V KK 405/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 11 marca 2026 r.
SSN Jerzy Grubba (przewodniczący)
SSN Jacek Błaszczyk
SSN Włodzimierz Wróbel (sprawozdawca)
Protokolant Kamila Zacharz
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Marka Zajkowskiego,
w sprawie B. A.
skazanego z art. 53 ust. 2 ustawy z dn.29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomani i
in.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 11 marca 2026 r.,
kasacji wniesionej przez obrońcę
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi
z dnia 29 maja 2025 r., sygn. akt II AKa 325/24,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim
z dnia 9 sierpnia 2024 r., sygn. akt III K 37/24,
1) uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi
Apelacyjnemu w Łodzi do ponownego rozpoznania w
postępowaniu odwoławczym;
2) nakazuje zwrot B. A. uiszczonej opłaty kasacyjnej.
[J.J.]
V KK 405/25
2
Jacek Błaszczyk
Jerzy Grubba
UZASADNIENIE
Włodzimierz Wróbel
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim wyrokiem z dnia 9 sierpnia 2024 r.,
(sygn. akt III K 37/24), uznał B. A. za winnego tego, że w okresie od miesiąca kwietnia
2023 r. do dnia 5 października 2023 r. w kompleksie leśnym w miejscowości J. oraz
w miejscowościach L. i P., działając wbrew przepisom ustawy, w krótkich odstępach
czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, wspólnie i w porozumieniu z innymi
osobami, w celu wytworzenia znacznej ilości środka odurzającego w postaci ziela
konopi innych niż włókniste, nielegalnie uprawiał łącznie kilkadziesiąt krzaków konopi
innych niż włókniste mogących dostarczyć znaczną ilość środka odurzającego, a
także wytwarzał jego znaczną ilość poprzez zrywanie uprawianych krzaków,
przewożenie ich do miejscowości L., gdzie w garażu w specjalnie przystosowanych
szafach suszył kwiatostany (stanowiące łącznie 7 014,19 grama środka), a ponadto
w dniu 4 października 2023 r. w P. posiadał znaczną ilość środka odurzającego w
postaci ziela konopi innych niż włókniste o łącznej wadze 1 486,57 grama oraz 57,64
grama żywicy konopi.
Sąd pierwszej instancji wyeliminował z opisu czynu i kwalifikacji prawnej
przygotowania do wprowadzenia środka odurzającego do obrotu i za tak przypisany
czyn - wyczerpujący dyspozycję art. 63 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o
przeciwdziałaniu narkomanii, art. 53 ust. 2, art. 54 ust. 1 i 2 punkt 1, art. 62 ust. 2
ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii, art. 11 § 2 k.k. i art.
12 § 1 k.k. - na podstawie art. 53 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw.
z art. 11 § 3 k.k. oraz art. 57b k.k. - wymierzył oskarżonemu karę 3 lat i 1 miesiąca
pozbawienia wolności oraz karę grzywny w wymiarze 300 stawek dziennych po 10
zł każda, orzekając nadto przepadek dowodów rzeczowych oraz świadczenie
pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy
Postpenitencjarnej.
Sąd Apelacyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 29 maja 2025 r. (sygn. akt II AKa
325/24), po rozpoznaniu apelacji wniesionych przez prokuratora i obrońcę
oskarżonego, zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że w odniesieniu do czynu
V KK 405/25
3
przypisanego oskarżonemu ustalił, iż został on popełniony w okresie od kwietnia
2023 r. do 4 października 2023 r. oraz wyeliminował art. 62 ust. 2 ustawy o
przeciwdziałaniu narkomanii z podstawy prawnej skazania, utrzymując wyrok w
pozostałej części w mocy.
