UZASADNIENIE
wyroku z 24 czerwca 2025r.
Powód Ś. G. domagał się od (...) SA w Ś. zapłaty kwoty 5 544,60 zł z odsetkami za opóźnianie od dnia 15 sierpnia 2024 oraz kosztów postępowania tytułem zwrotu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu i wartości sprzed kolizji.
Pozwany (...) SA domagał się oddalenia powództwa za zasądzeniem kosztów procesu wraz z kosztami zastępstwa. Wskazał, że odszkodowanie wypłacone w toku postępowania likwidacyjnego w pełni pokryło szkodę powoda. Ponadto, że powód nie skorzystał z propozycji naprawy w sieci naprawczej współpracującej z pozwanym, a w takim wypadku koszt naprawy byłby mniejszy.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny sprawy.
15 lipca 2024 r. uszkodzony został pojazd Ł. (...) – pojazd w leasingu powoda na którego leasingodawca dokonał cesji wierzytelności, związanej z tą szkodą.
Pozwany - ubezpieczyciel sprawcy kolizji w ramach jego odpowiedzialności cywilnej wypłacił odszkodowanie za uszkodzenie pojazdu w kwocie 10 921,71 zł brutto. Odszkodowanie brutto albowiem powód nie może odliczyć podatku vat.
Z opinii biegłego wynika, iż koszt naprawy wg. wariantu I naprawa poza ASO części oryginalne to 18 653,90 zł brutto, wariantu II naprawa w ASO części oryginalne to 20 724,36 z brutto, wariantu III naprawa poza ASO części zamienne nowe 18 348,81 zł.
Biegły w opinii wskazał, że z dokumentacji sprawy wynika iż uszkodzone części w pojedzie to części oryginalne. Naprawa wg wariantu III będzie skutkować usunięciem uszkodzeń, ale nie przywróci pojazdu do stanu sprzed szkody, skoro uszkodzone części to części oryginalne.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości.
Zgodnie z przepisem art. 822 § 1 k.c., przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Stosownie do przepisu art. 822 § 4 k.c., uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń.
W niniejszej sprawie wskazane powyżej obowiązki zakładu ubezpieczeń ciążyły na stronie pozwanej wobec poszkodowanego, właściciela pojazdu E. o nr rej (...), w którego prawa w tym zakresie wstąpił powód na mocy umów cesji wierzytelności. Zgodnie z przepisem art. 509 § 1 k.c., wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią, chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. W wyniku przelewu na nabywcę (cesjonariusza) ogół uprawnień przysługujących dotychczasowemu wierzycielowi (cedentowi), który zostaje wyłączony ze stosunku zobowiązaniowego, jaki go wiązał z dłużnikiem. Będąca przedmiotem cesji wierzytelność przechodzi na cesjonariusza w takim stanie, w jakim była w chwili zawarcia umowy – ze wszystkimi związanymi z nią prawami oraz brakami.
Sąd zważył, iż szkodą w rozumieniu prawa cywilnego, niezależnie od jej źródła, jest powstała wbrew woli poszkodowanego różnica między obecnym stanem jego majątku a tym stanem, jaki zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22.11.1963 r., III PO 31/63, OSNCP 1964/7 – 8/128). Szkodą komunikacyjną będzie zatem różnica między wartością, jaką pojazd mechaniczny przedstawiał w chwili wypadku a jego wartością po wypadku, czyli kwota, jaką trzeba wydać, aby przywrócić pojazd do stanu sprzed wypadku (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15.11.2001 r., III CZP 68/2001). Zgodnie z przepisem art. 361 § 1 k.c., zobowiązany do naprawienia szkody ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda, co oznacza, że zakres jego odpowiedzialności wyznaczają granice tzw. adekwatnego (normalnego, typowego) związku przyczynowego między zdarzeniem wyrządzającym szkodę a samą szkodą.
W myśl przepisu art. 361 § 2 k.c., statuującego zasadę kompensacyjnego charakteru odszkodowania, w tychże granicach naprawienie szkody obejmuje straty, które poniósł poszkodowany (
damnum emergens) oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (
lucrum cessans). W przypadku istniejącego po stronie ubezpieczyciela obowiązku naprawienia szkody komunikacyjnej odszkodowanie obejmuje zatem kwotę pieniężną niezbędną do opłacenia naprawy uszkodzonego samochodu i przywrócenia mu stanu sprzed wypadku. Nadto, obowiązek odszkodowawczy po stronie ubezpieczyciela powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest zależny od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy i czy zamierza tego dokonać (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16.05.2002 r., V CKN 1273/00).
Zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 361 § 2 k.c., w przypadku uszkodzenia rzeczy w stopniu umożliwiającym przywrócenie jej do stanu poprzedniego osoba odpowiedzialna za szkodę obowiązana jest zwrócić poszkodowanemu wszelkie celowe, ekonomicznie uzasadnione wydatki poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy uszkodzonej. Do wydatków tych należy zaliczyć także koszt nowych części i innych materiałów, których użycie było niezbędne do naprawienia uszkodzonej rzeczy
(por. wyrok SN z dnia 5 listopada 1980r., III CRN 223/80, OSNC 1981/10/186).
