V KK 491/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 11 czerwca 2025 r.
SSN Dariusz Kala (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Jarosław Matras
SSN Włodzimierz Wróbel
Protokolant Dominika Izdebska
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Roberta Tarsalewskiego
w sprawie A. E.
oskarżonego z art. 177 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 11 czerwca 2025 r.,
kasacji wniesionej przez Prokuratora Generalnego na niekorzyść
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 26 lipca 2024 r., sygn. akt V Ka 468/24,
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi
z dnia 14 lutego 2024 r., sygn. akt III K 287/23,
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Okręgowemu w Łodzi do ponownego rozpoznania w
postępowaniu odwoławczym.
[J.J.]
V KK 491/24
2
Jarosław Matras
Dariusz Kala
Włodzimierz Wróbel
UZASADNIENIE
A. E. został oskarżony o to, że w dniu 3 maja 2021 r. około godz. 18.22 w Ł. na
skrzyżowaniu ulic: B. — H. , nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu
lądowym przez to, że kierując samochodem m-ki F. o nr rej. E. jadąc lewym skrajnym
pasem ruchu zachodniej jezdni ul. H. od ul. R. w kierunku ul. Z. wyprzedzał pojazdy
podczas dojazdu do oznakowanego przejścia przez jezdnię w obrębie skrzyżowania
i prowadził pojazd z prędkością przekraczającą dopuszczalną na przedmiotowym
odcinku jezdni w wyniku czego doprowadził do zderzenia z kierującą pojazdem m-ki
T. nr rej. E. 1. D. N. , która jechała ul. B. od ul. J. w kierunku skrzyżowania z ul. H.
czym nieumyślnie spowodował wypadek, w którym pasażerka samochodu m-ki F. S.
B. doznała obrażeń ciała w postaci: urazu szyjnego odcinka kręgosłupa (u osoby z
dyskopatią i zmianami zwyrodnieniowymi kręgosłupa), urazu lewego kolana oraz
urazu prawego stawu barkowego z uszkodzeniem struktur tego stawu, obrażenia te
należy traktować jako inne niż określone w art. 156 kk, zaś uraz barku prawego
naruszył czynności prawej kończyny górnej na czas dłuższy niż siedem dni, tj. o
przestępstwo z art. 177 § 1 k.k.
Wyrokiem z dnia 14 lutego 2024 r., sygn. akt III K 287/23, Sąd Rejonowy dla
Łodzi – Widzewa w Łodzi oskarżonego A. E. uznał - w miejsce zarzucanego czynu -
za winnego tego, że w dniu 03 maja 2021 roku około godz. 18.22 w Ł. na
skrzyżowaniu ulic B. - H. (droga publiczna), kierując samochodem osobowym marki
F. o nr rej. E. spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym nie
zachowując należytej ostrożności przez to, że wyprzedzał pojazdy podczas dojazdu
do oznakowanego przejścia przez jezdnię w obrębie skrzyżowania nie stosując się
do ograniczenia prędkości określonego znakiem drogowym i prowadząc pojazd z
prędkością przekraczającą dopuszczalną na przedmiotowym odcinku jezdni o 18
km/h czym wypełnił dyspozycję art. 86 § 1 k.w. i art. 92a § 1 k.w. i za to na podstawie
art. 86 § 1 k.w. w zw. z art. 9 § 1 k.w. wymierzył mu karę grzywny w wysokości 500
(pięciuset) złotych,
2. zwolnił oskarżonego od obowiązku zwrotu Skarbowi Państwa kosztów sądowych.
V KK 491/24
3
Od powyższego wyroku apelację na niekorzyść oskarżonego złożył prokurator,
który zaskarżył ten wyrok w całości, zarzucając mu obrazę przepisów postępowania,
która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, to jest art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k.,
poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodniej oceny materiału dowodowego - tj.
oceny pozbawionej umocowania w zgromadzonym materiale dowodowym,
pomijającej wnioski zawarte w dwóch zgodnych opiniach biegłych z zakresu
rekonstrukcji wypadków drogowych, wyrażającej się w nieuzasadnionym odrzuceniu
istnienia związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem oskarżonego A. E. , a
spowodowanym przez niego skutkiem w postaci wypadku drogowego, a w
konsekwencji uznania jego czynu za wykroczenie, podczas gdy prawidłowa, zgodna
z zakresem znaczeniowym związku przyczynowego, zasadami doświadczenia
życiowego, zasadami logiki, ocena zachowania oskarżonego, w świetle całokształtu
materiału dowodowego, winna prowadzić do skazania za czyn przyjęty w akcie
oskarżenia.