Powyższy wyrok sądu odwoławczego został zaskarżony kasacją wniesioną
przez obrońcę skazanego B. A. Skarżący, zaskarżając orzeczenie w całości na
korzyść skazanego, zarzucił mu:
a) uczestniczenie w składzie orzekającym Sądu SSA X. Y., powołanego na
stanowisko sędziego Sądu Apelacyjnego w Łodzi na wniosek Krajowej Rady
Sądownictwa, której skład został ukształtowany na mocy ustawy z 8 grudnia 2017
roku o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw,
która to ustawa jest sprzeczna z art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw
Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 45 ust. 1 w zw. z art. 187 ust. 1 pkt 1-
3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, co skutkowało wydaniem orzeczenia
pomimo tego, że Sąd był nienależycie obsadzony, co stanowi bezwzględną
przyczynę odwoławczą, o której mowa w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.;
b) uczestniczenie w składzie orzekającym Sądu SSA X.1 Y.1, powołanej na
stanowisko sędzi Sądu Apelacyjnego w Łodzi na wniosek Krajowej Rady
Sądownictwa, której skład został ukształtowany na mocy ustawy z 8 grudnia 2017
roku o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw,
która to ustawa jest sprzeczna z art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw
Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 45 ust. 1 w zw. z art. 187 ust. 1 pkt 1-
3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, co skutkowało wydaniem orzeczenia
pomimo tego, że Sąd był nienależycie obsadzony, co stanowi bezwzględną
przyczynę odwoławczą, o której mowa w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.; jednocześnie
skarżący wniósł o przeprowadzenie przez Sąd Najwyższy testu bezstronności
wymienionych sędziów;
c) rażące naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na treść
wyroku, tj. art. 433 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., poprzez nienależyte
rozważenie zarzutu apelacji obrońcy dotyczącego obrazy prawa materialnego, tj. art.
53 ust. 1 i 2 w zw. z art. 4 pkt 37 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii polegającą
na ich błędnej wykładni i uznaniu, że przedmiotem wykonawczym „wytworzenia”
V KK 405/25
4
środków odurzających może być ziele konopi innych niż włókniste, podczas gdy z
definicji ustawowej tego środka oraz faktu, że art. 63 ust. 2 u.p.n. penalizuje zbiór
ziela konopi wynika, że w przypadku tego środka ostatnią faktyczną czynnością w
procesie jego uzyskania jest zbiór, a co za tym idzie, że przestępstwa „wytworzenia”
nie można popełnić w odniesieniu do ziela konopi innych niż włókniste;
d) rażące naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na treść
wyroku, tj. art. 433 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., poprzez nienależyte
rozważenie zarzutu apelacji obrońcy dotyczącego obrazy przepisów postępowania,
tj. art. 28 § 1 i 2 k.k., polegającej na jego niezastosowaniu, podczas gdy oskarżony
dopuścił się uprawy i zbioru ziela konopi innych niż włókniste pozostając w
usprawiedliwionym przekonaniu, że jego czyny nie mogą stanowić przestępstwa
„wytwarzania” tego środka, gdyż jasna i precyzyjna wykładnia językowa tychże
przepisów wskazuje, że ostatnią faktyczną czynnością w procesie jego uzyskania
jest zbiór roślin konopi.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty obrońca skazanego wniósł o uchylenie
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego
rozpoznania, a także o wstrzymanie wykonania zaskarżonego orzeczenia na
podstawie art. 532 § 1 k.p.k.
Prokurator wniósł o oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył co następuje.
Kasacja okazała się zasadna w zakresie zarzutu naruszenia standardu
kontroli odwoławczej.
Odnosząc się do zarzutu wystąpienia w sprawie bezwzględnej przyczyny
odwoławczej, analiza akt sprawy oraz uchwały KRS dostępnej w domenie publicznej
nie pozwala na wysnucie wniosku, jakoby zachodziła bezwzględna przyczyna
odwoławcza z art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia
2 czerwca 2022 r. (I KZP 2/22, OSNK 2022, nr 6, poz. 22) brak podstaw do przyjęcia
a priori, że każdy sędzia sądu powszechnego, który uzyskał nominację w następstwie
brania udziału w konkursie przed Krajową Radą Sądownictwa po 17 stycznia 2018 r.,
nie spełnia minimalnego standardu bezstronności i każdorazowo sąd z jego udziałem
jest nienależycie obsadzony w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. Oznacza to, że
należy wykazać in concreto, że z uwagi na dające się zidentyfikować okoliczności
V KK 405/25
5
związane z powołaniem danego sędziego do sądu, istnieją tego rodzaju wątpliwości,
iż sąd w składzie którego zasiada taki sędzia jest sądem nienależycie obsadzonym.
