|
1.
Apelacja prokuratora nie zawiera argumentacji, która mogłaby podważyć prawidłowość rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji, który przeprowadził rzetelną i wszechstronną analizę całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, przedstawił jasne i przekonujące motywy, którymi kierował się wydając zaskarżone rozstrzygnięcie.
2.
Prokurator stawia dwa wykluczające się zarzuty, to jest naruszenia prawa materialnego i błędu w ustaleniach faktycznych. Od dawna w judykaturze wskazuje się, że zarzut obrazy prawa materialnego można postawić tylko i wyłącznie wówczas, gdy skarżący nie podważa ustaleń faktycznych związanych z tą kwalifikacją. Jeżeli ustalenia faktyczne, na podstawie których sąd dokonał kwalifikacji prawnej czynu skarżący uznaje za nieprawidłowe, błędem pierwotnym jest błąd w ustaleniach faktycznych.
3.
Zarzut obrazy prawa materialnego ma charakter samoistny i zasługuje na uwzględnienie wówczas, gdy dojdzie do błędnej wykładni normy prawnej, albo do zastosowania przepisu, który nie odpowiada ustalonym faktom, ewentualnie do zaniechania zastosowania przepisu, gdy jest ono obowiązkowe. 1
4.
Zgodnie z art. 133 § 1 i art. 135 § 1 i 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej KRiO) rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego, przy czym wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub o wychowanie, a w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów tego utrzymania lub wychowania.
5.
Bezspornym w tej sprawie jest to, że w okresie wskazanym w zarzucie na oskarżonym ciążył obowiązek alimentacyjny względem czwórki dzieci, określony co do wysokości w wyrokach sądu oraz w zawartej ugodzie. Bezspornym jest również, że zaległość z tytułu świadczeń alimentacyjnych przekroczyła równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych. Okoliczności te jasno wynikają ze zgromadzonych dowodów z dokumentów, a także dowodów osobowych: zeznań matki uprawnionych – D. G., a także wyjaśnień samego oskarżonego. Stwierdzenie takiego faktu nie jest natomiast jednoznaczne z wyczerpaniem przestępstwa z art. 209 § 1 k.k. Koniecznym jest bowiem dowodowe ustalenie znamienia uchylania się od wykonania obowiązku alimentacyjnego.
6.
Przestępstwa niealimentacji dopuszcza się wobec tego tylko taka osoba, która może wykonać ciążący na niej obowiązek alimentacyjny, ale tego nie czyni pomimo realnych możliwości.2 Natomiast uchylać się, jako znamię czasownikowe, oznacza m.in. tyle co unikać.3 Uchylanie się od obowiązku łożenia na utrzymanie osoby uprawnionej do alimentacji zachodzi wtedy, gdy zobowiązany mając obiektywną możliwość wykonania tego obowiązku, nie dopełnia go ze złej woli. Uporczywe uchylanie się oznacza długotrwałe postępowanie nacechowane nieustępliwością.4
7.
Dla wypełnienia znamion czynu z art. 209 § 1 k.k. brak realizacji obowiązku alimentacyjnych względem dziecka musi wynikać z negatywnego stosunku zobowiązanego do ciążącego na nim zobowiązania, a więc ogranicza się tylko do sytuacji, w której zobowiązany ze złej woli z tego obowiązku nie wywiązuje się.
8.
Słusznie ustalił sąd I instancji, że jedynie uchylanie się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem dziecka w sposób rażący, uporczywy oraz nacechowany złą wolą godzi w prawa osób uprawnionych.
9.
Apelacja prokuratora skupia się na tym, że oskarżony w okresach objętych zarzutem miał dochody i możliwość płacenia alimentów, których nie płacił w formie pieniężnej osobie uprawnionej, w następstwie czego doszło do powstania zaległości przekraczającej trzykrotność świadczeń. Dla oskarżyciela te okoliczności wskazują na wypełnienie znamion czynu z art. 209 § 1 k.p.k. niemniej jednak takie stwierdzenie to za mało, by przypisać oskarżonemu popełnienie zarzucanego czynu.
10.
Prokurator zarzucił oskarżonemu przestępstwo niealimentacji w okresach od 1 czerwca 2017 roku do 12 listopada 2018 roku i od 6 marca 2019 roku do 19 listopada 2019 roku.
11.