Podnosząc powyższy zarzut skarżący wniósł o uchylenie kwestionowanego
wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu dla Łodzi -Widzewa w
Łodzi do ponownego rozpoznania.
Wyrokiem z dnia 26 lipca 2024 r., sygn. akt V Ka 468/24, Sąd Okręgowy w Łodzi:
1. uchylił zaskarżony wyrok i postępowanie wobec A. E. umorzył,
2. kosztami postępowania w sprawie obciążył Skarb Państwa.
Od powyższego wyroku kasację, na niekorzyść oskarżonego, wywiódł
Prokurator Generalny, który zaskarżył to orzeczenie w całości, zarzucając mu rażące
i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów prawa procesowego,
a mianowicie art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 109 § 2 k.p.w. i art. 107 § 3 k.p.w. w zw.
z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 82 § 1 k.p.w. i art. 109 § 1 k.p.w., polegające na
przeprowadzeniu mało wnikliwej, pobieżnej, a przez to nierzetelnej kontroli
odwoławczej zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi z
dnia 14 lutego 2024 roku, sygn. akt III K 287/23, poprzez zaniechanie należnego
rozważenia i odniesienia się do zarzutu obrazy art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k.,
podniesionego w środku odwoławczym wniesionym przez prokuratora na niekorzyść
A. E. , jak i argumentacji przedstawionej na jego poparcie w zakresie istnienia
związku przyczynowego między ustalonym zachowaniem ww., a zdarzeniem
V KK 491/24
4
drogowym w postaci wypadku komunikacyjnego, w którym obrażeń ciała na okres
powyżej 7 dni doznała pasażerka pojazdu, którym kierował A. E. , co skutkowało
akceptacją postąpienia Sądu meriti, który przypisał A. E. popełnienie wykroczeń z art.
86 § 1 k.w. i art. 92a § 1 k.w. w sytuacji, gdy z niesprzecznych, jasnych i pełnych
opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, opartych m.in. na
obrazie zarejestrowanym wideorejestratorem znajdującym się w pojeździe
kierowanym przez oskarżonego oraz wynikach oględzin miejsca zdarzenia i
pojazdów uczestniczących w wypadku wynika, że popełnione przez A. E. błędy w
taktyce i technice jazdy, polegające na wyprzedzaniu pojazdów podczas dojazdu do
oznakowanego przejścia przez jezdnię oraz w obrębie skrzyżowania i przede
wszystkim prowadzenie pojazdu z prędkością w istotny sposób przekraczającą
prędkość dopuszczalną na przedmiotowym odcinku drogi, miało związek
przyczynowy z zaistnieniem wypadku komunikacyjnego oraz jego skutkami, co winno
było skutkować uznaniem A. E. za winnego popełnienia występku z art. 177 § 1 k.k.,
nie zaś wykroczeń z art. 86 § 1 k.w. i art. 92a § 1 k.w., gdzie jednocześnie sąd ad
quem nie dostrzegł sprzeczności we wnioskowaniu Sądu meriti co do ustalenia
zakresu odpowiedzialności oskarżonego, przy jednoczesnej pełnej aprobacie przez
ten sąd wszystkich wniosków zawartych w opiniach ww. biegłych, w tym części
dotyczącej istnienia związku przyczynowo - skutkowego między naruszeniem przez
ww. podstawowych zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym w postaci znacznego
przekroczenia dopuszczalnej na miejscu zdarzenia prędkości, a zaistnieniem
wypadku, co wskazywało na co najmniej przyczynienie się A. E. do powstania
samego zdarzenia i jego skutków poprzez zwiększenie w istotny (znaczny) sposób
istniejącego niebezpieczeństwa wywołanego zachowaniem innego uczestnika ruchu
drogowego, niezależnie od stopnia naruszenia reguł bezpieczeństwa przez tego
uczestnika ruchu, co w konsekwencji doprowadziło Sąd odwoławczy do umorzenia
postępowania wobec zaistnienia negatywnej przesłanki procesowej w postaci
przedawnienia karalności, nieprawidłowo przypisanego ww. zachowania, jako
realizującego ustawowe znamiona ww. wykroczeń.