Jak wynika z akt sprawy ani z uzasadnienia kasacji, kwestia powołania sędziego
orzekającego w sprawie nie wskazuje na zaistnienia takich wad, które powodowałyby
konieczność uznania, że w istocie w tej konkretnej sprawie zachodzi bezwzględna
przyczyna odwoławcza opisana w art. 439 § 1 pkt. 2 k.p.k. Zwłaszcza, że w tym
zakresie poszerzonej argumentacji nie przedstawił sam skarżący, pozostając na
bardzo ogólnych twierdzeniach. Nie wskazał żadnych okoliczności, które in concreto
prowadziłyby do potwierdzenie się sygnalizowanych przez niego obaw w odniesieniu
do niezawisłości członka składu sądu w niniejszej sprawie. W orzecznictwie
Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejskiego Trybunału Praw
Człowieka konsekwentnie podkreśla się, że ocena niezawisłości i bezstronności
sędziego musi być przeprowadzona w konkretnych okolicznościach danej
sprawy (tzw. "test niezawisłości"). Nie wystarczy ogólne odwołanie się do sposobu
powołania sędziego czy też do jego wcześniejszych, publicznych wypowiedzi, które
nie dotyczą bezpośrednio rozpoznawanej materii lub nie wskazują na konkretne
powiązania, które mogłyby realnie wpłynąć na jego obiektywność w wydawaniu
wyroku.
Kasacja obrońcy skazanego okazała się natomiast zasadna w zakresie
zarzutu naruszenia standardu kontroli odwoławczej, co skutkowało uchyleniem
zaskarżonego wyroku i przekazaniem sprawy Sądowi Apelacyjnemu w Łodzi do
ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.
Podstawą rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego stało się stwierdzenie rażącego
naruszenia standardu kontroli odwoławczej, o którym mowa w art. 433 § 2 k.p.k. i art.
457 § 3 k.p.k. Sąd odwoławczy, rozpoznając apelację obrońcy, nie sprostał
wymogowi rzetelnego i konkluzywnego odniesienia się do podniesionych w niej
zarzutów dotyczących błędnej wykładni prawa materialnego, tj. art. 53 ust. 1 i 2 w
zw. z art. 4 pkt 37 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Uzasadnienie wyroku Sądu
Apelacyjnego w tym zakresie jest niejasne, cechuje się brakiem precyzji w
rozgraniczeniu typów czynów zabronionych polegających na uprawie i zbiorze ziela
konopi od typów penalizujących wytwarzanie środków odurzających, co w realiach
V KK 405/25
6
niniejszej sprawy miało kluczowe znaczenie dla odpowiedzialności karnej
oskarżonego i grożącej mu surowej sankcji karnej za zbrodnię.
Wskazać należy, że skarżący w wywiedzionym środku odwoławczym
przedstawił rozbudowaną i wielowątkową argumentację prawną, wspartą wykładnią
językową, systemową oraz celowościową, zmierzającą do wykazania, że w
aktualnym stanie prawnym proces suszenia ziela konopi innych niż włókniste nie
może być utożsamiany z jego „wytwarzaniem” w rozumieniu art. 53 u.p.n. Obrona
trafnie podniosła, że skoro art. 4 pkt 37 u.p.n. definiuje ziele konopi jako każdą
naziemną część rośliny (z wyłączeniem nasion), a art. 63 ust. 2 u.p.n. odrębnie
penalizuje zbiór tegoż ziela, to momentem powstania środka odurzającego jest już
samo oddzielenie rośliny od podłoża. Sąd odwoławczy, odpierając te argumenty,
ograniczył się w dużej mierze do przytoczenia ugruntowanej, lecz sformułowanej na
gruncie nieco innych stanów faktycznych i prawnych linii orzeczniczej, nie
podejmując realnej polemiki z tezą, że taka interpretacja czyni przepis art. 63 ust. 2
u.p.n. normą martwą.
Rażący brak konkluzywności Sądu Apelacyjnego objawił się w szczególności
w tej części rozważań, w której Sąd ten stwierdził, że nawet gdyby przyjąć, iż
suszenie i rozdrabnianie nie stanowi „wytwarzania”, to i tak wyczerpuje ono znamiona
„przerobu” lub „przetwarzania” z art. 53 u.p.n. Takie procedowanie, polegające na
alternatywnym i nieprecyzyjnym wskazywaniu różnych znamion czasownikowych
bez jednoznacznego przesądzenia charakteru czynności sprawczych, w rażący
sposób narusza standard kontroli odwoławczej. Sąd meriti nie może bowiem uchylić
się od wykładni pojęcia „wytwarzania” poprzez stwierdzenie, że „nie wpływa to na
realizację znamienia”, skoro obrona precyzyjnie wykazała, że każda z tych czynności
(wytwarzanie, przetwarzanie, przerób) posiada swoją definicję legalną, której
desygnaty nie muszą się pokrywać z prostym procesem suszenia rośliny, będącym
de facto jedynie formą jej konserwacji.