Jak wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego oskarżony pracował w okresie od listopada 2016 roku do października 2018 roku w firmie (...). Komornik egzekwował od niego część należności z tytułu alimentów: w dniach 27 stycznia 2017 roku, 28 lutego 2017 roku, 28 marca 2017 roku, 28 kwietnia 2017 roku, 31 maja 2017 roku, 08 września 2017 roku, 30 października 2017 roku, 30 listopada 2017 roku, 22 grudnia 2017 roku, 31 stycznia 2018 roku, 27 lutego 2018 roku, 30 kwietnia 2018 roku, 1 lipca 2018 roku, 31 lipca 2018 roku, 30 sierpnia 2018 roku. Sąd dostrzega, że pobierane świadczenia nie stanowiły wypełnienia obowiązku alimentacyjnego w całości i były niskie, niemniej jednak nie sposób pominąć, że oskarżony gdy pracował spłacał część należności alimentacyjnych. Oskarżony w 2019 roku nie uzyskiwał żadnych zarejestrowanych dochodów, pracował dorywczo.
12.
Co istotne dla oceny wypełnienia przez oskarżonego znamion zarzucanego mu czynu jest fakt, że w latach 2017 – 2019 roku oskarżony P. Ś., D. G. i ich małoletnie dzieci mieszkali razem i prowadzili wspólne gospodarstwo domowe. Sąd prawidłowo ustalił, co najważniejsze nie zakwestionował tego prokurator w apelacji, że środki na utrzymanie całej rodziny pochodziły z dochodów z pracy stałej a także z prac dorywczych P. Ś., świadczeń z funduszu alimentacyjnego na rzecz dzieci, świadczenia 500+ oraz niekiedy zasiłków. P. Ś. i D. G. nie ustalili podziału obowiązków, ani nie planowali domowego budżetu. Wspólnie dzielili się obowiązkami domowymi. D. G. odprowadzała dzieci do szkoły, płaciła rachunki, gotowała posiłki, chodziła z dziećmi na spacer, wykonywała prace domowe. P. Ś. pracował zarobkowo, w domu przygotowywał opał, zabierał dzieci na basen i do kina, chodził z nimi na spacery, kupował im potrzebne rzeczy. Nie zostało również podważone, że matka dzieci D. G. w latach 2006, 2013, 2015 wystąpiła o zasądzenie alimentów w związku z pobytami P. Ś. w jednostkach penitencjarnych oraz z uwagi na ówczesną trudną sytuację finansową rodziny, by mieć zabezpieczenie. Nie występowała o podwyższenie alimentów. W wychowaniu dzieci finansowo pomagała jej matka oskarżonego.
13.
Mając na uwadze powyższe sąd rejonowy prawidłowo ustalił, czego w zasadzie prokurator nie zakwestionował, że postawie oskarżonego nie towarzyszył lekceważący stosunek do obowiązku łożenia na utrzymanie dzieci, zwłaszcza, że oskarżony podejmował kroki celem podjęcia pracy, bądź sprawował opiekę osobistą. Część swoich zarobków przeznaczał na potrzeby uprawnionych, a dzieci dzieliły jego status finansowy.
14.
Nie ma racji prokurator stwierdzając, że powyższe okoliczność powinny zostać wzięte pod uwagę przy wymiarze kary. Brak wystąpienia przez oskarżonego o obniżenie obowiązku alimentacyjnego nie może natomiast stanowić podstawy do uznania, że nie wypełniał obowiązku alimentacyjnego w innej formie.
15.
Konkludując, stwierdzenie braku znamienia uchylania się od wykonania obowiązku zlimentacyjnego skutkowało zatem uniewinnieniem go od popełnienia czynu z art. 209 § 1 k.k.
16.
Zarzut naruszenia prawa materialnego również jest całkowicie niezasadny. Sposób jego sformułowania oraz brak uzasadnienia sposobu w jakim dojść miało do naruszenia nie pozwala na jego głębsza ocenę. Obraza prawa materialnego ma miejsce wtedy, gdy stan faktyczny został w orzeczeniu ustalony prawidłowo a nie zastosowano do niego właściwego przepisu prawa materialnego, a także wówczas, gdy nie zastosowano określonego przepisu w sytuacji, gdy jego zastosowanie było obowiązkowe. Pogląd, że przy zarzucie prawa materialnego za punkt wyjścia należy przyjmować nie to co sąd ustalił, lecz to co powinien ustalić jest nie do zaakceptowania i tak ujmowany zarzut obrazy prawa materialnego jest w istocie zarzutem błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku.5
|