rozumieniu art. 627 K.c., stanowią one bowiem o szczególnym rodzaju staranności osoby prowadzącej wykład lub dane zajęcia, podyktowane często wymogami dużej konkurencji na rynku edukacyjnym.

Sąd stwierdza zatem, że nie doszło do naruszenia art. 627 K.c. w zw. z art. 1 ust 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, nawet jeżeli przyjąć, że przeprowadzone wykłady stanowiły utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, nie stanowiły one bowiem twórczego indywidualnego dzieła naukowego lecz edukacyjne działania mające na celu nauczenie uczestników tych wykładów konkretnej wiedzy na dany temat. Uwzględniając treść art. 3531 K.c., Sąd stwierdza, że zaklasyfikowanie przedmiotowych umów dotyczących świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego.

W konsekwencji też nie doszło w niniejszej sprawie do naruszenia art. 750 K.c. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, skoro bowiem sporne w niniejszej sprawie umowy stanowiły umowy o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że uczestnik postępowania podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z ich tytułu.

Nie jest także trafnym zarzut naruszenia art. 65 § 2 K.c., który miałby wpływ na wynik sprawy. Jak wynika z tego przepisu, w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Biorąc pod uwagę istotę zawartych umów należy zauważyć, że ich celem było przekazanie słuchaczom określonej wiedzy z danej dziedziny, a nie prezentacja dzieła naukowego.

Podkreślenia wymaga, że podstawę prawną przeprowadzenia przez ZUS kontroli, której wyniki dały podstawę do wystąpienia do [...][...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w W. z wnioskiem inicjującym postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie, stanowił nie tylko art. 86 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, lecz również art. 90 ust. 1 ustawy o świadczeniach. Z przepisu tego wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeprowadza kontrolę wykonywania obowiązków płatników w zakresie zgłoszenia ubezpieczonych do Funduszu i opłacania składki. Z ust. 3 pkt 1 tego artykułu wynika, że do zakresu kontroli, o której mowa w ust. 1, należy kontrola rzetelności zgłaszania do ubezpieczenia zdrowotnego osób objętych tym ubezpieczeniem. Kontrolerzy ZUS mieli zatem uprawnienie do kontroli zgłaszania przez płatnika osoby do ubezpieczenia zdrowotnego, a co za tym idzie organy NFZ mogły oprzeć się na protokole z powyższej kontroli, jako zgodnie z prawem pozyskanym dowodzie.

Nie jest zasadnym zarzut naruszenia art. 8 kpa i art. 2 Konstytucji. Jak trafnie wyjaśnił organ ani [...][...] Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ani Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia nie jest organem władnym do wezwania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jako strony inicjującej postępowanie, do np. ponownego przeprowadzenia kontroli, dokonania modyfikacji ustaleń protokołu kontroli czy zmiany decyzji łub wystąpienia do właściwego sądu powszechnego z powództwem o ustalenie charakteru zawartych umów, stosownie do dyspozycji art, 100 § 1 k.p.a. Nie leży bowiem w kompetencjach Narodowego Funduszu Zdrowia badanie legalności decyzji organu rentowego wydanych w innych postępowaniach dotyczących innych osób czy innych okresów. Narodowy Fundusz Zdrowia nie jest organem wyższego stopnia lub organem nadrzędnym wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w rozumieniu art. 17 lub art. 18 k.p.a.. stąd nie posiada kompetencji kontrolnych czy nadzorczych wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Żaden przepis prawa nie przyznaje Narodowemu Funduszowi Zdrowia możliwości kontroli zasadności działań Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W kompetencji [...][...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia zgodnie z dyspozycją art, 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach, było jedynie wydanie decyzji o tym, czy istniał tytuł do objęcia uczestnika obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów nazwanych przez strony umowami o dzieło.

Odnośnie interpretacji Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów dotyczących realizowania zajęć na uczelni w ramach umów o dzieło należy wyjaśnić, że organ odwoławczy jako organ administracji publicznej w swoich rozstrzygnięciach działa i kieruje się przepisami prawa a nie zasadami słuszności, zatem nie może kierować się interpretacją czy też opinią wydaną przez inny organ w innej sprawie, innym czasie i innym stanie faktycznym.

Sąd nie podzielił także zarzutu naruszenia art. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej polegający na nie uzasadnionej zmianie stanowiska i zakwestionowaniu wcześniej akceptowanych przez organy państwowe umów o dzieło. Prezes NFZ nie zmienia stanowiska innych organów jak też ich nie kwestionuje. Zaskarżona decyzja nie stwarza obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego a jedynie ustala jego istnienie na podstawie art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach stanowiąc jedynie potwierdzenie obowiązku wynikającego z ustawy o świadczeniach. Skarżąca została pouczona, że zgodnie z art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach, sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą do właściwości organów ubezpieczeń społecznych co oznacza, że organem zobowiązanym do prawidłowego ustalenia wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne dla zainteresowanego jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Reasumując Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornych umów oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zapisów zawartych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Zdaniem Sądu należy jednocześnie uznać, iż organ wyczerpująco zbadał istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą i wydając rozstrzygnięcie oparł się na materiale prawidłowo zebranym oraz dokonał jego wszechstronnej oceny uzasadniając swoje stanowisko w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.

Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Powiązane przepisy

Zapytaj AI o to orzeczenie