Sąd odwoławczy pominął milczeniem istotny argument skarżącego dotyczący
relacji między stopniem społecznej szkodliwości uprawy (często wielomiesięcznej i
wymagającej nakładów), a procesem biernego suszenia zebranego plonu. Przyjęcie,
że suszenie zebranego ziela konopi automatycznie „przesuwa” odpowiedzialność
karną sprawcy z płaszczyzny występku (art. 63 ust. 3 u.p.n.) na płaszczyznę zbrodni
V KK 405/25
7
(art. 53 ust. 2 u.p.n.), wymaga nadzwyczajnej precyzji w argumentacji prawnej, której
w zaskarżonym wyroku zabrakło. Sąd Najwyższy podkreśla, że kontrola instancyjna
nie może mieć charakteru jedynie formalnego i polegać na powielaniu ogólnych tez
orzecznictwa bez ich odniesienia do konkretnych, logicznych zarzutów apelacji,
kwestionujących spójność systemową takiego rozumowania.
Niejako na marginesie głównych rozważań Sąd Najwyższy pragnie zwrócić
uwagę na dwie kwestie związaną z interpretacją znamion art. 53 u.p.n. oraz 63 u.p.n.,
a to charakterem relacji, zachodzącej między powyższymi przepisami oraz wykładnią
znamienia znacznych ilości środka.
Analiza relacji między uprawą a wytwarzaniem w świetle przepisów u.pn.
wymaga precyzyjnego rozróżnienia etapów powstawania środka odurzającego.
Zgodnie z art. 63 u.p.n., karalna jest sama uprawa konopi innych niż włókniste, co
obejmuje wszelkie czynności związane z cyklem biologicznym rośliny – od zasiania,
przez pielęgnację, aż po moment zbioru. Z kolei art. 53 u.p.n. penalizuje wytwarzanie,
przetwarzanie lub przerób środków odurzających.
W tym kontekście uprawa uprawa konopi innych niż włókniste z art. 63
u.p.n. winna być – co do zasady - potraktowana jako przygotowanie do
wytwarzania, ponieważ stanowi ona niezbędny etap poprzedzający uzyskanie
surowca, bez którego proces technologiczny opisany w art. 53 u.p.n. w
przypadku konopi nie mógłby w ogóle zaistnieć. Tym samym, każdy etap dbania
o wzrost rośliny jest w istocie stwarzaniem warunków do późniejszego dokonania
czynu zabronionego, jakim jest wytworzenie środka odurzającego. Choć
ustawodawca rozdzielił te dwa czyny na osobne artykuły, to w sensie
kryminalistycznym uprawa jest fundamentem "linii produkcyjnej". Należy traktować je
jako etapy pochodu przestępstwa, jeśli występuje między nimi powiązanie w zakresie
podmiotu oraz przedmiotu przestępstwa. Jeśli zatem sprawca najpierw prowadzi
uprawę, a następnie dokonuje jej zbioru i suszenia, to takie zachowanie – o ile spełni
znamię wykonawcze przerobu, winno zostać zakwalifikowane wyłącznie z art. 53
u.p.n. Takie podejście reprezentowane jest w dogmatyce prawa karnego, zaś sama
konstrukcja nazywana bywa przygotowaniem i usiłowaniem sui generis (zob. m. in.
M. Małecki, Przygotowanie do przestępstwa. Analiza dogmatycznoprawna,
V KK 405/25
8
Warszawa 2016, s. 230; M. Wantoła, Teoretyczne i dogmatyczne podstawy
odpowiedzialności karnej za usiłowanie, Kraków 2021, s. 261 i nast.).
Moment przejścia z fazy uprawy (art. 63 u.p.n.) do fazy wytwarzania (art. 53
u.p.n.) jest punktem krytycznym w kwalifikacji prawnej; dopóki roślina rośnie, mamy
do czynienia z uprawą, która funkcjonalnie przygotowuje sprawcę do kolejnego
kroku. Jeśli zatem uznamy, że celem sprawcy jest uzyskanie suszu, to cała
aktywność związana z cyklem wzrostu rośliny staje się czynnością przygotowawczą,
mającą na celu dostarczenie bazy materiałowej do późniejszego przetworzenia.