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie wyroku zaskarżonego kasacją i
przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Łodzi do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
V KK 491/24
5
Kasacja okazała się zasadna.
Na wstępie należy przypomnieć, że zgodnie z utrwalonym w judykaturze
poglądem, zrealizowanie przez sąd odwoławczy obowiązków wynikających z treści
art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 109 § 2 k.p.w. w zw. z art. 107 § 3 k.p.w. wymaga nie
tylko niepomijania żadnego zarzutu podniesionego w środku odwoławczym, lecz
także rzetelnego ustosunkowania się do każdego z tych zarzutów oraz wykazania
konkretnymi, znajdującymi oparcie w ujawnionych w sprawie okolicznościach,
argumentami, dlaczego uznano poszczególne zarzuty zawarte we wniesionym
środku odwoławczym za zasadne bądź też za bezzasadne. Do naruszenia tych
przepisów może więc dojść nie tylko wtedy, gdy sąd drugiej instancji pomija w swoich
rozważaniach zarzuty zawarte w apelacji, lecz również wtedy, gdy analizuje je w
sposób odbiegający od standardów kontroli instancyjnej bądź gdy przedstawiona w
uzasadnieniu argumentacja zawiera braki (tak trafnie m.in. Sąd Najwyższy w wyroku
z dnia 29 kwietnia 2025 r.,V KK 65/24).
W przedmiotowej sprawie mieliśmy do czynienia z dopuszczeniem się przez
organ ad quem ww. naruszeń. Sąd odwoławczy do zarzutu podniesionego w apelacji,
który został przez skarżącego obszernie uargumentowany (z odwołaniem się nie
tylko do opinii biegłych, ale i poglądów wyrażonych w orzecznictwie), odniósł się w
sposób lakoniczny i ogólnikowy, w istocie nie wyjaśniając, dlaczego uznał go za
bezzasadny. W powyższym kontekście organ ad quem skonstatował bowiem jedynie,
że: „należy zważyć, iż wbrew odmiennemu stanowisku apelującego, sąd rejonowy
dokonał właściwej, szczegółowej i kompleksowej oceny zgromadzonego materiału
dowodowego, co w konsekwencji musi skutkować uznaniem postawionego w
apelacji prokuratora zarzutu obrazy przepisów postępowania za chybiony. Sąd meriti
dokonał oceny całokształtu dowodów zebranych w sprawie w sposób zgodny ze
wskazaniami proceduralnymi, w tym art. 7 k.p.k., mającego odpowiednie
zastosowanie w sprawach o wykroczenia (art. 8 k.p.w.) i na tej podstawie poczynił
prawidłowe ustalenia faktyczne w sprawie, słusznie stwierdzając, że czyn
oskarżonego A. E. wyczerpał „jedynie” znamiona przypisanego mu ostatecznie w
wyroku wykroczenia z art. 86 § 1 kw i art. 92a § 1 kw. W świetle zgromadzonych i
właściwie ocenionych przez sąd pierwszej instancji dowodów, nie można było
przypisać oskarżonemu sprawstwa czynu z art. 177 § 1 k.k., to jest czynu ujętego w
V KK 491/24
6
akcie oskarżenia. Błędna jest ocena oskarżyciela publicznego zawarta w jego
pisemnej apelacji, o tym, że oskarżonemu można przypisać współodpowiedzialność
za występek określony w art. 177 § 1 k.k. Zgromadzony materiał dowodowy nie
pozostawia wątpliwości co do tego, że oboje kierowców uczestniczących w zdarzeniu
naruszyło zasady ruchu drogowego, jednak za sprawcę wypadku należało uznać
wyłącznie D. N. . W tym zakresie, sąd odwoławczy w pełni podziela stanowisko sądu
pierwszej instancji oraz zaprezentowaną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku
argumentację na jego poparcie. Wniesiona w niniejszej sprawie apelacja stanowi w
istocie polemikę z ustaleniami sądu pierwszej instancji i dokonaną przez ten sąd
oceną materiału dowodowego, która znajduje ochronę w treści art. 7 k.p.k.” (s. 2 – 3
uzasadnienia wyroku sądu odwoławczego).