Podkreślenia wymaga fakt, że na zakres odpowiedzialności strony pozwanej oraz wysokość odszkodowania nie ma wpływu to, czy poszkodowany naprawił rzeczywiście szkodę, a jeśli tak – to w jakim zakresie, przy użyciu jakich części i jaką kwotę na to przeznaczył.
W oparciu o opinię biegłego sądowego Sąd Rejonowy uznał, że wysokość odszkodowania w niniejszej sprawie powinna odpowiadać kosztowi naprawy wyliczonej przez powoda, która mieści się w wyliczeniach biegłego, wskazującego na naprawę pojazdu w nieautoryzowanym warsztacie, przy użyciu oryginalnych części zamiennych (wariant I).
W ocenie Sądu, skoro w toku postępowania nie ujawniono żadnych okoliczności, z których wynikałoby, że zamontowane w przedmiotowym samochodzie części i podzespoły podlegające wymianie były niefabryczne (nieoryginalne), oszacowania kosztów naprawy pojazdu należało dokonać przy uwzględnieniu cen części oryginalnych. Jedynie w takiej sytuacji, tj. poprzez naprawę samochodu częściami, jakie miał on zamontowane w momencie kolizji można mówić o przywróceniu pojazdu do stanu sprzed szkody.
Ponadto, w ocenie Sądu poszkodowany jest uprawniony do dokonania naprawy samochodu za pomocą części o najwyższej jakości. Wybór oryginalnych części zamiennych gwarantuje poszkodowanemu wysoką jakość montowanych części, odpowiedni poziom bezpieczeństwa jazdy oraz odpowiednią sprawność techniczną samochodu. Przyjęcie innych mierników w postaci cen części zamiennych o porównywalnej jakości równoznaczne byłoby z narzuceniem przez zakład ubezpieczeń poszkodowanemu sposobu naprawy uszkodzonego pojazdu, naruszałoby prawo do dokonania naprawy samochodu zgodnie z technologią zalecaną przez producenta pojazdu, a nadto narażałoby na obniżenie wartości pojazdu.
Ponieważ wysokość dochodzonej przez powoda kwoty mieściła się w kosztach wyliczonych przez biegłego, sąd nie analizował wariantu naprawy w autoryzowanym warsztacie (jeszcze wyższej). na marginesie tylko sąd zauważa, ze koszt ten mógłby zostać rozważony, gdyby pojazd do dnia zdarzenia był serwisowany w takim miejscu, lub w takim zakładzie został faktycznie naprawiony. Powszechnie wiadomą rzeczą jest, że autoryzowane serwisy stosują znacznie wyższe od przeciętnych stawki roboczogodzin. Ich przyznanie do zwrotu miałoby podstawy tylko w razie wykazania ich poniesienia. Inaczej bowiem mogłoby dojść do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego.
Biegły wyliczył, że odszkodowanie wypłacone w kwocie 10 921,71 zł nie pokryło szkody. Wyliczył on, że całkowity koszt naprawy pojazdu w nie autoryzowanym zakładzie naprawczym powinien wynieść kwotę 18 653,90 zł brutto, a więc o 7 732,19 zł więcej, niż wypłacił ubezpieczyciel sprawcy.
W efekcie sąd przyjął, że powodowi należy się kwota objęta żądaniem pozwu, mieszcząca się w powyższej różnicy, czyli 5 544,60 zł.
Nie ma znaczenia czy i gdzie powód naprawił pojazd, stąd zarzut pozwanego, że gdyby powód skorzystał z naprawy warsztacie współpracującym z pozwanym to zminimalizowałby koszt przywrócenia pojazdu do stanu i wartości sprzed szkody. Prawo wyboru warsztatu gdzie samochód zostanie naprawiony przysługuje poszkodowanemu. Prawo to nie narusza ani obowiązku poszkodowanego działania w celu minimalizacji szkody – art. 826 § 1 kc, nie stanowi również, w razie wyboru konkretnego warsztatu, przyczynienia się poszkodowanego do zwiększenia rozmiarów szkody – art. 362 kc.
W razie gdy pojazd nie byłby naprawiony, wówczas sąd ma obowiązek zastosować przeciętne, koszty związane z naprawą pojazdu, a nie skrajne, w interesie ubezpieczyciela jak najniższe.
Orzeczenie w zakresie odsetek sąd oparł na art. 817 § 1 kc z którego wynika, że ubezpieczyciel zobowiązany jest do likwidacji szkody w ciągu miesiąca, potem zobowiązany jest zapłacić odsetki ustawowe za opóźnienie.
Wobec faktu, że sąd uwzględnił żądanie pozwu w całości, zasądził od pozwanego na rzecz powoda całość kosztów procesu, w oparciu o art. 98 kpc.
Na koszty te złożyły się wpis 400,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika powoda 1817,00 zł i wynagrodzenie biegłego, na poczet którego zaliczkę w całości wpłacił powód – 750,00 zł.
Sąd zwrócił stronom nie wykorzystane zaliczki.