Sprawca swoim zachowanie atakuje te same dobra prawne, z wykorzystaniem tego
samego przedmiotu czynności wykonawczej, który jedynie w wyniku jego działań
podlega przekształceniu. Kolejne fazy działania oskarżonego jedynie zwiększają
zagrożenie dla tego samego dobra, w ramach pochodu tego samego przestępstwa.
Taka interpretacja pozwala na spójne ujęcie procesu powstawania narkotyku
jako łańcucha zdarzeń, w którym uprawa jest koniecznym, wstępnym ogniwem
warunkującym możliwość "wytworzenia" substancji w rozumieniu ustawy. Pociąga to
za sobą niebagatelne konsekwencje dla przypisania sprawstwa. Uznanie, że uprawa
konopi stanowi de facto czynność przygotowawczą, stwarzanie warunków do
wytwarzania narkotyku w rozumieniu art. 16 k.k., wyklucza wpisanie tego etapu w
ramy czynu ciągłego. Nie sposób bowiem przyjąć, by taka kwalifikacja została
przyjęta w przypadku chociażby przygotowania do zabójstwa i dokonania zabójstwa.
W sytuacji, gdy sprawca uprawia konopie, dokonuje ich zbioru oraz
przerabia roślinę na susz czyn taki winien, co do zasady, zostać
zakwalifikowany jako jedno przestępstwo z art. 53 u.p.n., bez powoływania się
na konstrukcję czynu ciągłego. To z kolei wyłącza tego typu sytuacje spod
reżimu art. 57b k.k., implikującego konieczność obostrzenia kary. Tak samo
postąpić należy w przypadku innych przypadków penalizowanego przygotowania –
przykładowo w sytuacji nabywania bądź wytwarzania prekursorów narkotyków, o
którym mowa w art. 66 u.p.n. Ten sam mechanizm odnosi się czynności
przygotowawczych, opisanych na gruncie art. 54 u.p.n. Nabywanie przyrządów w
celu wytwarzania narkotyków bądź wchodzenie w porozumienie z innymi osobami,
nie może zostać ujęte w ramy czynu ciągłego i penalizowane łącznie z samym
wytwarzaniem. Mając na względzie powyższe stwierdzić należy, że Sąd pierwszej
V KK 405/25
9
instancji wadliwie powołał jednocześnie art. 53 u.p.n. oraz 54 u.p.n., tworząc czyn
ciągły z konstrukcji stanowiącej w istocie pochód przestępstwa, co zostało
zaaprobowane przez Sąd odwoławczy, choć winno ulec skorygowaniu w oparciu o
art. 440 k.p.k.
Odnosząc się zaś do interpretacji znacznej ilości środka odurzającego należy
zwrócić uwagę na dwie kwestie.
Po pierwsze, punktem wyjścia dla interpretacji znamienia znacznej ilości jest
obecnie postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2009 r., sygn. akt I
KZP 10/09. Jego główna teza została sformułowana w sposób kategoryczny – Sąd
Najwyższy wskazał: „Jeżeli przedmiotem czynności wykonawczej przestępstw
określonych ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr
179, poz. 1485 ze zm.) jest taka ilość środków odurzających lub substancji
psychotropowych, która mogłaby jednorazowo zaspokoić potrzeby co najmniej
kilkudziesięciu osób uzależnionych, to jest to „znaczna ilość” w rozumieniu tej
ustawy.”. Jednocześnie jednak lektura całości uzasadnienia prowadzi do wniosku, że
powyższe usztywnienie ma jedynie charakter pozorny.