Postawienie powyższych tez nie zostało poprzedzone rzetelną analizą zarzutu
apelacyjnego czynioną przez pryzmat zgromadzonego w sprawie materiału
dowodowego. Sąd odwoławczy zaniechał w szczególności ustosunkowania się do
opinii biegłych, z których płynęły wnioski odmienne od przyjętych przez sąd I instancji.
W powyższym kontekście przypomnieć należy, że biegły Z.N. wskazał m.in., iż:
„zaistniały wypadek był również następstwem błędnej taktyki i techniki jazdy
kierującego samochodem F. A. E. zbliżając się do skrzyżowania, przed którym jest
wyznaczone przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów, rozpoczął
wyprzedzanie poprzedzających go pojazdów jadących w kolumnie. Poprzez
wyprzedzanie A. E. rozpędził pojazd do prędkości znacznie większej od
administracyjnie dopuszczalnej na drodze. Pomiędzy nadmierną prędkością
samochodu F. a zaistnieniem wypadku zachodzi bezpośredni związek przyczynowo
– skutkowy. Jadąc z prędkością nieprzekraczającą 40 km/h A. E. w zaistniałej na
drodze sytuacji był w stanie zatrzymać swój pojazd przed miejscem kolizji” (k. 268).
Biegły R.B. skonstatował zaś m.in., że: „kierujący samochodem F. popełnił błędy w
technice i taktyce jazdy, polegające na wyprzedzaniu pojazdów podczas dojazdu do
oznakowanego przejścia przez jezdnię oraz w obrębie skrzyżowania, jak również
poprzez prowadzenie pojazdu z prędkością przekraczającą dopuszczalną na
przedmiotowym odcinku jezdni. Błąd polegający na prowadzeniu pojazdu z
nadmierną prędkością miał związek przyczynowy z zaistniałym wypadkiem i jego
skutkami” (k. 113 – 114). Pamiętać również należy, że opinie te organ meriti uznał za
V KK 491/24
7
wiarygodne „jako jasne, spójne i pełne”, a organ ad quem nie zakwestionował tej
oceny.
Mając powyższe na uwadze należy stwierdzić, że autor kasacji trafnie zauważył,
iż najprawdopodobniej źródłem błędu popełnionego przez sąd I instancji, a
zbagatelizowanego przez sąd odwoławczy, było nietrafne założenie, że za wypadek
komunikacyjny może odpowiadać tylko jeden podmiot. Sąd Rejonowy skonstatował
wszak, że „w przedmiotowej sprawie ustalono, że zasady ruchu drogowego zostały
naruszone przez oboje uczestników uczestniczących w zdarzeniu. Jednak sprawcą
jest uczestnik, którego naruszenie zasad doprowadziło do wypadku (…). Naruszenie
zasad przez oskarżonego niewątpliwie spowodowało zagrożenie bezpieczeństwa,
ale nie wobec osoby na drodze podporządkowanej, która była zobowiązana do
respektowania jego pierwszeństwa i to naruszenie zasad tej kierującej było
bezpośrednią przyczyną zaistniałej sytuacji” (s. 6 uzasadnienia wyroku Sądu
Rejonowego).