W uzasadnieniu wskazano: „wykładnia językowa zwrotu "znaczna ilość",
mająca pierwszeństwo przed innymi rodzajami interpretacji aktów prawnych, bo
formułowanych przecież w języku ogólnym (etnicznym powszechnym), nie prowadzi
do sprecyzowania zakresu znaczeniowego tego zwrotu. W słownikach języka
polskiego wyraz "znaczny" definiowany jest jako "pokaźny, niemały, spory, dość duży
pod względem liczby, ilości, natężenia" (np. E. Sobol red.: Nowy słownik języka
polskiego, Warszawa 2002, s. 1285; S. Dubisz red.: Uniwersalny słownik języka
polskiego, Warszawa 2003, t. 5, s. 722).”. Sąd Najwyższy przyznał jednocześnie, że
„chociaż miernik ten został wskazany "intuicyjnie", to przecież przemawia za nim ratio
legis ustaw przeciwnarkotykowych.”. Postanowienie kładzie zatem nacisk na
wykładnię funkcjonalną, celowościową, a więc taką, która pozwoli adekwatnie
ukształtować zakres prawnokarnej reakcji, z uwzględnieniem celów kary i wagi
czynu. Uznanie określonej ilości substancji za znaczną odzwierciedlać ma zatem
wzrost społecznej szkodliwości danego zachowania – na tyle istotny, że winno ono
zostać uznane za zbrodnie (w przypadku art. 53 ust. 2 u.p.n.).
V KK 405/25
10
Takie ujęcie problemu znaczenie osłabia argument z wykładni historycznej,
także obecny na gruncie uzasadnienia postanowienia I KZP 10/09, gdzie Sąd
Najwyższy wywodził: „Przeważające w literaturze i orzecznictwie Sądu Najwyższego
rozumienie pojęcia „znaczna ilość” (ilość określonych środków mogąca zaspokoić
potrzeby kilkudziesięciu osób uzależnionych) zapewne wywodzi się ze stanowiska
M. Bojarskiego, wyrażonego jeszcze w komentarzu do art. 27 ust. 2 ustawy z dnia
31 stycznia 1985 r. o zapobieganiu narkomanii (M. Bojarski, W. Radecki:
Pozakodeksowe przepisy karne z komentarzem, Warszawa 1992, s. 132).”. M.
Bojarski sformułował swoje stanowisko nie tylko intuicyjnie, bez szerszej
argumentacji, ale także w zupełnie innych uwarunkowaniach prawnych. Na gruncie
art. 27 rzeczonej ustawy z 1985 r. wytwarzanie narkotyku w typie podstawowym
zagrożone było karą do 3 lat pozbawienia wolności, zaś w typie kwalifikowanym
przez znamię znacznej ilości – do 5 lat pozbawienia wolności i grzywny. Oznacza to,
że nawet w razie uznania danej ilości za znaczną, możliwe było wymierzenie
stosunkowo niskiej kary, o ile sąd uznał to za pożądane. Na gruncie obowiązującego
stanu prawnego sytuacja jest diametralnie odmienna – uznanie danej ilości środka
za znaczną oznacza automatyczny przeskok z kategorii występku do zbrodni, z
rażąco wysokim dolnym progiem zagrożenia karą. Zbyt restrykcyjne oznaczenie
znamienia przekreśla zatem możliwość wymierzenia racjonalnej kary. Widać to także
na gruncie niniejszej sprawy: oskarżonemu przypisano czyn, polegający na
wytworzeniu ponad 7 kilogramów suszu konopii, wymierzając mu karę w dolnych
granicach zagrożenia. Stosując automatycznie kryterium kilkudziesięciu dawek taką
samą karę należałoby wymierzyć osobie, która wytworzyła 100 gram suszu konopi.
Akceptując w zupełności tezę postanowienia I KZP 10/09 z zakresie dotyczącym
prymatu wykładni funkcjonalnej, Sąd Najwyższy w niniejszym składzie podkreśla, że
jej konsekwencją musi być jurydyczne uelastycznienie wykładni znamienia
znacznych ilości narkotyku. Automatyzm stosowania kryterium kilkudziesięciu dawek
uniemożliwia w praktyce stosowanie adekwatnych środków prawnokarnej reakcji.