Pomimo tego, że trafność tego stanowiska została wyraźnie zakwestionowana
w uzasadnieniu apelacji („wbrew stanowisku sądu I instancji, przypisanie winy za
spowodowanie wypadku drogowego wyłącznie jednemu z uczestników ruchu jest
błędne. Treść uzasadnienia Sądu sprowadza się do poglądu, że tylko jedna osoba
może być sprawcą wypadku drogowego, nawet jeżeli na wypadek złożyły się
naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez kilku uczestników ruchu
drogowego. Sąd uznaje, że tylko jedna osoba może być bezpośrednim sprawcą
wypadku, inni uczestnicy mogą co najwyżej przyczynić się do jego zaistnienia. Sąd
meriti wyraża błędny pogląd, że sprawcą wypadku jest ten uczestnik, którego
naruszenie zasad ruchu drogowego przede wszystkim doprowadziło do wypadku” –
k. – k. 290 v.), sąd odwoławczy zaniechał rzetelnego ustosunkowania się do tej
kwestii. W konsekwencji sam zbagatelizował nie tylko zgromadzony w sprawie
materiał dowodowy, ale i utrwaloną linię orzeczniczą, zgodnie z którą
„współodpowiedzialnymi za występek określony w art. 177 § 1 lub 2 k.k. (to jest za
spowodowanie wypadku drogowego) mogą być dwaj współuczestnicy ruchu, a
czasem nawet większa ich liczba. Warunkiem takiej oceny prawnej jest stwierdzenie,
w odniesieniu do każdego z tych uczestników z osobna, że w zarzucalny sposób
naruszył on, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu, a także, że
V KK 491/24
8
pomiędzy jego zachowaniem a zaistniałym wypadkiem istnieje powiązanie
przyczynowe oraz tego, że istnieje normatywna podstawa do przyjęcia, iż
zachowanie uczestnika ruchu powiązane przyczynowo z wypadkiem zasługuje z
kryminalno-politycznego punktu widzenia na ukaranie. Ten ostatni wyznacznik
odpowiedzialności oceniać należy według kryterium, w myśl którego przypisywalny
jest tylko taki skutek, który został przez danego uczestnika ruchu spowodowany w
wyniku sprowadzenia przezeń niedozwolonego niebezpieczeństwa (ryzyka) jego
powstania albo istotnego zwiększenia ryzyka już istniejącego (a będącego np.
wynikiem zachowania innego współuczestnika ruchu) - oczywiście w razie
zrealizowania się tego właśnie niebezpieczeństwa (ryzyka) w postaci skutku
spełniającego znamiona typu czynu określonego w art. 177 § 1 lub 2 k.k. (wyrok SN
z dnia 8 kwietnia 2013 r., II KK 206/12).
Należy również zauważyć, że organ meriti koncentrując się na kwestii
obowiązków, jakie oskarżony jako uczestnik ruchu miał wobec D. N. , zignorował fakt,
że osobą, która doznała w ww. wypadku obrażeń skutkujących naruszeniem
czynności narządów ciała na okres powyżej 7 dni nie była kierująca pojazdem marki
T., ale pasażerka samochodu prowadzonego przez oskarżonego, którą także chronić
miały naruszone bez oskarżonego zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym.
Słusznie zatem w apelacji podniesiono, do czego również organ ad quem nie odniósł
się z wymaganą w ramach rzetelnej kontroli odwoławczej starannością, że
„uzasadnienie wyroku sądu I instancji nie zawiera żadnych argumentów
przemawiających za odrzuceniem związku przyczynowego między zachowaniem A.
E. a zaistniałym wypadkiem i jego konsekwencjami zdrowotnymi dla pokrzywdzonej
S. B. ”.
W tym stanie rzeczy kasację należało uznać za zasadną (art. 523 § 1 k.p.k.). W
konsekwencji uchylono zaskarżony wyrok sądu odwoławczego i sprawę przekazano
Sądowi Okręgowemu w Łodzi do ponownego rozpoznania w postępowaniu
odwoławczym.
W toku ponownego procedowania sąd ad quem rozpozna jeszcze raz apelację
prokuratora, uwzględniwszy powyższe wskazania Sąd Najwyższego, po czym wyda
wyrok zgodny ze standardami sprawiedliwości materialnej i proceduralnej, który to
wyrok – w razie takiej konieczności – rzetelnie uzasadni.
V KK 491/24
9
Kierując się powyższą argumentacją, Sąd Najwyższy orzekł jak w części
dyspozytywnej wyroku.
[J.J.]
[a.ł]
Jarosław Matras
Dariusz Kala
Włodzimierz Wróbel