Po drugie, odnosząc powyższe do czynów, mających za przedmiot rośliny i
susz konopi nie można tracić z pola widzenia cech samej rośliny. Z jednego krzewu
konopi innych niż włókniste uzyskać można kilkadziesiąt bądź nawet kilkaset gramów
suszu, zawierające stężenie THC przekraczające próg ustawowy. Stosowanie
V KK 405/25
11
usztywnione kryterium kilkudziesięciu dawek środka do oceny, czy w danym
przypadku uprawa mogła dostarczyć znacznej ilości ziela konopi innych niż włókniste
prowadzić musi do absurdu w postaci faktycznego wyłączenia penalizacji zachowań
tego rodzaju na podstawie typu podstawowego. Fizycznie niemożliwe jest bowiem
prowadzenie uprawy konopi, która nie dostarczy znacznej ilości środka w takim
rozumieniu. Pociąga to za sobą dalej idące konsekwencje: sprawca, który zetnie i
ususzy chociażby jedną taką roślinę dopuści się – przy przyjęciu powyższego
rozumienia znamienia kwalifikującego – zbrodni zagrożonej karą od 3 do 20 lat. W
wyniku opacznej interpretacji znamienia kwalifikującego czyn takiej osoby zostałby
potraktowany surowiej, niż chociażby zgwałcenie. Jest to sprzeczne z założeniami
wykładni celowościowej, która legła u podstaw postanowienia I KZP 10/09.
Nie bez znaczenie jest również to, że susz naturalnych (niesyntetycznych)
konopi innych niż włókniste uznawany jest na gruncie kryminologii za tzw. „miękki
narkotyk”, cechujący się niższą szkodliwością dla użytkownika. Zgodnie z wiedzą
medyczną cechuje się on niższą szkodliwością od heroiny, kokainy, ekstazy a nawet
alkoholu [zob. m.in. U. Bonnet I in., Ranking the Harm of Psychoactive Drugs
Including Prescription Analgesics to Users and Others–A Perspective of German
Addiction Medicine Experts, Front. Psychiatry 11:592199. doi:
10.3389/fpsyt.2020.592199]. Wiele państw Unii Europejskiej zupełnie zrezygnowało
z kryminalizacji posiadania i uprawy konopi na własny użytek. Jakkolwiek nie
oznacza to, że państwo polskie winno automatycznie liberalizować swoją politykę w
zakresie dostępności do tego środka, to jednak powyższy fakt rzutuje w sposób
oczywisty na społeczną szkodliwość czynów, mających za przedmiot susz konopi.
Wytworzenie kilkuset czy kilku tysięcy dawek suszu konopi stworzy
nieporównywalnie mniejsze zagrożenie dla zdrowia w aspekcie indywidualnym i
publicznym, niż wytworzenie kilkuset dawek heroiny. Odzwierciedla to podejście
ilościowo-jakościowe, do którego odwołuje się Sąd Najwyższy na gruncie
uzasadnienia postanowienia I KZP 10/09. Na uznanie danej ilości za znaczną wpływ
musi mieć nie tylko sama ilość, ale i rodzaj środka.
To wszystko prowadzi do wniosku, że w przypadku ziela konopi kryterium
znacznej ilości, jako znamię kwalifikujące decydujące o uznaniu danego czynu za
zbrodnie, a więc przestępstwo z definicji cechujące się bardzo wysoką szkodliwością
V KK 405/25
12
społeczną, musi zostać ukształtowane w sposób odmienny, niż przez odniesienie się
do kryterium kilkudziesięciu dawek. Zgodzić należy się z Sądami obu instancji, gdy
za znaczną ilość uznały ponad 7000 gramów suszu, jednocześnie wymierzając
oskarżonemu karę 3 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności. Biorąc bowiem pod
uwagę proces wytwarzania środka, jego stosunkowo niską szkodliwość, a także
liberalizację podejścia do konopi w innych krajach Unii Europejskiej, w przypadku
ziela konopi znaczna ilość środka musi być rozumiana, jako ilość zdolna do
odurzenia kilku tysięcy użytkowników.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny winien dokonać rzetelnej
analizy zarzutów apelacyjnych, uwzględniając złożoność relacji zachodzących
między pojęciami zbioru a wytwarzania środka odurzającego w postaci ziela konopi
innych niż włókniste. Konieczne jest jasne i precyzyjne rozstrzygnięcie, czy w świetle
definicji legalnej z art. 4 pkt 37 u.p.n. ziele to jest gotowym środkiem już w chwili
zbioru, czy też wymaga „wytworzenia” poprzez suszenie. Sąd winien przy tym
odnieść się do argumentacji dotyczącej braku ustawowego rozróżnienia na ziele
„świeże” i „susz”.
Wobec powyższego należało orzec jak w sentencji.
[J.J.]
[r.g.]
Jacek Błaszczyk
Jerzy Grubba
Włodzimierz Wróbel